forresty
17.03.05, 07:36
W 1945 łotewska oddział SS Lettland spalił żywcem w stodole w Podgajach
kilkudziesięciu żołnierzy 1 Dywizji piechoty 1 AWP. Więźniów związano druten
kolczasty, zagoniono do stodoły i podpalono. JAk w Jedwabnem nomen omen dla
tych kórzy nie wierzą w niemecka inspirację tej zbrodni. Mord ten przyczynił
się do eskalacji brutalności i tak już bezwzględnych walk w trakcie
przełamywania umocnień Wału Pomorskiego. Częśc łotewskich zbrodnizrzy została
później ujęta i zabita, część uszła w pole - nigdy nie zostali pojmani.
Piszę to tym którzy na tym forum piszą o łotewskich esesmanach jako o ludziach
których do wojny pchały jakieś szlachetne pobudki typu obrona ojczyzny itp. To
byli pospolici zbrodniarze i bandyci. Ludzie którzy defilują dziś w Rydze być
moze są odpowiedzialni osobiście za to co się działo w takich Podgajach jak i
w innych miejscowościach na obecnym terenie Polski