schlagbaum
23.04.06, 01:37
to wyjatkowo sympatyczny, jak na usa-boya, facet.
Transmisje z jego walki w obronie tytulu bokserskiego mistrza swiata w wadze
ciezkiej, ogladac mozna bylo w 102 krajach.
Mimo wielkiego serca, poszedl Chris na deski i stracil tytul.
Zainteresowalo mnie jednak nie to jak przebiegala ta jednostronna walka, w
ktorej usa-boy byl od poczatku bez cienia szansy ale reakcja publicznosci.
Cala hala z wyjatkiem rodziny Chrisa i kilku amerykanskiech zoldakow stala po
stronie jego ukrainskiego przeciwnika.
Co to sie takiego moglo stac, ze tak bardzo malo sympatii okazuja ludzie w
Europie ( tym razem w Germanii) boysom i to bez znaczenia kto jest ich
przeciwnikiem?
Czym sobie na to zapracowali ?
Nie mam pojecia.
Ja trzymalem kciuki za Chrisa ale malo to pomoglo.