titus_flavius
19.11.02, 13:40
Ave,
przypominam, że zasiedlanie terytoriów okupowanych jest zbrodnią wojenną.
Niestety, jedna zbrodniarka umknęła sprawiedliwości ... Może będzie ukarana
w życiu pozagrobowym? Chociaż żydzi uważają, że śmierć jest końcem
wszystkiego ...
T.
Snajper zabił osadniczkę-matkę siedmiorga dzieci
(PAP) 19-11-2002, ostatnia aktualizacja 19-11-2002 07:51
19.11.Jerozolima (PAP/Reuters) - Palestyński sanjper zastrzelił w
poniedziałek wieczorem 48-letnią izraelską osadniczkę, matkę siedmiorga
dzieci
Jak podano w Jerozolimie, kobieta została zaatakowana w rejonie Ramallah gdy
wracała samochodem do domu w osiedlu Koczaw Haszahar na Zachodnim Brzegu
Jordanu. Jej śmierć wywołała olbrzymie wzburzenie w Izraelu, gdzie nie
opadły jeszcze emocje po piątkowym zamachu palestyńskim pod Grotą
Patriarchów w Hebronie, gdzie zginęło dwunastu Izraelczyków
W poniedziałek, po raz pierwszy od ponad trzech miesięcy, armia izraelska
wkroczyła na krótko do Betlejem, zatrzymując na miejscu kilku palestyńskich
aktywistów. Wcześniej podobny rajd przeprowadzono w rejonie miasta Gaza w
Strefie Gazy
Akcje te stanowią odwet za piątkowy zamach. Premier Izraela Ariel Szaron
zapowiedział też administracyjne zmiany w Hebronie i okolicach miasta, w
tym - stworzenie "bezpiecznych korytarzy" dla osadników żydowskich.
Koncepcja ta została ostro skrytykowana w poniedziałek wieczorem przez
samego Jasera Arafata, który oświadczył wprost:"To przestępstwo", mające
prowadzić do "judaizacji" Hebronu. "Osadnicy w Hebronie żyją na naszej
ziemi" - powiedział Arafat
Plany "korytarza hebrońskiego" zostały określone jako "szczególnie
niebezpieczne" dla sytuacji w regionie przez szefa dyplomacji brytyjskiej
Jacka Strawa. Zastrzeżenia co do takiej koncepcji zgłosił też Departament
Stanu USA. Rzeczniczka Departamentu Anne Marks zastrzegła jednak, iż
USA "prowadzą konsultacje w tej sprawie z rządem Izraela"
W Hebronie, liczącym około 130 tysięcy palestyńskich mieszkańców, znajduje
się żydowska enklawa , gdzie żyje około 450 osadników żydowskich,
chronionych przez tysiąc żołnierzy armii. Taka sytuacja istnieje tu od
tymczasowego porozumienia pokojowego, zawartego w 1997 r.(PAP) hb/ 0072