Dodaj do ulubionych

O "Protokolach medrcow syjonskich".

IP: 207.252.144.* 11.06.01, 16:04
Z tekstu, ktory mozna znalezc na stronie ( adres za innym uczestnikiem forum):
http://free.polbox.pl/a/antision/program/program.html
Ks. Dr. Stanislaw Trzeciak
Profesor Akademii Duchownej w Petersburgu
PROGRAM SWIATOWEJ POLITYKI ZYDOWSKIEJ

"Zaznaczyc tu jeszcze nalezy, ze zydzi w Szwajcarii pozwali narodowców do sadu,
o rozszerzanie „Protokólów medrców Sjonu", a równoczesnie, reklamowali glosno i
halasliwie toz samo pismo, wydane w zargonie w Warszawie w r. 1934.
Dzieki zatem bernejskiemu procesowi „Protokóly" nabraly swiatowego rozglosu.
Totez i z tego wzgledu nalezy je gruntownie zbadac i dokladnie poznac.
Sa one juz dzis tlumaczone na wszystkie wybitniejsze jezyki i budza wszedzie
wielkie zainteresowanie. "
"Proces [ w Bernie] ciagnal sie dlugo, skarga wplynela jeszcze 26 czerwca 1933
roku. W posiedzeniach sadu byly przerwy, wreszcie wyrok zapadl 14 maja 1935
roku, orzekajacy, ze wymienione pismo jest plagjatem i skazujacy na drobne
grzywny oskarzonych. "
"Wyrok byl bledny:
1. Ze pelne bledów opinje obydwóch szwajcarskich rzeczoznawców Looslego i
Baumgartena, jako jedynie miarodajne ogloszone zostaly;
2. ze wypowiedzenia swiadków ze strony zydowskiego oskarzyciela jako prawdziwe
uznano:
3. ze przedstawionych swiadków ze strony oskarzonych sad nie dopuscil i dlatego
wogóle do slowa przyjsc nie mogli;
4. ze przedlozonego bogatego materjalu dowodowego ze strony rzeczoznawcy
Fleischhauera nie poddano powaznemu badaniu. "
"Zydzi byli i sa narodem, zyjacym zyciem odrebnem, ekscentrycznem, a zatem
podatnem do konspiracji lub tez najzupelniej konspiracyjnem.
Wsród nich sa skrajne kola wtajemniczonych, które sa nieznane ogólowi zydostwa,
oddzialowuja one jednak na bieg jego zycia, bo niem kieruja i rzadza.
Przypuszczenie, ze kazdy, nalezacy do partji konspiracyjnej, zna jej tajniki,
byloby gruba nieznajomoscia rzeczy.
To samo dotyczy sie i zydostwa jako narodu zakonspirowanego. Posiada ono wlasny
swój ustrój rzadowy, który jest rzadem w rzadzie, a naród zydowski tworzy
panstwo w panstwie, o którem mówi filozof i teolog zydowski Hans Kohn, ze
zydzi „z wewnetrznej wolnosci tylko zbudowali sobie panstwo, które dwa tysiace
lat przetrwalo bez zadnej zewnetrznej podstawy, bez wspólnego lacznika ziemi.
Naturalnie w panstwie tem musi byc ktos do sprawowania wladzy ustawodawczej i
wykonawczej, musi ktos nadawac kierunek temu narodowi. Taka instytucja
byl „Sanhedrin", najwyzsza rada zydowska. Talmud mówi bardzo czesto
o „medrcach", których opinje w sprawach spornych wposród rabinów podaje jako
decydujaca. Blizszych jednak szczególów o tych „medrcach", kto oni lub gdzie
byli, nie podaje nigdy. Nalezeli oni zapewne do Sanhedrinu i stad ich wladza i
znaczenie. Talmud mówi o nich jako o instytucji tak znanej, ze nie uwaza za
potrzebne podawac jakichkolwiek wyjasnien. „Medrcy mówia", czy „medrcy
powiedzieli", to wystarczalo. Nikt nigdy sie nie pytal, ani nie badal, na jakim
posiedzeniu lub kiedy bylo to posiedzenie, albo którzy to byli owi medrcy.
Dzisiaj jeszcze nazywaja zydzi swoich uczonych lub uczonych jakiegos
okresu „medrcami pokolenia" hakme adeir.
Uczonych zas swojej najwyzszej rabinackiej szkoly w Lublinie nazywaja „medrcami
Lublina" hakme Lublin, a przeciez nikt, nawet i przecietny zyd nie zna ich
nazwiska, ani sie o nie nie pyta.
Co wiecej na 63 traktatów Talmudu, ani jeden nie wymienia swojego autora.
Dlaczego wiec nowoczesne pismo „medrców Sjonu" mialoby wymieniac swojego
autora? Dlaczego mialoby tworzyc wyjatek?
Przeciez u zydów nic sie nie zmienilo w ich postepowaniu ani w ich pojeciach,
bo jak zapewnia Hans Kohn „nie powstaly tu zadne nowe ideje, ale tez zadnej ze
strychu nie zarzucono. One zostaly tylko jeszcze scislej objete. To objecie
jednak bylo tak scisle i gwaltowne, ze je jeszcze znieksztalcono i scisnieto.
Gdyby wiec owemu pismu dano jakas forme w nowozytnym stylu, toby je slusznie
mozna o falszerstwo posadzic.
Nie mozna zatem domagac sie od tego pisma jako nawskros konspiracyjnego
blizszych szczególów, ani co do autorstwa ani co do czasu, czy miejsca
powstania, bo w pracy konspiracyjnej jest to rzecza zupelnie nie mozliwa.
Jedynie tylko wtedy wychodzi to na jaw, o ile sie urzeczywistnia zabiegi
konspiracyjne, wtedy wychwala sie autora i wynosi jako mistrza.
Wszelkie jednak obecne dociekania w tym kierunku nie tylko nie wyjasnia
niczego, ale przeciwnie cala sprawe zaciemnia. W tym jednak kierunku
zaciemnienia poszly czesciowo stawiane pytania przez sedziego, a juz w
zupelnosci wszystkie pytania stawianych przez skarzacych na procesie w Bernie.
To tez otrzymuje sie wrazenie z przebiegu juz tylko postawionych pytan, ze sa
to manewry, by przeciwnika na manowce sprowadzic i odwrócic jego uwage od
istoty calego zagadnienia.
Dlatego to jedyna droga, prowadzaca do prawdy jest zestawienie
tych „Protokólów" z pismami zydowskimi tak starozytnymi jak i nowoczesnymi i
porównanie ich z praktyka i postepowaniem dzisiejszego zydostwa w zyciu
miedzynarodowem i w jego polityce swiatowej. "

"W literaturze zydowskiej mamy caly szereg pism, których autorowie tak sie
ukrywali, ze podszywali sie pod inne obce nazwiska. Zalezalo im jedynie i
wylacznie na obronie swojego narodu albo tez na rozszerzeniu swoich ideji
narodowo-politycznych wsród narodów obcych czy tez na podtrzymaniu ducha w
swoim narodzie przez pocieszanie go obietnica przyjscia Mesjasza, który pomsci
sie nad nieprzyjaciólmi narodu zydowskiego, zdruzgocze ich potege, zapanuje nad
calym swiatem, zakladajac wszechswiatowe królestwo izraelskie, gdzie zydzi beda
narodem rzadzacym i oplywajacym we wszystko.
Do tego rodzaju pism w starozytnej literaturze zydowskiej naleza: „III Ksiega
Sibilli, Ksiega Henocha, Psalmy Salomona, Ksiega Jubileuszów, Wniebowziecie
Mojzesza. "
"W nastepnej mej pracy „Mesjanizm a kwestja zydowska", (Warszawa 1934),
przedstawilem oczekiwania Mesjasza u zydów od czasów Chrystusa Pana, az do dni
naszych i wykazalem na podstawie pism zydowskich, ze zydzi oczekiwali i
oczekuja, iz Mesjasz przyjdzie jako król potezny, zniszczy narody - gojim - i
zalozy wszechswiatowe królestwo zydowskiej.
W pracy tej wskazywalem bardzo czesto na harmonje, jaka znachodzi sie miedzy
wypowiedziami pisarzy i dzialaczy zydowskich, a „Protokólami medrców Sjonu".
Glównie zas stwierdzilem, ze przebieg rewolucji w Rosji, na Wegrzech i w
Hiszpanii wykazuje, ze dzialano tam na podstawie jednej i tej samej metody, a
te metode znajdujemy w „Protokólach". Historja zas wykazuje, ze rewolucje te
glównie przeprowadzili zydzi, czego sie nawet nie wypieraja, przeciwnie
przechwalaja sie jeszcze. Wszystkie moje wywody opieralem na pismach prawie
wylacznie zydowskich. (...)
Nie podoba sie ona zydom, jakkolwiek jest to tylko produkt ducha zydowskiego,
oparta na pismach zydowskich, przedstawia ich mesjanskie nadzieje i dazenia. Po
zwodniczych doswiadczeniach wiekowych, odstapilo zydowstwo od marzen i uludy, a
przystapilo do pracy realnej, pragnac wykonac to, co nalezalo, wedlug jego
pojec, do zadan mesjasza, bo obecnie Izrael, naród sam, jak mówi Hans Kohn,
staje sie mesjaszem". "
"Wprawdzie moznaby tu podac wiele jeszcze dowodów na to, ze zydzi juz przed
Chrystusem Panem oczekiwali Mesjasza jako poteznego króla, który zniszczy
wszystkie narody i zalozy wszechswiatowe królestwo zydowskie, uwazam jednak, ze
wystarczy na potwierdzenie tego przytoczyc slowa historyka zydowskiego Józefa
Flawjusza, naczelnego wodza, poczatkowo przy wybuchu wielkiej wojny przeciw
Rzymowi, który tak mówi: „najwiecej do wojny popychalo (zydów) pojmowanie
proroctwa, ze w tym czasie jeden z nich (jako Mesjasz) zapanuje nad swiatem".
To samo powtarza wspólczesny nam zydowski historyk Graetz:
„podniecony nastrój podsycalo jeszc
Obserwuj wątek
    • Gość: Gienio O "Protokolach medrcow syjonskich". -cd IP: 207.252.144.* 11.06.01, 16:06
      "Wprawdzie moznaby tu podac wiele jeszcze dowodów na to, ze zydzi juz przed
      Chrystusem Panem oczekiwali Mesjasza jako poteznego króla, który zniszczy
      wszystkie narody i zalozy wszechswiatowe królestwo zydowskie, uwazam jednak, ze
      wystarczy na potwierdzenie tego przytoczyc slowa historyka zydowskiego Józefa
      Flawjusza, naczelnego wodza, poczatkowo przy wybuchu wielkiej wojny przeciw
      Rzymowi, który tak mówi: „najwiecej do wojny popychalo (zydów) pojmowanie
      proroctwa, ze w tym czasie jeden z nich (jako Mesjasz) zapanuje nad swiatem".
      To samo powtarza wspólczesny nam zydowski historyk Graetz:
      „podniecony nastrój podsycalo jeszcze przekonanie niezlomne, ze zbliza sie juz
      wielka doba zbawienia, która przepowiadali prorocy, ze Mesjasz tak dlugo
      wygladany, rychlo przybedzie i przyniesie ludowi Izraela panowanie nad
      swiatem".
      Te nadzieje spotykamy u zydów w ciagu calej historji, w wiekszym lub mniejszym
      stopniu wystepujace, az do naszych czasów.
      Wszyscy pseudomesjasze, a bylo ich kilkudziesieciu wiekszych, wystepowali pod
      haslem zalozenia królestwa zydowskiego, a w dalszej perspektywie wyjawiali
      zamiary podboju swiata, o ile w zarodku nie stlumiono ich porywów. Glównem
      zatem zadaniem Mesjasza, wedlug pojec zydowskich, bylo zalozenie królestwa
      izraelskiego i zapanowanie nad swiatem.
      Tak wiec cel wszystkich daznosci zydowstwa, wyrazony w „Protokólach medrców
      Sjonu", jest ten sam, do którego zmierzaja odwieczne marzenia narodu
      zydowskiego. "
    • Gość: . Re: O IP: *.swipnet.se 11.06.01, 21:14
      Co najmniej Europe juz opanowali-przy pomocy Chrystusa.
    • Gość: . Re: O IP: 212.151.85.* 11.06.01, 21:14
      Co najmniej Europe juz opanowali-przy pomocy Chrystusa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka