bimi
28.08.02, 14:27
Uwielbiam zarówno cały ten kraj, jak i sposób w jaki daje on do zrozumienia
całej reszcie świata czym tak naprawdę jest sprawiedliwość i dlaczego nie ma
nardziej szlachetnego w swych uczynkach kraju niż USA!
;-)
Może do rzeczy:
Rosyjskie służby specjalne FSB wszczęły śledztwo przeciwko jednemu z agentów
amerykańskiej FBI, któremu zarzuca się zdalne włamania do rosyjskich
komputerów. Nie chodzi tu jednak o cyberwojnę wywiadów. Funkcjonariusz FBI
Michael Schuler, prowadzący dochodzenie przeciwko dwóm rosyjskim hakerom,
zwabił ich na teren USA, obiecując pracę w nieistniejącej firmie Invita
Security.
Następnie podstępem wydostał od Rosjan hasła do ich pozostawionych w Europie
komputerów i dzięki uzyskanym stamtąd informacjom przygotował akt oskarżenia
przeciw włamywaczom. Amerykański sąd uznał taką metodę postępowania za zgodną
z prawem, gdyż... komputery znajdowały się za granicą i należały do
obcokrajowców. Gdyby agent FBI próbował w podobny sposób potraktować
obywateli USA, stanowiłoby to naruszenie konstytucji. Rosyjskie władze,
wszczynając śledztwo przeciwko oficerowi amerykańskiej policji,
prawdopodobnie chcą nie tyle bronić własnych cyberwłamywaczy, co dać do
zrozumienia, że nie zaakceptują tego rodzaju filozofii Kalego.
Źródło: newsroom.chip.pl/news_42216.html