Dodaj do ulubionych

Francja -Spoleczenstwo bez dachu nad glowa

05.10.05, 20:43
Spoleczenstwo bez dachu nad glowa
L'Express
Jest juz ich sto-dwiescie tysiecy .Wszedzie na ulicach francuskich miast
mozna spotkac grupy bezdomnych mlodych ludzi w drelichowych spodniach i
lachmanach.
Na placu Piroli w historycznym centrum La Rachelle napiecie rosnie
blyskawicznie . Za duzo piwa ,za duzo skretow i jeszcze pewnie pare pigul
wzietych dla zabicia nudy.Zeby zagluszyc ten niepokoj ,ktory narasta ,kiedy
zbliza sie noc.
Jerome ,ktory ma na sobie wytarte spodnie i poszarpany podkoszulek , a na
nogach rozsznurowane glany , nagle wraca do rzeczywistosci .
Tania jadlodalnia ,zamykaja ja o 6 wieczorem - K...a 2,30 euro... co ja
bede jadl ? .Z miejsca zaczepia jakas przechodzaca pare - moze poratujecie
glodnego , bardzo prosze... Para przyspiesza kroku...- No dzieki , cholerni
burzuje...
Takie sceny staly sie czyms zupelnie normalnym we wszystkich francuskich
miastach .Wszedzie na ulicach mozna spotkac grupy bezdomnych mlodych ludzi w
jakichs lachmanach , wykolczykowamych, wytatuowanych , z psami .
Zebrza na dworcach , przy kioskach ,kolo supermarketow . Wlocza sie w
centrach miast , na deptakach i skwerach . Czesto sa napastliwi , zaczepiaja
przechodniow , prosza o jedno euro ,papierosa ,kupon obiadowy .Spia gdzie
sie da .Spedza pare nocy w schronisku , potem miesiac na squacie , a czesto
po prostu na ulicy , pod wiata jakiegos sklepu albo bankomatu. Oczywiscie
ci mlodzi wloczedzy i ich psy budza strach . Oni doskonale o tym wiedza i to
wykorzystuja .
Dekadencki postpunkrockowy wyglad , stan mocno wskazujacy , chuliganskie
wybryki, kradzieze ,porachunki, i napady ,ci mlodzi ludzie szokuja .
Mieszkancy pisza skargi
i oczekuja pomocy od sluzb porzadkowych . Problem w tym ze te grupy sa coraz
liczniejsze , a ich czlonkiowie corac mlodsi coraz wiecej jest wsrod nich
dziewczat.
Czesc socjologow i pracownikow socjalnych podaje liczby 100 tysiecy mlodych
wloczegow .
Jedno jest pewne : stanowia oni trwaly element francuskiego krajobrazu .
Skad sie biora ? Kim sa ? Czy to sa dzieci kryzysu , masowego bezrobocia
(ktore dotyka jedna czwarta osob w wieku ponizej 25 lat ) , drozyzna na
rynku mieszkaniowym ( jedna trzecia bezdomnych mlodych ludzi ma prace ) albo
atomizacja rodziny w czasach wielkiej niepewnosci zycia we Francji ?

Pies - towarzysz niedoli

Nekani przechodnie zaczynaja odczuwac znuzenie ta jaskrawa i halasliwa
nedza. Sluzby socjalne sa przeciazone praca , a ich budzety topnieja .
Panstwo i spoleczenstwo lokalne sa rozdarte miedzy obowiazkiem solidarnosci
, wymogiem zapewnienia bezpieczenstwa , a sprzeciwem ze strony tych mlodych
ludzi zdanych na laske losu.
Na ulicy najlepszym przyjacielem mlodego czlowieka z marginesu jest pies .-
W nocy ochronia przed innymi wloczegami i ogrzeja - tlumaczy 26-letni
Philippe . Podobnie jak 24-letnia Severine , ma on za soba dlugie pasmo
udreki z zycia na ulicy ; Zebraczy Tour de France .
Para zamieszkala w starej zrujnowanej dzielnicy , skad w koncu musiala
uciekac przed pogrozkami i przesladowaniami ze strony czlonkow lokalnej
bandy zlodzieji .
Ich dwoje dzieci trafilo do Tours . Przez ostatnie pol roku Philippe i
Severine spali na ulicy w La Rochelle nieopodal wiez Saint-Nicolas i de la
Chaine ktore sa chluba miasta --Wlasnie trafil sie kolega ktory wynajmuje
nam namiot po drugiej stronie portu -mowi mlody meszczyzna.
Wszystko ,co im pozostalo , upchneli w jednym plecaku . Ich dwa psy nie
opuszczaja ich na krok . Pies jako towarzysz niedoli , istota
odwzajemniajaca cieple uczucia i ostrzegajaca w razie niebezpieczenstw od
licznych w tym kraju gangow zlodzieji. Czesto takie zwierze jest w lepszej
formie niz jego pan . Pies ma tez ulatwiac kontakt z przechodniami , gdy
trzeba zebrac . -Jak pies jest zabiedzony to ludzie nic nie dadza , bo mysla
ze jestes smieciem - zauwaza 30-letni Antoine , ktory zyje na ulicy 12 lat.
- Niektorych bardziej interesuja psy niz my sami.
Weglug socjologa Jacques Guillou znaczna wiekszosc mlodych ,ktorych widzimy
na ulicy , miala bardzo ciezkie przejscia ; rozpad rodziny, niepowodzenia w
szkole , konflikty z prawem , brak rodzicow , brak pracy , zla opieka
medyczna ... Nadal w wielu rodzinach dorastajacy mlody czlowiek musi odejsc
z domu , aby ulzyc rodzicom , ktorzy sami nic nie maja.
CDN
Z sondazu przeprowadzonego w 2000 roku wynika , ze 52 proc. z nich
nieukonczyla zadnej szkoly , 9 proc nawet nie wie, czy rodzice jeszcze zyja
. Wsrod mlodziezy jest wielu uciekinierow ktorzy odrzucili autorytet rodziny
i pewnego dnia postanowili nigdy wiecej nie wracac do domu.
-Wloczegostwo zaczyna sie na lonie rodziny -mowi Robert Bianco-Levrin z
organizacji Lekarze Swiata . 24-letni Eric nie mogl juz zniesc atmosfery
panujacej w domu, wraz z innymi nieletnimi zaczal odwiedzac squaty w
rodzinnym Bergerac . To wloczegostwo w sasiedztwie , przerywane trudnymi
powrotami do domu stalo sie dla niego sposobem na zycie.
Zjawisko nabralo wielkiego rozmachu na przestrzeni lat 90.
CDN
Banda jak rodzina
Banda to jest taki klan, budzi w ludziach strach - przyznaje 24 -letnia
Julie , ktora znalazla sie na ulicy w wieku 15 lat . - Ale to jedyne miejsce
, gdzie nabieram otuchy i gdzie mam prawo zabrac glos . Nigdzie indziej nie
zaznalam milosci, tylko tu . W tej grupie Julie poznala Vince'a -mlodszego
brata z ulicy .W bandzie odtwarza sie rodzina , mikrospolecznosc rzadzaca
sie wlasnymi prawami . Uprawia sie tu kult przodkow ; z kazdej nowo otwartej
puszki piwa pierwsza krople zlewa sie na ziemie , by uczcic pamiec
bezdomnych , ktorzy znalezli smierc na ulicy . Za to mlodzi wloczedzy nie
cierpia starych kloszardow : to odpychajacy wizerunek straszliwej
przyszlosci .
CDN
W 1998 roku srednia wieku odwiedzajacych jadlodalnie socjalne przy
schronisku l'Escale wynisila 24 lata , a dzisiaj juz tylko 21 lat. - Wielu
przychodz z pilna potrzeba : chca dostac kupon na posilek w jadlodalni
socjalonej , skorzystac z pomocy pielagniarki albo weterynarza opowiada
wychowawczyni France Medard .
CDN
No Future
Grupy mlodych z marginesu wcale nie sa zbuntowane przeciw spoleczenstwu , a
po prostu zyja obok niego . Aby zabic czas , zatrzec obraz rzeczywistosci i
dodac sobie odwagi , przypalaja skreta za skretem . Pija wszystko co sie
nawinie " Jeszcze jedno piwko zeby zapomniec gorycz zycia . Takie zycie jest
bezlitosne dla ciala i ducha . Narkotyki powoduja przedwczesna utrate zebow
. Brak higieny , opieki medycznej i ludzka mieszanina to czynniki
sprzyjajace wystepowaniu schorzen dermatologicznych, oddechowych i szerzeniu
chorob wenerycznych .
Latem gdy przybywaja turysci bezdomnemu nakazuje sie urzedowo, aby sie
wyniosl. Wprowadzono przepisy zabraniajace zebractwa . Na placu Pilori w La
Rochelle , gdzie Jojo, Julie , Cedric oraz inni koczuja ze swoimi menelami
oraz swora psow , zatrzymuja sie policjanci na rowerach , w lsniacych
kaskach ; Koniec zgramadzen z wiecej niz dwoma psami . Bezdomni klna ,ale
wypelniaja polecenie i ruszaja z miejsca . Jednak znow zbieraja sie 200
metrow dalej , za kosciolem . Godzine pozniej pojawia sie juz szesciu
policjantow : Nastepnym razem zabierzemy was razem z psami . Mlody wloczega
nie wyobraza sobie ,ze moglby wyjechac bez swego psa .

Ulica albo...
Przecietnie po trzech latach takiego zycia porzucenie ulicy jest bardzo
trudne. - Co ci proponuja , kiedy chcesz sie z tego wyrwac ? Jakas skromna
robote za 400 euro miesiecznie i miesiace oczekiwania na wlasny kat- buntuje
sie Russel. - Za taka stawke trzeba naprawde tego chciec .
Rzadowy plan zaklada podjecie dzialan na rzecz mlodych bezdomnych . Ale
dawny wloczega Luc , ktory znalazl zatrudnienie i mieszkanie pozostaje
ostrozny :
Przedtem bylem czlowiekiem z marginesu . Teraz jestem biedny .
Na ulicach La Rochelle banda Jerome'a , Julie , Cedrica wlasnie wypatrzyla
nowego przybysza . Ten mlody mezczyzna siedzi po turecku na betonowej bryle
.
Moze za jakies pol roku spotkamy go znow w
Obserwuj wątek
    • belzebub-1 Re: Francja -Spoleczenstwo bez dachu nad glowa 08.10.05, 21:25
      A muslimy pija krew Francji i pasozytuje w najlepsze na ich zasilkach
      • meerkat1 Skad sie biora? PROSTE! :-(((((((((((((((((((((((( 08.10.05, 22:06
        "Czesc socjologow i pracownikow socjalnych podaje liczby 100 tysiecy mlodych
        wloczegow .
        Jedno jest pewne : stanowia oni trwaly element francuskiego krajobrazu .
        Skad sie biora ? Kim sa ?"

        Wielu, to byli studenci takich "profesorow" jak <Polski Francuz>, ktory zaraz
        nam tu zapewne wyjasni, dlaczego to wszystko lgarstwo, a Czyrak i Villepin to
        najwspanialsi przywodcy polityczni na swiecie! ;-(((((((((((((((((((((((((((((
        • belzebub-1 Re: Skad sie biora? PROSTE! :-((((((((((((((((((( 08.10.05, 22:08
          meerkat1 napisał:

          > "Czesc socjologow i pracownikow socjalnych podaje liczby 100 tysiecy mlodych
          > wloczegow .
          > Jedno jest pewne : stanowia oni trwaly element francuskiego krajobrazu .
          > Skad sie biora ? Kim sa ?"
          >
          > Wielu, to byli studenci takich "profesorow" jak <Polski Francuz>, ktory
          > zaraz
          > nam tu zapewne wyjasni, dlaczego to wszystko lgarstwo, a Czyrak i Villepin to
          > najwspanialsi przywodcy polityczni na swiecie! ;-(((((((((((((((((((((((((((((

          Zieje nuda od zabojadow , muslimy ich na niewolnikow przerobia.
        • polski_francuz Czytasz 08.10.05, 22:38
          w myslach Meerkat.

          Zrobimy telepatie 5?

          PF
          • polski_francuz Re: Czytasz 08.10.05, 22:42
            Znalezc prace bardzo trudno we Francji. Studenci robia staze za stazem zanim
            dostana pierwszy kontrakt CDI.

            Moi studenci znaja 3 jezyki i czesto, gesto szukaja pracy w Niemczech czy w
            Anglii.

            Niestety najlpeszy nawet profesor nie moze nauczyc
            wytrwalosci, "toughness", "ciagu na bramke"...i innych cech potrzebnych w
            sukcesie zyciowym.

            Ale mozesz mi wierzyc ze sie staram.

            Chirac, de Villepin i Sarkozy to temat na inne opowiadanie.

            PF
            • uninhibited Za malo france siedza w kawiarniach i ... 08.10.05, 23:11
              za duzo pracuja , 35 godzin to stanowczo za duzo godzin przespanych w pracy
              nalezy im sie wiecej lenistwa no i oczywiscie wiecej strajkow ,
              Jak ja lubie te strajki w Europie , pamietam ze kiedy bylem kilka miesiecy w
              Grecji ti niebylo miesiaca zeby komunikacja albo smieciarze nie
              strajkowali !!!!!

              Tak trzymac Euro-skansen , jeszcze troche, jeszcze troszeczke !!!!!!!!!
              • uninhibited Peugeot ukarany za dyskryminacje klientów 08.10.05, 23:19
                Peugeot ukarany za dyskryminacje klientów
                Komisja Europejska nalozyla 49,5 miliona euro kary na francuskiego
                producenta samochodów. Blokowal on sprzedaz pojazdów z Holandii do innych
                krajów Unii.
                </teksty/wydanie_051006/ekonomia_a_16-2.F.jpg> <<...OLE_Obj...>>
                </teksty/wydanie_051006/ekonomia_a_16-2.F.jpg>

                Bruksela ukarala Automobiles Peugeot oraz jego holenderskiego partnera
                Peugeot Nederland. Obu firmom zarzucono uniemozliwianie holenderskim dilerom
                sprzedazy nowych samochodów klientom spoza Holandii. Sprawa dotyczy okresu
                od stycznia 1997 r. do wrzesnia 2003 r.
                - W sektorze samochodowym takie praktyki sa szczególnie szkodliwe, bo
                samochód stanowi wazna pozycje w rodzinnym budzecie - stwierdza komisarz ds.
                konkurencji Neelie Kroes.
                Zdaniem Brukseli czesc wynagrodzen holenderskich dilerów Peugeota obliczano
                zaleznie od ostatecznego miejsca przeznaczenia pojazdu. System ten
                dyskryminowal sprzedaz pojazdów cudzoziemcom. Dilerzy nie otrzymywali premii
                za skutecznosc, gdy sprzedawali auta nie-Holendrom. Poza tym Peugeot
                wywieral bezposrednia presje na dilerów, którzy rozwijali eksport, np.
                grozac im zmniejszeniem liczby dostarczanych pojazdów.
                Francuska grupa broni sie, ze system wynagradzania dilerów krytykowany przez
                Komisje "mial wylacznie na celu zwiekszenie udzialu rynkowego Peugeota w
                Holandii, a zadna miara ograniczac sprzedaz za granice". Wedlug spólki,
                problemem jest duza rozpietosc podatków w Europie, co daje róznice cen w
                poszczególnych krajach. Peugeot ubolewa, ze nie uwzgledniono jego
                argumentów. Jego przedstawiciele zbadaja decyzje Komisji, aby zastanowic sie
                nad ewentualnym odwolaniem sie.
                Francuski koncern nie jest pierwsza firma motoryzacyjna ukarana przez
                Bruksele. Komisja Europejska jest szczególnie wyczulona na wszelkie
                dzialania antykonkurencyjne firm samochodowych. Za podobne praktyki ukarala
                w 1998 r. Volkswagena grzywna 102 mln euro, zmniejszona do 90 mln przez
                Trybunal Europejski. W 2001 r. VW mial zaplacic 31 mln euro, ale te kare
                umorzono mu w Luksemburgu. W wrzesniu Bruksela wymierzyla DaimlerChryslerowi
                grzywne 72 mln EUR za blokowanie konkurencji, ale sad Unii obnizyl ja do 9,8
                mln.
              • polski_francuz Re: Za malo france siedza w kawiarniach i ... 08.10.05, 23:20
                A co robiles te kilka miesiecy w Grecji? Pracowales?

                PF
                • uninhibited Re: Za malo france siedza w kawiarniach i ... 08.10.05, 23:38
                  oczywiscie ze pracowalem , po to zeby wyjechac do USA tak jak cala reszta
                  emigrantow (kanada lub Australia ) do krajow gdzie nie bedzie mi zaden
                  pastuch , helmut , czy inny zabojad traktowal jak obywatela drugiej kategori .
                  W USA < Kanadzie czy Australi jestem tam obywatelem na rownych prawach i kazdy
                  cie tak traktuje jesli pracujesz i placisz podatki .
                  W Niemczech czy Francji nigdy niebedziesz czul sie jak swoj bo kazdy z akcentem
                  bedzie obywatelem drugiej kategori , i chcby nie wiem jakie bys mi tu
                  dyrdymaly sadzil , Francuz czy niemiec NIGDY cie niezaakceptuje jako obywatela
                  swojego kraju .
                  Zawsze ci moze powiedziec spadaj koles do swojej Polski , co ty tu robisz w
                  moim kraju ????
                  To sie nigdy nie zdarza za oceanem , bo co drugi tam mowi z akcentem dlatego na
                  zewnatrz wielu nienawodzi USA ale tylko dlatego ze nie moze tam mieszkac bo
                  niechca tam go wpuscic wiec swoje kompleksy leczy na forum GW.Patrz eva lub
                  schmu-ndas !!!!
                  Pozdrawiam mimo ze Pan tez dolacza czasem do tych nieudacznikow (tomson ) itp
                  • polski_francuz tak 08.10.05, 23:43
                    troche jest, przyznaje, z tym akcentem. Ale w koncu wazne jest co sie ma do
                    powiedzenia a nie jak.

                    Poza tym trzeba miec charakter i sie nie dawac.

                    A juz ostatecznie, mamy Europe i to mi np sie pozwolilo poczuc we Francji jako
                    Polak u siebie, tzn w Europie.

                    Dzieki za pozdrowienia i proponuje, w nagrode za grzeczny post, brudzia:)

                    PF
                    • uninhibited Twoje zdrowie Panie francuz 08.10.05, 23:51
                      Ja wznosze Burbonem a Pan zapewne francuskim winem niech i tak bedzie ...
                      Zawsze bylem za pojednaniem w koncu swiat zachodni jest nam blizszy i
                      powinnismi sie przestac spierac tylko jednoczyc !!!!!!!!!

                      Ale czasem nerwy puszczaja jak sie czyta zajadle , opluwanie evy i schmundasa
                      niestety nie moge im byc dluzny i odpowiadam tym samym ...
                      Nie ja zaczalem ta glupote ...

                      Jeszcze raz pozdrawiam i nie daj sie ,alcz o swoje , my Polacy to potrafimy
                      bardzo dobrze !!!!!!!
                      • lechu1 Re: Twoje zdrowie Panie francuz 09.10.05, 22:03
                        Zdrowie , tylko ile pozwola jeszcze pic alkohol islamisci we Francji
                        jak wladze przejma ?
                        • polski_francuz Re: Twoje zdrowie Panie francuz 10.10.05, 09:09
                          O to jest powazny argument z tym alkoholem. jak zacznie do tego dochodzic
                          aktywnie wlacze sie w walke.

                          Myslalem serio o re-emigracji do Polski ale ponoc z kazdego stosunku maja byc
                          dzieci a mi juz starczy to co zrobilem.

                          PF
                    • meerkat1 Re: tak :-)))))))))))))))))))))))))))))))))) 09.10.05, 22:49
                      A juz ostatecznie, mamy Europe i to mi np sie pozwolilo poczuc we Francji jako
                      > Polak u siebie, tzn w Europie.
                      >


                      Przypomniales mi PF stary rysunek Mleczki...

                      Ulica w PRL prze pod wiatr zabiedzony intelektualista powtarzajac sobie dla
                      kurazu: "Naleze do kregu kultury srodziemnomorskiej!
                      Naleze do kregu kultury srodziemnomorskiej!
                      Naleze do kregu kultury srodziemnomorskiej!"
                      • niepowtarzalny4 Francja: więcej bankrutów 10.10.05, 08:26
                        Francja: więcej bankrutów
                        Liczba bankructw firm we Francji wzrosła w pierwszym półroczu o 3,5 proc. do 26
                        146, do poziomu najwyższego od 1999 r. Do pogorszenia doszło w handlu,
                        budownictwie, usługach. * Tegoroczne zbiory wina wyniosą 55,2 mln hektolitrów,
                        będą bliskie średniej z 5 lat - ocenił resort rolnictwa.

                        • niepowtarzalny4 Francja żyje ponad stan 10.10.05, 08:45
                          Francja żyje ponad stan


                          W przyszłym roku, po raz pierwszy w historii, dochody z podatku dochodowego od
                          osób fizycznych starczą Francji tylko na spłatę odsetek od długu publicznego.
                          Budżetowi nie pomoże nawet gorączkowa sprzedaż ostatnich państwowych koncernów -
                          alarmują analitycy.

                          Francja żyje ponad stan - powiedział minister finansów Thierry Breton.
                          Ostrzegł, że w 2006 r., po raz pierwszy w historii, całość zebranego podatku
                          dochodowego od osób fizycznych starczy tylko na pokrycie odsetek od długu
                          publicznego.

                          Zadłużenie francuskiego państwa przybrało rozmiary katastrofalne - dziś wynosi
                          1,1 bln (1100 mld!) euro, czyli 65 proc. francuskiego PKB. W 2004 r. deficyt
                          budżetu wyniósł 3,7 proc. PKB, o 0,7 pkt. proc. więcej niż dopuszcza traktat z
                          Maastricht.

                          Francuski rząd ma sposób na ograniczenie deficytu - prywatyzację państwowych
                          firm. Połowa planowanych dochodów z prywatyzacji (10 mld euro) ma zostać
                          przeznaczona na spłatę długu publicznego. Nowy francuski premier Dominique de
                          Villepin przyspieszył w ciągu ostatnich dwóch miesięcy sprzedaż udziałów skarbu
                          państwa w firmach jeszcze do niedawna uważanych za "rodowe srebra" - m.in. Gaz
                          de France, France Telecom oraz w spółkach-operatorach autostrad. Na jesieni
                          rząd Villepina ma wystawić na sprzedaż najcenniejsze państwowe
                          przedsiębiorstwo - Electricite de France (EdF), największy koncern
                          elektroenergetyczny świata. Rząd spodziewa zarobić na jego sprzedaży ponad 20
                          mld euro. To o 7 mld euro więcej, niż wyniosły zyski z prywatyzacji
                          przeprowadzonych podczas rządów poprzedniego premiera, Jean-Pierre Raffarina.

                          Analitycy rynkowi chwalą decyzję rządu o spłacie długów dochodami z
                          prywatyzacji, ale podkreślają: to kropla w morzu potrzeb. Francję może uratować
                          tylko radykalna reforma. - Prywatyzacja to rozwiązanie doraźne. Na dłuższą metę
                          potrzebne są reformy strukturalne - uważa Nicolas Claquin, analityk z banku
                          HSBC CCF.

                          - W dłuższej perspektywie koszty opieki zdrowotnej i społecznej będą ciążyły na
                          finansach publicznych - dodaje Olivier Gasnier, ekonomista w banku Société
                          Generale.

                          Gest premiera Villepina może dać jednak Francji "polityczne" punkty - pokazuje
                          bowiem, że Francja stara się zredukować swój deficyt. A właśnie tego oczekują
                          od niej Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny
                          • polski_francuz Niepowtarzalny 10.10.05, 09:13
                            jest slepy na to oko co pozwala pozytywne rzeczy widziec. Znakomity doktor
                            okulista, ktory niestety poki co nie praktykuje, mieszka w Damaszku.

                            Francuzi maja z nim dobre kontakty to pomozemy w znalezieniu konsultacji.

                            PF
                            • meerkat1 UCIEKAJ PF do U$A! :-))) 10.10.05, 09:16
                              Najszybciej bogaca sie Amerykanie
                              Przybywa milionerów
                              Az 8,3 miliona osób dysponowalo w 2004 roku aktywami, bez nieruchomosci,
                              których wartosc przekraczala milion dolarów - wynika z raportu World Wealth
                              Report, przygotowanego przez Merrill Lynch i Capgemini.

                              W porównaniu z 2003 r. oznacza to wzrost liczby najbogatszych o ponad 7
                              proc., czyli 600 tysiecy osób. Wartosc ich majatku zwiekszyla sie o 8,2
                              proc., do 30,8 bln dolarów. - Sa dwie glówne tego przyczyny: wzrost
                              gospodarczy na swiecie, najwiekszy od 20 lat, oraz hossa na rynkach
                              kapitalowych - twierdzi James P. Gorman, wiceprezes Merrill Lynch.
                              Najwiecej bogaczy przybylo w 2004 r. w Ameryce Pólnocnej. Wzrost wyniósl 10
                              proc., do 2,7 mln osób, które posiadaly lacznie 9,3 bln dolarów. W Europie
                              takich osób bylo 2,6 mln, a ich aktywa nie przekraczaly 9 bln dolarów. -
                              Najszybciej krezusów przybywalo w Singapurze, Hongkongu, Australii i
                              Indiach. Dzieki wzrostowi cen surowców i ropy zyskali mieszkancy Bliskiego
                              Wschodu i Afryki Poludniowej - twierdzi James P. Gorman. Dodaje, ze w
                              Europie tempo wzrostu bogacenia sie mieszkanców stanowilo zaledwie polowe
                              sredniej swiatowej. - Sa jednak dwa wyjatki: Wielka Brytania i Hiszpania.
                              Tylko w tych panstwach aktywa najbogatszych rosly tak, jak srednio na
                              swiecie - stwierdzil przedstawiciel Merrill Lynch.
                              W raporcie wyodrebniono trzy grupy najbogatszych. W pierwszej znalezli sie
                              ci, których aktywa wynosza od 1 do 5 mln dolarów. Takich osób bylo w koncu
                              2004 r. na swiecie 7 mln 446 tysiecy. Druga grupa to osoby z majatkiem od 5
                              do 30 mln dolarów. Bylo ich 745 tysiecy. Trzecia to tzw. ultrabogacze,
                              których majatki przekraczaly w koncu minionego roku 30 mln dolarów.Bylo ich
                              77,5 tysiaca, 9 proc. wiecej niz rok wczesniej.
                              Merrill Lynch przewiduje, ze w 2005 r. liczba najbogatszych bedzie rosla
                              zdecydowanie wolniej. - Powodem jest spadek tempa wzrostu gospodarczego,
                              rosnaca inflacja i stopy procentowe - wynika z raportu.
                              W ciagu najblizszych kilku lat aktywa najbogatszych maja rosnac srednio po
                              6,5 proc. rocznie, by w 2009 r. siegnac 42,2 bln USD. Najwyzsze aktywa, o
                              wartosci 13,9 bln USD, beda nalezec do Amerykanów (wzrost o 8,4 proc.).
                              Aktywa mieszkanców regionu Azji i Pacyfiku wzrosna o niemal 7 proc., do 10,1
                              bln dolarów, a Europejczyków zaledwie o 3,8 proc., do 10,7 bln USD.
                      • polski_francuz To 10.10.05, 09:10
                        oni naleza do kregu lultury polskiej. Moim skromnym zdaniem.

                        PF
                        • lechu1 I jeszcze gwalcone masowo przez islamistow 10.10.05, 10:16
                          religiapokoju.blox.pl/html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka