borrrka
19.08.24, 20:41
Ale, po prawdzie, wolałem Kolegę, póki nie wrócił do zawodu wyuczonego.
Przemiana pokoleń, ot co - Kora nie żyje, Marylka bieduje na pisim żołdzie, a Pugaczowa w ... Izraelu.
Na otarcie łez została Trojanowska, co ją kiedyś lubiłem.
Zaczynam rozumieć Dziadka, co mu się Praszczanie Słowianki najbardziej podobało.