Dodaj do ulubionych

miedzynarodowy dzien usmiechu

07.10.06, 02:31
akurat obchodzimy dzisiaj, a to dla tych co w Australii sie smieja:))
bergoiata.org/fe/nice-wallpaper/0056-1280x1024.jpg
Obserwuj wątek
    • lechu112 [...] 07.10.06, 02:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • quickly Cos ciekawego na temat Ayers Rock... 07.10.06, 03:13
      i-love-2-bike napisała:
      > akurat obchodzimy dzisiaj, a to dla tych co w Australii sie smieja:))
      --------------------------------------------------------------------------------
      Ja jestem z Australii... a to na zdjeciu jest najwiekszy kamol swiata Uluru
      (dawniej: Ayers Rock).
      Nic tam nie ma...
      CIEKAWOSTKA.
      To jedyne miejsce w promieniu wielu, wielu mil gdzie zyja ryby. Tak na Uluru
      zyja rybki! Paro centymetrowe "minnows", ktore zyja w wodzie zbierajacej po
      deszczu w bardzo glebokich szczelinach skalnych tego kamienia-giganta.
      Szczeliny te przypominajacych male jeziorka. I tak jest od setek tysiecy lat...
      ale biorac pod uwage ilosc turystow, to sie moze szybko zmienic. Wokol kamienia
      powstalo centum turystyczno-handlowe...
      • i-love-2-bike Re: Cos ciekawego na temat Ayers Rock... 07.10.06, 03:16
        no przeciez wiem bo tam bylam, a jak tam blue bottles,to paskudztwo?
        byles kiedys na phillips island?
        • quickly Re: Cos ciekawego na temat Ayers Rock... 07.10.06, 03:25
          i-love-2-bike napisała:

          > no przeciez wiem bo tam bylam, a jak tam blue bottles,to paskudztwo?
          > byles kiedys na phillips island?
          ------------------------------------------------------------------------------
          Blue bottles dopadly mnie kiedys na Bondi Beach (Sydnej). Bolalo! I to bardzo!!!
          Do Phillips Island mam jakies 100km. Tam zyja pingwiny i sa dobre miejsca na
          ryby.
          • i-love-2-bike Re: Cos ciekawego na temat Ayers Rock... 07.10.06, 03:30
            quickly napisał:

            > i-love-2-bike napisała:
            >
            > > no przeciez wiem bo tam bylam, a jak tam blue bottles,to paskudztwo?
            > > byles kiedys na phillips island?
            > ------------------------------------------------------------------------------
            > Blue bottles dopadly mnie kiedys na Bondi Beach (Sydnej). Bolalo! I to bardzo!!
            > !
            > Do Phillips Island mam jakies 100km. Tam zyja pingwiny i sa dobre miejsca na
            > ryby.

            no wlasnie te cholery sa nieomalze wszedzie i strasznie to boli jak sie na taka
            malpe nadepnie,ze nie wspomne o tych wielkich jelly fish. kolo Melbourne jest
            pare fajnych plaz jak Sorrento,ale tak czy tak najfajniej bylo w Eden,Merimbuli
            i Cairns. no stare,dobre czasy mam nadzieje,ze znowu kiedys ten kookaburra land
            odwiedze. pozdr
            • quickly Re: Cos ciekawego na temat Ayers Rock... 07.10.06, 03:37
              i-love-2-bike, plaze wokol Melbourne moze sa i ladne, tylko ze woda w nich jest
              zawsze przerazliwie zimna, nawet w srodku lata...
              Serdeczne zapraszam do Australii - przyjedz jeszcze raz!

              Szczerze piszac, moje zycie jest za ktrotkie, zebym mogl poznac dobrze chociaz
              jeden ze stanow Australii. Ale mniejsza o to, trzeba cieszyc sie tym co mozna
              zobaczyc...

              Rowniez pozdrawiam, wracam do pracy... :))))


              >
              • i-love-2-bike Re: Cos ciekawego na temat Ayers Rock... 07.10.06, 03:39
                quickly napisał:


                >
                > Szczerze piszac, moje zycie jest za ktrotkie, zebym mogl poznac dobrze chociaz
                > jeden ze stanow Australii. Ale mniejsza o to, trzeba cieszyc sie tym co mozna
                > zobaczyc...
                >
                > Rowniez pozdrawiam, wracam do pracy... :))))
                >
                >
                > >

                co fakt to fakt lad tam duzy i duzo plotow:)) it sucks to be you bo my juz
                idziemy lululu pa.
                pozdr:)))
    • you-know-who poradzcie dokad pojechac w australii 08.10.06, 04:45
      jade na konferencje w ANU (w canberze) i mam potem 2-4 dni na aktywna turystyke,
      w grudniu. moge wynajac samochod, moge poleciec. w canberze, sidney i
      cairns/port arthur juz bylem.
      jakies mozliwe cele warte grzechu? moze tasmania, tylko czy zdaze.
      • woywoy Re: poradzcie dokad pojechac w australii 08.10.06, 06:01
        you-know-who napisał:

        > jade na konferencje w ANU (w canberze) i mam potem 2-4 dni na aktywna
        turystyke
        > ,
        > w grudniu. moge wynajac samochod, moge poleciec. w canberze, sidney i
        > cairns/port arthur juz bylem.
        > jakies mozliwe cele warte grzechu? moze tasmania, tylko czy zdaze.

        hmm czasu troche malo
        Na jeden dzien(samochodem) ciekawa moze byc wycieczka wookol Snowy Mountains
        Canberra-Coma-Thredbo--Tumbarumba-Thmut-(Cooma przez Adaminabay)-Canberra
        Mapy aktualne dostaniesz w Tourist Inf.Center(mozesz zmienic trase)
        Inna Canberra -Cooma-Bega- Merimbula,Eden(ocean)...powrot przez Bombala

        Melbourne.... wokol wiele miejsc, Apollo Bay i Apostolowie piekna droga nad
        oceanem,Phillip Island.....
        pzdr i zycze przyjemnego pobytu
      • i-love-2-bike Re: poradzcie dokad pojechac w australii 08.10.06, 17:34
        you-know-who napisał:

        > jade na konferencje w ANU (w canberze) i mam potem 2-4 dni na aktywna turystyke
        > ,
        > w grudniu. moge wynajac samochod, moge poleciec. w canberze, sidney i
        > cairns/port arthur juz bylem.
        > jakies mozliwe cele warte grzechu? moze tasmania, tylko czy zdaze.

        koniecznie pojedz do Tidbinbilla i Kosciuszko Mountains,warte zobaczenia,sama
        Canberra jest sliczna, a jak Ci czasu starczy to wpadnij do Eden i
        Merimbuli,moim zdaniem sa warte zobaczenia.Jesli chcesz wiecej prywatnych info
        napisz na moja skrzynke,nie chcemy bowiem przeszkadzac elitom forumowym w ich
        inteligentnej wymianie zdan na tematy luzne:)
        woywoy long time no see co u Ciebie slychac?
        • woywoy Re: poradzcie dokad pojechac w australii 09.10.06, 04:37
          i-love-2-bike napisała:

          > koniecznie pojedz do Tidbinbilla i Kosciuszko Mountains,warte zobaczenia,sama
          > Canberra jest sliczna, a jak Ci czasu starczy to wpadnij do Eden i
          > Merimbuli,moim zdaniem sa warte zobaczenia.Jesli chcesz wiecej prywatnych info
          > napisz na moja skrzynke,nie chcemy bowiem przeszkadzac elitom forumowym w ich
          > inteligentnej wymianie zdan na tematy luzne:)
          > woywoy long time no see co u Ciebie slychac?

          bida..wiadomo,pogoda piekna szkoda czasu spedzac przed kompem
          moja sympatia abe (piekna i madra kobieta)zniknela,jasiu islamuskami sie zajmuje
          a ogolnie to brak czasu
          pozdrawiam
      • polski_francuz Melbourne, of course 08.10.06, 18:04
        Canberra jest troche za zadupiu.

        Pierwsze pytanie: kiedy jedziesz? Tam jest o 6 miesiecy przesuniete.

        Druga i oczywista sugestia: Melbourne jeszcze jeszcze nie znasz. Poznaj. Potem
        z Melbourne mozesz pojechac do kopalni zlota (jak zywej) i pojechac wybrzezem w
        kierunku Adelajdy by zobaczyc 12 Apostels. Czyli takie wybrzeze wysokie
        erodowane przez wode.

        Mam kolege na ANU (profesor polskiego pochodzenia) i jedna studentka stad tam
        pojechala na koniec studiow.

        PF
        • i-love-2-bike Re: Melbourne, of course 08.10.06, 18:06
          polski_francuz napisał:

          > Canberra jest troche za zadupiu.
          >
          > Pierwsze pytanie: kiedy jedziesz? Tam jest o 6 miesiecy przesuniete.
          >
          > Druga i oczywista sugestia: Melbourne jeszcze jeszcze nie znasz. Poznaj. Potem
          > z Melbourne mozesz pojechac do kopalni zlota (jak zywej) i pojechac wybrzezem w
          >
          > kierunku Adelajdy by zobaczyc 12 Apostels. Czyli takie wybrzeze wysokie
          > erodowane przez wode.
          >
          > Mam kolege na ANU (profesor polskiego pochodzenia) i jedna studentka stad tam
          > pojechala na koniec studiow.
          >
          > PF
          >

          pod Canberra tez jest kopalnia zlota z prawdziwym wozem,na ktorym siedzieli
          poszukiwacze,wiec nie rzucaj nam tu Melbourne,ale fakt jest faktem,ze droga do
          niego jest ladna,szczegolnie jak jedziesz przez gory:)
      • you-know-who dzieki za porady i zyczenia 09.10.06, 05:53
        poszperam na sieci o miejscach i drogach o ktorych wspomnieliscie.
        czasami sa takie miejsca, nieznane lub nieoczywiste, jak to ktore znalezlismy ze
        znajomym kiedy bylismy w port arthur. nie mielismy rezerwacji w zadnym hotelu,
        troche naumyslnie, i pojechalismy w dzungle szukac szczescia, mielismy wrocic
        jak sie sciemni do wioski i zaczac szukac miejsca na noc. i oto w czyms co mozna
        by opsac jako middle of nowhere, w tropikalnej roslinnosci i nad rzeka pewnie
        pelna krokodyli, znalezlismy kawalek ladnie przystrzyzonej trawy, plot, napis
        "pokoje do wynajecia", bungalow w dzungli.. no marzenie. i jeszcze oba obloki
        magellana...
        mieliscie takie niespodziewane male odkrycia?

        moze pojezdze w kolo po gorach i wzdluz oceanu, bo nie moge przegapic okazji do
        powalczenia ze wspanialymi falami w cieplej wspanialej wodzie, na plazach gdzie
        nie ma prawie nikogo bo ciagna sie setkami km.
        • woywoy Re: dzieki za porady i zyczenia 09.10.06, 08:25
          you-know-who napisał:

          > poszperam na sieci o miejscach i drogach o ktorych wspomnieliscie.
          > czasami sa takie miejsca, nieznane lub nieoczywiste, jak to ktore znalezlismy
          z
          > e
          > znajomym kiedy bylismy w port arthur. nie mielismy rezerwacji w zadnym hotelu,
          > troche naumyslnie, i pojechalismy w dzungle szukac szczescia, mielismy wrocic
          > jak sie sciemni do wioski i zaczac szukac miejsca na noc. i oto w czyms co
          mozn
          > a
          > by opsac jako middle of nowhere, w tropikalnej roslinnosci i nad rzeka pewnie
          > pelna krokodyli, znalezlismy kawalek ladnie przystrzyzonej trawy, plot, napis
          > "pokoje do wynajecia", bungalow w dzungli.. no marzenie. i jeszcze oba obloki
          > magellana...
          > mieliscie takie niespodziewane male odkrycia?
          >
          > moze pojezdze w kolo po gorach i wzdluz oceanu, bo nie moge przegapic okazji
          do
          > powalczenia ze wspanialymi falami w cieplej wspanialej wodzie, na plazach
          gdzie
          > nie ma prawie nikogo bo ciagna sie setkami km.


          to nie byl Port Douglas w N.Queensland ??? Port Arthur ten najbardziej znany
          jest na Tasmanii
          pzdr
          • you-know-who Re: dzieki za porady i zyczenia 10.10.06, 17:05
            choroba! oczywiscie masz racje - port douglas. na tasmanii trudniej o dzungle..
            pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka