Dodaj do ulubionych

facet zahacza o emigrację - warto przeczytać

28.03.24, 12:55
wywiad z Markowskim
weekend.gazeta.pl/weekend/7,189996,30836398,michal-pawel-markowski-wyjechalem-z-polski-zeby-nie-czekac.html#s=BoxMMtImg1
...To, że droga do społeczeństwa obywatelskiego wiedzie jedynie przez dobrobyt, ...
Obserwuj wątek
    • szwampuch58 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 13:02
      Potwierdzam, warto
      • borrrka Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 13:16
        Żenująco głupia opinia:

        Wracają z zagranicy tylko ci, którym się nie powiodło, którzy tęsknią, którzy czuli się obco, którym nie starczało do wypłaty. Mnie się powiodło, w Ameryce zbudowaliśmy z żoną dom na przedmieściach Chicago, założyliśmy ogród i bibliotekę, żyjemy z dziećmi i zwierzętami, jest nam tu dobrze.

        Epatowanie "małą stabilizacją" za parę kopiejek jeszcze można znieść, ale uogólnienia bez sensu.
        Ja mam podstawy by napisać dokładnie odwrotnie i nie piszę o sobie - moi koledzy osiągneli w Bolandzie sukcesy o jckich ten obywatel może śnić.
        Howgh.
        • a.jej.rkoniak Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 13:51
          facet naruszył święty porządek?
          ty nie rozumiesz tego, o czym on pisze. to nie tylko sprawa pieniędzy.
          Już tu wspominałem, teraz bym wypierdalał z Polski szybciej niż z PRL.
          • borrrka Mowa o małej stabilizacji 28.03.24, 13:57
            Wielu ludziom dalece nie wystarcza budowa domku i bycie semi-detached suberbian pod Szikago.
            • vermieter Re: Mowa o małej stabilizacji 28.03.24, 14:04
              borrrka napisał:

              > Wielu ludziom dalece nie wystarcza budowa domku i bycie semi-detached suberbian
              > pod Szikago.
              >

              potrzebne jest forum świat, bez tego życie jest martwe
        • jorl11 Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 17:34
          borrrka napisał:


          > Ja mam podstawy by napisać dokładnie odwrotnie i nie piszę o sobie - moi koledz
          > y osiągneli w Bolandzie sukcesy o jckich ten obywatel może śnić.


          Ach te sukcesy w Posce. Moja qrwa/kochanka pracuje teraz w banku. I widzi konta swoich znajomych. Miedzy tym co opowiadaja ile zarabiaja a to co realnie im na konto przychodzi to wielka roznica. Oczywiscie klamia ze niby duzo wiecej zarabiaja jak realnie.

          Tak jak Ty borrka
          • malkontent6 Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 19:53
            jorl11 napisał:

            > Moja qrwa/kochanka pracuje teraz w banku. I widzi konta
            > swoich znajomych. Miedzy tym co opowiadaja ile zarabiaja a to co realnie im na
            > konto przychodzi to wielka roznica.

            Po pierwsze - Twoja kochanka nie powinna mówić o tym co widzi na kontach znajomych w banku. Za to może wylecieć z pracy

            Po drugie - nie jest pewne, że ludzie wszystkie pieniądze wkładają do jednego banku. Ludzie mają konta w różnych bankach a wielu inwestuje więc te pieniądze nie trafiają na konto bankowe. Ty tego nie rozumiesz, bo jesteś biedny.
            • boomerang Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 22:46
              > Ty tego nie rozumiesz, bo jesteś biedny.

              W samo sedno.
            • jorl11 Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 23:10
              malkontent6 napisał:


              > Po drugie - nie jest pewne, że ludzie wszystkie pieniądze wkładają do jednego b
              > anku.


              Nie drogi m6, oni opowiadaja ze maja wyzsza pensje jak w rzeczywistosci ja maja. I tylko o takich chodzi.
              I napewno firma nie placi im pensji dzielac ja na dwa rozne konta w roznych bankach.

              Znowu za trudne prawda?
              • malkontent6 Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 23:19
                jorl11 napisał:

                > I napewno firma nie placi im pensji dzielac ja na dwa rozne konta w roznych bankach.

                Powiedz tej swojej pani, że może trafić do więzienia za ujawnianie takich informacji.
                • jorl11 Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 23:35
                  malkontent6 napisał:


                  > Powiedz tej swojej pani, że może trafić do więzienia za ujawnianie takich infor
                  > macji.


                  Nie bede powtarzal Twoich glupot drogi m6. Wystarczy ze sam je czytam.
                  Dodam palancie ze nie mowi kto to jest.

                  A jak z dzieleniem pensji na rozne banki przez pracodawce? Robi sie tak naprawde?
                  • malkontent6 Re: Właśnie chciałem wkleić:) 29.03.24, 05:46
                    jorl11 napisał:

                    > A jak z dzieleniem pensji na rozne banki przez pracodawce? Robi sie tak naprawde?

                    W Polsce sporo ludzi dostaje część wypłaty oficjalnie a część "pod stołem". Wiem, że tego nie rozumiesz, bo Rosjanie nie oszukują ale w Polsce jest tak jak jest.
        • engine8t Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 19:28
          borrrka napisał:

          > Żenująco głupia opinia:
          >
          > Wracają z zagranicy tylko ci, którym się nie powiodło, którzy tęsknią, którz
          > y czuli się obco, którym nie starczało do wypłaty. Mnie się powiodło, w Ameryce
          > zbudowaliśmy z żoną dom na przedmieściach Chicago, założyliśmy ogród i bibliot
          > ekę, żyjemy z dziećmi i zwierzętami, jest nam tu dobrze.

          >
          > Epatowanie "małą stabilizacją" za parę kopiejek jeszcze można znieść, ale uogól
          > nienia bez sensu.
          > Ja mam podstawy by napisać dokładnie odwrotnie i nie piszę o sobie - moi koledz
          > y osiągneli w Bolandzie sukcesy o jckich ten obywatel może śnić.
          > Howgh.
          >

          Nalezaloby najpierw zdefiniowaac i poprzec mierzalnymi wartosciami pojecie "sukcesu" czy tego ze komus sie "powiodlo"
          A pozniej ocenic jaki procent sopleczenstwa ten sukces osiaga.
          I na koncu nalezaloby zapytac ludzi czy czuje sie ze odniesli w zyciu sukces i co oni przez to rozumeije czy czuja oraz jak sie to ma do powyzszej definicji.

          Ostatnio czytalem artykul gdzie fachowcy ocenili ile trzeba posiadac w USA aby byc uwaznym czy zaliczanym do grupy "bogatych". I fachowcy od finansow obliczyli ze ta wartoscia jest netto kwota powyzej $2.2M.
          A potem zapytano ludzi czy czuja sie bogaci i jesli tak to ile wg nich nalezy posiadac netto aby byc bogatym.
          I sie okazalo ze wg ludzi posiadani amajtaku ponad $550k kwalifikuje ich juz to tego ze czuja sie bogaci.
          A staystyki pokazuja ze srednia wartosc jaka posiadaja amerykanie to $750k.
          A wiec nawet ludzi posiadjacy majatek ponizej sredniej czuja sie bogaci.
          No i stystyki mowia ze pnad 8% amerykanow (28 milionow) posiada majetek wart $1M+

          Sprobuj z tego wyciagnac jakies wnioski i porownania ktore maja sens :)
          • malkontent6 Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 20:08
            engine8t napisał:

            > Nalezaloby najpierw zdefiniowaac i poprzec mierzalnymi wartosciami pojecie "sukcesu" czy tego ze komus sie "powiodlo"

            No właśnie, co jest sukcesem?


            > I fachowcy od finansow obliczyli ze ta wartoscia jest netto kwota powyzej $2.2M.

            Tak, ale te $2 miliony nie mogą leżeć na koncie w banku. Powinny być mądrze zainwestowane. My dość wcześnie zaczęliśmy pchać pieniądze na giełdę i teraz, po wielu latach żyjemy spokojnie. Przez pewien czas mieliśmy dwa domy, w jednym mieszkaliśmy a drugi wynajmowaliśmy lokatorom. Przed emeryturą kupiliśmy następny dom na Florydzie a późnie te dwa sprzedaliśmy.
          • borrrka Nie ma jednej definicji 'sukcesu" 28.03.24, 21:53
            Znam paru ludzi z pierwszej setki najbogatszych Polaków i z 80% z nich nie zamieniłbym się na życiową karierę.
            Bo ta "kariera" ma nie tylko przynosić kasę, ale szeroko rozumiany fun.

            Dlatego wyjątkowo głupie jest stwierdzenie, iż wrocili tylko przegrani.
            • malkontent6 Re: Nie ma jednej definicji 'sukcesu" 28.03.24, 22:20
              borrrka napisał:

              > Dlatego wyjątkowo głupie jest stwierdzenie, iż wrocili tylko przegrani.

              Tak, to jest dość dziwna wypowiedź.

              Znam tylko dwa małżeństwa, które całkowicie wróciły do Polski. Mam na myśli to, że zlikwidowali tutaj wszystko i się przenieśli. My kupiliśmy w Warszawie mieszkanie więc mamy swoje miejsce, z którego korzystamy ale nasze życie jest tutaj. Mamy tu córkę i dwoje wnucząt więc raczej na stałe do Polski nie wrócimy.
              • jorl11 Re: Nie ma jednej definicji 'sukcesu" 28.03.24, 23:38
                malkontent6 napisał:


                > My kupiliśmy w Warszawie mi
                > eszkanie więc mamy swoje miejsce, z którego korzystamy


                Nie klam. Wynajmujecie to mieszkanie aby dolozyc troche do zycia.
                I jakbyscie tam pojechali przeciez nie mozecie sie ludziom wpakowac do mieszkanie.
                A kupiliscie je jak wystarczylo pare tys 4 aby kupic.
                • malkontent6 Re: Nie ma jednej definicji 'sukcesu" 29.03.24, 01:59
                  jorl11 napisał:

                  > Nie klam. Wynajmujecie to mieszkanie aby dolozyc troche do zycia.

                  Nie.

                  > A kupiliscie je jak wystarczylo pare tys 4 aby kupic.

                  Nie.
                  • 1.melord Re: Nie ma jednej definicji 'sukcesu" 29.03.24, 05:07
                    malkontent6 napisał:

                    > jorl11 napisał:
                    >
                    > > Nie klam. Wynajmujecie to mieszkanie aby dolozyc troche do zycia.
                    >
                    > Nie.

                    jorl nie moze zrozumiec,ze mozna cos kupic na wlasnosc...nawet qrfe wynajmuje.
                    • a.jej.rkoniak Re: Nie ma jednej definicji 'sukcesu" 29.03.24, 05:29
                      on leczy kompleksy, stąd agresja
              • borrrka Rozsądni ludzie podejmują rozważne decyzje 29.03.24, 00:30
                I ja, wracając do Polski, robiłem to nad wyraz rozważnie.
                Ale uczciwie - nie wiem, czy dziś bym się zdecydował.
                Była to doskonała decyzja, ale miałem trzydzieści parę lat mniej...
                • malkontent6 Re: Rozsądni ludzie podejmują rozważne decyzje 29.03.24, 02:05
                  borrrka napisał:

                  > I ja, wracając do Polski, robiłem to nad wyraz rozważnie.
                  > Ale uczciwie - nie wiem, czy dziś bym się zdecydował.
                  > Była to doskonała decyzja, ale miałem trzydzieści parę lat mniej...

                  Ja nigdy niw wykluczałem powrotu do Polski ale też nie planowałem tego. Wzbudzałem tym zdziwienie wielu znajomych, bo byli przekonani, że my tu w Hameryce oszczędzamy każdego dolara, żeby na emeryturę wrócić do Warszawy.

                  Znajomi zaczęli zmieniać zdanie, gdy nas tu odwiedzali. Zobaczyli, że my tu normalnie żyjemy a co najdziwniejsze - nie mieszkamy w polskiej dzielnicy!
                  • engine8t Re: Rozsądni ludzie podejmują rozważne decyzje 29.03.24, 02:55
                    malkontent6 napisał:


                    > Ja nigdy niw wykluczałem powrotu do Polski ale też nie planowałem tego.
                    >

                    Ja podobnie tylko ze powrot do Polski byl opcja na samym koncu kiedy juz wszystkie inne by nie byly do zaakceptowania. W Polsce mozna wprawdzie zyc "bogato" ale niestety nie wygodnie, swobodnie i komfortowo wg naszych przyzwyczjen. Moznna by sie przyzwyczaic ale pytanie - po co i jakim kosztem?
                    I teoretycznie to ciagle prawda z tym ze prawdopodobienstwo tej opcji maleje z kazdym miesiacem glownie ze wzgledu na pogarszajaca sie sytuacje w Polsce i EU.
                    Pomiedzy tym nierealnym programem Zielonym i koniecznosci przestawienia gospodarki krajow EU na cele obronne - i te wojenne i obrone cywilna, oraz ryzyka konfliktu z sasiadami przez lata to nawet nie trzeba sie znac na ekonomii aby przewidywac ze dobrze to tam juz bylo jak byl spokoj, pokoj i tani gaz. Ale to sie nie skonczylo i o poprawie jakosci zycia w najblizszym czasie mozna tylko marzyc nawet jak nie dojdse do powaznego konfliktu zbrojnego . A to niestety kosztuje i pociagnie za soba problemy i ekonomoczne i spoleczne poniewaz brac sie bierze latwo ale jak bedzie trzeba z tego darmowego zrezygnowc i jeszcze w imie solidarnosci i wspomozenia innych zasisnac pasa (o szkoleniu obronnym czy poborze wojskowym nie wspomne) to nie przejdzie to latwo.
                    Kwestia wiec nie CZY ale w jakim stopniu i jak szybko EU poleci w dol po rowni pochylej i jak daleko jest tam do dna.
                    O np www.youtube.com/watch?v=iKaCgOkvuYk
                    • malkontent6 Re: Rozsądni ludzie podejmują rozważne decyzje 29.03.24, 05:49
                      engine8t napisał:

                      > Ja podobnie tylko ze powrot do Polski byl opcja na samym koncu kiedy juz wszyst
                      > kie inne by nie byly do zaakceptowania. W Polsce mozna wprawdzie zyc "bogato" a
                      > le niestety nie wygodnie, swobodnie i komfortowo wg naszych przyzwyczjen.

                      O to chodzi. :)
                  • 1.melord Re: Rozsądni ludzie podejmują rozważne decyzje 29.03.24, 05:05
                    malkontent6 napisał:

                    > Ja nigdy niw wykluczałem powrotu do Polski ale też nie planowałem tego.

                    Wiekszosc emigrantow kiedys o tym myslalo(mysli)...na emeryture do Polski?
                    W pewnym momencie rozwazalem opcje pol roku w Polsce(wiosna ,lato) pol w AU,podobnie(rozne strefy klimatyczne)
                    Pomimo,ze latam do Polski co roku od wielu lat,po 2-3 miesiacach mam juz dosc i chce wracac do AU,wiec ta opcja upadla.(mam wlasne mieszkanie w W-wie)

                    Rozne sa przyczyny powrotow na emeryture do Polski.

                    Glowna to samotnosc...znajomi zaczynaja powazniej chorowac,czesc wymiera, kontakty towarzyskie rowneiez zamieraja,czlowiek obija sie po chalupie i nie ma do kogo geby otworzyc.(oprocz zony ale lepiej nie otwierac)
                    Dzieci maja swoje zycie i problemy,dla rodzicow coraz mniej czasu,wnuczki dorastaja, hmm...tez maja juz wlasne zycie i dziadkowie nie sa juz potrzebni do szczescia.
                    W Polsce wracaja do naturalnego jezyka w ktorym moga porozumiec sie z kazdym i wszedzie bez problemow.

                    Finansowe...latwiej zyc z emerutury amerykanskiej/kandyjskiej,australijskiej w Polsce niz u siebie w kraju.
                    Sprzedadza dom/mieszkanie i za 1/4-1/3 kupia podobne w Polsce...sporo zostaje na dobre zycie,podroze jesli zdrowie dopisuje ,czy nawet na dobra opieke lekarska ,lub w ostatecznosci dobry nursing home,czego wykluczyc nie mozna.
                    Uwazam,ze kazdy powinien decydowac samodzielnie,rozpatrzyc wszystkie ZA i PRZECIW nie sugerowac sie opiniami innych.
                    • a.jej.rkoniak Re: Rozsądni ludzie podejmują rozważne decyzje 29.03.24, 05:28
                      a i do kościoła bliżej...
                      miałem tutaj paru relos, jeden twierdził, że tutaj ziemia pachnie inaczej niż w Polsce
                      zapewne miał rację, pomimo to, zmarło mu się tutaj
                      pierwszy - jaka samotność? idziesz do sklepu, biblioteki, do chłopskiej szopy i pogadasz do woli. Ostatni numer New Scientist rozwodzi się nad problemem samotności... jak znajdziesz sobie zajęcie, to ci ludzie mniej potrzebni, a na forum zawsze możesz poprzeć Związek Radziecki.
                      • 1.melord Re: Rozsądni ludzie podejmują rozważne decyzje 29.03.24, 06:08
                        Ja jestem czlowiek towarzyski i lubie przebywac z ludzmi...sam nawet piwa nie wypije nie mowiac o czyms mocniejszym.
                        W Polsce mam siostre o 10 lat mlodsza i obijam sie glownie wsrod jej(moich teraz) znajomych,ktorzy maja jeszcze ochote gdzies wyskoczyc(w czerwcu w 6 osob jedziemy na dwa tyg.do Toskanii),cos zobaczyc,pobradziazyc,wypic cokolwiek a moze ciut wiecej....poki jeszcze zdrowie dopisuje.
                        Moi znajomi w AU generalnie na nic nie maja ochoty...zdziadzieli okropnie
                        W domu(AU) szwedam sie po domu/ogrodzie ciagle niby czyms zajety ,czas ucieka a ja dalej w "lesie" z tym co niby zaplanowalem do zrobienia.
                    • malkontent6 Re: Rozsądni ludzie podejmują rozważne decyzje 29.03.24, 05:53
                      1.melord napisał(a):

                      > Pomimo,ze latam do Polski co roku od wielu lat,po 2-3 miesiacach mam juz dosc i
                      > chce wracac do AU,wiec ta opcja upadla.(mam wlasne mieszkanie w W-wie)

                      U nas jest tosamo.

                      > Glowna to samotnosc...znajomi zaczynaja powazniej chorowac,czesc wymiera
                      > , kontakty towarzyskie rowneiez zamieraja,czlowiek obija sie po chalupie i nie
                      > ma do kogo geby otworzyc.

                      W Polsce też rodzina i znajomi wymierają. Straciłem sporo ludzi z lat młodości...


                      > W Polsce wracaja do naturalnego jezyka w ktorym moga porozumiec sie z kazdym i
                      > wszedzie bez problemow.

                      Po angielsku mówię swobodnie. Z Polskim akcentem ale bez problemów.


