polski_francuz
01.01.06, 10:56
Od stuleci ludzkosc jest bipolarna.
W ojczyznie demokracji, Anglii, socjalni wigowie byli przeciwko
kapitalistycznym torysom. W Stanach podobny wybor mozna zrobic miedzy
republikanami a demokratami.
W stosunkach miedzynarodowych obserwujemy podobna polaryzacje postaw.
Rzewny pomaranczowy demokrata Juszczenko jest skonfrontowany z pokerzysta
Putinem o gaz. I pokerzysta wlasnie "sprawdza karty". On ma fulla: kurek od
gazu, co ma Juszczenko: sympatie opinii publicznej, czyli co dwie pary czy
karete?
Twardy Szaron z Izraela napotkal na godnego przeciwnika: prezydenta Iranu.
Padaja ciezkie slowa o powrocie Zydow do Europy. Iranscy inzynierowie pracuja
na bomba A. Stawka juz przestal byc pokoj na bliskim wschodzie. Stawka jest
pokoj na swiecie.
W obliczu takich problemow mozna miec dwa podejscia:
Twarde - ty mi w oko ja ci w zab. Ty mi zakrecasz kurek, ja ci ukradne gaz.
Ty mi wyslesz bombowce ja ci kamikaze. Do cego to prowadzi, do proby sil a w
koncu do wojny.
Albo miekkie: porozmawiajmy, nie robmy rzeczy napredce, wyslijmy
obserwatorow, stworzmy komisje badan. Na koncu jest uwzglednienie interesow
obu stron i spokoj.
I cos mi na to wyglada, ze swiat staje przed takim wyboram.
Jak postapi? Jak wy byscie postapili? Co uwazacie za sluszne?
PF