Gość: TYTUS KOSZMARNY SEN TYTUSA IP: *.sbs.man.ac.uk 26.03.03, 20:16 Z powodu trwajacej wojny w Iraku duzo ostatnio telawizji ogladam i internetuje. Skutkiem tego jestem troche przemeczony (oprocz oglodania telewizji trzeba jeszcze pracowac) i kiepsko sypiam. Czasem nawet snia mi sie koszmary. Oto jeden z nich: Snilo mi sie ze jestem prezydentem pewnego poteznego kraju. Sam juz nie pamietam dlaczego ale rozpetalem wojne z jakims mniejszym krajem na drugim koncu swiata. Wydawalo mi sie ze wojna bedzie latwa, krotka i zwycieska dlatego tez aby przyspozyc sobie chwaly i zyskac miano wyzwoliciela i humanisty (w kraju ktory atakowalem rzadzil niezbyt lubiany tyran) pozwolilem dziennikarzom z calego swiata zainstalowac swoje kamery w stolicy kraju tyrana aby mogli caly czas na zywo relacjonowac moje poczynania (poniewaz bylem pewny swojej przewagi to postanowilem oszczedzac ludnosc cywilna i zabytki architektury) ba pozwolilem nawet nadawac programy telewizyjne moim wrogom bo pewny bylem ze moja kampania zbrojna bedzie tak szybka ze niewiele moze mi to zaszkodzic. Niestety srodze sie rozczarowalem, okazalo sie ze ludzie z kraju ktory zaatakowalem nienawidzieli mnie bardziej niz swojego dyktatora tyrana, wszedzie napotykalem opor wiekszy niz sie spodziewalem. Nie moglem uzyc calej potegi mojej armii bo kamery dziennikarzy pokazywaly wszystkie moje ataki a ja zadufany w sobie zadeklarowalem ze miluje sprawiedliwosc i demokracje i nie bede zabijal niewinnych cywilow, a przeciez nie da sie tak latwo zajac stolicy wrogiego kraju jesli chce sie osczedzac cywili. Ludnosc mojego kraju byla coraz bardziej zaniepokojona ze wojna ktora miala byc tak krotka przedluza sie, koszty rosly a ja mialem skrepowane rece przez te cholerne kamery. Na dodatek telewizja wroga pokazywala dowody na to ze nasza armia ponosi straty (twarze wiezniow, zestrzelone helikoptery)a przeciez opinia publiczna w moim kraju nie byla przygotowana na jakiekolwiek porazki naszej zwycieskiej armii. Ciagle sie zastanawialem co zrobic aby wybrnac z tej niewygodnej sytuacji. A rozwiazanie bylo przeciez takie proste. Pewnej nocy moja armia zniszczyla rozglosnie telewizyjna wroga (juz nie beda pokazywali zestrzelonych helikopterow) i kamery zagranicznych stacji telewizyjnych. Powiedzialem ze telewizja wroga klamie i zastrasza ludnosc przed powstaniem przeciwko miejscowemu tyranowi i dlatego musiala byc zniszczona, kamery niezaleznych telewizji zostaly zniszczone przypadkiem (a moze to nawet specjalnie moi wrogowie je zniszczyli i teraz mnie obwiniaja). Ludzie uwierzyli. Teraz moglem robic co chcialem, nikt nic nie widzial i nikt nie mogl mi wytknac ze lamie moje obietnice o ochronie ludnosci cywilnej bombardujac cele cywilne. Bylem panem sytuacji. Niestety w tym momencie sie obudzilem i nie wiem jaki byl koniec tego koszmaru ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szymon Re: KOSZMARNY SEN TYTUSA IP: *.phys.put.poznan.pl 26.03.03, 20:30 Gość portalu: TYTUS napisał(a): > Z powodu trwajacej wojny w Iraku duzo ostatnio telawizji > ogladam i internetuje. Skutkiem tego jestem troche przemeczony > (oprocz oglodania telewizji trzeba jeszcze pracowac) i kiepsko > sypiam. Czasem nawet snia mi sie koszmary. Oto jeden z nich: > Snilo mi sie ze jestem prezydentem pewnego poteznego kraju. Sam > juz nie pamietam dlaczego ale rozpetalem wojne z jakims > mniejszym krajem na drugim koncu swiata. Wydawalo mi sie ze > wojna bedzie latwa, krotka i zwycieska dlatego tez aby > przyspozyc sobie chwaly i zyskac miano wyzwoliciela i humanisty > (w kraju ktory atakowalem rzadzil niezbyt lubiany tyran) > pozwolilem dziennikarzom z calego swiata zainstalowac swoje > kamery w stolicy kraju tyrana aby mogli caly czas na zywo > relacjonowac moje poczynania (poniewaz bylem pewny swojej > przewagi to postanowilem oszczedzac ludnosc cywilna i zabytki > architektury) ba pozwolilem nawet nadawac programy telewizyjne > moim wrogom bo pewny bylem ze moja kampania zbrojna bedzie tak > szybka ze niewiele moze mi to zaszkodzic. Niestety srodze sie > rozczarowalem, okazalo sie ze ludzie z kraju ktory zaatakowalem > nienawidzieli mnie bardziej niz swojego dyktatora tyrana, > wszedzie napotykalem opor wiekszy niz sie spodziewalem. Nie > moglem uzyc calej potegi mojej armii bo kamery dziennikarzy > pokazywaly wszystkie moje ataki a ja zadufany w sobie > zadeklarowalem ze miluje sprawiedliwosc i demokracje i nie bede > zabijal niewinnych cywilow, a przeciez nie da sie tak latwo > zajac stolicy wrogiego kraju jesli chce sie osczedzac cywili. > Ludnosc mojego kraju byla coraz bardziej zaniepokojona ze wojna > ktora miala byc tak krotka przedluza sie, koszty rosly a ja > mialem skrepowane rece przez te cholerne kamery. Na dodatek > telewizja wroga pokazywala dowody na to ze nasza armia ponosi > straty (twarze wiezniow, zestrzelone helikoptery)a przeciez > opinia publiczna w moim kraju nie byla przygotowana na > jakiekolwiek porazki naszej zwycieskiej armii. Ciagle sie > zastanawialem co zrobic aby wybrnac z tej niewygodnej sytuacji. > A rozwiazanie bylo przeciez takie proste. Pewnej nocy moja > armia zniszczyla rozglosnie telewizyjna wroga (juz nie beda > pokazywali zestrzelonych helikopterow) i kamery zagranicznych > stacji telewizyjnych. Powiedzialem ze telewizja wroga klamie i > zastrasza ludnosc przed powstaniem przeciwko miejscowemu > tyranowi i dlatego musiala byc zniszczona, kamery niezaleznych > telewizji zostaly zniszczone przypadkiem (a moze to nawet > specjalnie moi wrogowie je zniszczyli i teraz mnie obwiniaja). > Ludzie uwierzyli. Teraz moglem robic co chcialem, nikt nic nie > widzial i nikt nie mogl mi wytknac ze lamie moje obietnice o > ochronie ludnosci cywilnej bombardujac cele cywilne. Bylem > panem sytuacji. > Niestety w tym momencie sie obudzilem i nie wiem jaki byl > koniec tego koszmaru ... Skoro sen to sen ale... Jezeli to ma byc paralela rzeczywistosci to male poprawki: 1. Wojna ta wcale nie jest dluga! Moze komus sie pomylilo ze to gra komputerowa do skonczenia w 4-5 dni. Wojny potrafia trawac dziesiecioleciami wiec prosze nie mowic mi ze jest dluga! 2. Zniszczona zostala kamera zdaje sie jedna (zachodniej stacji) ktora byla na stale zamontowana na dachu budynku SaddamTV. Pozostali korespondenci po za tym ze zyja maja kamery, aparaty i co tam im jeszcze potrzeba. Nalezy rowniez dodac ze sa stale nadzorowani przez "gospodarzy", a ich relacje skrupulatnie sprawdzane pod katem zgodnosci z wola milosciwie panujacego Saddama. ps. wspolczuje ci takich snow. nie czas przerzucic sie nia jakies erotyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: insky Re: ????????? IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 20:40 Jednej rzeczy nie rozumiem, przeciesz madrosc, polega na tym aby zniszczyc zagrożenie przy minimalych stratach.Amerykanie wysylając mnustwo wojska... robiac naloty psuja swoj wizerunek w oczach cywilow .Powinni wyslac super tajnych szpiegow, wyposarzyc w super sprzet by zabic Saddama... dlaczego tak nie zrobili? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szymon Super szpieg IP: *.phys.put.poznan.pl 26.03.03, 20:48 Sprobuj byc super tajny w otoczeniu w ktorym jedynym uczuciem jest strach przed polbogiem. Saddam nie ma problemow - cos nie gra - do piachu! No i co jakis czas mala gierka typu: - cos mi sie wydaje Raszid ze nie jestes mi wierny, Ahmed tak twierdzi ale powiedz mi no kto jest gorszy. Ahmedzie? Raszid mowil ze... wojenki pomiedzy podleglymi osobistosciami oczyszczaja otoczenie postepowanie typowe dla dyktatorow (vide Stalin on byl w tym geniuszem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NY PROPONUJE WYSLAC GABRYSKE DO IRAKU!!! IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 26.03.03, 20:58 MY JEJ TU NIE CHCEMY,A TAM ,TAK SIE NIA WSZYSCY ZACHWYCA,SLUCHAC ZACZNA,SZYBKO SIE PODDADZA,BO TO LEPSZE NIZLI JEJ SLUCHAC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szymon Na kazdego przyjdzie jego kryska... IP: *.phys.put.poznan.pl 26.03.03, 21:03 Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Szymonie, mowilam - to nie pesymizm, lecz realizm 26.03.03, 21:06 news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/2889635.stm Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Kolejny ciekawy artykul z BBC 26.03.03, 21:13 news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/2886163.stm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szymon Juz po nich! IP: *.phys.put.poznan.pl 26.03.03, 21:15 Jak wiesz, a moze nie... SaddamLand nie posiada lotnictwa juz... i jezeli ich armia zaczyna sie przemieszczac duzym zgrupowaniem to sa oni idealnym celem. wrecz nie sposob nie trafic. do tego zostaly stworzone maszynki takie jak Apache, A-10, Cobra. Na dodatek amerykanie i anglicy maja o wiele lepsze czolgi. Jak dla mnie to pomimo ze moze dojsc do wiekszej bitwy obroncy Saddama nie maja szans. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Ja sie boje, ze...mamy i IRAN 26.03.03, 22:18 Nie sadze, by sowieccy doradcy wojskowi nie nauczyli Saddama chocby historii II Wijny Swiatowej i tego, ze na pustyni czolgami sie nie walczy. Tego zreszta i sam Saddam na wlasnej skorze mial juz okazje sie nauczyc. Dowodcy brytyjscy zglupieli, wymarsz tej kolumny oceniany jest jako "samobojczy" i nikt nie wie, o co tym kamikadze chodzi - moze o kreacje kolejnej porcji islamskich meczennikow? www.sky.com/skynews/article/0,,30000-12275999,00.html Niemniej chce ci zwrocic uwage, ze ten oddzial nie wyskoczyl na juz zdobytym terytorium jak diabel z pudelka, ze albo tam cicho siedzial (ale gdzie?), albo skads na to terytorium wszedl. I ze potwierdza sie moje krakanie o pedzie Napoleona na Moskwe i o uderzeniu "od zakrystii". Jasne, to moze byc tylko taki zwod Husseina, ze maja "od zakrystii" tyle gwardiejcow, ze i wystrzelanie ich jak kaczek armii wiernych nie zaszkodzi, ale o taka finezje myslowa to ja Saddamka nie podejrzewam. Wspomnialam ci wyzej, ze ja sie dopiero boje, gdy Arab, chociaz niby powinien wrzeszczec jak choroba, bo mu "Tomahawki" pomylkowo na leb leca, siedzi cicho. Bo to najlepszy znak, ze noz w faldach burnusa trzyma i tylko czeka, by uderzyc. I tym zadziwiajaco spokojnym Arabem moze byc tu i Iran, i Syria, a i za Jordanie glowy bym nie dala. Nie wierze, jak obserwatorom sprzymierzonych przyszlo przegapic sile wroga w ilosci 5.000 sztuk itd.itp. I mysle raczej, ze ten oddzial sobie back do Iraku od sasiada przyszedl. I ze te migi, ktore w tym rejonie sa, bo byly legalnie sprzedawane, moga sobie nagle z jakiejs Syrii wyleciec. Bo widzisz, jest jeszcze jedna niejasna sprawa w tym calym przedsiewzieciu: na kilka dni przed wojna Saddam spotkal sie i z Iranem, i z Syria. I nie sadze, ze tylko po to, by o Kurdach sobie porozmawiac. A nawet jesli "aspekt kurdyjski" odgrywal tu jakas role, to...tym gorzej dla sprzymierzonych, bo starcie US z NATOwska Turcja moglo tylko obawy kurdystanskie potwierdzic. Nie pali sie ogniska na polach naftowych, a obawiam sie, ze pan Bush to wlasnie zrobil... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vinc pomocne informacje dla Gabrysi IP: 213.56.66.* 26.03.03, 21:07 Czy wiesz, ze… ? Po nalozonym embargo na Irak, najwieksze obroty z Irakiem posiadala Francja, na poziomie ponad 2 mld euros. Ale nie to jest najwazniejsze.Francja (ELF) uzyskala przyzeczenie Sadamma na wylacznosc eksploatacji nafty po tym jak zniesione zostanie embargo. Francja nie byla wiec zainteresowana obaleniem Sadamma.Przybrala wiec mundurek pacyfisty. No comments. W wyniku tych faktow doszlo do wojny ekonomicznej USA z Francja na polu bitewnym Iraku.Mam nadzieje, ze te fakty pozwola Ci zweryfikowac czesc Twoich opinii na temat tej wojny. Serdecznie pozdrawiam i zycze dalszych udanych komentarzy, vinc Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey O Elfie i dziecko wie, dorosli mowia o PETROEURO 26.03.03, 21:41 Z czym mi tu wyskakujesz? Jakbym ja tu w ten "roponosny interes" wierzyla? NIE KPIJ ZE MNIE I ZE ZDROWEGO ROZSADKU. Bylam w Iraku PRZED Saddamem, jako smarkula, ale na tyle duza, by pamietac, a potem rozne rzeczy na biezaco sobie sledzilam - gdy kraj znasz, ciekawsze i lepiej w glowe wchodzi. Szyby z kapitalem irakijsko-mieszanym zostaly przez Saddama znacjonalizowane. A potem tak jakos wyszlo, ze Francji udalo sie znow polozyc lape na tej ropie, ale nie Texaco, nie Shellowi (czy ty myslisz, ze Holendrom tez nie chodzi o rope, ale o demokracje w Iraku?)itd. itp. To zabolalo konkurencje, ale dzwonki alarmowe w USA i Izraelu zadzwonily dopiero, gdy KRAJE ARABSKIE ZACZELY SOBIE HANDLOWAC W EURO. A prawdziwym "red alert" dla Waszyngtonu (akurat przy walacej sie gieldzie i ogolnym kryzysie ekonomicznym) staly sie pogloski, ze i wierna Arabia Saudyjska tez chce przejsc na euro. Ktorych US nie ma, bo same tradycyjnie swe dolary po swiecie skupuje. Dalej mozesz sam/sama sobie dospiewac - Ameryka MUSIALA z petroeuro zawalczyc: to jej byc lub nie byc. Iracka ropa, choc duza, ma znaczenie glownie w rozgrywce z OPEC (ktore chce petroeuro)i ocaleniu, i petrodolara, i DOLARA WOGOLE. O to tez walcza na necie nasi Polacks, ktorzy po te "dulary" do Ameryki wyruszyli. Dla nich wszystkich, od Mr Busha po Miecia Buszka, to wojna o przetrwanie, o zachowanie ich status quo. Mowilam o tym wiele razy, odsylalam do wystapien naszego Kena Clarke'a... Podkreslalam NIEJASNY BRYTYJSKI INTERES (rzad Blaira niby optuje za euro) itd. itp. Czytac sie materialow zrodlowych nie chcialo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubajaw Nie rozumiem, Pani Gabrielu, nie rozumiem! IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 26.03.03, 21:57 Wielka polityka to zawsze dreszczyk emocji, powiew tajemniczosci i skojarzenia z akcjami slynnego 007, ale tak naprawde to trudno jest stwierdzic kto, z kim i dlaczego. Ale jesli chodzi o zapal niektorych forumowiczow w szkalowaniu Stanow Zjednoczonych i wymyslaniu teorii w stylu 'Z Archiwum X' to tajemnica tego zachowania wydaje mi sie jeszcze wieksza. Co Pani, Pani Gebrielo, chce nam udowodnic? Ze polityka jest brudna? Wiemy to Ze politycy klamia zeby uzasadnic ta brudna polityke? Wiemy to Ze Amerykanie nie sa krajem bez skazy walczacym wylacznie o wolnosc? Wiemy to Wydaje mi sie ze pytania ktore powinnismy sobie zadawac dzisiaj (co zawsze nie odnosnie polityki powtarza Leszek Balcerowicz) to nie to co sie robi zle, tylko co oznacza zaniechanie akcji, co oznacza akcja innego rodzaju, co mozna zrobic teraz zeby poprawic sytuacje jesli podjeta akcja jest obarczona jakimis bledami? Krytykanctwo to rzecz banalna. KOnstruktywne propozycje rozwiazania problemow Bliskiego Wchodu, a w tym i Iraku, oto jest wyzwanie! Tyle ze ani Pani, ani ludzie zblizeni do Pani pogladami, nie zaproponowali nic. Naprawde nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Nie bylo cie tu wczoraj, Kubajew... 26.03.03, 22:40 1) ktos wyzej probowal odkryc przede mna "tajemnice" Elfa, to sprowadzilam osobnika do parteru - o petroeuro tu chodzi. I mysle, ze tu akurat prof.Balcerowicz by mnie pochwalil - to nie polityka, to jeszcze bardziej emocjonujaca ekonomia.I nawet GW z tydzien temu o tym pisala, zaraz przed ta wojna. 2) nie bylo cie tu wczoraj i jeszcze pare razy, gdy - z osobami akurat z przeciwnej opcji - rozmawialismy o bledach nieistniejacej (i w tym sek) dyplomacji pana Busha: ta wojna "wyzwolencza" powinna byc toczona ramie w ramie z Irakijczykami, z jakims irackim "rzadem londynskim" w Kuwejcie, i z jakimis irackimi "oddzialami Maczka". Niestety, przygotowano tylko jakiegos nedznego "bierucika", a i LWP nie udalo sie sformowac w "Sielcach" na Wegrzech. Nie wiem jak w US, ale w UK - tradycyjnie: Lawrence z Arabii - ten brak dostrzegano, co podwazalo wiare w sens tej Bushowskiej operacji, a zwlaszcza jej szybki i bezkrwawy wariant (polecalam czytanie dokumentow 10 Downing Street). Blair przekonal tlukow Woodentopa Smitha i UK w ten syf wplatal (a tu jeszcze wyglada, ze go US na odbudowie Iraku kiwa-dawalam wczoral linki do BBC)- paskudna sprawa i MPs przyjdzie w najblizszych wyborach rozliczyc. 3) ta wojna juz jest i - boje sie - bedzie sie rozszerzac, bo i psychika arabska (do Szymona), i arabski interes, i pewne "nietakty" US (tez w rozmowie z Szymonem)wobec paru panstw islamskich (zatarg z Turcja, Tomahawki na Syrie i Iran itd.itp. Wyjsciem honorowym moze bylaby i propozycja Arabii Saudyjskiej (nie znam jej tekstu), ale tego US nawet nie raczylo czytac - kolejny nietakt i dyplomatyczna glupota durnego aroganta. 4)co robic? Zapewne juz tylko sie modlic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ny Co za bzdury,dolar i tak jest niezagrozony. IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 26.03.03, 22:04 TO ,ZE KURS WALUT JEST PLYNNY TO JEST NORMALNOSC,PAMIETAM JAK DOLAR BYL OWIELE SLABSZY/OK 15 LAT TEMU/I CO?wszystko wrocilo do normy,a i euro nie jest w stanie zlikwidowac mocnej pozycji dolara,dzisiaj woz jutro przewoz i wszystko wraca do normy.Mam codzienny kontakt zmaklerami i wierz mi nikt nie ucieka od dolara/m, zona pracuje dla citigroup ichyba wie co mowi,dzisiaj jest czas,zebby kupowac dolary/inikt nie robi tego przez sentyment ale jako niezla inwestycja.Za 2,3 lata bedzie czas zeby je sprzedac z zyskiem/mowie tu o ludziach, ktorzy operuja milionami/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graypfruit Re: Co za bzdury,dolar i tak jest niezagrozony. IP: *.dhcp.qc.edu 26.03.03, 22:55 nie chce cie za bardzo martwic bo pewnie kase trzymasz w dolarach, ale kurs dolara systematycznie traci na wartosci od polowy lat osiemdziesiatych. teraz ma sie jeszcze gorzej i nic nie wskazuje na to, zeby ten trend mial sie odwrocic. i jak zauwazyla gabrysia arabowie juz nie dokonuja transakcji w petrodolarach - to o czyms swiadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NY GDZIE CI DO TRUTKI, TY JESTES JAK TA BRON CHEMICZNA. IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 26.03.03, 21:17 WSZYSTKO WYKURZY I WSZYSTKICH WKURZY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NY BO JAMES BONDZI SA TYLKO W FILMIE! IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 26.03.03, 20:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Re: Nocne walki w Basrze,Nadżafie i An-Nassiriji, IP: *.3web.net 26.03.03, 20:59 Polacy wzywam was na wojne przeciwko U.S.A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawiedliwy Re: Nocne walki w Basrze,Nadżafie i An-Nassiriji, IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 21:04 po twoim wezwaniu zaczalem pakowac walizki,juz krzycze precz z Irakiem, niech zyja nasi sprzymiezency i bracia USA.Marsz na Irak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czeslaw10 Re: Nocne walki w Basrze,Nadżafie i An-Nassiriji, IP: *.pl / 192.168.6.* 26.03.03, 21:02 Wojska koalicji antyirackiej muszą bardziej zdecydowanie i brutalnie atakować . Bardzo trudno jest wygrać wojnę w białych rękawiczkach z fanatykami jakimi są irakijczycy.Niech żyje USA . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Re: Nocne walki w Basrze,Nadżafie i An-Nassiriji, IP: *.3web.net 26.03.03, 21:13 Zdumiewajace jest podobienstwo miedzy spoleczenstwem polskim a amerykanskim obydwa spoleczenstwa sa proste i latwe do manipulacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Re: Nocne walki w Basrze,Nadżafie i An-Nassiriji, IP: *.3web.net 26.03.03, 21:15 nie wspominajac ze obydwa spoleczenstwa sa proamerykanskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawiedliwy Re: Nocne walki w Basrze,Nadżafie i An-Nassiriji, IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 21:59 jakie proamerykanskie? ja jestem Polakiem ale komunista Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vinc Czy wiesz, ze...? IP: 213.56.66.* 26.03.03, 21:10 Czy wiesz, ze… ? Po nalozonym embargo na Irak, najwieksze obroty z Irakiem posiadala Francja, na poziomie ponad 2 mld euros. Ale nie to jest najwazniejsze.Francja (ELF) uzyskala przyzeczenie Sadamma na wylacznosc eksploatacji nafty po tym jak zniesione zostanie embargo. Francja nie byla wiec zainteresowana obaleniem Sadamma.Przybrala wiec mundurek pacyfisty. No comments. W wyniku tych faktow doszlo do wojny ekonomicznej USA z Francja na polu bitewnym Iraku.Mam nadzieje, ze te fakty pozwola Wam zweryfikowac czesc opinii na temat tej wojny. Serdecznie pozdrawiam i zycze dalszych udanych komentarzy, vinc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POLAK Re: Czy wiesz, ze...? IP: 216.95.178.* 26.03.03, 21:26 Vive La France, Vive Le Quebec, Vive Le Canada !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szymon Uhh ide do domu... IP: *.phys.put.poznan.pl 26.03.03, 21:21 Przez ta wojne coraz mniej pracuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NY NIECH ABY GABRYSIA CI SIE NIE SNI !!!. IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 26.03.03, 21:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POLAK ABY G.A.B - RYSIA CI SIE SNILA !!!. IP: 216.95.178.* 26.03.03, 21:31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NY JESZCZE NIE,ALE.. IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 26.03.03, 21:46 JAK TAK DALEJ POJDZIE TO KTO WIE,I OBAWIAMSIE,ZE NIE BEDZIE TO SEN EROTYCZNY??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szymon Oby byl erotyczny, innych nie chce! i juz! IP: *.tele2.pl 26.03.03, 23:38 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vinc the end is near IP: 213.56.66.* 26.03.03, 21:48 And now, the end is near And so I face final curtain My friend, I'll say it clear I'll state my case, of which I'm certain. I've lived a life that's full. I've traveled each and every highway; But more, much more than this, I did it my way... F. Sinatra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vinc inteligencja IP: 213.56.66.* 26.03.03, 21:53 Gdyby w Polsce istnialo lobby prorosyjskie, sam bym sie do niego chetnie zapisal. Ale w Polsce jest tylko lobby sowieckie, dla ktorego istnym idealem bylby powrot w Rosji ustroju i wladzy Sowietow. Jego wplywy sa w Polsce bardzo silne, choc opinia publiczna prawie go nie dostrzega i choc nie ulega watpliwosci, ze lobby to oddzialywa na wybory polityczne Polakow System sowiecki naprodukowal niezliczone rzesze polinteligentow i cwiercinteligentow - zjawisko wczesniej nieznane. Kim jest inteligent? - Pojecie inteligencji narodzilo sie w Rosji i znane jest - jako takie - wlasciwie tylko tam i w Polsce. Wszedzie indziej na Zachodzie slowo to ujmowane jest w cudzyslow i pisane tak, jakby bylo doslowna transkrypcja z jezyka rosyjskiego lub polskiego. W imperium carskim, gdzie to pojecie zyskalo ksztalt, tylko inteligencja nie nalezala do klienteli wladzy i dlatego jedynie z niej (i z rzesz uciskanych narodow) rekrutowali sie swiadomi zwolennicy zmian ustrojowych. Inteligencja zachodnia najczesciej nie zdaje sobie sprawy z wlasnego istnienia i ze swojej tozsamosci. Inteligenci i ci, ktorzy powinni o sobie tak mowic, uwazaja sie albo za przedstawicieli drobnomieszczanstwa, albo za p.o. proletariatu. Wloskie Czerwone Brygady prawie w calosci skladaly sie z tak zwanych bananowych dzieci, przedstawicieli robotnikow miedzy nimi bylo malo. Cala ich strategia sprowadzala sie do tego, zeby aktami mordow politycznych, porwan itp. wywolac taka reakcje wladz, takie nasilenie represji, by doprowadzic do buntu prawdziwych robotnikow. * Emigracja rosyjska uchodzi za smietanke na calym swiecie. Dlaczego? - Wlasnie dlatego, ze przewaznie sklada sie z ludzi, ktorzy uwazaja sie przede wszystkim za inteligentow. Choc wielu z nich ma pochodzenie arystokratyczne, nie stara sie blyszczec swymi hrabiowskimi czy kniaziowskimi tytulami. Swietna przedstawicielka tej warstwy byla osoba wyjatkowo zasluzona dla pisma, jakie redaguje ["Nowaja Polsza" - red.], pani Ilowajskaja, redaktorka naszego bratniego pisma "Russkaja mysl'", do dzis wychodzacego w Paryzu organu liberalnej inteligencji rosyjskiej. Zalozyla takze rozglosnie radiowa pod nazwa "Christianskoje Radiowieszczanie" [Rozglosnia Chrzescijanska - red.], ktora glosila dobrze pojmowany ekumenizm. Odkad Ilowajskiej wolno juz bylo po rozpadzie Zwiazku Sowieckiego swobodnie podrozowac, wlasciwie mieszkala w samolocie albo w pociagu miedzy Paryzem a Moskwa. Ta leciwa dama, chora, otyla, wdrapywala sie z najwyzszym trudem na czwarte pietro starego gmachu Uniwersytetu Moskiewskiego tylko po to, zeby przez radio mowic do Rosjan o tym, o czym, niestety nawet po zniesieniu cenzury, milczala prawoslawna Cerkiew i urzedowe rozglosnie, o tym, co naprawde wazkiego dzieje sie na swiecie. A wszystko bylo przepojone duchem tego, co swiety Augustyn uwazal za rzecz, bez ktorej zadna cnota sie nie liczy - milosierdzia. * Emigracja przysluzyla sie rosyjskiej inteligencji, czy ja zubozyla? - Bardzo sie jej przydala. Moze zabrzmi to jak bluznierstwo, ale inteligencja zostala w jakis sposob wyzwolona przez rewolucje. W samej Rosji praktycznie ulegla unicestwieniu, lecz jej duch i poczucie misji uratowal sie na emigracji wlasnie. * Dlaczego Stalin z takim zacieciem wyrzynal inteligencje? - Leninowi, bo to onzaczal, i Stalinowi, chodzilo o zgilotynowanie narodu. Tylko przez pozbawienie go elity mozna uczynic go bardziej poslusznym. Ale w Rosji stalo sie cos o wiele grozniejszego. Przeprowadzono eksperyment przeksztalcenia inteligencji w tak zwanych waskich specjalistow. Ich zadaniem mialo byc dostarczanie surowca do decyzji podejmowanych przez dyletantow. * To sie nazywalo "inteligencja pracujaca"? - Tak, jakby istniala inteligencja niepracujaca. Kiedy bylem kierownikiem literackim Teatru Narodowego za czasow Wilama Horzycy, wprowadzono ksiazeczki pracy. Trzeba bylo tam codziennie notowac swoje czynnosci. Od czasu do czasu przychodzil kontroler i sprawdzal, czy zapisalismy, cosmy danego dnia robili. Moj dzienniczek wywolal oburzenie, poniewaz nieodmiennie pisalem tylko jedno zdanie: "Rozmyslalem o sztuce i zyciu". Obronil mnie moj dyrektor; lwim glosem powiedzial: "To nalezalo do jego obowiazkow, wlasnie tego wymagam!". Teatr, muzyka, literatura - to zbytek?! Samo czytanie ksiazek jest proba wykazania sobie, ze mozna w zyciu szukac zarowno urody, jak i sensu. To robia i tego ucza inteligenci. Co to jest gruczol humanistyczny * A jednak eksperyment przeksztalcenia inteligencji w grono waskich specjalistow nie udal sie. Dlaczego? - Nie udal sie, choc w Rosji panowal niewyobrazalny terror, a bolszewicy starali sie ludziom wyciac gruczol humanistyczny. Jest taka czesc ciala, moze niewidzialna, ale bez niej nie mozna byc inteligentem. We wspolzawodnictwie dwoch inzynierow zwycieza z reguly ten, ktory oprocz algorytmow zna jeszcze Horacego i Slowackiego. Pozbawienie przyszlych inteligentow tego gruczolu prowadzi do zaniku wyobrazni, a bez niej mozna tylko wykonywac plany, a nie je obmyslac. * Jak - wobec tego - inteligencja w Rosji sie uchowala? - Szkoly rosyjskie, mimo wszystko, nie mogly wykreslic z lektur szkolnych calego Tolstoja, calego Czechowa czy Dostojewskiego, aczkolwiek ten ostatni przez dluzszy czas byl skazany na zapomnienie. Nie sposob bylo pozbawic calkowicie narodu rosyjskiego, a zwlaszcza narodu czytajacego, kontaktu z kultura, a jedynie tak zwana kultura wysoka jest w stanie uniesc ciezar tradycji. Nie neguje roli tzw. kultury masowej i nie uwazam takich zjawisk, jak moja ulubiona piosenkarka Kajah, za postac mniej godna uwagi od laureatow konkursow szopenowskich, bron Boze. Twierdze jednak, ze kultura dla mas nie jest w stanie dokonywac przekazu tradycji. Tradycja - to te starocia, bez ktorych nie mozna sklecic niczego nowego. Owszem, nie wszystkie do tego sie nadaja. Ponadto eksperyment zlikwidowania inteligencji nie powiodl sie rowniez z powodu wspolzawodnictwa sowieckiego z Zachodem, chociazby w dziedzinie zbrojen. To rodzilo wysokie wymagania. Beria, Molotow i prymusi * I bezustannie je windowalo. - Wlasnie. Pierwszym komisarzem do spraw broni atomowej byl Beria i dlatego pierwszy projekt sowieckiej bomby zostal skradziony w Kanadzie, ale tego na dlugo nie starczylo. Amerykanie zamiast samolotow wprowadzili rakiety dalekiego zasiegu, ktore mogly osiagnac terytorium przeciwnika w czasie o wiele krotszym, niz go potrzeba szpiegowi do przeslania centrali chocby tylko modelu bomby. Rosjanie musieli wiec miec wlasnych tworcow broni jadrowej. Wtedy Molotow wymyslil Akadiemgorodok, czyli miasto, w ktorym zgromadzono najlepszych fizykow, matematykow i specjalistow od energii jadrowej. Naukowcy powiedzieli: zgoda, ale musimy miec dostep do literatury fachowej. W porzadku - odpowiedzial Molotow - dostarczymy ja wam, ale to miasteczko bedzie zamkniete nawet dla waszych rodzin. Lecz tu wynikla nowa trudnosc. Okazalo sie, ze ci naukowcy - na ogol starsi panowie - sa smiertelni i ze koniecznie trzeba miec narybek, w dodatku bardzo wczesnie szkolony. Wowczas Rosjanie zostali zmuszeni do wprowadzenia pewnego wynalazku, ktory okazal sie feralny dla calego sowieckiego systemu ksztalcenia. Powstala wtedy bowiem siec szkol dla wyjatkowo uzdolnionych uczniow. Od samego poczatku musieli oni miec dostep do zdobyczy nauki w innych krajach, chociaz prawo sowieckie za kontakty z obcymi uczonymi przewidywalo ciezkie kary. Ten to wynalazek doprowadzil do zmiany profilu ksztalcenia. Zamkniecie inteligencji w waskich ramach okazalo sie niemozliwe. Odciecie jej od swiata - rowniez. Co car kazal zrobic w Norymberdze hrabiemu Benkerdorffowi * Za czasow totalitaryzmu istniala miedzy inteligencja polska i rosyjska jakas szczegolna wiez, zywiona duchem sprzeciwu wobec komunizmu. Zgadza sie Pan z tym? - Wbrew naszej pysze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktor Bednarczuk POKÓJ W IRAKU ZAPEWNIONY!!!!!! IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 21:59 dobra rada dla pacyfistów i przeciwników wojny a w szczególności dla SAMOOBRONY. Po co Kwacha wysyłać do IRAKU? Lepiej niech pojedzie tam Samoobrona z Lepperem na czele i niech zablokują drogi dojazdowe do Bagdadu. Jest po wojnie. Za nimi niech jedzie ojciec Rydzyk nauczać i nawracać muzułmanów. Na samym końcu nalężałoby wusłać Maciarewicza niech pootwiera czarne teczki. Korzyść podwójna w Iraku pokój, a u nas spokój!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NY E TAM BEZ GABRYSKI PLAN SPALONY!! IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 26.03.03, 22:10 Odpowiedz Link Zgłoś
kow3l A MI ŻAL GABRYSI... 26.03.03, 22:21 Gabi zamiast walczyc na froncie musi patrzec na upadajace ONZ, praktycznie nieistniejace NATO i na dosc niepewna Unie Europejska. I jak na europejczyka przystalo duzo gada malo dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey O mnie sie nie martw, Misiu... 26.03.03, 22:51 Martw sie o swego idola z AA, niejakiego pana Busha. Zawsze twierdzilam, ze to AA to bardzo niebezpieczna i wielce fanatyczna sekta; moze i gorsza od Al Qaidy. Zreszta - obie nie pija. Odpowiedz Link Zgłoś
kow3l Re: O mnie sie nie martw, Misiu... 26.03.03, 23:01 Bush ma sie dobrze, pozdrowie go od ciebie, na pewno sie ucieszy. A tak na marginesiem, dzieki za list, ktory mi wyslalas (na inne konto w ineti, juz ci odpisalem, przeczytaj sobie, na sen dobrze ci zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NY PA,IDE ZARABIAC ZEPSUTE DOLARY IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 26.03.03, 22:15 ABY PRZENIESC SIE DO ARIZONY,MOZE TAM BEDZIE SPOKOJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczajacy na islam caly czas wiadomosci: spadly 2-3 rakiety gdzie tam - a IP: *.z115-89-67.customer.algx.net 26.03.03, 22:30 dlaczego nie 20-30 na raz ??? czy tylko 2-3 udaje sie trafic do celu ???:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczajacy na islam dlaczego nie uzywa sie juz napalmu ??? IP: *.z115-89-67.customer.algx.net 26.03.03, 22:32 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cz Re: dlaczego nie uzywa sie juz napalmu ??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.03.03, 23:57 Ludobójco. koledzy cie bija ze masz w sobie tyle okrucienstwa? A moze amerykanska cocacola przezarla ci kore mózgowa. A swoja droga to prawie cala bron i techniki masowego ludobójstwa powstale po 45. pochodza z usa. Zydy sie odgrywaja czy eksterminatorzy Indian poszukuja zajecia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Nocne walki w Basrze,Nadżafie i An-Nassiriji, IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 22:49 nie oszczedzajcie smieci!!!!!!zwyciescy nikt sie nie pyta o skutki osiagniecia pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey O holocie z Kalisza...za przeproszeniem Kaliszan 26.03.03, 22:57 Zostalo naukowo dowiedzione, ze najbardziej rasistowski - od Texasu po Mazowsze - jest WHITE TRASH, czyli w przekladzie tyle co "biale smiecie". I ze te "biale smiecie", uznane przez nauke swiata bialych za "biale smiecie", najbardziej lubia epitetu "smiec" wobec innych uzywac. Mechanizm socjo- psychologiczny nadzwyczaj prosty: maja zludzenie wlasnej wobec kogokolwiek wyzszosci, choc to ich statusu spolecznego nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Do Gabi IP: *.nv.nv.cox.net 27.03.03, 03:35 gabrielacasey napisała: > Zostalo naukowo dowiedzione, ze najbardziej rasistowski - od Texasu po > Mazowsze - jest WHITE TRASH, czyli w przekladzie tyle co "biale smiecie". I ze > te "biale smiecie", uznane przez nauke swiata bialych za "biale smiecie", > najbardziej lubia epitetu "smiec" wobec innych uzywac. Mechanizm socjo- > psychologiczny nadzwyczaj prosty: maja zludzenie wlasnej wobec kogokolwiek > wyzszosci, choc to ich statusu spolecznego nie zmienia. Gabi, lubie twoje teksty, ale nie wszystkie. A propos powyzszego. napisalas gdzies tam, ze twoja gosposia to "kuchta". i to mi sie nie podoba. tyle wyklinasz na tym forum na prymitywizm Amerykanow, ale powiem ci, ze oni sa duuuuuzo grzeczniejsi od Europejczykow, a na pewno od Polakow. U nas moja sprzataczka nazywa sie "cleaning lady" i takich nazw uzywaja wszyscy. to taki drobiazg kulturowy. ciao Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Do Emi: u nas tez tak samo 27.03.03, 03:53 Kuchta nie istnieje - wymyslona, by sie odciac. Ja nie lubie sluzby. Nawet cleaning lady (ta sama nazwa) - na wieksze "odsyfienie" najmuje sie profesjonalna firme, a na biezaco sami dajemy rade. Gotowac kochamy obydwoje, sama nawet popelnilam ksiazke kucharke (serio), a poza tym jest i to b. dobre kurdyjsko-tureckie take away za rogiem, o ktorym kiedys mowilam. Mam jednak au pair do dzieciakow ( i chyba do psa - oni sobie tak do kupy razem szaleja), ale au pair to nie sluzba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Do Emi: u nas tez tak samo IP: *.nv.nv.cox.net 27.03.03, 04:16 gabrielacasey napisała: > Kuchta nie istnieje - wymyslona, by sie odciac. Ja nie lubie sluzby. Nawet > cleaning lady (ta sama nazwa) - na wieksze "odsyfienie" najmuje sie > profesjonalna firme, a na biezaco sami dajemy rade. Gotowac kochamy obydwoje, > sama nawet popelnilam ksiazke kucharke (serio), a poza tym jest i to b. dobre > kurdyjsko-tureckie take away za rogiem, o ktorym kiedys mowilam. > Mam jednak au pair do dzieciakow ( i chyba do psa - oni sobie tak do kupy razem > > szaleja), ale au pair to nie sluzba. To mnie uradowalas, Druhno! I co Ty tu jeszcze robisz? Kondycje masz niesamowita i czas... Ale robisz wspaniala robote z Ta agitka antywojenna. W USA slyszy sie coraz czesciej krytyczne wypowiedzi o tej wojnie z ust znanych generalow, wiec moze ona niedlugo sie skonczy. uwazam, ze jest nie do wygrania. I piekielnie zal tych wszystkich ludzi, ktorzy zgina dla szalonego kaprysu paru facetow, ktorym zachcialo sie bawic w kukielki. pozdrawiam Cie serdecznie i dobranocnie E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. A może przy okazji TVP? IP: *.visp.energis.pl 26.03.03, 22:57 Gość portalu: x napisał(a): > Amerykanie powinni na samym poczatku rozwalic iracka TV zeby > przestala indoktrynowac irakijczykow ! A może przy okazji rozwaliliby TVP :) Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Juz wyzej zostal wspolnie opracowany taki plan 26.03.03, 23:05 Nie trzeba sie bylo na net spozniac. Juz po ptokach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vinc Tortury IP: 213.56.66.* 26.03.03, 22:57 O torturach Tortury były używane w sprawach gardłowych, kiedy winowajca albo przez inkwizycją nie był doskonale o występek przekonany, albo choć był, ale się nie chciał przyznać do tego, co mu inkwizycjami dowodzono; którego wyznania winy podług zwyczaju, w wszelkich sądach praktykowanego, koniecznie po winowajcy wyciągano i choć go zaprzeczanie inkwizycjom nie uwalniało od śmierci, jeżeli te były dokładne, przecięż go w takowym razie brano na tortury, których żaden kryminalista uniknąć nie mógł, chyba kiedy się sam dobrowolnie przyznał do tego występku, który mu zadawano. Nawet kiedy przyznał się podczas tortury, a po odbytych mękach zapierał się, znowu go drugi i trzeci raz męczono. Jeżeli po trzech torturach wytrzymanych wracał się do zapierania, oglądali się sędziowie na okoliczności dowodów i inkwizycje świadków; jeżeli te były mocne, winowajcę śmiercią karano, nie zważając na jego zaprzeczania, zaciętości umysłu i cierpliwości ciała przypisane. Jeżeli dowody i inkwizycje byty słabe, jeżeli się więzień nie przyznał na torturach albo, przyznawszy się na jednych i drugich, a na trzecich zaparł, uwalniano go z wolnym popieraniem kary na stronie, na której instancją był męczony; jeżeli nie było żadnych dowodów, tylko podobieństwa, a przy tym więzień na pierwszych, drugich lub trzecich torturach przyznał się i więcej przyznania swego nie odwołał, był stracony. Jeżeli podobieństwa były mocne, a winowajca tortury wytrzymał bez przyznania się statecznie, uwalniany zostawał. Lecz i strona instygująca była wolna od kary za udręczenie winowajcy z przyczyny mocnych - jako się wyżej rzekło - do prawdy podobieństw. Najwięcej zaś takowe męczenia ludzi, czasem niewinnych, dlatego bezkarnie uchodziły, że pospolicie osoby, które brano na tortury, były albo włóczęgowie, albo poddani panów swoich, którzy ich męczyć dawali, albo z ostatniego motłochu, za którymi nie miał sit kto ująć; przeciwnie zaś oddający obwinionych na torturę musieli być ludzie majętni, ponieważ ekspedycja tortur wiele kosztowała. Tortury, czyli sposób męczenia ludzi był takowy: w miastach pryncypalnych pod ratuszem była piwnica do tego używana, w której ścianach w jednej był osadzony hak żelazny, gruby, z kółkiem takimże wysoko od ziemi na półtrzecia łokcia; w drugiej ścianie takiż hak z kółkiem od pawimentu, czyli od ziemi, na łokieć; na środku piwnicy postawiono niski stołek, na nim kat posadził więźnia, związał mu w tył ręce jednym powrozem, drugim powrozem związał nogi do kupy, a końce powroza przywiązał mocno do kółka niższego; przez powróz u rąk przewlókł inny postronek, długi, smagły i dobrze łojem dla lekkiego pomykania się wysmarowany; ten postronek, przez kółko wyższe pojedynczo przewleczony, trzymał za koniec - raz i drugi sobie około ręki okręciwszy, aby się mu w ciągnieniu nie wymknął. Przyporządziwszy tak więźnia i stanąwszy tuż przy nim na boku, pociągnął lekko postronka do wyprostowania go tylko podług odległości, jaka była od rąk winowajcy do kółka, ażeby ani kółko, ani postronek nie wisiały, tylko się znajdowały w wyciągłości. Na boku przy ścianie naprzeciw więźnia postawiono stolik i stołki z kałamarzem, piórem i papierem na stoliku, za którym zasiadł wójt z jednym lub dwiema ławnikami, a na rogu stolika pisarz miejski. Gdy już wszystko było przygotowane, instygator miejski, stojący przy wójcie, imieniem delatora przytomnego lub nieprzytomnego (jak mu się podobało) w krótkiej perorze upraszał owego szlachetnego magistratu, ponieważ więzień dobrowolnie nie chce się przyznać do ekscesu popełnionego, aby go wskazał na tortury podług świętej sprawiedliwości. Wójt zatem zaczął się pytać więźnia najprzód: jakiej jest kondycji, jakiej wiary, gdzie się rodził, czym się bawił od młodości lat aż do czasu ostatniego swojej kaptywacji, jeżeli już kiedy nie był o podobny kryminał obwiniony, sądzony lub torturami próbowany? Gdy na te wszystkie pytania więzień odpowiedział, jak rozumiał, a pisarz wszystkie pomienione depozycje zapisał, dopiero wójt przystąpił do rzeczy, o którą chodziło. Mówił łagodnie do więźnia po imieniu: "Podobnoś to ty (lub waszeć) tę kradzież, tę zbrodnią popełnił, przyznaj się dobrowolnie, nie daj się męczyć; zapieranie się nic ci nie pomoże; czy się przyznasz, czy się nie przyznasz, równo się od śmierci nie wybiegasz, bo są na ciebie wielkie dowody, żeś to ty, a nie inny, zrobił; a przyznawszy się dobrowolnie, nie będziesz mąk przygotowanych cierpiał; przez wzgląd na dobrowolne twoje wyznanie winy sąd cię łaskawszą śmiercią skarze; a jeżeliś to uczynił z ostatniej nędzy (na przykład gdy szło o kradzież) albo z nieostrożności, albo z pierwszej popędliwości (gdy kogo zabił), albo z głupstwa (gdy szło o czary), albo z namowy cudzej nauczywszy się tego od drugich starszych czarowników albo czarownic, przyznaj się, może cię sąd za twoją pokorę życiem darować." Gdy więzień na te pierwsze łagodne perswazje nie przyznawał się, zaklinał go znowu wójt na wszystkie świętości religii, na zbawienie duszy własnej, którą podaje w niebezpieczeństwo utraty, kiedy grzechu na siebie wyznać nie chce i przez jedyną zaciętość ciało swoje grzeszne na męki eksponuje. Gdy te egzorty nic nie wyciągnęły z więźnia, dopiero wójt rzekł do instygatora: "Panie instygator, mów mistrzowi, niech sobie postąpi według prawa." Instygator zawołał na kata: "Mistrzu, postąp sobie według prawa"; kat, nim przystąpił do egzekucji rozkazu, zawołał po trzy razy: "Mości panowie zastolni i przedstolni (wyrażając tymi terminami urząd siedzący za stołem i instygatora stojącego przy stole), czy z wolą, czy nie z wolą?" Instygator odpowiedział mu za każdym razem: "Z wolą." Dopiero kat silnie pociągnął za sznur, czyli powróz, którego koniec trzymał w ręku, jako się wyżej rzekło; wtenczas ręce więźnia poczęły się wyłamywać z stawów ramion, podnosić się w górę tyłem głowy i stanęły z nią w równej wysokości, pozytura zaś więźnia, podając się wyższą częścią ciała za sznurem, pośladkiem znajdowała się na stołku; nogi zaś, wyciągnione i do haka przywiązane, wisiały jak na powietrzu. Więzień przeraźliwym głosem wrzeszczał co z gardła: "Nie winienem! nie znam się do niczego! nie męczcie mię! Zaklinam was na straszny sąd boski, puśćcie mię", i tym podobnie; albo jeżeli był miętkiego przyrodzenia, prosił o pofolgowanie i to otrzymawszy, przyznawał się do tego, o co byt obwiniony, powiadał nawet inne ekscesa rozmaite w życiu swoim popełniane, gdyż oprócz występku sprawę czyniącego, nie zaniedbywano nigdy egzaminować go z całego życia. Po takim wyznaniu już nie był więcej dręczony. Lecz jeżeli się do niczego nie chciał przyznać albo też inne występki powiadał, a ten, o który chodziło, taił, trzymany w pozyturze pierwszego traktu, czyli pociągnienia, znowu z poprzedzającymi magistratu, instygatora i kata rozkazami i pytaniami byt mocniej pociągniony. Do drugiego traktu kat przybiera) swego czeladnika hycla; obaj tedy, co mieli sił, ciągnęli za sznur: więzień wyciągną) się jak strona, ręce wykręciły się tyłem i stanęły w prostej linii z ciałem nad głową, w piersiach zrobił się dół głęboki, w który tłoczyła się głowa; cały człowiek wisiał na powietrzu, nie dotykając już nic stołka. Wszystkie żebra, kości i junktury w nim niemal widać było, że mógłby je porachować; do tortur albowiem rozbierano delikwentów do naga obojej płci, same tylko miejsca wstydliwe jakim chuściskiem obwinąwszy. Więzień tu już dobywał tchu ostatniego siląc się na wrzask albo też zdawał się go pozbywać wszystkimi otworami natury, wyrzucając z siebie z kaszlem i grzmotem gęste, wodniste i flegmiste ekshalacje, które iż zarażały przytomnym nosy i widok przykry sprawowały, przeto ci wszyscy, którzy takowych tortur dyspozytorami, egzekutorami i spektatorami być musieli albo chcieli, mieli na pogotowiu kadzidło i trun Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Vincu, kochany, daj odetchnac... 26.03.03, 23:12 Nie zdazylam jeszcze pomyslec spokojnie o tej inteligencji rosyjskiej ( sama jestem - serio - zwiazana przyjacielsko z rodem Tolstojow; jest z nich pewna "poetrissa" w Londynie, a i sp."grafa" Nikite znalam), a tu mnie zmuszasz do zacytowania ci z polowy "Mlotu na Czarownice". I jeszcze do tego do znalezienia czegokolwiek, by ten "Mlot na Czarownice" z rzeczywistoscia powiazac: czy chodzi ci o Bushowska reinkarnacje Mc Carthy'ego??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kow3l Gabi jest jak lawa IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 27.03.03, 00:08 Gabi jest jak lawa, z wierszu twarda i plugawa, lecz wewnetrznego ognia i sto lat nie wyziebie, tak mawiaja na forum ledzie pewni. Zdrowko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vinc kadzidlo i trun IP: 213.56.66.* 26.03.03, 23:07 kadzidlo i trun szykujmy juz dzisiaj....na wojny tej smierdzacy koniec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: kadzidlo i trun IP: *.client.insightBB.com 26.03.03, 23:46 Czy wszyscy poszli juz spac?? A takie piekne popoludnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neon-pl Czy cos sie dzisiaj ciekawego dzialo? IP: *.client.attbi.com 26.03.03, 23:51 Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Jednak nie samobojcy -sytuacja sie klaruje...Linki 27.03.03, 02:00 Toczylam wyzej ciekawa dyskusje z Szymonem o pedzie Napoleona do Moskwy i tym co zdarzylo sie pod Borodino. Potem pojawila sie jak diabel z pudelka 5.000 kolumna gwardiejcow Saddama pod Basra, gdzie ich przeciez nie bylo (czy nie z Iranu oni?), i zaczelismy sie zastanawiac po co oni daja sie wystrzelac, a tu - z tego zdobywanego Bagdadu - kolejne 1,000, a moze i 10.000. I nagle okazuje sie, ze wciaz tkwimy na tym Eufracie. I to wzieci we dwa ognie. Nikt nic nie wie, bo burza piaskowa, a w tej kalosznikow i dobry wielblad lepszy od warriora. news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/2890405.stm Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Izrael w NEDZY - to tez ciekawe linki 27.03.03, 02:09 news.bbc.co.uk/2/hi/business/2880575.stm news.bbc.co.uk/2/hi/business/2627561.stm news.bbc.co.uk/2/hi/business/2513159.stm news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/2852299.stm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neon-pl Czy to prawda ze 25,000+ Irakijczykow zginelo... IP: *.client.attbi.com 27.03.03, 02:40 z rak USA od poczatku wojny? To dwa razy wiecej niz Saddam zabija na rok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. A ilu Niemców zginęło za Hitlera? IP: *.asm.bellsouth.net 27.03.03, 02:57 A ilu broniących Hitlera Niemców zginęło z rąk Amerykanów? Walczyli do końca, staruszki, młodzieńcy, dzieci, itp. A jak było z Japońskimi samobójcami Kamikaze? Nic nowego pod słońcem: każda dyktatura produkuje fanatyków, ale startu do armii demokratycznego państwa nie mają. Róznica teraz jest taka, że straty po naszej stronie będą niewielkie. Nasi chłopcy (to bydle "neon-pl" też mieszka w Ameryce) są bardzo dobrze wyszkoleni i mają niezłe zabawki. Jan K. Gość portalu: neon-pl napisał(a): > z rak USA od poczatku wojny? > > To dwa razy wiecej niz Saddam zabija na rok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neon-pl Re: A ilu Niemców zginęło za Hitlera? IP: *.client.attbi.com 27.03.03, 03:28 Gość portalu: Jan K. napisał(a): > A ilu broniących Hitlera Niemców zginęło z rąk Amerykanów? Walczyli do końca, > staruszki, młodzieńcy, dzieci, itp. A jak było z Japońskimi samobójcami > Kamikaze? Nic nowego pod słońcem: każda dyktatura produkuje fanatyków, ale > startu do armii demokratycznego państwa nie mają. > > Róznica teraz jest taka, że straty po naszej stronie będą niewielkie. Nasi > chłopcy (to bydle "neon-pl" też mieszka w Ameryce) są bardzo dobrze wyszkoleni > i mają niezłe zabawki. > > Jan K. > Naprawde nie wiem co probujesz przez to powiedziec...ze jestem bydlem? Ja zadalem zwykle pytanie, bo slyszalem ze zginelo 25,000 ludzi i chcialem sprawdzic czy to prawda a ty sie czepiasz... A w armii amerykanskiej to tez mamy fanatykow. Zapytani uczniowie na lekcji historii, czy popieraja wojne, prawie wszyscy opowiedzieli sie na tak, ale juz jak padlo pytanie ktory z nich chce walczyc dla swojej ojczyzny - nikt... Skoro az tak czujecie to zagrozenie o ktorym Bush ciagle mowi to czemu nie wybrac sie walczyc w obronie USA? A tak apropo to co to za demokracja gdzie jeden czlowiek (Bush) decyduje o wojnie w dodatku nielegalnej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Re: A ilu Niemców zginęło za Hitlera? IP: *.asm.bellsouth.net 27.03.03, 03:39 Jeśli Pan uważa, że Ameryka, w której Pan mieszka, to kraj rządzony przez dyktatora prowadzącego "nielegalną" wojnę, to bardzo przepraszam, bo źle Pana określiłem. Nie jest Pan wcale "bydlęciem" tylko zwykłym idiotą. Chciałbym znaleźc jakieś okoliczności łagodzące i chciałbym się dowiedzieć, skąd to się u Pana wzięło? Jakie choroby przebył Pan w dzieciństwie? Czy nie uległ Pan wypadkowi w pracy? Może spadł Pan na głowę z drabiny? Czy takie niezrozumienie różnicy pomiędzy dyktaturą a demokracją przejawiało się może w pokoleniu Pana rodziców albo dziadków? Jan K. Gość portalu: neon-pl napisał(a): > Gość portalu: Jan K. napisał(a): > > > A ilu broniących Hitlera Niemców zginęło z rąk Amerykanów? Walczyli do > końca, > > staruszki, młodzieńcy, dzieci, itp. A jak było z Japońskimi samobójcami > > Kamikaze? Nic nowego pod słońcem: każda dyktatura produkuje fanatyków, al > e > > startu do armii demokratycznego państwa nie mają. > > > > Róznica teraz jest taka, że straty po naszej stronie będą niewielkie. Nas > i > > chłopcy (to bydle "neon-pl" też mieszka w Ameryce) są bardzo dobrze > wyszkoleni > > i mają niezłe zabawki. > > > > Jan K. > > > Naprawde nie wiem co probujesz przez to powiedziec...ze jestem bydlem? Ja > zadalem zwykle pytanie, bo slyszalem ze zginelo 25,000 ludzi i chcialem > sprawdzic czy to prawda a ty sie czepiasz... > A w armii amerykanskiej to tez mamy fanatykow. Zapytani uczniowie na lekcji > historii, czy popieraja wojne, prawie wszyscy opowiedzieli sie na tak, ale juz > jak padlo pytanie ktory z nich chce walczyc dla swojej ojczyzny - nikt... > Skoro az tak czujecie to zagrozenie o ktorym Bush ciagle mowi to czemu nie > wybrac sie walczyc w obronie USA? > A tak apropo to co to za demokracja gdzie jeden czlowiek (Bush) decyduje o > wojnie w dodatku nielegalnej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neon-pl Re: A ilu Niemców zginęło za Hitlera? IP: *.client.attbi.com 27.03.03, 03:50 > > A tak apropo to co to za demokracja gdzie jeden czlowiek (Bush) decyduje o > > > wojnie w dodatku nielegalnej. Prosze o powtorne przeczytanie powyzszego zdania, i przemyslenie znaczenia tego zdania. Ja jakos nic tam o dyktaturze nie widze, a z tego co wiem to wojna jest nielegalna, w koncu trybunal utworzony w 1946 przez USA, GB, Francje i Rosje stwierdzil ze: "To initiate a war of aggression, is not only an international crime; it is the supreme international crime differing only from other war crimes in that it contains within itself the accumulated evil of the whole." W koncu to Niemcy twierdzili ze rozpoczeli wojne, zeby zapobiec nadchodzacemu niebezpieczenstwu od strony wroga...takze, tak wedlug zasad ustalonych przez USA, ta wojna jest nielegalna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Re: A ilu Niemców zginęło za Hitlera? IP: *.asm.bellsouth.net 27.03.03, 04:08 Nie bardzo mi się chce z Panem dyskutować, ale ludzie czytają, więc pisząc: MĄDRYM DLA MEMORYJAŁU, IDIOTOM DLA NAUKI, POLITYKOM DLA PRAKTYKI, MELANKOLIKOM DLA ROZRYWKI chcę zwrócic uwagę na to, że absolutnie nie zna Pan Konstytucji Stanów Zjednoczonych i nie rozumie Pan roli naszego Prezydenta. A mówiąc o liczbie zabitych cywili w Iraku, czy wie Pan, że w ciągu kilku dni czerwca 1944 roku podczas inwazji na Normandię zginęło ponad 14000 niekombatantów, głównie Francuzów, ale też ludzi z różnych krajów (w tym z Polski) wywiezionych przez Niemców na roboty przy budowie umocnień? W czasach nalotów dywanowych, komór gazowych, roztrzeliwania dziesiątków tysięcy jeńców i ludności cywilnej strzałem w tył głowy jakoś to nikomu nie przeszkadzało. Teraz, szkoląc naszą (amerykańską) armię uczymy młodych i zapalczywych młodzieńców (dziewczyny zresztą też), że jeńców należy traktować humanitarnie i że celowe zabijanie ludności cywilnej jest zbrodnią. Pomyłki zawsze się zdarzają i można tak samo zrobic kuku Irakczykom jak też przez pomyłkę zastrzelić czy zbombardować kogoś z naszej strony. Takich wypadków już było kilka, np, dwa czołgi angielskie strzelały do siebie przez pomyłkę. Żadna technologia czy szkolenie nie zapobiegnie takim pomyłkom. Z jednostkami na froncie są dziennikarze i może Pan liczyć na to, że jeśli nasze wojska nie zachowywałyby się właściwie, na pewno o tym wcześniej czy później dziennikarze powiedzą. W takiej sytuacji, może Pan też liczyć na to, że sprawa będzie bardzo dokładnie zbadana może nawet przez sąd. Nasza armia jest bardzo niebezpieczna dla przeciwnika. Nasi żołnierze są zawodowymi mordercami, od tego jest przecież armia. Zabijać bardzo sprawnie będą tylko uzbrojonych przeciwników. Jak kowboje, nie strzelają do osób bezbronnych i tych, co podnoszą ręce w górę. My jesteśmy Amerykanie! Jan K. Gość portalu: neon-pl napisał(a): > > > > A tak apropo to co to za demokracja gdzie jeden czlowiek (Bush) decyd > uje o > > > > > wojnie w dodatku nielegalnej. > > Prosze o powtorne przeczytanie powyzszego zdania, i przemyslenie znaczenia tego > > zdania. Ja jakos nic tam o dyktaturze nie widze, a z tego co wiem to wojna jest > > nielegalna, w koncu trybunal utworzony w 1946 przez USA, GB, Francje i Rosje > stwierdzil ze: > "To initiate a war of aggression, is not only an international crime; it is the > > supreme international crime differing only from other war crimes in that it > contains within itself the accumulated evil of the whole." W koncu to Niemcy > twierdzili ze rozpoczeli wojne, zeby zapobiec nadchodzacemu niebezpieczenstwu > od strony wroga...takze, tak wedlug zasad ustalonych przez USA, ta wojna jest > nielegalna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neon-pl o dyktatorach... IP: *.client.attbi.com 27.03.03, 02:50 czytalem Twoja dyskusje z kims o dyktatorach... tu jest wycinek z gazety... If there was something discordant and troubling about many of the images that emerged yesterday, it was perhaps because they clash so sharply with our short-view logic for war. The short-view thinking was built upon a basic, simple, obvious premise. The regime was bad, the people oppressed. If that first premise was right, then many happy conclusions would necessarily follow. The regime would collapse. The people wouldn't resist. Let the cakewalk begin. (The visual icons: toppled statues, torn posters.) The problem may not be the premise (the regime is bad, the people are oppressed), but some rather simplistic thinking about the psychology of people under repressive governments. Earlier this month at a Library of Congress roundtable discussion, Sergei Khrushchev (son of Nikita, the Soviet premier) remembered the death of Stalin. The Soviet people, prisoners of his vast charnel house, mourned. Hysterically. If the people mourned when Stalin died, what, Khrushchev mused, might happen when Saddam Hussein (a student, we're told, of Stalin's power) goes to his reward? The problem is that "oppressed people" is an abstraction, a simplification that doesn't take into account that people may live under bad governments yet still feel a patriotic determination to resist invasions. Or that as generations pass under autocratic rule, autocratic rule is simply taken for granted. Or that people may weigh in the balances the state motto of New Hampshire ("Live free or die") and decide that maybe there's another alternative. www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A28854-2003Mar25.html?refer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inter Amerykańskie sukinsyny dostają po łbach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 00:12 I bardzo im tak dobrze, po co sie idioci pchali do Iraku. Amerykańskie kreatury powinny siedzieć cicho u siebie w domu i nie wychylać nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 456 Re: Amerykańskie sukinsyny dostają po łbach IP: *.telia.com 27.03.03, 02:17 niestety, na siedzenie w domu i ogladanie swych wybitnie smiesznych i inteligentnych tv shows sie u Amerykanow nie zanosi w tym stuleciu. juz sobie zatwierdzili wytyczne polityki zagranicznej, przewidujace dominacje nad wszystkimi poprzez okresowe wojenki i podboje. czarno na bialym. National Security Strategy document. O kurde, ale ladnie dali sie zrobic pewnemu malutkiemu panstwu, a placic za to beda rozne inne narody. Nie dajmy sie w to G wciagnac naszym wlasnym przedstawicielom tego malego panstewka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Ohio Slyszales o 11 wrzesnia? IP: *.wre.adelphia.net 27.03.03, 05:09 Gość portalu: Inter napisał(a): > I bardzo im tak dobrze, po co sie idioci pchali do Iraku. > Amerykańskie kreatury powinny siedzieć cicho u siebie w domu i > nie wychylać nosa. Czy zachlales tak ze nic do ciebie nie dotarlo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vinc Do Gabrysi IP: 213.56.66.* 27.03.03, 00:30 Wiesz, ze nawet mi sie spodobalo to "kochany"....warto bylo nie dac Ci wytchnienia:)) pozdrawiam Cie, odezwe sie jeszcze, intrygantko;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neon-pl Georgie rap... IP: *.client.attbi.com 27.03.03, 01:03 The fact is with subliminal tactics We establish hegemony across the atlas Blow those who oppose us to dust and ashes Oil - big business and cash is what the clash is I follow my science and diabolical thesis Blow you up and leave you with the pieces I talk about freedom and good and evil in my speeches The make believe increases On a daily basis My white TV faces Disgrace the coloured races And erases the traces Like hushed up rape cases I never knew shame I'm way ahead in the game The money and the fame I can make you feel pain Worse than a million migraine I sold my soul Now I reign supreme Your worst nightmare is my American dream I make the world burn like gasoline It used to be God save the queen But now it is God save America From the KKK to the USA God save America From the CIA to the USA God save America From Baghdad to Bombay God save America. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Re: Georgie pier... IP: *.asm.bellsouth.net 27.03.03, 02:51 Tenże sam zanarkotyzowany na amen przygłup cieszył się publicznie z ataku na Amerykę 11 września. Tak nie lubi demokracji i kapitalizmu (robiąc na tym niezły szmal od takich prymitywów jak "neon-pl"), że pewno rapowałby pochlebne peany na cześć Hitlera i Stalina. Jan K. Gość portalu: neon-pl napisał(a): > The fact is with subliminal tactics > We establish hegemony across the atlas > Blow those who oppose us to dust and ashes > Oil - big business and cash is what the clash is > I follow my science and diabolical thesis > Blow you up and leave you with the pieces > I talk about freedom and good and evil in my speeches > The make believe increases > On a daily basis > My white TV faces > Disgrace the coloured races > And erases the traces > Like hushed up rape cases > I never knew shame > I'm way ahead in the game > The money and the fame > I can make you feel pain > Worse than a million migraine > I sold my soul > Now I reign supreme > Your worst nightmare is my American dream > I make the world burn like gasoline > It used to be > God save the queen > But now it is > God save America > From the KKK to the USA > God save America > From the CIA to the USA > God save America > From Baghdad to Bombay > God save America. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franek USA nalezy sie kopniak w dupe to moze pozwoli im to IP: *.proxy.aol.com 27.03.03, 02:10 troche ptrzezwiec.A i ten idiota w Bialym Domu moze zacznie myslec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: USA nalezy sie kopniak w dupe to moze pozwoli IP: 154.5.47.* 27.03.03, 02:41 Julian Tuwim DO PROSTEGO CZŁOWIEKA Gdy znów do murów klajstrem świażym Przylepiać zaczną obwieszczenia Gdy "do ludności", "do żołnierzy" Na alarm czarny druk uderzy I byle drab, i byle szczeniak W odwieczne kłmstwo ich uwierzy, Że trzeba iść i z armat walić, Mordować, grabić, truć i palić; Gdy zaczną na tysięczną modłę Ojczyznę szarpać deklinacją I łudzić kolorowym godłem, I judzić "historyczną racją", O piędzi, chwale i rubieży, O ojcach, dziadach i sztandarach, O bohaterach i ofiarach; Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin Pobłogosławić twój karabin, Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba, Że za ojczyznę - bić się trzeba; Kiedy rozścierwi się, rozchami Wrzask liter pierwszych stron dzienników, A stado dzikich bab - kwiatami Obrzucać zacznie "żołnierzyków". - - O, przyjacielu nieuczony Mój bliźni z tej czy innej ziemi! Wiedz, że na trwogę biją w dzwony Króle z pannami brzuchatemi; Wiedz, że to bujda, granda zwykła, Gdy ci wołają: "Broń na ramię!", Że im gdzieć nafta z ziemi sikła I obrodziła dolarami; Że coś im w bankach nie sztymuje, Ze gdzieś zwęszyli kasy pełne Lub upatrzyli tłuste szuje Cło jakieś grubsze na bawełnę. Rżnij karabinem w bruk ulicy! Twoja jest krew, a ich jest nafta! I od stolicy do stolicy Zawołaj broniąc swej krwawicy: "Bujać - to my, panowie szlachta!" Opublikowany 7 października 1929 ... historia jeszcze nikogo nic nie nauczyła ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Tuwim o Leninie IP: *.asm.bellsouth.net 27.03.03, 02:48 Julian Tuwim miał różne gusta. O Leninie pisał: Kłaniaj się górom, córeczko, kłaniaj się górom, Śniegom słonecznie kipiącym, świtom tatrzańskim, Olśniewającym lazurom, olśnionym chmurom, Kłaniaj się, córko, wysokim dniom zakopiańskim! Kłaniaj się ptakom i źródłom, ludziom i świerkom, I gwiazdom nisko wiszącym w pustce przeźroczej! Twoje to wszystko, już twoje, obywatelko Rzeczypospolitej młodej - Polski Roboczej! ...Kłaniaj się szczytom podniebnym, hardym i pięknym! To swoje "czuwaj!" im krzyknij, harcerko mała! A zawsze kłaniaj się, córko, ludziom maleńkim, Bo to są ludzie ogromni. Żebyś wiedziała. ...Wysoki Giewont, wysoki! A pod nim płynie Potokiem, córko, potokiem historia wieków. Na górach, córko, na górach - myśl o nizinie! Śród głazów, córko, wśród głazów - myśl o człowieku! Mocno i pewnie chodząca po polskiej ziemi, Umiłuj lud sprawiedliwy, co Polskę zbudził. A tam, kochanie, gdzie mieszkał Włodzimierz Lenin, Złóż kwiatek. To był przyjaciel tych prostych ludzi... Julian Tuwim Gość portalu: Gosc napisał(a): > Julian Tuwim > DO PROSTEGO CZŁOWIEKA > > Gdy znów do murów klajstrem świażym > Przylepiać zaczną obwieszczenia > Gdy "do ludności", "do żołnierzy" > Na alarm czarny druk uderzy > I byle drab, i byle szczeniak > W odwieczne kłmstwo ich uwierzy, > Że trzeba iść i z armat walić, > Mordować, grabić, truć i palić; > Gdy zaczną na tysięczną modłę > Ojczyznę szarpać deklinacją > I łudzić kolorowym godłem, > I judzić "historyczną racją", > O piędzi, chwale i rubieży, > O ojcach, dziadach i sztandarach, > O bohaterach i ofiarach; > Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin > Pobłogosławić twój karabin, > Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba, > Że za ojczyznę - bić się trzeba; > Kiedy rozścierwi się, rozchami > Wrzask liter pierwszych stron dzienników, > A stado dzikich bab - kwiatami > Obrzucać zacznie "żołnierzyków". - > - O, przyjacielu nieuczony > Mój bliźni z tej czy innej ziemi! > Wiedz, że na trwogę biją w dzwony > Króle z pannami brzuchatemi; > Wiedz, że to bujda, granda zwykła, > Gdy ci wołają: "Broń na ramię!", > Że im gdzieć nafta z ziemi sikła > I obrodziła dolarami; > Że coś im w bankach nie sztymuje, > Ze gdzieś zwęszyli kasy pełne > Lub upatrzyli tłuste szuje > Cło jakieś grubsze na bawełnę. > Rżnij karabinem w bruk ulicy! > Twoja jest krew, a ich jest nafta! > I od stolicy do stolicy > Zawołaj broniąc swej krwawicy: > "Bujać - to my, panowie szlachta!" > > Opublikowany 7 października 1929 > > > ... historia jeszcze nikogo nic nie nauczyła ... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 456 Re: dzieki za wiersze IP: *.telia.com 27.03.03, 02:57 podobaly mie sie. pozno juz, wiec sobie dam spokoj, ale daloby sie pewnie co znalezc na czasie u e.e.cummingsa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: USA nalezy sie kopniak w dupe to moze pozwoli IP: *.nv.nv.cox.net 27.03.03, 04:04 Dzieki Gosciu za przypomnienie. Tuwim jest taki niesmiertelny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily JAK SKONCZYC TE WOJNE? IP: *.nv.nv.cox.net 27.03.03, 03:04 Propozycja dla GWB jak honorowo, zwyciesko i z $$$ zakonczyc wojne. Trzeba natychmiast wyslac email do saddama i zaproponowac co ponizej. Draft scenariusz: B: Hi old guy, howaya? (dalej po polsku) S: troche cieplo B: co, troche cie nastraszylismy, stary? nie przejmuj sie, to tylko zabawa. chcielismy ci zaprezentowac nasze najnowsze zabawki wojenne. widziales jakie skuteczne??? rozwalilismy precyzyjnie wszystkie twoje palace i bunkry, i teraz musisz kryc sie po jaskinich, jak osama. S: och, nie wspominaj tego psa. B: sorry, nie chcialem cie urazic. no wiec jak, kupujesz? S: OK, bedzie kontrakt na 100 mld $ na 5 lat. B: deal, ale to nie wszystko. S: co jeszcze? B: widzisz stary, twoi ludzie za malo konsumuja naszych hamburgerow, a nawet wcale, a nam gospodarka pada. wybory za pasem i cos musze z tym zrobic. now wiec? S: OK. postawimy McDonaldy ba kazdym zaulku za kazda wieksza wydma. beduiuni beda sie cieszc, tylko one musza byc z baraniny. B: to sie zrobi, no problem, baranow i nas wbrod. Ale to nie wszystko. S: co jeszcze? B: musisz zakopac wszystkie swoje bronie masowego razenia gleboko pod ziemia i przysiac na Allaha i Mohameta, ze nigdy ich nie wykopiesz i nie dasz osamie. S: zrobi sie, wlasna krwia podpisze. B: to nie wszystko. chce jeszcze, zebys mi i moim kumplom dal 20% udzialow w dochodach z twojej ropy. S: zrobi sie. B: ostatnia prosba. troche sie wstydze, ale chce zybys mi pokazal wszystkie swoje 4 zony i pozwolil uszczypnac je w policzki:)) widziasz stary, ja mam tylko jedna i cholernie ci zazdroszcze haremu. u nas legalnie tylko jedna mozna, dlatego przyszlismy do was, rozumiesz meska sprawa, bo u was wolno wiecej. S: no problem. dlaczego nie przejdziesz wiec na islam? to religia bardzo liberalna... B: pomysle, zobacze co mi doradcy poradza... deal. na podpisanie kontraktu zapraszam na moje ranczo w teksasie. Osobiscie upieke ci na grylu pysznego krwistego steka na dwa talerze, takich jeszcze nie jadles. I koniecznie zabierz ze soba wszystkie swoje 4 zony, swoich synow i wnuki. zagram z nimi w podkowe i w pokera. spodoba ci sie teksas, troche podobny do Iraku, nawet tortury u nas legalne... S: Deal. B: Deal. End of war games!!! Victory!!!. sorry stary, ze cie troche nastraszylismy, ale inaczej bys nie uwierzyl, jak doskonale sa nasze zabawki. S: I know tak, my old friend. Zabawki sa pyszne i juz nie moge sie doczekac, kiedy je wyprobuje... ByBy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Z Hitlerem ów "deal" nie wyszedł... IP: *.asm.bellsouth.net 27.03.03, 03:32 Droga Pani Emilko: Przy każdej okazji, tak zwani "dowcipasy" wchodzą na scenę i plotą "androny", jak się kiedys mówiło w czasach mojej młodości. Chlapanie jęzorem jest tanie, ale niewielu przedstawicieli "chattering classes" potrafi myśleć, podejmować decyzję, lub zgłosić się na ochotnika do wojska. Saddam, jak Hitler, Stalin, Mao, Pol Pot, Castro i tym podobni dyktatorzy, to po prostu sprytni mordercy, mało inteligentni i na pewno zupełnie nie zdatni do zawierania "deal'u" z kim kolwiek. Po pewnym czasie, zawsze wierzą w swoją omnipotencję, nieomylnośc i szczęście. Dla niektórych skończyło to się bardzo marnie. Jan K. Gość portalu: Emily napisał(a): > Propozycja dla GWB jak honorowo, zwyciesko i z $$$ zakonczyc > wojne. Trzeba natychmiast wyslac email do saddama i zaproponowac > co ponizej. Draft scenariusz: > > B: Hi old guy, howaya? (dalej po polsku) > S: troche cieplo > B: co, troche cie nastraszylismy, stary? nie przejmuj sie, to > tylko zabawa. chcielismy ci zaprezentowac nasze najnowsze > zabawki wojenne. widziales jakie skuteczne??? rozwalilismy > precyzyjnie wszystkie twoje palace i bunkry, i teraz musisz kryc > sie po jaskinich, jak osama. > S: och, nie wspominaj tego psa. > B: sorry, nie chcialem cie urazic. no wiec jak, kupujesz? > S: OK, bedzie kontrakt na 100 mld $ na 5 lat. > B: deal, ale to nie wszystko. > S: co jeszcze? > B: widzisz stary, twoi ludzie za malo konsumuja naszych > hamburgerow, a nawet wcale, a nam gospodarka pada. wybory za > pasem i cos musze z tym zrobic. now wiec? > S: OK. postawimy McDonaldy ba kazdym zaulku za kazda wieksza > wydma. beduiuni beda sie cieszc, tylko one musza byc z baraniny. > B: to sie zrobi, no problem, baranow i nas wbrod. Ale to nie > wszystko. > S: co jeszcze? > B: musisz zakopac wszystkie swoje bronie masowego razenia > gleboko pod ziemia i przysiac na Allaha i Mohameta, ze nigdy ich > nie wykopiesz i nie dasz osamie. > S: zrobi sie, wlasna krwia podpisze. > B: to nie wszystko. chce jeszcze, zebys mi i moim kumplom dal > 20% udzialow w dochodach z twojej ropy. > S: zrobi sie. > B: ostatnia prosba. troche sie wstydze, ale chce zybys mi > pokazal wszystkie swoje 4 zony i pozwolil uszczypnac je w > policzki:)) widziasz stary, ja mam tylko jedna i cholernie ci > zazdroszcze haremu. u nas legalnie tylko jedna mozna, dlatego > przyszlismy do was, rozumiesz meska sprawa, bo u was wolno > wiecej. > S: no problem. dlaczego nie przejdziesz wiec na islam? to > religia bardzo liberalna... > B: pomysle, zobacze co mi doradcy poradza... deal. na > podpisanie kontraktu zapraszam na moje ranczo w teksasie. > Osobiscie upieke ci na grylu pysznego krwistego steka na dwa > talerze, takich jeszcze nie jadles. I koniecznie zabierz ze soba > wszystkie swoje 4 zony, swoich synow i wnuki. zagram z nimi w > podkowe i w pokera. spodoba ci sie teksas, troche podobny do > Iraku, nawet tortury u nas legalne... > S: Deal. > B: Deal. End of war games!!! Victory!!!. sorry stary, ze cie > troche nastraszylismy, ale inaczej bys nie uwierzyl, jak > doskonale sa nasze zabawki. > S: I know tak, my old friend. Zabawki sa pyszne i juz nie moge > sie doczekac, kiedy je wyprobuje... ByBy. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Z saddamem deal wyjdzie.... IP: *.nv.nv.cox.net 27.03.03, 04:01 Gość portalu: Jan K. napisał(a): > Saddam, jak Hitler, Stalin, Mao, Pol Pot, Castro i tym podobni dyktatorzy, to > po prostu sprytni mordercy, mało inteligentni i na pewno zupełnie nie zdatni do > zawierania "deal'u" z kim kolwiek. Po pewnym czasie, zawsze wierzą w swoją > omnipotencję, nieomylnośc i szczęście. Drogi Panie Janie, Saddam jest naturalnie dyktatorem, ale nie jedynym. On wielokrotnie zawieral deale z samymi Amerykanami i nie ma powodu przypuszczac, ze nie zrobi tego jeszcze raz. to 100% pragmatyk. Znacznie gorsze i bardziej grozne dyktatorskie tendencje obserwuje u kogo innego, niestety. ta wojna jest nie do wygrania. USA juz ja w zasadzie przegraly na plaszczyznie moralnej. stracily twarz w oczach swiata i nie zdobyly zaufania irakczykow. teraz trzeba sie tylko z honorem wycofac, zaoszczedzic zycia zolnierzom i cywilom, a sobie dalszego wstydu. i to nie jest tylko moja opinia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Re: Z saddamem deal wyjdzie.... 27.03.03, 04:12 Emi, podobno Arabia Saudyjska ma jakis pomysl. Problem tylko, ze pan Bush nawet nie raczyl przeczytac, jakies nasze medium nawet sie oburzalo na taka arogancje, bo czemu nie, zawsze warto zobaczyc, co kto ma do zaproponowania. To chyba bylo we wczorajszej BBC on-line, postaram sie dla ciebie poszukac. A wogole to zaczyno byc nieufnie pomiedzy sprzymierzonymi: w kolejnej przeprawie Blaira z parlamentem juz otwarcie zaczeto sobie wrzucac, ze to AMERYKANSKA WOJNA O PETRODOLARA, a nie o petrofunta. I ze zaden w tym brytyjski interes. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: Z saddamem deal wyjdzie.... IP: *.nv.nv.cox.net 27.03.03, 04:23 gabrielacasey napisała: > Emi, podobno Arabia Saudyjska ma jakis pomysl. Problem tylko, ze pan Bush nawet > > nie raczyl przeczytac, jakies nasze medium nawet sie oburzalo na taka > arogancje, bo czemu nie, zawsze warto zobaczyc, co kto ma do zaproponowania. To > > chyba bylo we wczorajszej BBC on-line, postaram sie dla ciebie poszukac. > A wogole to zaczyno byc nieufnie pomiedzy sprzymierzonymi: w kolejnej > przeprawie Blaira z parlamentem juz otwarcie zaczeto sobie wrzucac, ze to > AMERYKANSKA WOJNA O PETRODOLARA, a nie o petrofunta. I ze zaden w tym brytyjski > > interes. Pozdrawiam. Gabi, dzieki i poczytaj ponizej. Mysle, ze gdyby UK wylaczyla sie z wojny, to GWB chyba zrobi wkrotce to samo, ale pewnosci nie ma. byl przeciez Wietnam. pozdro news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/2887635.stmhttp://www.cnn.com/2003/US/03/26/sprj.irq.generals.clark/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi re Z saddamem deal wyjdzie....- link jeszcze raz IP: *.nv.nv.cox.net 27.03.03, 04:26 news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/2887635.stm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toja Re: Z saddamem deal wyjdzie.... IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 27.03.03, 04:40 Izraelici bladzili po pustyni 40 lat poniewaz Pan Bog nie chcial aby niewolnicy budowali panstwo. Uzywajac tego Boskiego przykladu nie byloby zle aby wydry takie jak ty czy Emi wychowanie w niewoli komuny wymarly. Bedac osoba pokojowa naprawde nie zycze przyspieszonego trybu. Niech juz wasze dzieci buduja nam wolna Polske w sojuszu z jedynym panstwem na tyle silnym aby stac na strazy wolnosci i pokoju. Prezydent Ronald Reagan dal nam wolna Polske. Prezydent Bush da nam demokratyczny bliski wschod uwolniony od tyranow ktorych ty popierasz. Poblogoslaw Boze sojusz Polski z USA. Wam zapewne dalej marzy sie sojusz PRL z ZSSR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Ohio Podniecajcie sie nawzajem z Emily ... IP: *.wre.adelphia.net 27.03.03, 05:06 swoja pusta retoryka, nie dostan tylko orgazmu, bo Mr. Casey Pan i Wladca nie da wiecej szylingow na fryzjera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amerykanski sukinsyn LUDZIE - CHYBA ZESCIE WSZYSCY OCIPIELI...... IP: *.rasserver.net 27.03.03, 05:22 Idzcie spac, moze Wam sie troche w mozgach rozjasni. Przeciez mozna sie przekrecic czytajac wiekszosc tych wypocin. Polowa nie potrafi dwoch zdan prawidlowo po polsku sklecic. Uczcie sie gramatyki i ortgrafii. Onanizujecie sie tym wszystkim a USA i Bush i tak zrobia to co sobie zaplanowali i wisi im co Wy tutaj sobie wypisujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Ohio Swieta racja. A jak bedzie po wszystkim... IP: *.wre.adelphia.net 27.03.03, 05:26 Gość portalu: Amerykanski sukinsyn napisał(a): > Idzcie spac, moze Wam sie troche w mozgach rozjasni. Przeciez > mozna sie przekrecic czytajac wiekszosc tych wypocin. Polowa > nie potrafi dwoch zdan prawidlowo po polsku sklecic. Uczcie sie > gramatyki i ortgrafii. Onanizujecie sie tym wszystkim a USA i > Bush i tak zrobia to co sobie zaplanowali i wisi im co Wy tutaj > sobie wypisujecie. to ci wszyscy krzykacze beda blagac US na kleczkach o dwa dolary na flaszke wodki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IvoAndric Re: Nocne walki w Basrze,Nadżafie i An-Nassiriji, IP: *.crowley.pl 27.03.03, 05:29 Brudna wojna, brudne metody propagandy rodem od Josepha Goebellsa, najsławniejszego ministra propagandy III Rzeszy. Amerykanie, którzy walczą i także giną mają twarze, nazwiska i uczucia. Irakijczycy, którym zrabowano wszystko nie mają nic z ludzkich cech. Są liczbami, pozbawienia postaci i osobowości. Tak lepiej się tłumaczy, swoim zdziecinniałym społeczeństwom, że zginęło stu, tysiąc. Ale liczba to liczba, nie ma twarzy. I tak oto w ponury sposób, ujawnia się swoista wielkość (geniusz?) Towarzysza Stalina, który mówił, że "jak ginie człowiek to jest tragedia, ale jak giną miliony to jest statystyka". Amerykanie to ludzie Irakijczycy to statystyka. Nie ma co ukrywać piękna socjotechnika na użytek motłochu. Mam nadzieję, że jednak Bóg wysłucha Jana Pawła II i buta jankesów zostanie ukarana, a Hyperimperium Dobra zapadnie się pod ziemię, jak wiele imperiów w przeszłości, istniejących także kiedyś w Mezopotamii, gdzie dzisiaj pancerne zagony dokonują dzieła zniszczenia. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi kradzez amerykanskich mundurow IP: *.nv.nv.cox.net 27.03.03, 05:45 www.msnbc.com/news/890988_asp.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Wojna w iraku IP: *.157.125.107.Dial1.Dallas1.Level3.net 27.03.03, 06:08 Drodzy opiniodawcy. przeczytalem kilka Waszych opinii i az mi sie zygac chce co wy piszecie, i jestem doglebnie oburzony niektorymi stanowiskami. Jestem ob.polskim i amerykanskim, i popieram stanowisko koalicji w 100% nalezy za wszelka cene zaprowadzic wolnosc i demokracje w iraku i wszystkie panstwa swiata powinny w tym pomuc jak nie chca miec u siebie problemu z teroryzmem. Natomiast podobaly mi sie opinie ze pierwsze powinno sie zniszczyc wszelka telekomunikacie i prowadzic wojne przedewszystkim oszczedzajac koalicyjnych zolniezy. Jesli kogos urazilem to przepraszam- ale prosze nie piszcie glupstw. Odpowiedz Link Zgłoś