                      > Finansowe...latwiej zyc z emerutury amerykanskiej/kandyjskiej,australijskiej w
                      > Polsce niz u siebie w kraju.

                      Nie narzekam na swój standard życia w USA.
                      • 1.melord Re: Rozsądni ludzie podejmują rozważne decyzje 29.03.24, 06:52
                        malkontent napisal:


                        moja odp nie byla personalnie skierowana do ciebie jedynie rozwinalem temat jak inni ludzie to widza(powrot do Polski)


            • engine8t Re: Nie ma jednej definicji 'sukcesu" 29.03.24, 01:12
              borrrka napisał:

              > Znam paru ludzi z pierwszej setki najbogatszych Polaków i z 80% z nich nie zami
              > eniłbym się na życiową karierę.
              > Bo ta "kariera" ma nie tylko przynosić kasę, ale szeroko rozumiany fun.
              >

              > Dlatego wyjątkowo głupie jest stwierdzenie, iż wrocili tylko przegrani.

              Tzn w tym jest nie 100% ale duzo racji kiedy sie wlasciwie zdefiniuje "przegranych".
              Przegranymi moga sie czuc nap wszyscy ci ktorym sie w zyciu nie spelnily marzenia czy oczekiwania.
              I teraz wszytko zalezy od tego jakie mieli te marzenia czy oczekiwania.

              Pamietajmy ze w USA wygrywa tylko piwrwszy an mecie... srebrny i brazowy medal to medale pocieszenia za przegrana pozycje :)

              I to czy sie odnioslo "sukces" i czy chce sie wracac czy nie to nie zalezy tylko od ilosci kasy ale jest to bardzo inwywidualna decyzja zyciowa.

              Ja np uwazam ze mialem wspaniala kariere zawodowa poniewaz zawsze robilem to co lubilem i czulem sie jak chlopczyk w sklepie zabawkowym a do tego za to mi niezle placone. A jak przestawalo mnie to cieszyc to zmianialem zabawki albo sklep zabawkowy :)

              A jak juz wogole przestalo mnie to cieszyc to ... przeszedlem na wczesna emeryture :)
              Kiedy mnie pytaja co bym chcial robic kiedy mialbym zaczynac swoja kariere od nowa?
              To odwiedz jest szybka i prosta - to samo - i to bez wzgledu na to czy bym wiedzial czy nie jak sie kariera i zycie potoczy.


        • malkontent6 Re: Właśnie chciałem wkleić:) 28.03.24, 20:13
          borrrka napisał:

          > moi koledzy osiągneli w Bolandzie sukcesy o jckich ten obywatel może śnić.

          Niektórzy moi koledzy też osiągnęli sukcesy finansowe w Polsce ale innym jakoś kiepsko się żyje.

          Podobnie jest w USA. Większość moich znajomych żyje na przyzwoitym poziomie ale znam takich, którym coś kiedyś źle poszło i narzekają.
      • privus Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 21:26
        Nie on pierwszy olał parafialne rządy w tym kraju.
    • malkontent6 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 16:39
      Polecam komentarze pod tym artykułem. Świetna zabawa.
      • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 00:02
        poleciłem żonie i sobie podyskutowaliśmy na przykładzie naszej rodziny
    • jorl11 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 17:32
      Poczytalem tego palanta. Jego zdanie ze nie lubi kapitalizmu ze jest za socjalizmem. Nic dziwnego bo pracuje cale zycie jak komunista bo na panstwowych posadach.
      Udalo mu sie zalapac na uni w USA, mysle ze malo zarabia i slusznie no ale ma nie kapitalistyczna a komunistyczna robote. Jego fach to wodolejstwo bo jakies literatury to moze troche konieczne ale zlo.


      Cytat stamtad:

      Mnie się powiodło, w Ameryce zbudowaliśmy z żoną dom na przedmieściach Chicago, założyliśmy ogród i bibliotekę, żyjemy z dziećmi i zwierzętami, jest nam tu dobrze.

      Hmm.. widze ze poza profesorowaniem jest dobrym majsterkowiczem. Bo dom zbudowal. Wlasnymi rekoma w sporym stopniu.

      Ciekawe jako kto pracuje jego zona? Tez naukowiec od wodolejstwa jak on? Czy zapycha w prymitywnej robocie? Czemu sie nie pochwalil tym?
      • malkontent6 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 19:56
        jorl11 napisał:

        > Hmm.. widze ze poza profesorowaniem jest dobrym majsterkowiczem. Bo dom zbudowa
        > l. Wlasnymi rekoma w sporym stopniu.

        Jak znam życie facet wynajął firmę do budowy domu. Samemu trudno jest coś takiego zrobić. Ty tego nie rozumiesz, bo za Twoje mieszkanie płaci Wohnungsamt.
        • privus Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 21:32
          W Polsce tego by nie zrobił, a więc i w tym zakresie sukces osiągnął.
        • jorl11 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 23:07


          malkontent6 napisał:


          > Jak znam życie facet wynajął firmę do budowy domu. Samemu trudno jest coś taki
          > ego zrobić.

          Widze jeden komunista zaraz drugiego popiera. Komunisci bo jak Ty drogi m6 i on "pracuje" w panstwowej robocie.


          dalej ja napisalem wyzej:

          jorl11 napisał:
          > Hmm.. widze ze poza profesorowaniem jest dobrym majsterkowiczem. Bo dom zbudowa
          > l. Wlasnymi rekoma w sporym stopniu.


          A wiec nie napisalem ze sam dom wlasnymi rekoma zbudowal a to ze w sporym stopniu.
          Za trudne, prawda?


          A jak ja znam wasze polako jankesowskie zycie to kupil ruine i glownie sam remontowal.

          Znowu za trudne prawda drogi m6?
          • malkontent6 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 23:22
            jorl11 napisał:

            > A wiec nie napisalem ze sam dom wlasnymi rekoma zbudowal a to ze w sporym stopniu.

            Mało prawdopodobne. Raczy wynajął firmę do całej roboty.


            > A jak ja znam wasze polako jankesowskie zycie to kupil ruine i glownie sam remontowal.

            Facet napisał, że wybudował dom więc powinniśmy się tego trzymać.
            • jorl11 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 23:44
              malkontent6 napisał:


              > Facet napisał, że wybudował dom więc powinniśmy się tego trzymać.


              Co Polak z Jankesowa powie o swoich majatkach to przeciez prawie 100% klamstwa.
              A wiec ja sie niczego trzymac nie bede.
              • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 01:05
                Ty się lepiej trzymaj pędzla, bo drabina leci.
              • malkontent6 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 02:09
                jorl11 napisał:

                > Co Polak z Jankesowa powie o swoich majatkach to przeciez prawie 100% klamstwa.

                Sam przyznajesz, że to prawie 100% kłamstwa więc trochę prawdy w tym jest.
            • engine8t Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 01:18
              malkontent6 napisał:


              > Facet napisał, że wybudował dom więc powinniśmy się tego trzymać.

              A ja dla pewnosci bym zapytal czy on wybudowal ten dom w znaczeniu amerykanskim - Home czy House?
      • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 00:08
        gdybyś był Polakiem, to byś wiedział, że zbudować dom można samemu lub przez firmę budowlaną
        twoje pojęcie o języku jest znikome, jedynie przypeirdalać się potrafisz, każdemu przypinając łatkę
        piramido radzieckiego intelektu
        ile zarabia profesor na amerykańskim uniwersytecie dowiesz się z oficjalnych danych dostępnych przez internet
        ten który ze mną studiował ma ok 250 tys rocznie i nie są to jedyne dochody
        idź lutuj te swoje tranzystory radzieckie, największe na świecie
        • malkontent6 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 02:11
          a.jej.rkoniak napisał(a):

          > ile zarabia profesor na amerykańskim uniwersytecie dowiesz się z oficjalnych danych dostępnych przez internet

          Jorl jest komsomolcem więc za chwilę napisze, że ten facet nie jest profesorem lecz zdrapuje na tym uniwersytecie azbest.
    • senioryta13 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 20:37
      Facet jest obywatelem USA, ale glosowal na Tuska. (??? pomieszanie z poplataniem))
      W Hameryce nie bedzie glosowal na Trumpa, Bidena nie lubi, ale jego stan lewacki wiadomo na kogo bedzie glosowal. Ci ludzie, chociaz panstwo im tonie, (nie wierze, aby tego jeszcze nie dostrzegli), wiedza, ze i tak beda glosowac na komunistow. Co za wiara, pojda za nia nawet do piekla ale i pociagna jeszcze innych za soba.
      Marek, zamiast postarac sie zrozumiec polityke Hameryki, siedzi jeszcze umyslem w Polsce. (Szkodzi obywatelom i Hameryki i Polski)
      • privus Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 21:33
        A ktoś poszedł już do tego piekła :)
        • senioryta13 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 22:32
          privus napisał:

          > A ktoś poszedł już do tego piekła :)

          sa 2 wojny, wiele ofiar.
          • 1.melord Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 03:43
            90% tego wywiadu to belkot zamulajacy rzeczywistosc tak amerykanska jak i polska.


            Prof. wyartykuowal by sie przypodobac jedynej slusznej obecnej wladzy(mozna napisac wywiad sponsorowany)

            >> Polskę trzeba koniecznie odchłopić,

            Sam przyznaje, ze z chlopow i na wies wrocil? .....dom,zwierzatka,ogrodek w nim pewnie sadzi kapuste i ziemniaki by ewentualny nastepny kryzys przetwac.
            Wiec Polske nalezy odchamic ale w hameryce to na wies mozna wrocic i do chamstwa nie zalicza.


            >>dzieciaki mogą latać bezpiecznie po ulicach

            Wiec dzieci prof. ulica bedzie wychowywac?
            W Polsce wiadomo to obciach ale w Ameryce...wolny kraj,kazdy wychowuje dzieci jak chce a ulica najlepiej.

            Uczynni kelnerzy,usmiechy i pozdrawiajacy sie ludzie na ulicach US i wiele innych bzdur.


            No i wybory do wladz w Polsce...oczywiscie na Tusku gdyz to jego amerykanski (obywatel) obowiazek.
            Profesor z wieloma publikacjami a nie wie,ze glosy Polakow zza granicy ida do jednego wspolnego worka - okregu wyborczego W-wy.
            Tam jednynka byl "spadochroniarz" z Sopotu,wiec te kikadziesiat tys glosow nie mialo wiekszego znaczenia.
            Dlatego tez powinni zabronic glosowania Polakom mieszkajacym na stale poza granicami Polski by takich idiotyzmow nie wypisywali,nie dzielili jeszcze bardziej narodu poslugujac sie nawiedzonymi "wyksztalciuchami"

            Na koniec przyznam ,ze z jednym jego wywodow sie zgadzam-rodzial kosciola od Panstwa.
            Do nauki religii sa koscioly,plebanie domy parafialne a nie panstwowe szkoly(z ocenami)
            Koniec z Konkordatem i innymi funduszami koscielnymi.
            • senioryta13 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 06:18
              1.melord napisał(a):
              > Sam przyznaje, ze z chlopow i na wies wrocil? .....dom,zwierzatka,ogrodek w nim
              > pewnie sadzi kapuste i ziemniaki by ewentualny nastepny kryzys przetwac.
              > Wiec Polske nalezy odchamic ale w hameryce to na wies mozna wrocic i do chamstw
              > a nie zalicza.

              On tak naprawde nie mial jeszcze kontaktu z prawdziwa Ameryka, ta niewyksztalcona, tylko uniwerek i ogrodek. Tacy nie powinni glosowac, czynia tylko krzywde tubylcom.
              • engine8t Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 17:36
                senioryta13 napisał:

                > 1.melord napisał(a):
                > > Sam przyznaje, ze z chlopow i na wies wrocil? .....dom,zwierzatka,ogrodek
                > w nim
                > > pewnie sadzi kapuste i ziemniaki by ewentualny nastepny kryzys przetwac.
                > > Wiec Polske nalezy odchamic ale w hameryce to na wies mozna wrocic i do c
                > hamstw
                > > a nie zalicza.
                >
                > On tak naprawde nie mial jeszcze kontaktu z prawdziwa Ameryka, ta niewyksztalco
                > na, tylko uniwerek i ogrodek. Tacy nie powinni glosowac, czynia tylko krzywde
                > tubylcom.
                >

                No i on prowadzi Katedre Studiow Polonistycznych
                Zona zas - Rosilie Pecoraro, Katedre Studiow Latynowskich i Wloskich na UIC

                Czyli oboje "edukuja" ta czesc spoleczenstwa ktore kocha socjalizm, lewice i zwiazki zawodowe.
                • vermieter Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 18:20
                  engine8t napisał:

                  > No i on prowadzi Katedre Studiow Polonistycznych
                  > Zona zas - Rosilie Pecoraro, Katedre Studiow Latynowskich i Wloskich na UIC
                  >
                  > Czyli oboje "edukuja" ta czesc spoleczenstwa ktore kocha socjalizm, lewice i zw
                  > iazki zawodowe.

                  nie ty pierwszy nie lubisz wykształciuchów, Gomułka też wolał ciemniaków
                  • engine8t Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 19:17
                    vermieter napisał(a):

                    > engine8t napisał:
                    >
                    > > No i on prowadzi Katedre Studiow Polonistycznych
                    > > Zona zas - Rosilie Pecoraro, Katedre Studiow Latynowskich i Wloskich na
                    > UIC
                    > >
                    > > Czyli oboje "edukuja" ta czesc spoleczenstwa ktore kocha socjalizm, lewic
                    > e i zw
                    > > iazki zawodowe.
                    >
                    > nie ty pierwszy nie lubisz wykształciuchów, Gomułka też wolał ciemniaków

                    Widac ze swoj swojego zna i popiera.
      • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 23:59
        nie tragizuj, zlewaczenie w USA się skończy
        byle za bardzo w prawo nie poszło, polityka w USA jest wielowątkowa i on o tym wyraźnie napisał
        podobnie jak on, nie opiedalam naszego PM o politykę, bo nie posłucha, ale do lokalnego zarządu miejskiego pisuję często, głównie krytycznie
        oprócz oceny chłopskiego charakteru Polaków, celnie określił rolę czarnej sotni
        • senioryta13 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 00:55
          a.jej.rkoniak napisał(a):

          > nie tragizuj, zlewaczenie w USA się skończy

          Cytuje Pana Marka :
          "Ameryka może gnić od głowy, czyli Białego Domu, i może gnić w czerwonych stanach, ale w demokratycznie i liberalnie rządzonych miasteczkach życie nabiera prawdziwego wspólnotowego charakteru."

          Zgadzasz sie z nim?
          Szkoda, ze nie napisze, nie zainteresuje sie tym, jak wygladaja miasta rzadzone przez lewactwo/demokratow.
          Niech w dniu wyborow siedzi lepiej w domu, lub niech bardziej przylozy sie do zrozumienia polityki hameryjanskiej.
          Jego dom, szybko moze stracic na wartosci, gdyz wlasnie teraz w demokratycznych stanach przechodzi prawo, aby w poblizu domkow jaki on sobie wybudowal, budowac bloki dla biedoty, oj szybko mu sie raj moze skonczyc, jesli tylko zle zaglosuje.
          • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 02:04
            nie mieszkam w Stanach, ale wiele waszych problemów jest i u nas, rządzi partia pracy
            wycofali się z dekryminalizacji narkotyków, kiedyś dadzą policji więcej pola do manewru
            o gniciu to jak raz ma rację, piszą o tym nawet lewicowe gazety amerykańskie
            • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 03:05
              > Nie chciałbym by moje dzieci były: proboszczem, politykiem lub prostytutką. Oni żerują na innych i nie wolno im ufać. Każdy kto twierdzi, że chce ci zrobić dobrze jest podejrzany.

              Do twojej sygnaturki dorzuciłbym jeszcze prawników. Mnie udało się przejść przez życie bez korzystania z ich pomocy i mam nadzieję że tak już zostanie. Odpukać.
              • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 03:49
                zależy jaki prawnik, córka jest prawnikiem firmowym (corporate lawyer), jest w zarządzie bardzo dużej firmy
                na sali rozpraw jej nie zobaczysz
                w każdym zawodzie są czarne owce, osobiście za prawnikami dostępnymi zwykłym ludziom też nie przepadam
                to wina systemu obowiązującego w kraju; dodaj jeszcze lekarzy specjalistów i dentystów drenujących kieszenie pacjentów.
                • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 05:49
                  Prawnik w firmie giełdowej się przydaje na wypadek gdyby niezadowoleni akcjonariusze wnieśli przeciwko firmie pozew zbiorowy (class action).
              • engine8t Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 05:47
                boomerang napisał:

                > > Nie chciałbym by moje dzieci były: proboszczem, politykiem lub prostyt
                > utką. Oni żerują na innych i nie wolno im ufać. Każdy kto twierdzi, że chce ci
                > zrobić dobrze jest podejrzany.

                >
                > Do twojej sygnaturki dorzuciłbym jeszcze prawników. Mnie udało się przejść prze
                > z życie bez korzystania z ich pomocy i mam nadzieję że tak już zostanie. Odpuka
                > ć.

                A ja to uwazam ze w kazdej rodzinie powinien byc lekarz, prawnik i ksiadz i to zalatwi wszystkie powazne problemy.
                • senioryta13 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 06:11
                  engine8t napisał:
                  > A ja to uwazam ze w kazdej rodzinie powinien byc lekarz, prawnik i ksiadz i to
                  > zalatwi wszystkie powazne problemy.


                  Ty jak zawsze praktyczny.
                  • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 06:18
                    Zupełnie nie rozumiem po co ksiądz.
                    • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 13:04
                      ktoś musi utrzymywać rodzinę w ciężkich czasach
                    • engine8t Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 16:47
                      boomerang napisał:

                      > Zupełnie nie rozumiem po co ksiądz.

                      Jak to po co?
                      Po pierwsze, Ksiadz to darmowy shrink ktory nam pomoze wylezc ze stresow ktore nas dobijaja.
                      Ten na pewno ci nie wciska tego ze to nie ty jestes winien ze masz problemy ale cala reszta otoczenia co mniej wiecej znaczy ze to nie ty powiniens byc leczoony - ale od cibie kase bierze??
                      Mowi ci zes grzesznik i "pieklo" cie czeka (tu na ziemi) , ale jak za grzechy zalujesz to ci odpusci ale masz sie zmienic, pokute odprawic i nie grzeszyc wiecej.
                      No i dzieci ochrzci, slub da, o 10 przykazanich przypomni, do medytacji (modlitwy nakloni) a i o pochowek zadba.. czy tez wyleczy ze wszytkiego tego z czego cywilna medycyna nie potrafi.

