robertpk
08.10.02, 08:41
francuzi z uporem zapewniali, że wybuch w fabryce paliwa rakietowego to
wypadek,....
pewnie zgodziliby się z władzami Jemenu , że eksplozja na tankowcu w zatoce
Adeńskiej była wypadkiem - gdyby tylko dało się zatuszować sprawę
z algierczyka, handlarza prochami który chciał wypatroszyć mera Paryża
zrobili chorego umysłowo,
- pzecież większość z dealerów załatwia sobie "świrowskie" papiery.
Zamiatanie pod dywan nic nie da - za parę miesięcy, lat ...trzeba będzie
stanąć z problemem twarzą w twarz
Już dzisiaj do wielu dzielnic nie wjeżdża policja
Niedługo Francuzi staną twarzą w twarz z zagrożeniem swojej suwerenności:
wewnętrznym - ale z importu.