Gość: Ryszard
IP: *.pl
14.09.01, 21:48
To, co się stało w USA, to zamach terrorystyczny, a a szukaniem winnych w
takich sprawach zajmuje się w normalnych krajach policja, a nie wojsko czy
politycy. Tymczasem Amerykanie jakby nigdy nic szykują się do agresji na kraje
muzułmańskie, które ich zdaniem mogły popierać terrorystów. Czy gdyby
zamachowcami byli np. katolicy, to należałoby zbombardować Paryż, Madryt czy
Warszawę? Współczucie dla ofiar zamachu to jedno, poparcie dla kolejnej wojny,
w której zapewne zginie jeszcze więcej cywilów niż w WTC, to zupełnie co
innego. Polska powinna odciąć się od takiej akcji USA.