wrocek2015
05.10.05, 20:43
Spoleczenstwo bez dachu nad glowa
L'Express
Jest juz ich sto-dwiescie tysiecy .Wszedzie na ulicach francuskich miast
mozna spotkac grupy bezdomnych mlodych ludzi w drelichowych spodniach i
lachmanach.
Na placu Piroli w historycznym centrum La Rachelle napiecie rosnie
blyskawicznie . Za duzo piwa ,za duzo skretow i jeszcze pewnie pare pigul
wzietych dla zabicia nudy.Zeby zagluszyc ten niepokoj ,ktory narasta ,kiedy
zbliza sie noc.
Jerome ,ktory ma na sobie wytarte spodnie i poszarpany podkoszulek , a na
nogach rozsznurowane glany , nagle wraca do rzeczywistosci .
Tania jadlodalnia ,zamykaja ja o 6 wieczorem - K...a 2,30 euro... co ja
bede jadl ? .Z miejsca zaczepia jakas przechodzaca pare - moze poratujecie
glodnego , bardzo prosze... Para przyspiesza kroku...- No dzieki , cholerni
burzuje...
Takie sceny staly sie czyms zupelnie normalnym we wszystkich francuskich
miastach .Wszedzie na ulicach mozna spotkac grupy bezdomnych mlodych ludzi w
jakichs lachmanach , wykolczykowamych, wytatuowanych , z psami .
Zebrza na dworcach , przy kioskach ,kolo supermarketow . Wlocza sie w
centrach miast , na deptakach i skwerach . Czesto sa napastliwi , zaczepiaja
przechodniow , prosza o jedno euro ,papierosa ,kupon obiadowy .Spia gdzie
sie da .Spedza pare nocy w schronisku , potem miesiac na squacie , a czesto
po prostu na ulicy , pod wiata jakiegos sklepu albo bankomatu. Oczywiscie
ci mlodzi wloczedzy i ich psy budza strach . Oni doskonale o tym wiedza i to
wykorzystuja .
Dekadencki postpunkrockowy wyglad , stan mocno wskazujacy , chuliganskie
wybryki, kradzieze ,porachunki, i napady ,ci mlodzi ludzie szokuja .
Mieszkancy pisza skargi
i oczekuja pomocy od sluzb porzadkowych . Problem w tym ze te grupy sa coraz
liczniejsze , a ich czlonkiowie corac mlodsi coraz wiecej jest wsrod nich
dziewczat.
Czesc socjologow i pracownikow socjalnych podaje liczby 100 tysiecy mlodych
wloczegow .
Jedno jest pewne : stanowia oni trwaly element francuskiego krajobrazu .
Skad sie biora ? Kim sa ? Czy to sa dzieci kryzysu , masowego bezrobocia
(ktore dotyka jedna czwarta osob w wieku ponizej 25 lat ) , drozyzna na
rynku mieszkaniowym ( jedna trzecia bezdomnych mlodych ludzi ma prace ) albo
atomizacja rodziny w czasach wielkiej niepewnosci zycia we Francji ?
Pies - towarzysz niedoli
Nekani przechodnie zaczynaja odczuwac znuzenie ta jaskrawa i halasliwa
nedza. Sluzby socjalne sa przeciazone praca , a ich budzety topnieja .
Panstwo i spoleczenstwo lokalne sa rozdarte miedzy obowiazkiem solidarnosci
, wymogiem zapewnienia bezpieczenstwa , a sprzeciwem ze strony tych mlodych
ludzi zdanych na laske losu.
Na ulicy najlepszym przyjacielem mlodego czlowieka z marginesu jest pies .-
W nocy ochronia przed innymi wloczegami i ogrzeja - tlumaczy 26-letni
Philippe . Podobnie jak 24-letnia Severine , ma on za soba dlugie pasmo
udreki z zycia na ulicy ; Zebraczy Tour de France .
Para zamieszkala w starej zrujnowanej dzielnicy , skad w koncu musiala
uciekac przed pogrozkami i przesladowaniami ze strony czlonkow lokalnej
bandy zlodzieji .
Ich dwoje dzieci trafilo do Tours . Przez ostatnie pol roku Philippe i
Severine spali na ulicy w La Rochelle nieopodal wiez Saint-Nicolas i de la
Chaine ktore sa chluba miasta --Wlasnie trafil sie kolega ktory wynajmuje
nam namiot po drugiej stronie portu -mowi mlody meszczyzna.
Wszystko ,co im pozostalo , upchneli w jednym plecaku . Ich dwa psy nie
opuszczaja ich na krok . Pies jako towarzysz niedoli , istota
odwzajemniajaca cieple uczucia i ostrzegajaca w razie niebezpieczenstw od
licznych w tym kraju gangow zlodzieji. Czesto takie zwierze jest w lepszej
formie niz jego pan . Pies ma tez ulatwiac kontakt z przechodniami , gdy
trzeba zebrac . -Jak pies jest zabiedzony to ludzie nic nie dadza , bo mysla
ze jestes smieciem - zauwaza 30-letni Antoine , ktory zyje na ulicy 12 lat.
- Niektorych bardziej interesuja psy niz my sami.
Weglug socjologa Jacques Guillou znaczna wiekszosc mlodych ,ktorych widzimy
na ulicy , miala bardzo ciezkie przejscia ; rozpad rodziny, niepowodzenia w
szkole , konflikty z prawem , brak rodzicow , brak pracy , zla opieka
medyczna ... Nadal w wielu rodzinach dorastajacy mlody czlowiek musi odejsc
z domu , aby ulzyc rodzicom , ktorzy sami nic nie maja.
CDN
Z sondazu przeprowadzonego w 2000 roku wynika , ze 52 proc. z nich
nieukonczyla zadnej szkoly , 9 proc nawet nie wie, czy rodzice jeszcze zyja
. Wsrod mlodziezy jest wielu uciekinierow ktorzy odrzucili autorytet rodziny
i pewnego dnia postanowili nigdy wiecej nie wracac do domu.
-Wloczegostwo zaczyna sie na lonie rodziny -mowi Robert Bianco-Levrin z
organizacji Lekarze Swiata . 24-letni Eric nie mogl juz zniesc atmosfery
panujacej w domu, wraz z innymi nieletnimi zaczal odwiedzac squaty w
rodzinnym Bergerac . To wloczegostwo w sasiedztwie , przerywane trudnymi
powrotami do domu stalo sie dla niego sposobem na zycie.
Zjawisko nabralo wielkiego rozmachu na przestrzeni lat 90.
CDN
Banda jak rodzina
Banda to jest taki klan, budzi w ludziach strach - przyznaje 24 -letnia
Julie , ktora znalazla sie na ulicy w wieku 15 lat . - Ale to jedyne miejsce
, gdzie nabieram otuchy i gdzie mam prawo zabrac glos . Nigdzie indziej nie
zaznalam milosci, tylko tu . W tej grupie Julie poznala Vince'a -mlodszego
brata z ulicy .W bandzie odtwarza sie rodzina , mikrospolecznosc rzadzaca
sie wlasnymi prawami . Uprawia sie tu kult przodkow ; z kazdej nowo otwartej
puszki piwa pierwsza krople zlewa sie na ziemie , by uczcic pamiec
bezdomnych , ktorzy znalezli smierc na ulicy . Za to mlodzi wloczedzy nie
cierpia starych kloszardow : to odpychajacy wizerunek straszliwej
przyszlosci .
CDN
W 1998 roku srednia wieku odwiedzajacych jadlodalnie socjalne przy
schronisku l'Escale wynisila 24 lata , a dzisiaj juz tylko 21 lat. - Wielu
przychodz z pilna potrzeba : chca dostac kupon na posilek w jadlodalni
socjalonej , skorzystac z pomocy pielagniarki albo weterynarza opowiada
wychowawczyni France Medard .
CDN
No Future
Grupy mlodych z marginesu wcale nie sa zbuntowane przeciw spoleczenstwu , a
po prostu zyja obok niego . Aby zabic czas , zatrzec obraz rzeczywistosci i
dodac sobie odwagi , przypalaja skreta za skretem . Pija wszystko co sie
nawinie " Jeszcze jedno piwko zeby zapomniec gorycz zycia . Takie zycie jest
bezlitosne dla ciala i ducha . Narkotyki powoduja przedwczesna utrate zebow
. Brak higieny , opieki medycznej i ludzka mieszanina to czynniki
sprzyjajace wystepowaniu schorzen dermatologicznych, oddechowych i szerzeniu
chorob wenerycznych .
Latem gdy przybywaja turysci bezdomnemu nakazuje sie urzedowo, aby sie
wyniosl. Wprowadzono przepisy zabraniajace zebractwa . Na placu Pilori w La
Rochelle , gdzie Jojo, Julie , Cedric oraz inni koczuja ze swoimi menelami
oraz swora psow , zatrzymuja sie policjanci na rowerach , w lsniacych
kaskach ; Koniec zgramadzen z wiecej niz dwoma psami . Bezdomni klna ,ale
wypelniaja polecenie i ruszaja z miejsca . Jednak znow zbieraja sie 200
metrow dalej , za kosciolem . Godzine pozniej pojawia sie juz szesciu
policjantow : Nastepnym razem zabierzemy was razem z psami . Mlody wloczega
nie wyobraza sobie ,ze moglby wyjechac bez swego psa .
Ulica albo...
Przecietnie po trzech latach takiego zycia porzucenie ulicy jest bardzo
trudne. - Co ci proponuja , kiedy chcesz sie z tego wyrwac ? Jakas skromna
robote za 400 euro miesiecznie i miesiace oczekiwania na wlasny kat- buntuje
sie Russel. - Za taka stawke trzeba naprawde tego chciec .
Rzadowy plan zaklada podjecie dzialan na rzecz mlodych bezdomnych . Ale
dawny wloczega Luc , ktory znalazl zatrudnienie i mieszkanie pozostaje
ostrozny :
Przedtem bylem czlowiekiem z marginesu . Teraz jestem biedny .
Na ulicach La Rochelle banda Jerome'a , Julie , Cedrica wlasnie wypatrzyla
nowego przybysza . Ten mlody mezczyzna siedzi po turecku na betonowej bryle
.
Moze za jakies pol roku spotkamy go znow w