                      Ja tam ksiezy szanuje i lubie z nimi rozmawiac i wekszsc z nich sa clakiem fajni ludzie.
                • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 13:03
                  "lekarzu, ulecz się sam"
                  zasada dla prawników, nie bronic się we własnej sprawie
            • senioryta13 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 03:11
              a.jej.rkoniak napisał(a):

              > , rządzi partia
              > pracy
              > wycofali się z dekryminalizacji narkotyków, kiedyś dadzą policji więcej pola do
              > manewru
              > o gniciu to jak raz ma rację, piszą o tym nawet lewicowe gazety amerykańskie

              Nic nie rozumiesz, gnija miasta zarzadzane przez lewactwo i plona rowniez, to oni nie chca policji, to oni otworzyli granice, to oni chca sie pozbyc opozycji, to oni pozwalaja na rabunki w sklepach, to oni oprozniaja wiezienia z kryminalistow...
              Zrozumiales teraz?
              • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 03:53
                masz ciężki okres? ja to wiem, ja to rozumiem, ja czytuję prasę amerykańska, która to opisuje
                widuję zdjęcia degeneratów na chodnikach itd
                wiem o Portland, NY ..Kalifornii - LA, SF
                to ty nie rozumiesz mego pisania, winę biorę na siebie, jak ruski ambasador na przyjęciu ....
                • senioryta13 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 04:43
                  a.jej.rkoniak napisał(a):

                  > ja to wiem, ja to rozumiem, ja czytuję prasę amerykańska, kt
                  > óra to opisuje
                  > widuję zdjęcia degeneratów na chodnikach itd
                  > wiem o Portland, NY

                  Ja wiem, ze ty to rozumiesz, ale probujesz wybielac Pana profesora, ktory jest w bledzie.
                  To wszystko jest zasluga wlasnie demokratow.
                  Polecam przeczytac jeszcze raz cytat pana Marka. W obecnej sytuacji glosowac na lewactwo, to jak skoczyc glowka do kaluzy.(??)
                  W Ameryce, jesli pracujesz, to nie sztuka kupic dom. Ja nawet sarenki mialam;)
                  • senioryta13 Re: errata 29.03.24, 04:47
                    senioryta13 napisał:

                    > a.jej.rkoniak napisał(a):
                    >
                    > > ja to wiem, ja to rozumiem, ja czytuję prasę amerykańska, kt
                    > > óra to opisuje
                    > > widuję zdjęcia degeneratów na chodnikach itd
                    > > wiem o Portland, NY
                    >
                    > Ja wiem, ze ty to rozumiesz, ale probujesz wybielac Pana profesora, ktory jest
                    > w bledzie.
                    > To wszystko jest zasluga wlasnie demokratow.
                    > Polecam przeczytac jeszcze raz cytat pana Marka. W obecnej sytuacji glosowac na
                    > lewactwo, to jak skoczyc glowka do kaluzy.(??)
                    > W Ameryce, jesli pracujesz, to nie sztuka kupic dom. Ja nawet sarenki mialam;)


                    "zasluga" oczywiscie w cudzyslowie.
                  • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 05:38
                    qrva, ja go nie wybielam, ja przyswoiłem spora część zgodną z moim postrzeganiem, zaproponowałem żonie, by przeczytała...
                    jak raz jestem od centrum w prawo i na lewiznę nigdy nie głosowałem i nie zagłosuję.
                    Moim zdaniem światu zagraża woke, lewizna opisana w ksiązce H Pluckrose i J Lindsay'a - Cynical Theories ...ISBN 9781800750067.
                    Dla mnie ani demokraci, ani republikanie nie są do przyjęcia.Podobnie mam kłopoty z głosowaniem w Australii, bo nawet liberałowie są zbyt różowi, zieleni, czasem czerwoni.
                    Były PM Turnbull przykładem. W dodatku ta lewizna sączy się z usiakowa do Australii....
                    • senioryta13 Re: to masz problem 29.03.24, 06:01
                      a.jej.rkoniak napisał(a):
                      > Dla mnie ani demokraci, ani republikanie nie są do przyjęcia.

                      Noooo wreszcie sie wyjasnilo. Z tych dwojga nalezy jednak kogos wybrac.
                      Na 'no labols', (niezalezni) to ci po srodku, jest ich zbyt malo i oni nie sa jeszcze partia, czy cos kolo tego.
                      My jednak musimy wybrac jednego., a tu taki z Polski przyjezdza, siedzi na uniwersytecie, nie rozumiejacy kapitalizmu nic a nic i chwali sie, ze on demokrata, ( dookola niego tylko tacy sa, niech by tylko sprobowal byc inny, od razu wylatuje). Glowe trzyma w Polsce, zyje jej sprawami, wladza, polityka i niestety nie ma czasu zrozumiec problemow Ameryki. sorry.
      • engine8t Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 01:22
        senioryta13 napisał:

        > Facet jest obywatelem USA, ale glosowal na Tuska. (??? pomieszanie z poplatanie
        > m))
        > W Hameryce nie bedzie glosowal na Trumpa, Bidena nie lubi, ale jego stan lewack
        > i wiadomo na kogo bedzie glosowal. Ci ludzie, chociaz panstwo im tonie, (nie wi
        > erze, aby tego jeszcze nie dostrzegli), wiedza, ze i tak beda glosowac na komun
        > istow. Co za wiara, pojda za nia nawet do piekla ale i pociagna jeszcze innych
        > za soba.
        > Marek, zamiast postarac sie zrozumiec polityke Hameryki, siedzi jeszcze umyslem
        > w Polsce. (Szkodzi obywatelom i Hameryki i Polski)
        >

        Typowy lewacki pracownik uniwersytecki a do tego pisarz i filozof, wiec czego mozna wiecej oczekiwac?
        Wszytko w Polsce jest zle i Polakiem sie nie czuje ale na Tuska glosowal a w USA jest mu dobrze ale amerykaninem tez sie nie czuje jednak bedzie glosowal przeciw Trumpowi.
        Kim wiec jest i kim sie czuje? Chyba tylko mezem portorykanskiej zony i mieszkancem Chicago suburbs?
        • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 03:54
          on się skoncentrował na wadach, taka polska przypadłość
          ja w jego wypowiedzi widzę więcej zalet niż wad/błędów
    • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 23:35
      Ten Markowski jest rzeczywiście z chłopstwa. Powinien ujawnić jak nazywał się jego przodek zanim zaczęli go nazywać Markowski, no ale tego może nie wiedzieć, bo chłopi nie znają swojego pochodzenia.
      W zaproponowanym przez niego programie nauczania nie znalazło się miejsce na nauki ścisłe i inżynierskie. To dla chłopa za wysokie progi.
      >Jak kto pójdzie na studia w mieście, to już nie będzie "nasz". Po co się będziesz wyrywał, źle ci tutaj?
      Nieprawda. Ojce wypychały synów do miasta, żeby ci się tam wykształcili, korzystając z punktów za pochodzenie.
      • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 28.03.24, 23:54
        właśnie Sydney Uni obniżyło wymagania, bo do nauki matematyki w szkole się pokolenie tiktoka nie garnie
        taki światowy trynd
        chłopi znają swoje pochodzenie i wielu z nich było/jest światłymi gospodarzami
        on ustalał wedle potrzeb runku amerykańskiego, gdzie znajomość finansów jest bardzo istotna
        moja córka miała w szkole Legal Studies, z nich robiła maturę, jest prawnikiem z podwójnym dyplomem
        w szkole syna owszem były zajęcia techniczne/inżynieryjne - ale on dotrwał do matury
        • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 00:24
          > w szkole syna owszem były zajęcia techniczne/inżynieryjne

          Nie rozśmieszaj mnie. W high school poziom nauczania był tak niski że mój syn rzucił szkołę w wieku 15 lat i nigdy high school nie skończył. Pomimo tego zrobił studia z matematyki właśnie, zdobywając medal uniwersytecki dla najlepszego studenta fakultetu inżynieryjno-informatycznego.
          • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 02:09
            TAFE też dla ludzi
            już pisałem, moje ukończyły szkoły selektywne z samej góry listy,
            nie umniejszając niczego, ale wejście na wydział prawa wymagał lepszych wyników niż matematykę.
            Ponadto w szkole są inne przedmioty, nie tylko matematyka.
            A jak twoja latorośl w sporcie? Jakiś wyczyn, jakieś wyniki?
            • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 02:45
              > ale wejście na wydział prawa wymagał lepszych wyników niż matematykę.

              Te wyniki to sobie można o eukaliptus rozbić.

              W testach NAPLAN zawyżał szkole wyniki, bo osiągał około 100%, podczas gdy szkoła miała niewiele ponad 50, a średnia stanowa wynosiła 75. Stąd pryncypał szkoły nie chciał wyrazić zgody na jego odejście do szkoły zaocznej w Kanberze, ale interweniowałem u członka parlamentu, a ten gdy zobaczył jego NAPLAN, wydał pryncypałowi odpowiednie polecenie. Tej zaocznej high school też nie skończył, bo okazało się że tamtejsi leniwi nauczyciele wogle jego prac nie czytali, tylko dawali mu oceny średnie, chyba za nieanglosaskie nazwisko.

              > A jak twoja latorośl w sporcie? Jakiś wyczyn, jakieś wyniki?

              Opuścił wszystkie środy kiedy były zajęcia sportowe w high school, bo szkoła wymyśliła sobie futbol amerykański, żeby przyciągnąć uczniów do szkoły. Większość uczniów przyciągnęła, ale mojego akurat odciągnęła. Dostał ze sportu najniższe z możliwych zaliczeń, chyba na tej podstawie że nie wolno w australijskiej szkole ucznia lunąć. Dziś z zamiłowaniem chodzi na gym, pływalnię i jeździ na rowerze. Po co mu wyczyny i wyniki sportowe? Aha, szykuje się do uprawiania golfa, bo go współpracownicy nakłaniają.
              • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 04:00
                dlaczego nie poszedł do selektywnej?
                • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 04:04
                  jaką selektywną masz na myśli? prywatną za ciężkie dolary?
                  • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 05:45
                    selektywne są publiczne i nie kosztują zbyt wiele, taniej niż np katolickie, a poziom wyższy.
                    James Ruse, North Sydney Boys, North Sydney Girls, i inne.
                    Prywatne kosztują masę pieniędzy , ale mają gorsze wyniki. Tylko, że tam jest inne towarzystwo. Tam warunki nauki są sporo lepsze niż w jakiejkolwiek publicznej. Wiem, bo moje wnuki chodzą do tych prywatnych. Widziałem klasy, boiska, baseny, organizację zajęć ....Dyscyplina, zachowanie w szkole i poza nią, czasem odbieram je po zajęciach. Rodzice płacą.
                    • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 05:59
                      Mój syn po odejściu z zaocznej high school w Kanberze zdał egzamin do takiej selektywnej (16-latki często rezygnują z takiej szkoły i wtedy zwalniają się miejsca), pochodził parę tygodni i rozczarowany odszedł. Była w pierwszej 10-tce w NSW i wciąż nie było to to. Zbyt sobie cenił swój czas.
                      • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 13:09
                        i dlatego został matematykiem
                        • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 05.04.24, 02:35
                          > i dlatego został matematykiem

                          i jest z tym szczęśliwy. Taki załóżmy prawnik nie zrozumie jego matematycznych tekstów, bo nie posiada odpowiedniej jakości rozumu.
                          • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 05.04.24, 11:27
                            z pewnością masz rację, dlatego światem rządzą prawnicy, nie matematycy.
                            Widać miała go dość, by jeszcze przed otrzymaniem dyplomu zaczęli jej płacić. Wielka międzynarodowa korporacja.
                            Taki załóżmy matematyk spowoduje wypadek i musi korzystać z pomocy prawnej, bo jego umiejętności matematyczne są nisko cenione w sądzie.
                            I ja rozumiem takiego matematyka, bo sam przez całe życie robiłęm, co lubię i jeszcze mi za to dobrze płacili.
                            • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 05.04.24, 12:01
                              > światem rządzą prawnicy, nie matematycy.

                              Wiem... Duda, Kaczyński,...
                            • boomerang Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 05.04.24, 22:36
                              > jeszcze przed otrzymaniem dyplomu zaczęli jej płacić. Wielka międzynarodowa korporacja.

                              Takie korporacje regularnie łamią prawo, stąd potrzebują prawników do obrony.

                              > umiejętności matematyczne są nisko cenione w sądzie.

                              Wiem. Prawnikom matematycy przeszkadzają. Prawników ciągnie do ludzi z marginesu. W gruncie rzeczy podziwiają ich, bo chcą być jak oni. Nic w tym dziwnego że prawniczka Mariola wyszła za mąż za boksera Andrzeja Gołotę, który miał przeszłość kryminalną. Nie było żadnego intelektualnego mezaliansu.
    • vermieter Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 06:41
      czy dobrze widzę? pf jeszcze się nie wypowiedział? też "profesor", obieżyświat, na wszystkim się zna.
      chyba poleciał na kolejną konferencję ;)
    • polski_francuz Emigracja 29.03.24, 07:30
      a.jej.rkoniak napisał(a):

      " wywiad z Markowskim weekend.gazeta.pl/weekend/7,189996,30836398,michal-pawel-markowski-wyjechalem-z-polski-zeby-nie-czekac.html#s=BoxMMtImg1 ...To, że droga do społeczeństwa obywatelskiego wiedzie jedynie przez dobrobyt..."


      Interesujacy wywiad i interesujacy watek. Dodam moze dwie uwagi:
      (i) emigracja i zycie w Stanach czy sa bardzo rozne od emigracji i zycia Polakow w Europie. Dlaczego? W Europie, mamy poczatek jakiejs wspolnoty. Poki co raczej historycznej i ekonomicznej. Ale jest coraz wiecej mieszanych malzenstw i wspolnota sie poszerza i poglebia. I europejska emigracja zaczyna sie by sie oddalic od rosji kierowanej obecnie przez szajbujacego idiote.
      (ii) Wizja Polski sie bardzo zmienila, wlasnie z rosnacym dobrobytem. Kraj sie rozwija pod kazdym wzgledem i homogenizuje. I choc jeszcze ciagle sa roznice miedzy wschodem i zachodem to zanikaja by stac sie roznicami w dochodach. Podobnie jak w innych krajach. Postep przyjdzie raczej z uspokojeniem na polskich granicach a szczegolnie z uspokojeniem sie rosjan.

      PF

      • a.jej.rkoniak Re: Emigracja 29.03.24, 08:38
        mnie bardziej zaintrygowała diagnoza naszych polskich wad, nosa na kwintę, braku uśmiechu, wrogiego spojrzenia na bliźniego na ulicy, ten wątek o chłopskim pochodzeniu i wszystkie z tego wynikające problemy. Oczywiście rola kleru/kościoła i tzw wiary. Cudowny brak kamienia u szyji.
        Ameryka mi powiewa, a życie każdego emigranta jest inne. Ja wyjeżdżałem w postanowieniem - bez powrotu. Od początku okładałem życie z zamiarem pozostania. Dlatego nie stałem w rozkroku, nie miałem miganek. Po śmierci mamy pozbyłem się mieszkania w Warszawie, chociaż było przydatne.
        Nigdy nie chciałem mieszkać na zawsze w RFN, chociaż wtedy ten kraj wydawał się niemal idealny.
        Z pewnością warto było przeczytać bez uprzedzenia do autora poglądów "postępackich". Ale czego oczekiwac od tzw humanistów?
      • 1.melord Re: Emigracja 29.03.24, 12:31
        >>europejska emigracja zaczyna sie by sie oddalic od rosji kierowanej obecnie przez szajbujacego idiote.
        PF

        czy kazdy Twoj watek(jakikolwiek) musi odnosic sie do nienawisci wstosunku do Putina?

        w tym obecnie dyskutowanym o Rosji jest NIC(prawie)
        Generalnie facio-profesor czegos, chce odchamiac Polske bedac chamem z urodzenia do czego uczciwie sie przyznaje.
        • polski_francuz Wyciagnac wnioski 29.03.24, 14:09
          1.melord napisał(a):


          " czy kazdy Twoj watek(jakikolwiek) musi odnosic sie do nienawisci wstosunku do Putina?"

          Nie kazdy. Pisze o igrzyskach by troche zmienic temat. Wracajac do Putina to staram sie odwazyc za i przeciw. Ale przeciw przewaza. Tylesmy juz od wojen ucierpili a on zaczyna nowa. Mysle, ze dosc podobnie bylo pod koniec lat 30-tych i owczesny przywodca Niemiec tez chcial przywrocic status quo ante i sam wiesz jak sie skonczylo. Czy mozna bylo pozytywnie? Pewnie tak. Jakies trzeba bylo wyciagnac wnioski z porazki Jelcyna i sprobowac poprawic ekonomie. Wojna rodzi inna wojne i wolalbym i sobie i corce oszczedzic tego co musieli przezyc moi Rodzice.

          PF
    • madameleloupblanc Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 09:04
      Co by bylo gdyby babcia miala wasy....
      Kazdy potrafi roic co powinno byc
    • borrrka Pier...nie o Szopenie 29.03.24, 09:30
      Doczytałem z rana artykuł i nie zgadzam się z większością tez.
      Ot mądrzenie się faceta, który wyemigrował i dorabia ideologię do swych decyzji.
      W sumie, szkoda czasu na lekturę.
      I piszę to po namyślę.

      PS. Mądrzenie się to złe słowo, bo patrząc na dorobek można uznać, że intelektualista z "górnej półki"!
      Tylko trochę tak, jakbym ja wypowiadał się o płodozmianie.
      Z jednej strony kokietowanie wsiowościa, z drugiej prace o Gombrowiczu, którego "nazywano paniczem".
      Kupy się nie trzyma.
      • madameleloupblanc Re: Pier...nie o Szopenie 29.03.24, 10:46
        Dokladnie
    • borrrka Kolejny tasiemcowy wątek o emigracji 29.03.24, 13:36
      Niezawodny temat na forum Świat.
      Dlaczego?
      A bo podskórnie czujemy, że to zło w czystej kulturze.
      Obywatel wyuczony na koszt społeczeństwa spier...a pracować za siedmioma morzami, czy choćby siedmioma rzekami.
      Skala tego zjawiska dorównuje czasom Wawrzona Toporka, więc nie jest to astrofizyk mogący się realizować tylko w Berkeley.
      To Seba i Janusz z blokowiska.
      Kandydaci na zmywak.
      Czyja wina?
      Państwa komunistycznego io postkomunistycznego, bo liczyć iż Seba będzie miał poczucie obywatelskiego obowiązku, to pardon, mocno na wyrost.
      • a.jej.rkoniak Re: Kolejny tasiemcowy wątek o emigracji 30.03.24, 00:35
        ...Obywatel wyuczony na koszt społeczeństwa spier...a pracować za siedmioma morzami, czy choćby siedmioma rzekami...
        widzisz borrrka, dawno temu moi rodzice pracowali w PRL, wprawdzie nie płącili podatku od zarobków, ale też zarobki były gawniane
        w ramach komunistycznej rekompensaty otrzymywaliśmy "darmową" edukację...
        nie ma takich zwierząt, wszystko ma swoją cenę, edukacja była z mizernych zarobków moich rodziców.
        Po skończeniu studiów musiałem iść do pracy wedle nakazu z ulicy Karowej. Odbębnić trzy lata ....za gawniane pieniądze. Jako nauko-raboczyj dostawałem bodaj 3000. Aparat Praktika L kosztował 8700, palto 1800.
        Stare powiedzenie - państwo udaje, że płąci, my udajemy,że pracujemy. Dlatego było żuwno wszędzie, Trybuna Ludu i ocet.
        Rozsądek nakazywał wyjazd. I nic w tym dziwnego, bo podobnie robią w innych krajach. I nikogo to nie martwi. Nikt nie uważa wyjazdu do innego kraju za zdradę narodową. Nasza ukochana Nikole Kidman ze swoim australijskim mężem osiedliła się w USA. Czasem wpadnie na stare śmiecie i wszystko gra.
        Tak żyją WOLNI ludzie, a nie chłopstwo przywiązane do ziemii, kiedyś pańskiej, teraz włąsnej.
        I o tym to jest.
        • mateusz572 Re: Kolejny tasiemcowy wątek o emigracji 31.03.24, 18:48
          Jednak wśród tego chłopstwa przywiązanego do własnej ziemi pozostało bardzo wielu zdolnych ludzi, którzy pociągnęli Polskę do przodu po tym jak udało się nam wyrwać w 1989 roku spod buta moskiewskiego. I chwała im za to.

