Gość: mirmat
IP: *.dialup.eol.ca
20.10.02, 04:53
Jak podala Agencja Prasowa PAP: "w sobotnim, drugim irlandzkim referendum na
temat poszerzenia UE obliczenia z siedmiu - na 42 w całej Irlandii - okręgów,
gdzie zastosowano system elektroniczny i wyniki zostały już sprawdzone,
wskazują, że zdecydowana większość uczestników głosowała na "tak" -
poinformowały oficjalnie władze irlandzkie".
Na prawde po cichu liczylem na Irladczykow. Ale oni zdecydowali sie
powiedziec TAK dla anschlussu Polski. W koncu jednak to my musimy walczyc o
nasza suwerennosc. Nikt nam ja na tacy nie poda choc szukanie sprzymierzencow
jest koniecznoscia zyciowa. Uwazam, ze jest szansa by wygrac nasze referendum
dla naszej suwerennosci. Ale musi byc przeprowadzona inteligentna kampania,
ktorej watki pojawiaja sie od czasu do czasu na tym forum. Tragedia jest, ze
nie ma politykow wystarczajaco inteligentnych by podchwycili te argumenty i
uwierzytelnili je dla Narodu. Nie wygramy referendum jezeli nie przedstawimy
Polakom skolatanym wlasnym ubostwem, korupcja i politykierstwem TKM-owcow
alternatywy do Unijnego sprostytulowania.
A taka alternatywa istnieje i nie jest to Bialorus czy Wladywostok. Ci co
chca ocalic nasz kraj przed Brukselskim bagnem musza spojrzec na nasza wlasna
historie by znalesc inspiracje. Taka inspiracja dla mnie jest II
Rzeczypospolita. Juz widze ryk oburzenia sierotek po komunie. Ja ich olewam
bo oni i tak beda glosowac za Unja tak jak by glosowali za Sowietami.
Wrocmy wiec raz jeszcze do roku 1917. Zlepiana z trzech zaborow przy innych
administracjach, jezykach urzedowych czy nawet rozmiarach koleji, atakowana
przez odwiecznych wrogow Niemcy i Bolszewicka Rosje ale rowniez przez
Czechow, Litwinow i Ukraincow, II RP miala szczescie w przywodcy jakim byl
Pilsudski. Jego wizja odrodzenia Polski opierala sie, tak na politycznych
korzysciach jakie dawalo wykrwawienie sie wroga ale bazowala na wlasnych
silach.
Az do 1926 roku mielismy jakze podobny do dzisiejszego bajzel na kolkach. Ale
od tego momentu do wybuchu wojny zmiany byly gigantyczne. Ta II
Rzeczypospolita bronila sie juz we wrzesniu 1939 roku sama przeciw
polaczonej potedze Rzeszy i Sowietow dluzej niz Francja razem z W. Brytania
przeciw jednym i to zmeczonym kampania wrzesniowa Niemcom.
W II RP nie do pomyslenia byloby wysprzedawanie Narodowej bizuterii w obce
rece czy obnazanie Polskiego przedsiebiorcy na bezwgledny atak zagranicznego
spekulacyjnego kapitalu. Bereza Kartuska bylaby pelna Balcerowiczow,
Millerow, Buzkow czy innych TKM-owcow bo tak po maju 1926 roku traktowal oboz
Pilsudskiego tych co rabowali II Rzeczypospolita. 12 lat III RP i mamy
gospodarke rozgrabiona do reszty. 13 lat po przewrocie majowym a w Polsce
zbudowano magistrale weglowa Slask - Gdynia (ile km autostrad zbudowali AWSLD-
owcy) Centralny Okreg Przemyslowy, Cegielski, przemysl chemiczny, prawie 2
milionowa Warszawe. Standart zycia Polaka w 1939 byl powyzej Europejskiej a
tylko nieudacznicy mysleli o emigracji z Polski.
Chcecie uwspolczesnic ta alternatywe ? Prosze bardzo spojrzec na Koreje
Poludniowa, Tajwan czy Singapur. Tym co majacza, ze Polacy nie potrafia
trzeba pokazac Polakow w Stanach, Kanadzie gdzie po krotkim okresie
zaaklimatyzowania nasi Rodacy przebojem dostaja sie do czolowki danych krajow.
Szczypta realizmu. Tak, trzeba szukac partnerow ale takich co nam nie beda
nakazywac bysmy sie pozbyli naszego narodowego charakteru. Tworzenie euro-
pejczyka w Warszawie nie ma nic wspolnego z rozwiazywaniem naszych problemow
gospodarczych. Meksyk, Kanada czy Izrael stowarzyszyl sie z NAFTA. Nikt by
nie smial Kanadyjczykowi czy Meksykanowi sugerowac by stal sie NAFTA-czykiem.
To sojusz wolnego handlu a nie politycznie poprawna proba tworzenia "nowego
czlowieka".
Nie mam patentu na alternatywy do unijnego anschlusu. Ale czasu nie jest za
duzo. Bo inaczej obudzimy sie z noga w Brukselkim nocniku.