Dodaj do ulubionych

TESTAMENT PAPIEŻA

07.04.05, 14:19
Właśnie usłyszałem co Jan Paweł II zapisał w testamencie o miejscu pochówku.
Napisał, że o tym zadecydują "kardynałowie i rodacy". Więc ja się teraz
pytam: dlaczego nas, rodaków nikt o zdanie nie pytał? Pisze teraz w imieniu
nie tylko swoim, czujemy się oszukani. Wiadomo o testamencie już od niedzieli
i nikt się nas nie pytał jakie jest nasze zdanie, czy chcemy pochować Papieża
w Polsce. Moim zdaniem specjalnie zostało opóźnione tłumaczenie i
opublikowanie treści testamentu. Wszyscy kardynałowie doskonale wiedzieli co
jest w nim napisane. Nie wykonali ostatniej woli Ojca Świętego. A przecież
były głosy, żeby ciało JPII złożyć na Wawelu...
Obserwuj wątek
    • rachela180 Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 14:23
      ...słuchaj dalej: jest zapis że kardynałowie nie muszą pytać Rodaków
    • mike79 Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 14:24
      niestety mam takie same zarzuty wobec najwyzszych wladz kosciola ! nie wypelnili
      ostatniej woli JP2, ukrywali testamen do ostatniej chwili, jakie teraz maja
      moralne prawo do tego by wybierac sposrod siebie kolejnego papieza ? dla mnie
      kosciol jako organizacja jest w tym momencie skonczony, licza sie jednostkowe
      autorytety i ten najwiekszy z nich ktory odszedl w ostatnia sobote, natomiast
      kosciolowi jako organizacji skupiajacej w sobie wielka wladze pieniadze i wplywy
      zycze tylko szybkiego upadku !
      • mikeangelo Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 14:52
        Niezależnie od tego czy zrobili dobrze czy źle, zastanów się czy Jan Paweł II
        chciałby usłyszeć takie słowa od Ciebie.
    • mike79 Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 14:27
      robi sie jeszcze ciekawiej, sprzed chwili:

      "O miejscu pochówku niech zadecyduje kardynał Stefan Macharski lub Kolegium
      Kardynalskie i Rodacy - dodał Jan Paweł II."
      • mikeangelo Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:05
        Pamiętajmy, że w Kolegium Kardynalskim mamy kilku Polaków!!!! Zatem wszystko
        było im znane w czasie równym całemu Kolegium.
      • pandada Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:24
        Jest tak, że o pogrzebie mają zadecydowć kardynałowie, których prosi o uwzględnienie, w miarę możliwości, woli metropolity krakowskiego lub rady episkopatu.
    • mako75 Re: TESTAMENT PAPIEŻA-przeczytaj uważnie 07.04.05, 14:29
      Testament z dnia 6.III.1979.
      (i dodatki późniejsze)
      W Imię Trójcy Przenajświętszej. Amen.

      «Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie» (por. Mt 24, 42) – te słowa przypominają mi ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan zechce. Pragnę za nim podążyć i pragnę, aby wszystko, co składa się na moje ziemskie życie, przygotowało mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi, ale tak jak wszystko, również i tę chwilę oddają w ręce Matki mojego Mistrza: totus Tuus.W tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i Wszystkich, z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach zostawiam nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość. Wszystkim dziękuję. Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności.
      W czasie rekolekcji przeczytałem raz jeszcze testament Ojca Świętego Pawła VI. Lektura ta skłoniła mnie do napisania niniejszego testamentu.
      Nie pozostawiam po sobie własności, którą należałoby zadysponować. Rzeczy codziennego użytku, którymi się posługiwałem, proszę rozdać wedle uznania. Notatki osobiste spalić. Proszę, ażeby nad tymi sprawami czuwał Ks. Stanisław, któremu dziękuję za tyloletnią wyrozumiałą współpracę i pomoc. Wszystkie zaś inne podziękowania zostawiam w sercu przed Bogiem Samym, bo trudno je tu wyrazić.
      Co do pogrzebu, powtarzam te same dyspozycje, jakie wydał Ojciec Święty Paweł VI. (dodatek na marginesie: Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992). O miejscu niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy.
      «Apud Dominum Misericordia et copiosa apud Eum redemptio»

      Jan Paweł pp. II
      Rzym, 6.III.1979.

      Po śmierci proszę o Msze Święte i modlitwy.

      5.III.1990.
      ***
      Wyrażam najgłębszą ufność, że przy całej mojej słabości Pan udzieli mi każdej łaski potrzebnej, aby sprostać wedle Jego Woli wszelkim zadaniom, doświadczeniom i cierpieniom, jakich zechce zażądać od swego sługi w ciągu życia. Ufam też, że nie dopuści, abym kiedykolwiek przez jakieś swoje postępowanie: słowa, działanie lub zaniedbanie działań, mógł sprzeniewierzyć się moim obowiązkom na tej świętej Piotrowej Stolicy.
      ***

      24.II. – 1. III.1980.