          Jedno tylko co martwi to to, że mamy na wschodzie bandyckie państwo, które nic się nie zmienia od czasów swojego powstania jako księstwo moskiewskie. Państwo terrorystyczne, stosujące okrutne metody rządzenia i napadania na sąsiadów. Rządzi nim obecnie mafia kremlowska posiadająca broń jądrową.
          Mafia kupuje majątki w wolnym świecie, tam kształci swoje dzieci, osiedla rodziny i tam lokuje kapitał, traktując Moskowię jako miejsce złodziejskiego zarabiania na te zbytki i okradania własnego wielonarodowego społeczeństwa zamieszkującego to wielkie więzienie narodów.
        • borrrka To trzeba było lepiej płacic Kidmanowej! 01.04.24, 08:56
          A poważnie mówiąc, nie krytykuję specjalnie emigrantów, ale trudno nazwać to trendem korzystnym dla społeczeństwa.
          I pożądanym.
          Tyle, że trzeba sobie jakoś radzić bez nich i mam wrażenie, że sobie poradziliśmy.
          • polski_francuz Hm... 01.04.24, 09:57
            borrrka napisał:

            " A poważnie mówiąc, nie krytykuję specjalnie emigrantów, ale trudno nazwać to trendem korzystnym dla społeczeństwa. I pożądanym.Tyle, że trzeba sobie jakoś radzić bez nich i mam wrażenie, że sobie poradziliśmy."

            Chyba zapomniales Ukraincow, ktorzy waza na polskim rynku pracy...

            PF
            • borrrka Gdzie dostrzegasz sprzeczność? 01.04.24, 11:48
              Imigracja z Ukrainy i Białorusi stanowi ratunek dla polskiego rynku pracy, a jednocześnie nie powoduje konfliktów kulturowych.
              • polski_francuz Bole uogolniania 01.04.24, 12:28
                borrrka napisał:

                " Imigracja z Ukrainy i Białorusi stanowi ratunek dla polskiego rynku pracy, a jednocześnie nie powoduje konfliktów kulturowych."

                Nie nalezy uogolnic. Bo zawsze sa wyjatki takie jak polska emigrantka Pani Maria Sklodowska we Francji, ktora jest i bedzie jeszcze dlugo przykladem dla Francuzek jaka moze byc rola kobiety w spoleczenstwie. Czy, jak Ukraincy w Polsce, ktorzy ratuja nas od niedostatku rak do pracy.

                PF

          • boomerang Re: To trzeba było lepiej płacic Kidmanowej! 01.04.24, 11:08
            > trzeba sobie jakoś radzić bez nich i mam wrażenie, że sobie poradziliśmy.

            zaoszczędziliście kupę szmalu na zasiłkach dla bezrobotnych
    • j-k no tak, czyli w Indiach nie ma demokracji 29.03.24, 16:56
      a.jej.rkoniak napisał(a):
      > ...To, że droga do społeczeństwa obywatelskiego wiedzie jedynie przez dobrobyt,


      no tak, czyli w Indiach nie ma demokracji

      a sa jedynie jej pozory...
      • polski_francuz Duzo roznorodnosci 01.04.24, 10:00
        j-k napisał:


        " a sa jedynie jej pozory..."

        Demokratyczne Indie to jak demokratyczny swiat. Zbyt duzo roznorodnosci dosc utrudnia wprowadzenie demokracji.

        PF
    • jackk3 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 29.03.24, 17:56
      Bzdury.
    • engine8t Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 03.04.24, 19:38
      " Ale majsterkowicz, jego zona z Portoriko zaraba tez, nie pochwalil sie jako kto, szkoda"

      Czytac nie potrafisz?
    • malkontent6 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 03.04.24, 21:57
      jorl11 napisał:

      > komsomolcem to jestes Ty drogi m6 bo kochasz komunizm. Komunizm bo prace w panstwowej robocie.

      ???

      > Ja zato kocham kapitalizm i w nim na Zachodzie cale zycie pracowalem.

      Dobra, dobra, dostajesz Sozialhilfe i udajesz bogatego.


      > A sie przyczepie. Profesor, ladnie brzmi ale co znaczy dokladnie w konkretnym przypadku?

      To chyba znaczy, że jest profesorem na Uniwersytecie Stanu Illinois.

      prls.uic.edu/profiles/markowski-michal-pawel/

      > U mnie w ogolniaku gdzie chodzilem do nauczyciela sie mowilo Panie/Pani profesor.

      W moim ogólniaku też!

      > Teraz ten Polak Marek. On jest z wodolejstwa, jakies literatury polskie i na sile napewno tez rosyjskie.
      > Gdzies w USA na jakims stanowym uniwerku potrzebowli kogos aby wykladal chetnym studentom wlasne cos

      W Deutschland takich profesorów nie ma?

      "Мировая литература (Бакалавр искусств, B.A.)"

      www.uni-goettingen.de/de/%d1%80%d1%83%d1%81%d1%81%d0%ba%d0%b8%d0%b9/634729.html
      • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 04.04.24, 00:34
        nie szkoda ci czasu na tego kacapa erotomana gawędziarza i mitomana?
        • malkontent6 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 04.04.24, 03:02
          Nie, świetnie się bawię.
    • engine8t Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 03.04.24, 22:27
      Nie on a ja to napisalem. Ale ty moich wpisow nie czytasz

      " No i on prowadzi Katedre Studiow Polonistycznych
      Zona zas - Rosilie Pecoraro, Katedre Studiow Latynowskich i Wloskich"
    • malkontent6 Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 04.04.24, 18:14
      jorl11 napisał:

      > A Ty drogi m6 wlasnie jestes jak komsomolec. Bo lubisz panstwowa robote, w USA
      > po mekach w kapitalizmie udalo sie Tobie dorwac prace dla Panstwa

      ???
      • polski_francuz Skad ta szajba? 04.04.24, 18:49
        malkontent6 napisał:


        " ??? "

        Nie wiem sam. Dobre studia (elektronika w Gdansku) i nawyk do solidnej pracy powinien przymusic do szukania opinii z jednej i z drugiej strony. A tu przewaza strona antypolska. Trudno mi zrozumiec. Podobnie trudno zrozumiec i zaakcepowac antypolskie wrzaski vermietera czy karbata. Ale ich wyksztalcenie jest inne i zasad moralnych ciut brak.

        W koncu, u tego komu odpowiadasz wazy asocjalnosc pewnie. A sie socjalizuje, wlasnie, rozmawiajac z innymi. I to z takimi, ktorzy inaczej mysla. To "innomyslicielstwo" przymusza do zastanowienia.

        PF

        PF
        • vermieter Re: Skad ta szajba? 04.04.24, 19:15
          polski_francuz napisał:

          Podobnie trudno zrozumiec i zaakcepowac antypolskie wrzaski vermietera czy karbata. Ale ich wyksztalcenie jest inne i zasad moralnych ciut brak.

          uważaj skurwysynie na to co piszesz, antypolski to ty jesteś, twoja głupota obraża wszystkich absolwentów polskich uczelni, przestań kaleczyć mój język ojczysty, rzekomo urodziłeś się w Polsce, ukończyłeś polskie szkoły a bełkoczesz jak azjatyckie ścierwo, twój poziom umysłowy jest równy poziomowi siedmioklasisty,

          podaj choć jeden przykład na moje antypolskie wrzaski głupi prymitywny gnoju
          • malkontent6 Re: Skad ta szajba? 04.04.24, 20:13
            vermieter napisał(a):

            > uważaj skurwysynie na to co piszesz

            P-f ma rację, jesteś asocjalny.
            • engine8t Re: Skad ta szajba? 04.04.24, 20:36
              malkontent6 napisał:

              > vermieter napisał(a):
              >
              > > uważaj skurwysynie na to co piszesz
              >
              > P-f ma rację, jesteś asocjalny.
              >
              >
              >
              Podziwiam ze sie zdobyles na tak delikatne okreslenie.
              Mnie przyszlo na mysl:
              - prostacki cham ktory powinien zasiegnac profesjonalnej porady zanim go wlasny jad zabije.
        • jorl11 Re: Skad ta szajba? 04.04.24, 19:45
          polski_francuz napisał:


          > Nie wiem sam. Dobre studia (elektronika w Gdansku) i nawyk do solidnej pracy po
          > winien przymusic do szukania opinii z jednej i z drugiej strony. A tu przewaza
          > strona antypolska.

          Nie, to nie sa moje antypolskie wrzaski. To jest pokazanie co i dlaczego bylo tak z Polska jak bylo w hstorii.
          Ja jestem inzynier, budowalem mnostwo urzadzen, byly w nich bledy i trzeba bylo je znalezsc i poprawic. Ale duzym problemem bywalo jak sie nie do korzeni problemu doszlo a sie tylko objawy staralo usunac. Bo blad wylazil kiedys tam znowu a wtedy byla katastrofa. I to tym wieksza jak pozniej.
          Dlatego mam nawyk napewno dojsc do korzenia bledow.
          I wiem dobrze ze polska propaganda historyczna jest strasznie zaklamana, mnostwo innej na Swiecie tez to fakt.
          I dlatego ja pisze jak bylo naprawde i dlaczego tak bylo.
          Ale ja nie pisze ze to w genach, rasie itd lezy. Np. u Polakow, tak piszecie wy Ty np. o Niemcach czy Rosjanach, tu sie roznimy zasadniczo.
          Mozecie sobie rece z Hitlerem podac.



          > W koncu, u tego komu odpowiadasz wazy asocjalnosc pewnie. A sie socjalizuje, wl
          > asnie, rozmawiajac z innymi. I to z takimi, ktorzy inaczej mysla. To "innomysli
          > cielstwo" przymusza do zastanowienia.

          Mozna tak nazwac ze jestem asocjalny ale wiem ze tzw "dobrzy" ludzie najwiecej szkod przynosza czesto. W gospodarce. I dlatego jestem naprawde za kapitalizmem, tez tym asocjalnym. Oczywiscie stopien asocjalnosci u mnie jest tez ograniczony, wcale nie musi byc duzy ale sporo wiekszy jak popularnie sie uwaza.

          Wracajac do m6. Ten tepy czlowieczek gada ze jest antykomunista w rzeczywistosci jest hypokryta. Bo dla siebie lubi byc w komunizmie aby gruchy obijac. Bo pracowal w panstwowej robocie w USA. Po braniu w d... w kapitalizmie.
          Ty PF tez jestes z tej dzialki, tez praca w komunie bo w szkolnictwie no i tez antykomunista.
          • malkontent6 Re: Skad ta szajba? 04.04.24, 20:12
            jorl11 napisał:

            > Wracajac do m6. Ten tepy czlowieczek

            "Nieważne co mówią, byleby mówili i nazwiska nie przekręcili."
            • engine8t Re: Skad ta szajba? 04.04.24, 20:39
              malkontent6 napisał:

              > jorl11 napisał:
              >
              > > Wracajac do m6. Ten tepy czlowieczek
              >
              > "Nieważne co mówią, byleby mówili i nazwiska nie przekręcili."
              >
              >
              >

              Tak sie zastanawiam co jest z tymi dwoma "zniemczonymi Polakami"?
              Cos ich gryzie z czym sobie poradzic nie moga? Zazdrosc jakas?
              • malkontent6 Re: Skad ta szajba? 05.04.24, 04:56
                engine8t napisał:

                > Tak sie zastanawiam co jest z tymi dwoma "zniemczonymi Polakami"?
                > Cos ich gryzie z czym sobie poradzic nie moga? Zazdrosc jakas?

                W Polsce wydawało im się, że są Niemcami. Wyemigrowali do Reichu i zrozumieli, że dla Niemców są tylko Aussiedlerami, czyli tylko przesiedleńcami z Poslki.
              • polski_francuz Stosunki polsko-niemieckie i ich zmiana 05.04.24, 10:22
                engine8t napisał:

                " Tak sie zastanawiam co jest z tymi dwoma "zniemczonymi Polakami"? Cos ich gryzie z czym sobie poradzic nie moga? Zazdrosc jakas?"


                Skad niechec i skad niemozliwosc dialogu? Jest w nich przekonanie o wyzszosci niemieckiej i przekonanie, ze Polak to klamca. To przekonanie zadziwia ale ciagle istnieje. Kiedys rozmawialem z kolega niemieckim przez telefon i zaczelem mu opowiadac, ze czeka mnie scinanie zywoplotu wokol domu. I po zakonczeniu rozmowy zadzwonil do mnie jeszcze uzywajac polaczenia z kamera jak meet czy skype, bo chcial mi koniecznie udowodnic ze nie mam domu i ze nie mam zywoplotu.

                To przekonanie niemieckie znane jest z historii, bo wlasnie tak myslal hitler i owczesne szkopy idac na Polska i mordujac kogo sie da. I vermieter z karbatem maja podobne przekonanie. Czemu je pokazuja? Ano, bo ich wlasnie traktuja w Niemczech jak Polakow i jakos chca/musza swoje kompleksy wyladowac.

                Czy to sie jakos i kiedys zmieni? Sadze, ze im dalej od granicy polsko-niemieckiej, tym bardziej zrownowazone podejscie do wzajemnych stosunkow. I moze z nagroda Nobla dla polskiego Polaka czy z jakims innym wielkim polskim osiagnieciem rasizm niemiecki wobec Polakow zaniknie.

                Im szybciej tym lepiej.

                PF
                • senioryta13 Re: Stosunki polsko-niemieckie i ich zmiana 05.04.24, 13:17
                  polski_francuz napisał:

                  > . Kiedys rozmawialem z kolega niemieckim przez telefon i zaczelem mu
                  > opowiadac, ze czeka mnie scinanie zywoplotu wokol domu. I po zakonczeniu rozmow
                  > y zadzwonil do mnie jeszcze uzywajac polaczenia z kamera jak meet czy skype, bo
                  > chcial mi koniecznie udowodnic ze nie mam domu i ze nie mam zywoplotu.

                  I co, rozmawiasz z nim jeszcze?
                  • polski_francuz Re: Stosunki polsko-niemieckie i ich zmiana 05.04.24, 16:16
                    senioryta13 napisał:

                    " I co, rozmawiasz z nim jeszcze?"

                    Nie mam do niego, ani do tutejszych Aussiedlerow sympatii.

                    PF
                • malkontent6 Re: Stosunki polsko-niemieckie i ich zmiana 05.04.24, 15:55
                  polski_francuz napisał:

                  > chcial mi koniecznie udowodnic ze nie mam domu i ze nie mam zywoplotu.

                  Podobnie zachowują się komsomolcy na tym forum. Są przekonani, że Polacy w USA zajmują się tylko zrywaniem azbestu i sprzątaniem. Miałem tu z nimi wiele rozmów na ten temat.
                  • jorl11 Re: Stosunki polsko-niemieckie i ich zmiana 05.04.24, 21:01
                    malkontent6 napisał:

                    > Podobnie zachowują się komsomolcy na tym forum. Są przekonani, że Polacy w USA
                    > zajmują się tylko zrywaniem azbestu i sprzątaniem. Miałem tu z nimi wiele roz
                    > mów na ten temat.


                    Komsomolcu m6 kiedys i to dlugo pracowales w USA w kapitalizmie wlasnie jako sprzatacz, robotnik budowlany moze i azbest zrywales i dopiero jak udalo sie dostac komunistyczna robote to Twoja dusza komsomolca nareszcie sie ucieszyla.
                    I jak mogles juz gruchy swoje komsomolskie obijac zaczeles miec calkiem dobre zycie. Zgodnie ze swoja komsomolska dusza.
                    I wybudowales swoj dom w koncu, dzieki swojej pracy jako robol, umiesz majsterkowac wiec swoj dom w duzej mierzs sam zbudowales. A musiales majsterkowac przy budowie bo co prawda komsomolsko gruchy mogles w koncu obijac ale duzo sie w takich robotach nie zarabia. I slusznie przeciez.
                    • malkontent6 Re: Stosunki polsko-niemieckie i ich zmiana 05.04.24, 21:50
                      Jak zwykle masz rację. Tak właśnie było.
                      • boomerang Re: Stosunki polsko-niemieckie i ich zmiana 05.04.24, 22:48
                        Jorłow nigdy się nie myli, niczym radziecki papież.
          • boomerang Re: Skad ta szajba? 04.04.24, 22:59
            Twój ból, Jorłow, łatwo zrozumieć. Zmarnowałeś życie w Rajchu, kolebce marksizmu.
    • a.jej.rkoniak Re: facet zahacza o emigrację - warto przeczytać 05.04.24, 05:27
      nie dość, że kacap, erotoman gawędziarz, mitoman - to głupi jak ruski mużik zza Uralu.
      NIE MA kraju na świecie bez rządu, administracji/biurokracji.... nawet Ayn Rand musiała się z tym pogodzić w swym żydowsko-rosyjskim kiepełe. To, co ty nazywasz komunizmem to jest kapitalizm państwowy, bo środki produkcji należą do partii rządzącej. Chiny popuściły prywatnym, rónocześnie zakładając im obroże ideologiczno-resortową. W kacapii mamy odmianę kapitalizmu oligarchicznego.
      Praca w sektorze publicznym NIE JEST pracą w komuniźmie ofiaro propagandy sowieckiej.
      Bełkoczesz o obijaniu się.... w tych twoich Niemczech sporo widziałem "professional layabouts" czystej germańskiej krwi wraz z wkładem Armii Czerwonej.
      Nie pierdol mi o swojej pracy gdziekolwiek, bo ci nie wierzę, bo to są twoje fobie. Niespełniony mistrzu automatyzacji. Ty jesteś palant pierwowo sorta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka