dritte_dame Jesli ... 03.06.05, 11:43 ... otrzymasz kilka wzajemnie sprzecznych odpowiedzi. To jak zadecydujesz, ktorzy z odpowiadajacych sie nie myla? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Jesli ... 03.06.05, 11:51 dritte_dame napisała: > ... otrzymasz kilka wzajemnie sprzecznych odpowiedzi. > > To jak zadecydujesz, ktorzy z odpowiadajacych sie nie myla? ---------------------------------------------------- Z pewnoscia nie bede arbitrem w tej kwestii. W tych "wzajemnie sprzecznych" odpowiedziach interesuje mnie szczegolnie uzasadnienie...ale jak widze mala szansa na jakas wymiane pogladow. Nikt GO nie zna... Ps. wg mnie On jest nieomylny. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 12:05 wujcio44 napisał: > Podchwytliwe pytanie. ------------------------ Proste jak promien slonca...:) Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 12:21 z_daleka napisał: Proste jak promien slonca...:) Weź pod uwagę grawitację. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Pytanie pomocnicze 03.06.05, 12:14 z_daleka napisał: > czy Bog jest? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Pytanie pomocnicze 03.06.05, 12:16 dritte_dame napisała: > z_daleka napisał: > > > czy Bog jest? ------------------------ opppa... to nie ja napisalem. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Pytanie pomocnicze 03.06.05, 12:18 z_daleka napisał: > dritte_dame napisała: > > > z_daleka napisał: > > > > > czy Bog jest? > ------------------------ > opppa... to nie ja napisalem. OK. Ale odpowiedziec mozesz i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Pytanie pomocnicze 03.06.05, 12:21 dritte_dame napisała: > z_daleka napisał: > > > dritte_dame napisała: > > > > > z_daleka napisał: > > > > > > > czy Bog jest? > > ------------------------ > > opppa... to nie ja napisalem. > > OK. > Ale odpowiedziec mozesz i tak. ------------------------------------- Moge. Nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Pytanie pomocnicze 2 03.06.05, 12:17 dritte_dame napisała: > Który? --------------ILU znasz? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Pytanie pomocnicze 2 03.06.05, 18:05 z_daleka napisał: > dritte_dame napisała: > > > Który? > --------------ILU znasz? Zaleznie kogo spytam. Jesli Hindusa - to caly tlum (jak to u nich zazwyczaj :) Ale nawet jesli blizszych sasiadow - to niby jednego - ale jakby w roznych osobach i z dosc roznymi "agendami" :)) J*vh, A*h, ... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Pytanie pomocnicze 3 03.06.05, 12:19 z_daleka napisał: > Czym, a moze kim? Wszystko jedno. Ktos jest zawsze czyms. (Ale nie na odwrot) Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Pytanie pomocnicze 3 03.06.05, 12:22 dritte_dame napisała: > z_daleka napisał: > > > Czym, a moze kim? > > Wszystko jedno. > Ktos jest zawsze czyms. > (Ale nie na odwrot) ---------------------slusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 zostaw swoja manie wielkosci o posadz malwy 03.06.05, 12:20 przed drzwiami. Wtedy znajdziesz odpowiedz. A teraz pomoz mi. Potrzebne sa male kroczki- no juz. Wazne jest to co mozna zrobic teraz dzis- i np przed 18 tym czerwca. Ja mam inna robote a to wasze zadanie szukac tradycji i pomyslow. Do roboty a nie sie madrzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: zostaw swoja manie wielkosci o posadz malwy 03.06.05, 16:22 sluchaj, ty musisz psuc kazdy fajny watek???? jak nie masz co dolozyc, to czytaj albo nie, ale przynajmniej daj innym sie rozkoszowac wymiana zdan, do ktorej ty nie jestes wogole zdolna.... Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: zostaw swoja manie wielkosci o posadz malwy 03.06.05, 17:45 Dana,na czym ty smazysz watrobki,zeby nie pryskaly? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: zostaw swoja manie wielkosci o posadz malwy 03.06.05, 17:51 krystian71 napisała: > Dana,na czym ty smazysz watrobki,zeby nie pryskaly? --------------------------- sprobuj na grilu. Delikatnie, zeby nie splonely. Bog z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 soli. Ale nie sola zycia a sola zgryzoty i jadu 03.06.05, 18:14 jak to danut i z nia jej przyzwoitek. Spal je to nikt tego swinstwa dla kotow nie bedzie musial jesc. Juz ci mowilam ze watrobki sa dobre dla bab w ciazy i miesiaczkujacych a nie dla chlopow na schwal. Jak cie kusi- to posol tluszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 wiesz dlaczego nie lubie kotow a zwlaszcza ich 03.06.05, 18:17 wlascicielek? Bo kot jak sie boi to wbija pazury ZWLASZCZA w swojego pancia. Nie wazne gdzie - nawet po oczach. Koty to najglupsze zwierzeta na swiecie. Wiem cos o tym bo mialam juz wiele. Ze nie wspomne o wielokrotnym spadaniu z 8 ego pietra itd. Lubia je glownie ci ktorych nie stac na wiekszy intelekt i chart ducha niz koci. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 jedyne co kot ma z dziedziny ´intelekt´ 03.06.05, 18:22 to pamiec. Zwlaszcza ta dotyczaca doznanych krzywd. Wiec jak kotu ktos nadepnie na ogon. A 10 m. dalej bedziesz stal ty to on zapamieta ze ty tam stales - (bo to mu sie uda zapamietac) i bedzie wiedzial do konca zycia tylko tyle ze to co pachnie toba nadeptuje na ogon. Co za prymitywne stworzenia. Moze chcesz kotka? Mam 3. Dwa sa juz za stare na oddanie ale mlodego moge ci oddac. Wlasciwie to mloda. Oszczedzisz na kastracji i wogole. Sliczne zwierze...Pchel tez juz nie ma. Zaszczepiony, zdrowiutki. Tyle tylko ze jak kazdy kot - jak sie boi to sie wscieka. Teskni do dzieci bo bardzo lubi je drapac- to jak Krystian- chcesz nadal te watrobke? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame self-hate :) 03.06.05, 18:24 biedronka24 napisała: > ... dlaczego nie lubie kotow a zwlaszcza ich wlascicielek? > ... > Wiem cos o tym bo mialam juz wiele. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 mu 03.06.05, 18:30 one u mnie mieszkaja karciana damo. Ale ja ich nie posiadam. Tylko w tym sensie je ´mam´ i wobec prawa. Nic poza tym. Poza tym mieszkaja nie zawsze bo chodza glownie po kleszczowiskach. Do rodziny naleza psy, kanarek (jeden bo drugi nie spiewa i przez 3 lata sie nie nauczyl) i ewentualnie swinki (ale nie jestem pewna czy psy sa pewne jesli o ten punkt chodzi). Poza tym nienawidze ludzi ktorzy wyrzucaja zwierzeta- nawet te glupie koty.. A ze wlascicieli ktorzy maja kota i programowo tylko kota nie lubie - to fakt. Dostrzegasz roznice- mam nadzieje skoro pasjonuja cie niuanse tzw. sztuki ´ustawianej´. Jak mozna z niebieskiego kijka na pieknym trawniku i w pieknym parku zrobic strumien no to chyba tym bardziej mozna z kogos kto przygarnal zyciowa niedorajde kocia - wlasciciela. Na tym polega niemylnosc ktora wy odbieracie jako omylnosc. Ale to tylko jedna z zawilosci ktora wam umyka- kochani. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 o swiecie i komarach co spadaly z debu 03.06.05, 12:33 wojtku - moze ty? wstap ze na moj watek- li tylko zajrzyj:). Prosze bo musze cos wymyslec. Wstyd bedzie jak nic nie wymyslimy. I jeszcze zmienia o nas to dobre zdanie w Europie... No i GW to na pewno nie pomoze raczej ;). Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 16:05 z_daleka napisał: > ... jest czy, nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 czy jest? 03.06.05, 16:24 hm, wlasnie slucham sobie schuberta..... czasem jest... Odpowiedz Link Zgłoś
explicit Re: czy jest? 03.06.05, 16:37 Czytajac ciebie mozna zwatpic :) uklony ============================================================================== czasem jest... Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 16:24 z_daleka napisał: > jest czy, nie jest? _________________________________ Już Ci odpisałem. Wyżej. Jest nieomylny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 17:15 wiem ze odpowiedziales, widzialem, ja tez uwazam, ze jest nieomylny. Ciekawe co inni o tym sadza. Ciekawe tez jak ma sie Jego nieomylnoc do naszych ludzkich poczynan na jego poletku? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 18:19 z_daleka napisał: > z_daleka napisał: > > > ... > jest czy, nie jest? To już kiedyś przerabialiśmy, czyż nie?: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=17372309&a=17377722 Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 18:27 dritte_dame napisała: > z_daleka napisał: > > > z_daleka napisał: > > > > > ... > > jest czy, nie jest? > > To już kiedyś przerabialiśmy, czyż nie?: > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=17372309&a=17377722 ------------------------- A coz to ma do rzeczy? Nie wierze w milosc, ale pare razy bylem zakochany, o ile dobrze pamietam:) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 18:31 z_daleka napisał: > Nie wierze w milosc Moje szczere wyrazy wspolczucia :( Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 18:43 dritte_dame napisała: > z_daleka napisał: > > > Nie wierze w milosc > > Moje szczere wyrazy wspolczucia :( ---------------------- Ale bylem zakochany i to nie raz... Znam takich co wierza w milosc ale zakochac sie nie zakochali:) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 19:01 z_daleka napisał: > > > Nie wierze w milosc > > > Ale bylem zakochany i to nie raz... To gorzej niz niewierny Tomasz. Jakich dowodow Ci jeszcze potrzeba na istnienie M...? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 19:06 dritte_dame napisała: > z_daleka napisał: > > > > > Nie wierze w milosc > > > > > Ale bylem zakochany i to nie raz... > > To gorzej niz niewierny Tomasz. > Jakich dowodow Ci jeszcze potrzeba na istnienie M...? ---------- Mosialaby byc przynajmniej wieczna:) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 19:14 z_daleka napisał: > > > > > Nie wierze w milosc > Musialaby byc przynajmniej wieczna:) A w jaki sposób? Skoro nie są wiecznymi kochankowie? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 19:25 dritte_dame napisała: > z_daleka napisał: > > > > > > > Nie wierze w milosc > > > Musialaby byc przynajmniej wieczna:) > > A w jaki sposób? > Skoro nie są wiecznymi kochankowie? ----------------------- wzglednie wieczna, na tyle, na ile wieczni sa kochankowie... wiecej nie smialbym wymagac... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame m... 03.06.05, 19:37 z_daleka napisał: > dritte_dame napisała: > > > z_daleka napisał: > > > > > > > > > Nie wierze w milosc > > > > > Musialaby byc przynajmniej wieczna:) > > > > A w jaki sposób? > > Skoro nie są wiecznymi kochankowie? > ----------------------- > wzglednie wieczna, na tyle, na ile wieczni sa kochankowie... wiecej nie > smialbym wymagac... Kiedy kochanek przemija? Czy m... musi byc wzajemna, aby byla prawdziwa? Czy aby byla prawdziwa, musi byc jedyna? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: m... 03.06.05, 19:43 dritte_dame napisała: > z_daleka napisał: > > > dritte_dame napisała: > > > > > z_daleka napisał: > > > > > > > > > > > Nie wierze w milosc > > > > > > > Musialaby byc przynajmniej wieczna:) > > > > > > A w jaki sposób? > > > Skoro nie są wiecznymi kochankowie? > > ----------------------- > > wzglednie wieczna, na tyle, na ile wieczni sa kochankowie... wiecej nie > > smialbym wymagac... > > Kiedy kochanek przemija? > > Czy m... musi byc wzajemna, aby byla prawdziwa? > > Czy aby byla prawdziwa, musi byc jedyna? ----------------------------- musi byc wzajemna i musi byc jedyna (wieczna)...oczywiscie nie mowimy tu o "innych" milosciach, do matki, dziecka, ojczyzny...etc . Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: m... 03.06.05, 20:08 z_daleka napisał: > musi byc wzajemna i musi byc jedyna (wieczna) Strasznie wymagalski jestes. Czy "wiecznosc" ma trwac dopoki zyje ten, ktory jeszcze nie przeminal? Odpowiedz Link Zgłoś
moskowit Milosc? 03.06.05, 19:39 Nu Z daleka dorogoj/aja(?) Milosc jest wieczna, tylko wot aktorzy sie zmieniaja.... Nu nie mam racji? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Milosc? 03.06.05, 19:46 moskowit napisał: > Nu Z daleka dorogoj/aja(?) Milosc jest wieczna, tylko wot aktorzy sie > zmieniaja.... Nu nie mam racji? ---------- zgadza sie, ale to nie milosc... to zakochania...Milosc jest tylko jedna. Nu ja taki bardziej romantyk...niewierzacy. Odpowiedz Link Zgłoś
moskowit Re: Milosc? 03.06.05, 19:53 Nu ja tez wierze w jedna milosc.... a "zakochania", to takie proby w pustym teatrze, przed premiera:))) Nu ja tez romantyk....wierzacy:) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Milosc? 03.06.05, 20:14 moskowit napisał: > Nu ja tez wierze w jedna milosc.... a "zakochania", to takie proby w pustym > teatrze, przed premiera:))) Nu ja tez romantyk....wierzacy:) > A jesli dlugo oczekiwana premiera w koncu zrobi klape a publika bedzie gwizdac, tupac i wyjdzie cala przed koncem? Co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
moskowit Re: Milosc? 03.06.05, 20:50 dritte_dame napisała: > moskowit napisał: > > > Nu ja tez wierze w jedna milosc.... a "zakochania", to takie proby w pust > ym > > teatrze, przed premiera:))) Nu ja tez romantyk....wierzacy:) > > > > > A jesli dlugo oczekiwana premiera w koncu zrobi klape > a publika bedzie gwizdac, tupac i wyjdzie cala przed koncem? > > Co wtedy? Nu to trzeba zadowolic sie "zakochaniami", albo nieudanymi premierami.... Wied' statystycznie i tak, wiekszosc premier, to nieporozumienia.... Prawda wied'? Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Milosc? 04.06.05, 01:32 moskowit napisał: > Nu Z daleka dorogoj/aja(?) Milosc jest wieczna, tylko wot aktorzy sie zmieniaja.... Nu nie mam racji? ______________________________________________________ Może to śmieszne, ale musi istnieć coś takiego jak wzorzec. Do tego się przymierzamy. Tak jak wzorzec metra w biurze Sèvres pod Paryżem. A tak poważniej, to istnieje też miłość jako atrybut boski. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 17:05 Nie jest omylny, co niekoniecznie oznacza, ze jest nieomylny. Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 17:14 jesli jest, jesli, to czasem sie myli. i to strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 17:22 dana33 napisała: > jesli jest, jesli, to czasem sie myli. i to strasznie. ------------------------------------ Jesli jest, i jesli sie myli, wiec jest omylmy. Czy Bog moze byc omylny? Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: czy Bog jest nieomylny? 03.06.05, 17:24 Antropocentryzm przez ciebie przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd dyzmat Marcusa_Ułomnego 03.06.05, 17:53 po pierwszej pomylce przestanie byc Bogiem ----------------------------------------------------- Wewnętrznie sprzeczne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame dlaczego? 03.06.05, 18:12 wojcd napisał: > po pierwszej pomylce przestanie byc Bogiem > ----------------------------------------------------- > Wewnętrznie sprzeczne!!! Czy Bóg nie może przestać być Bogiem? Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus question 03.06.05, 18:46 czy Bóg moze stworzyc taki kamien ktorego nie bedzie mogl podniesc? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: question 03.06.05, 18:59 marcus_crassus napisał: > czy Bóg moze stworzyc taki kamien ktorego nie bedzie mogl podniesc? Moze. Inaczej nie bylby Wszechmogacy. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: dlaczego? 03.06.05, 19:03 dritte_dame napisała: > Czy Bóg nie może przestać być Bogiem? _____________________________________________ Nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Bluźnisz! 03.06.05, 19:05 wojcd napisał: > dritte_dame napisała: > > Czy Bóg nie może przestać być Bogiem? > _____________________________________________ > Nie może. ON może wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Bluźnisz! 03.06.05, 19:08 dritte_dame napisała: > wojcd napisał: > > > dritte_dame napisała: > > > Czy Bóg nie może przestać być Bogiem? > > _____________________________________________ > > Nie może. > > ON może wszystko. --------- Slusznie, skoro jest wszechmogacy... Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Bluźnisz! 03.06.05, 19:11 z_daleka napisał: > dritte_dame napisała: > > > wojcd napisał: > > > > > dritte_dame napisała: > > > > Czy Bóg nie może przestać być Bogiem? > > > _____________________________________________ > > > Nie może. > > > > ON może wszystko. > --------- > Slusznie, skoro jest wszechmogacy... Wiec MOZE tez byc omylny, skoro zechce... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Bluźnisz! 03.06.05, 19:15 > Wiec MOZE tez byc omylny, skoro zechce... Moze. Ale nie mozemy poznac - czego zechce. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Bluźnisz! 03.06.05, 19:29 dritte_dame napisała: > > > Wiec MOZE tez byc omylny, skoro zechce... > > Moze. > Ale nie mozemy poznac - czego zechce. -------------------------- Nasze poznanie nie odgrywa tu istotnej roli... Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Bluźnisz! 03.06.05, 19:11 dritte_dame napisała: > ON może wszystko. ____________________________________________ DD dotykamy subtelności języka i podstaw logiki. Zdanie nieprawada, że (.......) oznacza jedną z dwu sytuacji. 1. Zachodzi coś przeciwnego niż to co głosi się w (......). 2. Wyrażenie "(.......)" jest źle zbudowane wewnętrznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Bluźnisz! 03.06.05, 19:22 wojcd napisał: > dritte_dame napisała: > > ON może wszystko. > ____________________________________________ > DD > dotykamy subtelności języka i podstaw logiki. *Nas* to obowiązuje. Ale czy ON musi sie krępowac zasadą "tertium non datur"? Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Bluźnisz! 03.06.05, 19:24 dritte_dame napisała: > Ale czy ON musi sie krępowac zasadą "tertium non datur"? ____________________________________________________ To nie te klocki DD. Właściwy adres to 1905 rok i antynomia Russella. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: po pierwszej pomylce przestanie byc Bogiem 03.06.05, 17:53 marcus_crassus napisał: > Tak samo mowia o saperze... Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 18:30 dritte_dame napisała: > > Czy cień jest sprawiedliwy? -------------- zdecydowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 18:32 z_daleka napisał: > dritte_dame napisała: > > > > > Czy cień jest sprawiedliwy? > -------------- > zdecydowanie... Zdecydowanie co? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 18:41 dritte_dame napisała: > z_daleka napisał: > > > dritte_dame napisała: > > > > > > > > Czy cień jest sprawiedliwy? > > -------------- > > zdecydowanie... > > Zdecydowanie co? > --------------------- Jast sprawiedliwy. Gdyz nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze nie jest. Nie jest sprawiedliwy. Bowiem nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze jest. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 18:55 Przeslanki masz w porzadku. Ale wnioski nie calkiem. Gdyz obie przeslanki nalezy rozwazyc lacznie i wyciagnac jeden wniosek wspolny. z_daleka napisał: (mniej wiecej tak) > nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze nie jest --> Jest. > nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze jest --> Nie jest. d_d pisze: nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze nie jest oraz nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze jest; czyli --> NIE WIADOMO. Za malo informacji, zeby zdecydowac. NIE WIADOMO to calkiem prawidlowa, pelnoprawna i wazna wartosc logiczna. Taka sama jak: PRAWDA i NIEPRAWDA. Ale czesto zaniedbywana. (Co prowadzi zazwyczaj do wszcieklych klotni na FS) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Hi, hi, ... 03.06.05, 18:58 dritte_dame napisała: > wszcieklych A typo, ale fajne nowe slowo mi wyszlo :)) Sprobujcie wymowic, a poczujecie jak sie wsciekle zaciskaja zeby :))) Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 19:02 dritte_dame napisała: > Przeslanki masz w porzadku. > Ale wnioski nie calkiem. > Gdyz obie przeslanki nalezy rozwazyc lacznie > i wyciagnac jeden wniosek wspolny. > > z_daleka napisał: > > (mniej wiecej tak) > > > nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze nie jest --> Jest > . > > nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze jest --> Nie jest > . > > d_d pisze: > > nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze nie jest > oraz > nie ma zadnego powodu ani dowodu zeby twierdzic, ze jest; > czyli --> NIE WIADOMO. Za malo informacji, zeby zdecydowac. > > NIE WIADOMO to calkiem prawidlowa, pelnoprawna i wazna wartosc logiczna. > Taka sama jak: PRAWDA i NIEPRAWDA. > Ale czesto zaniedbywana. > (Co prowadzi zazwyczaj do wszcieklych klotni na FS) > Rzeczywiscie. Ograniczylem sie do odpowiedzi na pytanie. Dziekuje za podpowiedz odnosnie wniosku.:) Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 19:22 dritte_dame napisała: > Czy cień jest sprawiedliwy? ________________________________________________ Zdania 1. Cień jest sprawiedliwy 2. Cień jest niesprawiedliwy Są oba fałszywe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 19:28 wojcd napisał: > dritte_dame napisała: > > Czy cień jest sprawiedliwy? > ________________________________________________ > Zdania > 1. Cień jest sprawiedliwy > 2. Cień jest niesprawiedliwy > Są oba fałszywe!!! Powiedzialabym raczej ze oba maja nieokreslona wartosc logiczna. Podobnie jest z pytaniem o nieomylnosc Boga. I dokladnie z tego samego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 19:33 dritte_dame napisała: > Powiedzialabym raczej ze oba maja nieokreslona wartosc logiczna. __________________________________________________________________ Przecież analogiczny problem masz w programowaniu przy obsłudze baz danych. I nie masz tam innych wartości logicznych niż prawda i fałsz. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 19:38 wojcd napisał: > dritte_dame napisała: > > Powiedzialabym raczej ze oba maja nieokreslona wartosc logiczna. > __________________________________________________________________ > Przecież analogiczny problem masz > w programowaniu przy obsłudze baz danych. > > I nie masz tam innych wartości logicznych > niż prawda i fałsz. ---------------------------------- wciagniecie komputera do rozmowy o mozliwosciach Boga, znacznie skomplikuje zagadnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 19:59 wojcd napisał: > dritte_dame napisała: > > Powiedzialabym raczej ze oba maja nieokreslona wartosc logiczna. > __________________________________________________________________ > Przecież analogiczny problem masz > w programowaniu przy obsłudze baz danych. > > I nie masz tam innych wartości logicznych > niż prawda i fałsz. To tylko kwestia logicznego modelu kazdego konkretnego systemu i akurat w przypadku baz danych to czesto nieprawda. Na przyklad: Baza gromadzi dane telemetryczne z czujnika, ktory wskazuje czy temperatura wody w reaktorze jest powyzej pewnej ustalonej granicy. Gdy czujnik sie zepsuje - to mamy brak niektorych danych w pakietach nadchodzacych (powiedzmy) co sekunde do przetworzenia. Mozna to gromadzic w dwoch polach (kolumnach) binarnych w jakiejs tabeli bazy danych: "poziom wysoki" (tak/nie) i "czujnik sprawny" (tak/nie) Albo tylko w jednej kolumnie "poziom wysoki" przechowujacej trzy wartosci (tak/nie/brak-danych) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Pytanie pomocnicze 4 03.06.05, 20:03 dritte_dame napisała: > Mozna to gromadzic w dwoch polach... > Albo tylko w jednej kolumnie ... Przy czym akurat ten drugi model jest prostszy i lepszy gdyz jest bardziej spojny, lepiej odpowiada rzeczywistosci. ("brak-danych" moze byc z innego powodu niz awaria czujnika) Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Pytanie pomocnicze 4 04.06.05, 00:53 Popatrz DD problem jest stary jak świat w logice (Arystoteles, Frege). Świadoma obsługa baz danych pokazuje jego uniwersalność. Jeśli np. mamy rekordy i opisujemy cechami powiedzmy osoby, to nie dopuścisz by osobie przypisać cechę bycia jednocześnie kobietą i mężczyzną, ale będziesz bezradna z dwoma, trzema cechami. Nigdy nie będziesz mogła zagwarantować by trzy cechy zawsze dawały niepuste przecięcia. Wniosek. Syntaksa nie zagwarantuje sensowności, spójności danych. W takim układzie mając zdanie Z opisane przez rekord i jego negację nie-Z "wrzucisz" ułomność syntaksy do nie-Z. I zdanie nie-Z będzie PRAWDZIWE. Przez analogie zdanie "Kwadratowe koło o promieniu 3 cm ma pole większe niż 5 cm kwadratowych" jest fałszywe. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Powod 03.06.05, 20:51 dritte_dame napisała: > ... z tego samego powodu. Sprawiedliwosc i Omylnosc to cechy czlowiecze. Dlatego nie moze byc (lub nie byc) sprawiedliwym cien, ani nie moze byc (lub nie byc) omylnym Bog. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Powod 04.06.05, 01:04 dritte_dame napisała: > Sprawiedliwosc i Omylnosc to cechy czlowiecze. Dlatego nie moze byc (lub nie byc) sprawiedliwym cien, ani nie moze byc (lub nie byc) omylnym Bog. ___________________________________________________________ Hm, DD prawda = zgodność z rzeczywistością. Furtka w postaci logik wielowartościowych, a w szczegolności non-sense logics, to kiepściutkie rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame prawda = zgodność z rzeczywistością. 04.06.05, 18:49 wojcd napisał: > prawda = zgodność z rzeczywistością. > > Furtka w postaci logik wielowartościowych, > a w szczegolności non-sense logics, to > kiepściutkie rozwiązania. Rzeczywistosc bardzo, bardzo rzadko jest dwuwartosciowa. Matematyka to nie rzeczywistosc. Matematyka nie jest nauka przyrodnicza. Matematyczna logika dwuwartosciowa to bardzo czesto bardzo niewystarczajace narzedzie do opisu roznych stanow rzeczywistych ukladow. Co wlasciwie znaczy?: "wysoki czlowiek" "gesty las" "glebokie jezioro" "ostre hamowanie" "mocne uderzenie" "szybki spadek" i tak dalej ... Logiki wielowartościowe, a w szczegolnosci "rozmyte" (fuzzy) to nie kiepściutkie lecz znakomite narzedzia do budowania praktycznie uzytecznych modeli rzeczywistosci w sytuacji gdy nasza wiedza o modelowanym systemie jest z roznych powodow niekompletna i niepewna. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: prawda = zgodność z rzeczywistością. 04.06.05, 19:16 Matematyka i logika formalna to dziedziny formalne i nie mówią nic o rzeczywistości. Tu zgoda. Logiki wielowartościowe (Łukasiewicza) to coś innego niż logiki rozmyte (Zadeha). Logiki wielowartościowe powstają przez dorzucenie do klasy zdań prawdziwych i fałszywych, klasy zdań o przyszłości, czyli dzisiaj nierostrzygalnych. W ten sposób odrzuca się prawo wyłączonego środka (p lub nie-p). W logikach rozmytych chyba nie odrzuca się tego prawa. I jeszcze jedna uwaga. Rozmytość można zastąpić relacją równoważności. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: prawda = zgodność z rzeczywistością. 04.06.05, 19:33 wojcd napisał: > Logiki wielowartościowe (Łukasiewicza) to coś innego > niż logiki rozmyte (Zadeha). Fakt. Dziekuje za uscislenie. > Logiki wielowartościowe powstają przez dorzucenie do klasy > zdań prawdziwych i fałszywych, klasy zdań o przyszłości, > czyli dzisiaj nierostrzygalnych. W ten sposób odrzuca się > prawo wyłączonego środka (p lub nie-p). > W logikach rozmytych chyba nie odrzuca się tego prawa. Wlasciwie to tak. Odrzuca sie ja przez jej "smiertelne" oslabienie, ktore dopuszcza zdania takie jak: "X jest w A% p" "Wojciech jest w 92% wysokim czlowiekiem." > I jeszcze jedna uwaga. Rozmytość można zastąpić relacją > równoważności. ? Moglbys wyjasnic? Rozmytosci nie mozna zastapic prawdopodobienstwem ale rownowaznosc mi sie tu wymyka. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: prawda = zgodność z rzeczywistością. 04.06.05, 19:47 dritte_dame napisała: > > I jeszcze jedna uwaga. Rozmytość można zastąpić relacją > > równoważności. > > ? > Moglbys wyjasnic? > > Rozmytosci nie mozna zastapic prawdopodobienstwem > ale rownowaznosc mi sie tu wymyka. _________________________________________________________ Już tego dokładnie nie pamiętam. Kilka lat temu przyglądałem się konstrukcji pojęcia rozmytości i zauważyłem, że prawdziwy logik użyłby relacji podobieństwa (która jest relacją równoważności) dla osiągnięcia tych samych efektów. Za pół roku będę chyba musiał tym się zająć z obowiązku. Możemy wtedy wrócić do tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Po zastanowieniu ... 04.06.05, 18:29 dritte_dame napisała: > wojcd napisał: > > > dritte_dame napisała: > > > Czy cień jest sprawiedliwy? > > ________________________________________________ > > Zdania > > 1. Cień jest sprawiedliwy > > 2. Cień jest niesprawiedliwy > > Są oba fałszywe!!! > > > Powiedzialabym raczej ze oba maja nieokreslona wartosc logiczna. > > Podobnie jest z pytaniem o nieomylnosc Boga. > I dokladnie z tego samego powodu. ... musze jednak poprawic to co napisalam wczesniej. Cien nie ma atrybutu Sprawiedliwosc. Czyli, nie jest sprawiedliwym. Co nie znaczy jednak, ze jest niesprawiedliwym. Cien nie moze byc ani sprawiedliwym, ani niesprawiedliwym. Czyli: "Cień jest sprawiedliwy" - falsz "Cień jest niesprawiedliwy" - falsz i tu Wojciech ma racje. Rownoczesnie: "Cień nie jest sprawiedliwy" - prawda "Cień nie jest niesprawiedliwy" - prawda Z Bogiem jest troche inaczej. Nie wiemy czy ma on atrybut Nieomylnosc. Tak wiec: "Bóg jest nieomylny" - nie wiadomo "Bóg jest omylny" - nie wiadomo "Bóg nie jest nieomylny" - nie wiadomo "Bóg nie jest omylny" - nie wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd then next step 04.06.05, 19:00 dritte_dame napisała: > Z Bogiem jest troche inaczej. Nie wiemy czy ma on atrybut Nieomylnosc. Tak wiec: "Bóg jest nieomylny" - nie wiadomo "Bóg jest omylny" - nie wiadomo "Bóg nie jest nieomylny" - nie wiadomo "Bóg nie jest omylny" - nie wiadomo ____________________________________________________ Te zdania tworzą tzw. kwadrat logiczny przytaczany kilkukrotnie przez Arystotelesa (w Analitykach Pierwszych). Wtedy PRAWDZIWA jest alternatywa: Bóg nie jest omylny lub Bóg nie jest nieomylny. Zatem jeden z tych argumentów jest prawdziwy. Ktory? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: then next step 04.06.05, 19:03 wojcd napisał: > Zatem jeden z tych argumentów jest prawdziwy. Nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: then next step 04.06.05, 19:18 dritte_dame napisała: > Nie wiadomo. ______________________________________________________________ Hm, jest adres dla tej sytuacji - zakład Pascala. Można zapytać, który z tych wyborów jest bardziej racjonalny. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Zakład 05.06.05, 00:21 wojcd napisał: > dritte_dame napisała: > > Nie wiadomo. > ______________________________________________________________ > Hm, jest adres dla tej sytuacji - zakład Pascala. > Można zapytać, który z tych wyborów jest bardziej > racjonalny. Niestety, racjonalność tu na nic. Nadal - nie wiadomo. Nie wiemy bowiem także, czy Bóg, jeśli istnieje nie postanowił zbawić wszystkich z wyjątkiem tych, którzy w Niego wierzą. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Zakład 05.06.05, 01:25 Zakład Pascala brzmi mniej więcej tak. Bóg istnieje lub nie istnieje. Jeśli istnieje, to żyjąc moralnie będziemy zbawieni. Jeśli nie istnieje, to żyjąc moralnie nic nie tracimy. Ergo Żyjąc moralnie zyskujemy zbawienie lub nic nie tracimy. Idąc dalej bardziej racjonalne jest przyjęcie jego istnienia. Mamy wzorce jak osiągnąć ewentualną nagrodę. PS. Kiedyś słyszałem jakąś dyskusję (ale nie pamiętam gdzie i kiedy) i ktoś uzasadniał, że T. Kotarbiński zaakceptowałby chreześcijaństwo razem z liturgią,.... bez przyjmowania istnienia Absolutu. Ciekawe? Prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Zakład 05.06.05, 01:48 wojcd napisał: > Zakład Pascala brzmi mniej więcej tak. > > Bóg istnieje lub nie istnieje. > Jeśli istnieje, to żyjąc moralnie będziemy zbawieni. > Jeśli nie istnieje, to żyjąc moralnie nic nie tracimy. > > Ergo > Żyjąc moralnie zyskujemy zbawienie lub nic nie tracimy. Jedynie pod dodatkowym warunkiem: Ze jesli [dobry] Bog nie istnieje to nie istnieje takze Szatan, ktory nagradza nas za doczesne zycie nikczemne. Nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Zakład 05.06.05, 01:52 dritte_dame napisała: > Jedynie pod dodatkowym warunkiem: > Ze jesli [dobry] Bog nie istnieje to nie istnieje takze Szatan, > ktory nagradza nas za doczesne zycie nikczemne. > > Nie wiadomo. _______________________________________________________ No, no DD, ja mawiałem czasami żartobliwie - dobre złego początki, a koniec jeszcze lepszy. Ty tutaj próbujesz to zracjonalizować. Wstydź się. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Zakład 05.06.05, 02:00 wojcd napisał: > dritte_dame napisała: > > Jedynie pod dodatkowym warunkiem: > > Ze jesli [dobry] Bog nie istnieje to nie istnieje takze Szatan, > > ktory nagradza nas za doczesne zycie nikczemne. > > > > Nie wiadomo. > _______________________________________________________ > No, no DD, > ja mawiałem czasami żartobliwie - dobre złego początki, a koniec > jeszcze lepszy. > > Ty tutaj próbujesz to zracjonalizować. > Wstydź się. Wstydzę się. Ale nie wiem, czy powinnam :) Nie wiadomo..... d_d Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Zakład 05.06.05, 02:24 dritte_dame napisała: > > Wstydź się. > > > Wstydzę się. > > Ale nie wiem, czy powinnam :) > > Nie wiadomo..... __________________________________________________ No tak. Tylko potem chciałaby duszyczka do Raju, a tu alter ego trzymie. PS. Na tej fotografii w sygnaturce ta czerwona diablica to Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Zakład 05.06.05, 02:40 wojcd napisał: > PS. Na tej fotografii w sygnaturce ta czerwona diablica to Ty? Nie wiadomo .... :) Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Zakład 05.06.05, 02:43 dritte_dame napisała: > Nie wiadomo .... :) ______________________________________ Rozumiem. Fuzzy logic. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd po zastanowieniu 05.06.05, 02:59 Dokonuję racjonalnego wyboru. W końcu mam wolną wolę. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: po zastanowieniu 05.06.05, 05:57 wojcd napisał: > Dokonuję racjonalnego wyboru. > W końcu mam wolną wolę. Nie wiadomo... ...czy Twoja wola jest dostatecznie wolna od wplywow, o ktorych swiadomie nawet nie wiesz lecz ktore obiektywnie i istotnie moga zmieniac Twoj wybor. Wielu twierdzi ze "wolna wola" to wrecz calkowite zludzenie. Jeden z nowszych - Malcolm Gladwell. d_d Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd z małą korektą 03.06.05, 19:40 Zapytaj o to red. Michnika - on na pewno wie. ___________________________________________________ A to co powie weź ze znakiem przeciwnym. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: z małą korektą 03.06.05, 19:51 wojcd napisał: > Zapytaj o to red. Michnika - on na pewno wie. > ___________________________________________________ > A to co powie weź ze znakiem przeciwnym. ------------------------------------- A coz ma Michnik do tego problemu, Wojciechu. Jak mozesz z gory zakladac zastosowanie znaku przeciwnego do jego nieudzielonej odpowiedzi? Michnik, jest czlowiekiem inteligentnym, z pewnoscia nie mniej od ciebie. Skad wiec ten sceptyzm? Odpowiedz Link Zgłoś
explicit czy Bog jest nieomylny? Aaa , podbije i ja :) 03.06.05, 20:35 Palnick i Krzys 52 znowu naje..i , taki post przespac - No wieta co ,... uklony Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek35 Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 02:10 Kto wierzy w Boga musi tez wirzyc w Jego nieomylnosc, bo inaczej jego wiara nie jest wiara. P.S. Nie wiem dlaczego niezawsze moge sie zalogowac. Napis "zaloguj" nie jest widoczny. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 10:28 wlodek35 napisał: > > P.S. Nie wiem dlaczego niezawsze moge sie zalogowac. Napis "zaloguj" nie jest > widoczny. podejdz do tego problemu z fatalistycznego punktu widzenia i zaufaj tej nieznanej sile , ktora wskazuje co musimy czasami zrobic,a czego lepiej nalezy zaniechac Odpowiedz Link Zgłoś
wyrodnamatka Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 10:59 ale my gupki tego nie kumamy , bo jesteśmy podobieństwem , taka kopia marki z bazaru ... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 18:58 abstrakt2003 napisał: > TAK! Wiesz to? Czy wierzysz w to? d_d Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 19:01 dritte_dame napisała: > abstrakt2003 napisał: > > > TAK! > > Wiesz to? > Czy wierzysz w to? **************************** Jestem o tym święcie przekonany! > d_d Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 19:04 abstrakt2003 napisał: > ... święcie ... Acha :) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Dlaczego TAK? 04.06.05, 19:38 abstrakt2003 napisał: > TAK! Skoro TAK, to dlaczego? Czy dlatego ze ON sie nie myli w tym co robi? (Nie myli sie w swoich decyzjach) Czy dlatego, ze nic nie robi? (Nie podejmuje zadnych decyzji) Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 Re: Dlaczego TAK? 04.06.05, 20:22 Dlatego że z definicji Bóg jako absolut musi być nieomylny! Inaczej nie byłby absolutem. Odpowiedz Link Zgłoś
hanes Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 20:05 z_daleka napisał: > ... NIE!!! jezeli stworzyl ciebie, to zdecydowanie nieomylny nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 20:21 hanes napisał: > z_daleka napisał: > > > ... > NIE!!! jezeli stworzyl ciebie, to zdecydowanie nieomylny nie jest. -------------------------- nieznane sa wyroki boskie... moze stworzyl mnie aby doswiadczyc ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
hanes Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 20:35 z_daleka napisał: > hanes napisał: > > > z_daleka napisał: > > > > > ... > > NIE!!! jezeli stworzyl ciebie, to zdecydowanie nieomylny nie jest. > -------------------------- > nieznane sa wyroki boskie... moze stworzyl mnie aby doswiadczyc ciebie? Nie! W tym celu stworzyl wrzody na d. Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 20:52 hanes napisał: > z_daleka napisał: > > > hanes napisał: > > > > > z_daleka napisał: > > > > > > > ... > > > NIE!!! jezeli stworzyl ciebie, to zdecydowanie nieomylny nie jest. > > -------------------------- > > nieznane sa wyroki boskie... moze stworzyl mnie aby doswiadczyc ciebie? > Nie! W tym celu stworzyl wrzody na d. --------------------------------- Wnioskujac z twojej reakcji nie jestem wcale gorszy od wzmiankowanych wrzodow na dupie... zostales wiec doswiadczony... Jakie uczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
hanes Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 21:22 Oczywiscie zostalem doswiadczomy. W porownaniu z wrzodami Ty jestes jak balsam. Tylko po co jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 22:55 hanes napisał: > Oczywiscie zostalem doswiadczomy. W porownaniu z wrzodami Ty jestes jak balsam. > > Tylko po co jestes? ----------------------- Zastanow sie hanes...Balsam jest do...balsamowania... Nie trap sie moim istnieniem, nie masz nan wplywu...to sprawa boska:) Odpowiedz Link Zgłoś
hanes Re: czy Bog jest nieomylny? 04.06.05, 23:27 No chyba nie chcesz, zebym sobie Toba d. balsamowal? Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: czy Bog jest nieomylny? 05.06.05, 07:26 jesli ci to ulzy...czemu nie. Niech ci sie dobrze siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd pewne ustalenie 04.06.05, 20:19 Odpowiedź na postawione przez Autora wątku pytanie jest oczywista. Dlaczego? Otóż jeśli ktoś wypowiada zdanie "X śpi", to zakłada milcząco, że już wcześniej jest zaakceptowane przez rozmówców istnienie X. Stąd mamy założenie - Bóg istnieje. Jeśli więc istnieje, to jednym z jego atrybutów jest nieomylność. Myślę, że Autor chce zadać pytanie dotyczące np. tego jak to rozumieć, ale nie kwestionować. Czekamy więc na następne pytanie Autora. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: pewne ustalenie 05.06.05, 00:42 wojcd napisał: > Stąd mamy założenie - Bóg istnieje. > Jeśli więc istnieje, to jednym z jego atrybutów jest > nieomylność. Ta implikacja nie jest udowodniona. Z samego istnienia podmiotu nie wynika posiadanie przez niego jakiegokolwiek atrybutu. Implikacja bedzie prawdziwa gdy zmienisz swoje zalozenie na takie: "Bóg posiada atrybut nieomylnosci". Wowczas jednak powiesz ze Bóg jest nieomylny na podstawie Twojego (nieudowodnionego) zalozenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: pewne ustalenie 05.06.05, 01:42 Hm, chyba jednak udowodniona (chodzi o implikację). Przy argumentacjach za istnieniem Boga (Absolutu) przyjmuje się tzw. zasadę perfekcji (np. św. Anzelm, Kurt Gödel,...). Polega to na tym, że byty ustawia się w łańcuchy od najmniej doskonałego (minerał, roślina, zwierzę,.... ) do najdoskonalszych. Na końcu jest coś najdoskonalszego. To coś jest nieomylne, bo w przeciwnym wypadku nie byłoby doskonałe. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: pewne ustalenie 05.06.05, 01:52 wojcd napisał: > Hm, chyba jednak udowodniona (chodzi o implikację). Przy argumentacjach za > istnieniem Boga (Absolutu) przyjmuje się tzw. zasadę perfekcji (np. św. Anzelm, > Kurt Gödel,...). Polega to na tym, że byty ustawia się w łańcuchy od najmniej > doskonałego (minerał, roślina, zwierzę,.... ) do najdoskonalszych. Na końcu jes > t > coś najdoskonalszego. To coś jest nieomylne, bo w przeciwnym wypadku nie byłoby > doskonałe. "minerał, roślina, zwierzę, ..." to nie szereg bytow coraz bardziej doskonalych, lecz coraz bardziej złożonych. Zeby uszeregowac wedlug "doskonalosci" nalezy wpierw zdefiniowac kryterium jakosci. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: pewne ustalenie 05.06.05, 02:09 dritte_dame napisała: > "minerał, roślina, zwierzę, ..." to nie szereg bytow coraz bardziej doskonalych, lecz coraz bardziej złożonych. Zeby uszeregowac wedlug "doskonalosci" nalezy wpierw zdefiniowac kryterium jakosci. ________________________________________________________________ Twarda jesteś DD. Ale dobrze powiem co wiem. Wszystkie dowody (argumentacje) za istnieniem są do zakwestionowania. Dla mnie ważne jest to, że taki gigant jak Kurt Gödel uznawał ten właśnie dowód z perfekcji za dobry. Zwykle krytycy czepiają się innego miejsca. Chodzi o istnienie "końcówki" w takim łańcuchu. Istnienie tej "końcówki" gwarantuje kontrowersyjny aksjomat wyboru (dokładniej równoważny z nim lemat Kuratowskiego-Zorna). I znowu dochodzi się do bardzo ciekawego dylematu. Czy przyjąć czy odrzucić aksjomat wyboru. Odrzucenie go mimo jego kontrowersyjności jest nieracjonalne. Jaki wniosek z boku można wysnuć? Ano taki, że podświadomie nawet w teorii mnogości wybiera się środki wspomagające dowody na istnienie Absolutu. Odpowiedz Link Zgłoś
synziemi A kto to jest Bog? 04.06.05, 21:23 Czy ktos moglby mnie Bogu przedstawic? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: A kto to jest Bog? 04.06.05, 23:06 synziemi napisał: > Czy ktos moglby mnie Bogu przedstawic? ;) ---------------------------------------------------- Poproś diabła. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek35 Re: czy Bog jest nieomylny? 05.06.05, 02:40 Jesli ktos wierzy w Boga, musi tez wierzyc w Jego nieomylnosc. Inaczej jego wiara jest nic nie warta. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek35 Re: czy Bog jest nieomylny? 05.06.05, 03:50 Czy ja cos pisalem o sobie? Pisalem, ze jezeli ktos wierzy w Boga, musi tez wierzyc w Jego nieomylnosc, bo inaczej jego wiara nie jest wiara. Czy musi przez to wierzyc tez w diabla, jest jego osobista sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
manny_ramirez do wojciecha 05.06.05, 19:59 Ciekawa dyskusja Rzeczywiscie wedlug regul logiki dowod Sw. Anselma jest nie do zbicia Tylko taki jeden maly szkopul Co jezeli perfekcja to wymysl? Odpowiedz Link Zgłoś
samsone Re: czy Bog jest nieomylny? ten araski napewno nie 05.06.05, 07:33 Po trzesieniach ziemi i tsumani ktore na swoich wyznawcow posyla napewno nie, moze chce od Zydowskiego przyklad wziac( Sodoma, Powodz) jak chce to mu tromb dostarczymy. Odpowiedz Link Zgłoś