Dodaj do ulubionych

Scenariusz Waszyngtonu

IP: *.245.186.195.dial.bluewin.ch 10.03.03, 21:24
Dzisiaj o godz.20.40 w TV Chirac wyraznie stwierdzil, ze uzycie
prawa WETA, o ile bedzie do niezbedne. Wczesniej zrobila to
Rosja. Bush w slepym zaulku i jak zamroczony bokser pewnie
rzuci sie do przodu. Moze kiedys bedzie osadzony w Norymberdze
czy Hadze...
Obserwuj wątek
    • Gość: warmi Re: Scenariusz Waszyngtonu IP: *.tribune.com 10.03.03, 21:58
      Pacyfista.
      Ucz sie juz Niemieckiego ...
      Oczywiscie nie musisz zapominac Rosyjskiego ..
      • Gość: Maciej Re: Scenariusz Waszyngtonu IP: *.145.202.62.dial.bluewin.ch 10.03.03, 22:27
        Bush o wiele bardziej grozi swiatu niz ten palant Saddam...
        • Gość: warmi Re: Scenariusz Waszyngtonu IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 11.03.03, 06:45
          Naprawde? ... to dobrze sie sklada jako ze ja glosowalem na
          Busha - myslisz ze beda z tego jakies materialne korzysci dla
          nas tutaj w Ameryce ?
          • Gość: zbig Nie do Ameryki! Dla Polski owszem! IP: 213.227.80.* 11.03.03, 10:31
            Dla Ameryki? Alez oczywiście. Napędzi to na nowo koniunkturę w
            waszym kraju, która zależy od zamówien wojskowych.
            Nie mówiąc o przejęciu rynku opanowanego przez Francję i Rosję
            po inwestycjach w iracki przemysł naftowy po Pustynnej Burzy.
            Polska również się nachapie. Jak doniósł "Financial Times"
            Miller juz w lutym zabiegał u Busha o udział polskich
            przedsiębiorców w odbudowie Iraku po zgliszczach wojennych. Za
            to właśnie sprzedał swoje bezwarunkowe poparcie dla planów Busha.
            USA epatuje niezdecydowanych członków Rady Bezpieczeństwa
            dokładnie tymi samymi kontraktami. Przypomina to wyścig hien do
            padliny wciąż jeszcze żywej gazeli, która już jednak padła na
            kolana.

            A że gazela ta oznacza lekko licząc 100.000 zabitych (w tym
            połowa to kobiety i dzieci). Jaką hienę to może obchodzić?
            Amerykę? W żadnym razie! Natomiast Polska i owszem
            (mogłaby przyjąć na czas wojny przynajmniej część uchodźców z
            Iraku - nie więcej jednak niż 50.000).
            Ale to trzba by przecież zorganizować. Kto da pieniądze na
            zorganizowanie masowej akcji tymczasowego wysiedlenia kobiet i
            dzieci z Iraku na czas trwania działń woijennych, bo o tym tu
            mówię? Na pewno nie hieny, czyli nie rządy państw, które chcą tę
            gazelę jak najszybciej rozszarpać i pożywić się na jej jeszcze
            ciepłym ciele. Nie społeczność USA, która jako jedyna na świecie
            jest w większości za wojną.
            Ale społeczności pozostałych państw, które są przeciwne wojnie
            w 75-95% owszem.
            Początkowo myślałem, że nie uda się przesiedlić nawet połowy
            kobiet i dzieci do 14 lat (połowa to 9 mln) na te 4 tygodnie
            wojny dalej niż na pogranicze krajów ościennych Iraku.
            Ale jesli 200 innych państw również przyjęłoby średnio po
            50.000 kobiet i dzieciaków? To już daje 10 mln!
            To staje się coraz bardziej technicznie wykonalne. Można tym
            ludziom po prostu zafundować (zgodzę się z tym, że niestety
            nieco "upiorny") rodzaj 4-tygodniowych wakacji za granicą (można
            na ten cel zebrać społecznie pieniądze na opłacenie zarówno
            przejazdu jak i pobytu w ośrodkach wczasowych w wielu
            miejscowościach kraju).

            Uważam, że możliwe powinno być przekonanie Hussajna do
            wypuszczenia kobiet i dzieci Irackich do strefy kontrolowanej
            na północy przez USA, a następnie umieszczenie ich w obozach
            dla uchodźców kontrolowanych przez ONZ, z dala od teatru wojny.
            Ponieważ Hussajn jest wariatem, należy dopuścić możliwość
            nieobliczalnych działań z jego strony. Nie sposób więc
            powiedzieć, czy ostatecznie uda się, czy nie, przekonać go do
            ewakuacji kobiet i dzieci irackich z teatru przewidywanych
            działań wojennych. Należy po prostu spróbować.
            Jeśli tego nie zrobimy, będziemy przypominać ludzi, którzy
            biernie przyglądali się tragedii zamarzających w wodzie
            pasazerów Tytanika z pokładu szalup ratunkowych
            z "bezpiecznej" odległości kilometra lub dwóch.

            Jakie są argumenty za:

            1) Możemy uratować TYSIĄCE kobiet i dzieci

            2) Mamy gwarancję, że humanitarna pomoc w 100% trafi tam gdzie
            trzeba

            3) Żywe tarcze uzyskają właściwe cele do osłony
            przed ewentualnym atakiem z jakiejkolwiek strony, a zarazem
            znajdą sensowne
            zajęcie przy dystrybucji żywności i leków w tych obozach.

            4) Światowa opinia publiczne i Rada Bezpieczeństwa ONZ nie będą
            miały więcej argumentów przeciwko wojnie (będzie można
            spokojnie 'załatwić' Husajna)

            5) Duzi chłopcy po obu stronach otrzymają sporych rozmiarów
            wolne boisko dla wypróbowania wszystkich swoich nowych prosto z
            taśmy zabawek militarnych.

            Jakie są argumenty przeciw:

            1) Zgadzam się, że największym problemem i największą niewiadomą
            w całej tej układance jest Husajn. Może się jednak okazać, że
            wcale nie musi tu być żadną przeszkodą. Może po pierwsze zostać
            zmuszony do przeprowadzenia takiej akcji, to raz. Wystarczy
            rezolucja RB ONZ poparta "całą potęgą USA i nie tylko".
            Po drugie, sam Husajn może i jest wariatem, ale jest
            przy tym bardzo dobrym graczem. Wiedziałby on doskonale, że
            akcja taka potrwać by musiała przynajmniej 4-6 tygodni, a to
            oznaczałoby wygraną w prowadzonej przezeń grze na zwłokę.
            Zatem, gdyby sam zdawał sobie sprawę z istnienia
            takiej możliwości, to kto wie, czy sam by jej nie zaproponował.
            (Może ktoś ma adres e-mail do Husajna? :)
            Wygrałby przy okazji na tym podwójnie, gdyż
            zwyczajnie na tej pierwszej akcji mogłoby się nie skończyć. W
            ciągu tych 6 tygodni opinia światowa do tego stopnia zżyłaby się
            z niedolą tego narodu, że gdyby Amerykanie w końcu chcieli
            przeprowadzić swój szturm na tak "oczyszczone" z
            dalszych przeszkód przedpole, to ludzie by po prostu ich z kolei
            zjedli żywcem.

            2) Udało mi się uzyskać bliższe dane na temat skali problemu:

            24.001.816 (wg danych szcyunkowych z lipca 2002)
            Struktura wiekowa:
            0-14 lat : 41.1% (mężczyźni 5.003.755; kobiety 4.849.238)
            15-64 lat: 55.9% (mężczyźni 6.794.265; kobiety 6.624.662)
            65 years and over: 3% (mężczyźni 341.520; kobiety 388.376)

            Oznacza to konieczność czasowego przesiedlenia 10 mln dzieci w
            wieku do 14 lat oraz 7 milionów kobiet w wieku powyżej 14 lat.
            Byłaby to bezprecedensowa akcja humanitarna w całych dziejach
            ludzkości.
            Jednak jej koszt mógłby okazać się nawet dużo niższy niż koszt
            rozlokowania w tym rejonie 300-tysięcznej armii z pełnym
            uzbrojeniem.

            3) Należy też niestety przyjąć, że przynajmniej połowa tych osób
            postanowiłaby pozostać na polu walki.
            Jednakże, w moim odczuciu, społeczność światowa powinna zdobyć
            sie na ten wysiłek, żeby zagwarantować bezpieczeństwo
            przynajmniej wszystkim chętnym.
            Oznacza to nadal konieczność błyskawicznego zorganizowania
            ewakuacji przynajmniej 8 milionów ludzi do najbliższych stref
            nie zagrożonych działaniami wojennymi.

            Wiem z pewnych źródeł, że matki irackie nieustannie pytają tych
            nielicznych przedstawicieli Zachodu, którzy jeszcze pozostali w
            Iraku, ze łzami w oczach i desperacją w głosie, dlaczego i za co
            mają umierać one i ich dzieci?
            To prawdziwy dramat tych ludzi. Musimy im jakoś pomóc...
            • Gość: mati Re: Nie do Ameryki! Dla Polski owszem! IP: 213.158.197.* 11.03.03, 13:52
              Wiem z pewnych źródeł, że matki irackie nieustannie pytają tych
              nielicznych przedstawicieli Zachodu, którzy jeszcze pozostali w
              Iraku, ze łzami w oczach i desperacją w głosie, dlaczego i za co
              mają umierać one i ich dzieci?
              To prawdziwy dramat tych ludzi. Musimy im jakoś pomóc

              :)

              stary , z choinki sie urwales? Obudz sie - swiat to nie dokumentalny wyciskacz
              lez rodem ze sprawy dla reporterow
    • Gość: pacyfikator spacyfikowac komucha pacyfiste IP: *.nyc.rr.com 10.03.03, 22:28
      pacyfista to wstretny komuch. Czerwony beton z wykopaliska
      archeologow ideologii swietlanej przyszlosci.
      Czyta Prawde, cala Prawde i tylko Prawde tak mu dopomoz towarzysz Stalin,
      Lenin, Fidel i Guevara Che. Tupac Amaru i Baader Meinhoff plus Briggade Rouge.
      FYITA
      4U2NV
      • Gość: msz Re: spacyfikowac komucha pacyfiste IP: *.sympatico.ca 11.03.03, 03:23
        Gość portalu: pacyfikator napisał(a):

        > pacyfista to wstretny komuch. Czerwony beton z wykopaliska
        > archeologow ideologii swietlanej przyszlosci.
        > Czyta Prawde, cala Prawde i tylko Prawde tak mu dopomoz
        towarzysz Stalin,
        > Lenin, Fidel i Guevara Che. Tupac Amaru i Baader Meinhoff plus
        Briggade Rouge.
        > FYITA
        > 4U2NV


        Demagogia. (Nie wyciagaj zmor: satlina i reszte)
        Po Iraku, w polityce bedzie zasada: na kogo wypadnie na tego bec!
      • Gość: hrabia Re: spacyfikowac komucha pacyfiste IP: *.ab.hsia.telus.net 11.03.03, 04:25
        Gość portalu: pacyfikator napisał(a):

        > pacyfista to wstretny komuch. Czerwony beton z wykopaliska
        > archeologow ideologii swietlanej przyszlosci.
        > Czyta Prawde, cala Prawde i tylko Prawde tak mu dopomoz
        towarzysz Stalin,
        > Lenin, Fidel i Guevara Che. Tupac Amaru i Baader Meinhoff plus
        Briggade Rouge.
        > FYITA
        > 4U2NV


        Swietnie to ujales, a Francja to chyba najbardziej pasuje do tej
        paczki.
        • Gość: cynik FRANCJA NIDGY NIE ZAWETUJE IP: *.kabel.telenet.be 11.03.03, 19:35
          Przynajmniej sama - nie spodziewam sie zeby miala tyle kregoslupa
          tym razem, bo go nidgy nie miala. Jak Rosja lub Chiny zawetuja to
          Francja moze sie przylaczyc.

          Ale gdyby...gdyby...gdyby niemozliwe stalo sie mozliwe i sama
          Francja zawetowala to marny nasz los. Znaczyloby to ze Chirac na
          serio zainteresowany jest stworzeniem z Europy, pod wlasnym
          przewodnictwem, sily militarnej i politycznej balansujacej
          Ameryke. Do tego rozszerzenie EU potrzebne mu jest jak psu na
          buty. Aby to storpedowac, nie bez pewnej elegancji, moze po
          prostu oglosic narodowe referendum by na wszelki wypadek
          "zatwierdzic" rozszerzenie EU...
    • Gość: Lysy Francja wpadla w swoje sidla IP: 207.181.167.* 10.03.03, 23:01
      Francja wpadla w swoje sidla !, sami pograzaja sie we wlasnym
      zdradzieckim gownie ! I dobrze !!! I wreszcie !!!
      ONZ to dla tych skurwieli jedyne miejsce gdzie mogli
      grac 'mocarstwo' ! Jak zawetuja(a nie mysle)! sa skonczeni razem
      z ONZ-tem, a jak nie zawetuja to wylezie z nich cala pieprzona
      wielowiekowa hipokryzja !
      Ja nie mysle ze zawetuja, a jankesi uzbieraja 9 glosow chocby
      dlatego ze moga przebic jakakolwiek francuska oferte z pomoca
      dla afrykanskich lub azjatyckich dziadow !
      Pewien polityk powiedzial ze 'dla Francji znzczy znaczyc..' a
      ONZ jest jedynym miejscem gdzie cos 'znacza' bo juz w nowej UE
      ich 'znaczenie' sie rozmyje !
      • Gość: marko Re: Francja wpadla w swoje sidla IP: *.kjj.estpak.ee 10.03.03, 23:38
        skoro francja nic nie znaczy... :) to jakie miesce w
        hierarchiii 'kto co znaczy?' zajmuje pl?
        przestan chodzic do marketow, jezdzic samochodem i uzywac
        jeszcze 1000 rzeczy. dopiero potem mow: 'p...na francja nic nie
        znaczy', frajerze.
        • Gość: Hrabia Re: Francja wpadla w swoje sidla IP: *.ab.hsia.telus.net 11.03.03, 04:30
          Gość portalu: marko napisał(a):

          > skoro francja nic nie znaczy... :) to jakie miesce w
          > hierarchiii 'kto co znaczy?' zajmuje pl?
          > przestan chodzic do marketow, jezdzic samochodem i uzywac
          > jeszcze 1000 rzeczy. dopiero potem mow: 'p...na francja nic
          nie
          > znaczy', frajerze.
          Marco, akurat Francja znaczy tyle co jej postepowanie, czyli
          krotko mowiac wielkie G.....
        • Gość: Lysy Re: Francja wpadla w swoje sidla IP: *.hartford-06rh15rt.ct.dial-access.att.net 11.03.03, 04:59
          ...skoro francja nic nie znaczy... :) to jakie miesce w
          hierarchiii 'kto co znaczy?' zajmuje pl?...

          Pl znaczy tyle co Francja, tzn niewiele, napewno bardziej w
          rozgrywce licza sie Chiny, Indie, Anglia czy nawet Australia

          ...przestan chodzic do marketow...

          Chodze ale nie do francuskich ! Hypernova (Holandia) i
          Krakchemia (Polska)

          ..., jezdzic samochodem...

          Jezdze japonskim, a francuskiego truchla nawet w dupe bym nie
          kopnal !

          ...i uzywac jeszcze 1000 rzeczy...

          Jakich ???, Perfum ???, wina ??? (wole wegierskie albo
          hiszpanskie !!!)

          ...'p...na francja nic nie znaczy'....

          NIC NIE ZNACZY !!!! DLA MNIE JEST ZEREM, a niedlugo sami sie o
          tym przekonaja, jak Yankesi kopna w dupe ten patetyczny ONZ !!,


          ...frajerze....

          jak powyzej :)

      • Gość: msz Re: Francja wpadla w swoje sidla IP: *.sympatico.ca 11.03.03, 03:24
        Gość portalu: Lysy napisał(a):

        > Francja wpadla w swoje sidla !, sami pograzaja sie we wlasnym
        > zdradzieckim gownie ! I dobrze !!! I wreszcie !!!
        > ONZ to dla tych skurwieli jedyne miejsce gdzie mogli
        > grac 'mocarstwo' ! Jak zawetuja(a nie mysle)! sa skonczeni razem
        > z ONZ-tem, a jak nie zawetuja to wylezie z nich cala pieprzona
        > wielowiekowa hipokryzja !
        > Ja nie mysle ze zawetuja, a jankesi uzbieraja 9 glosow chocby
        > dlatego ze moga przebic jakakolwiek francuska oferte z pomoca
        > dla afrykanskich lub azjatyckich dziadow !
        > Pewien polityk powiedzial ze 'dla Francji znzczy znaczyc..' a
        > ONZ jest jedynym miejscem gdzie cos 'znacza' bo juz w nowej UE
        > ich 'znaczenie' sie rozmyje !


        Wyjasnij: kto teraz znaczy? I czym lepszy?
    • Gość: marko Re: Scenariusz Waszyngtonu IP: *.kjj.estpak.ee 10.03.03, 23:54
      naiwnie myslec ze amerykanie pozwoliby uczestniczyc w odbdowie
      iraku nawet uk. w koncu ida do wojny z powodow gospodarczych.
      jak podalo euronews zaproszenia firmom do wziecia udzialu w
      przetargach na odbudowe iraku juz sa rozeslane wylacznie do firm
      z usa.
      do wszystkich nienawidzacych cokolwiek zw z europa: to sie nie
      pchajcie do eu (zreszta sie nie nadajecie; poziom pl=poziomowi
      rom) jak to jest g...o. a uwielbianie usa nie da wam wiecej:
      bida teraz i bida jutro itd. :)
      • Gość: Hrabia Re: Scenariusz Waszyngtonu IP: *.ab.hsia.telus.net 11.03.03, 04:32
        Moze i tak, ale przynajmniej jakas godnoscia czlowieka, a nie
        jak Francja- oslizgly sprzedawczyk
        • adroit amerykanscy bohaterzy... 11.03.03, 06:59
          Amerykanskie sukinsyny znow beda bombardowac ludnosc cywilna przy uzuciu B52.
          Kiedy zabraknie im w koncu dolarow, wtedy okaze sie jak kocha ich swiat.

          Poza tym Observer to kutas do kwadratu, krotko mowiac zydo-komunista. Czerwona
          faszystowska gnida, naladowana jankeska propaganda...
    • galaxy2099 Pacyf mial sen 11.03.03, 07:10
      Ty chlopie belkoczesz juz jak zamroczony. Jestes gosciem do ktorego idealnie
      pasuje walesowski termin o POMROCZNOSCI JASNEJ.
      JAKIEGO TO VETA uzyla Rosja. Na jawie podobne wydarzenie nie mialo miejsca.
      Rozumiem, ze miales sen, bajeczny sen. Snij dalej i dziel sie z nami swoimi
      wizjami. W Hadze cie nie osadzimy ale w Tworkach bylbys z pewnoscia mile
      widziany. Takiego Napoleona jak ty to tam nie maja.


      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Dzisiaj o godz.20.40 w TV Chirac wyraznie stwierdzil, ze uzycie
      > prawa WETA, o ile bedzie do niezbedne. Wczesniej zrobila to
      > Rosja. Bush w slepym zaulku i jak zamroczony bokser pewnie
      > rzuci sie do przodu. Moze kiedys bedzie osadzony w Norymberdze
      > czy Hadze...
    • Gość: Papko GW znowóż pieprzy GŁÓPOTY IP: *.tnt8.det5.da.uu.net 11.03.03, 07:22
      Francuzi, Niemcy, Rosja zostana odsuniete od welomiliardowych
      kontraktow - HA HA HA HA

      Przez kogo odsunieci ???

      Przez BANDYTE Busha i jego zydowska mafie ???

      Po NAPASCI USA na Irak caly swiat Arabski TAK DOKOPIE USA i do
      tego dolaczy sie cala reszta swiata. USA zostanie WYIZOLOWANE
      jak wsciekly pies, ktory gryzie.

      Tym Irakiem Ameryka wyrzyga sie KRWIA.

      Arabi sa tak samo msciwi jak zydzi i nalezy sie spodziewac ze
      Arabi po napasci na Irak dopiero naprawde zjednocza i z cala
      pewnoscia wezma jakis ODWET na USA. Bedzie to tylko kwesta czasu
      jak to zrobia.

      Francuzi, Niemcy i cala reszta Europy NIE POZWOLI sobie aby
      amerykanie trzymali kurek z ropa naftowa i moze wydzielali lub
      decydowali ile Francji czy Niemcom dac ropy.

      Francuzi i Niemcy patrza na swoje interesy i nie tyle kieruja
      sie jas sympatia czy antypatia do Iraku, lecz nie chca pozwolic
      aby Ameryka kontrolowala 50% dystrybucji swiatowego surowca
      energi.
      • Gość: Andrzej Re: GW znowóż pieprzy GŁÓPOTY IP: *.ipt.aol.com 11.03.03, 08:12
        Papko, masz racje. Francja, Niemcy i reszta Europy nie pozwoli
        sobie aby amerykanie trzymali kurek od ropy.Sam teraz
        powiedziales, ze Francji, Niemcom nie zalezy na mieszkancach
        Iraku,a tylko na pieniadzach i na tym zeby pokazac swoja sile.
        Oni nienawidza USA,ich slynny dowodca ,jak mu tam de gold cos
        takigo,nie mogl przebolec ze tacy durni i glupi amerikanie
        wyzwolili jego kraj i stali sie sila do ktorej oni nigdy nie
        dojda
        • Gość: marko Re: GW znowóż pieprzy GŁÓPOTY IP: *.kjj.estpak.ee 11.03.03, 14:33
          sila militarna to jedno... czyms innym jest to ze bush zaczyna sie zachowywac
          jakby mial wszystkich w dupie, majac na wzgledzie wylacznie wlasny interes za
          wszelka cene - arogancja. Wiele mocarstw upadlo wlasnie dlatego. Nierozumienie
          i izolacja ...
          Dosc smieszne myslec ze mocarstwo usa nigdy nie upadnie :) Pozatym
          mocarstwowosc jest wyznaczana rowniez posiadaniem takiego czegos jak bron
          masowego razenia (nuklearna itd) - tego jest w swiecie wiele i wlasnie tego usa
          boja sie najbardziej. zgadnij dlaczego? ...a m.in. francja to ma
          nie dziwie sie ze tak bronisz czlowieka ktory zachowuje sie tak jak by nie mial
          nic do stracenia nie martwiac sie o to co bedzie po nim - wiem jakie
          przemywanie mozgow tam teraz macie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka