Dodaj do ulubionych

Pomoc finansowa dla Luizjany, czyli skok na ame...

01.10.05, 07:28

Jednak najwięcej wątpliwości wzbudził ujawniony w tym tygodniu kontrakt
podpisany przez Federalną Agencję ds. Sytuacji Kryzysowych FEMA z armatorem
luksusowych statków wycieczkowych. Za wynajęcie trzech statków (każdy na ponad
dwa tysiące ludzi) na pół roku rząd zapłaci aż 236 mln dol.

*********************************

Wystarczy trochę kłopotów, duża kasa na horyzoncie i już mamy korupcję i
niegospodarność "godną" afrykańskich kacyków.

Jak tu mieć pretensje do gangsterów i szabrowników z Nowego Orleanu? Przecież
oni starają się tylko naśladować szabrowników i gansterów z instytucji
federalnych.

Obserwuj wątek
    • meerkat1 A potem marudo zaprzeczasz, ze sie wpie..sz! 01.10.05, 08:53
      Zaledwie pare dni temu zaprzeczales, jakoby czesc z Polakow z kraju
      wykorzystywala kazda okazje by sprowokowac rodakow w USA i dopier...USA i jej
      rzadowi pod wszelkimi mozliwymi pretkestami.


      No i co teraz?
      Robicie, tow. Kali dokladnie to, czego istnieniu zaprzeczacie.

      P.S. A tu jak na zlosc znow Polska znalazla sie w towarzystwie bantustanow
      jesli chodzi o ...korupcje (vide najnowszy ranking). NOS W SOS i WLASNY SYF!
      • meerkat1 taka wlasnie jest Luizjana! :-((( 01.10.05, 08:55
        'W projekcie ustawy znalazło się np. 35 mln dol. na "marketing owoców morza",
        czyli krewetek i ostryg hodowanych i łowionych przez rybaków w Zatoce
        Meksykańskiej, a także 25 mln dol. na budowę centrum badań nad trzciną cukrową,
        która jest podstawą rolnictwa stanu. "To tak jakby Nowy Jork po zamachach 11
        września domagał się od rządu sfinansowania budowy stadionu baseballowego na
        Brooklynie" - napisał "Washington Post" w zjadliwym komentarzu "Szabrownicy z
        Luizjany".'

        Tyle NYC to nie NO! ;-)
        • jan_r_k Nie NO tylko NOLA 01.10.05, 12:27
          Drogi Panie meerkat1:

          W Crescent City (Big Easy) of N'Awlins mówi się NOLA a nie NO. Mieszkałem tam
          w latach 50-tych i odwiedzałem wielokrotnie.

          Źródła:
          frankdavis.com/ (mój ulubiony kucharz)
          www.sptimes.com/2004/03/05/Citytimes/New_cafe_aims_for_N_a.shtml
          (tutaj jest coś o nomen omen Pat O'Brian's Hurricane Mixes)

          A jak Pan kiedyś w sobotę będzie miał czas w południe, to powinien Pan się
          wybrać na Jazz Brunch do Commander's Palace
          www.commanderspalace.com/ w Garden District (mam nadzieję, że jest OK)
          lub w Dzielnicy Francuskiej do Court of Two Sisters
          www.courtoftwosisters.com/
          Na wieczór polecam Bayona Restaurant
          www.bayona.com/flash_content/bayona.htm
          Jan K.
      • rydzyk_fizyk Jak widać AWS i SLD to małe miki 01.10.05, 10:27
        w porównaniu do rządzących w USA.
        • jan_r_k Mistrzem był Clinton 01.10.05, 12:31
          W Arkansas, za czasów rządów Partii Demokratycznej, z pensji $30k rocznie
          Clinton odłożył 1 milion w ciągu dwóch lat. To coś jak Cimoszewicz, ale Pan
          Włodzimierz to neptek i biedak w porównianiu z Michnikiem, Łuczywo i ich
          ferajną z Gazety zrobili lepszy numer - sprzedali to, co dostali w prezencie od
          czerwonego za równowartość kilku miliardów złotych.

          Jan K.
          • mg2005 Mistrzem była "Agora" 01.10.05, 18:18
            Michnikoidy uwłaszczyły się na "GW",która była gazetą "wszystkich Polaków"
      • eva15 szabrownicy przy rządzie USA 01.10.05, 12:24
        daj spokój Meerkat, sam wiesz, że największe przekręty zrobią duże
        zaprzyjaźnione z rządem firmy np. budowlane. W samochodzie słyszałam w radio,
        że te prowadzone przez kolegów Busha, którzy wpółprowadzili jego kampanię
        wyborczą zostały już obdarzone przeogromnymi zleceniami na odbudowę. Podawano
        nawet i nazwiska ludzi i nazwy firm i kwoty o jakie chodziło. Sprawa jest tak
        śmierdząca, że ponoć była, czy też ma być poruszona w kongresie.
      • maruda.r Re: A potem marudo zaprzeczasz, ze sie wpie..sz! 01.10.05, 17:00
        meerkat1 napisał:

        > Zaledwie pare dni temu zaprzeczales, jakoby czesc z Polakow z kraju
        > wykorzystywala kazda okazje by sprowokowac rodakow w USA i dopier...USA i jej
        > rzadowi pod wszelkimi mozliwymi pretkestami.

        ************************************

        Nie zaprzeczałem, ale stwierdziłem, że jest to naturalna odpowiedź na "mądrości"
        rodaków, którzy wyjechali za ocean i wyżyn madrości pouczają krajanów, jak mają
        gospodarować. Sposób opisany w artykule raczej nie jest godny nasladowania.





    • bartekz1 [...] 01.10.05, 10:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 1europejczyk Taki jest po prostu "nasz system wartosci", ktory 01.10.05, 10:39
      na bagnetach staramy sie narzucic innym u boku naszych najnowszych ale zawsze
      tak samo dalekich "przyjaciol".
      Dla niektorych, jak np Premier Belka jest to jeszcze na do datek powod do dumy
      i sposob na umacnianie naszego polskiego prestizu !!!!
      • mg2005 "Trzeba się było ubezpieczyć!" 01.10.05, 12:12
        Powinni zatrudnić tow.Cimoszenkę jako doradcę-eksperta od pomocy dla
        powodzian.
        Kontakty biznesmenów z politykami i urzędnikami są zawsze korupcjogenne.
        • 1europejczyk A ja przeczytalem ze "skok na kase" robia 01.10.05, 12:37
          politycy wladz stanowych Luizjany wobec wladz federalnych (Kongres Stanow
          Zjednoczonych), ktore ta "kase" przydzielaja.
          Wladze Stanowe z Luizjany korzystaja z rozrzutnych "obietnic" Prezydenta Stanow
          Zjednoczonych G. Busha odpowiednio "poszerzyly" swoje roszczenia z tytulu
          poniesionych strat.
          Te zas (obietnice) mialy glownie na celu "udobruchac" amerykanska opinie
          publiczna i rozwscieczone nieudolnoscia bushowskiej administracji w akcji
          ratowniczej mas media.
          Tym sposobem (oburzeniem amerykanskiej opini publicznej) za prezydenckie
          niekompetencje w przygotowaniach do nadejscia Katriny i w czasie akcji
          ratowniczej Amerykanie zaplaca jeszcze wiecej!
          Dobrze chociaz ze niewiele zyskala na tym popularnosc Prezydenta Busha.
          Ten wspanialy Prezydent zaczyna Ameryka drogo kosztowac:
          51,6 mld $ miesiecznie wojna w Iraku,
          250 mld lekcewazenie swoich podstawowych obowiazkow prezydenckich.
          Nie wspomne o amerykanskim deficycie budzetowym!
          • jan_r_k Re: A ja przeczytalem ze "skok na kase" robia 01.10.05, 15:15
            Wielce Szanowny Panie "europejczyk1":
            Biadoli Pan, że koszt naprawy zniszczeń spowodowanych przez huragany Katrina i
            Rita w Luizjanie, na Florydzie, w Alabamie, Missisipi oraz w Texasie jest
            bardzo wysoki. Martwi się Pan także o to, że wojna w Zatoce Perskiej kosztuje
            USA bardzo dużo i że ogólnie USA upada.

            Piszę z USA, gdzie mieszkam już ponad 60 lat i mogę Pana zapewnić, że nie ma co
            płakać na ruiną tego kraju. Koszty, myśl o których powoduje u Pana nagły ścisk
            w żołądku (i pieczenie zazdrości w przełyku?), to dla gospodarki amerykańskiej
            tyle co nic i co najwyżej, spowodują dodatkowy wzrost gospodarki przez wymianę
            i unowocześnienie infrastruktury. Jestem pewien, że niejeden z przywódców
            krajów europejskich marzy po nocach, aby mieć tylko takie kłopoty (i takie
            sukcesy) jak obecna administracja Prezydenta Busha.

            Z poważaniem,

            Jan K.

            1europejczyk napisał:
            > politycy wladz stanowych Luizjany wobec wladz federalnych (Kongres Stanow
            > Zjednoczonych), ktore ta "kase" przydzielaja.
            > Wladze Stanowe z Luizjany korzystaja z rozrzutnych "obietnic" Prezydenta
            Stanow
            >
            > Zjednoczonych G. Busha odpowiednio "poszerzyly" swoje roszczenia z tytulu
            > poniesionych strat.
            > Te zas (obietnice) mialy glownie na celu "udobruchac" amerykanska opinie
            > publiczna i rozwscieczone nieudolnoscia bushowskiej administracji w akcji
            > ratowniczej mas media.
            > Tym sposobem (oburzeniem amerykanskiej opini publicznej) za prezydenckie
            > niekompetencje w przygotowaniach do nadejscia Katriny i w czasie akcji
            > ratowniczej Amerykanie zaplaca jeszcze wiecej!
            > Dobrze chociaz ze niewiele zyskala na tym popularnosc Prezydenta Busha.
            > Ten wspanialy Prezydent zaczyna Ameryka drogo kosztowac:
            > 51,6 mld $ miesiecznie wojna w Iraku,
            > 250 mld lekcewazenie swoich podstawowych obowiazkow prezydenckich.
            > Nie wspomne o amerykanskim deficycie budzetowym!
            • 1europejczyk Nigdzie nie "biadolilem" ze koszt jest wysoki bo 01.10.05, 15:39
              on zupelnie mnie nie obchodzi i nie dotyczy. Wyjasnialem tylko mg2005, ze moze
              cos zle zrozumial jako, ze nigdzie w artykule nie bylo mowy ani
              przedsiebiorcach ani o korupcji. Wskazywalem na mechanizm, ktorym posluzyl sie
              Prezydent Bush tak by za jego ewidentne niekompetencje przed i w czasie Katriny
              zaplacili wszyscy Amerykanie i na udzial wladz stanowych Luizjany w tym
              procederze.
              Nie plakalem nad "ruina tego kraju", jakakolwiek hipotetyczna by byla, jako ze
              poki co, i tego faktu nikt nie dyskutuje, jest on sila napedowa krajow
              zachodnioeuropejskich do ktorych od jakiegos juz czasu pretenduje Polska.
              Nie wiem co w tym wszystkim maja wspolego moje hipotetyczne problemy gastryczne
              i smakowe szczegolnie, ze po raz pierwszy o nich slysze z Panskiego postu.
              Co do rownie hipotetycznych sukcesow Prezydenta Busha to one dopiero sie
              zaczynaja o czym czesto mozna czytac w prasie amerykanskiej i na potralach
              tamtejszych mas mediow.
              Z powazaniem
              europejczyk
            • fawad Re: A ja przeczytalem ze "skok na kase" robia 01.10.05, 18:59
              Stary te 250 mld dolarow to jakies 2,5% PKB USA, to nie jest kieszonkowe nawet
              tutaj. Ja tez tu mieszkam i szczerze mowiac ta kwota mnie z lekka wkurzyla bo to
              i z moich podatkow. Niemcy pakowali w byle NRD ok. 100 mld marek rocznie (o ile
              pamietam) czyli 1/5 - 1/4 tej sumy i przebudowali caly kraj. Chlopaki z Luizjany
              robia oczywisty skok na kase. Jesli naprawde mieszkasz to na pewno masz
              swiadomosc, ze to tez Twoja kasa. Dziwi mnie Twoj spokoj.

              TomiK
              • jan_r_k 250 miliardów 02.10.05, 00:02
                Drogi Panie "fawad":
                Wcale nie chodziło mi o te 250 miliardów, których zarządała Pani Gubernator
                Kathleen Blanco i delegacja Kongresu z Luizjany. Politycy w Luizjanie są tak
                samo skorumpowani jak w Arkansas do końca czasów Clintona, kiedy to
                Republikanie przejęli wreszcie po 140 latach rządów Demokratów władzę w tym
                stanie. Nie dałbym ani grosza z moich podatków, aby sieroty po siedzącym w
                więzieniu byłym gubernatorze Luizjany Edwinie Edwardsie miały szansę położyć
                łapę na tej forsie. Chciałem zwrócić uwagę, że Pani Blanco już zatrudniła
                Jamesa Lee Witta, dawnego szefa FEMA za Clintona. Ten facio jest po prostu
                specem Partii Demokratycznej od korupcji, a jak sobie radził w FEMA, to warto
                poczytać o huraganach Floyd i Dennis w 1999 roku:
                www.friendsofliberty.com/modules.php?name=News&file=article&sid=2643
                Chodziło mnie tylko o to, że naprawa infrastruktury oraz zakupy, np. lodówek
                przez ludzi, którzy je wyrzucają po powrocie do domu zastymulują ekonomię.
                Ciekawe, że ceny domów (nawet tych kompletnie rozwalonych) w Missisipi już
                poszły w górę conajmniej o 10% po Katrinie:
                apnews.myway.com/article/20051001/D8CUUJJO2.html
                Na zdrowy rozum (a jak wiemy, ekonomia rządzi się zupełnie
                nie "zdroworozsądkowymi" prawami, bo inaczej socjalizm byłby lepszy od
                kapitalizmu) wydawałoby się, że inwestorzy unikaliby jak ognia terenów, gdzie
                huragan Katrina zrobił spustoszenie. A tu, masz babo placek!

                Jan K.
                • saikokila Re: 250 miliardów 02.10.05, 01:29
                  jan_r_k napisał:

                  > [...]
                  > Na zdrowy rozum (a jak wiemy, ekonomia rządzi się zupełnie
                  > nie "zdroworozsądkowymi" prawami, bo inaczej socjalizm byłby lepszy od
                  > kapitalizmu) wydawałoby się, że inwestorzy unikaliby jak ognia terenów, gdzie
                  > huragan Katrina zrobił spustoszenie.

                  Tak abstrahując... podoba mi się to w nawiasie, zapiszę do dzienniczka. :)

                  A o inwestorach - widocznie wierzą w te wszystkie dotacje i że będzie potężna
                  odbudowa na której mogą tyle zyskać. Ja im się nie dziwię. Dziwić się będę
                  ludziom którzy będą wynajmować tam domy. ;) BTW, ile może w tych zniszczonych
                  stanach kosztować miesięczny wynajem powiedzmy dwupokojowego apartamentu?
                  • jan_r_k Ile kosztuje wynajęcie meszkania w USA 02.10.05, 13:40
                    Polecam następujące strony Internetowe:
                    www.rent.com/?source=262268
                    www.apartmentguide.com/
                    www.apartments.com/
                    www.apartmentfinder.com/
                    i wiele, wiele innych

                    Jan K.
                    • saikokila Re: Ile kosztuje wynajęcie meszkania w USA 02.10.05, 14:15
                      Drogo jak na takie miejsce. Tak myślałem, głupki to nie są.
                      • jan_r_k Ile płacą w USA 02.10.05, 16:47
                        Drogi Panie "saikokila":
                        Koszt wynajmu mieszkania w USA nie jest wcale tak wysoki, o ile popatrzy się na
                        standard tych mieszkań i wysokość zarobków. Piszą, że w rejonach dotkniętych
                        huraganami, za proste prace przy sprzątaniu płacą nawet $15 za godzinę (około 3
                        x stawki minimalnej). Taka stawka godzinowa przelicza się na $31,200 rocznie
                        ($2,600 miesięcznie). Jak można się spodziewać, ludzie mało zarabiający
                        pracują ponad 8 godzin dziennie wyrabiając nadgodziny w swojej pracy lub mając
                        dodatkowe prace w innej firmie czy też w weekendy. Amerykanie mają też
                        znacznie krótsze urlopy niż w socjalnej Europie a także bardzo często dorabiają
                        w weekendy, co powoduje, że realne zarobki (i standart życia) są dość wysokie.
                        W powiecie (county), w którym mieszkam mającym 750 tysięcy mieszkańców średni
                        dochód na rodzinę jest około 80 tysięcy dolarów na rok ($6,670 miesięcznie lub
                        $38.50 za godzinę) chociaż około 20% mieszkańców to nisko zarabiający Murzyni i
                        Meksykanie. Biedy i bezdomnych prawie nie ma, bo bezrobocie jest około 2%
                        pomimo dużej ilości nielegalnych emigrantów. Według statystyk, około 8 tysięcy
                        ewakuowanych z Nowego Orleanu znalazło u nas pracę do końca września.

                        Jan K.
                        • saikokila Re: Ile płacą w USA 02.10.05, 20:00
                          Dziękuję. Tak gwoli ścisłości to ja wynajmowałem pół roku (w różnych miejscach)
                          i znam stawki w pewnym stanie na Wschodnim Wybrzeżu, ale dość daleko od miejsca
                          w którym były teraz te zawieruchy. Domyślam się że te zarobki podaje Pan przed
                          opodatkowaniem. W każdym razie koszt wynajmu średniej klasy mieszkania
                          (sprawdzałem na podanych przez Pana stronach Luizjanę i sąsiadów) jest wyższy
                          niż się spodziewałem.
                          • jan_r_k Podatki 02.10.05, 20:25
                            Drogi Panie "saikokila":
                            Oczywiście, podaję zarobki brutto. Jeśli mieszkał Pan w USA to wie Pan, że
                            wymiar podatków zalezy od wielkości rodziny oraz od zwolnień, z których na ogół
                            największym jest możliwość odliczenia od podatków procentu (interest) kredytu
                            za mieszkanie. Ponieważ w typowym kredycie za mieszkanie podczas pierwszych 10
                            lat spłaty typowego 30-letniego kredytu płaci się głównie procent, typowa
                            rodzina może zaoszczędzić około 30% spłaty przez takie odliczanie. Nie ma się
                            więc czemu dziwić, że kupienie domu jest znacznie lepszym interesem niż
                            wynajmowanie mieszkania. Obecnie już lekko ponad 70% Amerykanów mieszka w
                            posiadanych przez siebie domach a nawet ponad 55% Murzynów też mieszka na swoim.

                            Serdecznie pozdrawiam z Southeastern USA,

                            Jan K.
                            • saikokila Re: Podatki 03.10.05, 23:45
                              Dziękuję Panu, to ciekawe zwłaszcza w odniesieniu do murzyńskiej populacji. Ja
                              mieszkałem krótko więc nie mogłem myśleć o kupnie, natomiast jeden z moich
                              "landlordów" kupił domek właśnie na kredyt kiedy nie mógł wytrzymać sąsiedztwa.
                              Co mi się nie podobało to jakość domków, ja osobiście bym nie kupił większości
                              tych które widziałem :) Tym niemniej kupno przy stałym pobycie jest bardziej
                              opłacalne niż wynajem, a wynajem domku na rok-kilka lat bardziej opłacalny niż
                              wynajem mieszkania, nie ulega wątpliwości. Ta ostatnia opcja jest najdroższą z
                              alternatyw, zdziwiłem się że aż tak stosunkowo drogo w miejscach gdzie spora
                              część ludności nie grzeszy nadmiarem zasobów finansowych. Widziałem jednak
                              zarówno apartamenty jak i domy w miejscach niezbyt przyjaznych dla mieszkańców
                              (np. skrzyżowanie linii kolejowych, albo bardzo ruchliwa droga, albo po prostu
                              najbrzydsze miejsce w okolicy). Gdyby to połączyć z miejscem położonym w
                              głębokiej depresji to mógłbym podziwiać i zazdrościć dobrego samopoczucia
                              ludziom tam mieszkającym. :)

                              Pozdrawiam
            • karta2 Re: A ja przeczytalem ze "skok na kase" robia 02.10.05, 20:17
              To mieszkasz w tym grajdole 60 lat i jeszcze sie nie nauczyles jak ten bajzel
              dziala?
              A dziala on rosto. Wydaja nie swoje pieniadze. Wydaja pieniadze ktorych nie
              maja, a swiat za nich placi.
              Dla tej noneconomy kazde nieszczescie to zbawienie. Powinni sie zatem sami
              zbombardowac--ale tak do konca--powiedzmy wszystkie miasta powyzej 10 tysiecy
              mieszkancow. To bylby k..wa boom. Wydrukuja papier a swiat bedzie musial ten
              papier kupic.

              Oficjalnie w tym roku federaly maja budzetowy deficyt ponad 600 miliardow, plus
              off-budzet wydatki takie jak wojny na ktore pieniadze sa zatwierdzone poza
              budzetem, i inne zbawienne nieszczescia.
              Glupis jak stolowa noga. Od szescdziesieciu lat.
              • jan_r_k noneconomy 02.10.05, 20:28
                osdzołomica karta2 napisała:
                > To mieszkasz w tym grajdole 60 lat i jeszcze sie nie nauczyles jak ten bajzel
                > dziala?
                > A dziala on rosto. Wydaja nie swoje pieniadze. Wydaja pieniadze ktorych nie
                > maja, a swiat za nich placi.


