Dodaj do ulubionych

UPARLISMY SIE OBWINIAC ROSJAN O JALTE

17.02.05, 12:25
A prawdziwych winnych trzeba szukac gdzie indziej.
I nie dziwic sie Rosjanom,ze dla nich to symbol zwyciestwa.
Bo jakze inaczej maja nazwac fakt przesuniecia swojej strefy wplywow w
Europie o ponad milion kilometrow kwadratowych.
Co dla nas Polakow i innych srodkowo europejskich narodow bylo kleska, dla
nich jest ewidentnym sukcesem.
Tylko,ze ojcem tego sukcesu nie jest wylacznie Stalin,ciemny i prymitywny
choc zreczny despota.
Watpliwosci jest wiele,ale jasne jest , ze Jalta to tylko symbol,gdyz dopiero
jaltanskie postanowienia staly sie powszechnie znane a byly podpieczetowaniem
wczesniejszych ustalen.
Prawdziwe decyzje zapadly jeszcze wczesniej ,nawet przed Teheranem.Na
spotkaniu Churchilla i Roosevelta w styczniu 43roku w Casablance .Obaj
dzentelmeniu postanowili tam o rzeczy bardzo waznej , bodajze najwazniejszej
dla losow wojny i calej powojennej Europy.
O tym , ze walczyc beda do BEZWARUNKOWEJ kapitulacji panstw Osi.
W czyim interesie bylo to postanowienie? Na pewno nie zachodnich sojusznikow.
Wskutek tej niepoczytalnej decyzji przedluzono wojne o co najmniej rok,
kosztowalo to miliony dodatkowych ofiar,takze zolnierzy alianckich,wiezniow
obozow, a przede wszystkim pozwolilo Stalinowi ustanowic dominacje sowiecka
az po Labe.
O rozpaczliwych probach czynionych przez generalicje Hitlera do zawarcia
separatystycznego pokoju z Zachodem wiemy wiele.
Nie wiemy nic o tym co bylo przyczyna , ze Roosevelt i Churchill tak
rozpaczliwie trzymali sie blednej koncepcji , ktorej konsekwencja bylo
wydania wielkich polaci kontynentu na wladze despoty.
Naiwnosc,zdrada,agenci NKWD?Mam nadzieje,ze dozyje czasow,kiedy wszystkie
archiwa otworza swe podwoje.
Ot, tak tylko dla zaspokojenia ciekawosci
Obserwuj wątek
    • j-k wiele kwestii pozostaje niejasnych, ale 17.02.05, 12:41
      poniewat temat ten tez mnie od dawna nurtuje,
      w skrocie w kilku punktach, a rozmawialem na ten temat
      z niemieckimi historykami:
      1. Alianci zachodni nie znali przeciez dobrze zrecznosci politycznej Stalina oi
      nie mogli przewidziec, ze ten ich w latach 1945-48, co do Europy
      Wschodniej "wyroluje".

      2. Probowano nie raz dogadac sie z Niemcami (poprzez Szwajcarie i gdzie indziej)
      gdyz jako warunek Amerykanie stawiali usuniecie Hitlera.
      Niemiecki aparat bezpieczenstwa (ochrony Führera) byl jednak na tyle sprawny,
      ze nie bylo to mozliwe.

      3. Jako ciekawostke dodam (a uzyskalem ja ustnie od jednego z historykow),
      ze w momencie zamachu na Hitlera w lipcu 1944,
      o ktorym Amerykanie byli rzecz jasna wczesniej poinformowani, Amerykanie mieli
      przygotowane do zrzucenia na Berlin dwie dywizje powietrzno-desantowe, gdyby
      zamach na Hitlera sie powiodl.
      • krystian71 Re: wiele kwestii pozostaje niejasnych, ale 17.02.05, 13:10
        Wg mnie mylisz przyczyne ze skutkiem.
        Prawdziwa przyczyna braku skutecznych zamachow na Hitlera a juz na pewno
        powaznych prob innego odsuniecia go od wladzy byla obledna koncepcja zachodnich
        aliantow walki do BEZWARUNKOWEJ kapitulacji.Jak w takiej sytuacji jakikolwiek
        ruch oporu , nawet wewnatrz generalicji mial liczyc na poparcie szerszego
        spoleczenstwa,ktore miano wydac na laske i nielaske zdobywcow.A zwlaszcza tego
        ze wschodu.Niedawno biegal tu watek o Hessie i jego dziwnych losach.
        Ze niby zalozono , ze nikogo powaznego on soba nie reprezentuje.On, DRUGA osoba
        w panstwie.
        Skadinad jes powszechnie wiadomo, ze mozliwosc zawarcia takiego
        separatystycznego pokoju przez zach.aliantow byla przez cala wojne obsesja
        Stalina,ten dobrze wiedzial iz w takim wypadku wszystkie jego plany zwiazane z
        zaniesieniem rewolucji na bagnetach na Zachod spala na panewce.
        Jego i tylko jego interes brali pod uwage nasi gentelmani w Casablance.
        No bo powiedz sam czy to byl dobry biznes,zamiast po wojnie zajac sie
        odbudowa,trzeba bylo dramatyczne apele w Fulton oglaszac,budowac mury i
        zasieki,kryzys berlinski spowodowal,ze swiat stanal na krawedzi zaglady
        atomowej.Kuba , Korea , Wietnam.Tam wszedzie siegnely macki bylego sojusznika,
        ktoremu na wielkich polaciach Europy dano wolna reke.

        Byc moze,ze nie znali zrecznosci Stalina i mrokow jego duszy.Ale mieli wszelkie
        podstawy , by watpic w jego lojalnosc np.juz w 44 na ziemiach polskich,gdy
        wbrew ustaleniom tworzyl marionetkowy rzad.Byl jeszcze czas,by probowac
        korekt , zatrzymac go chocby na ziemiach polskich-
        ge.Patton zapedzil sie za daleko,wyzwolil zachodnie Czechy , byl w stanie
        zdobyc Prage i Berlin , wkroczyl nawet na skrawki ziem , ktore obecnie do
        Polski naleza.
        Maz stanu to troche wiecej niz polityk.Maz stanu nie zawierza bezmyslnie i
        bezwarunkowo drugiej stronie , ktora ma prawo podejrzewac o nielojalnosc i nie
        mysli tylko o dniu dzisiejszym.
        Nawet jesli siedzi na wozku.
        • j-k Re: wiele kwestii pozostaje niejasnych, ale 17.02.05, 13:28
          ja moze myle przyczyne ze skutkiem, ale ty nie masz wyczucia "czasu
          historycznego", ktore mowiac nieskromnie ,ja posiadam.

          Inna sytuacja militarna i psychologiczny byla powiedzmy w czerwcu 1944,
          a inna w sierpniu tego roku, gdy alianci mieli pierwsze dowody nielojalnosci
          Stalina.

          1. Istotnie, moze bledem bylo mowienie o bezwarunkowej kapitulacji.
          Robiono to na wyrazne RZADANIE Stalina. Ale pod stolem Amerykanie caly czas
          mowili Niemcom, ze chca sie z nimi dogadac.

          ale kazdy medal ma dwie strony.

          Alianci tez sie bali , ze Stalin dojdzie tylko do granic ZSRR z 1941 i...
          stanie. Niemcy przerzuca wojska na zachod i... bedzie zimna pupa dla
          alianckiego desantu...

          Z pewnoscia wiele spraw jest nadal niejasnych.
          Ale jedno jest pewne: to, ze to Stalin zrecznie wyrolowal zachodnich aliantow.
          • krystian71 Re: wiele kwestii pozostaje niejasnych, ale 17.02.05, 14:04
            Przeciez alianci mieli moc i sily wyzwolic cala Europe.O Pattonie juz pisalem,
            to Eisenhover go zawrocil , dajac wplywy sowietom nawet w Austrii, bo tak
            gdzies sobie wczesniej przy stoliku podzielono strefy wplywow.
            Zatrzymanie sie Stalina na Bugu byloby dobrodziejstwem dla CALEJ Europy , takze
            dla naszych zach.aliantow.
            Stalin doszedl do Bugu w lipcu 44, jemu nie zalezalo, by alianci zbyt szybko
            Europe wyzwalali.
            Gdy Churchill niesmialo zaznaczyl , ze wartoby II front otworzyc na Balkanach a
            nie w Normandii spotkalo sie to ze wscieklym protestem Stalina i co dziwne
            rowniez Amerykanow.
            Stalin wiedzial co mowi , na Balkany sam mial chrapke.
            A co z naszymi sojusznikami jaki jest powod tej pdychicznej abberacji, czy ich
            osrodki wladzy zostaly opanowane przez agenture sowiecka ???
            • j-k myslenie ahistoryczne. 17.02.05, 14:13
              naturalnie, ze tak, ale to my wiemy to dzisiaj...
              - wtedy to alianci nie byli pewni, czy Stalin nie podpisze osobnego pokoju
              z Niemcami i nie zwali na nich calego ciezaru wojny z Niemcami...

              wtedy oszukiwali wszyscy wszystkich, ale najlepiej oszukiwal Stalin...
              • krystian71 Re: myslenie ahistoryczne. 17.02.05, 14:25
                wierzysz w mozliwosci zawarcia separatystycznego pokoju Stalina z Niemcami?
                Oczywiscie, w polityce wszystko jest mozliwe i nie takie odwrocenie sojuszy
                Swiat widzial.
                Ale nie sadze , ze komus powaznemu moglo to do glowy przyjsz.WTEDY ,nie DZISIAJ.
                O tym sie duzo nie mowi , ale wkroczenie Niemcow do Rosji calkowicie rozpirzylo
                pewnosc jej istnienia w takim ksztalcie jak istnial przed wojna.
                Wojska niemieckie byly witane jako wyzwoliciele nie tylko w pribaltyce , ktora
                do wojny do ZSRR nie nalezala, ale spowodowaly podobne ruchy na Ukrainie.
                Ech pomarzyc mozna tylko co by bylo gdyby...
                • j-k Re: myslenie ahistoryczne. 17.02.05, 14:31
                  oczywiscie to wiem...

                  podkreslam tylko z NACISKIEM: alianci zachodni bali sie, z Stalin podpisze
                  osobny pokoj z Niemcami... sa na to materialy historyczne...

                  byc moze Stalin, poprzez kanaly wywiadowcze rozsiewal, tylko takie pogloski,
                  by wlasnie wymuszac na Aliantach zgode na BEZWARUNKOWA kapitulacje Niemiec?
                  • krystian71 Re: myslenie ahistoryczne. 17.02.05, 14:48
                    zgadzam sie!!! chcialem to napisac i mi sie omsknelo.Wracamy do poczatku , do
                    wyzszosci Stalina nad calym tym zgnilym kapitalistycznym swiatem.
                    Nie sadzisz,ze mial dobry ubaw obserwujac jak polykaja goly haczyk i jedza mu z
                    reki???
                    Ale z drugiej strony co szkodzilo Aliantom robic to samo , rowniez takie
                    pogloski rozsylac juz chocby dlatego by przymiekczyc troche przeciwnika.
                    Przeciez takie rzeczy sie robi.
                    Nawet Kwasniewski,he,he wysylal probne balony n/t oszukania w Iraku , ot chocby
                    tak sobie , dla uglaskania wlasnej opinii publicznej.
                    Natomiast tu wyglada na to , ze punktem honoru aliantow bylo utrzymanie
                    wszelkich punktow sojuszu z nielojalna i niehonorowa strona.
                    -------------------------------------------------
                    jak mnie juz nuuudzi ten temat zydowski
                    • j-k Re: myslenie ahistoryczne. 17.02.05, 14:53
                      1. Powod jest prosty.
                      Polityka Amerykanska byla wtedy generalnie MORALNA...
                      dzisiaj juz taka nie jest...

                      2. Pewnie, ze Stalin mial ubaw. Zawsze najwiekszy oszust bawi sie najlepiej.
                      nie pamietam tylko juz, kto to powiedzial - Stalin, czy Lenin:
                      - kapitalisci sami powiesza sie na sznurku, za ktory uprzednio zaplaca...
                      • krystian71 Re: Lenin n/t 17.02.05, 14:55

        • manny_ramirez do krystiana i j-k 17.02.05, 13:32
          Poniewaz dzis mam bardzo malo czasu i nie mam mozliwosci sie rozpisywac chociaz
          na ten temat bardzo bym chcial bo jest niezwykle interesujacy to jednak
          chcialem szybciutko zwrocic uwage na jedna sprawe o ktorej tutaj brak
          wspomnienia

          Otoz , zakladajac ze alianci zgodziliby sie na wczesniejszy pokoj z Niemcami ,
          powiedzmy w 1943 albo 1944 kiedy wiekszosc ziem polskich ciagle byla pod
          niemeicka okupacja to
          1. Czy uwazacie, a szczegolnie Ty Krystian, ze taki pokoj dawalby niepodleglosc
          Polsce?
          2. Jezeli nie to czy ta cala chec znalezienia winnego Jalty w jakis okropnych
          wszechglobalnych konspirach to nie jest troszeczke smieszna biorac pod uwage ze
          gdyby taki pokoj miedzy aliantami a Niemcami zostal zawarty bez polskiej
          niepodleglosci to najprawdopodbniej dzisiaj zadnego z nas na tym forum by nie
          bylo????

          3. Czy raczej ta bezwarunkowa kapitulacja Niemiec nie byla jednak PODSTAWOWYM
          gwarantem polskiej niepodleglosci???
          4. Konczac wiec chcialem tylko stwierdzic ze wedlug mnie bledna politykow
          wobec SOwietow to sprawa calkowicie rozna od ich polityki wobec Niemiec wlasnie
          jezeli patrzymy na to od strony polskiej

          Nie bede mial chyba czasu pisac dzisiaj duzo ale prosilbym o ustosunkowanie sie
          do moich pytan albo tu albo jezeli latwiej to przez email
          Bardzo bylbym wdzieczny bo ten temat mnie szalenie inetresuje
          • j-k od j-k 17.02.05, 13:38
            maniek, mogloby byc bardzo roznie:

            pewne, ze Szczecin i Wroclaw pozostalyby niemieckie,a polska dostalaby tylko
            Prusy wschodnie, Gdansk ( i kawaleczek gornego Slaska do odry), bo Amerykanie
            mieli takie plany.

            1. jezeli Polska pozostalaby Niepodlegla, to wyszlibysmy na tym lepiej.

            2- ale jezeli do Poski wkroczylaby armia Czerwona,a cale Niemcy zajeliby
            Amerykanie, to wszylibysmy na tym jeszcze gorzej, niz wyszla PRL.
            Bo bylaby to taka jeszcze mniejsza PRL.
            • manny_ramirez jeszcze szybko bo musze leciec do j-k 17.02.05, 13:49
              To znaczy ze Ty uwazasz ze pokoj aliantow z Niemcami w 1943 albo 44
              uwzglednialby niepodleglosc Polski, szczegolnie w sytuacji jak wojna Niemeic ze
              Sowietami ciagle trwala i byc moze, i raczej bardzo prawdopodbnie, alianci
              zaczeliby w niej popierac Niemcow?
              Ja smiem watpic
              • j-k pisze przeciez, ze to zalezy, kiedy... 17.02.05, 14:04
                1. w 1943 - gdy Niemcy byli jeszcze w Rosji - moglyby sie powtorzyc scenariusz
                z roku 1918 i Polska by odzyskala niepodleglosc.

                2. w 1944 - gdy Armia czerwona wkraczala juz do Polski, raczej nie...
                • krystian71 Re: pisze przeciez, ze to zalezy, kiedy... 17.02.05, 14:14
                  no to odpowiedziales Maniusiowi za mnie,dziekuje , bo takie jest i moje zdanie.
                  I prosze nie zapominac,ze Polska tez byla aliantem , ze wystawila 4 co do
                  liczebnosci armie i ze prawdopodobnie zasiadla by do stolu rokowan z duzym
                  prawem do glosu.
                  W 43 nasze wojsko walczylo w Afryce,Wloszech , stacjonowalo w Palestynie.
                  Nie mozna bylo zakladac, tak jak nam przez lata wduszala propaganda
                  komunistyczna , ze separatystyczny pokoj oznacza pozostawienie Niemiec na lini
                  Bugu czy Wisly.A utrata wschodnich ziem przez Rzeczpospolita tez byla
                  spowodowana bezposrednio z winy niemieckiej , zbojeckich ukladow ze Stalinem.
                  I za to mozna przypuszczac musieli by odpowiedziec rowniez i stratami
                  terytorialnymi.Tu nie mam wiele zludzen ,niestety
                  • manny_ramirez do krystiana 17.02.05, 15:47
                    odsylalem do powyzszego postu do j-k
                • manny_ramirez do j-k znowu 17.02.05, 15:45
                  znow mam chwilke wiec

                  Wiec uwazasz ze w 1943 roku polski rzad na uchodzstwie mial taki wplyw na
                  aliantow ze zalatwilo by to nam niepodleglosc w razie seperatystycznego pokoju
                  Niemiec z Aliantami???

                  Jezeli tak to jaka motywacje myslisz mieli by Niemcy aby dali walczyc ze
                  Sowietami jezeli terytoria ktore okupowali i ktore by jeszcze zdobyli i tak
                  przeszly by w rece polskie???

                  Ja mam watpliwosci czy Polska uzyskala by niepodleglosc w razie takiego pokoju.
                  Prawdopodobnie bylaby tez "jalta" ale z uczestnictwem Niemiec. Moze by
                  zaoferowali nam jakis protektorat w granicach Ksiestwa Warszawskiego i to tak
                  byloby dobrze.
                  • j-k Re: do j-k znowu 17.02.05, 16:10
                    1. Madrzy Niemcy juz w polowie 1943 (po bitwie pod Kurskiem) dobrze wiedzieli,
                    ze wojna jest dla nich przegrana.

                    2. Czym wczesniej te wojne by zakonczono, tym lepsze mieliby Niemcy warunki
                    pokoju.

                    3. Decydowaliby Amerykanie i Anglicy.
                    Gdyby Niemcy w 1943 podpisali pokoj z Zachodem walczac tylko z Rosja, musieliby
                    sie zgodzic na Niepodlegla Polske, bo to wymusiliby na nich Amerykanie i Aglicy.

                    4. Z kolei Rosja, wiedzac, ze Niemcy na Zachodzie nie walcza, sama podpisalaby
                    z nimi pokoj, wiedzac, ze sama z Niemcami nie wygra.

                    5. Na wschodzie powrocilibysmy gdzies do granicy przedwrzesniowej.
                    Wosja Niemieckie przejsciowo stacjonowalyby w Polsce, potem by wyszly i
                    prawdopodobnie przyszliby do Polski Amerykanie.

                    zaczalby sie w Europie Pax Americana, tylko juz wtedy.

                    musze juz konczyc na dzis.
      • che.guevara Oj Jasiu,Jasiu, miałem cibie za myśliciela, a ty 17.02.05, 13:31
        powtażasz stare utarte teksty. :-/

        j-k napisał:

        > poniewat temat ten tez mnie od dawna nurtuje,
        > w skrocie w kilku punktach, a rozmawialem na ten temat
        > z niemieckimi historykami:
        > 1. Alianci zachodni nie znali przeciez dobrze zrecznosci politycznej Stalina
        oi
        >
        > nie mogli przewidziec, ze ten ich w latach 1945-48, co do Europy
        > Wschodniej "wyroluje".
        W jaki sposób ich wyrolował?? Anglosasi zagarneli jako swoją strefę wpływów to
        co oni wyzwolili, a Stalin to co wyzwoliła Armia Czerwona. To raczej Anglosasi
        wykiwali Stalina z Turcją (graniczącą z ZSRR), gdzie później zrobili swoją
        strefę wpływów i mieli natowskie państwo przy granicy z ZSRR, gdyby Stalin
        wiedział że tak postąpią zapewne wykorzystałby IIWŚ do obalenia
        profaszystowskiego reżimu w Turcji.

        > 2. Probowano nie raz dogadac sie z Niemcami (poprzez Szwajcarie i gdzie
        indziej
        > )
        > gdyz jako warunek Amerykanie stawiali usuniecie Hitlera.
        > Niemiecki aparat bezpieczenstwa (ochrony Führera) byl jednak na tyle sprawny,
        > ze nie bylo to mozliwe.
        I co by się stało jakby usuneli Hitlera? Pozwoliliby niehitlerowskim Niemcom
        przegrać wojnę z ZSRR, a Armii Czerwonej wyzwolić całą Europę?

        > 3. Jako ciekawostke dodam (a uzyskalem ja ustnie od jednego z historykow),
        > ze w momencie zamachu na Hitlera w lipcu 1944,
        > o ktorym Amerykanie byli rzecz jasna wczesniej poinformowani, Amerykanie mieli
        > przygotowane do zrzucenia na Berlin dwie dywizje powietrzno-desantowe, gdyby
        > zamach na Hitlera sie powiodl.
        W środku wrogiego państwa, dwie elitarne dywizje??? Amerykanie nie byli
        idiotami by wysyłać je na pewną śmierć.
        • j-k Re: Oj Jasiu,Jasiu, miałem cibie za myśliciela, a 17.02.05, 13:35
          musze Cie zmartwic , Tomson,
          to nie moje zdanie, tylko jednego z niemieckich profesorow historii...

          Czy byloby to sensowne?
          nie wiem... byc moze...
          Jezeli w Berlinie zaczelyby sie zamieszki i walki miedzy oddzialami SS,
          a Wehrmachtu, ktory by przeszedl na strone zamachowcow...
          pomysl troche...
          • che.guevara To wtedy lądowanie amerykańskich dywizji napewno 17.02.05, 13:38
            pogodziłoby SS i Wermacht.

            j-k napisał:

            > Jezeli w Berlinie zaczelyby sie zamieszki i walki miedzy oddzialami SS,
            > a Wehrmachtu, ktory by przeszedl na strone zamachowcow...
            > pomysl troche...
            • j-k Re: To wtedy lądowanie amerykańskich dywizji nape 17.02.05, 13:41
              nie zartuj... Hitler juz by nie zyl.
              Gdyby Wehrmacht chcial sie dogadac z SS, to nie byloby walk...

              napisalem wyraznie: Amerykanie zrzuciliby desant, gdyby rozpoczely sie walki...

              podobnie Tomson, jak Amerykanie wkrocza do IRANU, ale TYLKO WTEDY, gdy
              rozpocznie sie tam wojna domowa...
              • che.guevara Jasiu, Jasiu, takiego zgrywasz realistę, a tutaj 17.02.05, 13:51
                tak bajdurzysz. :-/

                j-k napisał:

                > nie zartuj... Hitler juz by nie zyl.
                > Gdyby Wehrmacht chcial sie dogadac z SS, to nie byloby walk...
                Lądowanie w Berlinie wojsk wroga (Amerykanów) napewno zmusiłoby pogrobowców
                Hitlera i sympatyzujących z zachowcami do pogodzenia się i rozwaleniu wpierw
                wroga.

                > napisalem wyraznie: Amerykanie zrzuciliby desant, gdyby rozpoczely sie
                > walki...
                I to byłby koniec tych walk i najprawdopodobniej kres szans na skłucenie SS i
                Wermachtu.

                > podobnie Tomson, jak Amerykanie wkrocza do IRANU, ale TYLKO WTEDY, gdy
                > rozpocznie sie tam wojna domowa...
                Godząc tym samym walczących. :-)
                • j-k to juz Twoje iluzje, Starry 17.02.05, 14:05
                  Zadna ze stron nie lubi sie dzielic wladza z konkurentem, gdy moze ja wziac
                  sama...
                  • che.guevara Żadna ze stron nie pozwoli sobie na kolaborację 17.02.05, 14:06
                    z wrogiem.
                    • j-k bajki, tomson... 17.02.05, 14:10
                      jakos szyici w Iraku na te kolaboracje z wrogiem sobie pozwalaja...
                      • che.guevara Oni kierują się względami religijnymi, Niemcy 17.02.05, 14:15
                        kierowali się narodowymi.
                        Poczekaj na reakcję szyitów irackich gdy USA znowu będzi szczekać na szyicki
                        Iran.
    • marcus_crassus a jak wygladac miala kapitulacja "niebezwarunkowa" 17.02.05, 12:58
      ????

      i jakie bylyby jej zalozenia???gdansk dalej niemiecki???a slask???
      • j-k Re: a jak wygladac miala kapitulacja "niebezwarun 17.02.05, 13:04
        takie wlasnie...
        Niemcom zabrano by Prusy wschodnie i Gdansk (moze jeszcze kawaleczek Gornego
        Slaska do Odry) i dano Polsce.

        Reszta pozostala by niemiecka i takie rozmowy z niemieckimi opozycjonistami
        Amerykanie prowadzili i im to obiecali.
        • che.guevara I co myślisz że Polska i ZSRR by na to poszły?? 17.02.05, 13:35
          Po tym jak Niemcy bestialsko wymordowali im miliony obywateli? Armia Czerwona
          szła by dalej na Zachód, aż do unicestwienia Rzeszy.
          Zresztą Niemcy chciały pokoju z Zachodem, ale wojnę przeciw ZSRR mieli zamiar
          dalej prowadzić.
          • j-k Re: I co myślisz że Polska i ZSRR by na to poszły 17.02.05, 13:44
            Nie, Tomson.

            1. Polska nie mialaby i tak nic do gadania...
            2. Armia czerwona prawdopodobnie doszla by do granic Niemiec i... stanela...

            Stalin bandyta byl, ale idiota (jak Hitler) nie byl.

            Rosjanie wiedzieli, ze z nowo powstala koalicja USA, Anglii i Niemiec
            nie mieliby szans...
            • che.guevara Re: I co myślisz że Polska i ZSRR by na to poszły 17.02.05, 13:58
              j-k napisał:

              > Nie, Tomson.
              Tak, Jasou

              > 1. Polska nie mialaby i tak nic do gadania...
              Ale miało do gadania ZSRR, a kolaborowanie Anglosasów z Niemcami przyspożyłoby
              całą masę sympatyków komunistom i ZSRR w Polsce.

              > 2. Armia czerwona prawdopodobnie doszla by do granic Niemiec i... stanela...
              > Stalin bandyta byl, ale idiota (jak Hitler) nie byl.
              > Rosjanie wiedzieli, ze z nowo powstala koalicja USA, Anglii i Niemiec
              > nie mieliby szans...
              Myślisz że Angole czy Amerykanie broniliby Niemców, przeciw niedawnemu
              sojusznikowi? Zapominasz też o Francuzach, de Gaule i jego patrioci nigdy nie
              wybaczyliby Niemcom hańby bycia pod ich okupacją.
              A nawet gdyby, to wtedy Japonia i ZSRR dogadałyby się przeciw USA, GB i
              chińskim nacjonalistom, a komunistyczne Chiny przypie..łyby w Indie
              Brytyjskie.
              • j-k jak zwykle masz braki wiedzy 17.02.05, 14:09
                1. Tylko co do tego masz racje, ze Rosja zawarlaby pokoj z Japonia...

                2. Chiny militarnie w r. 1945 byly bez znaczenia,
                ale prawdopodobnie na wiesc o pokoju w Europie, Japonczycy z Chin by wyszli
                i sami natychmiast podpisali pokoj z Amerykanami.

                a jakby sie nie zgodzili, to Amerykanie i tak, wczesniej czy pozniej,
                by im dowalili.
                • che.guevara Re: jak zwykle masz braki wiedzy 17.02.05, 14:21
                  j-k napisał:

                  > 1. Tylko co do tego masz racje, ze Rosja zawarlaby pokoj z Japonia...
                  Gdyby USA staną po stronie szwabów, to raczej weszliby w sojusz.

                  > 2. Chiny militarnie w r. 1945 byly bez znaczenia,
                  Na Indie by starczyło.

                  > ale prawdopodobnie na wiesc o pokoju w Europie, Japonczycy z Chin by wyszli
                  Wyszliby z Chin i zostawiliby je komunistom podległym nowemu sojusznikowi - ZSRR

                  > i sami natychmiast podpisali pokoj z Amerykanami.
                  Jakoś nie zrobili tego gdy zakończyła się wojna w Europie i ZSRR wraz z USA
                  szykowały się do inwazji. Dopiero bomby jądrowe ją do tego zmusiły.
                  A właśnie, myślisz że Żydowcy naukowcy którzy tak pomogli w budowie
                  amerykańskiej broni jądrowej dalej by pomagali Amerykanom, gdyby ci zawarli
                  pokój z Niemcami i walczyli przeciw tym którzy wyzwalali nazistowskie obozy?
                  Raczej ucielkiby do ZSRR i tam pomogli zbudować bombę jądrową.

                  > a jakby sie nie zgodzili, to Amerykanie i tak, wczesniej czy pozniej,
                  > by im dowalili.
                • krystian71 Re: jak zwykle masz braki wiedzy 17.02.05, 14:54
                  zwracam tylko niesmialo uwage , ze Rosja znalazla sie w stanie wojny z Japonia
                  dopiero 8.VIII.45. Za date dzienna nie recze, ale istotne jest,ze pare dni po
                  Hiroszimie.Pokoju nie musiala by zatem zawierac.
                  Dzialaniea jej na tym froncie byly czysto symboliczne ale owocne.
                  Traktat pokojowy podarowal jej czesc Kuryli na tacy.
                  To sie nazywa dobre lobby!!!
                  • j-k terminologia, czy fakty? 17.02.05, 15:01
                    Czepiasz sie terminow.
                    Rosjanie, gdy dolozyli Japonczykom pod Chalhyn-Gol w 1939,
                    ani im nie wypowiedzieli wojny, ani nie podpisali z nimi pokoju...
                    po prostu im dolozyli i ich pogonili...
                    bylo to takie "przyjacielskie ostrzezenie"
                    a mowiac powazniej: stan nie-pokoju i nie-wojny.

                    Sprawe z Agentem Sorge chyba znasz?
                    • krystian71 Re: terminologia, czy fakty? 17.02.05, 15:20
                      to wlasciwie nie bylo do cieb ie tylko gewary i jego zabawnego przestawiania
                      pionkow na tej czachownicy.Kto z kim i kogo bije ZSRR.
                      A prawda jest taka ,ze Rosja choc zwycieska wyszla z tej wojny na krawedzi
                      unicestwienia biologicznego.Az rozsypala sie sama 40 lat pozniej, bo przeciez
                      nikt do tego nie przylozyl reki ,zadna kleska naturalna i zaden atak wroga
                      • j-k Re: terminologia, czy fakty? 17.02.05, 15:25
                        amen
      • krystian71 Re: a jak wygladac miala kapitulacja "niebezwarun 17.02.05, 13:20
        podniecasz sie Markus tzw.Ziemiami Odzyskanymi a Polska miala inny ksztalt i
        gdzie indziej zyli jej obywatele.Tych juz calkowicie zostawiono na pozarcie.
        Po to tylko , bysmy przez dziesiatki lat , wlasciwie do teraz byli obiektem
        szantazu ze strony tzw.Gwaranta naszych granic i roszczen z drugiej strony.
        Stalin nie podarowal nam nic z dobrego serca-to czyste wyrachowanie ,zreszta
        chyba sam rozumiesz.
        Obrona przedwojennych granic, prawdopodobnie nie do zrealizowania,przynajmniej
        w wymiarze Ryskim - to jedno.
        Jest inna wazniejsza sprawa niz graniczne przesuniecia-obrona niezawislosci.
        W wyniku tych wszystkich Jalt,Teheranow etc kraje srodkowoeuropejskie stracily
        ja na 50 lat.Wycyckano je gospodarczo , stracily wlasne intelektualne elity na
        rzecz jakiegos nowohomulusa sovieticusa i ciagle jeszcze nie moga byc pewne
        przyszlosci.Bo Rosja nie zapomni tak latwo,ze w Labie poila wlasne konie,jak
        sie to mowi :))
        • j-k Re: a jak wygladac miala kapitulacja "niebezwarun 17.02.05, 13:32
          co do pojenia Koni w Labie, to moge Cie pocieszyc.
          Jezdze przeciez do Rosji i rozmawiam z ludzmi.
          stare elity odejda kiedys od wladzy, przyjda mlodsze, a modzi Rosjanie maja
          podziw dla Zachodu i swiadomosc wlasnego zacofania...
          Gdy zaczna kiedys rzadzic, zabiora sie za naprawianie wlasnego kraju
          i nie w glowie beda im sny o "koniach pojonych w Labie"
          • krystian71 Re: a jak wygladac miala kapitulacja "niebezwarun 17.02.05, 14:18
            poziwiom - uwidim , narazie mozesz sobie poczytac , ze Polacy GRZESZA nie
            doceniajac dobra jakie im Armia Czerwona przyniosla.
            Taki nowy , religijno-prawoslawny element w indoktrynacji.
            Tylko taka NOWOSC zauwazam :))))
            • j-k no tak, ale 17.02.05, 14:23
              podobnie jak w Polsce u wladzy jest byla mlodziezowka PZPR,
              u wladzy w Rosji jest byly Komsomol.

              I jedno i drugie sie kiedys skonczy.
              • krystian71 Re: poziwiom/uwidim 17.02.05, 14:27
                ja innej Rosji nie znam,tam albo smuta albo imperializm.Jedno przechodzi w
                drugie, bo oni to lubia
          • naf-naf Re: a jak wygladac miala kapitulacja "niebezwarun 18.02.05, 14:16
            A wiec,JK,liczysz poprostu na dalsze upodlenie Rosjan.Jestes kiepskim psychologiem.Wlasnie swiadomosc wlasnego zacofania w obliczu nieprzejednanej wrogosci tego 'ucywilizowanego' przeciwnika,miala w rosyjskiej historii konsekwencje odwotne od twoich przepuszczen. Podziw dla Zachodu oraz uleglosc wobec jego przewagi charakteryzuje wlasnie "komsomolcow'.
            • j-k jakie upodlenie? 18.02.05, 14:35
              jezdze po prostu do Rosji i spotykam sie z normalnymi ludzmi,
              gdyz oszolomow w kazdym kraju omijam szerokim lukiem.

              A normalni ludzie wiedza, ze maja w rosji system pol-autorytarny i uwazaja,
              ze to koszty wychodzenia z komunizmu.
              Ale licza na to, ze za iles-tam lat I Rosja stanie sie normalnym,
              demokratycznym krajem, z prawami czlowieka, prawdziwie demokratycznymi wyborami
              itd... Tak wlasnie, jak na Zachodzie.
              • naf-naf Re: jakie upodlenie? 18.02.05, 14:46
                Upodleniem nazywam uleglosc wobec buty i bezradnosc wobec zagrozenia. Masz dosc szczera wizje polityki amerykanskiej. Jakie szanse zostawia Rosjanom? I czym w jej kontekscie sa te "prawa czlowieka", niz usprawiedliwieniem ingerencji w kazdym momencie i kazdej sprawie?
                • j-k naturalnie, ze mam. 18.02.05, 14:52
                  Ameryka chce, aby Rosja byla jej sojusznikiem, cos takim, jak dzisiaj Niemcy.

                  Rosja to duzy kraj , wiec na kolanach przed Ameryka klekac by nie musiala.
                  Ale jasne, ze o rownoprawnych stosunkach tez nie ma co marzyc...

                  I uwazam, ze wyszlibyscie na tym lepiej, niz w obecnej sytuacji, gdy bujacie
                  sie sami i wlasciwie nie wiecie, dokad zmierzacie.
                  • naf-naf Re: naturalnie, ze mam. 18.02.05, 22:41
                    Mysle, ze Amerykanie /wraz z toba/ tak kochacie Rosje, ze wolelibyscie, by ich bylo kilka. I do tego wlasnie ta "demokracja" bardzo sie przyda. Coz, nie bedzie w Rosji "demokracji" nawet za cene dobrobytu, ktorego zreszta " demokracja" zapewno tez nie przyniesie, tylko rozklad i zaglade. A demokracja rzeczywista mimo amerykanskich wysilkow w Rosji bedzie.Tylko obawiam sie,ze nie bedziecie miei z czego sie cieszyc.
                    • zejman1 Kiedy zapial kur po raz pierwszy?... 19.02.05, 06:26
                      Krystian napisal m.in.:
                      "(...)Prawdziwe decyzje zapadly jeszcze wczesniej ,nawet przed Teheranem.Na
                      spotkaniu Churchilla i Roosevelta w styczniu 43roku w Casablance .Obaj
                      dzentelmeniu postanowili tam o rzeczy bardzo waznej , bodajze najwazniejszej
                      dla losow wojny i calej powojennej Europy(..)."

                      Sprawa nie jest latwa do rozstrzygniecia, ale z cala pewnoscia nie stalo sie to
                      w Casablance w styczniu 1943 r.
                      Tylko wczesniej.
                      O wiele wczesniej, bo juz w pazdzierniku 1941 r.opracowano w Waszyngtonie pewna
                      mape, skompletowano ja i puszczono w ruch dla Kongresu i Senatu USA(w ilosci
                      200 egz) w roku 1942 r. Jej tytul: "Outline of Post-War New Order Map". Mapa
                      zawiera tez "wyjasnienie" tytulu: " Jak USA, we wspolpracy z demokracjami
                      Ameryki Lacinskiej, Brytyjska Wspolnota Narodow i Unia Sowieckich
                      Socjalistycznych Republik, podejmuje sie przywodztwa swiatowego dla ustalenia
                      nowego swiatowego porzadku moralnego, dla trwalego pokoju, sprawiedliwosci,
                      bezpieczenstwa i przebudowy swiata".
                      Jest na tej mapie o wiele wiecej "wyjasnien" - tak duzo, ze sie chce rzygac. Sa
                      takze zaznaczone "nowe republiki ludowe" a miedzy nimi... "Polish SSR",
                      wchodzaca w sklad ...ZSRR. Niemcy sa juz okrojone a Europa Zachodnia wystepuje
                      jako "United States of Europe".
                      Widzialem oryginalny egzemplarz tej dzis juz zapomnianej mapy w Norymberdze na
                      pewnej konferencji miedzynarodowej.
                      A w domu mam jej kopie. Na wiecznej rzeczy, pamiatke.
                      • rattler Re: Kiedy zapial kur po raz pierwszy?... 19.02.05, 06:38
                        Anything else , sir ? :)))

                        narazie

                        ---------------------------------------------------

                        history.sandiego.edu/gen/maps/1900s/1942world.jpg
                        • krystian71 Re: to bylo swietne!!! 19.02.05, 08:56
                          nie da sie tego puscic tak , by caly takst pod mapa byl czytelny?A mapke dalo
                          sie powiekszyc?
                          Na BW - rewelacja,Palestyna jako strefa wplywow USA?
                          Ale,zeby cos powiedziec trzebo moc wszystkie napisy na i pod mapa odczytac.
                          Oraz kto sie tak natrudzil plodzac to dzielo,po imieniu i nazwisku
                          • zejman1 Sprostowanie. 19.02.05, 11:46
                            Mape o wym.100x71 cm wydrukowano nie w Waszyngtonie(jak podalem) ale w
                            Filadelfii.Przeznaczono ja, rzecz prosta, wylacznie do uzytku najwyzszych
                            czynnikow amerykanskiego rzadu.

                            Kopia, jaka posiadam, jest wystarczajaco czytelna i mozna odczytac na niej
                            kazdy, najmniejszy akapit.

                            Historia powstania tej mapy jest dziwna, pelna tajemnic, zatartych tropow,
                            prowadzacych do nikad...Zadziwiajaco przypomina w metdodzie dzialania technike
                            stosowana w kregach najwyzszej, swiatowej konspiracji.

                            Duzo odslonil na wspomnianej konferencji(zorganizowanej przez "Western Goals")
                            kongresman Larry P.Macdonald, szykujacy sie do wyborow prezydenckich na rok
                            1990.W tamtych latach byl takze szefem "The Birch Society"-najsilniejszej,
                            antykomunistycznej organizacji w USA.
                            Moze wlasnie dlatego zginal w zestrzelonym sowiecka rakieta nad Sachalinem,
                            samolotem linii koreanskich?
                            (Z)
                            • borrka Re: Sprostowanie. 19.02.05, 11:50
                              Nie mozesz zamiescic skanu duzej rozdzielczosci?
                              Albo przeslac na moj adres GW?
                              Ja tez chce nacieszyc sie Polska Repulika Radziecka!
                            • krystian71 Re: Sprostowanie. 19.02.05, 11:56
                              ty tak powaznie,czy jaja sobie robisz?
                              Mnie interesuje jakie cialo to przygotowalo , zwlaszcza w swietle faktu , ze
                              historia potoczyla sie tymi wlasnie koleinami.
                              Gdyby nie to ,ze teoria spiskowa wyjasniajaca dzieje ludzkosci jest
                              osmieszona ...
                              • borrka Re: Sprostowanie. 19.02.05, 11:59
                                Ja lubie mapki.
                                Rozne.
                                A prawdy i tak nie dojdziesz.
                                • krystian71 Re: Sprostowanie. 19.02.05, 12:15
                                  bzdura , borrko.
                                  Marcus moze sobie swoje choragiewki przesuwac na mapie.
                                  Mnie to nie wzrusza.
                                  cos co mialo miejsce w 41r, moze doskonale tlumaczyc pozniejsze , zdawaloby sie
                                  irracjonalne wydazenia.Zwlaszcza jak patrzysz na mape Europy,ktora doskonale
                                  wspolgra z pozniejszymi mapami.
                                  Moze jestem idealista, ale prawda zawsze wychodzi na wierzch , nawet gdy nie
                                  jest powszechnie uznawana.
                                  Np.kto by pomyslal ,ze Katyn , ktory byl czescia tylko polskiej wewnetrznej ,
                                  rodzinnej nauki historii po 60 latach stanie sie jej oficjalna karta.
                                  I taki los czeka cala reszte oficjalnych zaklaman.
                                  Moje depresyjne nastroje w tym wzgledzie ustapily poczuciu euforii , gdy zdalem
                                  sobie sprawe z sily , ktora drzemie w takich nowych srodkach upowszechniania
                                  wiedzy jak wlasnie INTERNET.
                                  Nikt i nic tego procesu nie zatrzyma.Choc proby sa czynione.
                                  Wladcy swiata nieswiadomie spuscili demona ze smyczy....
                                  • borrka Re: Sprostowanie. 19.02.05, 12:34
                                    Katyn nie jest dobrym przykladem.
                                    Swiat od poczatku znal prawde - wyjatek stanowia Rosjanie, ktorzy nie akceptuja faktow klocacych sie z wizja Matuszki - krzewicielki swobody.
                                    Klamal jak z nut Patriarcha Moskiewski, klamal w TV usmiechniety Gorbaczow, Jelcyn powiedzial prawde...
                                    Dlaczego?
                                    I tu dochodzimy do sedna sprawy.
                                    Watpie, czy kiedykolwiek otrzymamy jasna odpowiedz.
                                    Na jaw wychadza rzeczy , ktore stracily na wadze.
                                    Tajemnice geopolityki nie zawsze musza byc ujawnione plus beda obiektem celowych przeklaman i zacierania sladow.
                                    Internet tez dziala "w dwie strony".
                                    Ilez tam, ze wroce do przykladu Katynia, rosyjskich klamstw odnosnie sprawcow.
                                    Jesli np przyjac dzalalnosc masonerii za powazny przejaw miedzynarodowej konspiracji, to jaka czesc zostala KIEDYKOLWIEK ujawniona?
                                    Tu poruszamy sie juz na pograniczu mistyki, co dobrze uchwycil Lysiak w swej ksiazce "Milczace psy".
                                    • krystian71 Re: Sprostowanie. 19.02.05, 12:45
                                      chyba widzisz roznice miedzy tym co bylo kiedys a jest dzisiaj.
                                      Prosze , przesledz to obiektywnie i przyznaj albo nie mi racje.
                                      Do niedawna,bo co to jest 20 lat w skali swiata mozna bylo utrzymywac,ze cos o
                                      czym sie nie mowi nie istnieje,
                                      Cos o czym sie mowi istnieje wlasnie i tylko w tym ksztalcie.
                                      Ja zdaje sobie sprawe jak wiele jest informacyjnego szumu w internecie , a mimo
                                      wszystko jestem pelen nadziei.
                                      Ze ci , ktorzy klamia zostana odstawieni na boczny tor z odpowiednia etykieta
                                      I popatrz , nastepujacy casus -Kosinski.
                                      Co prawda np.Oskar sie na niego powoluje i cytuje jego slowa jako zrodlo
                                      historyczne.
                                      Ten Kosinski osmieszony jako autor,plagiator,klamca , czlowiek-przeciez gdyby
                                      nie internet, byloby to czescia wiedzy tylko nielicznych pasjonatow...
                                      A tak , czlonkow tego Kosciola przybywa z kazdym dniem.
                                      Kosciola prawdy historycznej i tylko prawdy.
                                      • borrka Re: Sprostowanie. 19.02.05, 13:13
                                        Nie przecze, iz przeplyw informacji zmienil sie, szczegolnie w Europie Wschodniej. Aby wypowiadac sie, czy doprowadzi to do przejrzystosci zycia politycznego, jest za wczesnie.
                                        Caly system moze sie wrecz zalamc od nadmiaru informacji.
                                        A poza tym, zakladasz, wiedza wyklucza klamstwa.
                                        Wystarczy poczytac Rosjan na tym jednym Forum, by zwatpic.
                                        Oni z klamstw uczynili NARZEDZIE i dlatego dyskusja z nimi maly ma sens.
                                        • krystian71 Re: Sprostowanie. 19.02.05, 13:31
                                          do niedawna ICH wiedza, byla jedyna POWSZECHNA wiedza.
                                          Nie liczac tej ktora wynieslismy z domow i nie dane bylo nam jej puszczac w
                                          swiat.
                                          Po 20-tu latach ICH wiedza to smieszny skansen, a szczegolnie nie ta
                                          historyczna ale ta psychologiczna , gdy stwierdzaja , ze w czasach komuny
                                          Polacy ich kochali i byli wdzieczni za "wyzwolenie".
                                          Czy moze byc cos bardziej surrealistycznego, zabawnego, i mniej osmieszajacego
                                          tego co ta wiedze glosi?
                                          • borrka Re: Sprostowanie. 19.02.05, 13:39
                                            Niedawno znajomy Estonczyk, zdziwil sie "A mysmy zawsze mysleli, ze Polacy strasznie lubia Rosjan"
                                            To tez "promieniowanie" wiedzy bazujacej na "Czterech pancernych"..
                                            • j-k Swiat sie zmienia 19.02.05, 13:52
                                              10 lat temu, tu na zachodzie, moj znajomy Rosjanin, obrazil sie na mnie na
                                              amen, gdy wygarnalem mu (przy kieliszku) - kiedy wreszcie odddacie Moldawie
                                              Rumunom, przeciez ja im w roku 1940-tym zwyczajnie ukradliscie!

                                              A on na to: nigdy, to historyczna rosyjska ziemia...!
                                              Po paru latach mu jednak przeszlo, teraz sie juz z tym zgadza...
                                              (pytanie ztylko co zrobic z samym Pridniestrowiem/Zadnietssrzem) Rosja je sobie
                                              zachowa, czy przehandluje Ukrainie?
                                            • naf-naf Re: Sprostowanie. 19.02.05, 13:56
                                              I teraz naszczescie nic nie przeszkadza milosci Estonczykow do Polski!
                                              • borrka Re: Sprostowanie. 19.02.05, 13:58
                                                Amen.
                                              • krystian71 Re: Sprostowanie. 19.02.05, 14:15
                                                a kiedy cos przeszkadzalo?
                                                Czyzby znowu jakas nowa teoria wprost z radzieckiej historiozofii?
                                                Estonia, dawna ziemia Rycerzy Kawalerow Mieczowych.
                                                Dobrze zagospodarowana , z pracowitym ludem.
                                                • naf-naf Re: Sprostowanie. 19.02.05, 14:26
                                                  Tyle ze byli to Niemce. Nic tak rzyjazni nie sprzyja, jak spolne gusta i kompleksy! Na tle gnusnych, lecz spokojnych Estonczykow nerwowi Polacy nie wygladaja najlepiej.
                                                  • krystian71 Re: Sprostowanie. 19.02.05, 14:33
                                                    naf-naf napisał:

                                                    > Tyle ze byli to Niemce. Nic tak rzyjazni nie sprzyja, jak spolne gusta i
                                                    komple
                                                    > ksy! Na tle gnusnych, lecz spokojnych Estonczykow nerwowi Polacy nie
                                                    wygladaja
                                                    > najlepiej.

                                                    no i co z tego , ze Niemce , bracie Slowianinie z mongolska falda.
                                                    Z Niemcami Rzplita miala spokoj i nienaruszalna granice na zachodzie gdzies
                                                    tak od Kazimierza Jagiellonczyka
                                                  • j-k naf, pisalem tu juz kiedys 19.02.05, 14:36
                                                    ze jak Polska bedzie dla Was nieciekawym krajem, bez interesujacej kultury i
                                                    specjalnych gosdpodarczych osiagniec i nie bedziecie mieli JAKIEGOKOLWIEK
                                                    powodu, by sie nami interesowac - to bede to uwazal za znakomity rezulat.
                                                  • naf-naf Re: naf, pisalem tu juz kiedys 19.02.05, 14:43
                                                    Na mnie prosze nie liczyc. Zawsze bede mial zabiegi o Polske!
                                                  • krystian71 Re: naf, pisalem tu juz kiedys 19.02.05, 14:48
                                                    a miszka, tez zmienil zdanie?
                                                  • naf-naf Re: naf, pisalem tu juz kiedys 19.02.05, 15:40
                                                    Co do "Miszka" to nie wiem. Jam zas herbu Rawicz, mam prawa dziedziczne, ktorych ani mysle wyrzekac sie!
                                                  • krystian71 Re: naf, pisalem tu juz kiedys 19.02.05, 15:43
                                                    masz na mysli ten korridor?
                                                  • naf-naf Re: naf, pisalem tu juz kiedys 19.02.05, 15:56
                                                    juz przeciez pisalem, ze koridoru bedzie za malo.
                                                  • j-k tak na primier, naf... 19.02.05, 16:02
                                                    to bywszyj sojuz mial jakies 10.000 rakiet atomowych,
                                                    aktualnie Wy, Rosja, macie cos kolo 3.000 - z tego tylko 1.000 sprawnych...

                                                    za 10 lat i te zamienia sie w kupe zlomu...

                                                    A jak czytam, stac Was na razie tylko na 40 nowych TOPOLI...

                                                    dalem tylko taki przyklad...

                                                    - Jak to sie mowi po rosyjsku - "z motyka na slonce"?
                                                  • kyle_broflovski Re: tak na primier, naf... 19.02.05, 16:10
                                                    dzis nie trzeba duzo juz Chruszczow obiecywal Anglikom ze 6 bomb ich zdmuchnie.
                                                    nikt nie wie co bedzie za 10 lat. mozna zalozyc ze postep techniczny pomoze
                                                    zbudowac jeszcze sprawniejsza maczuge. co do 40 topoli pisac mozna wszystko
                                                    papier jest cierpliwy. poza tym soro i tak sie nie pisze
                                                  • naf-naf Re: tak na primier, naf... 19.02.05, 16:12
                                                    Zwyczaj mam swoje sprawy zalatwiec dyskretnie i prywatnie. Rakiety- to na dzien czarny. Starczyloby i dziesieciu!A slychales moze, ze program tarczy przeciwrakietowej po-cichu zostal juzuznany za nieaktualny?
                                                  • j-k Re: tak na primier, naf... 19.02.05, 16:21
                                                    nigdy nie slyszalem, by byl powaznie kiedykolwiek uznany za prawdziwie
                                                    AKTUALNY - tak naprawde, to byly tylko proby.

                                                    Ale powazniej: przeciez nie chodzi rakiety. - tylko o pieniadze.

                                                    Rosyjska Federacja wlasnego poziomu dochodu narodowego z roku 1990 jeszcze
                                                    nie osiagnela w roku 2004...
                                                    - to jeszcze raz pytam, jak to sie mowi po rosyjsku " z motyka na slonce"?
                                                  • kyle_broflovski inny swiat , inna cena 19.02.05, 16:26
                                                    klapa do kibla w B-52 kosztuje podobno okolo $700
                                                  • krystian71 Re: i o co to chlipanie 19.02.05, 16:20
                                                    nie musiales pisac, sam o tym wiem , nie rozumiem tylko dlaczego Misza az
                                                    POSMARKAL sie z rozzalenia , ze go nikt nie kocha??????????
                                                  • kyle_broflovski co lepsze 19.02.05, 16:01
                                                    Kaliningrad czy Königsberg?
                                                  • j-k wot, maladjec! n/t 19.02.05, 14:50
                      • j-k co do tej mapki. 19.02.05, 12:57
                        moze bys to zeskanowal i mi wyslal, albo umiescil chociaz w Internecie?
                    • j-k wkladasz w moje moje usta Twoje mysli 19.02.05, 12:55
                      ale ze mna to zabieg raczej nieskuteczny, gdyz zbyt dobrze znam Rosje...

                      Akurat nie naleze na tym forum do krytykow Putina i doskonale rozumiem, ze
                      komunizm i bezsensowne zbrojenia doprowadzily Wasz kraj do gospodarczego upadku,
                      a chaotyczne reformy za rzadow Jelcyna postawily kraj na krawedzi rozpadu.

                      Rozumiem doskonale, ze Putin prowadzi tylko KONSOLIDACJE panstwa i gospodarki
                      Rosji.

                      Zmierzam jednak do tego, ze w moim przekonaniu, tem system sie kiedys skonczy
                      (moze za 10-15 lat, to trudno ocenic kiedy) i bedziemy mieli w Rosji PRAWDZIWA
                      demokracje.
                      I zapewniam Cie, ze bedziemy siez tego cieszyc, a nie martwic.
                      • kyle_broflovski Re: wkladasz w moje moje usta Twoje mysli 19.02.05, 15:18
                        ta PRAWDZIWA demokracje (kto wie co to jest moze 3 wymiarowe tv + prozak ) to
                        bedzie wtedy gdy COUNCIL ON FOREIGN RELATIONS bedzie robil za verchnyj soviet
                        matuszki Ziemi

                        a propos mapki powyzej warto przejzec to
                        www.whatreallyhappened.com/PROPAGANDA_IN_THE_NEXT_WAR_FOREWORD.html
                        -------------
                        wszystkie wydarzenia w polityce sa przypadkowe a o losach ludzkosci decyduja
                        kawalki papieru wrzycane do skrzynek regularnie
                        • zejman1 Zainteresowanym. 19.02.05, 15:30
                          Kopie mapki po zeskanowaniu postaram sie wyslac wszystkim zainteresowanym,
                          tj.JK,Krystianowi, Borrce.
                          (Z)

                          • krystian71 Re: OK n/t 19.02.05, 15:35

                          • kyle_broflovski dorzuc mnie do tej listy 19.02.05, 15:46
            • krystian71 Re: a jak wygladac miala kapitulacja "niebezwarun 18.02.05, 22:27
              dziekuje za poparcie.I pokazanie jotce,ze nie nalezy chowac glowy w piasek i
              biernie oczekiwac,ze Rosja wejdzie w te same koleiny rozwoju co Europa
              Zachodnia.
              To nie realne, bo to inny kraj-dla niego taki rozwoj to upodlenie
        • marcus_crassus nierealne 17.02.05, 13:33
          a co ze stalinem???zgodzilby sie na ziemie wschodnie w Polsce???to absurd???obie strony baly sie ze druga strona sama dogada sie z hitlerem i zawrze pokoj.nie bylo alternatywy.inny koniec to kolejna wojna za kilkanascie lat.tak samo jak po I wojnie swiatowej.
          • krystian71 Re: nierealne 17.02.05, 21:32
            co nierealne?Jesli odpowiadasz na moj post...
            Obrona wschodnich granic?Sam mapisalem,ze w pelnej rozciaglosci byly nie do
            obrony-na pewno Lwow,Grodno,czesc wilenszczyzny tak.
            Ale ja pisalem o drugim aspekcie,ktory umknal zdaje sie rowniez naszemu Rzadowi
            na Uchodztwie.Zgodnie z zasada wszystko albo nic,tak zaangazowali sie w obrone
            Rygi , ze nie zauwazyli,ze Polska traci duzo wiecej, traci niepodleglosc.
            A wiej obron ie nalezalo wszystko rzucic na szale, np. zagrac najbardziej
            przemawiajacym do rozumu argumentem-wlasnym wojskiem, ktore jak glupie do konca
            walczylo po stronie aliantow o pietruszke
            • marcus_crassus mam wrazenie ze alianci woleli wojska ZSRR 19.02.05, 15:33
              niz nasze.nic sie nie dalo zrobic.grunt ze sie dobrze wszystko skonczylo.litwa jest wolna,ukraina jest wolna.mamy panstwo bez wiekszych mniejszosci.za zacofane ziemie wschodnie dostalismy zachodnie.szkoda tylko nieszczesc ludzkich ale po tym co zdarzylo sie podczas wojny mam wrazenie ze i tak nie wplynelo to znaczaco na tragicznosc wydarzen.my jestesmy tez wolni od ruskich

              wszystko dobre co sie dobrze konczy
              • krystian71 Re: mam wrazenie ze alianci woleli wojska ZSRR 19.02.05, 15:41
                tu sie zgadzam, granice sa calkiem racjonalne, wbrew wszelkim sentymentom.
                I homogenicznosc narodowa, tak obecnie rzadka w Europie...
    • indris W Casablance podjęto... 17.02.05, 14:19
      ...SŁUSZNĄ decyzję. Państwo niemieckie po raz drugi w ciągu 25 lat wywołało
      wojnę światową. A i charakter reżimu Hitlera był nieporównanie bardziej
      zbrodniczy niż Rzeszy wilhelmińskiej. A już o systemie rzadów Wilhelma
      prezydent Wilson napisał w oficjalnej nocie, ze od niego należałoby sie domagać
      nie negocjacji ale kapitulacji. Ta nota przyczyniła sie do rrewolucji
      niemieckiej, która Wilhelma obaliła.
      Warto było nawet przedłużyć wojnę, aby ostatecznie przetrącić kręgosłup nie
      tylko hitleryzmowi, ale i militaryzmowi niemieckiemu.
      Do takiej decyzji nie byli potrzebni żadni agenci NKWD. Wystarczyła pamięć
      własna Churchilla z I wojny światowej.
      • krystian71 Re: W Casablance podjęto... 17.02.05, 14:41
        widzisz , ja ciagle pisze o DALSZYCH konsekwencjach.Przetracona kregosup
        jednemu militaryzmowi a wyhodowano sobie gorszy , ktory z 15 lat w kryzysie
        berlinskim postawil swiat na krawedzi atomowej zaglady , bo postanowil sobie
        zainstalowac rakiety tam ,gdzie przy dobrej pogodzie golym okiem widac Floryde.
        Polityka skrajnosci to nie jest dobry wybor.
        Upokorzenie Niemiec po I wojnie zaowocowalo rew.bolszewicka,kompletnym upadkiem
        gospodarki i otwarlo szeroka droge do wladzy Hitlerowi.
        Churchill mial wlasne fobie niemieckoie , zgadzam sie , ale maz stanu nie
        powinien sie nimi kierowac.
        Churchill mial chocby przeblyski inteligencji-Roosevelt to czysta aberacja
    • i-love-2-ski Re: UPARLISMY SIE OBWINIAC ROSJAN O JALTE 17.02.05, 16:54
      Jalta to przede wszystkim sprzedajnosc zachodu i ameryki, polaczona z
      brutalnoscia sowiecka. w koncu Polska zostala w Jalcie sprzedana,za pare
      skrzynek szampana. nie mamy za co Ruskich kochac,ale Amerykancow,czy naszych
      wielkich aliantow przdwojennych,chyba jeszcze mniej.
    • czarny.rycerz Ale o co ten płacz? 19.02.05, 19:01
      Polska w perspektywie dziesiecioleci wyszła całkiem dobrze na II wojnie.
      Zwrócono jej Ziemie Zachodnie, wyrżnieto raka Prus i parę innych pasożytów.
      Dzieki przesunieciu granic Polska stała sie panstwem jednonarodowym, bez wiekszych mniejszosci. Nie ma już powodu do problemów z Ukraincami, Białorusinami, Litwinami.

      Komuna to było złe przeżycie (szczególnie żydokomuna), ale koniec może byc bardzo dobry. Oczywiscie po oczyszczeniu.
      • krystian71 Re: Ale o co ten płacz? 19.02.05, 20:50
        nie przecze,gdzies juz podobnie pisalem , ale to ,ze ta historia dobrze sie
        skonczyla to byl cud,zreszta juz drugi w tamtym stuleciu.
        Nie mozna zawsze liczyc na cuda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka