Dodaj do ulubionych

Czy wrog mojego wroga

21.07.06, 19:30
z zasady musi byc mym przyjacielem?
Obserwuj wątek
    • abstrakt2003 nie 21.07.06, 19:42

    • polski_francuz Re: Czy wrog mojego wroga 21.07.06, 19:49
      sprzymierzencem.

      Przyjaciel to duze slowo.

      PF
      • manny_ramirez Re: Czy wrog mojego wroga 23.07.06, 02:26
        A czy sprzymierzeniec mego wroga to tez moj wrog?
        • dritte_dame Re: Czy wrog mojego wroga 23.07.06, 03:09
          manny_ramirez napisał:

          > A czy sprzymierzeniec mego wroga to tez moj wrog?

          Tak.
          • manny_ramirez Re: Czy wrog mojego wroga 23.07.06, 03:11
            Dlaczego?
            • dritte_dame Re: Czy wrog mojego wroga 23.07.06, 03:17
              manny_ramirez napisał:

              > Dlaczego?

              Gdyż jest to "sprzymierzeniec Twojego wroga".

              Wynika z tego że jest stroną przymierza wymierzonego przeciwko Tobie.
              • manny_ramirez Re: Czy wrog mojego wroga 23.07.06, 03:18
                a gdybym napisal "przyjaciel mego wroga"?
                • dritte_dame Re: Czy wrog mojego wroga 23.07.06, 03:40
                  manny_ramirez napisał:

                  > a gdybym napisal "przyjaciel mego wroga"?

                  Wówczas: nie wiadomo.

                  ;)
                  • dritte_dame Re: Czy wrog mojego wroga 23.07.06, 04:00
                    dritte_dame napisała:

                    > manny_ramirez napisał:
                    >
                    > > a gdybym napisal "przyjaciel mego wroga"?
                    >
                    > Wówczas: nie wiadomo.

                    Przyjaciel Twego wroga może być albo może nie być Twoim wrogiem.

                    Przyjaciel Twego wroga może uważać że w interesie Twojego wroga jest przestać
                    być Twoim wrogiem i może zgodnie z tym przekonaniem działać.
    • dritte_dame Re: Czy wrog mojego wroga 23.07.06, 02:42
      Wróg Twojego wroga jest wrogiem Twojego wroga.

      Tylko tyle.
      • marouder Bardzo to Wacpani zgrabnie wylozyla:))/nt 23.07.06, 02:43
        dritte_dame napisała:

        > Wróg Twojego wroga jest wrogiem Twojego wroga.
        >
        > Tylko tyle.
        >
        >
        • dritte_dame Re: Bardzo to Wacpani zgrabnie wylozyla:))/nt 23.07.06, 02:44
          A czy zgadzasz się?
          • marouder Re: Bardzo to Wacpani zgrabnie wylozyla:))/nt 23.07.06, 02:52
            Tak byc powinno, gdyby nie falszujacy obraz regulator zachowan spolecznych zwany
            zasada wzajemnosci.

            dritte_dame napisała:

            > A czy zgadzasz się?
            >
            >
            • dritte_dame Re: Bardzo to Wacpani zgrabnie wylozyla:))/nt 23.07.06, 03:05
              marouder napisał:

              > Tak byc powinno, gdyby nie falszujacy obraz regulator zachowan spolecznych
              zwany
              > zasada wzajemnosci.

              Hmm.
              Ale kiedy ona wchodzi tu w gre?

              Czy szkoda zadana mojemu wrogowi przez jego wroga jest przysługą wyświadczoną
              mi przez wroga mojego wroga?

              Korzyść i przysługa to nie to samo.
              • marouder Re: Bardzo to Wacpani zgrabnie wylozyla:))/nt 23.07.06, 03:12
                Na zdrowy rozum masz oczywiscie racje, jednakze nie bierzesz pod uwage, ze wiele
                zobowiazan pojedynczy ludzie i zbiorowosci zawieraja miedzy soba nie
                werbalizujac ich,
                czesto nawet nie zdajac sobie z nich sprawy (ponizej progu swiadomosci),
                na sposob intuicyjny.

                dritte_dame napisała:


                > Ale kiedy ona wchodzi tu w gre?
                >
                > Czy szkoda zadana mojemu wrogowi przez jego wroga jest przysługą wyświadczoną
                > mi przez wroga mojego wroga?
                >
                > Korzyść i przysługa to nie to samo.
                >
                >
                >
                • dritte_dame Re: Bardzo to Wacpani zgrabnie wylozyla:))/nt 23.07.06, 03:38
                  marouder napisał:

                  > wiele
                  > zobowiazan pojedynczy ludzie i zbiorowosci zawieraja miedzy soba nie
                  > werbalizujac ich,
                  > czesto nawet nie zdajac sobie z nich sprawy (ponizej progu swiadomosci),
                  > na sposob intuicyjny.

                  "Wróg mojego wroga" jest tak nazwany nie bez powodu.
                  Nie nazywam go przyjacielem ani sojusznikiem, tylko właśnie: wrogiem wroga.

                  Nie nazywając go innym mianem daję do zrozumienia że zasadniczo nie spodziewam
                  się z jego strony podjęcia działan *z intencją* dla mojego dobra (jak robi
                  przyjaciel) lub dla naszego wspólnego dobra (jak robi sojusznik).

                  Działanie wroga mojego wroga może mi przynieść korzyść ale jeśli moja korzyść
                  jest skutkiem ubocznym a nie motywacją tego działania to nie jest to przysługa,
                  którą należy odwzajemnić bo tak grzeczność wymaga.

                  Natomiast tak ja jak i wrog mojego wroga najczęściej w takiej sytuacji
                  powstrzymamy się od szkodzenia sobie wzajemnie, dopóki szkodzenie naszemu
                  wspólnemu wrogowi daje każdemu z nas większe korzyści niż ewentualne szkodzenie
                  drugiemu.

                  Obustronne czasowe powstrzymanie się od szkodzenia sobie to nie jest wyraz ani
                  przyjaźni ani wdzięczności :)
                  • marouder Re: Bardzo to Wacpani zgrabnie wylozyla:))/nt 23.07.06, 04:01
                    To co napisalas nizej wyczerpuje definicje zasady wzajemnosci jako jednego z
                    glownych spolecznych regulatorow zachowan w odniesieniu do sytuacji nakreslonej
                    przez temat watku:))

                    Natomiast tak ja jak i wrog mojego wroga najczęściej w takiej sytuacji
                    > powstrzymamy się od szkodzenia sobie wzajemnie, dopóki szkodzenie naszemu
                    > wspólnemu wrogowi daje każdemu z nas większe korzyści niż ewentualne szkodzenie
                    >
                    > drugiemu.
                    >
                    > Obustronne czasowe powstrzymanie się od szkodzenia sobie to nie jest wyraz ani
                    > przyjaźni ani wdzięczności :)
                    >
                    • dritte_dame Re: Bardzo to Wacpani zgrabnie wylozyla:))/nt 23.07.06, 04:05
                      marouder napisał:

                      > To co napisalas nizej wyczerpuje definicje zasady wzajemnosci jako jednego z
                      > glownych spolecznych regulatorow zachowan w odniesieniu do sytuacji
                      nakreslonej
                      > przez temat watku:))

                      Acha.
                      No to się dogadaliśmy ;)
      • manny_ramirez Re: Czy wrog mojego wroga 23.07.06, 02:43
        Damo. To ze Ty odpowiesz sensownie to bylo wiadome:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka