bugsior
30.03.06, 00:38
A co wy na to? Styl odpowiedzi jakos nie dziwi. Znane nam juz goloslowie, puste formulki i tupiaca w
ziemie nozka.
To oszczerstwo, wszystko co piszecie to beee, ale nie powiemy wam dlaczego, co, jak i gdzie.
Jestescie beee i w ogole nie bedziemy z wami rozmawiac bo jestescie beee. Pewnie coponiektorych
krew zalewa ze reporterow Wyborczej do obozu poslac nie wolno... Ach trudno, beda musieli
panowie zeby zacisnac i przyjac do wiadomosci ze w tym kraju prawde mozna napisac.
Panowie z ambasady... Kim kazal notke napisac to sie napisalo, swoje odbebnione, ale nic nie jest
sprostowane. Tutaj w Polsce nie wystarczy toczyc piany i grozic obozem, zeby stworzyc 'prawde'.
Tutaj panowie patrzy sie politrukom na rece i cokolwiek takowy powie musi to byc czyms poparte...
czyms wiecej niz lufa przy skroni.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3245371.html