      Również w ciągu tych rekolekcji rozważałem prawdę o Chrystusowym kapłaństwie w perspektywie owego Przejścia, jakim dla każdego z nas jest chwila jego śmierci. Rozstania się z tym światem – aby narodzić się dla innego, dla świata przyszłego, którego znakiem decydującym, wymownym jest dla nasZmartwychwstanie Chrystusa.
      Odczytałem więc zeszłoroczny zapis mojego testamentu, dokonany również w czasie rekolekcji – porównałem go z testamentem mojego wielkiego Poprzednika i Ojca Pawła VI, z tym wspaniałym świadectwem o śmierci chrześcijanina i papieża – oraz odnowiłem w sobie świadomość spraw, do których sporządzony przeze mnie (w sposób raczej prowizoryczny) ów zapis z 6.III.1979 się odnosi.
      Dzisiaj pragnę do niego dodać tylko tyle, że z możliwością śmierci każdy zawsze musi się liczyć. I zawsze musi być przygotowany do tego, że stanie przed Panem i Sędzią – a zarazem Odkupicielem i Ojcem. Więc i ja liczę się z tym nieustannie, powierzając ów decydujący moment Matce Chrystusa i Kościoła – Matce mojej nadziei.
      Czasy, w których żyjemy, są niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także i nabrzmiała właściwą dla tych czasów próbą – stała się droga Kościoła, zarówno Wiernych jak i Pasterzy. W niektórych krajach, (jak np. w tym, o którym czytałem w czasie rekolekcji), Kościół znajduje się w okresie takiego prześladowania, które w niczym nie ustępuje pierwszym stuleciom, raczej je przewyższa co do stopnia bezwzględności i nienawiści. Sanguis Martyrum – semen Christianorum. A prócz tego – tylu ludzi ginie niewinnie, choćby i w tym kraju, w którym żyjemy...
      Pragnę raz jeszcze całkowicie zdać się na Wolę Pana. On Sam zdecyduje, kiedy i jak mam zakończyć moje ziemskie życie i pasterzowanie. W życiu i śmierci Totus Tuus przez Niepokalaną. Przyjmując już teraz tę śmierć, ufam, że Chrystus da mi łaskę owego ostatniego Przejścia czyli Paschy. Ufam też, że uczyni ją pożyteczną dla tej największej sprawy, której staram się służyć: dla zbawienia ludzi, dla ocalenia rodziny ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i ludów (wśród nich serce w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej Ojczyzny), dla osób, które szczególnie mi powierzył – dla sprawy Kościoła, dla chwały Boga Samego.
      Niczego więcej nie pragnę dopisać do tego, co napisałem przed rokiem – tylko wyrazić ową gotowość i ufność zarazem, do jakiej niniejsze rekolekcje ponownie mnie usposobiły.

      Jan Paweł pp. II
      ***
      5.III.1982.

      W ciągu tegorocznych rekolekcji przeczytałem (kilkakrotnie) tekst testamentu z 6.III.1979. Chociaż nadal uważam go za prowizoryczny (nie ostateczny), pozostawiam go w tej formie, w jakiej istnieje. Niczego (na razie) nie zmieniam, ani też niczego nie dodaję, gdy chodzi o dyspozycje w nim zawarte.
      Zamach na moje życie z 13.V.1981 w pewien sposób potwierdził słuszność słów zapisanych w czasie rekolekcji z 1980 r. (24.II – 1.III).
      Tym głębiej czuję, że znajduję się całkowicie w Bożych Rękach – i pozostaję nadal do dyspozycji mojego Pana, powierzając się Mu w Jego Niepokalanej Matce (Totus Tuus).

      Jan Paweł pp. II
      ***
      5.III.1982.

      Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu m.inn.pogrzebu) «niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy» - wyjaśniam, że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski – Kolegium Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności uczynili zadość.

      ***
      1.III.1985 (w czasie rekolekcji):
      Jeszcze – co do zwrotu «Kolegium Kardynalskie i Rodacy»: «Kolegium Kardynalskie» nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie «Rodaków», może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.
      JPII

      Rekolekcje jubileuszowego roku 2000
      (12.-18.III.)
      (do testamentu)

      1. Kiedy w dniu 16.października 1978 konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński powiedział do mnie: «zadaniem nowego papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie». Nie wiem, czy przytaczam to zdanie dosłownie, ale taki z pewnością był sens tego, co wówczas usłyszałem. Wypowiedział je zaś Człowiek, który przeszedł do historii jako Prymas Tysiąclecia. Wielki Prymas. Byłem świadkiem Jego posłannictwa, Jego heroicznego zawierzenia. Jego zmagań i Jego zwycięstwa. «Zwycięstwo, kiedy przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję» - zwykł był powtarzać Prymas Tysiąclecia słowa swego Poprzednika kard. Augusta Hlonda.
      W ten sposób zostałem poniekąd przygotowany do zadania, które w dniu 16. października 1978 r. stanęło przede mną. W chwili, kiedy piszę te słowa jubileuszowy Rok 2000 stał się już rzeczywistością, która trwa. W nocy 24 grudnia 1999 r. została otwarta symboliczna Brama Wielkiego Jubileuszu w Bazylice św. Piotra, z kolei u św. Jana na Lateranie, u Matki Bożej Większej (S.Maria Maggiore) – w Nowy Rok, a w dniu 19 stycznia Brama Bazyliki św. Pawła «za murami». To ostatnie wydarzenie ze względu na swój ekumeniczny charakter szczególnie zapisało się w pamięci.

      2. W miarę jak Rok Jubileuszowy 2000 posuwa się naprzód, z dnia na dzień i z miesiąca na miesiąc, zamyka się za nami dwudziesty wiek, a otwiera wiek dwudziesty pierwszy. Z wyroków Opatrzności dane mi było żyć w tym trudnym stuleciu, które odchodzi do przeszłości, a w roku, w którym wiek mego życia dosięga lat osiemdziesięciu («octogesima adveniens»), należy pytać, czy nie czas powtórzyć za biblijnym Symeonem «Nuncdimittis»?
      W dniu 13. maja 1981 r., w dniu zamachu na Papieża podczas audiencji na placu św. Piotra, Opatrzność Boża w sposób cudowny ocaliła mnie od śmierci. Ten, który jest jedynym Panem Życia i śmierci, sam mi do życie przedłużył, niejak
      • mako75 przeczytaj uważnie-cd 07.04.05, 14:32

        Rekolekcje jubileuszowego roku 2000
        (12.-18.III.)
        (do testamentu)

        1. Kiedy w dniu 16.października 1978 konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński powiedział do mnie: «zadaniem nowego papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie». Nie wiem, czy przytaczam to zdanie dosłownie, ale taki z pewnością był sens tego, co wówczas usłyszałem. Wypowiedział je zaś Człowiek, który przeszedł do historii jako Prymas Tysiąclecia. Wielki Prymas. Byłem świadkiem Jego posłannictwa, Jego heroicznego zawierzenia. Jego zmagań i Jego zwycięstwa. «Zwycięstwo, kiedy przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję» - zwykł był powtarzać Prymas Tysiąclecia słowa swego Poprzednika kard. Augusta Hlonda.
        W ten sposób zostałem poniekąd przygotowany do zadania, które w dniu 16. października 1978 r. stanęło przede mną. W chwili, kiedy piszę te słowa jubileuszowy Rok 2000 stał się już rzeczywistością, która trwa. W nocy 24 grudnia 1999 r. została otwarta symboliczna Brama Wielkiego Jubileuszu w Bazylice św. Piotra, z kolei u św. Jana na Lateranie, u Matki Bożej Większej (S.Maria Maggiore) – w Nowy Rok, a w dniu 19 stycznia Brama Bazyliki św. Pawła «za murami». To ostatnie wydarzenie ze względu na swój ekumeniczny charakter szczególnie zapisało się w pamięci.

        2. W miarę jak Rok Jubileuszowy 2000 posuwa się naprzód, z dnia na dzień i z miesiąca na miesiąc, zamyka się za nami dwudziesty wiek, a otwiera wiek dwudziesty pierwszy. Z wyroków Opatrzności dane mi było żyć w tym trudnym stuleciu, które odchodzi do przeszłości, a w roku, w którym wiek mego życia dosięga lat osiemdziesięciu («octogesima adveniens»), należy pytać, czy nie czas powtórzyć za biblijnym Symeonem «Nuncdimittis»?
        W dniu 13. maja 1981 r., w dniu zamachu na Papieża podczas audiencji na placu św. Piotra, Opatrzność Boża w sposób cudowny ocaliła mnie od śmierci. Ten, który jest jedynym Panem Życia i śmierci, sam mi do życie przedłużył, niejako podarował na nowo. Odtąd ono jeszcze bardziej do Niego należy. Ufam, że On Sam pozwoli mi rozpoznać, dokąd mam pełnić tę posługę, do której mnie wezwał w dniu 16.października 1978. Proszę Go, ażeby raczył mnie odwołać wówczas, kiedy Sam zechce. «W życiu i śmierci do Pana należymy ... Pańscy jesteśmy» (por. Rz 14, 8). Ufam też, że dokąd dane mi będzie spełniać Piotrową posługę w Kościele, Miłosierdzie Boże zechce użyczać mi sił do tej posługi nieodzownych.

        3. Jak co roku podczas rekolekcji odczytałem mój testament z dnia 6.III.1979. Dyspozycje w nim zawarte w dalszym ciągu podtrzymuję. To, co wówczas a także w czasie kolejnych rekolekcji zostało dopisane, stanowi odzwierciedlenie trudnej i napiętej sytuacji ogólnej, która cechowała lata osiemdziesiąte. Od jesieni roku 1989 sytuacja ta uległa zmianie. Ostatnie dziesięciolecie ubiegłego stulecia wolne było od dawniejszych napięć, co nie znaczy, że nie przyniosło z sobą nowych problemów i trudności. Niech będą dzięki Bożej Opatrzności w sposób szczególny za to, że okres tzw. «zimnej wojny» zakończył się bez zbrojnego konfliktu nuklearnego, którego niebezpieczeństwo w minionym okresie wisiało nad światem.

        4. Stojąc na progu trzeciego tysiąclecia «in medio Ecclesiae», pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem – a w szczególności z całym Episkopatem – czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi ten Sobór XX wieku nas obdarował. Jako Biskup, który uczestniczył w soborowym wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu.
        «In medio Ecclesiae» ... od najmłodszych lat biskupiego powołania – właśnie dzięki Soborowi – dane mi było doświadczyć braterskiej wspólnoty Episkopatu. Jako kapłan Archidiecezji Krakowskiej doświadczyłem, czym jest braterska wspólnota prezbyterium – Sobór zaś otworzył nowy wymiar tego doświadczenia.

        5. Ileż osób winien bym tutaj wymienić? Chyba już większość z nich Pan Bóg powołał do Siebie – Tych, którzy jeszcze znajdują się po tej stronie, niech słowa tego testamentu przypomną, wszystkich i wszędzie, gdziekolwiek się znajdują.
        W ciągu dwudziestu z górą lat spełniania Piotrowej posługi «in medio Ecclesiae» doznałem życzliwej i jakże owocnej współpracy wielu Księży Kardynałów, Arcybiskupów i Biskupów, wielu kapłanów, wielu osób zakonnych – Braci i Sióstr – wreszcie bardzo wielu osób świeckich, ze środowiska kurialnego, ze strony wikariatu Diecezji Rzymskiej oraz spoza tych środowisk.
        Jakże nie ogarnąć wdzięczną pamięcią wszystkich na świecie Episkopatów, z którymi spotykałem się w rytmie odwiedzin «ad limina Apostolorum»? Jakże nie pamiętać tylu Braci chrześcijan – nie katolików? A rabina Rzymu? i tylu innych przedstawicieli religii pozachrześcijańskich? A ilu przedstawicieli świata kultury, nauki, polityki, środków przekazu?

        6. W miarę, jak zbliża się kres mego ziemskiego życia, wracam pamięcią do jego początku, do moich Rodziców, Brata i Siostry (której nie znałem, bo zmarła przed moim narodzeniem), do wadowickiej parafii, gdzie zostałem ochrzczony, do tego miasta mojej młodości, do rówieśników, koleżanek i kolegów ze szkoły podstawowej, z gimnazjum, z uniwersytetu, do czasów okupacji, gdy pracowałem jako robotnik, a potem do parafii w Niegowici, i krakowskiej św. Floriana, do duszpasterstwa akademickiego, do środowiska ... do wielu środowisk ... w Krakowie, w Rzymie ... do osób, które Pan mi szczególnie powierzył –
        wszystkim pragnę powiedzieć jedno: «Bóg Wam zapłać»!
        «In manus Tuas, Domine, commendo spiritum meum».

        A.D.
        17.III.2000.
    • mat25 Mataczenie 07.04.05, 14:42
      Najpierw miało w ogóle nie być testamentu. Później okazało się, że testament
      jednak jest. Rzecznik mówił, że nie ma w nim nic o pochówku. Teraz okazuje się,
      że jednak było. Po co to kręcenie, panowie kardynałowie?
      • stachu7 Re: Mataczenie 07.04.05, 14:45
        niestety, ale wyglada to jak "gra na zwłokę", aby wszystko juz bylo
        przygotowane do pochowku na Watykanie...
        jezeli tak to rzeczywiscie bylo - to przykre...
    • gorjac Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 14:53
      Moim zdaniem jeśli nie możemy zadecydowac już gdzie ma byc JP II pochowany, to
      niech chociaz dadzą nam serce papieza do Polski.

      Jeśli ktos sie z tym nie zgadza to niech odpisuje odczytam to jutro.
      • freelancer1 Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:00
        typowe...niech NAM DADZĄ!!! no przekież chociaż KAWAŁEK nam się NALEŻY!!! niech
        nam dadzą, i do Meksyku moze kawałek, i Filipiny też by moze chciały.....Boże
        Wszechmogacy, jak mozna powiedzieć "NIECH NAM DADZĄ SERCE" zupełnie nie zważając
        na wolę zmarłego....
      • michalfront Kolegium Kardynalskie 07.04.05, 15:00
        nie ma się co unosić - Jan Paweł II sam zdecydował, że o miejscu pochówku
        zdecyduje Kolegium Kardynalskie. No i zdecydowało - wybrało Watykan. Pytać o
        zdanie Rodaków (czyli abp. Macharskiego lub Episkopat) mogli ale nie musieli
        pytać o zdanie...No i nie zapytali.
        • michalfront Re: Kolegium Kardynalskie 07.04.05, 15:02
          no i jest zapis "aby ewentualnym prośbom"
          a przecież nie wiemy czy w ogóle takie prośby były - czy abp. Macharski lub
          Episkopat prosiły o pochówek Jana Pawła II w Polsce? bo jesli nie, to Kolegium
          Kardynalskie miało "na siłę" wciskać nam Go?
        • ale-jajaja Re: Kolegium Kardynalskie 07.04.05, 16:07
          "wyjaśniam, że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu
          Polski – Kolegium
          Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności uczynili zadość."

          A gdzie była Rada Główna - ??

          Moze w przyszłości może być przewieziony do kraju ??
      • jaca80 do gorjac 07.04.05, 16:06
        "Niech nam dadzą chociaż jego serce ..."

        Czy Ty sobie zdajesz sprawe co wypisujesz ?! Czy przeczytałeś dokładnie i
        zastanowiłeś się chociaż przez chwile nad sensem i treścią testamentu ?!

    • natiia Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 14:56
      No tak ale napisał,że chodzi o Episkopat a nie o samych Polaków.Chociaż ja też
      wolałabym aby był pochowany w Polsce.To wielki Człowiek był i jest,będzie w
      naszej pamięci.Nie umrze bo żyje w nas.On nie umarł ale przeszedł do 'tego
      lepszego życia'.Nie smućmy się bo On teraz raduje sie z Bogiem.
      • makary21 Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:04
        No coz mozemy czuc sie osieroceni podwojnie. Ale moze taka lekcja pokory jkest
        nam potrzebna?
      • jassut A ja uważam, że dobrze sie stanie-pochówek Tam. 07.04.05, 16:27
        Już wyobrażam sobie ekstazę dewotów i moherowej armii, przekrzykiwanie się
        Rydzyka z Maciarewiczem co do "prawdziwej" wymowy nauki Papieża, z której
        rozmumija oni tyle ile Ci, którzy teraz tak za umęczeniem tych Zwłok, lub
        pokrojeniem ich wrzeszczą. Przeczytajcie testament, odbierzcie tę z niego
        naukę, że sercem Papieża był Bóg, a ciałem jego był Kościół. Całe zmaganie się
        Papieża z Kościołem i zmienianie jego wiekowej tradycji polegało w ciągu
        Pontyfikatu na dostosowaniu Kościoła do wyzwań czasów nowożytnych, ale też na
        uchronieniu jego najważniejszych treści, a wśród nich Tradycji, której częścią
        jes Posłuszeństwo. Tak więc kiedy Jan Paweł II pisze "Niech zdecydują..." to
        tak jakby się po raz kolejny oddawał w inne ręce. A taka niewątpliwie
        (szczególnie w kontekście przytaczanego testamentu Pawła VI) jest podstawowa
        wymowa woli zawartej testamenci Jana Pawła II.
    • agniecha_k Re: Mataczenie 07.04.05, 14:58
      dziwi mnie to, ze jeszcze wczoraj byla mowa o okolo 15 stronach testamentu
      dzis, gdy podano pelny tekst jest tego duuuzo mniej
      co z resztą??
      nie przekalzali nam wszystkiego??
      • stachu7 Re: Mataczenie 07.04.05, 15:11
        a na miejscu prymasa Glempa - ustapilbym z tej funkcji, wlasnie dal wszystkim
        Polakom dowody, ze nie nadaje sie na to stanowisko...
      • joker_28 Re: Mataczenie 07.04.05, 15:22
        jeśli to było w rękopisie to tyle właśnie zajmie - spokojnie - opanujmy nerwy.
        Przecież nie tego uczył nas Ś.P. J.P.II.
      • mamalgosia 15 stron 07.04.05, 16:27
        Myślę, że mieli na myśli rękopis. MOże gdyby to napisac ręcznie, to tyle by tego
        było?
    • rybk_a Wstyd mi 07.04.05, 15:02
      za Was, jak piszę, co wypisujecie. Przecież to oczywiste, że tak wielki i
      święty następca św. Piotra, powinien spoczywać obok Niego, aby cały świat
      wiedział, że był On Polakiem.
      Ja chciałam zwrócić uwagę na inne słowa: "Przyjmując już teraz tę śmierć, ufam,
      że Chrystus da mi łaskę owego ostatniego Przejścia czyli Paschy. Ufam też, że
      uczyni ją pożyteczną dla tej największej sprawy, której staram się służyć: dla
      zbawienia ludzi, dla ocalenia rodziny ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i
      ludów (wśród nich serce w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej
      Ojczyzny), dla osób, które szczególnie mi powierzył - dla sprawy Kościoła, dla
      chwały Boga Samego." - to prorocz słowa z 1980 roku! Wszystko się spełniło.
      Nawet śmierć w czasie Paschy!!! No i to, że samą śmiercią ubogacił świat i
      zjednoczył Go! Więc porzućcie czcze spory, proszę...
    • musorgsky Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:11
      Zostawmy sprawy pochowku. I tak nie mamy na nie wpływu. Zobaczcie jak
      niewielkie znaczenie miały te sprawy dla niego samego. Sprawy tego co prochem i
      pyłem jest i bedzie. Zamyślmy się raczej nad innymi fragmentami i wogole nad
      słowami jakie nam Papa zostawił. pozdrawiam.
      • mp2610 PAPIEZ CAŁEGO ŚWIATA- TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:17
        Papiez przez cały ten okres był papiezem CAŁEGO Świata - a nie tylko Polaków.
        Cały Świat go teraz opłakuje. Większosć papiezy jest pochowanych w Watykanie -
        JPII nie napisał ze chce by było inaczej w jego wypadku. Nie napisał ze chce
        spoczywac w Polsce ("Rodacy" nie oznacza "Naród Polski" ...)... przeczytajcie
        uwaznie testament Ojca Swietego.
      • tesa Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:19
        Pragnieniem wielu Polaków jest aby Serce Jana Pawła II spoczęło w Ojczyźnie.
        Nawet o tym mówiono w niedzielę/poniedziałek. Ale ponieważ Szanowne Kolegium w
        Watykanie twierdziło, że nie ma testamentu, a potem że nie ma tam nic na temat
        pochówku, to temat ucichł......
        Myślę, że mamy prawo wrócić do tego. W testamencie Papież napisał:"...wśród
        nich serce w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej Ojczyzny"
    • joker_28 Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:17
      czytamy wyraźnie że zadecydują "kardynałowie i rodacy" ale kardynałowie MOGĄ ale
      nie muszą pytać rodaków...
      • michalfront Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:19
        przede wszystkim to inicjatywa należy do "rodaków" a nie do
        Kardynałów "Kolegium Kardynalskie zas proszę aby EWENTUALNYM PROŚBOM w miare
        możliwości uczynili zadość"
        nic mi nie wiadomo o żadnych prośbach do Kolegium Kardynalskiego kierowanych
        przez Episkopat lub abp. Macharskiego w tej sprawie...
    • rbrbr Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:19
      W tym testamencie jedna rzecz mnie uderzyła - całkowita, bezwarunkowa ufność,
      jaką Ojciec Święty pokładał w Bogu i Jego planach wobec Niego.
      Myślę, że możemy się nauczyć czegoś b. ważnego z tego testamentu.
      • bystra1 Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:23
        zabieranie glosu w tej dyskusji jest co najmniej nie na miejscu.
        mentalnie,uczuciowo wola zostala spelniona.proceduralnie-budzi watpliowsci i
        niedociagniecia rozstrzygniecia
      • agaguzia Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:28
        Kochani, with all due respect, dla mnie ten testament nie wyglada na
        kompletny... Po pierwsze, mowiono dzis rano,ze jest tego 15 stron, pozniej
        kardynalowie wypowiadali sie ze jest 'poruszajacy'. Well, jak go czytam , to
        udezra we mnie ta calkowita ufnosc w Boga Papieza, ale naprade ie mowi nic a
        ic 'poruszajacego' albo sprzecznego z wartosciami wdlug ktorych zyl.. wydaje mi
        se, ze nie zobaczylismy calego dokumentu...
    • wiosenna_anna statystyki nie kłamią :-(((( 07.04.05, 15:26
      Większość Polaków nie rozumie tego co czyta - niektóre wpisy w tym watku to
      potwierdzają ... smutne.
      • dc22 Re: statystyki nie kłamią :-(((( 07.04.05, 15:29
        dokladnie to samo mnie uderzylo...
        jeden tekst - a kazdy rozumie do inaczej. dla mnie jest jasne ze Papiez chcial
        pozostac w Watykanie... to zreszta bylo jasne od poczatku - jesli tylko
        dostatecznie sie wsluchiwalo w slowa i
      • makary21 Re: statystyki nie kłamią :-(((( 07.04.05, 15:30
        a mozesz powiedziec ja Ty to rozumiesz? BO ja szczeze mowiac sadze ze
        dostalismy lekcj pokory ale takpo ludzko troche jestem zly ze prawdopodobnie w
        zaden sposob rodakow ( w rozumieniu testmentu ) nie spytano. A te ciagle zmiany
        terminow twierdzenie ze nie ma czegos co okazuje sie ze jest, odczytanie
        testamentu w momencie kiedy jakiekolwiek zmiany w pogrzebie sa niemozliwe
        dodatkowo podsyca pytania.
        • michalfront Re: statystyki nie kłamią :-(((( 07.04.05, 15:43
          a gdzie napisano że Kolegium miało ich pytać???
          jest napisane że może spełnić prośbę...
          ale czy abp. Macharski lub Episkopat z taką (tzn. odnośnie pochówku w Polsce)
          wystąpili???
    • michal00 Przestancie wszedzie szukac spisku 07.04.05, 15:29
      Byc moze kardynalowie czekali na przybycie metropolity krakowskiego kard.
      Macharskiego, ktory mial przybyc do Rzymu w srode, by wysluchac jego uwag.
      Pogrzeb w Krakowie i tak nie mogl sie odbyc z powodow "technicznych", bo wedlug
      Konstytucji Apostolskiej ogloszonej przez Jana Pawla II papiez musi zostac
      pochowany najpozniej szostego dnia od daty smierci.
      • kotek.filemon Re: Przestancie wszedzie szukac spisku 07.04.05, 15:30
        Jest jeszcze jeden powód techniczny. Czy ktoś wyobraża sobie Kraków przyjmujący
        te miliony pielgrzymów? Bo ja nie bardzo i tyczy się to także wszystkich innych
        miast w Polsce...

        • stachu7 Re: Przestancie wszedzie szukac spisku 07.04.05, 15:34
          no nie...
          nie uzywajcie takich argumentow... please...

          przy poprzednim konklawe - tez nikt nie bral pod uwage wyboru Papieza z bloku
          komunistycznego - z podobnych, jak to okreslacie "powodow technicznych"...


        • andrzej_kubis Re: Przestancie wszedzie szukac spisku 07.04.05, 15:34
          wytłumaczmi prosze dlaczego to kraków nie moze przyjmować tylu pielgrzymów a
          Watykan może bo z tego co mi wiadomo to Watykan jest jakby mniejszy od Krakowa
          ale może sie myle :))
          • stachu7 Re: Przestancie wszedzie szukac spisku 07.04.05, 15:36
            zgadzam sie z przedmowca...
            nie robmy z siebie III -go swiata...
        • chruscicki Re: Przestancie wszedzie szukac spisku 07.04.05, 15:37
          Papież mógł przewidzieć że, jego rodacy nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Mógł jasno napisać gdzie chce być pochowany a tak mamy znowu nasze polskie katolickie piekiełko. Współczuję wszystkim "przeżywającym", hehe...
      • stachu7 Re: Przestancie wszedzie szukac spisku 07.04.05, 15:32
        nie mowiez, ze nie...
        tylko dlaczego wszystko odbywalo sie w taki sposob... "przez tylne drzwi"...?
        czy mowienie otwarcie i wprost nie jest korzystniejsze..? z pewnoscia nie ma
        pozniej niedopowiedzianych kwestii i nie rodzi pozniej podejrzen... (byc moze
        zupelnie bezpodstawnych)
      • stamer Re: Przestancie wszedzie szukac spisku, hmm... 07.04.05, 17:41
        "3. Jak co roku podczas rekolekcji odczytałem mój testament z dnia 6.III.1979.
        Dyspozycje w nim zawarte w dalszym ciągu podtrzymuję.
        To, co wówczas a także w czasie kolejnych rekolekcji.... /podkreslam
        slowo "kolejnych" - wskazuje ono, ze dopiski byly robione bardziej
        systematycznie niz to widac w wersji testamentu prezentowanej do publicznej
        wiadomosci - ST/..., zostało dopisane, stanowi odzwierciedlenie trudnej i
        napiętej sytuacji ogólnej,"... . Ufam, ze Opatrznosc wskaze droge tym, ktorzy
        maja pelna wersje zapisu Jana Pawla II. Przypominam slowa Jana Pawla II, ze ten
        kto sluzy prawdzie, sluzy wolnosci, wolnosci czlowieka, narodu i zycia. Amen.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl "Nunc dimittis" 07.04.05, 15:35
      Dziennikarz w TVN, który pierwszy przeczytał testament, źle przetłumaczył te słowa.
      Nunc dimittis NIE znaczy "nigdy nie podam sie do dymisji" :-)))))

      Za słownikiem KOpalińskiego:
      "nunc dimittis servum tuum, Domine łac. - teraz, Panie, sługę Twego puść z
      pokojem. (Ew. wg Łuk., 2, 29)"
      www.slownik-online.pl/kopalinski/4523783698A2D4EEC12565A000665C6C.php
      • mat25 Re: "Nunc dimittis" 07.04.05, 15:37
        Z pokojem czy z torbami? ;-)
      • pies_na_czarnych Re: "Nunc dimittis" 07.04.05, 16:22
        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

        > Dziennikarz w TVN, który pierwszy przeczytał testament, źle przetłumaczył te

        > owa.
        > Nunc dimittis NIE znaczy "nigdy nie podam sie do dymisji" :-)))))
        >
        > Za słownikiem KOpalińskiego:

        Komus w Polsce bardzo zalezy, aby ukryc jego wole odejscia w roku 2000.
        Zachodnia prasa kladzie dosc duzy nacisk na ten fragment testamentu. Przeciez
        jego ostatnie dni nie musialy byc meka!
        > "nunc dimittis servum tuum, Domine łac. - teraz, Panie, sługę Twego puść z
        > pokojem. (Ew. wg Łuk., 2, 29)"
        > www.slownik-online.pl/kopalinski/4523783698A2D4EEC12565A000665C6C.php
        • coorchack Re: "Nunc dimittis" 07.04.05, 16:42
          > jego ostatnie dni nie musialy byc meka!

          Gdy widziano cierpiacego, starego czlowieka wielu mówilo, i teraz mówi, powinien
          był sie wycofać. Papież nie jest brygadzistą ani prezesem czy przewodniczącym
          czegokolwiek.

          Minelo pięć minut od jego oedejścia, a już milionom Go brakowało. Miał ich
          zawieść i powidzieć "poddaję się". Był Wielki i sie nie poddał. Może to
          rozważał. Ale nic nie musiał. Wytrwał. Myślę ze wielu ludzi w chwili kryzysu
          przypomni sobie JPII walczącego ze słabością własnego ciała. I też wytrwa.

    • agniecha_k Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:38
      Jan Paweł II powinien spocząć w Rzymie
      i potrzebowalismy do tego żadnego testamentu
      cała jego posługa pokazała, ze nie byl papiezem polakow lecz wszysrkich ludzi
      pochowanie go w krakowie, moim zdaniem, byloby w jakis sposob wypaczeniem jego
      nauki

      mimo wszystko uwazam jednak, ze otrzymalismy niepelny tekst testamentu...
    • a.m.p we wloskim tlumaczeniu 07.04.05, 15:39
      nie ma fragmentu o tym, ze o mjejscu pochowku maja decydowac rodacy
      • andrzej_kubis Re: we wloskim tlumaczeniu 07.04.05, 15:40
        wiec czytaj uwarznie
        • andrzej_kubis Re: we wloskim tlumaczeniu 07.04.05, 15:42
          andrzej_kubis napisał:

          > przepraszam za błąd:)
    • koaa Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:42
      nie moge zrozumiec dlaczego tak długo tłumaczono ten tekst który jest tak
      krótki i pisany prostym jezykiem (moze i było 15 stron ale wiekszosc zapisana
      po zdaniu- tu mnie wpuszczono w maliny) dlaczego jest nie chronologiczny i
      dlaczego nie mamy dostepu do orginału? (jaki był problem aby go zeskanowac)
      • pies_na_czarnych Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 16:24
        koaa napisał:

        > nie moge zrozumiec dlaczego tak długo tłumaczono ten tekst który jest tak
        > krótki i pisany prostym jezykiem (moze i było 15 stron ale wiekszosc zapisana
        > po zdaniu- tu mnie wpuszczono w maliny) dlaczego jest nie chronologiczny i
        > dlaczego nie mamy dostepu do orginału? (jaki był problem aby go zeskanowac)

        Ciemnogrodzianie jeszcze nie dorosli, aby ujrzec testament w calosci!
    • jomka Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:44
      Musimy być wobec siebie bardziej krytyczni. CZujemy żal po stracie Ojca
      Świętego, cierpimy, ale nie może to uczucie nami zwaładnąć. Do pewnych spraw, a
      taką jest niewątpliwie odejście JAna Pawła II, należy podchodzić z szacunkiem i
      rozwagą. Przede wszystkim musimy dokładnie zapoznać się z treścią ostatniego
      przesłania, bo jak się okazuje i w tym wypadku, media nie do końca przekazują
      jego prawdziwy sens. Dlatego - najpierw poznajmy treść a potem osądzajmy.
      Przecież Papież wyjaśnił, co miał na myśli mówiąc "Rodacy" i nie myślał wówczas
      o mnie, czy Tobie - to, jak napisał, w sytuacji gdyby uznano z potrzebne.
      Pozdrawiam
      • andrzej_kubis Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 15:47
        może wiec o nic nie pytać sie narodu tylko z góry nakazywać co powinien robić -
        - tylko nie o to w tym wszystkim chyba chodzi
    • pandada Re: Wstyd mi 07.04.05, 15:46
      Przecież Macharski znał testament wcześniej i zapewne nie było żadnych planów pochowania papieża w Krakowie. Gdyby papież chciał, to mógł wprost wyrazić życzenie bycia pochowanym w Polsce. Pozostawił tę decyzję kardynałom, a oni uznali, że najlepiej będzie, gdy spocznie w Rzymie.
      • viki2lav Milosierdzie Boze 07.04.05, 16:12
        wzmianka 2 razy w tekscie, i w dniu Milosierdzia Bozego odszedl...
      • tesa Re: Wstyd mi 07.04.05, 16:13
        Właśnie. Nic nam nie wiadomo. Myślę, że w takiej sprawie Episkopat czy kard.
        Macharski powinni chociaż podać poblicznie swoje stanowisko. Żebysmy nie
        musieli tkwić w domysłach, wątpliwościach.
    • beretzantenka Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 16:22
      No ja juz nie moge sluchac o tym wyrywaniu serca Papiezowi !
      Polacy to jednak barbarzynski narod
      Dobrze jest jak jest i pogrzeb w Watykanie gdzie JPII mial swoj dom przez
      ostatnie 26 lat nie badzmy egoistami
      Zawsze mozna poprosic Watykan o szaty papieza lub inne insygnia i powiesic na
      Wawelu dla Polakow to bedzie na pewno swietosc , na ktora beda mogli patrzec .
      • pies_na_czarnych Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 16:25
        beretzantenka napisała:

        > No ja juz nie moge sluchac o tym wyrywaniu serca Papiezowi !
        > Polacy to jednak barbarzynski narod
        > Dobrze jest jak jest i pogrzeb w Watykanie gdzie JPII mial swoj dom przez
        > ostatnie 26 lat nie badzmy egoistami
        > Zawsze mozna poprosic Watykan o szaty papieza lub inne insygnia i powiesic na
        > Wawelu dla Polakow to bedzie na pewno swietosc , na ktora beda mogli
        patrzec
        > .

        Sado, Maso ciag dalszy.
    • mamalgosia Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 16:25
      Przeczytaj całą treść - chodzi o Metropolitę Krakowa lub KEP, nie muszą pytać
      Rodaków - w sensie nas wszytskich
      • bosonogastewardesa Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 16:35
        Fragment tekstu z dzisiejszych CNN News:

        "The Polish-born pope also considered having his funeral in Krakow, Poland, but
        ultimately left the decision to the College of Cardinals, who decided he will
        be buried in the grotto beneath St. Peter's Basilica."

        Jest tam tez takie zadnie:

        "The pontiff wrote his 15-page testament in Polish, beginning in 1979, the year
        after he became pope. The pope has said that he reviewed it each Lenten season."

        15 stron mysmy nie dostali. Czy Kardynalowie moga nie ujawnic pewnych
        fragmentow testamentu? Kiedys slyszalam ze tak. Ktos wie cos na ten temat? jak
        wyglada przeklad wloski tez okrojony?

    • pauldelanotte5 Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 16:31

      To najwieksza manipulacja wloska stulecia ! Najpierw klamia ze nie ma
      testamentu (patrzcie co mowil porte-parole Watykanu kilka dni temu) , potem
      kiedy juz sa miliony ludzi we Wloszech mowi ze testament jest i ze rodacy moga
      zdecydowac ! G. moga zdecydowac na przedzien pogrzebu...

      Nikt sie kartynalow polskich nie pytal - od razu stwierdzili ze beda to
      wlochy....
      nikt sie nie pytal kardynalow , nikt sie nie pytal nas, i jeszcze nam klamali
      ze testamentu nie bylo az do wczoraj!
      • mika_forum Manupulacje i szachrajstwa kardynalow 07.04.05, 16:46
        Najpierw ze nie ma testamentu, potem krecenia ze ma 15 (?) stroni, odkladanie
        odczytania.
        A sens jest jasny: na pewno chcial wrocic do Ojczyzny.
        Wstyd: klamstwa na takim szczeblu!
        • chromosus Re: Manupulacje i szachrajstwa kardynalow 07.04.05, 21:56
          Hej czytając kolejno wszystekie te uwagi nie wiem kto tu mataczy, czy kręci.
          Niestety byłem ten cały czas za granicą i ani razu nie było wiadomości, że nie
          ma testamentu papieża.

          Więc kto nas okłamywał Watykan czy polskie media miały niewystarczające
          wiadomości???

          • antidotumm Re: Manupulacje i szachrajstwa kardynalow 11.04.05, 13:58
            W poniedzialek- Navarro-V powiedzial, ze wogole nie ma testamentu. We wtorek
            powiedzial ze jest, ale w zapolaczonym Watykanie nie ma go komu przetlumaczyc,
            i ze oglosi w srode. W srode powiedzial, ze tlumazenie jest niegotowe, ale nie
            ma nic o miejscu pochowku.
            Jak juz bylo totalnie za pozno na wszelkie ale, czyli w czwartek, testament
            odczytano!
    • dpp Re: TESTAMENT PAPIEŻA 07.04.05, 17:31
      Calkowicie zgadzam sie z tym co piszesz i przykre jest ze Watykan posuwa sie do
      tego typu zachowan. Gdyby Papiez zmienil zdanie co do miejsca pochowku napisal
      by o tym, zdania jednak nie zmienil przez ostatnie 24 lata. Co wiecej kilka
      razy wraca do zdania zapisanego w 1979 roku by dokladnie sprecyzowac co ma na
      mysli i by dla wszystkim bylo jasne gdzie pragdzie spoczac po smierci. Nie
      rozumiem dlaczego nie szanuje sie ostatniej woli. Nie rozumiem dlaczego do
      wiadomosci publicznej podaje sie calemu swiatu tresc "testament nie zawiera
      woli co do miejsca pochowku" Czuje sie rozgoryczona, po pierwsze: brakiem
      poszanowania woli Papieza, brakiem poszanowania OSTATNIEJ WOLI (nie wazne czyja
      i jaka ta wola by byla), po drugie: tym ze podaje sie do wiadomosci publicznej
      klamstwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka