Dodaj do ulubionych

I LOVE this car

26.07.05, 19:04
You may know that the a/c has not worked very well in my old car for quite
some time. So:

I just got my new car, and returned to the dealer the next
day, complaining that I couldn't figure out how the radio worked.

The salesman explained that the radio was voice activated.

Watch this! he said..Nelson! The radio replied, Ricky or Willie?
Willie! he continued....and On The Road Again came from the speakers.

I drove away happy, and for the next few days, every time I'd say,
Beethoven! I'd get beautiful classical music, and if I said, Beatles! I'd get
one of their awesome songs.

One day, a couple ran a red light and nearly creamed my new car, but I
swerved in time to avoid them. A##HOLES! I yelled.....

The French National Anthem began to play, sung by Jane Fonda and
Michael Moore, backed up by John Kerry on guitar, Al Gore on drums
and Bill Clinton on sax....

I LOVE this car !!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • wrocek2015 Sabine Bulla, kierowca berlinskich autobusów 26.07.05, 19:06
      Sabine Bulla, kierowca berlinskich autobusów

      Dla 41-letniej Sabine Bulla najwazniejsza jest rodzina. Jest matka
      14-letnich blizniaków, którym stara sie poswiecac mozliwie duzo czasu. -
      Dzieci nie potrzebuja dobrobytu, lecz poczucia bezpieczenstwa i zrozumienia
      - mówi. - To takie oczywiste, a tak wielu rodziców robi odwrotnie.

      Kiedys marzyla o wyjezdzie za granice. Mówi, ze gdyby jeszcze raz miala 20
      lat, wyjechalaby do USA. - Zycie w Ameryce pozostanie moim niespelnionym
      marzeniem - przyznaje Sabine. Kiedy byla uczennica, rodzice nie pozwolili
      jej na wyjazd, bali sie, ze zostanie tam tak jak inni krewni. Potem wyszla
      za maz i przestala o tym myslec. Teraz odwiedza w Stanach krewnych i jest
      zauroczona uprzejmoscia Amerykanów. Nawet jezeli ich usmiech jest tylko gra,
      Sabine woli taka gre niz nieuprzejmosc.

      Kiedy siedzi za kierownica autobusu, chetnie obserwuje pasazerów. Jest jedna
      z 86 kobiet kierowców w berlinskich zakladach komunikacji (to 3 proc.
      wszystkich zatrudnionych). - Wiekszosc pasazerów wydaje sie na pierwszy rzut
      oka powazna, ale kiedy ich zagadne, usmiech zmienia im twarze. Wtedy sie
      zastanawiam, dlaczego nie usmiechaja sie od razu - mówi. Lubi ludzi
      otwartych, irytuje ja arogancja i obojetnosc. Co pare tygodni zmienia linie,
      jednak z reguly jezdzi w centrum. Ostatnio miala trase na lotnisko Tegel.
      Tam jej sie podobalo. Mówi, ze ludzie w garniturach czesciej zartuja niz
      robotnicy.

      Wczesniej Sabine byla florystka. 18 lat temu zmienila zawód, by wiecej
      zarabiac. Do dzis lubi prace z kwiatami i czasami przyjmuje zlecenia od
      znajomych.

      Jest optymistka, potrzebuje jednak przyjaciól, którzy ja wspieraja w
      trudnych momentach. Tak jak teraz. W kwietniu u jej meza wykryto raka. - Ta
      choroba zmienia w zyciu wszystko - mówi Sabine. - Wiele rzeczy sie
      relatywizuje. Teraz ciesze sie kazda chwila.

      Odkad maz choruje, Sabine pracuje na pelny etat. Nie chce, by finansowo
      wiodlo im sie gorzej. Wierzy, ze chemioterapia pomoze mezowi. Jezeli
      wszystko sie ulozy, chce zrealizowac jeszcze jedno marzenie - poszuka dla
      rodziny wiekszego mieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka