kecawy
01.06.05, 22:13
Ostatnie miesiące przyniosły widoczną,,aktywizację” stosunków polsko-
rosyjskich. Nasz wschodni sąsiad od wielu już miesięcy prowadzi,,energiczną”
politykę wobec naszego Kraju. Czym jest spowodowana ta rosyjska aktywność?
Jakie są jej źródła?
Można sądzić,iż ta rosyjska nadaktywność jest odpowiedzią naszego
sąsiada na niekorzystne z jego punktu widzenia zmiany, jakie zaszły w naszej
części Europy, a którą Rosja traktuje od stuleci jako swoją,,bliską
zagranicę”.
Sytuacja, w jakiej dzisiaj znalazła się Rosja jest dla niej swego
rodzaju powtórką z historii.. By lepiej zrozumieć dzisiejszą sytuację, w
jakiej znalazł się Kreml warto cofnąć się o kilka stuleci.
Otóż w XVI wieku wysiłkiem Rzeczypospolitej Obojga Narodów stojący na
czele wzmocnionej unią lubelską Polski i Litwy Stefan Batory odniósł
niekwestionowany sukces. Moskwa Iwana Groźnego nie tylko została powstrzymana
w swojej ekspansji w kierunku Bałtyku, ale i skutecznie na wiele
dziesięcioleci z nad niego odrzucona W dwóch kampaniach wojennych
zreformowana przez Stefana Batorego i wzmocniona świeżo do życia powołaną
piechotą wybraniecką armia polsko-litewska zdobyła Połock i Wielkie Łuki. W
trzeciej kampanii połączone siły doszły do Paskowa i zmusiły swego
przeciwnika do podpisania rozejmu w Jamie Zapolskim(1582 r)..Wysiłek
polskiego społeczeństwa tak pięknie udokumentowany po prawie 200 latach przez
Matejkę obrazem,,Batory pod Pskowem” doprowadził do tego, że Moskwa zwróciła
Polsce ziemię połocką i wycofała się z Inflant. Wkrótce Szwecja zajęła Narwę,
pieczętując tym samym odrzucenie Moskwy od Bałtyku..
Klęska Iwana Groźnego w wojnie z Koroną i Litwą doprowadziła jeszcze
do jednej ważnej rzeczy, rosyjska polityka marszu na Zachód realizowana
poprzez tzw.,,zbieranie ziem ruskich” została skutecznie powstrzymana. Ziemie
dzisiejszej Białorusi i Ukrainy na długo znalazły się poza zasięgiem
moskiewskich władców, mieniących się spadkobiercami Paleologów (ostatniej
dynastii rządzącej Konstantynopolem). Nasz wschodni sąsiad na przeszło sto
lat stał się peryferyjnym krajem Europy, realizującym swój byt państwowy na
obszarach gdzie Europa spotyka się z Azją
Patrząc na owe XVI wieczne dzieje odnosi się wrażenie, że przeszłość na
naszych oczach ożyła
Współczesna Rosja -ubrana w odmienny kostium historyczny( zamiast cara-
prezydent, w miejsce samodzierżawia autorytaryzm) ,została ponownie
powstrzymana w swojej ekspansji w kierunku morza Bałtyckiego
Solidarność roku 80 i 89 odniosła niekwestionowany sukces -poprzednik
dzisiejszej Rosji ZSRR rozpadł się.Litwa, Łotwa, Estonia wyswobodziły się z
pod rosyjskiej okupacji. Nasz wschodni sąsiad ponownie tak jak w XVI
stuleciu został pozbawiony Inflant i tym samym odrzucony od Bałtyku. Tym
razem autorami tych zdarzeń nie byli żołnierz piechoty wybranieckiej Stefana
Batorego, ale,,żołnierze” Solidarności. Oni to odnieśli niekwestionowalny
sukces podobny do tego, który był udziałem naszych przodków zdobywających
Połock i Wielkie Łuki. Wodzem zaś naszym był Jan Paweł II a głęboka jego
modlitwa odmieniła skutecznie oblicze nie tylko polskiej ziemi
.. Idea dobra, solidarności, miłości bliźniego a nade wszystko prawdy
musiała zwyciężyć. Przez zwasalizowane przez Sowietów kraje przetoczyła się
jesień ludów. ZSRR upadł!!! Imperium zła upadło Europa Środkowo-Wschodnia
odzyskała wolność
Trwający całe stulecia rosyjski marsz na Zachód uległ zatrzymaniu i
cofnięciu.. Białoruś i Ukraina uzyskały niepodległość. Rosja
spadkobierczyni XVI wiecznej Moskwy cofnęła się na peryferie naszego
kontynentu. Tam gdzie Europa spotyka się z Azją.. Demokratyczne rewolucje,
które w stosunkowo niedawnym czasie przetoczyły się przez Gruzję, Ukrainę
Kirgistan napawają nas nadzieją na to, że do rodziny europejskich narodów
dołączy wkrótce i Białoruś, a w dalszej perspektywie spadkobierczyni dawnej
Moskwy -Rosja..
Czy sąsiad Białorusi, Ukrainy,Litwy, Polski i Estonii wkroczy na drogę
demokracji czy gosudar mieszkający dzisiaj na Kremlu jest zdolny do
przeprowadzenia nieodzownych zmian? Czy wychowanek KGB zapatrzony w swoją
wizję historii, w której Katyń jest administracyjną pomyłką a okupacja Litwy
Łotwy i Estonii gestem przyjaźni, jest zdolny do wkomponowania swojego kraju
w tworzący się nowy ład międzynarodowy?
Ostatnie nie tylko niestety słowa, ale i czyny Kremla świadczą zgoła o
czymś innym! Moskwa za prezydentury Putina usiłuje podobnie jak w XVII i
XVIII wieku odzyskać utracone pozycje. Wykorzystując uzależnienie państw
nadbałtyckich od swoich surowców a także posługując się mieszkającymi na
terenie Łotwy, Estonii i Litwy rosyjskimi emigrantami Kreml próbuje wrócić
nad Bałtyk. Również moskiewska polityka wobec Ukrainy zdaje się być swoistą
powtórką z historii. W początkowej fazie pomarańczowej rewolucji na
Ukrainie aż nadto dobrze widoczne były wspierane przez Putina
separatystyczne tendencje we wschodniej części tego państwa. Także
dzisiejsze działania Moskwy zmierzające do reaktywowania formacji kozackich
zdają się potwierdzać te XVII wieczne analogie. To przecież ugodą w
Perejasławiu(z 1654r.) kiedyś próbowano pozyskać kozacką Ukrainę.
Analogii można przytoczyć znacznie więcej. W Polsce Kreml ma też swoją
klientele.Coraz głośniej woła ona o niedrażnienie naszego wschodniego
sąsiada,a Katyń, Powstanie Warszawskie, proces16 , Jałtę i powojenną
rzeczywistość postuluje pozostawić historykom.
Czy Putin jest w stanie zatrzymać zainicjowany sierpniem 80 proces
historyczny? Czy jego działania zmierzające do reanimacji ZSRR są realne?
Zdecydowanie jestem przekonany, iż nie!!! Tak jak nie można dwa razy wejść do
tej samej wody w rzece tak próba powtórzenia historii jest mało
realistyczna. Upadek przecież kolonialnego post sowieckiego imperium trwa.
Dekolonizacja na obszarze dawnego imperium rosyjskiego jest daleko
zaawansowana.Litwa Łotwa Estonia Ukraina Gruzja Armenia i wiele innych krajów
odzyskało niepodległość. Inne jak choćby krwawiąca ciągle Czeczenia czekają.
Doświadczenia Polaków, Irlandczyków, Wietnamczyków czy Algierczyków dowodzą,
iż Kremlowi nie uda się na długo ujarzmić kaukaskiego narodu. Moskwa śladem
wcześniejszych metropolii kolonialnych poniesie klęskę
podobną do tej, która była udziałem Francji w Wietnamie i Algierii!
Co więc czeka Rosję w najbliższych latach? Krew, łzy i płynąca oby szybko z
tego nauka, że siła i dostatek tego kraju jest w rękach samych Rosjan . Drogą
do tego sukcesu jest budowanie i tam społeczeństwa obywatelskiego .Papierkiem
zaś lakmusowym jest dla Rosji i jej obywateli Czeczenia- Wolna Czeczenia !!!
Mogąca żyć w stosunkach dobrosąsiedzkich z Rosją!!!
serdecznie pozdrawiamtych co przebrneli przez owe poprawione i lekko
rozwinięte wypociny kecaw