Dodaj do ulubionych

Mama Sheehan is back and crazier

17.09.05, 12:53
Tym razem zazadala od Busha zaprzestania okupacji Nowego Orleanu.
"... pull our troops out of occupied New Orleans..."
www.michaelmoore.com/mustread/index.php?id=503
A nie mowilem, ze choroba poczyni postepy.
Obserwuj wątek
    • iamhotep Re: Mama Sheehan is back 17.09.05, 17:27
      i wielkie jej za to dzieki!!!!!

      Teren NO rzeczywiscie wyglada jak pod okupacja, choc ludzi malo, glucho teraz i
      pustki, no ale skad ty bys o tym wiedzial....
      • felusiak1 Re: Mama Sheehan is back 18.09.05, 04:52
        Widze, ze szajba odbija i tobie. Wlasna armia nie moze okupowac wlasnego kraju.
        Yebnietych nie brakuje i duzo mowi o stanie umyslow.
        • jennifer5 Re: Mama Sheehan is back 18.09.05, 17:48
          felusiak1 napisała:

          > Widze, ze szajba odbija i tobie. Wlasna armia nie moze okupowac wlasnego
          kraju.
          > Yebnietych nie brakuje i duzo mowi o stanie umyslow.

          kundlu na ktorym rogu stales kiedy jaruzelski wypowiedzial nam wojne? Byles
          zerem, jestes zerem a skonczysz jako minus.
          • z_ameryki Re: Mama Sheehan is back 21.09.05, 11:46
            Tylko dzieki obecnosci USArmy w Nowym Orleanie panuje tam jako taki porzadek.
        • imagiro Re: Mama Sheehan is back 20.09.05, 23:31
          ku.. felusiak jaki ty glupi ... a co robila armia czerwona i "wojsko polskie"
          jak nie okupowaly swoje kraje ???????????????????????
    • jennifer5 masz cos jeszcze do powiedzenia kundlu? 17.09.05, 20:48
      felusiak1 napisała:

      > Tym razem zazadala od Busha zaprzestania okupacji Nowego Orleanu.
      > "... pull our troops out of occupied New Orleans..."
      > www.michaelmoore.com/mustread/index.php?id=503
      > A nie mowilem, ze choroba poczyni postepy.

      --------------------------------------------------------------------------------

      A oprocz tych idiotyzmow masz cos jeszcze do powiedzenia kundlu?

      ---

      Tutaj jest lista rzeczy najbardziej potrzebnych w tylko jednym z wielu miejsc.

      The people who are running the clinic in Algiers gave me a list of desperately
      needed supplies:

      Blood pressure medication---properly packaged.
      Allergy medication---properly packaged
      Vitamin B
      Pens, paper, sharpies, index cards
      Glucometers and test strips
      Full O2 tanks
      Power strips and extension cords
      Non-DEET insect repellent
      Mini bottles of Hand Sanitizer
      A copy machine is urgently needed
      People: Call: 512-297-1049

      Send supplies to:
      Fed Ex or UPS
      Veterans for Peace Ch 116
      C/O 645 Kimbro Dr.
      Baton Rouge, La. 70808

      Jak widac w kraju gdzie wszystko obroslo krzakami jego obywatele tygodniami
      czekaja na tak podstawowe artykuly. No ale skoro zgraja kundli biega po naszych
      miastach z podwinietymi ogonami wszystkiego czego moga sie ludzie spodziewac
      jest psi warkot i skowyczyenie.

      www.afterdowningstreet.org/?q=node/2968
      I saw in the paper that George Bush said the recovery in the Gulf States would
      be "hard work." That's what he said about sending troops to Iraq and looking at
      the casualty reports everyday: "It's hard work." That man has never known a day
      of hard work in his life.
      • dragger czy tego rodaju wypowiedzi 19.09.05, 02:03
        sa zgodne z netykieta? Zapytanie kogos "co chcesz powiedziec kundlu" jest zgodne z dobrymi zwyczajami?
        • jennifer5 Re: czy tego rodaju wypowiedzi 19.09.05, 02:18
          dragger napisał:

          > sa zgodne z netykieta? Zapytanie kogos "co chcesz powiedziec kundlu" jest
          zgodn
          > e z dobrymi zwyczajami?
          >
          znowu zglodniales i zszedles z bambusa? wez sobie dwa banany i wracaj tam
          szybciutko
          • z_ameryki Re: czy tego rodaju wypowiedzi 21.09.05, 11:48
            Jenni ty naprawde jestes zdrowo Yebnieta.Przestan szczekac bo jak samew
            doekonale wiesz...karawana pojdzie ddalej.
            • meerkat1 Hey, Yo momma! 21.09.05, 13:38
              Czy ta co jej megafon w NYC zabrali? :-)
      • dragger a ty? 19.09.05, 02:06
        masz cos suko do powiedzenia?
        • jennifer5 Re: a ty? 19.09.05, 02:19
          dragger napisał:

          > masz cos suko do powiedzenia?
          >

          suka to moze nazywac wlasna matke, szympansie
    • ghotir Re: Mama Sheehan is back and crazier 18.09.05, 09:49
      Felusiak,
      przeczytalem relacje moore'a do ktorej nas odsylasz, ale nie rozumiem o co
      chodzi w Twoim poscie. zechcialbys wyjasnic?
      • felusiak1 Re: Mama Sheehan is back and crazier 18.09.05, 16:04
        Bardzo mi przykro, ze nie wiesz o co chodzi i na dodatek czytales po lebkach.
        To nie byla relacja moore'a lecz felieton piora cindy sheehan w ktorym czytamy:
        "George Bush needs to stop talking, admit the mistakes of his all around failed
        administration, pull our troops out of occupied New Orleans and Iraq."
        Zwracam uwage na zwrot OCCUPIED NEW ORLEANS. Od kiedy New Orleans jest okupowany?
        Mnie sie to bardzo podoba gdyz pokazuje prawdziwe intencje Mamy Sheehan, ktore
        nie maja nic wspolnego ze smiercia jej syna. Ona jedynie uzywa go do opluwania
        Busha. O ile opluwanie jest OK o tyle uzywanie poleglego syna do tego celu jest
        odrazajace.
        • iamhotep Re: Mama Sheehan is back 18.09.05, 17:25
          and turns attention back to the current p-Resident of the WH.
          I co w tym zlego? Za co ma go chwalic??? Za to, ze ty i busheviki tluka sie do
          ostatniej kropli krwi .... innych?

        • jennifer5 Re: Mama Sheehan is back and crazier 18.09.05, 17:53
          felusiak1 napisała:

          > Ona jedynie uzywa go do opluwania
          > Busha. O ile opluwanie jest OK o tyle uzywanie poleglego syna do tego celu
          jest odrazajace.

          kundlu, odrazajace jest wysylanie na smierc zolnierzy oklamujac ich od samego
          poczatku, to jest ODRAZAJACE!
        • ghotir Re: Mama Sheehan is back and crazier 18.09.05, 20:09
          oops,

          rzeczywiscie czytalem po lebkach bo nie zwrocilem uwagi na autora, zakladajac
          ze napisal to moore. teraz rozumiem do czego piles we wprowadzeniu do watku.
          oczywiscie, nie musze Ci mowic ze nie zgadzam sie z Twoim 'take' ale to juz
          inna sprawa.

          za to mam ochote ustosunkowac sie do 'okupacji' no owszem, ludzie pozostajacy
          tam potrzebuja pewnej dozy 'prawa i porzadku' i to nareszcie jest zaspokajane
          przez rozne grupy militarne. ale ci ludzie po pierwsze potrzebuja humanitarnerj
          pomocy (woda, jedzenie) a grupy militarne tego im nie daja. oczywiscie ze
          termin 'okupacja no' jest 'radiculous', ale nie dziwie sie (ja jestem w naukach
          spolecznych) ze ludzi szlag na to trafia i wymyslaja rozne intelektualne
          glupoty.

          cindy stala sie gwiazda. w/g tej definicji ona ma prawo wyglaszania opinii o
          sprawach o ktorych nie ma zielonego pojecia, tak jak robia to gwiazdy
          hollywood. przeciez nie oburzasz sie na stone wyglaszajaca idiotyczne opinie;
          no to daj tez spokoj cindy. co kraj to obyczaj.
          • jennifer5 Re: Mama Sheehan is back and crazier 18.09.05, 23:47
            ghotir napisał:

            > oops,
            >
            > rzeczywiscie czytalem po lebkach bo nie zwrocilem uwagi na autora, zakladajac
            > ze napisal to moore.

            ---

            wydaje mi sie ze to co piszesz jest 'wydrukiem' z tego co chcialby slyszec twoj
            rozmowca z ta roznica ze starasz sie ukryc 'podzielenie' z num zdania. Felusiak
            nie chce napisac tutaj o tym o co chodzi w NO, on chce zdyskredytowac ta
            kobiete i ponizyc ja, wykorzystujac do tego nieszczescie Nowego Orleanu. Samo
            to, czyni z niego kundla, reszta to przyprawa do przepalonej zupy. Mozna bylo
            do pewnego czasu stac za plecami busha i starac sie dostrzegac w
            jego 'polityce' jakies pozytywy. Obecnie tylko ludzi ktorzy sie sprzedali, lub
            ktorzy maja powazny problem ze zrozumieniem realiow moga byc nadal pro-bush.
            Obecnie tylko ten ktory jest wrogiem Stanow moze takie opinie wyrazac o kims
            kto poswiecil wlasnego syna za klamstwa polityki. Czlowiek ktory otworzyl ten
            watek sam nic nie zrobil ma tylko 'odwage' plucia tej kobiecie w oczy. To
            kundel i to bez jaj.
            • ghotir Re: Mama Sheehan is back and crazier 19.09.05, 01:51
              Jennifer,

              czesciej nie zgadzam sie niz zgadzam sie z felusiakiem. wiesz o tym wiec mnie
              nie objezdzaj za przyznawanie racji felusiakowi kiedy on ja ma. mial racje w
              sprawie mojego czytania po lebkach i to mu przyznalem. on nie ma racji w
              sprawie cindy i to mu tez powiedzialem.

              probuje byc 'cywilizowany' na tym forum, choc zdarzylo mi sie tu kilka wpadek.
              felusiak jest juz zasiedziany tutaj. mozemy go lubic lub nie ale on stal sie
              juz czescia naszej rodziny wiec obowiazuja nas pewne zasady wobec niego, nawet
              jezeli on tych zasad nie przestrzega.

              Jennifer, wiesz ze lubie Twoj kierunek i dlatego nie przyczepiam sie do bledow
              logicznych ktore Ty i forumowicze Twojej orientacji popelniaja; slusznie
              manny_ramirez kiedys skrytykowal mnie za to. za to nie podoba mi sie, ze Ty
              krytykujesz mnie za to ze nie jestem tak radykalny jak Ty. radykalizm jest
              potrzebny ale radykalowie ktorzy atakuja swoich sympatykow podcinaja galezie,
              na ktorych siedza. bez nas, siedzacych na plocie, Wy nie przetrwalibyscie nawet
              przez minute. z nami, Wasze pomysly maja szanse na zaistnienie, choc nie w
              takiej formie jakiej Wy sobie zyczycie.

              no, nie denerwuj sie na mnie. usmiechnij sie i powiedz mi co myslisz o inflacji
              w usa (moj watek na tym forum).
              • jennifer5 Re: Mama Sheehan is back and crazier 19.09.05, 02:15
                ghotir napisał:

                > Jennifer,
                >
                > czesciej nie zgadzam sie niz zgadzam sie z felusiakiem. wiesz o tym wiec mnie
                > nie objezdzaj za przyznawanie racji felusiakowi kiedy on ja ma. mial racje w
                > sprawie mojego czytania po lebkach i to mu przyznalem. on nie ma racji w
                > sprawie cindy i to mu tez powiedzialem.

                Ok...

                > probuje byc 'cywilizowany' na tym forum, choc zdarzylo mi sie tu kilka
                wpadek. felusiak jest juz zasiedziany tutaj. mozemy go lubic lub nie ale on
                stal sie juz czescia naszej rodziny wiec obowiazuja nas pewne zasady wobec
                niego, nawet jezeli on tych zasad nie przestrzega.

                kochaniutki, w mojej rodzinie jakakolwiek by to nie miala byc rodzina czy na
                tym forum czy gdziekolwiek to ten kundel moze conajwyzej lezec na wycieraczce,
                i to bedzie dla takiego jak on wielkim przywilejem.

                > Jennifer, wiesz ze lubie Twoj kierunek i dlatego nie przyczepiam sie do
                bledow logicznych ktore Ty i forumowicze Twojej orientacji popelniaja;

                czy sadziosz ze wyukupiles sobie prawo na niepopelnianie 'bledow logicznych', a
                kiedy cos czytasz to nie czytasz tematu, tylko sprawdzasz czy nie ma bledow
                (logicznych)? ghotir, wybacz ale uwazam ze zadko kiedy popelniam te bledy, to
                raczej moze Ty czasami czegos do konca nierozumiesz? Moje rozumowanie jest
                zawsze podparte ligika, nigdy 'sodmym zmyslem' a to ze nie wierze w
                skorumpowany rzad busha chyba jest wystarczajaco i dla Ciebie logiczne?

                > za to nie podoba mi sie, ze Ty
                > krytykujesz mnie za to ze nie jestem tak radykalny jak Ty. radykalizm jest
                > potrzebny ale radykalowie ktorzy atakuja swoich sympatykow podcinaja galezie,
                > na ktorych siedza. bez nas, siedzacych na plocie, Wy nie przetrwalibyscie
                nawet przez minute. z nami, Wasze pomysly maja szanse na zaistnienie, choc nie
                w takiej formie jakiej Wy sobie zyczycie.

                Wlasnie tutaja sie nie zgadzamy. Ty mowisz o 'radykalizmie' a ja nie sadze zeby
                cokolwiek w tym co pisze mialo taki wlasnie aspekt. Wyrazanie swoich opinii na
                rozne tematy nie nalezy bezzastanowiena szufladkowac w szafce z przegrodkami.
                Kiedys, kiedy jeszcze mozna bylo dyskutowac na temat np. czy wojna w Iraku jest
                podparta czyms uzasadnionym czy nie, wowczas moglbys moje poglady na ten temat
                nazwac w powyzszy sposob. Obecnie kiedy juz nie ma zludzen, wrecz sa dowody ze
                klamal, zaden wizerunek jaki bedziesz chcial przylepic dyskutantowi nie ma
                sensu. Bush jest przestepca i za swoje zbrodnie poniesie kare, ludzie w stylu
                tutejszego kundla z tylko sobie znanych powodow nadal wypinaja sie broniac tego
                co juz dawno samo sie spalilo na stosie.

                > no, nie denerwuj sie na mnie. usmiechnij sie i powiedz mi co myslisz o
                inflacji w usa (moj watek na tym forum).

                Watku o inflacji nie czytalam, znajde i jesli bede czula ze powinnam cos
                powiedziec napewno powiem. Dziekuje za zaproszenie do dyskusji

                z pozdrowieniem
                Jen
                • ghotir Re: Mama Sheehan is back and crazier 19.09.05, 02:32
                  Jennifer,

                  dzieki za odpowiedz.

                  nie mam monopolu na logike. gorzej, zdarzylo mi sie i tutaj i w pracy zawodowej
                  popelnic kilka bledow logicznych. na forum, ludzie tacy jak Ty przywoluja mnie
                  do porzadku i jestem im za to wdzieczny. w pracy konczylo sie to klopotami z
                  publikacjami a ja nie rozumialem o co chodzilo bo nie bylo wokol mnie Ciebie,
                  draggera czy manny_ramirez aby mi wytknac bledy.

                  w sprawie radykalizmu roznimy sie diametralnie. nie z powodu iraku (tu jestem
                  calkowicie z Toba) ale z powodu sposobu w jaki wyrazamy nasze poglady. jednak
                  lubie Twoj sposob argumentacji i na pewno nie bede sie go czepiac.

                  moj najmlodszy syn jest czym w rodzaju 'zakaly rodziny'; nikomu z nas nie udaje
                  sie z nim dogadac. jednak na wycieraczke go nie wysylamy bo boimy sie ze
                  calkowicie sie na nas wypnie. do tego pilem w sprawie felusiaka. facet ma swoj
                  wklad w to forum. mozemy go lubic lub nie ale bez niego to forum byloby inne.
                  • jennifer5 Re: Mama Sheehan is back and crazier 19.09.05, 03:16
                    ghotir napisał:

                    > do tego pilem w sprawie felusiaka. facet ma swoj
                    > wklad w to forum. mozemy go lubic lub nie ale bez niego to forum byloby inne.

                    ghotir, bez tego gatunku ludzi jak on w Polsce nigdy nie byloby komunizmu,
                    stalinizm nie mialby szans w Rosji, a w Stanach rzadziliby ludzie ktorych
                    priorytetem byloby dobro Narodu. Widzisz USA to panstwo kapitalistyczne, i
                    dobrze ze wlasnie takie. Jednakze bez mas nie ma kapitalisow, dlatego
                    powinnismy miec prawdziwie demokratyczne wybory i prawdziwie wybranego
                    przedstawiciela do rzadu ktory bedzie dbal wlasnie o te masy i ich bronil, nie
                    odwrotnie. Kapitalisci maja srodki do 'obrony'

                    ps: i nie musisz posadzac mnie o poglady... jakiekolwiek, dla wyjasnienia dodam
                    ze nie jestem czescia 'mas' ogolnie mowiac. Jestem jednakze takim samym
                    czlowiekiem jak kazdy inny niezaleznie od statusu spolecznego i wysokosci konta
                    w banku i zdaje sobie sprawe co to jest byc na krawedzi, gdzie nikt nie podaje
                    reki. Ci ktorym Fortuna zagrala maja OBOWIAZEK pomocy slabszym, bo jak napewno
                    sie ze mna zgodzisz w dzisiejszym swiecie pieniadz jest wartoscia ktora stawia
                    warunki i bez nich jestesmy najzwyczajniej bezradni i zdani na innych.
                    • ghotir Re: Mama Sheehan is back and crazier 19.09.05, 03:54
                      jennifer5 napisała: 'bez tego gatunku ludzi jak on w Polsce nigdy nie byloby
                      komunizmu, stalinizm nie mialby szans w Rosji'

                      mysle ze tutaj dotykasz sedna zjawiska 'felusiak'. wydaje mi sie ze ludzie tej
                      kategorii musza polegac na autorytetach bez wzgledu na to czy te autorytety
                      bladza czy nie. ja uwazam te kategorie za uzyteczna bo ona uczy mnie argumentow
                      autorytetow, troche tak jak fox. Ty przechodzisz na wyzszy poziom analizy, ale
                      nieczesto adresujesz argumenty nizszego poziomu. dlatego felusiak moze sobie
                      uzywac na Tobie.

                      nie zgadzamy sie w sprawie 'charity'. ja, podobnie jak thorson i kaganowski,
                      uwazam charity za listek figowy kapitalizmu. po wprowadzeniu sie do mojego
                      nowego domu otrzymuje dziesiatki telefonow od organizacji charytatywnych.
                      odpowiadam im 'nie'. nie dlatego ze nie wspolczuje biedakom ale dlatego ze
                      uwazam ze biedakami powinno zajmowac sie panstwo; nawet za cene moich wyzszych
                      podatkow. moim obowiazkiem jest pomaganie biednym ale nie w taki sposob ktory
                      promuje darmozjadow w 'non-profit organizations'. nie zrozum mnie zle, wlasnie
                      jeden z moich studentow zalapal sie na prace w moim ogrodku. chodzi mi o to ze
                      wszyscy mamy obowiazek wyrownywania zyciowych szans naszych wspolobywateli.
                      charity daja troche jedzenia, troche spania ale ogolnie podtrzymuja istniejace
                      nierownosci. dlatego stoje w tej sprawie z leninem a nawet ze stalinem: bieda
                      musi byc zaadresowana systematycznie a nie przez 'tree huggers'. i castro i
                      chavez pokazuja jak to robic.
                      • felusiak1 zjawisko FELUSIAK 21.09.05, 04:30
                        ghotir boj sie boga. piszesz niesamowite bzdury i przeraza mnie twoja
                        niezdolnosc do analizy a jeszcze bardziej kiedy mysle, ze wykladasz studentom
                        prawdy tego swiata.
                        Zarzucanie mi, ze MUSZE polegac na autorytetach jest co najmniej niedorzeczne i
                        nie do udowodnienia. Ja jedynie odreagowuje na niespojna i idiotyczna nowomowe
                        ludzi pokroju jennifer, ktora kierujac sie emocjami chca zbudowac lepszy swiat.
                        Skad ja to znam? Juz kiedys, gdzies budowano lepszy swiat ktorego jednak nikt
                        nie chcial. Ludzie pokroju jennifer chca narzucic ludziom takim jak ja
                        swoja wizje swiata i na sile mnie uszczesliwic. ja natomiast nikogo
                        uszczesliwiac nie chce i nie zamierzam. Malo tego, popieram prawo Mamy Sheehan
                        do opluwania Busha i prawo jennifer do nazywania mnie odbytem hipopotama.
                        No i na koniec jaki to wyzszy poziom analizy otrzymujemy od jennifer?
                        powiedz mi ghotir czy nie wstydzisz sie pisac tego rodzaju dyrdymalow?
                        Daj mi chociaz jeden przyklad "WYZSZEGO POZIOMU" analizy w wykonaniu jennifer?
                        Jeden, albo chociaz polowe. Do ciezkiej cholery to co ona pisze to stek
                        politycznych talking points ktorych cel jest zawsze wiadomy, po obu stronach.
                        • jennifer5 Re: zjawisko FELUSIAK 21.09.05, 17:46
                          felusiak1 napisała:

                          > ghotir boj sie boga. piszesz niesamowite bzdury i przeraza mnie twoja
                          > niezdolnosc do analizy a jeszcze bardziej kiedy mysle, ze wykladasz studentom
                          > prawdy tego swiata.
                          > Zarzucanie mi, ze MUSZE polegac na autorytetach jest co najmniej niedorzeczne
                          i
                          > nie do udowodnienia. Ja jedynie odreagowuje na niespojna i idiotyczna nowomowe
                          > ludzi pokroju jennifer, ktora kierujac sie emocjami chca zbudowac lepszy
                          swiat.
                          > Skad ja to znam? Juz kiedys, gdzies budowano lepszy swiat ktorego jednak nikt
                          > nie chcial. Ludzie pokroju jennifer chca narzucic ludziom takim jak ja
                          > swoja wizje swiata i na sile mnie uszczesliwic. ja natomiast nikogo
                          > uszczesliwiac nie chce i nie zamierzam. Malo tego, popieram prawo Mamy Sheehan
                          > do opluwania Busha i prawo jennifer do nazywania mnie odbytem hipopotama.
                          > No i na koniec jaki to wyzszy poziom analizy otrzymujemy od jennifer?
                          > powiedz mi ghotir czy nie wstydzisz sie pisac tego rodzaju dyrdymalow?
                          > Daj mi chociaz jeden przyklad "WYZSZEGO POZIOMU" analizy w wykonaniu jennifer?
                          > Jeden, albo chociaz polowe. Do ciezkiej cholery to co ona pisze to stek
                          > politycznych talking points ktorych cel jest zawsze wiadomy, po obu stronach.

                          jak nazwiesz to co ty piszesz, okresl siebie bo czasami trudno zrozumiec ze ty
                          wogole masz to co sluzy do samodzielnego myslenia. Najczesciej sprawiasz
                          wrazenie ze piszesz to co ci kazali.
                • peacemaker2 Re: Mama Sheehan is back and crazier 20.09.05, 22:40
                  Jennifer naprawde zabawne. Wszystko co piszesz jest poparte logika? Moze Twoja.
                  Wyzywasz ludzi ktorzy sie z Toba niezgadzaja, wyszykujesz najmniejszych bledow
                  zeby tylko osmieszyc kogos o innych pogladach i Ty to nazywasz logika.
                  Jestes z tych ludzi co uwazaja sie za nieomylnych a inni powinni sie Ciebie
                  sluchac albo won ze dwora. Dla mnie to przyklad tyrana. Cos w rodzaju Stalina i
                  Hitlera roznica polega na tym ze Ty nie masz takiej wladzy jak oni i cale
                  szczescie bo Twoje panstwo nie potrwaloby dlugo. Niewiele osob chcialoby w nim
                  zyc.
          • dragger Re: Mama Sheehan is back and crazier 19.09.05, 02:05
            > ozne intelektualne glupoty.

            Czym do cholery sa "intelektualne glupoty" ???
            • ghotir Re: Mama Sheehan is back and crazier 19.09.05, 02:17
              witaj dragger, dawno Cie nie widzialem.

              mam nadzieje ze to nie ja uzylem zwrotu 'intelektualne glupoty', ale powiem Ci
              co ja przez to rozumiem. dla mnie jest to wypowiedz, ktora nie ma zwiazku z
              istniejacymi sposobami rozumowania. dla Ciebie jest to logika formalna i do
              niej pijesz kiedy denerwujesz sie na kogos tutaj. dla mnie jest to i logika
              formalna i dialektyka, z tego drugiego powodu ja przyczepiam sie do Ciebie, ale
              watpie ze kiedykolwiek przyczepilem sie do Ciebie o 'intelektualne glupoty' bo
              Ty wydajesz mi sie ozeniony z logika formalna, podobnie jak felusiak.
              za to wielu naszych radykalow, i z lewa i z prawa, uzywa uczuc do myslenia. to
              nie jest zle bo w procesie poznawczym emocje graja bardzo powazna role (dlatego
              Ty i ja niezbyt sie lubimy) ale kiedy nie udaje nam sie uporzadkowac logicznie
              tych uczuc to konczymy w 'intelektualnych glupotach'.
              • ghotir Re: Mama Sheehan is back and crazier 19.09.05, 04:13
                oops,
                uzylem zwrotu 'intelektualne glupoty'. chodzilo mi o to ze ludzie obserwujacy
                glupoty roznych akcji w no nie przejmuja sie ogolnie przyjetymi normami
                rozumowania a zamiast tego daja upust swoim emocjom. jakkolwiek tego nie
                popieram to rozumiem ten stan umyslu; sam czasami tam trafiam.
          • club66 Re: Mama Sheehan is back and crazier 26.09.05, 07:01
            ghotir napisał:
            >ludzie po pierwsze potrzebuja humanitarnerj
            > pomocy (woda, jedzenie) a grupy militarne tego im nie daja.

            Wojsko nie dostarcza w NO zywnosci?

            >(ja jestem w naukach spolecznych)

            I nie wiesz, ze w stanach wyjatkowych rzad kazdego kraju posyla w miejsce kleski
            zywiolowej wojsko, ktore m.in zapewnia bezpieczenstwo, dostawy zywnosci,etc, czy
            przeszkadza tobie to tylko w USA, gdyz swedzi ciebie noga...
            Moze wg twoich "nauk" spolecznych, powinno sie poslac zakonnice na rowerach...
      • jennifer5 Re: Mama Sheehan is back and crazier 18.09.05, 17:51
        ghotir napisał:

        > Felusiak,
        > przeczytalem relacje moore'a do ktorej nas odsylasz, ale nie rozumiem o co
        > chodzi w Twoim poscie. zechcialbys wyjasnic?

        ja ci wyjasnie, ten kundel jest chory z nienawisci do wszystkich i wszystkiego
        co jest przeciwko bushyzmowi. On nie jest wstanie pojac ze ten Kraj moze
        istniec i BEDZIE istniec bez tej bandy. Zreszta prawdopodobnie kiedy oni pojda
        w dol pociagna takich jak on za soba wiec szczeka pod wiatr, a piasek mu oczy
        zasypuje.
    • naturalnie1 odczep sie kanalio od matki, 20.09.05, 23:38
      ktorej z winy buszytow zamordowano syna. jestes wyjatkowa kanalia felusiak.
      • felusiak1 Re: odczep sie kanalio od matki, 21.09.05, 04:14
        Kto zamordowal jej syna, ktorego pamiec ona teraz sprzedaje za centy?
        Mama Sheehan wyciera sobie wlasna doope swoim synem. Robila to za pieniadze
        Sorosa a tera robi to za pieniadze International Answer.
        Przed trzema dniami zaatakowala Hillary Clinton i byl to jej ostatni atak na nia.
        Wiecej nie zaszczeka bo ma powiedziane, a na dodatek demokratyczne talking heads
        zbesztaly mame Sheehan za atak na Hillary i nazwaly ja delusional i misguided.
        Powinna byla zrozumiec, ze moze atakowac jedynie Busha uzywajac poleglego syna
        do tego celu. Demokratow atakowac jej nie wolno bo prasa sie odwroci.
        PS. To mowisz, ze kiedy krytykuje matke sprzedajaca watrobe syna tom kanalia?
        • jennifer5 Re: odczep sie kanalio od matki, 21.09.05, 17:43
          felusiak1 napisała:

          > PS. To mowisz, ze kiedy krytykuje matke sprzedajaca watrobe syna tom kanalia?

          Natura jak widac czasami plata figle. Czy ty jestes naprawde? Az trudno
          uwierzyc zeby cos takiego moglo zaistniec samodzielnie w naturze.
    • felusiak1 Re: Mama Sheehan is back and crazier 26.09.05, 04:45
      W sobote gaworzyla podczas wiecu w Waszyngtonie ale tym razem nie wymienila
      Hillary Clinton z nazwiska ograniczajac sie do ogolnego stwierdzenia, ze jest
      przeciwko demokratom, ktorzy glosowali za wojna i wzywa ich do zmiany stanowiska
      pod grozba utraty stolka w Senacie. Widocznie Soros podszepnal jej zeby nie
      robila osobistych przytykow pretendentce do prezydentury i posluchala.
      I nie trzeba bylo spotkania w cztery oczy. Umyslny szepnal jej do ucha......
      Ten Soros to naprawde duzo moze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka