jennifer5
04.12.05, 22:09
Kto komu placi i co jest niezalezne a co podporzadkowane silom okupujacym
kraj jest pytaniem bardzo zlozonym. Pare slow wyjasniajacych poczatki tej
groteski 'wolnego' przekazu informacji z Iraku.
Jeszcze zanim zaczela sie wojna, Pentagon wydal niejednokrotne ostrzezenia
pod adresem dziennikarzy chcacych przekazywac niezalezne informacje i
wiadomosci z Iraku. Ostrzezenia te brzmialy jak grozby mowiace ze nie
gwarantuja oni bezpieczenstwa dziennikarzy ktorzy nie beda
oficjalnie "oddelegowani" do okreslonych amerykanskich jednostek wojskowych.
Dziennikarze ktorzy pragneli dzialac samodzielnie brali na siebie
ryzyko "nieszczesliwego wypadku". Ciekawe ze ci ktorzy byli przydzielani do
sil inwazyjnych takiego ryzyka nie brali. Tuz na pare dni przed inwazja, Kate
Aidie wojenny korespondent dla BBC, podala na radio w Irlandii 'RTE', iz
zostala oficjalnie powiadomiona przez przedstawicieli Pentagonu co
nastepuje: "...that any [satellite] uplinks by journalists would be fired on
by coalition aircraft..." Ineresujace prawda? Chodzilo wowczas o stworzenie
zastraszenia niezaleznego srodowiska dziennikarskiego i uswiadomienia
wszystkim dziennikarzom ktorzy nie chcieli dzialac pod dyktando Pentagonu
grozby zagrozenia ich zycia. Bylo to czescia wiekszej strategii, ktora miala
na celu utrzymanie srodkow masowego przekazu i mediow swiatowych w linii jaka
starala sie przedstawiac oficjalnie administracja Busha, oraz bylo to zgodne
z przewodnim sloganem "Kto nie z nami ten przeciw nam" tejze administracji.
goliath.ecnext.com/coms2/summary_0199-3847187_ITM
www.commondreams.org/views05/0228-20.htm
Co z tego wszystkiego wyszlo, juz wiemy. Nie tylko nie udalo sie zastarszyc
niezaleznych dziennikarzy, ale rowniez nie udalo sie zmusic prase w samym
Iraku do koloryzowania sytuacji. Wymyslono wiec ze przekupstwo bedzie
rozwiazaniem. Jest to sposb sprawdzony i dzialajacy doskonale na calym
swiecie, a wsrod kultury arabskiej zakorzeniony jest od stuleci. I szopka sie
zaczela. Dlaczego poprostu nie nakazano prasie w Iraku pisac to co zyczylby
sobie Pentagon? W komunistycznej Polsce tez mozna bylo dostac niezalezne
pisma i wydruki pomimo ze cala oficjalna prasa pisala to co nakazywano w KC.
A pozatym, gdybysmy w jakis niezaleznej bibule w latach 70-ych w Polsce
przeczytali cos 'pozytywnego' na temat owczesnego rzadu czyz niebyloby to
bardziej wiarygodne jak to co bazgrali w Trybunie Ludu na codzien? Nigdy
wszystkim palcem pogrozic sie nie da. Teraz wyszlo na swiatlo dzienne jak
brudna polityke stosuja dzisiejsi rezydenci Bialego Domu i jak zblizone to
jest do dawnych metod rodem z biora centralnego ZSRR.
---
"... Warner told reporters on Capitol Hill that the program was authorized
through the U.S. Central Command and that the Lincoln Group was allowed to
provide payments for the placement of articles with the understanding that
any such material would be labeled as ......an ADVERTISEMENT... originating
from coalition forces."
"... Although the idea of the military using covert methods to get favorable
information into print appears unethical at home,..."
www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/12/02/AR2005120201454.html?referrer=emailarticle