                Czyli Plan Marshalla był za pieniądze Argentyny lub innego kraju ograbianego
                przez USA? OK, a poza tym, w domu wszyscy zdrowi?

                Jan K.
      • saikokila Re: Taki jest po prostu "nasz system wartosci", k 01.10.05, 13:30
        1europejczyk napisał:

        > na bagnetach staramy sie narzucic innym u boku naszych najnowszych ale zawsze
        > tak samo dalekich "przyjaciol".
        > Dla niektorych, jak np Premier Belka jest to jeszcze na do datek powod do dumy
        > i sposob na umacnianie naszego polskiego prestizu !!!!

        Zgadzam się, uważam że nikt nie powinien się wtrącać w sprawy innych państw.
        Wyjątkiem są państwa szkolące i finansujące terrorystów, zrównać je z ziemią.
        Natomiast ze spokojnych państw które się kłócą tylko wewnętrznie trzeba wszelkie
        zaangażowanie Zachodu wycofać, np. z Afryki. Niech tam się duszą we własnym sosie.
        • 1europejczyk W Iraku za Sadama nie bylo terrorystow, nie bylo 01.10.05, 15:16
          BMR i CIA & FBI nie znalazly zadnego dowodu na wspolprace Sadama z swiatowym
          terroryzmem!
          • meerkat1 W PRL Saddama Yaruza nie bylo korupcjonistow! 01.10.05, 15:41
            A ja dalej uprzejmie sie zapitowywuje:

            Czy prawidlowo mowi sie Tymoszewicz, czy Cimoszenko?

            I czy wciska sie PIT, czy KIT???

            TO JA JUZ PANSTWU DZIEKUJE!!!

            P.S. Obejrzalem se wlasnie z tasmy telewizyjny POPiS!

            Kreolscy politycy to przy tym male piwo, co to je szwabscy piloci podobno
            zlopali zamiast SU-27 stracac... :-(((
            • meerkat1 Dobrze ze przynajmniej Polacy nie kradna i oszukuj 01.10.05, 15:44
              "Dwaj młodzi Polacy, usiłujący w piątek opróżnić skarbonkę w kościele w
              austriackiej miejscowości Purbach (kraj związkowy Burgenland), zostali
              zaskoczeni na gorącym uczynku przez księdza - poinformowała w sobotę austriacka
              policja.
              Aresztowani tłumaczyli się, że potrzebne im były pieniądze na zatankowanie
              samochodu.
              Obaj Polacy - jeden w wieku 23, a drugi 24 lat - odpowiadać będą z wolnej
              stopy." [GW]


              A co bedzie jak benzyna zdrozeje jeszcze bardziej? ;-)))
          • saikokila Re: W Iraku za Sadama nie bylo terrorystow, nie b 01.10.05, 15:45
            Ale na poważnie, to było kiedyś. Teraz sami terroryści sie przyznają do swojego
            zaangażowania w Iraku a Saddam sam zaczął przychylnie na nich spoglądać (choć
            IMHO to była przykrywka, grał pod swoją publiczkę). Zresztą... Wojna została
            wywołana zarówno przez Amerykanów jak i przez Arabów. Po obejrzeniu filmu BBC
            "The Power of Nightmares" spokojnie zgodzę się ze zdaniem że przywódcy arabscy
            są takimi samymi sk********mi jak np. Dick Cheney. Tak samo dążyli do
            konfrontacji, może byli przy tym sprytniejsi.
    • colombina Szansa dla SLD po przegranych wyborach ;-) 01.10.05, 13:03
      "Prasa przypomina, że Luizjana zawsze uchodziła za stan, gdzie polityczna
      korupcja, układy i powiązania polityki z biznesem decydują o wszystkich
      najważniejszych sprawach. Teraz na ten grunt stanowi kongresmani chcą wpuścić
      250 mld dol."
    • qavtan Re: Pomoc finansowa dla Luizjany, czyli skok na a 01.10.05, 14:13
      rozum sobie odbudujcie.
      wyprowadzic sie trzeba na stale z miejsca zagrozonego, zeby w przyslosci nie
      bylo tragedii.
      • colombina wujek dobra rada 01.10.05, 15:14
        Spojrz najpierw na mape a pozniej sie wypowiadaj o czyims rozumie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka