gieroy_asfalta
02.02.06, 13:20
W związku z awanturą o karykaturę Mahometa naszły mnie pewne wątpliwości, nie
bym popierał muzułmanów z ich oburzeniem, ale wydaje mi się, że z tą
wolnością słowa bywa na Zachodzie też nie do końca wspaniale. Można kpić z
papieży, Chrystusa, Mohometa... OK, nie jest to może w dobrym guście
(szczególne jeżeli chodzi o dwóch ostanich których wymieniłem), ale co by
było gdyby jakaś gazeta zamieściła karykaturę jakiegoś ważnego lidera
organizacji homoseksualistów, dajmy na to, jako rozwiązłego hedonistę i
roznosiciela HIV.
To by dopiero zawrzało i posypałby się gromy;-)