krzy-czy
14.11.22, 19:25
moja córka przez kilka dni bawiłe w lwowie.
załatwiała tam sprawę odebrania ukroskich książek
dla dzieci uchodźców w w polsce.
no i na granicy przestała 9 godzin.
nie było tam wielkich kolejek
ale ukroscy i wolscy pogranicznicy i celnicy
bardzo cenią swoją pracę.
pomalutku, powolutku, spokojniutko.
a że ludzi krew zalewa????
a kogo to obchodzi.
była zwykłym osobowym samochodem.