Dodaj do ulubionych

Szaron - izraelski Pilsudzki ?...

06.01.06, 00:01
..felieton Dawida Warszawskiego jest raczej smiesznym zartem lub totalna
farsa,jak mozna bowiem porownac zbrodniarza dzieci i kobiet do marszalka
Pilsudzkiego,krwi ktora ma swoich rekach nie zmyje zadna reanimacja,bo tego
nie da sie zmyc:
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3099301.html
Obserwuj wątek
    • marysia57 Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 06.01.06, 05:23
      Porownanie Warszawskiego to nic innego tylko ChAMSKI chwyt,arogancka proba
      porownywania zbrodniarza Szarona do Marszalka w celu pozyskania sympatii
      czytelnikow Polskich do tego RZEZNIKA.
      • justusz Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 06.01.06, 06:18
        sadze ze to było porównianie do Marszałka Piłsudskiego i nie mam nic przeciwko
        temu, bo to historyczny zaszczyt takze dla Marszałka. Jestem przeciw ludziom
        którzy poprawnie nazwiska marszałka napisac nie potrafia, bo to jest plama na
        polskim honorze zdecydowanie wieksza.....
      • szlomcio1 Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 08.01.06, 03:25
        ile masz lat marysiu?ze zdjecia wynika ze ok.97...
    • abstrakt2003 _______________________PIŁSUDSKI! !!!!!!!!!!!!!!!!! 06.01.06, 08:06
      Marszałek (z całym szacunkiem dla tej wielkiej postaci) też różne grzechy na
      sumieniu miał!
      Także krew kilkuset ofiar zamachu majowego JEGO sumienie obciąża!
    • wladyslaw.studnicki A gdzie Marszałek zamordował tysiące bezbronnych 06.01.06, 08:31
      cywilów?
    • trymand Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 08:36
      Gazeta Wyborcza drykując ten artykuł obraża Polaków. Porównująć zbira szarona
      do Piłsudzkiego obraża Polaków. Zbrodniarza rownego Hitlerowi i Stalinowi
      stawia w jednym szeregu z Józefem Piłsudzkim. To nie smaczna i chamska
      prowokacja ze strony Wybórczej.


      aaron_brown napisał:

      > ..felieton Dawida Warszawskiego jest raczej smiesznym zartem lub totalna
      > farsa,jak mozna bowiem porownac zbrodniarza dzieci i kobiet do marszalka
      > Pilsudzkiego,krwi ktora ma swoich rekach nie zmyje zadna reanimacja,bo tego
      > nie da sie zmyc:
      > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3099301.html
      • aaron_brown Re: Szaron - izraelski Pilsudski ? 06.01.06, 09:07
        przepraszam za przekrecenie nazwiska marszalka,oczywiscie pisze sie
        Pilsudski,nie ma to oczywiscie wiekszego wplywu na fakt kim byl general
        Szaron,tacy jak on rzeznicy z Balkanow scigani sa dzisiaj przez trybunal
        haski,on zas jest bliski trybunalu najwyzszego.
        • carolinascotties Re: Szaron - izraelski Pilsudski ? 07.01.06, 02:50
          rzeznicy z Bałkanów??interesujące - gdybyś mógł o tym szerzej napisać - chętnie
          z Tobą podyskutuję.
      • skuza12 Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 09:07
        Od czasu do czasu czytywałem felietony Warszawskiego ale od dzisiaj uważam go
        za iditę i nieuka a także za chama.
      • eizoo Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 12:44
        trymand napisał:

        > Gazeta Wyborcza drykując ten artykuł obraża Polaków. Porównująć zbira szarona
        > do Piłsudzkiego obraża Polaków. Zbrodniarza rownego Hitlerowi i Stalinowi

        A gdzie te jego zbrodnie, co?
    • klug1 Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 09:13
      Warszawski w jawny sposób promuje w nich faszystowskie treści. Nawołuje w tych
      felietonach głownie do nienawiści wobec Palestyńczyków i Arabów. Teraz jak
      widać nie zawahał się napluć na Polaków i porównać zbrodniarza Szarona do
      Piłsudskiego. GW udaje świętą ale jak widać wspiera i promuje żydowski faszyzm
      i poprzez publikacje Warszawaskiego przyczynia się do waśni z Polakami.

      skuza12 napisał:

      > Od czasu do czasu czytywałem felietony Warszawskiego ale od dzisiaj uważam go
      > za idiotę i nieuka a także za chama.
      • justusz Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 09:56
        a ja tam rozwine mój watek sprzed kilku godzin.
        Osobiscie wole ze jakis zyd po tym artykule zerknie do encyklopedii i dowie sie
        troche o Polsce i marszałku Piłsudskim /i wierze ze to zrobi/ niz wsluchiwac sie
        jadowite "syczenie" obrazonych POLAKÓW którzy nawet nazwiska Marszałka nie znaja.?
        • trymand Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 09:59
          obrażonych Polaków piszesz? a ja myslę, że tu bardziej chodzi o prowokatorów
          żydowskich o tych takich jak warszawski barziej telaviwski zresztą :) którzy
          porównują kanalię z polskim Bohaterem.

          justusz napisał:

          > a ja tam rozwine mój watek sprzed kilku godzin.
          > Osobiscie wole ze jakis zyd po tym artykule zerknie do encyklopedii i dowie
          sie
          > troche o Polsce i marszałku Piłsudskim /i wierze ze to zrobi/ niz wsluchiwac
          si
          > e
          > jadowite "syczenie" obrazonych POLAKÓW którzy nawet nazwiska Marszałka nie
          znaj
          > a.?
        • meerkat1 HAMSTWO I CHANBA! 06.01.06, 10:00
          A w dodatku jeszcze insynuowac, ze ten Pilwodki byl agentem obcego wywiadu!

          HAMSTWO i CHANBA!
          • justusz Re: HAMSTWO I CHANBA! 06.01.06, 10:07
            bo był..i tak dla twej wiedzy przypomne jeszcze ze brat Piłsudskiego wspólnie z
            bratem Lenina organizował zamach na cara za co został skazany.
            Co nie nie umniejsza faktu ze PIłsudski to Wielki Polak a Szaron to Wielki Zyd.
            a tak na marginesie to chyba powinno byc "Chamstwo i Hańba"
            • klug1 Re: HAMSTWO I CHANBA! 06.01.06, 10:34
              ja czytam te brednie i porównania przestępcy Sharona i opluwnaie Piłsudskiego
              to robi mi sie nie dobrze. fakty są faktami. Sharon to poprostu Hitler naszych
              czasów i tyle. Hitler a nie Piłsudski.

              justusz napisał:

              > bo był..i tak dla twej wiedzy przypomne jeszcze ze brat Piłsudskiego wspólnie
              z
              > bratem Lenina organizował zamach na cara za co został skazany.
              > Co nie nie umniejsza faktu ze PIłsudski to Wielki Polak a Szaron to Wielki
              Zyd.
              > a tak na marginesie to chyba powinno byc "Chamstwo i Hańba"
        • z_daleka Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 10:03
          zapewniam cie (cieplo), ze przecietny zyd wie dozo wiecej o marszałku Piłsudskim
          , niz przecietny Polak o Sharonie. Co wiecej, przecietny zyd wie dozo wiecej o
          marszałku Piłsudskim , niz przecietny Polak wie o nim.
          • krystian71 Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 10:06
            tak,tak tak,absolutne tak
            z jednym zastrzezeniem, przecietnych zydow wogole nie ma.
            Wszyscy jestescie nieprzecietni, zwlaszcza w swojej glupocie ,ktora przy takiej
            okazji az sie wylewa :))))
            • z_daleka Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 10:18
              Twierdzisz, ze wszyscy jestesmy nadprzecietni...To norma...i automatycznie
              przecietna. Kapisko krysiu?
              • dana33 Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 10:58
                :)))
                • krystian71 dwa razy :)))) 06.01.06, 11:03
                  a swoja droga zal mi was, wzajemnie musicie sobie kadzic i nikt za was tego nie
                  chce zrobic.!!! :)))
                  Przeciez,gdyby o Szaronie-Pilsudskim napisal jakis nieprzecietnie glupi Polak
                  o szaronie de gaulle'u taki sam francuz
                  sprawa by inaczej wygladala.
                  A tu zong, mimo filosemityzmu wszelkich mediow, nikt nie chce sie az tak bardzo
                  osmieszyc,kazdy pismak i polityk chce jakos zachowac swoja twarz
                  Nawet fredzio sie nie wychyli z porownaniami szarona z krolem dawidem chocby
                  lub jakims machabeuszem
    • dana33 Re: Szaron - izraelski Hitler. 06.01.06, 11:48
      widze, ze wlasnych pomyslow nie macie, i pustema, i zerowiec i grzesio, a teraz
      ty tez, sciagacie ciagle moje powiedzonka.... nie starcza rozumu do wlasnych?
    • indris Szaron a Pilsudski... 06.01.06, 12:05
      Gdy w r. 1918 powstawała POlska Piłsudski był jedną z 2 głównych postaci w
      polskiej polityce (niektórzy nawet sądzą że jedyną choć to przesada). Szaron,
      urodzony w r. 1928, w chwili powstawania państwa Izrael w r. 1948 do głównych
      postaci na pewno wtedy nie należał.
      Piłsudski dokonał zamachu stanu w r. 1926 i do końca życia sprawował załganą
      dyktaturę, to znaczy wszyscy wiedzieli, że rządzi Piłsudski, ale formalne
      organy władzy były inne. Tym niemniej wbrew woli Piłsudskiego nic sie do jego
      smierci nie mogło ważnego w życiu politycznym stać. To Piłsudski odpowiada więc
      za takie obrzydlistwa jak "zaginięcie" gen. Zagórskiego, proces brzeski i
      powstanie obozu w Berezie Kartuskiej, gdzie więziono ludzi bez sądu i terminu.

      Szaron nigdy nawet nie próbował się targnąć na izraelską demokrację.

      Jak widać raczej przeciwieństwa niż podobieństwa.
      • krystian71 eh, takich przeciwienstw sa setki 06.01.06, 12:14
        pilsudski nie osadzal w obozie kobiet i dzieci,i nie pilnowal zeby zadne z nich
        nie ucieklo,gdy ich mordowali
        pilsudski nie zostawil zadnego testamentu , nie mial czym rozporzadzac,bo
        zadnego majatku sie nie dorobil.
        nikt ani jego ani jego corki o korupcje nie oskarzal
        pilsudski walczyl przeciwko prawdziwemu wrogowi z czolgami i samolotami w
        regularnej jego armii
        Pilsudski jezdzil po Europie,szaron musi jej unikac,zeby do ciupy nie trafic.
        • indris Wojskowo to są podobieństwa 06.01.06, 12:28
          I Piłsudski i Szaron byli indywidualistami i ryzykantami. Szaron przyczynił sie
          do wygranej Izraela w wojnie Jom Kipur, manewrem wbrew instrukcjom rządu.
          Piłsudski uratował II RP od klęski po najeździe, który sam na nią sciągnął,
          poprze bardzo pomysłowy manewr z sierpnia 1920. Inna rzecz, że było mu o tyle
          łatwiej, że był naczelnym wodzem i w przeciwieństwie do Szarona z 1973 nie
          podlegał nikomu.
          Córki Piłsudskiego były do końca jego życia nieletnie, więc o nic ich oskarżać
          nie było można. Natomiast jego osobista bezinteresowność jest faktem. Nie wiem
          jak to się przedstawiało w wypadku Szarona, bo o aferach słyszałem tylko w
          odniesieniu do jego synów.
          • krystian71 Re: Wojskowo to są podobieństwa 06.01.06, 12:43
            tu masz fajny link na artykul,kto najazd na Polske sciagnal, pisal zreszta o
            tym Zeromski w opowiadaniu pt na plebanii w wyszkowie

            -pl.wikipedia.org/wiki/Polrewkom

            - Obszar kontrolowany przez TKRP ograniczał się do Białostocczyzny i części
            Mazowsza czasowo zajętych przez Armię Czerwoną. Rozpoczęto formowanie Polskiej
            Armii Czerwonej (do 2. Białostockiego Pułku Strzelców zgłosiło się zaledwie 70
            osób a liczebność całej Polskiej Armii Czerwonej wyniosła 176 ochotników). W
            terenie organizowano Komitety Rewolucyjne. Gdy Armia Czerwona szturmowała
            przedpola Warszawy, kierownictwo TKRP przyjechało do Wyszkowa aby z sowieckimi
            wojskami wkroczyć do stolicy.

            i znowu ta nieszczesna bialostoczyzna , ma pecha do zydo komuny,a potem sie
            dziwic,ze raz na sto lat chlopy wychodza z nerw :)))
            _____________
            "łapać żebraka"! dla niepoznaki
            glośno krzyczały inne żebraki
            • indris Żart czy nieporozumienie ? 07.01.06, 15:07
              Słowa "ściągnął" użyłem w znaczeniu "spowodował". "zdecydował o". Jest chyba
              oczywiste, a było i dla Żeromskiego, że wpływ TKRP na ofensywę Armii Czerwonej
              był zerowy, to raczej ofensywa przyczyniła się do powstania TKRP. To Piłsudski
              przez niechęć do zawarcia pokoju a potem ofensywę na Kijów spowodował najście
              A. Cz. na ziemie polskie. Wystarczy sprawdzić daty.
              • krystian71 Re: Żart czy nieporozumienie ? 08.01.06, 09:57
                wystarczy.wiec je sprawdz.
                jak rowniez podaj,co tym razem oznacza w twoim slowniku fraza "niechec do
                zawarcia pokoju", bo mozna to zrozumiec w ten sposob,ze druga strona z
                pokojowymi inicjatywami wystepowala .gdzie i kiedy?
                przy dzialalnosci osob nalezacych do "rzadu" pod nazwa TKRP rowniez sprawdz daty
        • oscar62 Re: eh, takich przeciwienstw sa setki 06.01.06, 23:50
          krystian71 napisała:

          > pilsudski nie osadzal w obozie kobiet i dzieci,i nie pilnowal zeby zadne z
          nich
          >
          > nie ucieklo,gdy ich mordowali
          > pilsudski nie zostawil zadnego testamentu , nie mial czym rozporzadzac,bo
          > zadnego majatku sie nie dorobil.
          > nikt ani jego ani jego corki o korupcje nie oskarzal
          > pilsudski walczyl przeciwko prawdziwemu wrogowi z czolgami i samolotami w
          > regularnej jego armii
          > Pilsudski jezdzil po Europie,szaron musi jej unikac,zeby do ciupy nie trafic.

          =======================================
          KRYSTIANKU, ZA DLUGO NIE MOGLES WYTRZYMAC. CIEZKA CHOROBA SHARONA PRZYWROCILA
          CI RUMIENIEC NA TWARZY... NAWET JAKBYS MYSLAL, ZE SHARON KIEDYS GRZESZYL - A
          POD TYM WZGLEDEM OBSERWATOR Z DALEKA WIDZI POSTAC ZYDOWSKIEGO LIDERA-PATRIOTE
          SUBIEKTYWNYM-KRYTYCZNYM OKIEM - TO MOZNA BYLO OD CIEBIE OCZEKIWAC KRZTE
          ZROZUMIENIA W OBLICZU KONAJACEGO CZLOWIEKA. ZADNE REFLEKSJE W ZWIAZKU Z
          KRUCHOSCIA LUDZKIEGO ZYCIA? TEZ MI BOHATERWSTWO DAC KOPNIAKA POLZYWEMU...
          DOBRANOC OD ROZCZAROWANEGO OSKARA.
    • ianek70 Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 06.01.06, 12:08
      Przecież Szaron jest znany zagranicą i (czy to dobre czy złe) miał jakieś
      znaczenie dla szerszego świata.
      Piłsudzki był tylko jednym z wielu autorytarnych środkowo-europejskich wąsaczy,
      bardzo wtedy modnych.
    • polani Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 06.01.06, 12:10
      nie tylko Pilsudzki
      Krol Izraela !!!!
    • polani Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 06.01.06, 12:15
      on jest symbol bojownika Izraela
      Giant zlonierz rolnik strach arabow i gojow
      ten nowy Jwrej na swietej ziemi
      Ten co mnie w 73r o herabcianki prosil w czasie bitwie prosil
    • jamszuster Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 06.01.06, 12:16
      Choć artykuł D.Warszawskiego to udoskonalony wariant artykułu Yoela Marcusa z
      haaretzdaily to i tak jest świetny. Analogia do Piłsudskiego uprawniona!!!!
      Szaron to człowiek postawił na nogi (1948) giganta jakim jest Izrael. Banda
      brudnych Arabów nie dają mu rady. Tak jak Piłsudskiemu commies. Szaron =
      GIGANT. Kropka.
      • kakapete Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 06.01.06, 13:22
        Akurat pochodze z rodziny "pilsudczykowskiej". Dziadek, zawodowy wojskowy,
        walczyl w 20tym roku przeciw czerwonym. Ciekawe, ze nigdy on nic nie
        mowil negatywnego o zydach, mimo ze mial rozne fobie, czy to czeskie,
        czy ukrainskie, czy endeckie... Mial wrecz religijny stosunek do marszalka.
        Zdjecia z budowy kopca w Krakowie traktowal jak relikwie.
        Jesli chodzi o Szarona, tez wiele mu mozna zarzucic, ale nie zgadzam sie
        z negatywna ocena dotyczaca Sabry i Szatili. Powstrzymywanie falangistow
        w czasie akcji w tych obozach zagroziloby utrata cennego sojusznika. A tak
        przy okazji, wielu forumowiczow aprobuje bestialstwa strony arabskiej wobec
        Zydow, a przeciez akcje maronitow to tez dzialanie "oko za oko" za masakre
        kierownictwa tego ruchu, a wczesniej za masakry chrzescijan w Damour i gorach
        Szuf. Na marginesie, wspomniane obozy graniczyly z dzielnica opanowana przez
        bojowki szyitow, a mimo to nikt z nich nie przyszedl z pomoca braciom w wiarze,
        co gorsza byly przypadki, iz wydawali uciekajacych "braci" w rece falangistow.
        • jarnac Re: Szaron - izraelski Pilsudzki 06.01.06, 18:05
          Chcialam sie czegos dowiedziec o Szaronie bo Pilsudzki to jedna z moich
          ulubionych postaci.Po przeczytaniu oceanu idiotyzmow znalazlam w poscie
          kakapete i Pilsudzkiego jaki mi byl znany i wytlumaczenie "zbrodni" Szarona
          w Sabra i Szatila. Ja natomiast znalam dobrze Liban po inwazji PLO Arafata
          i szczegolnie dobrze Ojca Mansoura Labakay.PLO zabilo w Libanie 40 000 maroni-
          tow i ranilo ciezko 100 000.W styczniu 1976 zatakowalo Damour miasto
          chrzescijanskie liczace 25 000 mieszkancow po dwoch tygodniach masakry
          z miasta nie zostal kamien na kamieniu. Gdy z koncem stycznia Czerwony Krzyz
          mogl sie dostac do Damour znalazl 682 niepochowane trupy kobiet i dzieci.
          Na tym forum pisza na pewno chrzescijanie ale pisza o czym nic nie wiedza.

    • markv501 Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 06.01.06, 14:40

      Looking now at the most recent period, we find one paramount factor
      commanding the
      Jews to go hand to hand with us-namely, the solidarity of the Polish and
      Jewish
      proletariats who living together and suffering together from the same
      oppression
      and exploitation, should combine their forces. This they will undoubtedly do
      some
      day. The solidarity of their interest is at the same time a guarantee that
      when
      independence will be consummated …

      Jozef Pilsudski
    • arielmoisiecyc [...] 06.01.06, 15:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • i-love-2-ski Re: Szaron - izraelski Pilsudzki ?... 06.01.06, 19:21
      Klasę polityka można poznać także po tych, którzy go nienawidzą.

      hm, ciekawe zdanie,czyli wynika z tego,ze i hitler,i stalin ba,nawet arafat byli
      wielcy:))
      • krystian71 :))) he,he te madrosc chyba z daleka splodzil 06.01.06, 20:34
        dzisiaj mial/miala plodny dzien.
        na noc,na jego miejscu , bym sie zabezpieczyl przed wpadka :) wszystkie dzieci
        sa nasze,ale w takim wieku mozna poczac downa :(
        • i-love-2-ski Re: :))) he,he te madrosc chyba z daleka splodzil 06.01.06, 20:37
          krystian71 napisała:

          > dzisiaj mial/miala plodny dzien.
          > na noc,na jego miejscu , bym sie zabezpieczyl przed wpadka :) wszystkie dzieci
          > sa nasze,ale w takim wieku mozna poczac downa :(

          nope to pan warszawski (tfu) splodzil w swoim genialnym artykule w smiesznej
          gazetce wybiorczej,poczytaj,to ostatnie zdanie,istotnie bardzo smieszne:)
          • puls.usa Re: :))) he,he te madrosc chyba z daleka splodzil 07.01.06, 00:00
            to prawda ta madrosc to
            polski dziennikarz
            david warszawski splodnil

            dana z_daleka inne glupoty
            plodzi-wlasciwie manipuluje
            splodzonymi przez kogos innego
    • carolinascotties w tym wszystkim najbardziej boleję 07.01.06, 02:54
      nad niektórych - brakiem umiejetności dyskutowania..
      • dana33 Re: w tym wszystkim najbardziej boleję 07.01.06, 16:59
        bo tej bandzie nie chodzi o dyskusje.... widzialas/es tu jakies pytanie
        zwiazane z sharonem? z sytuacja jaka powstala w tej chwili w israelu? im chodzi
        tylko o plucie na czlowieka, ktory umiera, ktorego kariera polityczna skonczyla
        sie w ciagu sekundy. ktorego zycie bylo wiecej niz przecietne, wiecej niz
        ciekawe, kotry przeszed w soim zyciu politycznym rozne okresy i rozny zmiany.
        ale te typy widza w swoim ograniczniu tylko jedno, i porownywanie sharona do
        hitlera przechodzi im przez usta bardzo latwo.
        tu juz dawno nie ma zadnych dyskusji. do tego sa fora prywatne, gdzie takie
        typy nie maja wejscia.
        • marysia57 Re: w tym wszystkim najbardziej boleję 07.01.06, 22:12
          Kazda istota ludzka ktora przyczynila lub przyczynia sie do mordowania,
          ponizania,okupacji, i zametu na swiecie nie jest warta nawet spluniecia. Nie
          wyzywaj wiec Danka ludzi ktorzy potepiaja Szarona od bandy, tylko sie pomodl
          aby nastepny kto zastapi tego RZEZNIKA wybral droge pokojowa, i niech nas Bog
          wszystkich broni przed wyborem Beniaminka Natanjahu.Bo jak sie to stanie to
          koniec swiata zapewniony.
          • dana33 Re: w tym wszystkim najbardziej boleję 07.01.06, 22:19
            cusik marysiu nie bylo cie slychac nigdy, jak byla mowa o arafacie. albo o
            yassinie. cusik siedzialas cicho, jak mysz pod miotla. tak ze nie zabieraj glosu
            i w wypadku sharona. bo sharon nie byl nigdy terrorysta i nigdy nie mordowal
            niewinych cywilow. spadaj, babo, bos hipokrytka pierwszej klasy, jak cala wasza
            antysemicka banda.
            • aaki Re: w tym wszystkim najbardziej boleję 07.01.06, 22:28
              ..... Upon his return to the army in 1953, he led an elite group of commandos on raids in Jordan after a wave of attacks on Israel. Sixty-nine Arab villagers were killed when their houses were blown up. Sharon said he thought the homes were empty.
              ------------------------------------------------------------------------------
              nie rób z niego gołąbka pokoju. jest winien smierci wielu,wielu także i niewinnych ludzi.
              • dana33 Re: w tym wszystkim najbardziej boleję 07.01.06, 23:27
                nie robie z niego golabka pokoju. ale roznica polega wlasnie na tym, co sam
                zacytowales: "he led an elite group of commandos on raids in Jordan after a
                wave of attacks on Israel." akcent aki, lezy na slowie AFTER. to wlasnie
                roznica miedzy bandami terrorystow a regularnym wojskiem, do jakiego nalezal
                sharon. oni zaczynali, mordowali, napadali. my oddawalismy. i tak samo wyglada
                sytuacja dzisiaj. mozesz byc pewien, ze nie bedziemy siedziec z zalozonymi
                rekami, jak oni nas morduja, tylko dlatego, zeby jakis aki napisal raz, ze
                terrorystom nalezy sie to, co sie im nalezy. ci "niewinni" arabowie z tych
                wiosek, pomagali i dzisiaj tez pomagaja terrorystom bardzo czynnie.
                lubie twoje posty, aki. zawsze taki sprawiedliwe i objektywne.
                • aaki primo 07.01.06, 23:44
                  to mój nick brzmi aaki, a nie jakiś aki.oczywiście usiłujesz nieudolnie być złośliwa
                  a secundo: fakt jest faktem... był wtedy wojskowym mordującym z premedytacją cywilów w tej wiosce

                  www.mediamonitors.net/drbenalofs1.html
                  • dana33 Re: primo 07.01.06, 23:53
                    nu, ani nie probuje, ani nie zlosliwie, ani nieudolnie. kiedys byles zalogowany
                    jaki aki i tak to zostalo.
                    taaak, fakt jest faktem, ze byl wtedy i jeszcze dlugie lata wojskowym. fakt
                    jest faktem, ze mordowal "niewinnych", ktorzy nic tylko pomagali tym winnym,
                    dajac im schronienie, zywnosc, skrytki na bron i co najwazniejsze, bardzo
                    niewinnie pozwalali im ze swoich wiosek robic napady na zydow. no i fakt jest
                    faktem, ze sharon dzialal w odpowiedzi na ich ataki, a nie atakowal pierwszy.
                    faktem jest rowniez, ze jestes czlowiekiem nieobjektywnym, ktory zawsze i
                    wszedzie widzi wine zydow, a nigdy winy arabow. przynajmniej nie pisze o tym.
                    dokladnie jak cep. obaj jestescie antysemitami.
                    • aaki no nareszcie :-)))))))))))))))))))))))))))))) 07.01.06, 23:56
                      zawsze wszelkie wywody można na koniec poprzeć jakże przekonywującym i bezdyskusyjnym słowem antysemita.
                      • dana33 Re: no nareszcie :-)))))))))))))))))))))))))))))) 07.01.06, 23:58
                        nawet nie warto mi sie wysilic na odpowiedz, aki.
                        juz ci raz napisalam i powtarzam to jeszcze raz: wykresl mnie z ksiazki
                        adresowej.
                        • aaki Re: no nareszcie :-)))))))))))))))))))))))))))))) 08.01.06, 00:03
                          jako zajadły antysemita muszę mieć jakiegos żyda/żydówkę w swej ksiązce adresowej
                          • dana33 Re: no nareszcie :-)))))))))))))))))))))))))))))) 08.01.06, 00:04
                            nic nie napisalam o zajadlym. jestes ot taki sobie zwykly, przecietny, polski
                            antysemita. no i jeszcze manipulant tez.
                            nie wykreslaj. odpowiedzi i tak nie bedziesz wiecej dostawal.
                            • aaki jestem antysemitą bo twierdzę,że.... 08.01.06, 00:15
                              kiedyś,dawno temu izraelski żołnierz ariel sharon w wiosce tej dopuscił się zbiorowego morderstwa na cywilach.To ciemna strona jego długiego życiorysu
                              Według ciebie nie miało to miejsca,a ten kto tak twierdzi to antysemita
                              No cóż.... nadajesz się na ministra propagandy w rządzie któremu bedzie premierował arap lub samson
                              • dana33 jestes manipulantem, bo twierdzisz, 08.01.06, 00:27
                                ze wedlug mnie to nie mialo miejsca. tymczasem post albo dwa wyzej napisalam
                                wyraznie, ze "fakt jest faktem, ze byl wtedy i jeszcze dlugie lata wojskowym.
                                fakt jest faktem, ze mordowal "niewinnych","

                                a jesli nie rozumiesz, dlaczego jestes rowniez antysemita, to popatrz moze do
                                slownika, co oznacza antysemityzm i antysemita.
                                • aaki bez słownika wiem kto to antysemita 08.01.06, 00:42
                                  antysemita to ktoś kto śmie twierdzić iż w wiosce quibya w 1953 roku dowodzący odziałem ariel szaron dopuścił się masakry mieszkających tam cywilów w tym w większości kobiet i dzieci zapędzając ich do domów i wysadzając te domy razem z nimi
                                  • dana33 Re: bez słownika wiem kto to antysemita 08.01.06, 00:52
                                    taaaak.... git, aki. szkoda, ale mozesz byc pewien, ze przezyje to
                                    rozczarowanie, ktora nazywa sie aaki. aki tez. mam przyjaciol, ktorym od samego
                                    poczatku mowilam, ze nalezysz do antysemitow, a ktorzy twierdzili ze skad, ze
                                    ty po prostu malo wiesz o zydach i israelu. nu, staralam ci sie pokazac, jak
                                    israelczycy i arabowie, ci normalni, zyja sobie ladnie i w zgodzie i jeden
                                    potrzebuje drugiego. staralam ci sie pokazac, co to terroryzm i co robi w moim
                                    kraju. jeszzce po spotkaniu z toba ci przyjaciele ciagle twierdzili, ze ty nie
                                    antysemita. nu, i oni za rozczarowani. a juz ostatecznym dowodem jest to, ze
                                    wlasnie ta cala banda antysemicka na forum przyjmuje cie z otwartymi ramionami.
                                    raz nawet wysililes sie na jakas bardziej objektywna odpowiedz, ale przywodca
                                    grupy, niejaka pustema, natychmiast przywrocila cie do porzadku. swoj swego
                                    rozpoznaje najlepiej, aki.
                                    koncze ta dyskusje, bo szkoda mi czasu... nie jest tego warta.
                                    • aaki jak zwykle masz rację nawet gdy jej nie masz 08.01.06, 01:02
                                      po prostu nazywam konkretny przypadek który miał miejsce 53 lata temu jako morderstwo,a nie bohaterski czyn żołnierski sharona i naprawdę nie dbam w tym przypadku czy ty i twoi przyjaciele nazwą mnie antysemitą, członkiem bandy antysemickiej czy jeszcze inaczej.Swoją drogą wyzwiska idą wam i łatwo i szybko
                                      :-)))))))
            • marysia57 Re: w tym wszystkim najbardziej boleję 10.01.06, 07:17
              Mylisz sie znowu Danusiu. Czesto zabieralam glos na temat Arafata,mam dla
              niego tak jak miliony ludzi na swiecie uznanie jako przywodcy narodu
              Palestynskiego zniewolonego i przeznaczonego na zaglade.Twoje stwierdzenie ze
              Szaron nie byl nigdy terrorysta i nigdy nie mordowal zmusza mnie do oddania ci
              tytulu "HIPOKRATKI PIERWSZEJ KLASY" Ostrzegam cie tez przed przylepianiem
              etykiety "ANTYSEMITYCKICH BAND" ludziom potepiajacym okupacje Izraelska.Czeste
              nieprawidlowe i klamliwe uzywanie tego rodzaju slow stwarza ze te slowa traca
              na wartosci, zwlaszcza kiedy naprawde ma sie do czynienia z antysemityzmem.Badz
              wiec uprzejma i zachowaj te epitety na zwalczanie autentycznych objawow
              antysemityzmu.
    • dana33 Re: Danus dziekuje ci za pamiec 08.01.06, 00:45
      sluchaj grzesiu, zacznij myslec chociazby tak slabo jak ja. to juz bedzie o
      niebo lepiej, niz to co teraz i nie tylko teraz pokazujesz.
      latasz z tym samym idiotycznym tytulem "dziekuje ci za pamiec", chociaz nigdy
      nie pisze do ciebie pierwsza, tylko odpowiadam na twoje idiotyzmy, wiec jakie
      podziekowanie i jaka pamiec. jakbym cie tu na forum nie widziala dzien w dzien,
      to mozesz byc pewien, ze natychmiast bym zapomniala, ze taki prostak wogole
      istnieje. nie obarczam swojej pamieci wspominaniem ciebie. a po drugie, to o co
      ci chodzi akurat tutaj w tym watku? cos ci w moim mysleniu nie odpowiada? nu,
      to masz problem. jak masz jakies kontra, to pisz. a ja nie masz, to buzia w
      ciup i douczaj sie u innych.
      • dana33 hahahaha...... 08.01.06, 00:55
        niezle kropka wziela sie za ciecie.... z 73 postow zostalo 52.....
      • grzegorz1948 Re: Danus dziekuje ci za pamiec 08.01.06, 00:56
        Re: Szaron - izraelski Hitler.
        dana33 06.01.06, 11:48 + odpowiedz


        widze, ze wlasnych pomyslow nie macie, i pustema, i zerowiec i grzesio, a teraz
        ty tez, sciagacie ciagle moje powiedzonka.... nie starcza rozumu do wlasnych?


        Danus dlugo nie musialem szukac!
        A tak na marginesie ty i twoja swita uzywa zawsze tych samych okreslen:
        prostak, glupiec kupiliscie te ksiazki w tej samej ksiegarni?
        kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=4457
        Jak bedziesz to czesciej jadla to ci sie tez pamiec poprawi!
        Smacznego
    • hanna_arendt URI AVNERY o Szaronie 08.01.06, 02:29
      Szowinizm, ktory wciaz przyslania Kostusiowi oczy, nie pozwolil mu w ogole
      zrozumiec powiedzenia Amosa Oza, ktore zacytowal (‘pokoju nie będzie, dopóki
      nie umrze "pan Szarafat"). Izraelczycy, a przynajmniej wiekszosc z nich, nie
      widzieli mozliwosci podpisania porozumienia pokojowego z Arafatem, bo uwazali
      go za zbrodniarza, podobnie jak Palestynczycy, ktorzy nie widzieli mozliwosci
      podpisania zadnego ukladu z Szaronem, ktorego podobnie uznaja za zbrodniarza.
      Nienawisc jaka wzbudzali jeden i drugi wsrod zwalczajacych sie stron
      uniemozliwiala realne porozumienie. Tak jedni, jak i drudzy widzieli moze
      mozliwosc honorowego ukladu z przeciwnikiem, ale na pewno nie takim, ktorego
      uwazali za morderce. O to mniej wiecej Amosowi chodzilo...

      Na przykladzie Amosa Oza widac, ze nie wszyscy Zydzi sa szowinistami, chociaz
      takie wlasnie wrazenie mozna odniesc czytajac wypowiedzi Zydow na tym forum.

      Ponizej zamieszczam wypowiedz jednego z tych Zydow, ktorzy mysla zupelnie
      podobnie jak Amos Oz. (Moze ktos to przetlumaczy na polski, bo jest to tekst
      bardzo wazny dla zrozumienia tego co sie dzieje w Izraelu)
      --------------

      Uri Avnery
      7.1.06
      A Napoleon, Made in Israel

      He was an Israeli Napoleon.

      From early youth, he was totally convinced that he was the only person in the
      world who could save the State of Israel. That was an absolute certainty, free
      of any doubt. He just knew that he must achieve supreme power, in order to
      fulfill the mission that fate had entrusted him with.

      This belief led to a complete integration of personal egocentrism and national
      egocentrism. For a person who believes he has such a mission, there is no
      difference between the personal and the national interest. What is good for him
      automatically becomes good for the nation, and vice versa. This means that
      anyone who hinders him from attaining power is really committing a crime
      against the State. And anyone helping him to come to power, is really doing a
      patriotic deed.

      This belief directed all his actions for decades. It explains the dogged
      determination, the tenacity, the unbending perseverance that became his trade
      mark and earned him his nickname "the bulldozer". This attracted admirers, who
      fell completely under his influence.

      It also explains his attitude to money matters. It has been said that he "does
      not stop at a red light", that "laws are not for him". More than once he was
      accused of accepting millions from rich Jews abroad. On the day before his
      fateful stroke, it came out that the police had formally accused him of
      receiving a bribe of three million dollars from a casino-owner. (It is quite
      possible that this raised his blood pressure and helped to cause the massive
      stroke.) But not all these millionaires expected a return. Some of them
      believed, as he did himself, that by supporting him, they were actually
      supporting the State of Israel. Can there be a more sacred duty than to provide
      an assured income to the Israeli Napoleon, so that he can devote his entire
      energy to the fulfillment of his historic mission?

      On his long journey, Sharon easily overcame such hurdles. They did not divert
      him from his course. Personal tragedies and political defeats did not hold him
      up for a moment. The accidents that killed his first wife and his oldest son,
      his dismissal from office after being convicted by a board of inquiry
      of "indirect responsibility" for the Sabra and Shatila massacres, as well as
      the many other setbacks, failures and disappointments that struck him
      throughout the years did not deter him. They did not divert him for an instant
      from his endeavor to achieve supreme power.

      And now it was all coming true. On Wednesday, January 4, 2006, he could be
      certain that in three months time he would become the sole leader of Israel. He
      had created a party that belonged to him alone and that was not only on track
      to occupy a central position in the next Knesset, but also to cut all other
      parties into pieces.

      He was determined to use this power to change the political landscape of Israel
      altogether and introduce a presidential system, which would have given him an
      all-powerful position, like that enjoyed by Juan Peron in his heyday in
      Argentina. Then, at long last, he would be able to realize his historic mission
      of laying the tracks on which Israel would run for generations, as David Ben-
      Gurion had done before him.

      And then, just when it seemed that nothing could stop him anymore, with cruel
      suddenness, his own body betrayed him.

      What happened resembles a central motif of the Jewish myth: the fate of Moses,
      whom God punished for his pride by allowing him a glimpse of the Promised Land
      from afar, but having him die before he could set foot on its soil. On the
      threshold of absolute power, the stroke hit Ariel Sharon.


      While he was still fighting for his life in hospital, the myth of "Sharon's
      Legacy" was already beginning to form.

      As has happened with many leaders who did not leave a written testament, every
      individual is free to imagine a Sharon of his own. Leftists, who only yesterday
      had cursed Sharon as the murderer of Kibieh, the butcher of Sabra and Shatila
      and the man responsible for the plunder and slaughter in the occupied
      Palestinian territories, began to admire him as the "Man of Peace". Settlers,
      who had condemned him as a traitor, remembered that it was he who had created
      the settlements and kept on enlarging them to this day.

      Only yesterday he was one of the most hated people in Israel and the world.
      Today, after the evacuation of Gush Katif, he has become the darling of the
      public, almost from wall to wall. The leaders of nations crowned him as
      the "great warrior who has turned into a hero of peace".

      Everybody agrees that Sharon has changed completely, that he has gone from one
      extreme to the other, the proverbial Ethiopian who has changed his skin, the
      leopard who has changed his spots.

      All these analyses have only one thing in common: they have nothing to do with
      the real Ariel Sharon. They are based on ignorance, illusion and self-deception.


      A look at his long career (helped, I may add, by some personal knowledge) show
      that he has not changed at all. He stayed true to his fundamental approach,
      only adapting his slogans to changing times and circumstances. His master-plan
      remained as it was at the beginning.

      Underlying his world view is a simplistic, 19th century style nationalism,
      which says: our people stands above all others, other people are inferior. The
      rights of our nation are sacred, other nations have no rights at all. The rules
      of morality apply only to relations within the nation, not to relations between
      nations.

      He absorbed this conviction with his mother's milk. It governed Kfar Malal, the
      cooperative village in which he was born, as it also governed the whole world
      at the time. Among Jews in particular it was reinforced by the horrors of the
      Holocaust. The slogan "all the world is against us" is deeply anchored in the
      national psyche, and is applied especially to Arabs.

      On this moral base the aim emerged: to establish a Jewish state, as large as
      possible, free of non-Jews. That could lead to the conclusion that the ethnic
      cleansing, begun by Ben-Gurion in 1948, when half the Palestinians were
      deprived of their homes and land, must be completed. Sharon's career began
      shortly after, when he was appointed to lead the undercover commando Unit 101,
      whose murderous actions beyond the borders were designed mainly to prevent the
      refugees from infiltrating back to their villages.

      However, Sharon became convinced quite early that another wholesale ethnic
      cleansing was impossible in the foreseeable future (barring some unforeseeable
      international event changing conditions altogether.)

      In default of this option, S
      • hanna_arendt Re: URI AVNERY o Szaronie - ciag dalszy 08.01.06, 02:32
        In default of this option, Sharon believed that Israel must annex all the areas
        between the Mediterranean and the Jordan without a dense Palestinian
        population. Already decades ago, he prepared a map that he showed proudly to
        local and foreign personalities in order to convert them to his views.

        According to this map, Israel will annex the areas along the pre-1967 border as
        well as the Jordan valley, up to the "back of the mountain" (an expression
        particularly dear to Sharon). It will also annex several East-West strips to
        connect the Jordan valley with the Green Line. In these territories that are
        marked for annexation, Sharon created a dense net of settlements. That was his
        principal endeavor throughout the last thirty years, in all his diverse
        positions - Minister of Agriculture, Minister of Industry and Trade, Minister
        of Defense, Minister of Housing, Foreign Minister, Minister of Infrastructure,
        and Prime Minister - and this work is going on at this minute.

        The areas with a dense Palestinian population, Sharon intended to hand over to
        Palestinian self-government. He was determined to remove from them all the
        settlements that were set up there without thinking. This way, eight or nine
        Palestinian enclaves would have come into being, cut off from each other, each
        one surrounded by settlers and Israeli army installations. He did not care
        whether these would be called a "Palestinian state". His recent use of this
        term is an example of his ability to adapt himself, outwardly and verbally, to
        changing situations.

        The Gaza strip is one of these enclaves. That is the real significance of the
        uprooting of the settlements and the withdrawal of the Israeli army. It is the
        first stage in the realization of the map: this small area, with a dense
        Palestinian population of a million and a quarter, was turned over to the
        Palestinians. The Israeli land, sea and air forces surround the strip almost
        completely. The very existence of its inhabitants depends at all times on the
        mercy of Israel, which controls all entrances and exits (except the Rafah
        crossing into Egypt, which is monitored by Israel from afar.) Israel can cut
        off the water and electricity supply at a moment's notice. Sharon intended to
        create the same situation in Hebron, Ramallah, Nablus, Jenin and the other
        areas.


        Is this a "peace plan"?

        Peace is made between nations which agree to create a situation where all of
        them can live in freedom, well-being and mutual respect and believe that that
        is good for them. This is not what Sharon had in mind. As a military man, he
        knows only truces. If peace had been handed to him on a platter, he would not
        have recognized it.

        He knew perfectly well that no Palestinian leader could possibly agree to his
        map, now or ever. That's why he did not intend to have any political
        negotiations with the Palestinians. His slogan was "we have no partner". He
        intended to realize all the stages of his plan "unilaterally", as he did in
        Gaza - without dialogue with the Palestinians, without considering their
        requirements and aspirations, and, of course, without seeking their consent.

        But Sharon did indeed intend to make peace - peace with the United States. He
        considered American consent as essential. He knew that Washington could not
        give its consent to his whole plan. So he intended to obtain their agreement
        phase by phase. Since President Bush has submitted to him entirely, and no one
        knows who will succeed him, Sharon intended to realize the main part of his
        plan within the next two or three years, before the end of the President's term
        in office. That is one of the reasons for his hurry. He had to come to absolute
        power now, immediately. Only the stroke prevented this.


        The eagerness with which so many good people on the left embraced the "Sharon
        Legacy" does not show their grasp of his plans, but rather their own longing
        for peace. They long with all their heart for a strong leader, who has the will
        and the ability to end the conflict.

        The determination with which Sharon removed the settlers from Gush Katif filled
        these leftists with enthusiasm. Who would have believed that there was a leader
        capable of carrying it out, without civil war, without bloodshed? And if this
        has happened in the Gaza Strip, why can't it happen in the West Bank? Sharon
        will drive the settlers out and make peace. All this, without the Left having
        to lift a finger. The savior, like Deus, will jump ex machina. As the Hebrew
        proverb goes, "the work of the righteous is done by others", who may be
        something quite other than righteous.

        Sharon has easily adapted himself to this longing of the public. He has not
        changed his plan, but given it a new veneer, in the spirit of the times. From
        now on, he appeared as the "Man of Peace". He never cared which mask it was
        convenient to wear. But this mask reflects the deepest wishes of the Israeli
        people.

        From this point of view, the imaginary "Sharon Legacy" can play a positive
        role. When he created his new party, he took with him a lot of Likud people,
        those who had come to the conclusion that the goal of "The Whole of Eretz
        Israel" has become impossible to attain. Many of these will remain in the
        Kadima party even after Sharon has left the tribune. As a result of an ongoing,
        slow subterranean process, Likud people, too, are ready to accept the partition
        of the country. The whole system is moving in the direction of peace.

        The "Sharon Legacy", even if imaginary, may become a blessing, if Sharon
        appears in it in his latest incarnation: Sharon the uprooter of settlements,
        Sharon who is ready to give up parts of Eretz Israel, Sharon who agrees to a
        Palestinian state.

        True, this was not Sharon's intention. But, as Sharon himself might have said:
        It is not the intentions that matter, but the results on the ground.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka