Dodaj do ulubionych

Wojna amerykańsko-brytyjska w Kanadzie w 1812 roku

02.02.25, 18:28
Wojna amerykańsko-brytyjska w roku 1812 była pochodną wojen napoleońskich w Europie. Częścią strategii brytyjskiej była wtedy blokada kontynentu europejskiego przed dostawami dla wroga, czyli krajów pod panowaniem Napoleona z Francją na czele. Aby wprowadzać to w życie, brytyjska flota nie wahała się przeszukiwać i rekwirować statki amerykańskie. Te praktyki wywołały furię u Amerykanów, których odpowiedzią było wypowiedzenie wojny Wielkiej Brytanii. Jednakże młode wtedy jeszcze USA nie były w stanie stawić czoła brytyjskiej flocie, co byłoby podobne do myszy atakującej słonia ("... would have been as ludicrous as a mouse attacking an elephant."). Jedynym celem wróżącym powodzenie dla amerykańskiej agresji były słabo zaludnione tereny kolonii brytyjskiej leżącej na północy kontynentu. Zdaniem niektórych historyków Amerykanie byli pewni, że Kanada skapituluje bez walki. Naprawdę jednak amerykańskie wypowiedzenie wojny miało skutek odwrotny do zamierzonego, ponieważ zjednoczyło Francuzów, Anglików i Indian przeciwko wspólnemu wrogowi. Po drugiej stronie granicy wielu mieszkańców Nowej Anglii było opornych w atakowaniu swoich przyjaciół i krewnych w Kanadzie. Bo przecież wielu Kanadyjczyków to byli dawni Amerykanie, którzy po ogłoszeniu niepodległości przez USA opowiedzieli się za przynależnością do Wielkiej Brytanii i opuścili tereny USA
udając się na północ (tzw. "lojaliści"). To przecież oni "stworzyli" Toronto (dawniej York) oraz wiele miast leżących wzdłuż Rzeki Świętego Wawrzyńca po kanadyjskiej stronie.
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: Wojna amerykańsko-brytyjska w Kanadzie w 1812 02.02.25, 18:29
      Amerykanie atakując Kanadę nie uderzyli większymi siłami na centrum kraju tylko przeprowadzili wiele pojedynczych ataków wzdłuż granicy. Ta strategia była głupia jednak zrozumiała ("This strategy was stupid but understandable...")ponieważ Amerykanie nie dysponowali wtedy dostatecznie silną flotą, żeby zagrozić np. miastom takim jak Quebec czy Halifax. Taką siłę morską posiadali Brytyjczycy, w związku z czym niejaki Sir John Sherbrooke wypłynął na czele okrętów z Halifaxu i zajął szereg miejscowości w stanie Maine leżących na
      wybrzeżu. Całe to terytorium zostało po zakończeniu wojny zwrócone USA, ale zatrzymano pieniądze "zdobyte" w urzędzie celnym w miejscowości Castine. I wybudowano za nie później uniwersytet (Dalhousie University w Halifaxie). Wojna w roku 1812 charakteryzowała się bardziej krwawymi potyczkami niż długimi kampaniami.
      Wśród nich było zajęcie Detroit przez generała Isaaka Brocka razem z połączonymi siłami Indian pod dowództwem wodza Tecumseh, spalenie Bufallo przez generała Phineas'a Riall'a, masakra amerykańskiego garnizonu w Chicago przez kanadyjskich Indian. Choć Brytyjczycy mieli przewagę na morzu, Amerykanie kontrolowali Wielkie Jeziora. Pokonali Brytyjczyków na jeziorze Erie i korzystając ze zwycięstwa przepłynęli jezioro Ontario i zajęli York (Toronto). Spalili budynki i odpłynęli z ogromnymi łupami. Zabrali między innymi buławę miasta, którą oddał prezydent F.D. Roosevelt dopiero 121 lat później.

      (na podstawie książki pt. "Ottawa. The Capital of Canada, autor Shirley E. Woods, Jr.)

