Dodaj do ulubionych

Młot na czarownice

23.06.06, 21:08
Stawiam zadanie:

Znalezc metode formalnie niezbitego udowodnienia
ze nick A nie jest nickiem B
bez ujawniania komukolwiek tozsamosci A lub B.

Nie wiem czy zadanie ma rozwiazanie.
Obserwuj wątek
    • schlagbaum Re: Młot na czarownice 23.06.06, 21:25
      dritte_dame napisała:

      > Stawiam zadanie:
      >
      > Znalezc metode formalnie niezbitego udowodnienia
      > ze nick A nie jest nickiem B
      > bez ujawniania komukolwiek tozsamosci A lub B.
      >
      > Nie wiem czy zadanie ma rozwiazanie.
      >
      >
      >
      Moze zapytac A czy bywa czasem B.
      Jezeli bywa to dlaczego mialby tego nie przyznac.
      Najpewniejsze sa informacje z pierwszej reki.

    • polski_francuz D_D 23.06.06, 21:26
      nie mieszajsie:)

      PF
      • t0g Re: D_D 23.06.06, 21:37
        polski_francuz napisał:

        > nie mieszajsie:)
        >
        > PF

        Dritte, jak on Ci wydaje polecenie, to Ty "ruki pa szwam" i natychmiast wypelniasz?
        • polski_francuz Re: D_D 23.06.06, 21:38
          Da

          PF
      • dritte_dame Mieszanie 23.06.06, 22:05
        polski_francuz napisał:

        > nie mieszajsie:)

        A gdzie w tresci zadania jest jakies miesznie sie do czegos?

        Stawiam zadanie wlasnie dlatego ze nie chce sie nigdzie mieszac.
        Zeby kazdy "zamieszany" sam osobiscie mogl sie metoda posluzyc z pelnym
        przekonaniem co do wiarygodnosci uzyskanego wyniku.

        Problem jest czysto logiczny i na pewno mozna publicznie zaproponowac pare
        sposobow, w ktorych nastepnie mozna rowniez publicznie szukac dziury ("security
        hole"). Mysle ze komputerowa kryptografia moze sie tu w jakis sposob przydac:

        en.wikipedia.org/wiki/Cryptography
        Rozwiazuje ona z powodzeniem wiele innych problemow przesylania informacji i
        sprawdzania tozsamosci. (Na przyklad: jak w bezpieczny sposob przeslac
        informacje od A do B przez niegodnego zaufania poslanca C.)


        Sie wezcie panstwo profesorstwo za myslenie zamiast kolejny raz liczyc na to ze
        sam Wasz "gut feeling" powie Wam nieomylnie who is chu... :)
        • polski_francuz Re: Mieszanie 23.06.06, 22:07
          "Sie wezcie panstwo profesorstwo za myslenie zamiast kolejny raz liczyc na to
          ze sam Wasz "gut feeling" powie Wam nieomylnie who is chu... :)"

          Oh la la.

          Meine Dame, meine Dame!

          PF
          • dritte_dame Re: Mieszanie 23.06.06, 22:13
            polski_francuz napisał:

            > Oh la la.
            >
            > Meine Dame, meine Dame!

            No dobra.
            A teraz - marsz do myslenia!
            • polski_francuz Re: Mieszanie 23.06.06, 22:20
              A. Jestem niewyspany.
              B. Przegralem znow w tenisa.

              Nie w glowie mi myslenie. Szukam ofiary by sie wyladowac.

              Stad dobra rada: nie mieszajsie:)

              PF
              • dana33 Re: Mieszanie 23.06.06, 22:41
                stoje do uslug, pf....
                doswiadczona... :))))
              • dritte_dame Re: Mieszanie 23.06.06, 22:42
                polski_francuz napisał:

                > B. Przegralem znow w tenisa.

                A dobrze Ci tak!
                • polski_francuz Re: Mieszanie 23.06.06, 22:45
                  Prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie.

                  PF
    • t0g Re: No wlasnie. Prosze forumowych detektywow o 23.06.06, 21:36
      wymyslenie takiego testu. Bo inaczej kazde oskarzenie jakichkolwiek dwoch
      forumowiczow o bycie jedna i ta sama osoba staje sie niemozliwe do odparcia.
      • schlagbaum Re: No wlasnie. Prosze forumowych detektywow o 23.06.06, 21:37
        t0g napisał:

        > wymyslenie takiego testu. Bo inaczej kazde oskarzenie jakichkolwiek dwoch
        > forumowiczow o bycie jedna i ta sama osoba staje sie niemozliwe do odparcia.


        A po kiego diabla chcesz cos odpierac ?
        Lepiej powiedz: "mucha".
        • t0g Re: No wlasnie. Prosze forumowych detektywow o 23.06.06, 21:42
          schlagbaum napisał:


          > A po kiego diabla chcesz cos odpierac ?
          > Lepiej powiedz: "mucha".

          Moze sie umowmy, ze nie opowiadamy dowcipow starszych, niz JEDEN wiek? Ten
          dowcip jest jeszcze z XIX wieku, a teraz mamy XXI. Ponial, nu?
          • schlagbaum Re: No wlasnie. Prosze forumowych detektywow o 23.06.06, 21:50
            t0g napisał:

            > Moze sie umowmy, ze nie opowiadamy dowcipow starszych, niz JEDEN wiek? Ten
            > dowcip jest jeszcze z XIX wieku, a teraz mamy XXI. Ponial, nu?

            Ty sie umawiaj z kim chcesz ale ja tego nie uwazam za dowcip lecz za sensowna
            wypowiedz na kazdy temat.
            Cos jak "Tek" jednej z tegich, forumowych glow. Skoro juz sobie wyjasnilismy to
            teraz powiedz: "mucha".


    • marouder Re: Młot na czarownice 23.06.06, 21:49
      Nie mozna niezbicie tego dowiesc:)
      Ale mozna probowac.
      Droge niech wskaza koty....ten, ktory w specyficzny sposob znikal ze stron
      "Alicji w krainie czarow" i drugi zwany kotem Schroedingera:)

      dritte_dame napisała:

      > Stawiam zadanie:
      >
      > Znalezc metode formalnie niezbitego udowodnienia
      > ze nick A nie jest nickiem B
      > bez ujawniania komukolwiek tozsamosci A lub B.
      >
      > Nie wiem czy zadanie ma rozwiazanie.
      >
      >
      >
      • dritte_dame Re: Młot na czarownice 23.06.06, 22:11
        marouder napisał:

        > Nie mozna niezbicie tego dowiesc:)

        Czy potrafisz przystepnie dowiesc blondynce dlaczego nie mozna tego niezbicie
        dowiesc?

        Dowod braku rozwiazania tez jest cenny.

        > Ale mozna probowac.

        Czyli: metoda absolutnie pewna nie istnieje, ale moze istniec metoda dajaca
        przekonanie ze A to nie B, z zadowalajaco wysokim prawdopodobienstwem?


        > dritte_dame napisała:
        > >
        > > Znalezc metode formalnie niezbitego udowodnienia
        > > ze nick A nie jest nickiem B
        > > bez ujawniania komukolwiek tozsamosci A lub B.
        • marouder Problem z kotem jest tego rodzaju, ze odzwierciedl 23.06.06, 22:21
          ...on stan naszej niewiedzy, nie zas stan prawdopodobienstwa:)
          I nie zachodzi tu zaden paradoks.
          Pisze o kocie Schroedingera..

          Ale to chyba nie jest dobra sciezka..
          ..Niech tomek uzyje jakiegos programu statystycznego...
    • t0g Re: Metoda czlowieka honoru i metoda Cze Ka 23.06.06, 22:32
      Czlowiek honoru, gdy wysuwa oskarzenie pod czyims adresem, wie, ze obowiazek
      przedstawienia dowodu spoczywa na nim. Oskarzenie nie poparte dowodami jest
      niczym innym, jak oszczerstwem.

      Czekista zas twierdzi, ze jak wysunie oskarzenie pod czyims adresem, to
      obowiazek wykazania swojej niewinnosci spoczywa na tym kims.

      Prosze zauwazyc, ze do tej pory oskazyciele nie zadali sobie absolutnie zadnego
      trudu, by przedstawic jakiekolwiek obciazajace fakty. Wszystko jest oparte na
      slowach jednego stworzenia plci zenskiej i na argfumentach typu "mnie sie
      wydaje", "jakis glos wewnetrzny mi mowi", etc. Godni nastepcy Feliksa
      Edmundowicza, niech ja skonam!
      • schlagbaum Re: Metoda czlowieka honoru i metoda Cze Ka 23.06.06, 22:37
        t0g napisał:

        >oskazyciele nie zadali sobie absolutnie zadnego
        > trudu, by przedstawic jakiekolwiek obciazajace fakty.

        Powiedz Tomek. Ciebie tez zona bije tak jak jasia czy masz inne powody zeby
        czuc sie niedowartosciowany ?

        Powiedz: "mucha"

      • polski_francuz T0G 23.06.06, 22:38
        "prawdziwa cnota krytyk sie nie boi"

        Zostaw Feliksa spokojnie sie piec w jego beczce ze smola.

        PF
        • t0g Re: PF: 23.06.06, 22:43
          A czy Tonbie, PF, nie przychodzi do glowy, ze to, co robisz, graniczy z
          OSZCZERSTWEM? Wysuwasz oskarzenia niczym nie udokumentowane - zadnych faktow
          poza "widzimisie" nie podajesz - i zadasz, zebysmy my z Picardem udowadniali
          swoja niewinnosc.

          Umiesz podac jakiekolwiek FAKTY na poparcie tego, ze posty Picarda pisalem ja?
          ODPOWIEDZ na to pytanie, prosze! FAKTY!!!
          • pxy1 Re: PF: 23.06.06, 22:47
            t0g napisał:

            > A czy Tonbie, PF, nie przychodzi do glowy, ze to, co robisz, graniczy z
            > OSZCZERSTWEM? Wysuwasz oskarzenia niczym nie udokumentowane - zadnych faktow
            > poza "widzimisie" nie podajesz - i zadasz, zebysmy my z Picardem udowadniali
            > swoja niewinnosc.
            >
            > Umiesz podac jakiekolwiek FAKTY na poparcie tego, ze posty Picarda pisalem ja?
            > ODPOWIEDZ na to pytanie, prosze! FAKTY!!!

            Statystyka za 2005 rok

            Na 197 postow 7 czy 8 bylo wyslanych miedzy 11 a 15.

            Za to sporo bylo wysylanych miedzy 23 a 2 - to sporo juz mowi samo za siebie
            ;o)
            • t0g Re: p. - dowod, siroto 23.06.06, 23:25
              Picard najwyrazniej rzadko wchodzi na forum bedac w pracy (rzecz dla Polaka nie
              do pojecia - tak, tak, rozumiem)

              Cala kupa postow wyslanycyh w czasie godzin pracy t0g-a - to oczywisty dowod
              obciazajacy. szczegolnie te wytslane w czasie jego godzin wykladowych, he, he,
              he! (jakie to godziny, to wszystko jest na webie, szerloku koziodubskotrabski!).
              • pxy1 Re: p. - dowod, siroto 23.06.06, 23:32
                t0g napisał:

                > Picard najwyrazniej rzadko wchodzi na forum bedac w pracy (rzecz dla Polaka
                nie
                > do pojecia - tak, tak, rozumiem)

                Rozumiem ze twoje alter ego pracuje w tej Francyji 365/7 biedaczysko.
                Nawet przy okazji poludniowej kawy nie ma czasu
                nic napisac
                ;o)


                >
                > Cala kupa postow wyslanycyh w czasie godzin pracy t0g-a - to oczywisty dowod
                > obciazajacy. szczegolnie te wytslane w czasie jego godzin wykladowych, he, he,
                > he! (jakie to godziny, to wszystko jest na webie, szerloku
                > koziodubskotrabski!) .

                A to na tym waszym loregonskim luniwerku siec nie chodzi w salach wykladowych ?
                ;o)
                • t0g Re: p. - dowod, siroto 24.06.06, 00:41
                  A chodzi, chodzi, i zwykly i wireless, tylko jak ja mam pisac stojac przy
                  tablicy z kreda w reku? To moze w Poslce wykladowca siedzi i pierdzi w stolek w
                  czasie wykladu, a studenci spia (pewnie dlatego taki tlum zagranicznych
                  studentow chce studiowac w Polsce, he, he he!). U nas sie wymaga solidnej pracy.
                  Nikt nie tu chce, zeby USA bylo krajem-kloszardem, wiec bumelki sie nie
                  przepuszcza. A co, u Was wykladowca na uczelni moze sobie w czasie wykladu
                  stukac w komputer?

                  Oczywiscie, ze mozesz dalej konstruowac swoje paranoiczne scenariusze, na
                  przyklad, ze ja pisze posty Picarda zawczasu i wynajmuje osobe, ktora je potem
                  wysyla.

                  Ale, wiesz co - siadz Ty raczej doopa w zimna wode.

                  Rozumiem, ze Twoim celem jest przepedzenie mnie z forum, wiec moge oczekiwac
                  nastepnych zaczepek.
          • polski_francuz Dla mnie 23.06.06, 22:52
            moze zostac as it is.

            Podejrzenie zostalo posiane.

            Mozna teraz wierzyc albo nie. Mozna sie ustosunkowac albo nie.

            Moja rola jest prosta: albo uwierze albo nie.

            Nic nie wymagam, que Dieu me protège!

            PF
      • pxy1 Re: Metoda czlowieka honoru i metoda Cze Ka 23.06.06, 22:38
        t0g napisał:
        ...
        > Prosze zauwazyc, ze do tej pory oskazyciele nie zadali sobie absolutnie
        > zadnego trudu, by przedstawic jakiekolwiek obciazajace fakty.

        A jeszcze rano pisales ze zadalem sobie tyle trudu
        ;o)

        I ze dysze zadza krwiozerczego beserkera
        ;o))

        > Wszystko jest oparte na
        > slowach jednego stworzenia plci zenskiej i na argfumentach typu "mnie sie
        > wydaje", "jakis glos wewnetrzny mi mowi", etc. Godni nastepcy Feliksa
        > Edmundowicza, niech ja skonam

        Nie zarzekaj sie, bo kto by nas tak rozsmieszal
        ;o))
    • t0g Re: Dobra - p. czyli pxy podsunal mi sposob, 23.06.06, 23:34
      w jaki jestem w stanie dowiesc, ze nie jestem Picardem.

      Tu tego nie bede podawal, dostaniesz e-mailem, PF-ie.

      Teraz mi tylko juz chodzi o to, zeby Ci sie zrobilo LYSO (o ile w ogole znasz
      cos takiego, jak uczucie wstydu).
      • picard2 Re: Dobra - p. czyli pxy podsunal mi sposob, 23.06.06, 23:52
        t0g napisał:

        > w jaki jestem w stanie dowiesc, ze nie jestem Picardem.
        >
        > Tu tego nie bede podawal, dostaniesz e-mailem, PF-ie.
        >
        > Teraz mi tylko juz chodzi o to, zeby Ci sie zrobilo LYSO (o ile w ogole znasz
        > cos takiego, jak uczucie wstydu).

        Ja nic nie moglem pisac z powodu meczu (2/o dla nas nawet bez Zidana).Ale
        jesli to kogos interesuje wyslalem przed chwila post do PF
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=44046170&a=44117146
        Mysle wiec ze oszczerstwo nawet tak bardzo glupie nie powinno ujsc bezkarnie.
        • explicit Re: Dobra - p. czyli pxy podsunal mi sposob, 24.06.06, 15:05
          Sue me !!! Jerk ,... :)

          squat

          ==============================================================================

          Mysle wiec ze oszczerstwo nawet tak bardzo glupie nie powinno ujsc bezkarnie.
    • felusiak1 ale tu dymu 23.06.06, 23:57
      "Nigdy nie mówię prawdy" powiedział kłamca.

      ?????????????????
    • schlagbaum Tomciu 24.06.06, 01:01

      Juz po raz kolejny na tym forum bijesz bez konca piane na wlasny temat.
      Malo kogo obchodzi czy podpisujesz sie czasem Dana, Ogorek czy Rachelka.
      Tobie tez jest obojetne kto co przypuszcza czy nie.
      Jedno co dla ciebie nie jest obojetne to nie byc zauwazonym.
      Stad twoje idiotyczne "to dobrze czy zle" lub "tek".
      Byc obecnym nawet jak nie ma sie nic do powiedzenia.
      Jak juz nikt o tobie nie chce mowic w realu to trzeba przynajmniej na forum
      zadbac, by stac sie tematem a ty wlasnie o niczym nie pisujesz tak chetnie jak
      o sobie. Nawet jak glupio ale przeciez o sobie.
      Masz powazne kompleksy, mucha. Sprobuj terapii a nie spamuj, bo nikogo nie
      obchodzi czy jestes rownoczenie fredziem czy o-brotherem.

      A teraz powiedz: "mucha"
      • felusiak1 Przestań sie onanizować szlakbałm 24.06.06, 02:37

        • schlagbaum Re: Przestań sie onanizować szlakbałm 24.06.06, 07:12
          felusiak1 napisała:

          Nie dokazuj mila nie dokazuj...
    • you-know-who oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 08:11
      meine sehr geehrte 3. dame,

      nie chcialbym sie mieszac :), ale czy to nie jest dosc proste? scislej,
      czy nie mozna zadania znacznie uproscic?

      szansa ze panstwo A i B podaja, ze sa z tego samego miasta jest praktycznie
      zerowa, zwlaszcza jesli A=B.

      W takim razie, zadanie upraszcza sie do poproszenia A i B o podanie
      sprawdzalnych lecz nie guglowalnych faktow dot. jego okolicy.

      na przyklad: na skrzyzowaniu ulicy poziomkowej i kubusia puchatka zawieszono
      przedwczoraj reklame wysmienitego filmu "kot da Viecej", co moga potwierdzic
      sprzedawcy w sklepie Wal Marek tel (321)123-4567, z ktorego te reklame widac.

      t0g jest zwolniony ze wszystkich podejrzen, znam go i zapewniam ze istnieje.

      a tak a propos, rozumiem ze rozpracowywanie sieciowych zjaw moze byc
      intrygujacym zajeciem, sa chwilowo w to kiedys popadlem, ale zeby twierdzic ze
      instnienie na forum w kilku wariantach traktowac jako przestepstwo moralne??
      a co jesli np. ja wystepuje na fs w jednej kopii (co nota bene jest prawda)
      ale you-know-who jest osoba o nieprawdziwych przymiotach lub doswiadczeniach?
      kto twierdzi ze musimy byc (a) identyfikowalni (b) musimy istniec (c) miec
      naprawde poglady ktore reprezentujemy. proponuje wyluzowac i bawic sie walka na
      argumenty. czy fs to jest biuro matrymonialne, ze musimy sie upewnic co do
      prawdziwosci danych?
      • t0g Re: J'ai décidé d'admettre : 25.06.06, 08:50
        J'ai décidé d'admettre : je suis un clone de Picard2
        • you-know-who Re: J'ai décidé d'admettre : 25.06.06, 09:01
          mi to nie przeszkadza.
          daje szanse picardowi wykazania ze nie jest toba.
          jesli nie zechce, to oczywiscie nadal nie bedzie wiadomo, ale...







          • t0g Re: J'ai décidé d'admettre : 25.06.06, 09:27
            you-know-who napisał:

            > mi to nie przeszkadza.
            > daje szanse picardowi wykazania ze nie jest toba.
            > jesli nie zechce, to oczywiscie nadal nie bedzie wiadomo, ale...

            >
            Non! Picard n'est pas moi. C'est je qui suis Picard. Cela fait une différence,
            n'est-ce pas ? Contrceptives vive polonais, pxy1 en particulier!

            >

            >
            • t0g Re: Nouvelle petite signature : 25.06.06, 09:35
              Nouvelle petite signature :
      • pxy1 Mozesz oszacowac ?? 25.06.06, 09:13
        you-know-who napisał:

        > meine sehr geehrte 3. dame,
        >
        > nie chcialbym sie mieszac :), ale czy to nie jest dosc proste? scislej,
        > czy nie mozna zadania znacznie uproscic?
        >
        > szansa ze panstwo A i B podaja, ze sa z tego samego miasta jest praktycznie
        > zerowa, zwlaszcza jesli A=B.
        >
        > W takim razie, zadanie upraszcza sie do poproszenia A i B o podanie
        > sprawdzalnych lecz nie guglowalnych faktow dot. jego okolicy.
        >
        > na przyklad: na skrzyzowaniu ulicy poziomkowej i kubusia puchatka zawieszono
        > przedwczoraj reklame wysmienitego filmu "kot da Viecej", co moga potwierdzic
        > sprzedawcy w sklepie Wal Marek tel (321)123-4567, z ktorego te reklame widac.
        >
        > t0g jest zwolniony ze wszystkich podejrzen, znam go i zapewniam ze istnieje.


        Skoro tak lubisz rozwazywac zagadki i zadania to sprobuj
        oszacowac prawdopodobienstwo wystapienia takiego oto
        szeregu 'zbiegow' okolicznosci:
        24.05.2005 pewnien forumowicz pisze nastepujacy post:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24048072&a=24328621
        a dnia nastepnego pojawia sie PIERWSZY wpis nowego forumowicza
        o 'francuskim' rodowodzie.

        Pewnym 'zbiegiem' okolicznosci ow forumowicz sekunduje t0g
        w jego dyskusjach i stale go popiera a swoje posty z 'Europy'
        dziwnym trafem czesto wysyla po 22 a bardzo rzadko miedzy 11 a 15.

        Czy moglbys oszacowac prawdopodobienstwo wystapinia tych
        'zbiegow' z osobna oraz wszystkich na raz ??

        A to tylko czesc skromna czesc czesc tego o czym juz tu napisano na tym forum
        i tego o czym jeszcze nie napisano.

        pozdr
        • t0g Re: Mozesz oszacowac ?? 25.06.06, 09:39
          L'imbécile d'une chèvre fait une trompette bien mieux qu'un inspecteur que vous
          êtes, pxy1
          • pxy1 Re: Mozesz oszacowac ?? 25.06.06, 09:42
            t0g napisał:

            > L'imbécile d'une chèvre fait une trompette bien mieux qu'un inspecteur que
            > vous
            > êtes, pxy1

            ;o)

            Zapomniales sobie wstawic nowej sygnaturki
            ;o)
            • krystian71 :)))))) he,he -brawo!!! 25.06.06, 10:17

          • picard2 Zdradze tajemnice 25.06.06, 12:56

            bo napiecie na tym forum przekracza 123(E50)eV.(srednia mierzona w pupie
            wybranego wzorca forumowiczow).Otoz jak pisze na Forum nauka pewna uczona malpa
            chodzi tutaj o t r a n s m u t a c j e dusz.Tûg ,malgosia 137,godik ,picard .
            to ja:
            monsite.orange.fr/picard2/images/4-picture.gif?0.7508389679239389
            bedac owczarkiem z Oregonu pisze troche zle po francusku gdy wystepuje jako
            tûg ale za to moje bledy po angielsku sa wynikiem niedostosowania lap
            do QUERTY.
            Okreslono moje QI wzgledem pxy1 co dalo nieskonczonosc.Swoja droga myslalem jak
            taka gnida pxy1(lub p,lub prezerwatywa lub kasierPZU)moze pisac na forum
            i zaczepiac jak ku.. innych forumowiczow , ale moje mysli byly blendne.
            Dyskusja pxy1 z explicitem o centralach atomowych to warte Monty Python.
            • picard2 Re: Zdradze tajemnice+ 25.06.06, 13:02
              picard2 napisał:

              >
              > bo napiecie na tym forum przekracza 123(E50)eV.(srednia mierzona w pupie
              > wybranego wzorca forumowiczow).Otoz jak pisze na Forum nauka pewna uczona
              malp
              > a
              > chodzi tutaj o t r a n s m u t a c j e dusz.Tûg ,malgosia 137,godik ,pic
              > ard .
              > to ja:

              monsite.orange.fr/picard2/images/4-picture.gif?0.7508389679239389
              Cholera nawet administrcja forum nie lubi psow.
              • marouder To jest Duncan McLeod, moj pies,gdy byl mlody.. 25.06.06, 14:56
                ..i nie pochodzi z Oregonu ale z najprawdziwszego spodKrakowa!
                • picard2 Re: To jest Duncan McLeod, moj pies,gdy byl mlody 25.06.06, 15:55
                  marouder napisał:

                  > ..i nie pochodzi z Oregonu ale z najprawdziwszego spodKrakowa!

                  Zupelna prawda kupilem go kolo lotniska w Balicach ale nic o tym
                  nie pisz bo on udaje ze pochodzi z miasta Murenhutte kolo Koblenz
                  i ze ma tylko 6 miesiecy .Jesli znasz troche komputer to mozesz latwo
                  zobaczyc date zdjecia.
                  Aha on sie nazywa Athos von Murenhutte(to znaczy ze sie wywodzi z rodu
                  ksiezecego).
                  Z problemu muru nic nie zrozumialem ale te zydy wszedzie sie wciskaja.
        • dritte_dame Re: Mozesz oszacowac ?? 26.06.06, 07:00
          pxy1 napisał:

          > Skoro tak lubisz rozwazywac zagadki i zadania to sprobuj
          > oszacowac prawdopodobienstwo wystapienia takiego oto
          > szeregu 'zbiegow' okolicznosci:
          > 24.05.2005 pewnien forumowicz pisze nastepujacy post:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24048072&a=24328621
          > a dnia nastepnego pojawia sie PIERWSZY wpis nowego forumowicza
          > o 'francuskim' rodowodzie.
          >
          > Pewnym 'zbiegiem' okolicznosci ow forumowicz sekunduje t0g
          > w jego dyskusjach i stale go popiera a swoje posty z 'Europy'
          > dziwnym trafem czesto wysyla po 22 a bardzo rzadko miedzy 11 a 15.
          >
          > Czy moglbys oszacowac prawdopodobienstwo wystapinia tych
          > 'zbiegow' z osobna oraz wszystkich na raz ??


          Nie potrafie tego oszacowac.

          Ile wynosi prawdopodobienstwo wystapinia tych 'zbiegow' z osobna oraz
          wszystkich na raz ?
      • dritte_dame Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 16:00
        you-know-who napisał:

        > meine sehr geehrte 3. dame,

        Servus! Wie geht's? :))


        > nie chcialbym sie mieszac :)

        Twoje wmieszanie jest zawsze bardzo mile widziane!
        Szczegolnie ze ten akurat watek jest z zalozenia calkowicie personalnie-
        neutralny, co wiekszosc dotychczasowych gosci postanowila konsekwentnie
        zignorowac.


        > ale czy to nie jest dosc proste? scislej,
        > czy nie mozna zadania znacznie uproscic?
        >
        > szansa ze panstwo A i B podaja, ze sa z tego samego miasta jest praktycznie
        > zerowa, zwlaszcza jesli A=B.
        >
        > W takim razie, zadanie upraszcza sie do poproszenia A i B o podanie
        > sprawdzalnych lecz nie guglowalnych faktow dot. jego okolicy.

        Mysle ze nie uwzgledniles wrodzonej perfidii i przebieglosci wielonickowcow :)
        Rozwazmy sytuacje taka:

        Nicki A i B sa kreowane przez jedna i ta sama realna osobe X.

        X podaje ze A jest w miescie K.
        X podaje ze B jest w miescie L.

        X jest realnie w miescie K.
        X ma w miescie L realnego krewnego, przyjaciela lub dobrego znajomego Y.

        Y wie od X ze X jest wielonickowcem kreujacym A i B.

        Y-kowi podoba mu sie ta heca i obiecal X nie ujawniac tego co wie a takze w
        miare swoich mozliwosci pomoc mu w jego niecnym procederze.

        X jest z Y w stalym (komorkowym) kontakcie telefonicznym.


        Jak teraz zdemaskowac oszustwo X-a?


        > kto twierdzi ze musimy byc (a) identyfikowalni (b) musimy istniec (c) miec
        > naprawde poglady ktore reprezentujemy. proponuje wyluzowac i bawic sie walka
        na argumenty.

        Hear, hear !! :))


        Ps.
        Mieliscie w tej swojej prowincjonalnej stolicy jakies obchody Swietego Jana
        wczoraj?:

        en.wikipedia.org/wiki/F%C3%AAte_nationale_du_Qu%C3%A9bec
        • pxy1 Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 16:56
          dritte_dame napisała:
          ...
          > Nicki A i B sa kreowane przez jedna i ta sama realna osobe X.
          >
          > X podaje ze A jest w miescie K.
          > X podaje ze B jest w miescie L.
          >
          > X jest realnie w miescie K.
          > X ma w miescie L realnego krewnego, przyjaciela lub dobrego znajomego Y.
          >
          > Y wie od X ze X jest wielonickowcem kreujacym A i B.
          >
          > Y-kowi podoba mu sie ta heca i obiecal X nie ujawniac tego co wie a takze w
          > miare swoich mozliwosci pomoc mu w jego niecnym procederze.
          >
          > X jest z Y w stalym (komorkowym) kontakcie telefonicznym.
          >
          >
          > Jak teraz zdemaskowac oszustwo X-a?

          A po co demaskowac ?
          Przeciez wiekszosc bedzie zadowolona iz stanie sie to
          tajemnica poliszynela.

          A do tego wystraczy skojarzyc kilka faktow.
          Jak chocby fakt ze B pojawia sie 1 dzien po fakcie gdy A zostal
          wygaszony przez innego forumowicza ze wzgledu na miejsce jego rezydowania.

          Oczywiscie B buduje glosno swoja legende by bylo powszechnie wiadomym skad
          pochodzi.

          Jezeli jeszcze A i B ustawicznie sobie przytakuja oraz wykazuja
          zblizony wzorzec psychologiczny, a na dodatek zachowanie B jest
          bardzo niespojne tzn. stara sie uchodzic za osobe o okreslonym
          profilu po czym w praniu wychodzi iz wykazuje wiele zachowan
          niezgodnych z owym profilem to czy potrzeba wiecej poszlak ??

          Kto komu zalezy na wlasnej wiarygodnosci podawalby sie za kogos
          kim nie potrafi byc na forum ??

          Utrzymywanie takiej falszywej tozsamosci jest bardzo trudne
          poniewaz X jest caly czas wystawiony na pokuse posluzenia sie
          B do zachowan zgodnych z jego profilem.
          Dlugotrwale utrzymywanie spojnosci zachowan przez B bedzie rodzilo
          tym wieksza frustracje u X-a im B bedzie bardziej sie roznil od X-a.

          Jedynie gdyby B byl dla X-a narzedziem do osiagniecia jakiegos
          waznego celu takie poswiecenie byloby prawdopodobne.
          W pzrypadku gdy kreowanie B jest dla X-a celem samym w sobie
          to na dluzsza mete musi to doprowadzic do powstania podejrzen.

          Jedyna szansa dla B jest zdobycie lojalnosci i uspienie czujnosci.
          I nasz B najpewniej tak wlasnie dzialal - czyz nie ?
          • you-know-who Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 20:11
            ta analiza jest gleboka, moze nawet za gleboka dla mnie.

            wyrobilem sobie zdanie na interesujacy was temat, ale nie bede niedelikatnie go
            przedstawiac. gdybym mial wiecej czasu, zrobilbym jak galileusz. kiedy byl
            pewien ze odkryl potrojnosc ("uszy") saturna (w rzeczywistosci odkryl pierscienie),
            ulozyl zgodnie z owczesnym zwyczajem anagram w kotrym przestawiajac litery
            napisal i wyslal komus po lacinie, a jakze by inaczej, 'odkrylem potrojnosc
            najwyzszej planety" (tj. saturna). tym zapewnil sobie priorytet odkrycia, a sam
            spokojnie pracowal dalej aby je potwierdzic.

            przyjmiecie te metode?
            • pxy1 To sa wykrety You know 25.06.06, 20:44
              you-know-who napisał:

              > ta analiza jest gleboka, moze nawet za gleboka dla mnie.
              >
              > wyrobilem sobie zdanie na interesujacy was temat, ale nie bede niedelikatnie
              > go przedstawiac. gdybym mial wiecej czasu, zrobilbym jak galileusz. kiedy byl
              > pewien ze odkryl potrojnosc ("uszy") saturna (w rzeczywistosci odkryl
              > pierscienie),
              > ulozyl zgodnie z owczesnym zwyczajem anagram w kotrym przestawiajac litery
              > napisal i wyslal komus po lacinie, a jakze by inaczej, 'odkrylem potrojnosc
              > najwyzszej planety" (tj. saturna). tym zapewnil sobie priorytet odkrycia, a
              > sam spokojnie pracowal dalej aby je potwierdzic.
              >
              > przyjmiecie te metode?

              Ja osobiscie nie przyjme. Roznica jest bowiem zasadnicza.
              My tutaj nie budujemy jakiegos modelu teoretycznego wiec nie wnioskujemy
              na temat jakisjs obiektywnej prawdy.

              W tym sensie naszym 'odkryciem' jest nasza interpretacja tego
              co skojarzymy z dostepnych nam faktow.

              Twoja propozycja to zwykly unik.

              Wyobrazasz sobie by w ten sposob ludzie na forach
              prowadzili ze soba dyskusje ??

              Tzn zanim ocenia obiektywne intencje piszacego nie formulowali
              wlasnych odpowiedzi ?
              Tutaj zawsze dokonujesz subiektywnej oceny faktow i informacji
              i udzielasz wlasnej odpowiedzi.

              Nie widze najmniejszego powodu bys mial w jakis szczeglny sposob
              traktowac te fakty ktore sa dostepne w archiwum forumowym.

              To co proponujesz to przypomina stosowanie zasady domniemania
              niewinnosci.
              Przy czym Ty w swojej propozycji idziesz jeszcze dalej bo nawet
              odmawiasz ustosunkowania sie do tych faktow ktore juz Ci sa znane.

              Nawet podczas procesu faktow swiadczacych na niekorzysc oskarzonego
              sie nie zbywa takim milczeniem.
              Mowi sie o nich jasno: swiadcza na niekorzysc lecz sa niewystarczajace
              ( przykladowo ) do skazania.

              Tutaj nie prowadzimy przeciez procesu nazywamy tylko rzeczy po imieniu.

              Wiec jesli masz cos do powiedzenia na podstawie dostepnych Ci
              faktow to przedstaw swoja opinie, a nie posuwaj sie do takich wykretow.
        • you-know-who Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 19:14
          nie twierdze ze jest to metoda foolproof.
          ale jaka jest szansa ze X potrafil przewidziec koniecznosc wybrania
          adresu L takiego, ze bedzie tam mial znajomego gotowego do tak wielkich poswiecen?
          • pxy1 Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 19:24
            you-know-who napisał:

            > nie twierdze ze jest to metoda foolproof.
            > ale jaka jest szansa ze X potrafil przewidziec koniecznosc wybrania
            > adresu L takiego, ze bedzie tam mial znajomego gotowego do tak wielkich
            > poswiecen?

            A coz to za problem dla naszego X-a i jego przyjaciol w mosadzie ?
            • you-know-who Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 23:44
              mosadowi nie damy rady. dlatego nie czytam niektorych watkow :-)
              • pxy1 Zasada ograniczonego zaufania 26.06.06, 06:28
                you-know-who napisał:

                > mosadowi nie damy rady. dlatego nie czytam niektorych watkow :-)

                To prowadzi tylko do udawania ze problem nie istnieje.

                W komunikacji sieciowej obowiazuje zasada ograniczonego zaufania
                i tego juz nawet dzieci w szkolach ucza.
                I dokladnie ta sama zasada ma zastosowanie w przypadku omawianego tu
                problemu.

                Tu ne chodzi o to by rozstrzygac wiekopomny spor filozoficzny
                czy X to A lub czy X to B , a moze X to A i B.

                Chodzi o to by stwierdzic fakt: wedle dostepnych w archiwum danych
                oraz zasady ograniczonego zaufania od tej chwili
                bedziemy wyrazac publicznie nasze przekonanie iz za A oraz B stoi ta
                sama osoba X, o ile znane nam fakty do takiego wniosku prowadza.

                W przypadku odkryc naukowych ta zasada tez obowiazuje tylko w nieco
                innej formie. Tutaj publicznie sie oglasza gdy dostepne nam
                fakty kaza nam zaufac - co nazywamy wtedy nasza pewnoscia.

                Dlatego jeszcze raz ponawiam pytanie:

                co mozna TERAZ sadzic o A i B w swietle znanych nam faktow
                i zasady ograniczonego zaufania ?
                • dritte_dame you-know-who 26.06.06, 06:52
                  Poniewaz gawedzi sie nam tak milo to postanowilam Ci sie przyznac do tego
                  ze to oczywiscie ja sam pisuje tutaj tez jako: pxy1.

                  Wkrotce zobaczysz tego niezbity dowod: JA SAMA - jako pxy1 - napisze ze jest to
                  bzdura, nieprawda, wierutne lgarstwo, i tak dalej ...

                  Czyli - skoro wiem nieomylnie co pxy1 napisze zanim jeszcze pojawi sie jego
                  post to oczywiscie d_d i pxy1 to w realu jedna i ta sama fizyczna osoba.
                  • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 07:02
                    dritte_dame napisała:

                    > Poniewaz gawedzi sie nam tak milo to postanowilam Ci sie przyznac do tego
                    > ze to oczywiscie ja sam pisuje tutaj tez jako: pxy1.
                    >
                    > Wkrotce zobaczysz tego niezbity dowod: JA SAMA - jako pxy1 - napisze ze jest
                    > to bzdura, nieprawda, wierutne lgarstwo, i tak dalej ...

                    ;o))

                    >
                    > Czyli - skoro wiem nieomylnie co pxy1 napisze zanim jeszcze pojawi sie jego
                    > post to oczywiscie d_d i pxy1 to w realu jedna i ta sama fizyczna osoba.

                    Niezbyt nieomylnie.
                    Do tego by byc tak nieomuylna musialabys Damo nie tylko znac moje haslo
                    ale takze uczynic bym ja go nie mogl znac.

                    Co oczywiscie jest mozliwe, choc samo w sobie daje wiele do myslenia
                    ;o))
                    • dritte_dame Re: you-know-who 26.06.06, 07:07
                      pxy1 napisał:

                      > Do tego by byc tak nieomuylna musialabys Damo nie tylko znac moje haslo

                      Oczywiscie ze znam.
                      Przeciez jestesmy fizycznie jedna i ta sama osoba.



                      "Taz jestem pro, raz anty.
                      To tym jestem - to tamtym"
                      • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 07:15
                        dritte_dame napisała:

                        > pxy1 napisał:
                        >
                        > > Do tego by byc tak nieomuylna musialabys Damo nie tylko znac moje haslo
                        >
                        > Oczywiscie ze znam.
                        > Przeciez jestesmy fizycznie jedna i ta sama osoba.

                        Widze Damo ze nie czytasz do konca tego co ja pisze ;o))

                        Nie tylko musialabys je znac lecz takze je zmienic co chyba
                        administracja forum powinna miec mozliwosc sprawdzenia.
                        ;o))

                        Tak wiec mozesz oczywiscie probowac sie podszyc pode mnie
                        lecz nie bez ryzyka narazenia sie na smiesznosc
                        ;o)



                        > "Taz jestem pro, raz anty.
                        > To tym jestem - to tamtym"

                        Zauwaz ze na razie nie potrafisz spowodowac bym ja nie mogl
                        pisac jako pxy1
                        ;o)

                        bez zmiany mojego hasla

                        W tym sie chyba zgadzamy ?;o)
                        • dritte_dame Re: you-know-who 26.06.06, 07:24
                          pxy1 napisał:

                          > Zauwaz ze na razie nie potrafisz spowodowac bym ja nie mogl
                          > pisac jako pxy1
                          > ;o)
                          >
                          > bez zmiany mojego hasla


                          Po co mam zmieniac jakies haslo? Uzywam jednego i tego samego hasla do nicka
                          d_d i do nicka pxy1 i pisze raz jako d_d a raz jako pxy1 tak jak akurat mam
                          ochote. Dlaczego mialbym chciec spowodowac bym NIE MOGL pisac jako pxy1?

                          • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 07:29
                            dritte_dame napisała:

                            > pxy1 napisał:
                            >
                            > > Zauwaz ze na razie nie potrafisz spowodowac bym ja nie mogl
                            > > pisac jako pxy1
                            > > ;o)
                            > >
                            > > bez zmiany mojego hasla
                            >
                            >
                            > Po co mam zmieniac jakies haslo? Uzywam jednego i tego samego hasla do nicka
                            > d_d i do nicka pxy1 i pisze raz jako d_d a raz jako pxy1 tak jak akurat mam
                            > ochote. Dlaczego mialbym chciec spowodowac bym NIE MOGL pisac jako pxy1?

                            Skoro jestes taka zdolna to sie domysl ;o))

                            Dla ulatwienia Ci dodam ze na razie nic nie wskazuje na to bym
                            to ja pisal pod Twoim nickiem 'Damo'
                            ;o)

                            Ale milo mi iz tak bardzo podobaja Ci sie moje wpisy ;o))
                            • dritte_dame Re: you-know-who 26.06.06, 07:39
                              pxy1 napisał:

                              > Dla ulatwienia Ci dodam ze na razie nic nie wskazuje na to bym
                              > to ja pisal pod Twoim nickiem 'Damo'

                              Jak to "nic nie wskazuje"? Przeciez skoro moje fizyczne JA pisze jako pxy1 to
                              takze to samo fizyczne JA pisze jako d_d. Posty pxy1 i d_d istnieja obiektywnie
                              wiec KTOS musial je napisac. Dotychczas przyznawalem sie jedynie do nicku d_d
                              ale znudzilo juz mi sie dluzej ukrywc ze posty pxy1 tez sa moje.

                              • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 07:49
                                dritte_dame napisała:

                                > pxy1 napisał:
                                >
                                > > Dla ulatwienia Ci dodam ze na razie nic nie wskazuje na to bym
                                > > to ja pisal pod Twoim nickiem 'Damo'
                                >
                                > Jak to "nic nie wskazuje"? Przeciez skoro moje fizyczne JA pisze jako pxy1 to
                                > takze to samo fizyczne JA pisze jako d_d.

                                Jak na razie ja nie pisze pod Twoim nickiem ;o))
                                Kazdy kto potrafi czytac moze sie o tym latwo przekonac.

                                > Posty pxy1 i d_d istnieja obiektywnie wiec KTOS musial je napisac.

                                Owszem co do tego moge sie z Toba zgodzic
                                ;o)

                                > Dotychczas przyznawalem sie jedynie do nicku d_d
                                > ale znudzilo juz mi sie dluzej ukrywc ze posty pxy1 tez sa moje.

                                Skoro tak to zacznij pisac pod moim nickiem ze wszyskimi tego
                                konsekwencjami
                                ;o))
                                • dritte_dame Re: you-know-who 26.06.06, 07:54
                                  pxy1 napisał:

                                  > Skoro tak to zacznij pisac pod moim nickiem

                                  Jakie "zacznij"? Przeciez sam jestem pxy1 i napisalem wszystkie jego
                                  dotychczasowe posty. Zaraz znowu cos napisze.
                                  • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 08:03
                                    dritte_dame napisała:

                                    > pxy1 napisał:
                                    >
                                    > > Skoro tak to zacznij pisac pod moim nickiem
                                    >
                                    > Jakie "zacznij"? Przeciez sam jestem pxy1 i napisalem wszystkie jego
                                    > dotychczasowe posty. Zaraz znowu cos napisze.

                                    Ale zalogowana jestes jako dritte_dame.

                                    To ze sobie zlikwidowalas sygnaturke nie zmienia zbyt wiele ;o))

                                    Co jeszcze masz zamiar sobie zlikwidowac ?;o))
                                    • dritte_dame Re: you-know-who 26.06.06, 08:09
                                      pxy1 napisał:

                                      > dritte_dame napisała:
                                      >
                                      > > pxy1 napisał:
                                      > >
                                      > > > Skoro tak to zacznij pisac pod moim nickiem
                                      > >
                                      > > Jakie "zacznij"? Przeciez sam jestem pxy1 i napisalem wszystkie jego
                                      > > dotychczasowe posty. Zaraz znowu cos napisze.
                                      >
                                      > Ale zalogowana jestes jako dritte_dame.

                                      Widzisz to na gorze: "pxy1 napisał:"?
                                      Zalogowalem sie tuz poprzednio jako pxy1 a teraz przelogowalem i odpowiadam
                                      sobie jako dritte_dame.
                                      • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 08:20
                                        dritte_dame napisała:

                                        > > Ale zalogowana jestes jako dritte_dame.
                                        >
                                        > Widzisz to na gorze: "pxy1 napisał:"?
                                        > Zalogowalem sie tuz poprzednio jako pxy1 a teraz przelogowalem i odpowiadam
                                        > sobie jako dritte_dame.

                                        Na razie widze ze powrocila Ci sygnaturka, czego
                                        nie mozna niestety powiedzieco Twoim rozumku ;o))
                                        • dritte_dame Re: you-know-who 26.06.06, 08:26
                                          pxy1 napisał:

                                          > nie mozna niestety powiedzieco Twoim rozumku ;o))


                                          No dobra.
                                          Znudzilo mi sie juz siebie samego podszczypywac.

                                          Na razie przez pewien czas bede uzywal tylko nicka pxy1
                                          a d_d dam przerwe.
                                          • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 08:35
                                            dritte_dame napisała:

                                            > pxy1 napisał:
                                            >
                                            > > nie mozna niestety powiedzieco Twoim rozumku ;o))
                                            >
                                            >
                                            > No dobra.
                                            > Znudzilo mi sie juz siebie samego podszczypywac.
                                            >
                                            > Na razie przez pewien czas bede uzywal tylko nicka pxy1
                                            > a d_d dam przerwe.

                                            ;o))
                              • you-know-who Re: you-know-who 26.06.06, 08:00
                                widze ze idac na kawe duzo stracilem, duzo postow :-)

                                PS. px1 - rozumiem twoje stanowisko, ale nie namawiaj mnie do emocjonalnego
                                zaangazowania w te akurat sprawe - musialbym traktowac fs duzo powazniej zebym
                                sie przejmowal tym czy jestes dama czy nie, albo t0g picardem.
                                to jest, dopoki nie jestescie marcusem krasulusem(-ami).
                                kiedys udowodnilem sobie ze meerkat nie byl pilotem za ktorego sie podawal, ale
                                to wylacznie dlatego ze pisal cos o mnie brzydko. kiedy przestal i obiecal ze
                                nie bedzie - zapanowal miedzy nami wieczysty rozejm.
                                moje emocje wkladam nie w postacie forumowe ale w 'our so-called leaders' (cytat
                                z plyty synchronicity, police) lub denerwujace mnie poglady. nawet mnie bawi
                                mysl, ze moge wyobrazac sobie dritte_dame jako kobiete a rozmawiac z facetem.
                                ja tez moglbym byc naprawde kobieta. (to chyba pod wplywem tej dzisiejszej
                                parady gejow sponsorowanej przez air canada i banki, nie bylem, ale widzialem
                                kawalek zeszlorocznej, zwariowana historia ale w granicach mojej tolerancji,
                                zupelnie jak fs.)
                                • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 08:16
                                  you-know-who napisał:

                                  > widze ze idac na kawe duzo stracilem, duzo postow :-)
                                  >
                                  > PS. px1 - rozumiem twoje stanowisko, ale nie namawiaj mnie do emocjonalnego
                                  > zaangazowania w te akurat sprawe - musialbym traktowac fs duzo powazniej zebym
                                  > sie przejmowal tym czy jestes dama czy nie, albo t0g picardem.

                                  Alez ja Cie wcale nie namawiam do emocjonalnego zaangazowania ;o)

                                  Zasada ograniczonego zaufania oparta jest na chlodnej kalkulacji.
                                  I takiej tez oczekuje od Ciebie odpowiedzi merytorycznej.

                                  Twoja wyjretna odpowiedz zdaje sie swiadczyc wlasnie o czyms przeciwnym.
                                  Tzn o tym ze Ty juz jestes emocjonalnie zaangazowany w ta sprawe
                                  tak bardzo iz uniemozliwia Ci to sformulowanie chlodnej oceny.


                                  > to jest, dopoki nie jestescie marcusem krasulusem(-ami).
                                  > kiedys udowodnilem sobie ze meerkat nie byl pilotem za ktorego sie podawal,
                                  > ale to wylacznie dlatego ze pisal cos o mnie brzydko. kiedy przestal i
                                  > obiecal ze nie bedzie - zapanowal miedzy nami wieczysty rozejm.

                                  Rozumiem ze gotow bylbys do merytorycznej odpowiedzi w poruszanej kwestii
                                  jedynie wtedy gdyby ktos nadepnal Ci na odcisk
                                  ;o))

                                  > moje emocje wkladam nie w postacie forumowe ale w 'our so-called leaders'
                                  > (cytat
                                  > z plyty synchronicity, police) lub denerwujace mnie poglady. nawet mnie bawi
                                  > mysl, ze moge wyobrazac sobie dritte_dame jako kobiete a rozmawiac z facetem.
                                  > ja tez moglbym byc naprawde kobieta. (to chyba pod wplywem tej dzisiejszej
                                  > parady gejow sponsorowanej przez air canada i banki, nie bylem, ale widzialem
                                  > kawalek zeszlorocznej, zwariowana historia ale w granicach mojej tolerancji,
                                  > zupelnie jak fs.)

                                  Oprocz Twoich emocji istnieje cos takiego jak uczciwosc wobec innych
                                  forumowiczow.
                                  A ta nakazywalaby aby rzeczy nazywac po imieniu i bez emocji.

                                  pozdr
                                  • you-know-who Re: you-know-who 26.06.06, 08:22
                                    nie obiecywalem forumowiczom niczego, np. ze bede pisal prawde,
                                    ze bede pisal pod jednym nickiem, i tak dalej. zapytam retorycznie: czy mozna
                                    oskarzyc mnie o nieuczciwosc?
                                    • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 08:33
                                      you-know-who napisał:

                                      > nie obiecywalem forumowiczom niczego, np. ze bede pisal prawde,
                                      > ze bede pisal pod jednym nickiem, i tak dalej. zapytam retorycznie: czy mozna
                                      > oskarzyc mnie o nieuczciwosc?

                                      Skoro retorycznie to sobie sam odpowiedz we wlasnym sumieniu ;o)

                                      Ja tez nic nikomu nie obiecywalem, ale pomimo tego staram
                                      sie zachowywac w zgodzie z elementarna przyzwoitoscia,

                                      a ta czasem mnie nawet nakazuje napisac cos co potem
                                      cenzorzy wycinaja jako niezgodne z netykieta.
                                      • you-know-who Re: you-know-who 26.06.06, 08:50
                                        zachowujesz wiernosc swoim zasadom. w porzadku.
                                        ale - uzywasz wielokrotnych nickow wiec czy jestes konsekwentny?
                                        • pxy1 Re: you-know-who 26.06.06, 09:14
                                          you-know-who napisał:

                                          > zachowujesz wiernosc swoim zasadom. w porzadku.
                                          > ale - uzywasz wielokrotnych nickow wiec czy jestes konsekwentny?

                                          Uzywam tutaj jednego nicka.

                                          A na forum nauka sie z zasady nie loguje - nie widze takiej potrzeby.
                                          Jezeli tam wchodze jako gosc pod roznymi nickami
                                          to maja one najwyzej charakter okolicznosciowy jak dla przykladu
                                          wtedy gdy przylaczylem sie do dyskusji z t0g o Bombie N .

                                          Troche postow tez napisalem na FN ze swojego konta po zalogowaniu
                                          gdy przegladalem wizytowki.

                                          Wiec nie uwazam bym byl niekonsekwentny.

                                          Moje nicki nie sluza mi do budowania roznych tozsamosci ani
                                          do tworznia sobie klaki.
                                          Najwyzej troche trudniej jest z tego powodu wyszukac wszystkie moje posty.
                                          • t0g Re: No dobrze, ale ja czegoś nie rozumiem 26.06.06, 10:02
                                            Zaczne od tego, że nie chce w tej chwili poruszać sprawy "czy picard2 i t0g to
                                            jedna osoba". My obaj z Picardem chcemy, żeby ta sprawa została wyjaśniona
                                            głownie po to, by nierktóre osoby zrozumiały, że robiły z siebie durniów.
                                            Konkretnie, chodzi o jedną osobę. Na innych nam nie zależy. I jest nadzieja, że
                                            prawda do tej jednej osoby dotrze. W jaki sposób - nie bedę tutaj wyjaśniał.

                                            Pozostawmy wiec tę konkrtną sprawę na boku i zajmimy się ogólnymi aspektami.

                                            Tuataj ta cała dyskusja, odnoszę wrażenie, toczy sie w atmosferze, że uzywanie
                                            więcej, niż jednego nicku, to przestepstwo, wykroczenie, czy czyn nieetyczny.
                                            Czy naprawde? Na jakiej podstawie? Regulamin czegos takiego absolutnie nie
                                            zabrania. Nie ma po prostu takiego punktu w nim. A netykieta? Jeden z
                                            wyszczególnionych punktów jest: "nie podszywaj sie pod innych". Owszem, gdybym
                                            ja sobie stworzył nick, dajmy na to, "pxyl" (ostatnia litera to małe L), bardzo
                                            trudno rozróżnialny od istniejacego nicku "pxy1" (ostatni znak to jedynka), to
                                            takiecoś byłoby ewidentnym "podszywaniem się". Ale pod kogo podszywa się ktoś,
                                            tworzący sobie drugi nick różniacy sie bardzo wyraźnie od innych nicków?

                                            Dla mnie słowo "podszywanie się" oznacza "przybieranie tożsamości innej
                                            istniejącej osoby". Osoba, pod którą sie podszywamy, musi uprzednio istnieć. A
                                            przybranie zupełnie nowego nicku, uprzednio przez nikogo innego nie uzywanego,
                                            ani nawet nie podobnego do żadnego takiego nicku, nie jest podzywaniem się "pod".

                                            Inni moga twierdzić, że to należy rozumiec inaczej. Ale nie my tworzymy
                                            netykietę. Władnym do ustalania szczegółowych zasad tejże jest przede wszystkim
                                            ten, który dane forum stworzył. Może więc należałoby zacząć do tego, zeby
                                            zwrócic sie do Administacji Forum i poprosic o dokładne wyjaśnienie, jak oni
                                            widzą tę kwestię?

                                            Tutaj wiele osób wydaje sie uważać, że "netykietę ustalam ja". A dlaczego ja mam
                                            koniecznie uważac, że ma byc tak, jak uważa np. Rachelka czy pxy1? To nie jest
                                            ich forum. Dlaczego nie ma byc w takim razie tak jak ja to widzę? W czym te
                                            osoby sa "lepsze" ode mnie? Takie prawo może należec wyłacznie do własciciela
                                            forum, i wyłącznie on jest władny, by rozstrzygać sporne kwestie, które powstaja.

                                            W cywilizowanych społecznościach obowiązuje generalna zasada, że "wszystko, co
                                            nie jest zabronione, jest dozwolone". I równiez obowiązuje zasada, że nie wolno
                                            nikogo szykanować za robienie rzeczy, które są dozwolone. Uważam więc, ze rzeczą
                                            niemoralna jest przede wszystkim urządzanie nagonek i linczów na osobnbach,
                                            które robia cos, czego przepisy wyraźnie nie zabraniają.
                                            • pxy1 Trolluj tomciu w pokoju ;o)) 26.06.06, 10:48
                                              t0g napisał:
                                              ...
                                              > W cywilizowanych społecznościach obowiązuje generalna zasada, że "wszystko, co
                                              > nie jest zabronione, jest dozwolone". I równiez obowiązuje zasada, że nie
                                              > wolno nikogo szykanować za robienie rzeczy, które są dozwolone. Uważam więc,
                                              > ze rzeczą
                                              > niemoralna jest przede wszystkim urządzanie nagonek i linczów na osobnbach,
                                              > które robia cos, czego przepisy wyraźnie nie zabraniają.

                                              Alez nikt tu nie robi ci niczego niedozwolonego.

                                              Tak samo jak dozwolonym jest udawanie kogos innego pod wieloma nickami
                                              i prowadzenie dyskusji samym z soba czy tez inne formy trollowania,
                                              tak samo rowniez dozwolonym jest nazywanie trolli po imieniu.

                                              Regulamin forum tego nie zabrania.

                                              Oczywiscie nie musi oznaczac to ze ocena etyczna tych zachowan jest
                                              jednakowa.
                                              Niemniej netykieta ich nie zabrania.

                                              A juz z pewnoscia nie zabrania wymieniac sie informacjami
                                              ktore sa latwo dostepne w archiwum.

                                              Nie rozumiem skad ci moglo przyjsc do twej ogromnej glowy ze tu ktos
                                              urzadza na ciebie jakies polowanie czy przejawia jakies krwiozercze
                                              zamiary.

                                              Skoro uwazasz ze nic nie masz na sumieniu to powinienes byc przeciez
                                              dumny ze zostales zauwazony i wielu ludzi mialo okazje przeczytac
                                              jakimi to oni sa podludzmi w zestawieniu z toba niezaleznie pod jakimi
                                              nickami wystepujesz.

                                              A nawet jesli dalej nie rozumiesz to coz cie moze obchodzic opnia
                                              tych wszystkich podludzi piszacych na tym forum.

                                              Przeciez to jest twoje forum znaczy sie wasze, czyli twoje i twoich nickow
                                              ;o))

                                              Zawsze mozesz sobie zalozyc kolejne fora jak tu ci sie znudzi
                                              i spamowac tam biedziesz sobie dowoli przelogowujujac sie
                                              az do osiagniecia pelnej satysfakcji
                                              ;o))
                                            • pxy1 Re: No dobrze, ale ja czegoś nie rozumiem 26.06.06, 10:49
                                              t0g napisał:
                                              ...
                                              > W cywilizowanych społecznościach obowiązuje generalna zasada, że "wszystko, co
                                              > nie jest zabronione, jest dozwolone". I równiez obowiązuje zasada, że nie
                                              > wolno nikogo szykanować za robienie rzeczy, które są dozwolone. Uważam więc,
                                              > ze rzeczą
                                              > niemoralna jest przede wszystkim urządzanie nagonek i linczów na osobnbach,
                                              > które robia cos, czego przepisy wyraźnie nie zabraniają.

                                              Alez nikt tu nie robi ci niczego niedozwolonego.

                                              Tak samo jak dozwolonym jest udawanie kogos innego pod wieloma nickami
                                              i prowadzenie dyskusji samym z soba czy tez inne formy trollowania,
                                              tak samo rowniez dozwolonym jest nazywanie trolli po imieniu.

                                              Regulamin forum tego nie zabrania.

                                              Oczywiscie nie musi oznaczac to ze ocena etyczna tych zachowan jest
                                              jednakowa.
                                              Niemniej netykieta ich nie zabrania.

                                              A juz z pewnoscia nie zabrania wymieniac sie informacjami
                                              ktore sa latwo dostepne w archiwum.

                                              Nie rozumiem skad ci moglo przyjsc do twej ogromnej glowy ze tu ktos
                                              urzadza na ciebie jakies polowanie czy przejawia jakies krwiozercze
                                              zamiary.

                                              Skoro uwazasz ze nic nie masz na sumieniu to powinienes byc przeciez
                                              dumny ze zostales zauwazony i wielu ludzi mialo okazje przeczytac
                                              jakimi to oni sa podludzmi w zestawieniu z toba niezaleznie pod jakimi
                                              nickami wystepujesz.

                                              A nawet jesli dalej nie rozumiesz to coz cie moze obchodzic opnia
                                              tych wszystkich podludzi piszacych na tym forum.

                                              Przeciez to jest twoje forum znaczy sie wasze, czyli twoje i twoich nickow
                                              ;o))

                                              Zawsze mozesz sobie zalozyc kolejne fora jak tu ci sie znudzi
                                              i spamowac tam biedziesz sobie dowoli przelogowujujac sie
                                              az do osiagniecia pelnej satysfakcji
                                              ;o))
                                            • explicit Re: No dobrze, ale ja czegoś nie rozumiem 26.06.06, 19:35
                                              You don't get it do you ? Durnia mozesz z siebie robic , nikt ci nie broni ,
                                              problem zaczyna sie wtedy , kiedy probujesz robic durni z innych a kiedy cie
                                              zlapia z reka w nocniku , ty zarzucasz im klamstwa , agende , a jak to nie
                                              pomaga to grozisz - To ze szyjesz przy okazji grubymi nicmi , to je insza sprawa

                                              Trzeba bylo ten post napisac jak cie zlapalem na podszywaniu sie pod picard'a ,
                                              albo zamknac jape i nie byloby sprawy ,...

                                              uklony

                                              ==============================================================================

                                              W cywilizowanych społecznościach obowiązuje generalna zasada, że "wszystko, co
                                              nie jest zabronione, jest dozwolone". I równiez obowiązuje zasada, że nie wolno
                                              nikogo szykanować za robienie rzeczy, które są dozwolone. Uważam więc, ze rzeczą
                                              niemoralna jest przede wszystkim urządzanie nagonek i linczów na osobnbach,
                                              które robia cos, czego przepisy wyraźnie nie zabraniają.


                                              • t0g Re: Spliciaszku: 26.06.06, 20:14
                                                Po pierwsze, jak oficjalnie oświadczył przedstawiciel administracji forum,
                                                uzywanie wielu nicków nie jest sprzeczne z regulaminem ani etykieta (zajrzyj na
                                                "Forum po Forum"). Wiec nie rob tu atmosfery, ze ja popełniam jakieś straszliwe
                                                przestępstwa.

                                                Po wtóre, zdaje sie, że jestes strasznie dumny z siebie, ze mnie "zlapałes na
                                                podzywaniu sie pod Picarda". Teraz zamień z kolei w słowie "dumny" jedną literke
                                                na "r", to sie wtedy dowiesz, co ja o Tobie myślę w związku z tym, ze mnie
                                                zdemaskowałes jako Picarda.

                                                Twój przyjaciel, który nazwisko bierze od jednego z największych Świetych
                                                Kościoła Katolickiego (mój przykład go niczego nie nauczył - podobnie jak ja, on
                                                ćwierkał radosnie o sobie tyle na forum, ze każdy moze znaleźc w kwadrans przez
                                                Web, kto on zacz; z You-Know-Who podobnie, nawiasem mówiąc), jak mam nadzieję,
                                                dowie sie w niedalekiej przyszłosci czegos więcej o Picardzie, który jest jak
                                                najbardziej istniekjacą osoba z krwi i kosci. To moze wtedy Ci powie. Ale
                                                pośpiechu nie ma. Ten sie najlepiej śmieje, kto sie śmieje ostatni. Ja
                                                przypuszczam, że sie jeszcze pośmieję.

                                                Picarda z pewnościa Ty nie lubisz, bo Ty katolik, a on protestant. Bardzo wielu
                                                mężczyzn z jego rodziny poległo w czasie wojen Hugeonockich (czy jak się to tam
                                                pisze). To całkiem zrozumiałe, że Ty możesz nie lubic ludzi, którzy znają
                                                szczegółowo swoje drzewo genealogiczne na 20 pokoleń wstecz. W
                                                marxiźmie-leniniźmie to sie nazywało "napięcia klasowe".

                                                Przy okazji, jak to sie dzieje, że Ty, mieszkając w Seattle, nie znasz Braci
                                                Pawluśkiewiczów? (trzech rodzonych braci kompozytora Jana Kantego
                                                Pawluśkiewicza, jedynego z czwórki, który pozostał w Polsce). W Seattle
                                                dosłownie KAŻDY z lepszego polonijnego towarzystwa ich zna! Szczegolnie zas
                                                Ziomka, który na dodatek jest tatusiem uzdolnionej artystki-graficzki Kasi
                                                Pawluśkiewiczównej, i która często swoje grafiki wystawia w Domu Polskim. No a
                                                przeciez nie powiesz mi, że Ty do lepszego towarzystwa Polaków w Seattle nie
                                                należysz?
                                                • t0g Re: Spliciaszku: zróbmy tak, proszę 26.06.06, 21:44
                                                  Ty pchnij email do tego Twojego przyjaciela, który nazwisko buierze od
                                                  Ewangelisty, i zapytaj go w tym e-mailu - prosdząc o absolutnie szczera
                                                  odpowiedź - na ile on uważa, że Twoja "demaskacja" picarda2 jako mojego "klona"
                                                  była słuszna.

                                                  Za jakis czas (tydzień? Dwa? Jeszcze nie wiem) ja Ci dam sygnał i z nów Cie
                                                  poproszę, zebyć temu swemu przyjacielowi z prezydenckim imieniem (nie George,
                                                  he, he!) i ewangelistowskim nazwiskiem (Markiewicz? Łukaszenko? He, he!) napisał
                                                  e-mail i zadał jeszcze raz dokładnie to samo pytanie, znów proszac go o
                                                  absolutnie szczera odpowiedź.

                                                  To tyle.
                                                • explicit Re: Spliciaszku: 26.06.06, 22:41
                                                  Who to fuck cares ??? Felusiak juz to zauwazyl ,...
                                                  ==============================================================================
                                                  Po pierwsze, jak oficjalnie oświadczył przedstawiciel administracji forum,
                                                  uzywanie wielu nicków nie jest sprzeczne z regulaminem ani etykieta (zajrzyj na
                                                  "Forum po Forum"). Wiec nie rob tu atmosfery, ze ja popełniam jakieś straszliwe
                                                  przestępstwa.


                                                  Who the fuck cares ??? Again ,...
                                                  ==============================================================================
                                                  Po wtóre, zdaje sie, że jestes strasznie dumny z siebie, ze mnie "zlapałes na
                                                  podzywaniu sie pod Picarda". Teraz zamień z kolei w słowie "dumny" jedną literke
                                                  na "r", to sie wtedy dowiesz, co ja o Tobie myślę w związku z tym, ze mnie
                                                  zdemaskowałes jako Picarda.


                                                  Masz z nim problemy , talk to him ,...
                                                  ==============================================================================
                                                  Twój przyjaciel, który nazwisko bierze od jednego z największych Świetych
                                                  Kościoła Katolickiego (mój przykład go niczego nie nauczył - podobnie jak ja, on
                                                  ćwierkał radosnie o sobie tyle na forum, ze każdy moze znaleźc w kwadrans przez
                                                  Web, kto on zacz; z You-Know-Who podobnie, nawiasem mówiąc), jak mam nadzieję,
                                                  dowie sie w niedalekiej przyszłosci czegos więcej o Picardzie, który jest jak
                                                  najbardziej istniekjacą osoba z krwi i kosci. To moze wtedy Ci powie. Ale
                                                  pośpiechu nie ma. Ten sie najlepiej śmieje, kto sie śmieje ostatni. Ja
                                                  przypuszczam, że sie jeszcze pośmieję.


                                                  Picard mi wisi , obojetnie jakiego wyznania - Twoj kreacja , twoj problem - Niw
                                                  mi
                                                  ==============================================================================
                                                  Picarda z pewnościa Ty nie lubisz, bo Ty katolik, a on protestant. Bardzo wielu
                                                  mężczyzn z jego rodziny poległo w czasie wojen Hugeonockich (czy jak się to tam
                                                  pisze). To całkiem zrozumiałe, że Ty możesz nie lubic ludzi, którzy znają
                                                  szczegółowo swoje drzewo genealogiczne na 20 pokoleń wstecz. W
                                                  marxiźmie-leniniźmie to sie nazywało "napięcia klasowe".


                                                  Znam , ale nie przestaje , kwestia upodobania i potrzeb towarzyskich , wyobraz
                                                  sobie , nalecialosc z NYC , goscilem w apartamencie na Queens gwiazdy polskiego
                                                  show business i sie zawiodlem , sorry , ale szczegoolow nie musisz znac ,...
                                                  ==============================================================================
                                                  Przy okazji, jak to sie dzieje, że Ty, mieszkając w Seattle, nie znasz Braci
                                                  Pawluśkiewiczów? (trzech rodzonych braci kompozytora Jana Kantego
                                                  Pawluśkiewicza, jedynego z czwórki, który pozostał w Polsce). W Seattle
                                                  dosłownie KAŻDY z lepszego polonijnego towarzystwa ich zna!

                                                  Nie naleze , niestety , happy ? W czasie kiedy ja od czasu do czasu probuje w
                                                  ==============================================================================
                                                  Szczegolnie zas Ziomka, który na dodatek jest tatusiem uzdolnionej artystki-
                                                  graficzki KasiPawluśkiewiczównej, i która często swoje grafiki wystawia w Domu
                                                  Polskim. No a przeciez nie powiesz mi, że Ty do lepszego towarzystwa Polaków w
                                                  Seattle nie należysz?
                                                  • explicit Re: Spliciaszku: 26.06.06, 22:59
                                                    Nie naleze , niestety ,... Happy ?

                                                    W czasie kiedy ja od czasu do czasu probuje na polskiej arenie ze zmiennym
                                                    szczesciem z racji ze polska grafika osiagnela szczyt dzieki cenzurze w czasach
                                                    kiedy ja bylem wolny i sadzilem ponisettas ,...
                                                    ==============================================================================
                                                    Szczegolnie zas Ziomka, który na dodatek jest tatusiem uzdolnionej artystki-
                                                    graficzki KasiPawluśkiewiczównej, i która często swoje grafiki wystawia w Domu
                                                    Polskim.


                                                    Nie naleze , nie tylko , nie naleze , ale olewam , po glebszym poznaniu ,...

                                                    Wychowuje dwojke bachorow , zona pracuje , ja gotuje , zajmuje sie domem i
                                                    dziecmi , a disability stuff , like everybody else in my corner , remember ?
                                                    ==============================================================================
                                                    No a przeciez nie powiesz mi, że Ty do lepszego towarzystwa Polaków w
                                                    Seattle nie należysz?
        • you-know-who Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 19:21
          > Ps.
          > Mieliscie w tej swojej prowincjonalnej stolicy jakies obchody Swietego Jana
          > wczoraj?:
          >
          > en.wikipedia.org/wiki/F%C3%AAte_nationale_du_Qu%C3%A9bec


          nie, bardzo zaluje. co za prowincja!
          • picard2 Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 20:21
            you-know-who napisał:

            > > Ps.
            > > Mieliscie w tej swojej prowincjonalnej stolicy jakies obchody Swietego Ja
            > na
            > > wczoraj?:
            > >
            > > en.wikipedia.org/wiki/F%C3%AAte_nationale_du_Qu%C3%A9bec
            >
            >
            > nie, bardzo zaluje. co za prowincja!
            W mojej wsi w Oregonie Swietego Jana obchodzi sie 21 robiac ognisko przez
            ktore skacza
            dziewczeta aby znales bratnia dusze.
          • dritte_dame Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 22:07
            you-know-who napisał:

            > co za prowincja!

            Hi, hi, ...

            Jakies trzy czy cztery lata temu w polfinale (chyba) Pucharu Stanleya starli
            sie Ottawa Senators z Toronto Maple Leafs.

            Gdy szesc gier nie przynioslo rozstrzygniecia - przed siodmym decydujacym o
            dalszym awansie meczem merowie Ottawy i Toronto zawali publicznie zaklad o
            zwyciezce.

            W razie przegranej, mer Ottawy zobowiazal sie wywiesic osobiscie na cala dobe
            nad ottawskim ratuszem flage Toronto.

            Natomiast przegrany mer Toronta mial napisac na szkolnej tablicy piecdziesiat
            razy:

            TORONTO IS NOT THE CAPITAL OF CANADA!




            Niestety ...
            Senatorsi przerzneli i nad naszym ratuszem zawisla wraza flaga a mieszkancy
            prowincjonalnej stolicy stracili okazje do dobrego zapamietania pewnego waznego
            faktu :)))
            • dritte_dame Zagadka - bonus :) 25.06.06, 22:58
              Dama pragnie przekazac rycerzowi czuly liscik.

              Niestety, do dyspozycli ma jedynie niegodnego zaufania poslanca, ktory bedac
              czlowiekiem podlego urodzenia i charakteru z pewnoscia ujawni, jesli tylko
              bedzie mogl, tresc listu osobom, ktore zechca mu zaplacic za poznanie tej
              tajemnej wiadomosci.

              Dama zamyka wiec list na klodke w mocnym kuferku, kuferek wrecza poslancowi a
              kluczyk do klodki chowa bezpiecznie na lancuszku przy sobie (w miejscu, w
              ktorym wszystkie damy chowaja takie rzeczy).

              Co nastepnie zrobia rycerz i dama aby rycerz mogl przeczytac ow liscik?
              • pxy1 Re: Zagadka - bonus dla Damy :) 25.06.06, 23:14
                dritte_dame napisała:

                > Dama pragnie przekazac rycerzowi czuly liscik.
                >
                > Niestety, do dyspozycli ma jedynie niegodnego zaufania poslanca, ktory bedac
                > czlowiekiem podlego urodzenia i charakteru z pewnoscia ujawni, jesli tylko
                > bedzie mogl, tresc listu osobom, ktore zechca mu zaplacic za poznanie tej
                > tajemnej wiadomosci.
                >
                > Dama zamyka wiec list na klodke w mocnym kuferku, kuferek wrecza poslancowi a
                > kluczyk do klodki chowa bezpiecznie na lancuszku przy sobie (w miejscu, w
                > ktorym wszystkie damy chowaja takie rzeczy).
                >
                > Co nastepnie zrobia rycerz i dama aby rycerz mogl przeczytac ow liscik?

                Link podany przez Stokrotke:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16817470&s=0

                " No zostalem wykonczony na tym forum przez wybitnie zlosliwy postepek Gini,
                ktora oglosila tu internetowa sluzbowa "wizytowke" mojej zony, trabiac przy
                tym, ze to zona Ceesa
              • you-know-who Re: Zagadka - bonus :) 25.06.06, 23:38
                wysyla kluczyk pozniej, przez tego samego poslanca?
                • dritte_dame Re: Zagadka - bonus :) 26.06.06, 00:41
                  you-know-who napisał:

                  > wysyla kluczyk pozniej, przez tego samego poslanca?

                  To mozliwe, ale niewygodne.
                  Dlatego, ze wysylajac pozniej drugi i nastepne czule lisciki musiala by sie za
                  kazdym razem starac o nowa klodke i kluczyk gdyz poslaniec moze kazdy kluczyk
                  skopiowac po drodze.
                  • you-know-who Re: Zagadka - bonus :) 26.06.06, 05:35
                    > kazdym razem starac o nowa klodke i kluczyk

                    no coz, security kosztuje. (wielka czesc pieniedzy podatnikow usa na 'odbudowe"
                    iraku znalazla sie, fiku miku, w kieszeniach security firms).

                    myslalem ze to zagadka logiczna.
                    • dritte_dame Re: Zagadka - bonus :) 26.06.06, 05:37
                      you-know-who napisał:

                      > myslalem ze to zagadka logiczna.

                      Ona jest logiczna.
                      Czy chcesz juz dostac wyrazna podpowiedz?
                      • you-know-who Re: Zagadka - bonus :) 26.06.06, 05:39
                        tak, poddaje sie
                        • dritte_dame Re: Zagadka - bonus :) 26.06.06, 05:43
                          you-know-who napisał:

                          > tak, poddaje sie

                          Rycerz po otrzymaniu kuferka zaklada na jego zamek dodatkowo swoja wlasna
                          klodke.

                          Kuferek wrecza w droge powrotna poslancowi
                          a swoj kluczyk na lancuszku chowa bezpiecznie przy sobie
                          (nie smiem sie domyslac w jakim miejscu)

                          Czy odtad juz dalej wszystko jasne? :))
                          • you-know-who Re: Zagadka - bonus :) 26.06.06, 06:10
                            hmm, no niezle. oczywiscie rozumiem dalszy ciag.
                            zachecilo mnie to do przypomnienia sobie podstaw kryptografii,
                            ale jak na razie nie widze bezposredniej analogii z twoja zagadka.

                            algorytm rsa ktory uzywasz na codzien zeby kupic cos mail order jest raczej tego
                            typu, ze rycerz wysyla do damy otwarta klodke, ktora dama uzywa do zamkniecia
                            kuferka, po czym wysyla ja do rycerza. a wiec ciut prostszy. rowniez tanszy niz
                            moje rozwiazanie, bo nie trzeba zmieniac kluczyka.

                            • dritte_dame Re: Zagadka - bonus :) 26.06.06, 06:38
                              you-know-who napisał:

                              > hmm, no niezle. oczywiscie rozumiem dalszy ciag.
                              > zachecilo mnie to do przypomnienia sobie podstaw kryptografii,
                              > ale jak na razie nie widze bezposredniej analogii z twoja zagadka.

                              Analogia z poczatkowym zadaniem jest moze jedynie w tym ze stawiajac je mialam
                              na mysli rozwiazanie rownie "czyste" i pewne jak w owej czulej korespondencji.
                              Mysle teraz jednak, ze takowego rozwiazanie nie ma i ze da sie udowodnic -
                              dlaczego nie.
                              Ale dowodu takiego pewnie sama i tak nie wymysle a poniewaz osobiscie nie jest
                              mi do niczego potrzebny wiec pozostawie juz sprawy takimi jakie sa :)


                              > algorytm rsa ktory uzywasz na codzien zeby kupic cos mail order jest raczej
                              tego
                              > typu, ze rycerz wysyla do damy otwarta klodke, ktora dama uzywa do zamkniecia
                              > kuferka, po czym wysyla ja do rycerza.

                              Mniej wiecej.
                              Klodka RSA jest "zatrzaskowa". Zamknac ja moze na kuferku z wiadomoscia kazdy
                              kto ja wezmie w reke ale otworzyc moze jedynie posiadacz klucza do niej.
                            • pxy1 Re: Zagadka - 56 bitowy kluczyk -bezpieczny ? 26.06.06, 06:55
                              you-know-who napisał:

                              > hmm, no niezle. oczywiscie rozumiem dalszy ciag.
                              > zachecilo mnie to do przypomnienia sobie podstaw kryptografii,
                              > ale jak na razie nie widze bezposredniej analogii z twoja zagadka.
                              >
                              > algorytm rsa ktory uzywasz na codzien zeby kupic cos mail order jest raczej
                              > tego
                              > typu, ze rycerz wysyla do damy otwarta klodke, ktora dama uzywa do zamkniecia
                              > kuferka, po czym wysyla ja do rycerza. a wiec ciut prostszy. rowniez tanszy
                              > niz moje rozwiazanie, bo nie trzeba zmieniac kluczyka.
                              >

                              Obserwujac wasze dywagacje o klodkach i kluczykach
                              chcialem niesmialo zauwazyc iz zgodnie z zasada ograniczonego
                              zaufania klodke i kluczyk uznajemy za niewystarczajaco bezpieczny
                              gdy spelnione sa okreslone przeslanki.
                              Czas zlamania klodki/dorobienia klucza jest wystarczajaco niski.

                              I nie czekamy z ogloszeniem tego publicznie do chwili udowodnienia
                              wszystkim potencjalnym wlamywaczom czy chocby jednemu wybranemu
                              iz tak jest w istocie.

                              Dlatego przypadku naszego problemu powinnismy postapic w analogiczny sposob.
                              Skoro fakty mowia iz prawdopodobienstwo tego iz za A i B
                              stoi ta sama osoba X jest wysokie, to oglaszamy to publicznie podobnie jak
                              slabosc 56 bitowego kluczyka DES w obliczu dostepnosci tanich ukladow
                              umozliwiajacych efektywne lamanie 56 bitowych kluczykow.

                              I co Ty na to You know ?
                              • you-know-who Re: Zagadka - 56 bitowy kluczyk -bezpieczny ? 26.06.06, 08:16
                                ze wzgledu na niska szkodliwosc spoleczna ewentualnego czynu,
                                jednokrotne przedstawienie przypuszczen co do tego
                                ze A=B lub X=Y w zupelnosci wystarczy. oczywiscie to tylko moje zdanie.
                                mozemy uzywac 4096-bitowych kluczykow ale czy nie bedzie to tylko strata czasu?
            • picard2 Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 23:04
              dritte_dame napisała:



              Jakies trzy czy cztery lata temu w polfinale (chyba) Pucharu Stanleya starli
              > sie Ottawa Senators z Toronto Maple Leafs.
              > Gdy szesc gier nie przynioslo rozstrzygniecia - przed siodmym decydujacym o
              > dalszym awansie meczem merowie Ottawy i Toronto zawali publicznie zaklad o
              > zwyciezce.W razie przegranej, mer Ottawy zobowiazal sie wywiesic osobiscie na
              cala dobe nad ottawskim ratuszem flage Toronto.
              > Natomiast przegrany mer Toronta mial napisac na szkolnej tablicy piecdziesiat
              > razy:TORONTO IS NOT THE CAPITAL OF CANADA!
              Niestety ...
              > Senatorsi przerzneli i nad naszym ratuszem zawisla wraza flaga a mieszkancy
              > prowincjonalnej stolicy stracili okazje do dobrego zapamietania pewnego
              waznego faktu :)))
              >
              >Zrozumialem powyzsza alegorie dwa dni temu i dlatego nie chcialem reagowac
              na prowokacje.Jak Ci raz napisalem jestem ( a raczej bylem) Polakiem
              metafizycznym.Poniewaz to troche z pozno aby sie nauczyc np.czeskiego.Wiec
              bede tylko soba to znaczy zwyklym Pikardem.

              Na moje 13te urodziny Rodzice kupili mi CCM wewnatrz opakowania bylo
              zdjecie Maple Leafs w komplecie.
              • dritte_dame Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 23:16
                picard2 napisał:

                > Na moje 13te urodziny Rodzice kupili mi CCM wewnatrz opakowania bylo
                > zdjecie Maple Leafs w komplecie.

                Nie szkodzi.
                My tu w stolicy federalnej jestesmy tolerancyjni :)))
              • pxy1 Re: oto mozliwe rozwiazanie problemu 3. dame 25.06.06, 23:17
                picard2 napisał:
                ...
                > Na moje 13te urodziny Rodzice kupili mi CCM wewnatrz opakowania bylo
                > zdjecie Maple Leafs w komplecie.

                Przed matura czy juz po maturze ?;o)
            • you-know-who how about a gay parade 25.06.06, 23:30
              niby stolica, a parade macie? bo u nas dzisiaj.

              aha, przypomnialo mi sie jak mer san francisco chcial sie zakladac o cos z merem
              oakland i dowiedzial sie ze tamten nie widzi w sf nic wartego zakladu.
              kanadyjczycy sa jak widac mniej nastawieni na rzeczy materialne i potrafia
              znalezc wlasciwe rozwiazanie :-)
    • t0g Re: Picart, S.V.P.: 25.06.06, 17:44
      Picart, être si gentil et jeter un coup d'?il dans votre boîte aux lettres
      électronique, s'il vous plaît
      • felusiak1 Re: Picart, S.V.P.: 25.06.06, 17:58
        a niech to bbita cholera weżmie, żeb mnie po francusku zagatki robić.
        mówiłem, że nie potrafie a oni mnie na to że nic nie zaszkadza.
        Moze im nie zaszkadza a ja sie męczę.
        Ale znaszedłem tłumacza i on mnie powiedział:
        "Picart, so nice being and to throw a blow of?il in your electronic letter-box,
        please"., I hope it's not about electronic blow jobs in letterbox format, yak.
        • picard2 Moze skonczymy te bzdury 25.06.06, 18:04
          • felusiak1 Re: Moze skonczymy te bzdury 25.06.06, 18:08
            Nie zgadzam się. Gorąco protestuję.
            To o czym będziemy pisać?
            Przecież to wszystko tu na forum to bzdury.
            Take it easy. Relax.
            • picard2 Re: Moze skonczymy te bzdury 25.06.06, 18:53
              felusiak1 napisała:

              > Nie zgadzam się. Gorąco protestuję.
              > To o czym będziemy pisać?
              > Przecież to wszystko tu na forum to bzdury.
              > Take it easy. Relax.

              Sluchaj felusiak mam Ciebie za rozsadnego czlowieka i mozna sie troche
              pobawic na Forum zgoda! ale mnie sie odechcialo. Nie mam zamiaru
              aby ludzie ktorzy szukaja sobie "wyszalnikow" bo nie urodzili sie tam
              gdzie trzeba lub nie ukonczyli takiej czy takiej Uczelni wycierali sie
              mna gebe.
              • pxy1 Re: Moze skonczymy te bzdury 25.06.06, 18:57
                picard2 napisał:

                > felusiak1 napisała:
                >
                > > Nie zgadzam się. Gorąco protestuję.
                > > To o czym będziemy pisać?
                > > Przecież to wszystko tu na forum to bzdury.
                > > Take it easy. Relax.
                >
                > Sluchaj felusiak mam Ciebie za rozsadnego czlowieka i mozna sie troche
                > pobawic na Forum zgoda! ale mnie sie odechcialo. Nie mam zamiaru
                > aby ludzie ktorzy szukaja sobie "wyszalnikow" bo nie urodzili sie tam
                > gdzie trzeba lub nie ukonczyli takiej czy takiej Uczelni wycierali sie
                > mna gebe.

                Nie denerwuj sie picard bo zaczynasz wstawiac odstepy po kropce ;o)
          • picard2 Re: Moze skonczymy te bzdury+ 25.06.06, 18:36

            To bardzo ladnie robic wyklady o X,Y ale zyjemy jednak w XXI wieku i jak juz
            wspomnialem istnieja programy cyfrowe z semantyki ktore potrafia odroznic
            w ciagu sekundy dwa teksty na tysiac stron.Moi Koledzy z Laboratorium
            informatyki LIP6 podali mi adres :
            acetic.fr
            Uzywany przez wymiar sprawiedliwosci w wielu krajach swiata od 1994 ktory
            wskazuje z prawdopodobienstwem do <1% ze tûg to nie moze byc picard2.
            Wiec skonczmy te bzdury kto nie wierzy moze spawdzic na WEB.(w siedmiu
            jezykach) otworzylem tam konto X/4456/06/25 ktore pozwala na pol godziny
            rachunkow ale tutaj wystarczy kilka minut.
            Przed "download" site1 nalezy najpierw przeczytac POMOC i potem wrzucic konto.
            Uwaga: polaczenie nalezy przeprowadzic z wlasnego komputera ktory bedzie
            zarejestrowany ale daje Wam slowo "francuskiego inzyniera" ze nie bede sie
            staral nigdy o otrzymanie Waszych adresow elektronicznych.
            Jak to Wam nie wystarczy to bawcie sie miedzy soba.
            • pxy1 Re: Moze skonczymy te bzdury+ 25.06.06, 18:43
              picard2 napisał:
              ...
              > ale daje Wam slowo "francuskiego inzyniera" ze nie bede sie
              > staral nigdy o otrzymanie Waszych adresow elektronicznych.
              > Jak to Wam nie wystarczy to bawcie sie miedzy soba.

              A co jest warte slowo nadmuchiwanego inzyniera ?;o))
              • t0g Re: Moze skonczymy te bzdury+ 25.06.06, 19:52
                pxy1 napisał:


                > A co jest warte slowo nadmuchiwanego inzyniera ?;o))
                >

                Sicher mehr als ein Wort eines untermensch, ha, ha!
                • pxy1 Re: Moze skonczymy te bzdury+ 25.06.06, 20:06
                  t0g napisał:

                  > pxy1 napisał:
                  >
                  >
                  > > A co jest warte slowo nadmuchiwanego inzyniera ?;o))
                  > >
                  >
                  > Sicher mehr als ein Wort eines untermensch, ha, ha!

                  Kogo masz na mysli ?;o))
                  • t0g Re: Moze skonczymy te bzdury+ 25.06.06, 20:39
                    pxy1 napisał:


                    > Kogo masz na mysli ?;o))

                    Liebes empfängnisverhütendes Mittel, verwenden Sie die magische Spiegel-Methode.
                    Schauen Sie auf den Spiegel und sagen Sie die Stichwörter: "Spiegel, Spiegel,
                    erzählt mir, den t0g im Sinn hatte?". Und der Spiegel wird Ihnen sicher zeigen,
                    die t0g im Sinn hatte.

                    Glücklich jetzt? Dann rrraaauuuusss!!!!
                    • pxy1 Re: Moze skonczymy te bzdury+ 25.06.06, 20:53
                      t0g napisał:

                      > pxy1 napisał:
                      >
                      >
                      > > Kogo masz na mysli ?;o))
                      >
                      > Liebes empfängnisverhütendes Mittel, verwenden Sie die magische Spiegel-
                      > Methode.
                      > Schauen Sie auf den Spiegel und sagen Sie die Stichwörter: "Spiegel, Spiegel,
                      > erzählt mir, den t0g im Sinn hatte?". Und der Spiegel wird Ihnen sicher
                      > zeigen, die t0g im Sinn hatte.
                      >
                      > Glücklich jetzt? Dann rrraaauuuusss!!!!

                      Ja lubie szczere wypowiedzi tezerogu wiec twoja mnie satysfakcjonuje ;o)

                      Ale tych wykrzyknikow moglbys sobie oszczedzic.
                      Lepiej oszczedzaj tchu by swego picarda dopompowac
                      bo cos z bidulka powietrze z sykiem ucieka.

                      A jakaze mialbys korzysc ze sflaczalego mlodzienca ?;o))
        • pxy1 Re: Picart, S.V.P.: 25.06.06, 18:11
          felusiak1 napisała:

          > a niech to bbita cholera weżmie, żeb mnie po francusku zagatki robić.
          > mówiłem, że nie potrafie a oni mnie na to że nic nie zaszkadza.
          > Moze im nie zaszkadza a ja sie męczę.
          > Ale znaszedłem tłumacza i on mnie powiedział:
          > "Picart, so nice being and to throw a blow of?il in your electronic letter-
          > box, please"., I hope it's not about electronic blow jobs in letterbox
          > format, yak.

          Tomcio bedzie wysylal fotki nadmuchiwanego picarda z latexu
          ;o))
    • felusiak1 picard, relax man 25.06.06, 19:12
      Nie było moja intencją wycieranie sobie toba geby, przykro mi, że tak to
      odebrałeś. Być może jesteś oversensitive. Z pewnością wraz z t0giem macie jakąś
      dziwną obsesję w przemożnej potrzebie udowodnienia, że nie jesteście jedną osobą.
      Odnoszę wrazenie, że t0gowi zależy na tym bardziej niż tobie. To samo w sobie
      jest jakims dowodem, że istniejecie niezależnie.
      Nie o tym jednak chciałem napisać. Otóż nie ma dla mnie żadnego znaczenia
      czy jesteście jeden czy jest was dwóch. Uwazam, że udowadnianie tego bazarowym
      przekupkom nie ma najmniejszego sensu. Gdybym to ja był picartdem napisałbym do
      t0ga aby zakończył ten temat.
      Może jest to kwestia pewnego komfortu, ale olałbym każdego kto imputowałby, że
      oprócz felusiak1 piszę również pod pseudonimami kurczycki, wasiak, buszyczygieł,
      bambeluk, schnitzelbaum, garbarczyk, brygiel i dupicki.
      So what. Get over it.
      • pxy1 Re: picard, relax man 25.06.06, 19:17
        felusiak1 napisała:

        > Nie było moja intencją wycieranie sobie toba geby, przykro mi, że tak to
        > odebrałeś. Być może jesteś oversensitive.

        On jest bardzo czuly na uklucie.
        Wtedy syczy i powietrze z niego schodzi ;o))
      • picard2 Re: picard, relax man 25.06.06, 20:16

        Felusiak
        Uwaga nie dotyczyla Ciebie ale takie gnidy jak pxy1 czy explicit
        lub inne rowerzystki.Problem jest taki ze tûg uwaza ze mnie wprowadzil w klopot
        i chce jakiegos wyjscia z sytuacji.On jak i ja domyslilismy sie w koncu kto
        sie przyczynil de tego cyrku i dlaczego.Ja podalem radykalne rozwiazanie
        czy wierza czy nie wierza to juz nie moja sprawa.Dzieki za pare madrych slow.
    • oopsy-daisy Nie da się. Bo trole maja serwery proxy 25.06.06, 20:15
      Ale warto by wprowadzic informacje na forum za strony adminów, jakie pseuda używane są przez jedną osobe.
      To nie wykluczy troli z proxy, ale może pomóc.
      • t0g Re:Na ile sie znasz na serwerach proxy, Stokrotko? 25.06.06, 20:27
        Moglbys pewne kwestie fachowo wyjasnic?

        Jesli jestes amatorem, to moze lepiej sie zwrocmy do "allegro.con.brio", ktory
        dawniej pisywal jako "pollak", i ktory ma opinie najlepszego na forum magika od
        sztuczek z IP. Swego mowil, zeby mu podac jakies slowo, po czym umieszczal na
        forum post z takim wlasnie IP.
        • felusiak1 Re:Na ile sie znasz na serwerach proxy, Stokrotko 25.06.06, 20:32
          C'mon man, get over it. Fuck'em all.
          Don't lower yourself to the subbasement category.
          So, take a deep breath and repeat after me: FUCK'EM ALL.
          • pxy1 Re:Na ile sie znasz na serwerach proxy, Stokrotko 25.06.06, 20:58
            felusiak1 napisała:

            > C'mon man, get over it. Fuck'em all.
            > Don't lower yourself to the subbasement category.
            > So, take a deep breath and repeat after me: FUCK'EM ALL.

            Drogi felusiaku od tego to tomciu ma wlasnie
            dmuchanego picarda
            ;o))
        • oopsy-daisy felusiak,t0g to najbardziej czułe pseuda na zarzut 25.06.06, 21:07
          ..trolowania..
          Nie dziwi. Kropekuk, j-k, meerkat to nie nowi ludzie...

          A jak to jeszcze potrafi udawać, ze nie wie co to proxy.. :)
          Kiedy to dawno temu sam wypisywał, że bedzie juz od tego czasu pisał przez prozy i czesto zmieniał nazwiska...
          Wtedy jak to sie żegnał z forum...
          Ten to ma najwiecej do stracenia na wyeliminowaniu troli z forum.
          • oopsy-daisy A tu link 25.06.06, 21:12
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16817470&s=0

            "Oczywiscie ja bede nadal obecny na forum, tylko bede wchodzil pod innymi
            nielogowanymi nickami i zmienial czesto IP. Choc to nie narusza regulaminu"
          • picard2 Re: felusiak,t0g to najbardziej czułe pseuda na z 25.06.06, 21:58
            oopsy-daisy napisał:

            > ..trolowania..
            > Nie dziwi. Kropekuk, j-k, meerkat to nie nowi ludzie...
            >
            > A jak to jeszcze potrafi udawać, ze nie wie co to proxy.. :)
            > Kiedy to dawno temu sam wypisywał, że bedzie juz od tego czasu pisał przez
            proz
            > y i czesto zmieniał nazwiska...
            > Wtedy jak to sie żegnał z forum...
            > Ten to ma najwiecej do stracenia na wyeliminowaniu troli z forum.

            Czy Ty wiesz co to jest proxy i w jaki sposob sie przez to bydle pisze
            wytlumacz mi prosze bo jak wiesz ja i tûg to to samo.
            • marouder Tak, tak apsik dejzi, ja tez bym chcial instrukcje 25.06.06, 22:02

              i definicje.
              Co to sa serwery proxy i jak z nich korzystac?

              picard2 napisał:

              > Czy Ty wiesz co to jest proxy i w jaki sposob sie przez to bydle pisze
              > wytlumacz mi prosze bo jak wiesz ja i tûg to to samo.
            • pxy1 Re: felusiak,t0g to najbardziej czułe pseuda na z 25.06.06, 22:03
              picard2 napisał:

              ...
              > Czy Ty wiesz co to jest proxy i w jaki sposob sie przez to bydle pisze
              > wytlumacz mi prosze bo jak wiesz ja i tûg to to samo.

              Zapytaj sie tomciu swojego przyjaciela z mosadu ;o)
              Jeden telefon wystarczy ;o))
    • oopsy-daisy Metoda trolowania 25.06.06, 22:19
      Poza pisaniem przez proxy (serwer pośredniczący), który nie ujawnia prawdziwego adresu IP ( np. proxify.com , tylko to jest płatny serwis), mozna robic takie numery jak z niejakim marcuss_crassus.
      Jako marcuss_crassus pisały przynajmniej dwie osoby (ktos twierdzil tu że trzy).
      Zebrało sie po prostu paru troli o tych samych (syjonistycznych) pogladach i stwierdzili, ze połączą siły. Taka to forumowa al Kaida, czy siatka prowokatorów.



      Inna metoda może byc znalezienie ciecia w Anglii, który będzie udostepniał swoj komputer jako proxy. A wtedy "geniusz" z USA moze pisać jako kropekuk. :)
      To ostatnie jest hipotezą, podejrzeniem, a nie stwierdzeniem. :)
      • picard2 Re: Metoda trolowania 25.06.06, 22:34
        oopsy-daisy napisał:

        > Poza pisaniem przez proxy (serwer pośredniczący), który nie ujawnia
        prawdziwego adresu IP ( np. proxify.com , tylko to jest płatny serwis), mozna robic
        takie numery jak z niejakim marcuss_crassus.
        > Jako marcuss_crassus pisały przynajmniej dwie osoby (ktos twierdzil tu że
        trzy)
        > .
        > Zebrało sie po prostu paru troli o tych samych (syjonistycznych) pogladach i
        st
        > wierdzili, ze połączą siły. Taka to forumowa al Kaida, czy siatka
        prowokatorów.
        >
        >
        >
        > Inna metoda może byc znalezienie ciecia w Anglii, który będzie udostepniał
        swoj
        > komputer jako proxy. A wtedy "geniusz" z USA moze pisać jako kropekuk. :)
        > To ostatnie jest hipotezą, podejrzeniem, a nie stwierdzeniem. :)

        Dzieki za Twoje wyjasnienia teraz wiem ze jestes zwyklym idiota i nie wiesz o
        czym piszesz.Od tej chwili wyrzucam Cie na smietnik gdzie mozesz gnic spokojnie
        myslac o revezrs-proxy.
        • marouder Taaak..zawsze wprowadza mnie w swietny humor, to.. 25.06.06, 22:39
          ...apsik dejzi bez zadnego przymusu z niczyjej strony wytlucze na klawiaturze:))
        • oopsy-daisy Re: Metoda trolowania 25.06.06, 22:40
          Alez ja ci nic nie wyjasniam, trolu.
          To nie do ciebie.
          Trola sie wali od razu w pysk, jak kropekuka, a nie wyjasnia mu jego metody.
      • oopsy-daisy Wersja niejakiego elznara na temat Marcuss_Crassus 27.06.06, 22:05
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=44296793&v=2&s=0

        elznar:
        "Dwóch Marcussów pisze z Izraela. Tylko jeden mieszka w Polsce, ale nie angażuje się w politykę krajową.

        Marcuss_Crassus to jeden z kilkunastu intelektualnych dresiarzy okupujących to
        forum, którzy przebiegle podają się za Polaków, nawołują do mordowania
        islamistów, a na eurojihad.org pozwalają na zamieszczanie skrajnie
        antysemickich i tępych komentarzy, czyli jednym zdaniem - robią z Polaków
        durniów. Wypłatę dostają na podstawie liczby odwiedzin ich witryny."
    • felusiak1 Magiel na forum 25.06.06, 23:04
      no i proszę, opsy daisy dostaje odpowiedzi na swoje wypoty. Bazar i magiel.
      Nie miejcie z nim seksu, niech sie onanizuje.
      • t0g Re: Stokrotko, z zasady z Toba nie rozmawiam 25.06.06, 23:24
        ze wzgledu na "Zasade Felicji" (zasada Felicji mowi: nie wdawaj sie w rozmowy z
        osoba, z ktora na poewno bys nie chcial utrzymywac kontaktow w relanym zyciu).
        Ale zrobie teraz wyjatrek. Mowisz o trolowaniu. No to popatrz: w moim watku
        dotyczacym odkryc detektywistycznych niejaka Rachelcia, ktorej ja W OGOLE NIE
        ODPOWIADAM, ujada na mnie w co najmniej pol setce postow. Kto w tej sytuyacji
        jest trolem, ja sie pytam? Podobnie split. Ja w ogole nie reaguje na jego
        posty, bo od miesiecy mam go wygaszonego. To oin przylecial do mojego watku z
        kolosalnym ladunkiem agreesji. I inni tez, Ty w tej liczbie. Ja do Ciebie w
        ogole sie na FS nie odzywam, a Ty przylatujesz z kolosalnym ladunkiem agresji,
        szperasz po archiwum wyciagajac posty sprzed dwoch ukazujace mnie w negfatywnym
        swietle, etc.

        To, ze ja i Picard2 jestesmy ta sama osoba, to jest absurd i to zostanie PF-owi
        pokazane w taki sposob, ze on w to uwierzy. W dobitny sposob. Czarno na bialym,
        nie na komputerze, tylko na papierze. A o reszte towarzystwa na FS, ktore
        lansuje te bajke, nie dbam.

        Natomiastr czy mozesz odpowiedziec mi na jedno pytanie: nawet, gdyby Picardw byl
        moim klonem, to czy z tego faktu wynikalaby jakakolwiek krzywda dla kogos?
        Dlaczego palasz tak straszliwym oburzeniem?

        Dobra, koniec na tym, wiecej nie rozmawiamy, musze sie szanowac. Nie wydajesz
        sie byc kims ze sfer, z ktorymi ja sklonny jestem obcowac w realnym zyciu.
        • oopsy-daisy Ten do fallusiaka pisze " Stokrotko".. 26.06.06, 02:09
          Sa bliżej niż myślałem...

          Ale jak to zwykle udaje, ze nie wie o co chodzi i tłumaczy co innego. Jak z tym pisaniem przez proxy.
          Ja nie interesuje sie czy t0g i picard to to samo. Tego drugiego nawet nie zauważyłem do tej pory (co swiadczyłoby o tym, że to czyjs sobowtór).
          Chodzi o troli, ktorzy udają kogos kim nie są. I wypisuja pod dziesiatkami pseudonimów, bo łatwo sie kompromitują. To twój problem panie cs137 vel t0g.

          A nie dziwie sie, ze trole unikaja rzomowy ze mną, bo nie jestem wobec nich miły. Łatwo dostaja po łbie.
          I o to mi chodzi.
          • t0g Re: PS: 26.06.06, 03:41
            oopsy-daisy napisał:

            > Ja nie interesuje sie czy t0g i picard to to samo. Tego drugiego nawet nie zauw
            > ażyłem do tej pory (co swiadczyłoby o tym, że to czyjs sobowtór).

            Nie, to swiadczyłioby tylko raczej o tym, że jesteś żałosny tuman z Syndromem
            Downa pewnie jeszcze na dodatek. Picart w tym sezonie popełnił ponad 400 długich
            postów, a ta godna litości sirota "nie zauważyła...." Pewnie użycie wyszukiwarki
            to dla Ciebie zbyt skomplikowana operacja, żałosna karykaturo człowieka?

            • t0g Re: W ciągu 13 miesiecy 620 postów Picarda 26.06.06, 03:50
              A ta kaleka umysłowa, mongoloid skubany, wodogłowie na kaczych nogach, ślepy od
              urodzenia pewnie, "nie zauważyła..." Ludzie, czy tutaj musza pisac same głąby
              kapusciane po zawodówce? Jak Ty dostałes promocje z Kindergarden do pierwszej
              klasy? Jestes pewnie na "łelfer for mentally disabled", nie?
              • oopsy-daisy t0g to najwiekszy trol i najbardziej obrzydliwy 26.06.06, 17:15
                t0g napisał:

                >W ciągu 13 miesiecy 620 postów Picarda

                ... i to tylko 620 z postów trola t0g.
                Od razu omijałem trola picard, bo czuc od razu, że cos tu śmierdzi.
                I podobnie od omijam trola t0g pod jego innymi trolimi wcieleniami (albo wale od razu w pysk, nie wdając sie w dyskusje). Łatwo przychodzi przywalenie mu w łeb, tyle razy juz dostał, tyle razy sie zbłaźnił i tyle razy został zdemaskowany jako trol, ale estetyka nakazuje omijac takie stwory forumowe.
                To taki cwierciinteligencik, który próbuje nadrabiać kompleksy podawaniem sie za kogoś związanego z Oxfordem czy innym uczelniami.
                Ale w rzeczywistosci trol siedzi tylko całymi dniami przy komputerze i próbuje leczyc kompleksy. Tylko to ma...

                To jest najbardziej obrzydliwe stworzenie na tym forum
                • pxy1 Re: t0g to najwiekszy trol i najbardziej obrzydli 26.06.06, 17:56
                  oopsy-daisy napisał:

                  > t0g napisał:
                  >
                  > >W ciągu 13 miesiecy 620 postów Picarda
                  >
                  > ... i to tylko 620 z postów trola t0g.
                  > Od razu omijałem trola picard, bo czuc od razu, że cos tu śmierdzi.
                  > I podobnie od omijam trola t0g pod jego innymi trolimi wcieleniami (albo wale
                  > od razu w pysk, nie wdając sie w dyskusje). Łatwo przychodzi przywalenie mu w
                  > łeb, tyle razy juz dostał, tyle razy sie zbłaźnił i tyle razy został
                  > zdemaskowany jako trol, ale estetyka nakazuje omijac takie stwory forumowe.
                  > To taki cwierciinteligencik, który próbuje nadrabiać kompleksy podawaniem sie
                  > za kogoś związanego z Oxfordem czy innym uczelniami.

                  Gwoli sprawiedliwosci to jezeli go odpowiednio traktowac potrafi byc
                  bardzo mily i dosyc ciekawie pisac na tematy zwiazane z nauka.

                  Ja na ten przyklad rok temu po malej bitwie a w zasadzie w jej trakcie
                  okazalem mu swoje nieklamane uznanie poniewaz duzo wczesniej zauwazylem
                  kilka jego wpisow na FN i zapamietalem go jako czlowieka na poziomie.

                  Pozniej nie sledzilem jego zachowania i konfliktow wiec moglem mu okazac
                  swoje autentyczne uznanie.
                  Widocznie on to bardzo lubi, bo zrobil sie bardzo sympatyczny.
                  Teraz to widze w nieco innym swietle, ale mimo wsztstko nadal uwazam
                  ze na pewne tematy mozna z nim dyskutowac w przyjaznej atmosferze
                  jesli odpowiednio polechta sie jego ego.

                  Oczywiscie nalezy sobie zdawac sprawe z kim sie ma do czynienia
                  i nie popadac w nadmierne zaufanie i przywiazanie zwlaszca gdy
                  nalezy sie do jednej z kategorii podludzi
                  wedle jego prywatnej systematyki.

                  Mimo wszystko mozna niekiedy troche skorzystac z jego obecnosci na forum.

                  > Ale w rzeczywistosci trol siedzi tylko całymi dniami przy komputerze i
                  > próbuje leczyc kompleksy. Tylko to ma...
                  >
                  > To jest najbardziej obrzydliwe stworzenie na tym forum

                  Obrzydliwa jest jego pogarda dla 'gorszych' istot ktora w sobie
                  maskuje.

                  Ale coz nobody's perfect jak mawiaja Amerykanie. ;o))
                  • t0g Re: t0g to najwiekszy trol i najbardziej obrzydli 26.06.06, 19:35
                    pxy1 napisał:

                    > Obrzydliwa jest jego pogarda dla 'gorszych' istot ktora w sobie
                    > maskuje.

                    No, dobrze, drogi P., ale powiedz tak z ręka na sercu: jak przyzwoity człowiek
                    może kimś takim jak Ty nie pogardzać? No zrób rachunek sumienia i zastanów sie
                    chwilę.

                    Ja marzę tylko o tym, żeby znaleźc jakis "pxy1-free environment", gdzie mógłbym
                    spokojnie pogadać z ludźmi, od których moge cos ciekawego usłyszeć. Od Ciebie
                    jeszcze na Forum Nauka niczego ciekawego nie usłyszałem. Z Ciebie jest chyba
                    jakiś Zionista, bo bez przerwy zioniesz (obelgami).

                    Osobnikiem ciezko sfrustrowanym jesteś Ty, a nie ja. Jesteś niewątpliwie
                    zdolnuym inzynierem i szlag Cie trafia, ze musisz prowadzic nędzne życie i nie
                    masz szansy na rowinięcie swoich skrzydeł. Diabli Cie biorą, ze innym, mniej
                    zdolnym, zyje się daleko lepiej od Ciebie. Ale, przepraszam, czy ja jestem temu
                    winien? I czy ja jestem temu winien, że Polska ma wciaz status kraju-pariasa w
                    oczach wielu innych nacji? To jest dla nas, Polaków, bardzo przykre, ale taka
                    jest bolesna prawda, ze tak nas widzą.
                    • pxy1 Re: t0g to najwiekszy trol i najbardziej obrzydli 26.06.06, 20:33
                      t0g napisał:

                      > pxy1 napisał:
                      >
                      > > Obrzydliwa jest jego pogarda dla 'gorszych' istot ktora w sobie
                      > > maskuje.
                      >
                      > No, dobrze, drogi P., ale powiedz tak z ręka na sercu: jak przyzwoity człowiek
                      > może kimś takim jak Ty nie pogardzać? No zrób rachunek sumienia i zastanów sie
                      > chwilę.

                      Nieskromnie wyznam ze moze.

                      >
                      > Ja marzę tylko o tym, żeby znaleźc jakis "pxy1-free environment", gdzie
                      > mógłbym spokojnie pogadać z ludźmi, od których moge cos ciekawego usłyszeć.

                      I w tym celu zakladasz swoje legiony klonow ?;o)

                      > Od Ciebie jeszcze na Forum Nauka niczego ciekawego nie usłyszałem. Z Ciebie
                      > jest chyba jakiś Zionista, bo bez przerwy zioniesz (obelgami).

                      Kiedys twierdziles cos innego.
                      Albo wiec wtedy klamales albo masz krotka pamiec ;o)

                      > Osobnikiem ciezko sfrustrowanym jesteś Ty, a nie ja. Jesteś niewątpliwie
                      > zdolnuym inzynierem

                      Skad taka pewnosc skoro nic ciekawego nie uslyszales ?;o)

                      > i szlag Cie trafia, ze musisz prowadzic nędzne życie i nie
                      > masz szansy na rowinięcie swoich skrzydeł.

                      Nedzne moze jak na twoje standardy, pare miliardow ludzi na swiecie
                      chetnie by sie ze mna zamienilo na moje nedzne zycie choc niewatpliwie
                      nie ma w tym mojej zaslugi.
                      Tak wiec daleki jestem od tego by szlag mial mnie trafiac z tego powodu
                      gdzie jestem i jakie mam mozliwosci.

                      > Diabli Cie biorą, ze innym, mniej zdolnym, zyje się daleko lepiej od Ciebie.

                      Bez tego zycie nie jest uslane rozami, po coz
                      mialbym sie jeszcze stresowac tym ze komus jest lepiej niz mnie ?


                      > Ale, przepraszam, czy ja jestem temu winien?

                      Nie tylko ty. Takze ludzie z twojego pokolenia ktorzy wdrapali sie na
                      kierownicze stanowiska i lecza nas Polakow upuszczajac nam
                      najlepszej krwi.

                      Ale przeciez nie o tego rodzaju winie jest ten watek.
                      Twoje winy juz zostaly tu wyraznie opisane wiec nie widze powodu by mial sie
                      powtarzac.

                      > I czy ja jestem temu winien, że Polska ma wciaz status kraju-pariasa w
                      > oczach wielu innych nacji?

                      Miedzy innymi. Jezeli kogos tak wyksztalconego mozna tak latwo kupic
                      i zapewnic jego pogarde do wlasnych rodakow to coz mozna
                      myslec o takim kraju ?
                      Z pewnoscia nie to ze sie w nim przelewa.

                      > To jest dla nas, Polaków, bardzo przykre, ale taka

                      A od kiedy to poczuwasz sie do wspolnoty z tymi podludzmi
                      jak nas juz w przyplywie szczerosci okresliles ?

                      > jest bolesna prawda, ze tak nas widzą.

                      Dla mnie o wiele bardziej bolesne jest to jak przedstwiciele elit
                      intelektualnych mojego kraju zajmuja sie handlem zywym towarem
                      i wolaja o wiecej pieniedzy z budzetu na ten proceder.

                      Ze powodem do dumy dla nich wyksztalcenie waskiej garstki specjalistow
                      ktorzy osiagaja wysoka pozycje w nauce w obcych krajach, a wszystko to
                      kosztem jakosci wyksztalcenia i kadr akademickich w wiekszosci
                      osrodkow akademickich w kraju.

                      I ksztalca takich 'arystokratow' ktorzy potem opluwaja Polske
                      i Poakow.
                      • t0g Re: Drogi Pxy1, masz urojenia 26.06.06, 20:50
                        Te "legiony klonów" to są Twoje klony, nie moje. Daj jakis przykład i udowodnij
                        w sposób nie budzący wątpliwości, że to mój klon, a nie Twój?

                        Co do trollizmu, to nie ja, tylko Ty jestes trollem, bo Ty sie ciągniesz za mna
                        jak smród po gaciach, a nie ja za Tobą. Ja Ciebie raczej unikam, to Ty bez
                        przerwy szukasz zaczepki. Prawdę mówiac, mam juz dosyć i wszadzę Cie do
                        wygaszarki, a na FN (gdzxie sie nie logujesz, więc wygaszarka nie działa) nie
                        bede juz wchodził. Prawdę mówiac, juz nie bardzo moge patrzeć na ten koncert
                        porąbańców, który tam sie odbywa). Powiedz Ty mi jedną rzecz: ja mam kontakt z
                        ludźmi, którzy niewątpliwie stanowia elitę polskiej nauki. Reszty nie znam. Czy
                        ta reszta wyglada tak, jak "Forum Nauka"? Jesli tak, to Jezus Maria Józefi
                        wszyscy Swięci i Anieli na pomoc ratujcie!!!!
                        • t0g Re: Drogi P., wrzuciłem Cie do wygaszarki 26.06.06, 22:31
                          Naprawe miałem juz dosyc tego złośliwego privisljańskiego antropoida, którym Ty
                          jesteś. Jak ludzie w Polsce tolerują takie monstrum, Ty mi powiedz? Podobno 2
                          mln Polaków opusciło kraj ostatnio, nie wątpie, że brało ich obrzydzenie
                          mieszkać bliżej, niz 500 km od Ciebie. A co do sukcesu detektywistycznego, z
                          ktorego jestes tak bardzo dumny - identyfikujacego mnie z Picard2 - potwierdził
                          tylko dobotnie, że jestes głupkiem. Do tak kretynskiego wniosku mógłaby chyba
                          dojśc tylko postać z "Polish Jokes".

                          Jakbys przyjechał do Stanów, to by mozna Cie pokazywać za pieniądze - "o,
                          patrzcie, ludzie, tu jest żywy okaz takiego modela z Polish Jokes". Tłumy by
                          waliły, jakby Ci opalili 5% dochodu, to miałbyś 50 razy tyle, ile zarabiasz tą
                          pozal sie Boże swoją elektronika w IV RP. Mógłbys se strzelic wille w
                          Kostancinie, a nie gnieździc sie w blokowisku razem z menelami! Pomyśł o tym!
                • t0g Re: Stokrotko: 26.06.06, 19:15
                  Widzisz, ja obcuję na codzień w pracy z ludźmi o bardzo wysokiej inteligencji i
                  wykształceniu, wiec i po latach nabrałem juz dużej wprawy w orientowaniu sie,
                  czy ktos jest inteligentny i wykształcony, czy też jest to moron po zawodówce.

                  Jeśli chodzi o Ciebie, to od początku zauważyłem, ze zdecydowanie bardziej
                  pasujesz do tego drugiego określenia, niz do pierwszego. Wiec starałem sie
                  trzymac od Ciebie z daleka. Ja bardzo rzadko odpowiadałem na jakieś Twoje posty.
                  To Ty sie tutaj do mnie dopyerdalasz, a nie ja do Ciebie.

                  Jestes tak mało rozgarnięty, że nie znasz nawet prawidłowego znaczenia słowa
                  "troll". Troll jest zawsze strona ZACZEPNĄ, niedoszły absolwencie zawodówki. To
                  Ty atakujesz, nie ja. Sam uprawiasz w tym wątku trollizm czystej wody.
    • genom3 Re: Młot na czarownice-rachelka!!!!!!!!!! 26.06.06, 01:31
    • oopsy-daisy No trol w czystej postaci... :) 26.06.06, 04:48
      Co było do udowodnienia... :)


      t0g napisał:
      > RRRAAAUUUSSS!!!


    • superspec Nie ma.:) 26.10.06, 22:02

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka