Dodaj do ulubionych

jak to naprawdę było na tej Białorusi?

31.03.06, 06:38
Admin zdjął mój wcześniejszy post przedstawiający felieton Janusza Korwina
Mikke nt. sytuacji na Białorusi, który odbiega nieco od panującej nad Wisłą
propagandy.

Oto najciekawszy fragment pokazujący jak sie to wszystko w Minsku odbywało. W
sumie zakrawa to na groteskę. Całość dostępna jest na stronach Najwyższego
Czasu: www.nczas.com/?a=show_article&id=3058

"Bezpieka nagrała w dodatku kilka rozmów - m.in. p.Pawła Kazaneckiego
ze "Wschodnio-Europejskiego Centrum Demokratycznego" z p.Wiktorem Karnijenką,
szefem sztabu p.AM. Brzmiały one tak (przytaczam za "Białorusią Dziś" - Paweł
Starodub "Ludzie i kukły" - ale to było puszczone w telewizji):

Jak tam atmosfera? - No, zbierają się ludzie, w nocy było mało, może z 500
ludzi, teraz gdzieś tak ok. 1000. Dziś będziemy na pewno kończyć. - Co Wy!
Nie kończcie! - Tak? - Nie kończcie, trzymajcie te namioty do końca. - Tak? -
Trzeba prowokować, by oni rozwalili te namioty! - Dobrze. - A ile razem tych
namiotów? - Ok. 20. - Normalka. Ale na wieczór trzeba by było 60. - No tak,
teraz czekamy na Aleksandra, zobaczymy, czy przyjdzie naród. Tutaj, Pawle,
jest problem, jeśliby choć ci ludzie, co są, zostali do wieczora, to i ich
mało. - A koncerty? Trzeba zrobić koncerty... Słuchaj. Przetrzymajcie jeszcze
dwa dni. Ale nie ustawajcie, wujek, nie ustawajcie! - (za półtorej godziny
ponownie, rozdrażnionym głosem): Doszła do nas informacja, że Wy mimo
wszystko chcecie zwinąć te namioty. - Naradzamy się z Iwaszkiewiczem, co
robić. - To bezmyślność, to będzie wasza kompromitacja. Musicie pokazać, że
na placu coś się dzieje - organizujcie koncert, organizujcie ile się da
namiotów, władza będzie miała przez to problemy - (WK, z przechwałką w
głosie): - A właśnie radio francuskie podało, że już 30 namiotów stoi. -
Powinniście postawić władzy konkretne warunki. Niech powtórzą wybory. - Do
tego czasu rozleziemy się - W żadnym przypadku nie zwijajcie namiotów. To
będzie wstyd, to będzie Wasz koniec. Tak naprawdę twórzcie dobry wizerunek.
Teraz problem po stronie władzy. Oni muszą coś z Wami zrobić - (WK, smutno) -
Problem w tym, czy pociągną ludzie... - Nawet jeśli nie przyjdą, a stanie
więcej namiotów, to już będzie coś. Niech jak najszybciej Wam zmiotą te
namioty, poaresztują ludzi. Rozumiesz? - Dobrze. - (PK, surowo) Nie zwijajcie
namiotów! - Nie zwijamy. - Dobrze, trzymajcie się - (WK, ze smutkiem). Ciężko
stać, nogi bolą, wszystko stygnie - Wierzę. Zmieniajcie się trochę - Będziemy
się zmieniać...

Formalnie jest to rozmowa doradcy, sama w sobie dość kompromitująca - ale
przedstawiona została w TVB jako rozmowa szefa z podwładnym.

I teraz pytanie: Skoro organizatorzy tej "rewolucji" CHCIELI, by władza
rozwaliła namioty i aresztowała - to DLACZEGO władza rozwaliła i aresztowała?

Bo p.AŁ myśli już o wyborach w 2011 r. Jakby teraz zagłosowało 10% - i nic
się nie stało - to w 2011 r. zagłosowałoby 25%, a w 2016 - kto wie?

Więc jako przewidujący Gospodarz - dusi bunt w zarodku.

Znacznie taniej!! I mniej krwi. "

I nie wstyd panu, panie Radziwinowicz? Jeżeli kłamiecie w tak drobnych
sprawach jak Białoruś, to kto da nam gwarancję, że nie kłamiecie też w
sprawach naprawdę poważnych?
Obserwuj wątek
    • kyle_broflovski Re: jak to naprawdę było na tej Białorusi? 31.03.06, 06:44
      zauwazylem brak twojego postu, nie ma sie czemu dziwic nie pasuje w obowiazujaca
      rzeczywistosc
      • naf-naf Re: jak to naprawdę było na tej Białorusi? 31.03.06, 10:19
        Dobrze,ze zauwazylem ten watek.Juz chcialem otwierac wlasny! A jednak chcialbym
        sie dowiedziec od admina, jak tlumaczy zdjecie poprzedniego...
    • duralex Re: jak to naprawdę było na tej Białorusi? 31.03.06, 10:16
      JKM jest zbyt rzeczowy i pryncypialny. Lepiej przeczytać felieton Stanisława
      Michalkiewicza.

      www.nczas.com/?a=show_article&id=3057
    • chilijczyk Re: jak to naprawdę było na tej Białorusi? 31.03.06, 13:56
      Czyzby pan Mikke mial tak krociutka pamiec? I nie pamieta, ze w Polsce tez
      SB "przygotowywala" podobne rozmowy, ktore potem byly puszczane w TVP, albo
      prezentowane przez Urbana podczas jego cotygodniowych widowisk???? Wstyd panie
      Mikke...
    • bazyliszek4 bardzo prosto... 31.03.06, 17:09
      w październiku 2004 Lukaszenko sfałszował wyniki referendum. dzięki temu mógł
      wystartować w obecnych wyborach prezydenckich, mimo, że zaliczył już 2
      kadencje. w jedną przedłużoną dzięki sfałszowanemu referendum...
      • herr7 tak twierdzą "niezależne źródła" 31.03.06, 17:33
        no ale jak wynika z felietonu Korwina Mikke to te źródła wcale nie są tak
        niezależne za jakie chciałyby uchodzić. Jeżeli kłamią w jednym to dlaczego nie
        miałyby kłamać w drugim? Tak więc jest to pusta dyskusja, gdyż uznajesz za
        pewnik coś co pewnikiem bynajmniej nie jest. Jeżeli coś jest pewnego to konflikt
        polityczny i finansowanie "sił demokratycznych" przez obce kraje. Przypadek może
        okazać się jednak zaraźliwy, gdyż także w Polsce znajdą się chętni do
        finansowania przez obce mocarstwa, którym nie podoba się obecny porządek.
        • bazyliszek4 aha... 01.04.06, 01:42
          czyli te wszystkie świadectwa przekrętów wyborczych na Białorusi w ostatnich
          kilkyu atach - a jest ich tyle, że można by spisać grube tomy - unieważnia
          felieton Korwina Mikke?
          rzeczywiście - pusta dyskusja...
          • herr7 Virtual politics? 01.04.06, 09:18
            Polecam artykuł w dzisiejszym Guardianie na ten temat. No ale Ty Bazyliszku4
            zmienić poglądów nie możesz, bo co by w końcu robił- jeśli Cię wyrzucą z posady
            i zostaniesz na bruku? A co Ty potrafisz w życiu robić poza uprawianiem
            demagogii pod nazwą "demokratycznych rewolucji"? Ja przynajmniej mam dystans do
            tych spraw, a że to moje oceny były prawidłowe i że to ja przewidziałem rozwój
            sytuacji na Ukrainie jeszcze w 2004? Jak juz tu napisałem jestem w tych sprawch
            niezależny i dlatego stać mnie na logiczny i niezakłamany osąd.
            Życzę miłej lektury.

            www.guardian.co.uk/comment/story/0,,1744422,00.html
            Virtual politics

            James Harkin
            Saturday April 1, 2006
            The Guardian


            If you feel too confused about current political events in Ukraine or Belarus
            even to offer a dinner-party opinion, don't fret. According to Andrew Wilson,
            an academic at London's School of Slavonic and East European Studies, we are
            perfectly right to be a little perplexed, because nothing is as it seems. In
            his book Virtual Politics, Wilson argues that much of what passes for
            democratic participation in most of the countries of the former Soviet Union is
            entirely fake, a carefully choreographed performance designed to maintain the
            political status quo.

            A decade ago, most political scientists liked to talk animatedly about "post-
            Soviet transitions to democracy" as though this were a natural process in which
            they might lend a hand. Nowadays, their mood is more circumspect. After a brief
            flurry of popular protest in Russia and its neighbours after the implosion of
            the Soviet Union, Wilson argues, political elites entrenched their position and
            democratic impulses ossified into scorn for politics of all stripes. In a world
            in which a return to totalitarianism is considered unacceptable, says Wilson,
            virtual politics "is the way that elites seek to manage, manipulate and contain
            democracy".
            How does it all work? The democratic process, according to Wilson, is
            choreographed by a cadre of "political technologists" - many of whom learned
            their craft as apparatchiks in Soviet times. Whole parties and politicians are
            launched as TV projects, and then dropped as soon as they outlive their
            usefulness; electoral rolls are tinkered with; fake opinion polls and
            sociological surveys are drummed up to intimidate and demoralise
            opponents; "shell parties" are regularly constructed out of thin air, or real
            parties cloned to confuse the electorate. The politicians are usually only
            avatars, says Wilson, like the easily clickable icons of cyberspace.

            For the most part, Wilson's ire is directed at authoritarian governments in
            Moscow, Minsk and Kiev, but it might just as easily apply to the "movements
            within civil society" that are sponsored not by Russia but by Europe and
            America. Western commentators, for example, became curiously dewy-eyed when
            Viktor Yushchenko won the Ukrainian election from the pro-Russian Viktor
            Yanukovich in the "orange revolution" of 2004. Now that the party of his former
            opponent has triumphed in this week's parliamentary elections, however, many of
            them are lost for words. Likewise, last week's re-election of President
            Alexander Lukashenko in Belarus was widely and rightly condemned as fishy by
            western governments, but it is often forgotten that he has a good deal more
            popular support than his opponents. In this new phoney war, democracy and civil
            society are the plaything not only of the FSB (the successor to the KGB), but
            of the CIA and MI6, too.

            Such is our inability to see through the political fog, according to Wilson,
            that the study of post-Soviet politics might soon revert to something similar
            to Kremlinology - the painstaking study of Soviet announcements and rituals
            that was used to divine what was really happening in the corridors of Soviet
            power. One way out of the shadows might be to agree a ceasefire on claims that
            one's own political clique is the authentic voice of "civil society" - a
            scoundrel concept if ever there was one.

            • bazyliszek4 "wizje, chodźcie do mnie"... 02.04.06, 01:09
              czyli ja jestem opłaconym (pewnie w dularach?) demagogiem, Korwin Mikke
              autorytetem w sprawach polityki na Białorusi, a polscy lotnicy na Litwie
              zajmowali się dupczeniem w burdelu w Kiejdanach...
              masz chłopcze więcej takich wizji?
              czy ubrania w twojej szafie znowu ożyły?
              jeśli już to zrobią to wierzę, że zachowasz do nich dystans...
              • herr7 to są Twoje argumenty? 02.04.06, 01:17
                • bazyliszek4 argumenty na co, chłopcze? 02.04.06, 01:32
                  napisałem o tym, że istnieją setki świadectw na rozliczne fałszerstwa reżimu
                  baćki podczas wyborów i referendów w ostatnich latach - poczynając od opinii
                  nizależnych od administracji prezydenta białoruskich obserwatorów i członków
                  komisji z czasów gdy jeszcze takowych dopuszczano do procesów wyborczych, a
                  koncząc na badaniach opinii publicznej prowadzonych przez badania opinii
                  publicznej (z bałtyckim oddziałem Instytutu Gallupa na czele). a są to
                  fałszerstwa, dzięki którym Łukaszenka w ogóle miał prawo wystartować w obecnych
                  wyborach. po to by po raz trzeci już uszczęśliwić naród białoruski...
                  w zamian odpisałeś, że te wszystkie świadectwa sa nieważne i nieprawdziwe. a
                  argumentem jest felieton Korwina Mikke który ma tego rzekomo dowodzić... w tym
                  momencie przeszła mi ochota na "dyskusję" z tak wyważonym i zdystansowanym
                  analitykiem. ale ty możesz sobie jeszcze pisać, droga wolna...
                  • herr7 polecam przeczytać artykuł Wilsona, 02.04.06, 01:48
                    oczywiście ze zrozumieniem. Mam dość ograniczone zaufanie do wszelkiego
                    rodzaju "niezależnych" ekspertów czy obserwatorów. A Korwin Mikke przytacza
                    kompromitujący przykład na czym owe "spontaniczne" akcje polegają i
                    jak "niezależni" obserwatorzy je komentują. Radzę zachować większy dystans i
                    sceptycyzm bo jeszcze uwierzę że jesteś jeszcze jednym "agenciakiem",
                    zaangażowanym w szerzenie tych wszystkich "rewolucji".
    • babariba-babariba Szuszkiewicza skazał Łukaszenka na dożywotnie... 31.03.06, 21:14
      ...siedzenie na unitazie, kt??ry mu Wierchownyj Sowiet Riespubliki Biełaruś na daczy sfinansował.
    • puls.usa Re: jak to naprawdę było na tej Białorusi? 02.04.06, 02:13
      zajonce swieza salate poczuli
      chcom byc pierwsi przy zlobie
      znow w polsce jeleni szukaja
      do brudnej roboty

      ja tez chcem moskow polubic
      ale nie mogem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka