Dodaj do ulubionych

Dlaczego Czesi nie chodzą do Kościoła ?

08.07.06, 14:06
Świetny artykuł z miesięcznika MÓWIĄ WIEKI

portalwiedzy.onet.pl/,1581,1345892,czasopisma.html
Obserwuj wątek
    • karbat Re: Dlaczego Czesi nie chodzą do Kościoła ? 08.07.06, 14:58
      Haszek jest super ,

      katolik to brzmi na zachodzie na swiecie dziwnie ,podejrzanie
      sredniowiecze przetransferowane w XXI w
      • de_oakville Re: Dlaczego Czesi nie chodzą do Kościoła ? 08.07.06, 16:09
        >Współczesne Czechy to kraj o największej liczbie zadeklarowanych ateistów w
        >Europie. Przyczyn tego zjawiska szukać trzeba w okresie międzywojennym, a nawet
        >w czasach wcześniejszych.

        karbat napisał:

        > Haszek jest super ,
        >
        > katolik to brzmi na zachodzie na swiecie dziwnie ,podejrzanie
        > sredniowiecze przetransferowane w XXI w

        To, ze Czesi nie lubia kosciola katolickiego, ze wzgledu na swoja specyficzna
        historie, to ich sprawa. Ale slowa "ateista", "ateizm" nie oznaczaja jedynie
        niecheci do kosciola - katolickiego, ewangelickiego, prawoslawnego lub innego.
        Nie oznaczaja rowniez jedynie niecheci do ksiezy z powiesci Haszka, ktorzy
        jakoby naduzywali alkoholu. Oznaczaja natomiast brak wiary w Boga. A czy wiara w
        Boga i stosowanie sie do 10-ciu przykazan to cofniecie sie do epoki
        sredniowiecza? Rownie dobrze moznaby powiedziec, ze ateizm, czyli brak wiary w
        Boga, to cofniecie sie do okresu kamienia lupanego czyli czasow, kiedy
        jaskiniowcy rozbijali sobie wzajemnie glowy maczugami.
        • yann17 Re: Dlaczego Czesi nie chodzą do Kościoła ? 08.07.06, 16:30
          A może spojrzałbyś na ateizm jako światopogląd bez dogmatów

          Znam wielu ateistów, których etyka życiowa mogłaby służyć za wzór wielu
          zadeklarowanym katolikom.
    • w_ojciech Re: Dlaczego Czesi nie chodzą do Kościoła ? 08.07.06, 17:38
      yann17 napisał:
      > Świetny artykuł z miesięcznika MÓWIĄ WIEKI
      =================================================
      Dotąd nie wiedziałem skąd się bierze nadreprezentacja ateistów
      w Czechach.

      Ładna analiza.
    • polski_francuz Brawo Yann 08.07.06, 18:29
      twoj watek jest i fajny i "na czasie".

      Posmiac sie troche z religi i nam by sie przydalo.

      Pozdro

      PF
      • aron2004 Re: Brawo Yann 08.07.06, 18:43
        Czesi wierzą za to w horoskopy ( ok. 70%). Tak że takimi racjonalistami to oni
        nie są do końca.
      • yann17 Re: Brawo Yann 09.07.06, 09:50
        ten fragment możnaby zadedykować naszym ministrom:Giertychowi i Sikorskiemu

        ......Sojusz ołtarza z tronem zacieśnił się w latach wojny. Pacyfistyczna, a
        zarazem antyklerykalna powieść piętnuje to z całą mocą. Hašek z lubością
        umieszcza autentyczne hasła propagandowe (w rodzaju Gott strafe England! czy
        Für Gott, Kaiser und Vaterland!) na butelkach likieru czy neseserach z
        przyrządami do czyszczenia paznokci. Panie ze Stowarzyszenia Szlachcianek
        Religijnego Wychowania Żołnierzy rozdawały żołnierzom po szpitalach obrazki
        świętych i opowiastki o żołnierzu katoliku umierającym za najjaśniejszego pana.
        Do tych opowiastek dołączano barwny obrazek przedstawiający pobojowisko. [...]
        Na przedzie leży umierający żołnierz bez nogi, nad nim zaś pochyla się anioł i
        podaje mu wieniec ze wstęgą, na której jest napis Jeszcze dziś będziesz ze mną
        w raju. Umierający zaś uśmiecha się tak błogo, jakby mu podawali lody
        śmietankowe.

        Przygody... pokazują też, jak armia instrumentalnie wykorzystuje motywy
        religijne do podtrzymania morale żołnierzy.
        • billy.the.kid Re: Brawo Yann 09.07.06, 11:52
          jakoś tak smiesznie na zabijam innych ludków tylko dlatego ze tak napisali w
          dekalogu. może sa inne powody???
        • de_oakville Re: Brawo Yann 09.07.06, 12:25
          yann17 napisał:

          > ......Sojusz ołtarza z tronem zacieśnił się w latach wojny. Pacyfistyczna, a
          > zarazem antyklerykalna powieść piętnuje to z całą mocą. Hašek z lubością
          > umieszcza autentyczne hasła propagandowe (w rodzaju Gott strafe England! czy
          > Für Gott, Kaiser und Vaterland!) na butelkach likieru czy neseserach z
          > przyrządami do czyszczenia paznokci.
          (...)
          > Przygody... pokazują też, jak armia instrumentalnie wykorzystuje motywy
          > religijne do podtrzymania morale żołnierzy.

          W tamtej wojnie Wieden wierzyl, ze walczy o "sluszna sprawe" i stad "wiadomo",
          ze "Bog byl z nimi". Dla Wiednia i Berlina, "pazerna Anglia" byla "zla" bo miala
          w swoim posiadaniu "pol swiata" (ogromne imperium kolonialne), podczas gdy
          "prawdziwym zamiarem" Boga bylo przeciez obdarzenie takim imperium Austrii i
          Niemiec. Gdyby Austro-Wegry wygraly, oznaczaloby to, ze wszystko bylo "sluszne i
          w najlepszym porzadku". Dla Czechow jeszcze lepiej by bylo, gdyby stolica tego
          imperium byla Praga a nie Wieden, a najbardziej wplywowym narodem Czesi, a nie
          Austriacy i (co pewnie najtrudniej "przelknac") Wegrzy. Dlatego Czechom
          pozostalo tylko opowiadanie kawalow i zartow (podobnie jak Polakom za cara i
          Brezniewa). Dzieki temu dali swiatu wspaniale przyklady dobrego humoru i za to
          ich miedzy innymi cenimy. Zawsze mieli tez swietne piwo i wiele innych rzeczy.

          Der Donaudampfschiffahrtsgesellschaftskapitän
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka