plzoltek 12.04.06, 20:57 Co tam, kosmos, rosjan, 45 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
2560a Re: 45 lat temu człowiek poleciał w kosmos 12.04.06, 21:56 Juz 45 lat? Sie czlowiek starzeje. To bylo swieto, to byl SUKCES.Jurij mial taki szczesliwy wyraz twarzy i prawdziwie radosny usmiech.Walentyna tez byla sympatyczna.Mozna Ruskich nie lubic ale tego sie da zabrac, byli pierwsi. A Jurij mial szczescie! Jakie? Ze nie byl Polakiem. Gdyby byl ,dzis by Kaczorowe poniewaraly nim za zluzbe komunizmowi, IPN by go zlustrowal, o.inwestor by go ponizal.A Ruscy go kochaja.Czasem lepiej byc Ruskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aaki :-) cześć jego pamięci 12.04.06, 21:58 krajrad.w.interia.pl/strgraf/graf/gagarin.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Odkryto uśmiechniętą twarz na Marsie :) 12.04.06, 22:01 Marsjanie pozdrawiają Ziemian z okazji Międzynarodowego Dnia Lotnictwa i Kosmonautyki 8) www.esa.int/images/247-270306-06-co-GalleCrater-01_L,0.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Na melodię "Walentyna Twist" :) 13.04.06, 19:32 Aureola Twist Voila, voila, voila, voila... Pan Jaworowski*) z góry, woła poprzez chmury Brawo Polska bis Dziś wystąpi w Gali i zaśpiewa z dali Aureola Twist REF: Elektrownia, atomowa, już ta kraina będzie ją znać Były kwiaty dla Kurczatowa**), a nasza Polska Zbyszka ma---a Atomowa przyszłość wzywa, zabłyśnie aureolą nad każdym z nas Jego imieniem, od dziś się nazywa, najnowsza elektrownia ta---a Może księżyc stary znajdzie dwie gitary Prześle ten nasz list Żeby ku nam przybył, nim zakwitną grzyby W Atomowej Bis REF: Odpowiedz Link Zgłoś
colombina dlaczego nie zostalam kosmonautka 12.04.06, 23:01 2560a napisał: > To bylo swieto, to byl SUKCES.Jurij mial > taki szczesliwy wyraz twarzy i prawdziwie radosny usmiech.Walentyna tez byla > sympatyczna.Mozna Ruskich nie lubic ale tego sie da zabrac, byli pierwsi. Co do Gagarina to sie zgadzam, fantastyczny facet! Co do Walentyny niestety nie. Pamietam gdy bylam dzieckiem do mojego miasta zawitala "podniebna miss", byla obwozona odkryta czarna limuzyna a trasa jej przejazdu przebiegala tuz przy moim przedszkolu. My, dzeciaki stalismy w oknach i piszczelismy z podniecenia. Nagle limo nadjezdza a mnie zatkalo. Walentyna z ciemnej garsonce i powazna, sztywna z ironicznym usmieszkiem na twarzy wygladala jak czlonek plenum. Wieczorem oswiadczylam rodzicom, ze mi sie odechcialo zostac kosmonautka ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: dlaczego nie zostalam kosmonautka 13.04.06, 02:00 colombina napisała: > Co do Gagarina to sie zgadzam, fantastyczny facet! Co do Walentyny niestety > nie. ********************************* Trudno się nie zgodzic, że Walentyna facetem nie była. Tym bardziej fantastycznym. :) Odpowiedz Link Zgłoś
colombina maruda, czepiasz sie 13.04.06, 02:51 A tak wogole to gdzies sie podziewal? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
axx61 Re: dlaczego nie zostalam kosmonautka 13.04.06, 05:39 Czytajac ten post cos mnie sie takze przypomnialo. Bylem wtedy uczniem LO w Lodzi. O godzinie 9.00 rano nasza szkola zajela pozycje wzdloz kraweznika przy ul.Wojska Polskiego. Czekalismy na Wale. Miala tam jechac. Czekalismy bardzo dlugo. Nie mozna juz bylo wytrzymac ale nie wolno bylo sie oddalac. Okolo godz.2.00 wyszedlem przed tlum i wskazujac reka krzyknalem jedzie ,jedzie,. Wychowawca niejaki Chruscinski podbiegl do mnie z radosna twarza. Gdzie,,gdzie.Gdzie ja widzisz. Tlum na moj okrzyk zafalowal i wszyscy wylegli na ulice. Ale nic nie bylo widac. Wychowawca stanal przy mnie i byl bardzo zdenerwowany. Ty zawsze ,pieprzniety durniu cos zrobisz. Pogadamy w szkole. Pojawila sie okolo 4 po poludniu. Na drugi dzien czytalem w "Glosie Robotniczym" ze po drodze z Warszawy odwiedzila zaklady krawieckie w Skierniewicach gdzie zaloga przygotowala dla niej kilka sukienek a pozniej zaklady kusnierskie w Lowiczu gdzie rowniez zaloga i aktyw partyjny ubrali ja w futerko. Stad to opoznienie do Lodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
colombina Re: dlaczego nie zostalam kosmonautka 13.04.06, 14:00 to bylo wtedy! Moje przedszkole bylo na Gdanskiej. Spoznienia "krolowej niebios" nie pamietam z racji mlodego wieku. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: dlaczego nie zostalem astronauta 13.04.06, 14:06 W poczatkowym okresie kapsuly byly tak ciasne, ze rekrutowano jedynie kandydatow malego wzrostu i tuszy. Stad w glownej mierze wybor Shepparda, Grissoma i Glenna na pierwszych astronautow. Odpowiedz Link Zgłoś
gspnstr Re: dlaczego nie zostalam kosmonautka 13.04.06, 19:08 Pare tygodni temu byla na przyjeciu w Waldorf Astoria w Nowym Jorku. Cos tam nawet gaworzyla pare minut, ale strach byl sluchac :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
axx61 Re: 45 lat temu człowiek poleciał w kosmos 13.04.06, 03:45 Nie musisz sie martwic. Bedzie tak jak mowisz. Jest u nas w kraju jeden ptaszek co ...byl kosmonauta. Hermaszewski sie nazywa i zyje. Ale byl uczestnikiem hunty generala. Zatem bedzie pociagniety do odpowiedzialnosci. I miejmy nadzieje ze zostanie skazany a majatek skonfiskowany. Towarzystwo bedzie mial to samo a to przeciez lubi. General i reszta. Bedzie mozna powspominac stare dobre czasy. Opowie tez jak puszczal gowno z lotem w specialnych woreczkach plastykowych. Pozniej niektorzy mowili ze to UFO. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Dowcip, ktory wtedy cyrkulowal: 12.04.06, 22:15 Na budowie facet wrzeszczy z dolu do majstra, ktory cos tam robi na piatym poziomie rusztowania: "PANIE MAJSTER!!! Ruskie w kosmos polecieli!!!!" "Wszyscy?" - majster odkrzykuje. "Nie, tylko jeden!!!!" "To co mi d... zawraczasz!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
tornson HEHE!! Ładnie ZSRR utarło wtedy nosa zadufanym 12.04.06, 22:28 w sobie jankesom. :o] Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: HEHE!! ZSRR utarło wtedy nosa 12.04.06, 22:31 tornsonie - a zobacz jaki tytuł artykułu, wręcz - bezosobowy inkognito człowiek. :) Że był to rdziecki Rosjanin + komunista(!) z partyjnym biletem Odpowiedz Link Zgłoś
tornson To i tak nieźle 12.04.06, 23:14 czlowiek_ksiazka napisała: > tornsonie - a zobacz jaki tytuł artykułu, wręcz - bezosobowy inkognito > człowiek. > :) Że był to rdziecki Rosjanin + komunista(!) z partyjnym biletem Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: HEHE!! Ładnie ZSRR utarło wtedy nosa zadufany 12.04.06, 23:28 To akurat nie jest zasluga "ludzi radzieckich" lech wynik kaprysu sowieckiej wierchuszki, której akurat zachciało się wysłać ludzi w kosmos nie pytając o zdanie szarych obywateli, którzy też powinni byli mieć w tej sprawie coś do powiedzenia. W końcu to się odbywało za ich pieniądze. Władze "jankeskie" musiały się gęsto tłumaczyć przed podatnikami jak bardzo ważne są badania przestrzeni i na bieżąco informować o postępach i trudnościach. A Chruszczow miał opinie swoich rodaków gdzieś i z nikim się nie liczył. Sowieckie władze poinformowały swój naród doiero o szczęśliwym powrocie Gagarina na ziemię. O przygotowaniach do wylotu nikt nie słyszał. Czy chciałbyś, żeby Twoje władze dysponowały pieniędzmi z Twoich podatków bez Twojej wiedzy? I nie mówimy tutaj o jakichś drobnych sumach. Program kosmiczny to majątek za który można by wyżywic obywateli ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Byl to niewatpliwie wielki sukces. 12.04.06, 23:58 Amerykanie na swoja reakcje wtedy potrafili pozniej spojrzec satyrycznie, np. w filmie "The right stuff". Jak ktos go nie ogladal, to polecam - jest wart obejrzenia. Pozniej Amerykanie postapili zdecydoowanie "po radziecku", to znaczy, "pastawili plan kak obgonit' i pobiedit' CCCP" w wyscigu kosmicznym. No i ta "pieciolatka" przyniosla istotnie sukces, bo juz pod koniec lat 60-tych wyszli zdecydowanie na czolo w wyscigu. Rosyjski sukces opieral sie w wielkiej mierze na geniuszu i zdolnosciach organizacyjnych jednego czlowieka, sergiusza Koroliowa - no i gdy ten niespodziewanie zmarl w rezultacie jakiejs schrzanionej prostej operacji medycznej, to w ich programie zapanowal chaos i rywalizacja partyjnych kacykow. Postawili na rozwoj ogromnej rakiety z jedanastoma silnikami i to sie okazalo fatalnym bledem, bo oni nie potrafili w zaden sposob kontrolowac pracy az tylu silnikow, zeby dawaly rowny ciag. W rezultacie leciala zupelnie nie tam, gdzie miala. Ta rakieta nazywala sie bodajze "Energia". Koroliow, poki zyl, sprzeciwial sie planom jej budowy. Pozniej dopiero tam szefem zostal Roald Sagdiejew, bardzo interesujaca postac, pol-tatar, no i on z powrotem ten program postawil na nogi, ale bylo juz pozno, ZSRR sie juz rozsypywal i wiele z tego nie wyniklo. Sagdiejew, zeby bylo smiesznie, wypial sie na Sojuz, pojechal do Ameryki i tam sie ozenil z corka (czy moze wnuczka?) prezydenta Eisenhovera. Mial pol profesorskiego etatu w University of Maryland, College Park. Ja wczesniej poznalem jego syna (z pierwszego malzenstwa), ktory pracowal w tej samej okolicy w jakiejs kompanii biotechnologicznej, no to poprosilem go, zeby mnie ojcu przedstawil, bo chcialem po prostu uscisnac dlon takiego slawnego czlowieka. Bardzo milo ze mna chwile porozmawiall. Odpowiedz Link Zgłoś
kolorittan do pajaca t0g 13.04.06, 02:22 Alw sie przechwalasz "światowy człowieku" że ponoć rozmawiałi z tobą wielcy ludzie. "Energia" wyniosła "Buran" na orbitę a rakieta której Koroliow nie sprzeciwiał się, tylko nie skończył budować nazywała się N1. Sprzeciwiali się inni. A potem nikt nie potrafił doprowadzić bez Koroliowa prace do końca. Wszystko poprzekręcałeś i kłamiesz jak dziecko bo nikt Cie nie widzi na Zywo. Jesteś jedynie zakompleksionym polaczkiem kibicującym USA. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Walentina with a twist 13.04.06, 02:57 Kkto krytykuje nieporownana urode Walentyny, ten widac nigdy nie widzial Tamary PRESS! [nie mowiac ojej siotrze, Irinie]. -------------------------------------------------------------------------------- "POLECHALI!- KRZYKNAL, I WZLECIAL A JEDNAK SERCE ZAL PALI ZE W KOSMOS CALY NIE WZLECIAL SOJUZ A TYLKO JEDEN GAGARIN" {Ballada o Gagarinie"} Odpowiedz Link Zgłoś
puls.usa Re: Walentina with a twist 13.04.06, 04:01 meerkat1 napisał: > Kkto krytykuje nieporownana urode Walentyny, ten widac nigdy nie widzial Tamary > PRESS! [nie mowiac ojej siotrze, Irinie]. nu aktualnie mamy siostry williams przy ktorych walentyna i press(owe) ze swa niewatpliwa brzydota mozna uznac jako ladne Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: do kalorittana z Syndromem Downa. 13.04.06, 05:00 kolorittan napisała: > > Alw sie przechwalasz "światowy człowieku" że ponoć rozmawiałi z > tobą wielcy ludzie. Roald Sagdiejew mial swoj gabinet w Wydziale Fizyki w University of Maryland, College Park i na dobra sprawe kazdy mogl z nim porozmawiac, kto tam bywal, kazdy student nawet - tak jak to jest na wszystkich amerykanskich uczelniach, bo proferowie nie robia tam z siebie "bogow". A ja bywalem dosc czesto w UoM, bo moja zona tam pracowala, a ja sam pracowalem w NIST (sprawdz sobie na Webie, co to takiego, bo pewnie nie wiesz) i z tego powodu czesto mialem cos do zalatwienia na Wydziale Fuzyki UoM. A syn Sagdiejewa pracowal w jednej z tych firm zwanych w pewnych kregach "Beltway Bandits" i wlascicielem tej firmy byl moj klega z roku studiow. Normalna rzecz, w srodowisku ludzi zawodowo sie zajmujacych fizyka ludzie sie wzajemnie znaja, co w tym dziwnego, gdzie tu widzisz jakikolwiek "przechwalanie sie"? To, co napisalem, to byla bardziej ciekawostka na temat dalszych losow Sagdiejewa. Wiedziales, ze on sie ozenil z corka (czy wnuczka) Eisenhovera? Zaloze sie, ze do dzis nie miales o tym pojecia. "Energia" wyniosła "Buran" na orbitę a > rakieta której Koroliow nie sprzeciwiał się, tylko nie skończył > budować nazywała się N1. Sprzeciwiali się inni. A potem nikt nie > potrafił doprowadzić bez Koroliowa prace do końca. Wszystko > poprzekręcałeś i kłamiesz jak dziecko Nic nie klamie, bo wlasnie to napisalem - jak Koroliowa zabraklo, to program kosmiczny utknal w miejscu. Moze pomylilem nazwy rakiet, ale co to za grzech? A o tych 11 silnikach to czytalem w jakims artykule, chyba w miare powaznej gazecie. bo nikt Cie nie widzi na > Zywo. Jesteś jedynie zakompleksionym polaczkiem kibicującym USA. No i bardzo dobrze, dla Ciebie moge byc czyscicielem kibli - co o nmnie Downy mysla, to mnie naprzwde ani ziebi, ani grzeje. A co do Sagdiejewa, to wszystko mozna sprawdzic. To byl rok 1992 i mozna sprawdzic, ze mial wtedy gabinet w budynku Wydzialu Fizyki UoM, College Park. Ja pracowalem o pol godziny drogi stamtad, a dom mialem o 15 minut stamtad, w Silver Spring. Rowniez bardzo blisko ode mniebylo do Greenbelt, gdzie jest duzy osrodek NASA i tez mialem znajomych, ktorzy tam pracowali. Wujekjurek z tego forum moze to wszystko powtwierdzic, bo on do dzis dnia mieszka w tej samej okolicy. Mozesz sobie tez sprawdzic, ze Roald Sagdiejew ma syna Igora, ktory jest z wyksztalcenia fizykiem, jak ojciec, a zona jego jest z wyksztalcenia lekarzem-pediatra. Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: do kalorittana z Syndromem Downa. 13.04.06, 14:52 Mieszkańcy Waszyngtonu i okolic rzeczywiście miewają okazję aby otrzeć się o ludzi znanych. Ja przeżyłem swego rodzaju szok, gdy kilka lat temu na Pasterce w polskim kościele w Silver Spring na wezwanie księdza "Przekażcie sobie znak pokoju" facet, który odwrócił się do mnie z wyciągnięta ręką okazał się Zbigniewem Brzezińskim. Niektórym forumowiczom jakoś nie mieści się w głowach, że dzieci znanych ludzi muszą pracować na życie tak jak my wszyscy, w związku z czym obracają się w jakims środowisku, do którego normalni śmiertelnicy też mają wstęp. Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: do pajaca t0g 13.04.06, 14:38 kolorittan napisała: > Jesteś jedynie zakompleksionym polaczkiem kibicującym USA. Nie wiedziałem o co Ci chodzi w tej wypowiedzi do momentu, gdy przeczytałem to zdanie. Ty po prostu nie możesz znieść faktu, że ktoś mieszka w Hameryce i ośmiela się nie pasować do azbestowo/domkowego stereotypu Polonusa. Musisz się z tym oswoić, bo takich bezczelnych Polaków jest tutaj mnóstwo. Mają przyzwoite prace, nie mają kompleksów w kontaktach z Amerykanani, nie mają problemów z językiem angielskim ale po Polsku mówią nadal tak, że nikt w Warszawie nie jest w stanie powiedzieć, że mieszkaja za granicą juz wiele lat. Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek Re: Byl to niewatpliwie wielki sukces. 13.04.06, 03:45 ceesie energia leciala 2x i zawsze leciala jak powinna czyli to "W rezultacie leciala zupelnie nie tam, gdzie miala." jest klamstwem jej 1 misja byla tez sukcesem, blad byl w Polusie nie w Energii jak zaczniesz nas nastepnym razem pouczac to sie doszkol sam wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
axx61 Re: Byl to niewatpliwie wielki sukces. 13.04.06, 05:21 No to ja takze musze sie pochwalic. Rozmawialem z jednym z kosmonautow sovieckich w Nowym Jorku. Kosmonauta prowadzi firme zajmujaca sie sprzedaza zdjec satelitarnych. Mial bardzo ladne zdjecia Bialego Domu jako przyklady. Zrobilem takze maly projekt dla NASA i mozna to ogladac przy platformie startowej. W ogole to wydaje sie ze sporo polakow ma zywy kontakt z NASA.A na marginesie to polecam Air and Space Museum w Washington DC. Jest tam dobra ekspozycja sovieckiej drogi w kosmos obok amerykanskiej. Jest na co popatrzec.Czesto tam zachodze bo temat ten i lotnictwo bardzo mnie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
elde23 Re: Byl to niewatpliwie wielki sukces. 13.04.06, 08:24 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10193096&a=10196887 Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 A ilu zginelo PRZED Gagarinem? 13.04.06, 11:44 Poniewaz GW nie jest redagowana w Moskwie (?), wiec chyba moze juz podac nazwiska sowieckich kosmonautow, ktorzy stracili zycie PRZED Gagarinem? [podobnie jak podac nazwisko wieloletniego agenta NKWD/GRU w WP "Wolskiego" ;-)] Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Syn Nikity Chruszczowa od lat Hamerykanem :-) 13.04.06, 11:49 U.S. Visa News www.usvisanews.com Khrushchev's Son Becomes U.S. Citizen 7/14/99 The 64 year old son of former Soviet leader Nikita Khrushchev became a United states citizen Monday, July 12th in Providence, Rhode Island. He has lived in the United States since 1991. His wife who took the oath as well. Mr. Khrushchev was joined by 242 others new Americans. He currently teaches a class on cold war history at Brown University. -------------------------------------------------------------------------------- "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow - 1960) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Sagdiejew NIE jest Rosjaninem! 13.04.06, 12:02 Tylko TATAREM, urodzonym w l932 r. w Tatarstanie (wowczas ZSRS). Kiedy zaczelo sie walic, przeniosl sie do USA, ozeniwszy sie z peaceniczka Susan Eisenhower (wnuczka Ike'a), ktoraj glownym osiagnieciem jako bylo przeciwstawianie sie wszelkimi mozliwymi sposobami rozszerzeniu NATO i wlaczeniu don m. m.in. Polski, poniewaz, by uzyc jej slow "byloby to ze szkoda dla Rosji i jej pozycji na arenie miedzynarodowej". Moze rowniez i to warto wiedziec? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: Sagdiejew NIE jest Rosjaninem! 13.04.06, 14:54 Chyba nigdy nie zrozumiem mentalności zachodniej lewicy. Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: Byl to niewatpliwie wielki sukces. 13.04.06, 14:57 W Air and Space Museum są też bardzo sympatyczne polskie akcenty. Zdjęcie Kopernika, którego Amerykanie uważają za Polaka i zdjęcie pułkownika Stanisława Skalskiego z krótkim opisem, że ten polski pilot był jednym z bohaterów Bitwy o Anglię. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Air and Space Museum 13.04.06, 15:13 W aneksie A&S, kolo Herndon jest tez obecnie SR-71 Blackbird, choc nie wiem czy ten sam, ktory przywiozl pierwsze dokladne zdjecia lotnicze ujawniajace faktyczne rozmiary "niewielkiej awarii technicznej" w Czarnobylu. Turystow z Iranu moze tez zainteresowac w pelni odrestaurowana "Enola Gay". :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sempiasty Re: 45 lat temu człowiek poleciał w kosmos 13.04.06, 11:45 plzoltek napisał: > Co tam, kosmos, rosjan, 45 lat temu a żreć nie mieli co.... Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Spokojnie,to tylko awaria... 13.04.06, 13:23 Kiedy WOSTOK 1 rozpoczynał procedurę wejścia w atmosferę mikroładunki pirotechniczne oddzieliły kulistą kapsuła pilota od stożkowatego członu przyrządowego.Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem bo wtyczka z kablami elektrycznymi zaklinowała się w gnieżdzie na kapsule.W efekcie lądownik wszedł w atmosferę wlokąc za sobą człon przyrządowy co zdestabilizowało jego lot balistyczny.Gagarin opowiadał potem że kapsuła silnie szarpała i kolebała się na boki wykonując półobroty w lewo i prawo.Kable szybko się zerwały i po kilkunastu sekundach lądownik odzyskał stabilność.Dalsze fazy lądowania przebiegały zgodnie z planem.Katapultowanie się kosmonauty z kabiny BYŁO W PRZYPADKU STATKÓW TYPU WOSTOK NORMALNĄ PROCEDURĄ zastosowaną przy wszystkich 6 lotach załogowych,Gagarin żadnym wyjątkiem nie był! Sowieccy konstruktorzy projektowali WOSTOKA tak aby był możliwie jak najprostszy.Zreazygnowano z silniczków hamujących które złagodziłyby uderzenie kapsuły o twardy grunt bo uznano że ich potencjalna awaria przyniosłaby więcej szkody niż ich brak;skoro kosmonauta miał fotel wyrzucany (bardzo solidny w zasadzie rodzaj osobnej mikrokapsuły) to mógł opuscić kabinę przed lądowaniem.Gdyby z jakichś powodów nie mógł tego zrobić to też nie było tragedii,przeciążenia podczas "ostrego" przyziemienia mieściły się w granicach bezpieczeństwa chociaż nie można było wykluczyć powstania mikrourazów czy potłuczeń u pilota.Dlatego pozostanie w kabinie było ostatecznością (Amerykanie też zrezygnowali z silniczków w pojazdach MERCURY ale tam było miękkie lądowanie na wodzie,wystarczyła poduszka amortyzująca).SAMA AWARIA ZWIĄZANA Z ZAKLINOWANIEM SIĘ KABLI BYŁA STOSUNKOWO NIEGROŻNA i nie miała wpływu na dalszy przebieg lądowania WOSTOKA 1... Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Spokojnie,to tylko niewielka awaria... 13.04.06, 13:29 ktora zostala juz opanowana. Taki komunikat wydal promotor <glasnosti> M. Gorbaczow, kiedy nie mozna juz bylo dluzej ukryc katastrofy w Czarnobylu. [za pare dni 20 rocznica. :-(((] Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Spokojnie,to tylko niewielka awaria... 13.04.06, 14:28 Przez taką durną propagandę sowieci(w ZSRS nawet jak pada deszcz to gacie suszące się na płocie pozostają suche) stali się kompletnie niewiarygodni nawet tam gdzie akurat mieli rację!Jak skłamałeś trzy razy to za czwartym nikt ci nie uwierzy chociaż mówisz prawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Spokojnie,to tylko niewielka awaria... 13.04.06, 15:01 Wyciek z laboratorium broni biologicznej w Swierdlowsku, eksplozja "wiodacej" torpedy "Szkwal" w wyrzutni dziobowej "Kurska", wygazowanie 180 rosyjskich teatromanow na Dubrowce przez Specnaz, uzycie przez "ratownikow" miotaczy ognia "Szmiel" w Bieslanie, wysadzenie blokowisk w Moskwie i Wolgodonsku przez agentow FSB przebranych za Czeczenow w okresie slabnacego poparcia spoleczenstwa rosyjskiego dla awantury na Kavkazie, wysadzenie gruzinskiego rurociagu przez tychze "terorystow".... Ech, szkoda klawiatury... :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: 45 lat temu człowiek poleciał w kosmos 13.04.06, 14:32 I to nie byle jaki człowiek. Radziecki. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Podobno Gagarin był Białorusinem 13.04.06, 14:45 ovicz napisał: > ze smoleńskiej obłasti. Moze i tak, ale nazwisko ma rosyjskie i w dodatku arystokratyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Podobno Ciolkowski, Czajkowski 13.04.06, 15:03 i Sulima-Strawinski... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: Podobno Ciolkowski, Czajkowski 13.04.06, 22:37 meerkat1 napisał: > i Sulima-Strawinski... :-))) bylo ich wiecej,jak np;Sikorski,ten od wiertolotow dzieki ktoremu(i jego bratowi)amerykanie maja szczescie polatac na "wiertuszkach". Tylko laczy ich wszystkich jeden maly,niezauwazalny przez ciebie szczegol,mimo podobienstw w nazwiskach do polskich nie szukali zwiazkow z polskoscia,byli rosjanami! Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Rosjanie wynalezli wszystko. 14.04.06, 19:34 Radziecki, nie zpominaj o Mozajskim. Na wiele lat przed bracmi Wright wynalazl samolot. Z parowym silnikiem. Czy mial weglarke ? A balon, parowoz, radio ? A akademik MIczurin, co genetyke obalil ? PS. Znowu rusycyzmy ! Oficer prowadzacy bedzie niezadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Kolejne kosmiczne odkrycie :-) 14.04.06, 19:49 Gangstera "Rakiete" znaleziono w Hiszpanii! Zboczyl z toru? Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Podobno Ciolkowski, Czajkowski 14.04.06, 19:52 Pomylska sowieckiego szpiega. :-) Igor Strawinski wystapil w Paryzu o obywatelstwo polskie w ambasadzie II RP! Sorry! Fakty bywaja upierdliwe. Zwlaszcza gdy znajduja sie poza sfera manipulacji Lubianki! Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: Podobno Gagarin był Białorusinem 13.04.06, 15:02 Byc może. Słynna gimnastyczka Olga Korbut powiedziała kiedyc Nowakowi- Jeziorańskiemu, że tak na prawdę jest Polką urodzoną na Białorusi. W czasach gdy brała udział w Olimpiadach miała prikaz, żeby się ze swoim pochodzeniem etnicznym nie afiszować. Odpowiedz Link Zgłoś
oginn Re: Podobno Gagarin był Białorusinem 13.04.06, 18:01 W Bałorusi prawie nie ma etnicznych Polaków, wszyscy to spolonizowani rusini- katolicy, tzw. kościelni Polacy. "Etnograf wobec stereotypu "Polaka z Kresów". Anna Engelking. Warszawa Etnograf wobec stereotypu "Polaka z Kresów". Z przemyśleń w 10-lecie badań terenowych na Grodzieńszczyźnie" elektrownia.ornak.com/pl/site/kresy_druga_rzeczpospolita/narody/polak_tozsamosc_kresy_2000 Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Ironia losu 13.04.06, 18:30 Wbrew bajdom Sienkiewicza, jak na ironie Jarema Wisniowiecki byl spolszczonym (za tytul i nadanie) Ukraincem. Zas Bohdan Chmielnicki - zruszczonym polskim szklachciura. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Podobno Gagarin był Białorusinem 13.04.06, 18:33 NB Korbut (Korybut) jest akurat nazwiskiem rdzennie polskim, a ludzie je noszacy nie wywodzili sie akurat z czworakow. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ovicz Re: Podobno Gagarin był Białorusinem 13.04.06, 21:42 Jako katolik mógł dostać i dostał polskie imię-nazwisko. A Borys to polskie nazwisko? Odpowiedz Link Zgłoś
apokalipsa111 Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ???????????????? 13.04.06, 14:52 Ciekawe kiedy sie sypnie jak naprawde bylo z ladowaniem amerykanow na Ksiezycu. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ??????????? 13.04.06, 15:09 ja wam, towrzyszu zapewnie pelna wyjasnialnosc. To bylo, wicie/rozumicie tak. Jak sie okazalo ze Saturn V jest za slaby, zeby wyniesc astronautow na Ksiezyc, APOLLO, to bog grecki, a LEM, to tylko polski pisarz, to NASA zrealizowala w wynajetym holywodzkim studio caly spektakl. Nakrecono tam rzekome ladowanie (role Armstronga gral O.J. Simpson) i nadano jako transmisje ze Srebnego Globu. Wielu to kupilo, ale wy przeciez wiecie, towarzyszu, ze stopa czlowieka stanie na Ksiezycu dopiero jak Kitajcy edrapia sie tam jeden po drugim robiac ludzka drabine. [Ruskie tego nie moga niestety zrobic, bo jest ich 10 razy mniej :-(((] Odpowiedz Link Zgłoś
apokalipsa111 Re: Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ??????????? 13.04.06, 15:38 Cytat: Outer space is awash with deadly radiation that emanates from solar flares firing out from the sun. Standard astronauts orbiting earth in near space, like those who recently fixed the Hubble telescope, are protected by the earth's Van Allen belt. But the Moon is to 240,000 miles distant, way outside this safe band. And, during the Apollo flights, astronomical data shows there were no less than 1,485 such flares. John Mauldin, a physicist who works for NASA, once said shielding at least two meters thick would be needed. Yet the walls of the Lunar Landers which took astronauts from the spaceship to the moons surface were, said NASA, about the thickness of heavy duty aluminum foil. How could that stop this deadly radiation? And if the astronauts were protected by their space suits, why didn't rescue workers use such protective gear at the Chernobyl meltdown, which released only a fraction of the dose astronauts would encounter? Not one Apollo astronaut ever contracted cancer - not even the Apollo 16 crew who were on their way to the Moon when a big flare started. "They should have been fried", says Rene. Furthermore, every Apollo mission before number 11 (the first to the Moon) was plagued with around 20,000 defects a-piece. Yet, with the exception of Apollo 13, NASA claims there wasn't one major technical problem on any of their Moon missions. Just one effect could have blown the whole thing. "The odds against these are so unlikely that God must have been the co-pilot," says Rene. Odpowiedz Link Zgłoś
apokalipsa111 Re: Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ??????????? 13.04.06, 15:40 Dlaczego amerykanska flaga powiewala skoro na Ksiezycu nie ma wiatru? ;-)))))))))))))))) Dlaczego krajobraz ksiezycowy z filmu nie pokrywa sie z krajobrazem ze zdjec? ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Jak to jest mozliwe ze wszystkie zdjecia sa perfekcyjne? Przeciez astronauci nie byli zawodowymi fotografami a zmiana filmu w rekawicach kosmicznych jest niemozliwa. Pewnie Twardowski im pomagal? ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
apokalipsa111 Re: Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ??????????? 13.04.06, 15:44 Virgil Grissom, a NASA astronaut who baited the Apollo program, was due to pilot Apollo 1 as part of the landings build up. In January 1967, he hung a lemon on his Apollo capsule (in the US, unroadworthy cars are called lemons) and told his wife Betty: "If there is ever a serious accident in the space program, it's likely to be me." Nobody knows what fuelled his fears, but by the end of the month he and his two co-pilots were dead, burnt to death during a test run when their capsule, pumped full of high pressure pure oxygen, exploded. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ??????????? 13.04.06, 15:44 No przeciez napisalem juz: zaden prawdziwie bystry i odpowiednio przeszkolony towarzysz nie zlapie sie na lep jankeskich lgarstw. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
apokalipsa111 Re: Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ??????????? 13.04.06, 15:51 9 SPACE ODDITIES: 1. Apollo 14 astronaut Allen Shepard played golf on the Moon. In front of a worldwide TV audience, Mission Control teased him about slicing the ball to the right. Yet a slice is caused by uneven air flow over the ball. The Moon has no atmosphere and no air. 2. A camera panned upwards to catch Apollo 16's Lunar Landerlifting off the Moon. Who did the filming? 3. One NASA picture from Apollo 11 is looking up at Neil Armstrong about to take his giant step for mankind. The photographer must have been lying on the planet surface. If Armstrong was the first man on the Moon, then who took the shot? 4. The pressure inside a space suit was greater than inside a football. The astronauts should have been puffed out like the Michelin Man, but were seen freely bending their joints. 5. The Moon landings took place during the Cold War. Why didn't America make a signal on the moon that could be seen from earth? The PR would have been phenomenal and it could have been easily done with magnesium flares. 6. Text from pictures in the article said that only two men walked on the Moon during the Apollo 12 mission. Yet the astronaut reflected in the visor has no camera. Who took the shot? 7. The flags shadow goes behind the rock so doesn't match the dark line in the foreground, which looks like a line cord. So the shadow to the lower right of the spaceman must be the flag. Where is his shadow? And why is the flag fluttering if there is no air or wind on the moon? 8. How can the flag be brightly lit when its side is to the light? And where, in all of these shots, are the stars? 9. The Lander weighed 17 tons yet the astronauts feet seem to have made a bigger dent in the dust. The powerful booster rocket at the base of the Lunar Lander was fired to slow descent to the moons service. Yet it has left no traces of blasting on the dust underneath. It should have created a small crater, yet the booster looks like it's never been fired. Odpowiedz Link Zgłoś
apokalipsa111 Re: Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ??????????? 13.04.06, 16:07 The length of the shadows in the Apollo 12 pictures don't agree with the angle which the Sun should have been at. Some wide area photos show shadows pointing in different directions. In the sound recording of the lunar landing, you cannot hear the sound of the engines. As the astronaut calls out the remaining distance to the surface, he is only a few feet away from a rocket engine which should have been producing 10000 lb of thrust. Odpowiedz Link Zgłoś
apokalipsa111 Re: Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ??????????? 13.04.06, 16:12 tak sie to trzyma kupy jak teoria Darwina ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 1. Of seven Apollo missions to put "men on the Moon", six were claimed to be "successful". (Apollo 13 was "aborted".) 2. Each of the six successful missions landed two astronauts "on the Moon" in a flimsy craft NASA originally had called the Lunar Excursion Module (LEM, later shortened to LM), an unproven craft which never had an opportunity for a lunar landing test flight. But it landed and then took off six times with spectacular "success" on Apollo missions 11 and 12, and 14 through 17...once even landing within 200 feet of a pre-selected target. 3. Two astronauts rode each LEM to the Moon surface while one remained in the orbiting Command and Service Module (CSM) awaiting their return. 4. During their Extra-Vehicular Activity (lunar surface exploration) each of the two wore a bulky inflated spacesuit with clumsy gloves, greatly limiting mobility. On their backs they wore a huge and heavy Life Support System (PLSS) backpack containing an oxygen tank and circulating water air conditioning system which pumped refrigerated water throughout the suit to counteract the 200+/- degree heat (and cold) of lunar conditions. Pumps circulated both refrigerated air and water to the liquid cooling undergarment, as well as dehumidifying, removing carbon dioxide, and providing all other functions needed to survive harsh conditions in the confining suits. 5. The principal objective of all six missions was SCIENTIFIC RESEARCH projects to be carried out by the two astronauts. Most of the projects, which numbered about a half dozen each mission, were remarkably similar on all six missions. All of these science experiments involved unpacking equipment from stowage bays, assembling it, transporting it to its location, setting it up, and then doing the experiments. As you might imagine, each of these research projects would require a major portion of the TIME of the two men for each experiment. 6. Another major project besides operation of the packaged experiments was the Geological Study, which involved searching for different specimens of rocks and soils in various locations, documenting and collecting samples to return to earth. This obviously occupied much of their TIME. 7. Considerable TIME was needed for "housekeeping chores". After landing, the LEM had to be inspected to make sure it had not been damaged. Communications equipment to put them in contact with Earth had to be set up and operated, including radio and television antennas and TV cameras. The US flag was planted in the moondust on each mission. All of this was done before any experiments were initiated. Oh, and don't forget the "ceremonial" chat with President Nixon during Apollo 11. 8. The first three missions required the astronauts to walk to each experiment location. The last three missions were supplied with a Lunar Roving Vehicle (LRV) to travel to distant locations miles away from the LEM. The partially pre- assembled LRV was attached to the outside of the LEM. The rover floor served as a pallet which was hinged to the outside of the LRV. The wheels were folded under. The "pallet" was lowered by hand to the lunar surface, and the wheels rotated into position. After the wheels were down, the vehicle had to be outfitted with all of its considerable equipment from various storage bins of the LEM. Oddly, not a single photo exists in the public domain (at least that I could find to date) of the astronauts assembling and equipping the LRVs. The battery-powered rovers had a top speed of about 8 mph, only slightly faster than walking...much like a golf cart. During the LRV travels ("traverses"), both men rode, and when moving, had no opportunity for photography. Also, the time taken in assembling the rover was not used for any photography. Though I could find no time given by NASA, surely it is reasonable to guess that it took at least an hour to unload, assemble and equip and test a rover? 9. Almost incidental to the main astronaut tasks was PHOTOGRAPHY. Each astronaut had his own camera. (Apart from the Apollo 11 EVA.) It was a square- format specially-built Hasselblad. It was mounted on a chest-plate for the astronaut to operate. The astronaut had to manually set the shutter speed and apertures while wearing bulky, pressurized gloves and without being able to see the controls. The cameras had NO VIEWFINDER, so the astronaut could only guess at what was being photographed. Each camera had a bulk film magazine holding more than a hundred exposures. The film (mainly Ektachrome color film) had a very narrow exposure range, which required PERFECT aperture and shutter settings, because according to NASA, the cameras did not have automatic exposure capability. 10. It is important to know that although each man had his own camera, they ALMOST NEVER USED THEM AT THE SAME TIME. Usually one of them was photographing the other doing some task. Therefore having two cameras DID NOT TRANSLATE TO TWICE AS MUCH TIME FOR PHOTOGRAPHY, as one might surmise. Now that you understand the missions, here is my discovery of NASA overzealousness, which has been successfully hidden till now. Odpowiedz Link Zgłoś
apokalipsa111 Re: Jak bylo z ladowaniem na Ksiezycu ??????????? 13.04.06, 16:15 cytat: I visited several official NASA websites to find HOW MANY PHOTOS WERE TAKEN on the surface of the Moon. Amazingly, NASA AVOIDS THIS SUBJECT almost entirely. Two days of searching documents and text were fruitless. But Lunar Surface Journal, one of the sites, lists every photo with its file number. So I undertook to make an actual count of every photo taken by astronauts DURING EXTRA-VEHICULAR ACTIVITY (EVA), the time spent on the surface out of the LEM. Here is my actual count of EVA photos of the six missions: Apollo 11........... 121 Apollo 12........... 504 Apollo 14........... 374 Apollo 15..........1021 Apollo 16..........1765 Apollo 17..........1986 So 12 astronauts while on the Moon's surface took a TOTAL of 5771 exposures. Odpowiedz Link Zgłoś
apokalipsa111 Polak nie pije, Polak sie uczy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.04.06, 16:20 Polak nie pije, Polak sie uczy. Takze angielskiego !!!!!!!!!!!!!! www.apfn.org/apfn/moon.htm Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: 45 lat temu człowiek poleciał w kosmos+ 13.04.06, 16:17 >>>>>>>>>>><< Re: Podobno Gagarin był Białorusinem Przeczytaj komentowany artykuł » wujekjurek 13.04.06, 15:02 + odpowiedz Byc może. Słynna gimnastyczka Olga Korbut powiedziała kiedyc Nowakowi- Jeziorańskiemu, że tak na prawdę jest Polką urodzoną na Białorusi. W czasach gdy brała udział w Olimpiadach miała prikaz, żeby się ze swoim pochodzeniem etnicznym nie afiszować.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> A pozniej sie orzyznala,ze dziadek mial na imie Mojsze. Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: 45 lat temu człowiek poleciał w kosmos+ 13.04.06, 16:57 1ja napisał: > > Słynna gimnastyczka Olga Korbut powiedziała kiedyc Nowakowi- > Jeziorańskiemu, że tak na prawdę jest Polką urodzoną na Białorusi. > > A pozniej sie orzyznala,ze dziadek mial na imie Mojsze. ... i dodała , że był murzynem. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re:A kiedy i czy polecial komunizm? 13.04.06, 17:09 wujekjurek napisał: > 1ja napisał: > > > > > Słynna gimnastyczka Olga Korbut powiedziała kiedyc Nowakowi- > > Jeziorańskiemu, że tak na prawdę jest Polką urodzoną na Białorusi. > > > > A pozniej sie rzyznala,ze dziadek mial na imie Mojsze. > > ... i dodała , że był murzynem. No to akurat pewnie prawda, podobnie jak dziadek Puszkina, oraz prapradziadek i praprababka Twoja i moja, jako ze, jesli wierzyc analizom DNA, wszyscy w ostatecznym rozrachunku wywodzimy sie z Czarnego Ladu! ;-) [konkretnie z terenow obecnej Kenii i Etiopii] P.S. Dobrze chociaz, ze jak tu czytam, nie tylko ladowanie Amerykanow na Ksiezycu, ale i teoria Darwina jest wysoce watpliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re:A kiedy i czy polecial komunizm? 13.04.06, 17:30 I dlatrgo: Да здравствует дружба между народами! Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: 45 lat temu człowiek poleciał w kosmos+ 13.04.06, 16:29 Uczelnia. Studium woskowe. Podpulkownik uczy taktyke oraz kroku defiladowego na terenach bagnistych. Bez pukania wchodzi kapitan-najbardziej lubiany oficer-syn osadnika wojennego na terenach ukrainskich. Twarz powazna i uroczysta. Przerwal wykladowcy. I zaczal z przjeciem-wszyscy zamarli,spodziewalismy sie czegos niezwyklego. Oznajmil:"oficer ZSRR w kosmosie". Dalej?Taktyka sie skonczyla. Kapral podchorazy rezerwy,prawdopodobnie zdegradowany przez Jaruzelskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Recweirc wieku temu- start pierwszego wahadlowca. 13.04.06, 16:43 Nie, nie "Burana". :-) 1ja napisal: Kapral podchorazy rezerwy, prawdopodobnie zdegradowany przez Jaruzelskiego. No to teraz masz wreszcie szanse by odzyskac stopien, bo zaczyna wygladac na to ze d-ca wojsk, ktore uczestniczyly w inwazji na Czechoslowacje w l968 mym roku i strzelaly do robotnikow Wybrzeza w dwa lata pozniej, sam moze zostac zdegradowany, jako ze w przeciwienstwie do marsz. Rokossowskiego nie byl obywatelem ZSRS. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: Recweirc wieku temu- start pierwszego wahadlo+ 13.04.06, 17:35 Jaka niesprawiedliwosc? W dzien piecdziesieciolecia otrzymalem dwa telegramy: 1.Od naczelnego dowodcy-z podziekowaniem za ofiarnr wykonanie powierzonych mnie zadan. 2.Od ministra obrony-za to samo. A ja w wojsku szwedzkim ani dnia nie bylem. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 "Armia szwedzka jest zwycieska" 13.04.06, 18:27 To mnie akurat, nie dziwi, bo wg Ksiegi Meerkata: WIELU JEST WYBRANYCH, ALE NIEWIELU POWOLANYCH! :-) [Szef komisji rekrutacyjnej w rosyjskim MON dodalby dzis pewnie: A JESZCZE MNIEJ ZLAPANYCH!] Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: "Armia szwedzka jest zwycieska"+ 13.04.06, 18:54 A polska z lezka wspomina. Mala byla i chuderlawa. Bo buchaje na serce chorzy byli(ciezarowcy szczegolnie). I w zwiazku z tym ze sluzby zwolnieni byli. A ja na poligonie rozporek mialem na wysokosci kolana. Bo gacie same duze byly. A ja prawie ze najwyzszy bylem-168cm. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: "Armia szwedzka jest zwycieska"+ 13.04.06, 19:14 No to przeczytaj jeszcze raz, co napisalem o pierwszych amerykanskich astronautach. Malych i chuderlawych z wygladu wybierano. A taki maly i chuderlawy wytrzymywal na centryfudze (i w kokpicie) co, przy czym duzy i pakowny nieraz juz dawno zapadl w pomrocznosc (i to ciemna). Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: "Armia szwedzka jest zwycieska"+ 13.04.06, 19:26 Ale mnie rozporek przeszkadzal. Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: 45 lat temu człowiek poleciał w kosmos 13.04.06, 21:13 piekna rocznica. wy rozmawialiscie tylko z corkami bylych astronautow(?) a ja wczoraj zapisalem sie do klubu lotniczego w toronto i trafilem na odczyt prowadzony przez PRZYSZLEGO PRYWATNEGO kosmonaute terry wonga. www.canadianarrow.com/astro-announce.htm dlaczego kosmonaute a nie astronaute? popatrzcie na chelm ktory trzyma. to helm cisnieniowy do mysliwca MiG 25 (w krajach okcydentu nazwany foxbat). zalatwil to i kilka innych waznych rzeczy czlonek firmy, ukrainiec ktory byl w zalodze zapasowej columbii (jak sie rozpadla), czyli astronauta. okazuje sie ze ludzie z canadianarrow w rok cy dwa, pracujac do tej pory ZA DARMO, z uzbieranych 3 mln zielonych potrafili najkrotsza droga dojsc do progu kosmosu (niedlugo na bank poleca suborbitalnie, sa tez w finale selekcji tych ktorzy dostana 200 mln na polecenie w locie orbitalnym (co jest duzo trudniejsze, od NASA; zeszloroczni zwyciezcy wyscigu X w zeszlym roku nie zamierzaja nigdy orbitowac, tylko wozic turystow na 3 min w "kosmosie" samolotem rakietowym). terry opowiedzial pare ciekawych rzeczy: ich projekt jest proba zbudowania rakiety V2 :-| nasa nie dala im planow. von braun juz tez nie moze im tego przekazac. wiec zalozyciele firmy pojechali do niemieckich archiwow i przetlumaczyli rysunki techniczne przy pomocy jedego jeszcze zyjacego naukowca z ekipy brauna ktory pracowal dla jpl lab. no i zrobili b. tani silnik rakietowy o duzym ciagu. tak jak rosjanie, bo pierwe wostoki czy jak sie radzieckie rakiety nazywaly, to bylo trzydziesci szesc V2 zwiazanych w peczek (stad ich wyglad). mowil o legendarnym marnotrawstwie pieniedzy przez firmy zbrojeniowe i programy rzadowe, o dlugopisie kosmicznym nasa za $1 mln, ktory nie byl lepszy w dzialaniu niz BIC-pen zabrany przez sowietow na orbite w programie sojuz-apollo. (astronautom opadla kopara, powiedzieli ze przeciez takie dlugopisy z kiosku nie dzialaja w kosmosie, na co rosjanie zapytali: a sprawdziliscie?). to samo teraz - gdy kanadyjczycy konstruowali swoj space suit, skafander, nie poszli droga nasa ($kilka mln; strasznie overdesigned polaczenia rur ze skafandrem na hermetycznych lozyskach, podczas gdy mozna to zrobic 100 razy taniej). koszt kanadyjczykow (razem z tymi helmami z bazaru) - $12k. aha, no i arrow sa powaznie zainteresowani wszystkimi aspektami, treningiem na wirowkach, maja za te drobne $3mln takze kapsule ktorej wodowanie przetestowali w jeziorze ontario w toronto! www.canadianarrow.com/droptest.htm wiec gdy terry wspomnial te rozne podobienstwa prywatnego programu kanadyjskiego i sowieckiego uzywajac slow "very similar to soviet technology", jeden z pilotow dorzucil "because it is" :-)) byly tez burzliwe brawa i owacje kiedy terry powiedzial ze najlepsza odpornosc na wysokie przeciazenia maja nie atleci, a osoby niskie, grubszawe i o nadcisnieniu. zwlaszcza kobiety. to pieknie! [y-k-w po raz pierwszy bez poczucia winy zatapia zeby w torciku wedlowskim sprzedawanym w jego lokalnym sklepie.] Odpowiedz Link Zgłoś
sempiasty jaki znowu człowiek? to był komunista 13.04.06, 23:35 i to rosyjski, do czlowieka daleko chociaz pił jak nasi po wypłacie Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who drogi/droga kropko 14.04.06, 05:53 czy nie czas utworzyc jakis boczny tor dla ludzi ciezko chorych? Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: ?++ 14.04.06, 11:58 >>>>>>>>>>>>>>>>>>> jaki znowu człowiek? to był komunista Przeczytaj komentowany artykuł » Autor: sempiasty -------------------------------------------------------------------------------- i to rosyjski, do czlowieka daleko chociaz pił jak nasi po wypłacie>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Szanowni panstwo. Czy czytajac tekst powyzszy,macie jeszcze watpliwosci kto tutaj jest autentyczna cholota? Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Astronauci z wizyta w Wydziale Fizyki UW 14.04.06, 03:22 Na poczatku roku 1972 - o ile dobrze pamietam - trojka facetow, ktorzy byli na Ksiezycu (znaczy - przepraszam! - byli fotografowani w czasie tych sfingowanycvh imprez w Nevadzie, o ktorych tu pisze jeden nasz przyjaciel) odwiedzala Warszawe no i Wydzial Fizyki UW zaprosil ich, by dali wyklad. Wszystko bylo za zaproszeniami, ale tlum byl dziki, szpilki juz nie mozna bylo wetknac, tyle sie luda zwalilo do duzej sali wykladowej w budynku przy ul. Hozej 69. Wszystko sie nadzwyczajnie udalo, tylko pozniej wladze partyjne stolicy - kto byl wtedy I sekretarzem komitetu stolecznego, czy nie Jozef Kepa? - nie kryly niezadowolenia, ze do tych trzech tlum odnosil sie "zbyt entuzjastycznie i serdecznie". Powinnismy byli okazywac duzo wiecej rezerwy i chlodu! Gniew sekretarza mial jakies praktyczne skutki, cos, co "ojcowie Wydzialu" starali sie od dawna dla Wydzialu zalatwic, wydeptujac korytarze w waznych biurach, i co bylo juz prawie-prawie zalatwione, nagle okazalo sie nie do zalatwienia... Czy cos w tym rodzaju, po tylu latach juz nie pamietam, tym bardziej, ze to wszystko byly przeciez szeptane plotki, w gazecie czlowiek przeciez nie wyczytal, ze Wydzial Fizyki popadl w nielaske... Komuna Ameryki nie lubila - a teraz, widze, antykomuna jeszcze bardziej nie znosi. Odpowiedz Link Zgłoś