      "Do najważniejszych brytyjskich rajdów należał rajd na Waszyngton (Brytyjczycy spalili wtedy Biały Dom oraz budynek Kapitolu) zakończony bitwą pod Baltimore."
      ("Wikipedia")

      pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_brytyjsko-ameryka%C5%84ska
      • j-k ta wojna umocnila patriotyzmy po obu stronach 03.02.25, 18:38
        warto tez przypomniec, ze Anglicy spalili rowniez w 1814-tym Bialy Dom w Waszyngtonie...
    • krabat01 Re: Wojna amerykańsko-brytyjska w Kanadzie w 1812 02.02.25, 19:50
      de_oakville napisał:

      > Wojna amerykańsko-brytyjska w roku 1812 była pochodną wojen napoleońskich w Europie.

      Teraz sok z pomaranczy bedzie rarytasem ;)
      Slonce i wygrzewanie sie na Florydzie staje sie niepatriotycze,
      Dlaczego Kanadyjczycy nie chca by USA byly wielkie ? , Uparci sa , mogliby sie przeciez polaczyc z przyjaciolmi, sojusznikiem .. i Trump by sie ucieszyl




      • de_oakville Dania chce pozostać Danią 03.02.25, 12:03
        krabat01 napisał:


        > Dlaczego Kanadyjczycy nie chca by USA byly wielkie ? , Uparci sa , mogliby sie
        > przeciez polaczyc z przyjaciolmi, sojusznikiem .. i Trump by sie ucieszyl

        Dania chce, żeby Szwecja była wielka. Kanada chce, aby USA były wielkie, być może w tak dużym stopniu jak żaden inny kraj. Ale Dania chce pozostać Danią, a Kanada Kanadą. Słuchałem niedawno wypowiedzi pewnego Kanadyjczyka japońskiego pochodzenia na ten temat. Bardzo mi się jego wypowiedź podobała i ją zachowałem. Przytoczę ją tu kiedy znajdę więcej czasu.
        • senioryta13 Re: Dania chce pozostać Danią 03.02.25, 18:20
          W Kanadzie, Meksykanie w piatek palili amerykanska flage. Ciekawa jestem twojego zdania.
          • stefan4 Re: Dania chce pozostać Danią 03.02.25, 18:36
            senioryta13:
            > W Kanadzie, Meksykanie w piatek palili amerykanska flage.

            A czy Kanadyjczycy wpadli z rewizytą do Meksyku, żeby spalić amerykańską flagę?

            Kiedyś dawno wszędzie na świecie palono amerykańskie flagi dlatego, że amerykańskie wojsko paliło napalmem wietnamskie wsie. Ale potem zorientowano się, że jakaś usawska firma robi biznes na dostarczaniu usawskich flag do palenia i zwyczaj zamarł. Doradzałbym zarówno Kanadyjczykom jak Meksykanom, żeby sprawdzili, czy ta historia się nie powtarza.

            - Stefan
            • j-k nie ma potrzeby 03.02.25, 18:56
              stefan4 napisał:

              Kanadzie, Meksykanie w piatek palili amerykanska flage.
              >
              > A czy Kanadyjczycy wpadli z rewizytą do Meksyku, żeby spalić amerykańską flagę?


              nie ma potrzeby - w Meksyku krajanie robia to dosc czesto.
          • de_oakville Kanadyjczyk David Suzuki wypowiada się 04.02.25, 02:37
            senioryta13 napisał:

            > W Kanadzie, Meksykanie w piatek palili amerykanska flage. Ciekawa jestem twojeg
            > o zdania.

            Mój stosunek do palenia flagi jest bardzo negatywny i krytyczny. Odróżniam Amerykę i Amerykanów (mam same dobre i miłe wrażenia z wizyt służbowych i prywatnych) od Muska i od Trumpa. To są ludzie o skrajnie odmiennej psychice od mojej. Ale tacy zdarząją się w każdym kraju. I boję się, że ich dojście do władzy w USA może zaszkodzić wielu krajom i zburzyć dawne układy i przyjaźnie między narodami. Obym się mylił.
            A tutaj wypowiada się Kanadyjczyk japońskiego pochodzenia i mówi o pewnych drobnych różnicach, które są dla niego, podobnie jak dla wielu Kanadyjczyków ważne. Kanada nie jest lepsza, jest po prostu inna i to jak jest inna jest dla wielu osób bardzo istotne.

            www.instagram.com/davidsuzukifdn/reel/DE2sPapts86/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka