Dodaj do ulubionych

Bezstronna równowaga emocji?

04.08.06, 02:49
Drogi you-know-who, co sie z toba dzisiaj dzieje.
Dlaczego zgodnie z zasada wyznawanej moralności nie słyszę od ciebie oburzenia
na "zamordowanie" osmiu izraelczyków przez hezbollahowe rakiety?
A może dlatego, że nie było wsród "zamordowanych" dzieci ze smoczkami w raczkach?
A może dlatego, że im sie nalezało? A może dlatego, że byli idiotami i z
głupoty przebywali w miejscu gdzie spadaja rakiety a zatem sami są sobie winni?
Daj znać.
Obserwuj wątek
    • you-know-who Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 03:16
      witaj. moglbym ci dac kilka odpowiedzi, np.

      d.yimg.com/us.yimg.com/p/ap/20060803/capt.0d4bf4975624426492174d021ada116f.aptopix_mideast_fighting_lebanon_israel_ny118.jpg?x=380&y=252&sig=3OF4B8kWPjO1vOniPqHqfQ--
      (kawalek bejrutu pare tygodni temu i dzisiaj)

      albo to, ze tak sie przypadkiem zlozylo ze dzisiaj doniesiono o tym ze zydzi
      zabili dzis w gazie dokladnie 8 osob. (gettem 'gaza' juz sie nikt nie
      interesuje, ale tam to sie dzieje bez przerwy!)

      ale nie bede taki. odpowiem ci ze owszem, jestem oburzony.

      a teraz pytanie: czy wiesz jaka jest liczba zabitych po stronie izraela,
      ilu zolnierzy a ilu cywilow?

      • felusiak1 Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 04:35
        Nie zrozumiałeś mnie zupełnie i jednocześnie potwierdziłeś swoje zaangażowanie
        emocjonalne ptzeciwko jednej ze stron.
        Nie wiem ile jest ofiar i w kontekście tej dyskusji nie ma to dla mnie
        najmniejszego znaczenia, chyba że chodziłoby yulko i wyłacznie o licytację ale
        wtedy zeszlibyśmy do poziomu co było pierwsze jajko czy kura.
        • you-know-who gdybym byl marsjaninem... 04.08.06, 07:18
          chcesz dowiesc, ze nie jestem niezaangazowanym obserwatorem (marsjaninem)?

          gdybym byl bezstronnym marsjaninem, nie moglbym nie zauwazyc dwoch prostych rzeczy:
          kompletnej asymetrii przemocy liczonej w liczbie ofiar, wyburzonych dzielnic
          miast, a po drugie stosunku zabitych cywilow do zolnierzy.
          o ile wszyscy sa mniej lub wiecej swiadomi tej pierwszej liczby, o tyle
          nie wszyscy zauwazaja ze zabito znacznie wiecej (procentowo) zolnierzy agresora
          niz jego cywilow, za to niepomiernie wiecej cywilow kraju liban niz partyzantow
          hezbollah.

          Since the fighting started, 68 Israelis have been killed, 41 soldiers and 27
          civilians.
          An Associated Press count shows at least 525 Lebanese have been killed,
          including 450 civilians confirmed dead by the Health Ministry, 25 Lebanese
          soldiers and at least 50 Hezbollah guerrillas.

          marsjanin majac do dyspozycji nastepujaca definicje terroryzmu:

          The practise of coercing governments to accede to
          political demands by committing violence on civilian targets;
          ["The Collaborative International Dictionary of English v.0.48"]

          i powyzsze dane musialby uznac ze naczelnym i praktycznie jedynym terrorysta
          jest panstwo izrael.
          o ile bowiem liczba uzbrojonych dewiantow psychicznych (tu zgaduje ocene
          marsjanina) ktorzy zostali wyeliminowani z gry jest porownywalna co do rzedu
          wielkosci, to izrael zdolal zabic 20 RAZY WIECEJ CYWILOW niz partia boga (sic).


          a teraz: czy jestem zaangazowany? moze jestem (na pewno nie po stronie
          hizbollah, ani przeciwko zydom jako zydom, spytaj moich znajomych zydow).
          moze mam nie po kolei pod kopulka. chce zeby terrorysci (prawdziwi terrorysci) i
          wszyscy ktorych jak metalowe smiecie zbiera magnes-wojsko, zgineli.
          moze nazywam sie cogito.


          a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
          ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
          niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
          dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
          (...)
          powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
          jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
          a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
          chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

    • i-love-2-bike Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 03:20
      felusiak1 napisała:

      > Drogi you-know-who, co sie z toba dzisiaj dzieje.
      > Dlaczego zgodnie z zasada wyznawanej moralności nie słyszę od ciebie oburzenia
      > na "zamordowanie" osmiu izraelczyków przez hezbollahowe rakiety?
      >

      ciekawe czy twoi rodzice plakali jak okupantow niemieckich ktos zlikwidowal
      pejsikowcu,ale czekamy na twe wspolczucie dla napadnietych i eliminowanych
      bezlitosnie cywilow w Libanie. nu wpisuj sie w ksiege i nie czekaj humanisto.
      fromisraeltolebanon.info/index2.php
      • felusiak1 Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 04:41
        W czaswie okupaxji niemieckiej moi, twoi i jego rodzibe byli strona konfliktu a
        my dzisiaj ją nie jesteśmy. Wszyscy troje jesteśmy obserwatorami, siedzacymi w
        wygondych fotelach, popijajacymi kawę przed telewizorem w klimatyzowanym wnętrzu.
        No i zupełnie bezwiednie napadłas na you-know-who ale zapytaj jego o co chodzi
        bo znowu wyrwałas sie jak filip z konopii.
        • explicit Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 19:13
          Niezaangazowani ??? A te okolo 10 miliardow rocznie w formie pozyczek i dotacji
          zeby ten grajdol nie zbankrutowal ? Moze ku#wa powiesz nam czemu sluzy coroczne
          2.8 miliarda dolarow w formie pomocy militarnej ? Kto ku#wa placi za sprzet i
          gizmos potrzebne zioncom do mordowania cywili i rownania z ziemia ich panstwa ?

          Moze nam powiesz czyje samoloty ostatnio ugrzezly w Irlandii i Szkocji
          z czyimi kill 'n' destroy toys , z czyjej inicjatywy dostarczaja mostem
          powietrznym ten crap do odbiorcy ?

          Czyjej produkcji sa te najnowszej generacji gizmos i czy Israel na nie stac
          gdyby nie wyludzil je od zdrajcow rzadzacych tym krajem ?

          Wiecej tego zion-crap i zwymiotuje ,...

          Squat

          ==============================================================================

          moi, twoi i jego rodzibe byli strona konfliktu a my dzisiaj ją nie jesteśmy.
          Wszyscy troje jesteśmy obserwatorami, siedzacymi w wygondych fotelach,
          popijajacymi kawę przed telewizorem w klimatyzowanym wnętrzu.


    • w_ojciech Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 09:43
      Zobacz bidulku jak się robi propagandę. Forum równoważy
      manipulacje Waszych massmediów. Porównuj dwa wydania
      CNN. Wewnętrzne i międzynarodowe. Pouczające.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46267735&a=46290016
      Dnia 02.08.06 w wersji amerykańskiej był izraelski pies
      smutny po stracie swojego pana, a w wersji międzynarodowej
      było co innego w miarę neutralnego.
    • lux_et_veritas Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 10:34
      A Wy, towarzyszko felusiak, po jakiej jesteście stronie? Czy zdobyliście się
      chociaż na jeden post stwierdzający, iż IDF stosuje metody podobne do
      Hezbollahu, czyli terrorystyczne? Jeżeli tak, to poproszę linka.
    • schlagbaum Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 18:02

      > Daj znać.


      ;_)))

      Czy ty czasami czytasz to co napisales, felus ?
    • maureen2 Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 18:13
      otóż ja nie jestem po żadnej stronie, ale popieram.
      • you-know-who tak gledzil nitzsche a wy tylko go nasladujecie 04.08.06, 18:38
        www.thestar.com/images/thestar/img/060803_beirut_barrage_300.jpg
        owszem, popierasz.
        nie chcialbym sie powtarzac, ale musze wspomniec ze wszystkim takim jak ty zycze
        podobnego obrazka z ich okolica na zdjeciu. moze doznacie brzeblysku.
        przyjdzcie potem na forum i powiedzcie jak sie ma wasze popieranie wojny.

        “My demand upon the philosopher is known, that he take his stand beyond good and
        evil and leave the illusion of moral judgment beneath himself. This demand
        follows from an insight which I was the first to formulate: that there are
        altogether no moral facts. Moral judgments agree with religious ones in
        believing in realities which are no realities. Morality is merely an
        interpretation of certain phenomena — more precisely, a misinterpretation. Moral
        judgments, like religious ones, belong to a stage of ignorance at which the very
        concept of the real, and the distinction between what is real and imaginary, are
        still lacking: thus "truth", at this stage, designates all sorts of things which
        we today call "imaginings". Moral judgments are therefore never to be taken
        literally: so understood, they always contain mere absurdity.”
        • maureen2 Re: tak gledzil nitzsche a wy tylko go nasladuje 04.08.06, 19:25
          ludzie giną na codzień w wypadkach,a to autobus zderzy sie z pociągiem,ileś tam
          samochodów dziennie zderza sie,umierają w szpitalach,w wyniku innych zdarzeń,
          kogóż to jeszcze dziwi, czym różni sie to od zawalenia sie domu na skutek wybu
          chu gazu,pożaru czy pocisku ?
    • marouder Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 18:20
      Emocje mam raczej zrownowazone.
      Popieram Izrael, jak poparlbym GB przeciw IRA, lub Hiszpanie przeciw ETA.
      Gdyby rzad Libanu zaangazowal sie w przywrocenie swojej niezawislej wladzy w pld
      czesci kraju takze bym go poparl.
      Nie potrafie pojac tej czystej, tkliwej milosci czesci forumowiczow-Polakow do
      agresywnych religiantow odpowiedzialnych za smierc ponad tysiaca ludzi wielu
      narodowosci (ataki na marines w Bejrucie, na Francuzow, porwania itd).
      Nawet ewentualny antysemityzm czesci z nich nie jest mi w stanie zracjanalizowac
      ich postawy.
      Jakis nieswiadomy flirt z lewactwem, odruch stadny na takiej podstawie?
      Nie umiem sobie odpowiedziec.
      • schlagbaum Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 18:31
        marouder napisał:

        > Emocje mam raczej zrownowazone.
        > Popieram Izrael, jak poparlbym GB przeciw IRA,..

        To bardzo, bardzo ogolne stwierdzenie.

        Poparlbys zawsze i bezwarunkowo ?

        Poparlbys tak jak to robi Fallusiak ?
        • marouder Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 18:42
          Nikogo nie popieram bezwarunkowo.
          Nie bardzo sobie nawet potrafie wyobrazic warunki w jakich moglbym zcedowac w
          zupelnosci wlasna wole na jakas grupe, organizacje czy osobe.
          Nie sadze takze, by taki przypadek dotyczyl felusiaka.
          Sadze natomiast, ze felusiak holduje zasadzie, ze nie zmienia sie koni w srodku
          przeprawy.
          • schlagbaum Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 19:27
            marouder napisał:

            > Nikogo nie popieram bezwarunkowo.
            > Nie bardzo sobie nawet potrafie wyobrazic warunki w jakich moglbym zcedowac w
            > zupelnosci wlasna wole na jakas grupe, organizacje czy osobe.
            > Nie sadze takze, by taki przypadek dotyczyl felusiaka.
            > Sadze natomiast, ze felusiak holduje zasadzie, ze nie zmienia sie koni w
            srodku
            > przeprawy.

            Fallusiak szukajac drzazg nie dostrzega belek, lasu nie widzi, bo mu drzewa
            zaslaniaja .
            Fallusiak jednak wie, ze krytyka terroryzmu wynikac moze tylko z anty.., bo
            innego wytlumacznia nie ma.

            To jest caly Fallusiak.
      • w_ojciech Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 18:43
        Jeśliś taki legalista, to nie powstałaby "jedyna demokracja"
        w Azji Mniejszej. Przecież Stalin ją wspierał przeciwko
        Anglikom i potem złożył wniosek za jej legimityzację w ONZ.
        • marouder Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 18:53
          Izrael ze Stalinem, czy bez niego i tak by powstal.
          Po II WS osadnictwo zydowskie w Palestynie uzyskalo zupelnie inny wymiar niz
          przed nia.
          Powstala masa krytyczna, ktora zaowocowala powstaniem tego panstwa.
          Stalin traktowal zasade legitymizmu instrumentalnie, co w zadnym wypadku nie
          umniejsza jej wartosci a odbiera i tak juz niewielka wartosc roznym poczynaniom
          Stalina.


          w_ojciech napisał:

          > Jeśliś taki legalista, to nie powstałaby "jedyna demokracja"
          > w Azji Mniejszej. Przecież Stalin ją wspierał przeciwko
          > Anglikom i potem złożył wniosek za jej legimityzację w ONZ.
          • w_ojciech Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 19:07
            Idąc Twoim torem, jeśli Hezbollah, Hamas,... uzyskają
            odpowiednią "masę krytyczną", to Ty zaakceptujesz ich
            racje.

            Czy tak?
            • marouder Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 19:13
              Hamas bylby w stanie ja uzyskac i w przypadku wyrzeczenia sie terroryzmu bylby w
              stanie zbudowac panstwo w Palestynie. Obawiam sie, ze OWP nie jest i nie byla do
              tego zdolna.
              Pare miesiecy temu na forum rozmawialem z danka na ten temat, argumentujac za
              tym, ze Izrael musi rozmawiac i porozumiec sie z Hamasem, pojsc na ustepstwa,
              uczestniczyc w odbudowie i budowie nowoczesnej infrastruktury w Autonomi zanim
              ta stanie sie panstwem z prawdziwego zdarzenia.
              Moze jestem naiwny, ale tak sprawe widzialem.
              Z Hezbollahem jest inna sprawa, to naprawde obce cialo w Libanie.
              Jego wizja republiki islamskiej na terytorium libanskim nie ma zadnych szans na
              realizacje.
              • w_ojciech Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 19:22
                Zaczynasz przemycać oceny, które jedynie w USA i "jedynej
                demokracji" są serwowane. "Jedyna demokracja" zaczyna być
                bardzo krytycznie oceniana za te wartościowania w świecie.

                Niebawem ktoś powie - Król jest nagi.
                Nie sądzisz?
                • marouder Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 19:27
                  Sadze, ze zanim ktos tak powie, z przyczyn naturalnych Izrael przekonstruuje
                  podstawy prawne swojego bytu panstwowego z narodowych na obywatelskie.
                  Bedzie musial tak uczynic, chocby po to wlasnie, by nikt nie wypomnial mu jego
                  nagosci.
                  Zreszta demografia sie wkrotce Izraelowi w pas ukloni.
                  • j-k Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 19:29
                    marouder napisał:

                    > Sadze, ze zanim ktos tak powie, z przyczyn naturalnych Izrael przekonstruuje
                    > podstawy prawne swojego bytu panstwowego z narodowych na obywatelskie.
                    > Bedzie musial tak uczynic, chocby po to wlasnie, by nikt nie wypomnial mu jego
                    > nagosci.

                    - po co? Nie widze w tym zadnego interesu dla Zydow w najbliszym okresie.

                    > Zreszta demografia sie wkrotce Izraelowi w pas ukloni.

                    - byc moze dopiero wtedy cos sie moze zmienic, lecz nie wczesniej.
                  • w_ojciech Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 19:53
                    marouder napisał:
                    > Sadze, ze zanim ktos tak powie...
                    =========================================
                    Hm, sądzisz, że zostanie uruchomiony mechanizm "zanim"
                    to będzie wyartykułowane czy to werbalnie czy siłą.
                    Nie sądzę by tak było. Sądzę, że szantaż moralny jakim
                    posługuje się "jedyna demokracja" jest na wyczerpaniu.

                    Hiszpania to pierwsza jaskólka, a Iran bardzo inteligentnie
                    zaczyna tą kartą grać.

                    Ciekawe mogą być także pod tym względem tegoroczne wybory w USA.
                    • marouder Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 23:55
                      Moj negatywny stosunek do "Przedsiebiorstwa Holokaust" takze po wielokroc na
                      forum wyrazalem wojciechu.
                      Mam jak ty nadzieje, ze ta strategia obliczona na szantaz
                      polityczno-emocjonalny, czy moze polityczno-spoleczny wobec narodow, panstw i
                      mediow odejdzie w zapomnienie.
                      Mam nadzieje, ze Izraelczycy i Zydzi w ogole sami zdejma siebie z przeroznych
                      piedestalow, na ktorych ustawil ich mit, historia lub propaganda.
                      Nie stanie sie to jednak blyskawicznie.
                      Proces stawania sie jednymi z bardzo wielu, bedzie dla tych, ktorzy czuli sie
                      wybrani bardzo bolesny.
                • j-k bzdury 04.08.06, 19:27
                  w Libanie nawet Muzulmanie stanowiacy 2/3 ludnosci (1/3 to Chrzescijanie)
                  sa w swojej masie dosc otwarci i nie maja wiele wspolnego z zacofanym islamem
                  saudyjskiego typu. Poparcie dla hisbollahu do tej wojny bylo igraniczone i
                  wiekszosc spoleczenstwa traktowala ich jako obce cialo.
                  • you-know-who ale teraz sie zmienilo 04.08.06, 19:50
                    dzieki przemyslanej akcji jeneralow i olmerta.
                    wszyscy na swiecie widza i mowia, ze popularnosc i sila hezbollah, ktorzy sa
                    brodatymi facetami z ktorymi nie zostawilbys sam na sam swojego dziecka, bardzo
                    wzrosly.
                    mit o sile idf'u prysl jak banka, co tyko zacheci dalsze akty terroryzmu.
                    prysl, tak jak wyobrazenia o sile usa w iraku. poza tym praktycznie usa nie ma
                    juz na co liczyc w libanie po tym jak praktycznie sa odpowiedzialne za
                    wojne (typowa wojna poprzez proxy, z iranem; materialnie wszystko co lata nad
                    libanem i spada z samolotow latajacych na amer. paliwie jest made in usa)

                    mit o idf zostal zastapiony mitem o sile partyzantow (ktorych jak zgadzaja sie
                    wszyscy jest zaledwie kilka tysiecy). rzad olmerta posypie sie przy najblizszej
                    okazji, jak to juz bylo w czasie yom kipur '73.

                    jedyne co zostanie, to zniszczony liban - bezdomni i zabici.
                    wspaniale przemyslana akcja. a wszystko dlatego, ze zydzi nie potrafili
                    obronic sie przed prymitywnymi rakietami i prowokacjami.
                    • felusiak1 no i znowu kupa 04.08.06, 23:20
                      > a wszystko dlatego, ze zydzi nie potrafili
                      > obronic sie przed prymitywnymi rakietami i prowokacjami.

                      No zobacz jacy ci Żydzi głupi. A to są w miejscach gdzie rakiety spadaja, a to
                      nie potrafia sie obronić przed nimi. A co myslisz o ONZ, który miał być
                      gwarantem, że nie trzeba byłoby sie bronić przd rakietami?
                      No i jak bronić sie przd rakietami wystrzeliwanymi z terytorium obcego państwa,
                      z terytorium na którym władzę dzierży nie rząd w Bejrucie lecz rząd w Teheranie.
                      Tak więc nieoczekiwanie i niezgodnie z mapa Izrael graniczy z Iranem.
                      • you-know-who jak bronić sie przd rakietami z terytorium obcego 05.08.06, 00:05
                        > No zobacz jacy ci Żydzi głupi. A to są w miejscach gdzie rakiety spadaja,

                        nie dziwie sie

                        > a to nie potrafia sie obronić przed nimi.

                        dziwie sie. jesli system patriot nie dziala, a z tego co wiem to nie dziala,
                        to moga sobie kupic na kazdych targach rosyjski S300, ktory potrafi zestrzelic
                        kilkaset rakiet lecacych od 5-10m nad ziemia do 30 km.

                        cala ich armia zostala od dziesieciu lat stopniowo zamieniona w brutalna sile
                        policyjna do blokowania drog i lamania kosci palestynczykom. gdyby wydali pare
                        szekli na prawdziwa obrone p-lot, a nie na zrobiony z gory zlomu i drewna czolg
                        merkava, ktory latwo przestrzelic
                        (news.yahoo.com/s/ap/20060804/ap_on_re_mi_ea/mideast_fighting_hezbollah_s_missiles_1;_ylt=AvKjgKg2fnMp3RMMhnbN._wUvioA;_ylu=X3oDMTBiMW04NW9mBHNlYwMlJVRPUCUl

                        ) to moze....

                        > A co myslisz o ONZ, który miał być
                        > gwarantem, że nie trzeba byłoby sie bronić przd rakietami?

                        j.w., o obrone granic powinni zadbac co sa w srodku. maja przciez miliardy
                        dolarow rocznie bratniej pomocy.

                        > No i jak bronić sie przd rakietami wystrzeliwanymi z terytorium obcego państwa,

                        chcialbym ci zwrocic uwage na to, ze obrona p-lot z definicji sluzy do
                        zestrzeliwania rzeczy ktore leca z terytorium obcego państwa.

                        > Tak więc nieoczekiwanie i niezgodnie z mapa Izrael graniczy z Iranem.

                        dla tych ktorzy zrobili najazd na liban w '82 nie jest to nieoczekiwane.
                        mysle ze jeneralowie zdolni sa do naprawde wielkich poswiecen (libanskich i
                        swoich cywilow, a nawet swoich zolnierzy - mysla ze wciagna do bijatyki iran i
                        usa, co sie nie stanie, a potem ze usa rozbije iran, co stanie sie jeszcze mniej).
                        naprawde wyglada mi to na jeszcze mniej przemyslana akcje niz inwazja szarona w 82.
                        • marouder Link sie nie laduje. Skrocisz go na tiny? 05.08.06, 00:07

                        • you-know-who ta linka lepsza(?) 05.08.06, 00:08
                          news.yahoo.com/s/ap/20060804/ap_on_re_mi_ea/mideast_fighting_hezbollah_s_missiles_1;_ylt=AvKjgKg2fnMp3RMMhnbN._wUvioA;_ylu=X3oDMTBiMW04NW9mBHNlYwMlJVRPUCUl
                          • marouder Re: ta linka lepsza(?) 05.08.06, 00:11
                            Tekst jest ciekwy.
                            Watpie jednak, by hezbollah mial dozo pociskow opisanych w artykule.
                            Ciekwaym tez, a nigdzie nie moge znalezc info na ten temat, ilu bojownikow ma w
                            linii hezbollah a ilu zolnierzy Izrael?
                            Wiesz moze cos na ten temat?
                            • you-know-who Re: ta linka lepsza(?) 05.08.06, 00:26
                              zwykle ocenia sie hezbollah na 2-3 tysiace niezle zakonspirowanych bojownikow
                              (nie do wyszpiegowania i zrobienia zamachu, w odroznieniu od malo ostroznych
                              hamasowcow). np. ten oficer izr. wspomniany w artykule o czolgach mowi o sile
                              odpowiadajacej "brygadzie lekkiej infanterii".

                              tutaj cos jest o nich, nie gwarantuje skad te reportaze, niestety w reutersie
                              takich rzeczy nie moga pisac
                              www.iraq-war.ru/article/97074
                              natomiast izrael - planowali 20000 rzucic do zajecia pasa przygranicznego,
                              a zmobilizowali dziesiec razy tyle(?), tak mie sie wydaje.
                              • marouder Re: ta linka lepsza(?) 05.08.06, 00:45
                                Izraelczycy wg. zrodel, ktore czytalem rzeczywiscie maja w pld. Libanie i w
                                strefie granicznej ok. 20 tys. ludzi. Nie czytalem lub nie pamietam abym czytal
                                cos o rozmiarach mobilizacji rezerwistow.
                                Liczba jaka podajesz jest ogromna, dla przykladu Polska dysponuje w tym momencie
                                ok 170 tys. armia.
                                Tak, czy inaczej poziom wyszkolenia Hezbollahu jest wysoki.
                                Czytalem gdzies, ze jest lepszy od wyszkolenia nawet nie rezerwistow izraelskich
                                a przecietnego zolnierza sluzacego z poboru.
                                Swiadczy o tym proporcja mniej wiecej 1:7 (jesli prawda jest co napisales o
                                liczebnosci kadrowych jednostek Hezbollahu) na korysc Izraela jesli idzie o
                                liczbe zolnierzy w linii i bezposrednim jej zapleczu.
                                Zadziwia mnie fakt braku danych wywiadowczych u Izraelczykow n/t Hezbollahu, ich
                                poziomu wyszkolenia bojowego, ilosci i rodzajach broni jakimi dysponuja.
                                Domniemywam, ze uspil ich paradoksalnie ostrzal katiuszami.
                                Spodziewali sie tylko tego, co przez lata Hezbollah im serwowal jako jedyne
                                swoje mozliwosci bojowe.
                                Zyczac Izraelowi jak najlepiej, niestety nie przestaje sie obawiac, ze sprawy
                                moga pojsc zle (choc Izraelczycy wojny nie przegraja) przy takich tuzach jak
                                Olmert, Peretz i Halutz.
                                • explicit Re: ta linka lepsza(?) 05.08.06, 03:32
                                  Narazie wszyscy nieproszeni , (od Afganistanu po Liban) lataja jak koty z
                                  puszka przy ogonie ,...

                                  uklony

                                  niestety nie przestaje sie obawiac, ze sprawy moga pojsc zle (choc Izraelczycy
                                  wojny nie przegraja) przy takich tuzach jak Olmert, Peretz i Halutz.

                                  ==============================================================================

                                  ANALYSIS: Whatever happens, Iran wins
                                  ===================================================
                                  By Bradley Burston - Last update - 15:35 04/08/2006

                                  In the West, Mahmoud Ahmedinejad is called a lot of names, many of them
                                  unprintable.

                                  But the time may have come to call him the one name he has truly earned in
                                  dealing with the West - genius.

                                  In the little over a year in which he has served as president of Iran, he has
                                  engineered a position for the Islamic Republic that is unique in the Middle
                                  East, and, indeed, in the world:

                                  Whatever happens, Iran wins.

                                  Take Iraq. The worse things get for the United States in Iraq, the more broadly
                                  genuine Ahmadinejad's smile gets.

                                  George Bush, having invaded, reshuffled, and in many ways neutered Iraq, Iran's
                                  old hated rival in the region, has done for Tehran what Tehran couldn't do for
                                  itself in the disastrous Iran-Iraq war of the 1980s.

                                  Even better for Ahmadinejad , the worse things get in Iraq and Lebanon, the
                                  higher that oil prices climb, and every few cents at the pump is ultimately
                                  going to spell billions more for the Iranian treasury.

                                  The crowning development for Ahmadinejad is the circumstance that Washington's
                                  incalculable investment of troops, materiel, and policy in Iraq, and the myriad
                                  ways in which the war has gone catastrophically, may mean that the West cannot
                                  hope to orchestrate a future military offensive against Iran, even if the
                                  nuclear threat from Tehran clearly warrants it.

                                  Stated differently, the War on Terror has granted Iran immunity. Ahmadinejad
                                  has a Get Out of Jail Free card, and he got it from Saddam Hussein.

                                  Then there is this: Ahmadinejad understands as does no one else, the regional
                                  value of outrage.

                                  Every obscene statement on the Holocaust, every matter-of-fact suggestion that
                                  Israel will be eradicated, every assertion of the Natural Right to Nuclear
                                  Capability, every jab at the Great Satan in Washington, only cements his status
                                  as the megastar of restive, miserable, messianic Muslims the world over.

                                  In addition, Ahmadinejad and Iran's more violent client allies all profit
                                  greatly from the Everything is Victory element of the jihadist revolution,
                                  which tends to assess military developments according to the following criteria:

                                  1. If I kill you, I win.
                                  2. If you kill me, I am a martyr. I win big.
                                  3. There are no innocents in the land of my enemy. If I kill infants, the
                                  elderly, pregnant women, even on purpose, I win.
                                  4. When my enemy kills innocent civilians in error, even his own allies condemn
                                  him for brutality. I win.

                                  The variations of the Iran Wins No Matter What principle are endless. But the
                                  best may have come this week, when French Foreign Minister Philippe Douste-
                                  Blazy paid a visit to war-shattered Beirut.

                                  France, once the colonial patron of the Paris of the Mideast, retains a special
                                  feeling about Lebanon. What many hadn't realized, however, was France's special
                                  feeling about Iran.

                                  It is clear, Douste-Blazy told a news conference in Beirut, "that we could
                                  never accept a destabilization of Lebanon, which could lead to a
                                  destabilization of the region,"

                                  And therefore, the French foreign minister continued:

                                  "In the region there is of course a country such as Iran - a great
                                  country, a great people and a great civilization, which is respected and which
                                  plays a stabilizing role in the region."




                                  • you-know-who Re: ta linka lepsza(?) 05.08.06, 04:13
                                    no tak: wygrac - nie moga, przegrac (izr.) tez nie. trzeba szybciej konczyc.

                                    a dlaczego robia wszystko, zeby wzmocnic iran, od "demokracji" w zdominowanym
                                    przez szyitow iraku do najnowszej rozroby
                                • explicit Re: ta linka lepsza(?) 05.08.06, 04:56
                                  Albo, moze poziom wyszkolenia zioncow jest ciut przereklamowany :) Ich
                                  rzekomo doborowe sily wspomagane z ladu i powietrza dostaja w dupe, jakby
                                  to okreslic, od pastuchow :))) Jak narazie najwieksze straty poniosla
                                  Golani Brigade i spadochroniarze, specjalne jednostki, odpowiednik nazi SS
                                  komando i amerykanskiej 82-nd Airborne.

                                  uklony

                                  ==============================================================================

                                  Tak, czy inaczej poziom wyszkolenia Hezbollahu jest wysoki.
                                  Czytalem gdzies, ze jest lepszy od wyszkolenia nawet nie rezerwistow
                                  izraelskich a przecietnego zolnierza sluzacego z poboru.




                        • felusiak1 Z tym nie można dyskutować 05.08.06, 00:28
                          incoherent rant, that's all it is.



                          Ty i ghotir powinniście sie spotkać i założyć towarzystwo Pokrętnych Logików


                          PS. Czy sądzisz, że jak Korea Południowa zacznie strzelać rakietami na północ to
                          prawidłową odpowiedzią Kim Il Sunga powinny być wspaniałe salwy z rosyjskich
                          S300? Jednym słowem pociski z izraelaskich czołgów to akt agresji a katiusze
                          to akt przyjażni.
                          • you-know-who faktycznie trudno 05.08.06, 00:41
                            > PS. Czy sądzisz, że jak Korea Południowa zacznie strzelać rakietami na północ t
                            > o
                            > prawidłową odpowiedzią Kim Il Sunga powinny być wspaniałe salwy z rosyjskich
                            > S300? Jednym słowem pociski z izraelaskich czołgów to akt agresji a katiusze
                            > to akt przyjażni.

                            tym razem ja musze przyznac ze za cholere nie kapuje o co ci idzie.
                            moze twoj problem jest taki ze nie umiesz odroznic prowokacji i incydentow
                            granicznych od agresji calego panstwa na inne. uwazasz ze jak ktos wrzuci ci
                            kopcia na klatke, to wolno ci pojsc i spalic jego dom?

                            wiesz dlaczego izrael wlazl i okupowal cala te ich strefe w libanie od 82 do 00?
                            bo strzelali stamtad. ale nie wyszlo. wiec chyba mogliby sie zastanowic, jak sie
                            obronic przed mrowkami, nie zabijajac rodziny sasiada. a moze nie chca, bo
                            problemem nie sa wcale mrowki?
              • i-love-2-bike Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 19:55
                marouder napisał:

                >
                > Z Hezbollahem jest inna sprawa, to naprawde obce cialo w Libanie.
                >
                chyba blizsze jest to cialo niz wielokrotny zydowski najezdzca,nawet taki
                psychologiczny marudowitz jak ty to widzi.
                >
                • marouder Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 23:39
                  Skoncentruj sie na Marysce i pozostalosciach po niej.
                  Moze tez nie wspominaj innej maryski, bo i bez niej masz niezle loty.
                  • i-love-2-bike Re: Bezstronna równowaga emocji? 04.08.06, 23:58
                    marouder napisał:

                    > Skoncentruj sie na Marysce i pozostalosciach po niej.
                    > Moze tez nie wspominaj innej maryski, bo i bez niej masz niezle loty.

                    mnie maryska nie przeszkadza marudowitz,najwyrazniej ty masz z nia problemy,a
                    wspominac moge kogo chce i jaka chce maryske w koncu nie granicze z toba abys mi
                    mowil co mam a czego nie mam wspominac i gdzie latac.
                    • marouder Re: Bezstronna równowaga emocji? 05.08.06, 00:03
                      Wiem, wiem ukulturalnilas sie w jednym z muzeow Smithsonian tak, ze ci na cale
                      lata wystarczy.
                      Zazdroszcze:)
                      Potrzeb:)
                      • i-love-2-bike Re: Bezstronna równowaga emocji? 05.08.06, 00:30
                        marouder napisał:

                        > Wiem, wiem ukulturalnilas sie w jednym z muzeow Smithsonian tak, ze ci na cale
                        > lata wystarczy.
                        > Zazdroszcze:)
                        > Potrzeb:)

                        nie jednym tylko w 8 z 28 moj drogi,plus pare dodatkowych arlingtonowych
                        miejsc,ze o bostonie,cape cod i plymouth nie wspomne.a co do ukulturalnienia to
                        robie to srednio raz w tygodniu w roznych miejscach. nie radze zazdroscic radze
                        kopiowac:)
                        • z_daleka Re: Bezstronna równowaga emocji? 05.08.06, 12:00
                          sadzac po rezultatach, to ani zazdroscic, ani kopiowac...raczej omijac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka