blazare
24.07.06, 21:08
Jeszcze kilkanaście lat temu wypadało wspierać Izrael w walce z fanatyzmem
islamskim - ludzie myślący racjonalnie bez względu na wyznawaną opcję
polityczną zwracali przede wszystkim uwagę na sytuację geopolityczną Izraela
otoczonego ze wszystkich stron przez wrogie reżimy islamskie, całkowicie
odmienny model ustrojowy zbliżający Izrael do demokracji Zachodu,
nieprzejednaną i niereformowalną doktrynę muzułmanów uznającą zniszczenie
Izraela za aksjomat nie do obalenia oraz stale powtarzające się akty
terroryzmu wymierzone w ludność cywilną. Obecnie dawanie upustu
antyżydowskiemu nastawieniu ponownie staje się ostatnim, europejskim krzykiem
mody. Moim zdaniem europejska wolta światopoglądowa wynika z kilku
nakładających się na siebie czynników:
1) wzrost wpływów arabskich w Europie idący w parze ze wzrostem znaczenia
ludności arabskiej w społeczeństwach europejskich
2) rozczarowanie rządami lewicy europejskiej, polityką UE, co skutkuje
odradzaniem się nacjonalizmów częstokroć bazujących na antysemityzmie.
3) bezrobocie, walka o byt, narastające konflikty społeczne - antysemityzm
daje najprostsze odpowiedzi na najtrudniejsze pytania.
4) lawinowy wzrost powiązań biznesowych Europy Zachodniej ze światem islamu.
5) wzrost propagandy antyizraelskiej w mediach - efekt punktów 1), 2) i 3)
6) główny oręż europejskiego antysemityzmu - fałszywy humanitaryzm
propagandowy wyolbrzymiający problem strat wśród arabskiej ludności cywilnej
przy jednoczesnym niedostrzeganiu ofiar po stronie izraelskiej - nie tyle w
wyniku działań wojennych, co tysięcy ataków terrorystycznych będących plagą
Izraela.
Nehemiasz
Stosunki polsko-żydowskie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=41230