krystian71
17.02.05, 12:25
A prawdziwych winnych trzeba szukac gdzie indziej.
I nie dziwic sie Rosjanom,ze dla nich to symbol zwyciestwa.
Bo jakze inaczej maja nazwac fakt przesuniecia swojej strefy wplywow w
Europie o ponad milion kilometrow kwadratowych.
Co dla nas Polakow i innych srodkowo europejskich narodow bylo kleska, dla
nich jest ewidentnym sukcesem.
Tylko,ze ojcem tego sukcesu nie jest wylacznie Stalin,ciemny i prymitywny
choc zreczny despota.
Watpliwosci jest wiele,ale jasne jest , ze Jalta to tylko symbol,gdyz dopiero
jaltanskie postanowienia staly sie powszechnie znane a byly podpieczetowaniem
wczesniejszych ustalen.
Prawdziwe decyzje zapadly jeszcze wczesniej ,nawet przed Teheranem.Na
spotkaniu Churchilla i Roosevelta w styczniu 43roku w Casablance .Obaj
dzentelmeniu postanowili tam o rzeczy bardzo waznej , bodajze najwazniejszej
dla losow wojny i calej powojennej Europy.
O tym , ze walczyc beda do BEZWARUNKOWEJ kapitulacji panstw Osi.
W czyim interesie bylo to postanowienie? Na pewno nie zachodnich sojusznikow.
Wskutek tej niepoczytalnej decyzji przedluzono wojne o co najmniej rok,
kosztowalo to miliony dodatkowych ofiar,takze zolnierzy alianckich,wiezniow
obozow, a przede wszystkim pozwolilo Stalinowi ustanowic dominacje sowiecka
az po Labe.
O rozpaczliwych probach czynionych przez generalicje Hitlera do zawarcia
separatystycznego pokoju z Zachodem wiemy wiele.
Nie wiemy nic o tym co bylo przyczyna , ze Roosevelt i Churchill tak
rozpaczliwie trzymali sie blednej koncepcji , ktorej konsekwencja bylo
wydania wielkich polaci kontynentu na wladze despoty.
Naiwnosc,zdrada,agenci NKWD?Mam nadzieje,ze dozyje czasow,kiedy wszystkie
archiwa otworza swe podwoje.
Ot, tak tylko dla zaspokojenia ciekawosci