cichawoda
05.03.03, 13:17
SKĄD WIESZ, CZY JESTEŚ CHRZEŚCIJANINEM?
Wbrew szeroko rozpowszechnionej opinii:
WIARA W BOGA NIE CZYNI CIĘ CHRZEŚCIJANINEM!
Istnieją tysiące ludzi, którzy wierzą w Boga, a nie są chrześcijanami. "Pan
tak wiele mówi o Bogu, dlaczego nie jest pan muzułmaninem?" zapytał pewien
arabski przywódca Jamesa Irwinga, znanego ze swej wyprawy na księżyc w
statku "Apollo 15".
Wiele osób wierzy w skuteczność ćwiczeń fizycznych, ale ich nie stosują,
pozostają otyli - samo tylko wierzenie niewiele znaczy.
CHODZENIE DO KOŚCIOŁA NIE CZYNI CIĘ CHRZEŚCIJANINEM!
Wiele osób chodzi do kościoła z najróżniejszych powodów, czasem z
przyzwyczajenia, ze względu na rodzinę, tradycję. Nie ma to jednak
zasadniczego wpływu na ich życie. Obłudnicy i złodzieje też chodzą do
kościoła.
PORZĄDNE ŻYCIE NIE CZYNI CIĘ CHRZEŚCIJANINEM
Wielu ateistów prowadzi tzw. porządne życie. Ale co to właściwie znaczy? W
porównaniu z jakimś przestępcą poczujesz się kandydatem na świętego. Porównaj
się jednak z Jezusem Chrystusem. No i jak? Słabo, co? Nie jest ważne to, co
Ty myślisz o sobie, ale jak wyglądasz w oczach Boga!
MODLITWA NIE CZYNI CIĘ CHRZEŚCIJANINEM!
Hindusi spędzają wiele czasu na modlitwach i medytacjach. Muzułmanie czynią
to 5 razy każdego dnia.
MÓWIENIE O JEZUSIE NIE CZYNI CIĘ CHRZEŚCIJANINEM!
Wielu ludzi mówi o Jezusie. Nawet dobrze. Przeważnie są to przywódcy
kościelni, filozofowie i historycy. Najczęściej jednak ich życie nie jest
odbiciem Jego nauk. Wątpią też w wiarygodność Biblii jako Słowa Bożego.
CZYTANIE BIBLII NIE CZYNI CIĘ CHRZEŚCIJANINEM!
Chrześcijanie kochają Biblię i czytają ją codziennie, ale to nie czyni ich
chrześcijanami. Karol Marks mając 15 lat napisał wspaniały komentarz do
fragmentu Ewangelii św. Jana, choć sam nigdy nie został chrześcijaninem.
NIE MOŻNA URODZIĆ SIĘ CHRZEŚCIJANINEM!
Ludzie mówią, że urodzili się w rodzinie chrześcijańskiej, że byli
ochrzczeni, przystąpili do komunii itp., ale i to nie czyni nikogo
chrześcijaninem. Józef Stalin ukończył nawet dwa lata Seminarium Duchownego,
ale czy był chrześcijaninem? Mógłbyś się urodzić w stajni ale czy przez to
stałbyś się koniem? Nikt nie może za Ciebie decydować kim chcesz być.
0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000
PRZYKAZANIA BOŻE ZOSTAŁY ZMIENIONE
Tego wielkiego przestępstwa dopuścili się ludzie, a sama rzecz stała się w IV
wieku po Chrystusie, za panowania cesarza rzymskiego Konstantyna, zwanego
Wielkim.
Konstantyn Wielki był jednak, wraz z tymi, którzy z nim w tej sprawie
współpracowali, tylko narzędziem w ręku kogoś o wiele silniejszego. W księdze
Objawienia św. Jana 12,17 czytamy, że wszelkie ataki na Prawo Boże
przypuszcza szatan Przez pierwsze trzy wieki istnienia chrześcijaństwa, ta
wroga Bogu i Jego ludowi istota, walczyła z chrześcijanami siłą. Był to czas
wielkich prześladowań wzniecanych ustawicznie w Imperium. Mężczyźni, kobiety
i dzieci, umierali na arenach, w ogrodach Nerona i innych miejscach kaźni.
Prześladowania te ustały, gdy na tron rzymski wstąpił Konstantyn Wielki. W
roku 318 w Mediolanie ogłosił on edykt tolerancyjny wobec chrześcijan.
Prześladowania ustały, a chrześcijaństwo za sprawą dalszych, konsekwentnych
działań tego władcy wkrótce otrzymało pełnię praw w państwie, by po niedługim
czasie w roku 380 stać się religią panującą w Imperium.
To jednak, co wygląda na wspaniały triumf Kościoła, w rzeczywistości stało
się jego dramatem i przyczyną upadku. Cesarz bowiem w zabiegach swych miał
przede wszystkim na względzie dobro przeżywającego swój głęboki kryzys
Państwa. Postanowił je wydźwignąć za pomocą siły chrześcijaństwa. Za
otrzymane przywileje chrześcijanie musieli zapłacić wysoką cenę. Realizacja
planów Konstantyna Wielkiego wymagała stworzenia w państwie jednej, silnej,
panującej religii, a że był realistą i wiedział, iż nie jest w stanie przyjąć
chrześcijaństwa i narzucić go obywatelom Imperium w jego czystej formie,
przeto działał w kierunku kompromisu między istniejącymi religiami. Pociągało
to za sobą konieczność rezygnacji przez chrześcijaństwo z wielu biblijnych
zasad. Między innymi poganie zachowywali pierwszy dzień tygodnia, niedzielę,
ku czci słońca (kult solarny).
Konstantyn Wielki wykorzystując nastawienie znacznej części hierarchii
kościelnej, skupionej wokół dworu cesarskiego (głównie rzymskich i
aleksandryjskich zborów), w roku 321 ogłosił edykt na mocy którego niedziela
stała się urzędowym dniem świętym. Sobory: w Nicei (325 r.) w Laodycei (343-
381 r.) zmianę tę uznały i zatwierdziły, dokonując jeszcze innych,
dodatkowych, poważnych naruszeń nauki Bożej w Kościele. Odtąd niedziela "Dies
solis" (łac.) "Sunday" (ang.) "Zonntag" (niem) stała się ustawowym dniem
świętym, mimo że Pismo Święte nigdzie nie nakazuje święcenia tego dnia!
Chrześcijaństwo, które weszło na niebezpieczną i zgubną drogę zmiany nauki
biblijnej, zmuszone było nią postępować - Kościół stał się 'katolicki' tj.
powszechny; lecz coraz dalej odchodził od Boga i Jego świętego Słowa, od
przykazań i nauk Jezusa Chrystusa i Apostołów.
www.kchds.tc.pl/teolo.htm