Dodaj do ulubionych

DLACZEGO WOJNA BUSHA JEST BEZPRAWIEM

04.04.03, 12:44
Wokol faktu rozpoczecia przez Busha wojny przeciw Irakowi panuja na tym forum
bardzo rozbiezne opinie.

Wiele powiedziano juz na ten temat ale jedno porownanie, rzucone juz tutaj
wydaje mi sie bardzo trafne.

Otoz Bush mialby byc tym kims, kto wreszcie zdecydowanie wkracza w obronie
kobiety tyranizowanej i bitej "sznurem" przez swego meza w ich wlasnym domu.
Dobre porownanie. Ktoz by tego nie pragnal? Przyzwalanie na cos takiego to
przeciez "sredniowiecze".

Ale rozwinmy to dalej. Kto wlasciwie powinien w cywilizowanym kraju polozyc
kres maltretowaniu kobiety przez jej meza? Czy powinien to byc sasiad, ktory,
jako ze najsilniejszy w calej wsi decyduje dac temu tyranowi nauczke za
pomoca siekiery?

Nie. Tym kims powinna byc policja. Bo to ona ma byc bezstronnicza i tylko ona
ma prawo stosowac srodki karne dopuszczone prawem i TAK SAMO OBOWIZUJACE
WSZYSTKICH.

To czego dokonal rosly sasiad swoja siekiera mialo z pewnoscia dobre strony
ale bylo samosadem. A samosad jest i pozostanie BEZPRAWIEM, przestepstwem.

I na tym polega chyba glowny problem. Od rozwiazywania konfliktow i karania w
cywilizowanych spolecznosciach nie sa sasiedzi z siekiera a wlasnie policja i
sady, bezstronnicze i respektowane przez wszystkich.

Jesli najsilniejszy ciolek we wsi wezmie "sprawiedliwosc" w swoje
rece - nawet w dobrej wierze - to tylko kwestia czasu jest, kiedy deprawacji
ulegnie cala wies.





Obserwuj wątek
    • marcus_crassus chyba mnie przekonales:))))) 04.04.03, 14:24
      jak bede szedl wiec gdzies w miescie i zobacze jak paru lysych chlopakow
      bedzie lało jakiegos obdartusa z koszulka z pacyfka to pojde sobie dalej i sie
      do chlopakow usmiechne tylko szeroko:))))

      przeciez od interweniowania w takich sprawach jest policja,a ze akurat jej nie
      ma wokolo to trudno:)))

      nie moge w zadnym razie zainterweniowac bo moja nterwencja moze doprowadzic do
      jakiejs przemocy miedzy mna a tymi milymi chlopakami i sie przez to
      jeszcze "Zdeprawuje",zreszta to bedzie wymierzanie sprawiedliwosci wg mojego
      uznania,a przeciez moze bydlak sobie zasluzyl???

      :)))

      mogl siedziec w domu a nie lazic po ulicy:))))))

      a jak kolejnego dnia przeczytam w gazecie ze jakiegos trupa znalezli w
      krzakach to w sumie nie powinno mnie to obchodzic:))))


      no i slicznie:))))

      tez mi sie taka wizja podoba:)))
      • hanni Nie sadze. Musialbys najpierw zrozumiec. 04.04.03, 16:14
        marcus_crassus napisał:

        > jak bede szedl wiec gdzies w miescie i zobacze jak paru lysych chlopakow
        > bedzie lało jakiegos obdartusa z koszulka z pacyfka to pojde sobie dalej i
        > sie do chlopakow usmiechne tylko szeroko:))))

        Bo niczym nie roznisz sie od tego goscia, ktory lal "linka" swoja zone...
        Twoj przyklad jest bez sensu bo nijak nie sie do przykladu zony bitej
        REGULARNIE przez swego meza, co odpowiadaloby praktykom saddama. Twoj przyklad
        mozna porownac np. z Jugoslawia, gdzioe NATO wlaczylo sie bezposrednio w majace
        miejsce rzezi. NATO wtedy mialo tez odpowiedni potencjal, czego o Tobie
        powiedziec nie mozna. Prawdopodobnie dostalbys po mordzie.
        Nie poruwnuj sie wiec do USA tylko moze raczej do.... Albanii?
        Jesli juz bardzo chcesz polemizowac to pozostan przy twoim pierwszym (calkiem
        niezlym) przykladzie. No chyba, ze juz kompletnie brak ci argumentow i musisz
        koniecznie wymslac nowe... :o)

        > przeciez od interweniowania w takich sprawach jest policja,a ze akurat jej
        > nie ma wokolo to trudno:)))

        Stuk-puk!!! Jest tam kto? Policje mozna wezwac. nie wiem czy slyszales o takim
        wynalazku: telefon.

        > nie moge w zadnym razie zainterweniowac bo moja nterwencja moze doprowadzic
        > do
        > jakiejs przemocy miedzy mna a tymi milymi chlopakami i sie przez to
        > jeszcze "Zdeprawuje",zreszta to bedzie wymierzanie sprawiedliwosci wg mojego
        > uznania,a przeciez moze bydlak sobie zasluzyl???

        jak pisalem powyzej porownanie nie jest adekwatne bo to ty dostalbys po pysku.
        Nie bylbys w tej sytuacji USA a co najwyzej Albania lub Bulgaria. Te kraje
        mialy potencjal odpowiadajacy twojemu.
        • Gość: Niki Re: Nie sadze. Musialbys najpierw zrozumiec. IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.03, 16:43
          Nie mozna zapominac jednak, ze ta wojna ma nie tylko na celu oswobodzenie
          narodu irackiego z tyranii, ale rowniez to, ze ta tyrania niosla zagrozenie dla
          innych.
          Saddam w swoim zadufaniu, posiadajac BMR, moglby zagrozic tez innym krajom,
          albo wspierac terroryzm.
          Nie chcialabym sie kiedys obudzic z reka w nocniku.
          • hanni Re: Nie sadze. Musialbys najpierw zrozumiec. 04.04.03, 21:13
            Gość portalu: Niki napisał(a):

            > Saddam w swoim zadufaniu, posiadajac BMR, moglby zagrozic tez innym krajom,
            > albo wspierac terroryzm. Nie chcialabym sie kiedys obudzic z reka w nocniku.

            Sprobujmy porownac to z przykladem kobiety maltretowanej przez swego meza....
            Bo jak slusznie zauwazylas "BMR" bylo tym wlasciwym powodem wojny, a wiec
            rozlupania temu gosciowi siekiera glowy przez "najsilniejszego chlopa" we wsi.

            Zalozmy, ze ten facet nieraz po pijaku wygrazal sie, ze zastrzeli sasiadow,
            ktos ponoc widzial, ze ma karabiny..... duzo karabinow, ktorymi mozna byloby
            rozstrzelac cala wies...

            No dobra, "najsilniejszy chlop" we wsi wylamuje drzwi, rowala mu leb siekiera
            i... karabinow, ktorymi mozna byloby wykonczyc cala wies nie ma. Glupia sprawa
            bo facet lezy z rozwalona czaszka.....

            No ale dobrze sie stalo, bo przeciez sie odgrazal... Chcesz zyc w takim swiecie?
        • marcus_crassus po pierwsze "nie porownuj" 04.04.03, 17:10
          1)piszemy przez "O",to juz wskazuje mniej wiecej ze twoja edukacja to srednio
          przebiegla:))))
          2)mojego potencjalu nie znaj -spodziewaj sie jednak kogos w stylu terminatora
          + umysl Einsteina:))))wtedy sytuacja bedzie pasowac jak ulal:))
          3)sek w tym ze policji nie ma,poniewaz nie istnieje swiatowy system
          bezpieczenstwa - nie ma "armii swiatowej" ktora moglaby zaprowadzic pokoj jak
          cos sie zle dzieje,ani swiatowego sadu ktory by to osadzil...

          i nie dawac mi tutaj przykladu ONZ bo to zadne cialo reprezentatywne ktore
          mogloby aspirowac do takiej roli - po prostu sa to przedstawiciele panstw z
          ktorych kazde dba o swoje interesy,nie jest wiec bezstronne (jak sad) ale
          reprezentuje interesy danej strony,to tak jakby sad skladal sie z adwokatow i
          prokuratorow i oni musieliby wydac wyrok,absurd totalny...


          sily porzadkowe w poczatkach panstwowosci - a z porownywalnym zjawiskiem mamy
          do czynienia obecnie w skali swiatowej powstawaly wlasnie w ten sposob - chlop
          ktory byl najsilniejszy i ktory mial najwieksze interesy a takze swoich
          stronnikow skrzykiwal ich zeby zabezpieczyc spokoj na okolicznych ziemiach
          zeby mogl spokojnie prowadzic wlasnie interesy,wiec ta gromada zajmowala sie
          wylapaniem zbojcow w lesie,zl;odziei,etc,etc...poniewaz w tym wypadku "chlop"
          czyli USA i swiat zachodu wyznaje pewne wartosci w ktorych bicie tej zony jest
          niedopuszczalne po prostu przychodzi i leje jej meza po psyku mowiac ze jak
          sie to jeszcze raz powtorzy to dostanie jeszcze bardziej...

          proste,tak wyksztalcaly sie sily porzadkowe i tak tworzylo sie prawo...w skali
          mikro (osady etc),teraz mamy analogie w skali swiata...

          i jest dobrze...

          :))))
          • hanni Dzieki za klarowne slowa 04.04.03, 21:08
            Dzieki za klarowne slowa.

            Na progu XXI wieku konflikty miedzy panstwami maja wedlug ciebie byc
            rozwiazywane metodami z wczesnego sredniowiecza, kiedy to "chlop
            ktory byl najsilniejszy i ktory mial najwieksze interesy a takze swoich
            stronnikow skrzykiwal ich zeby zabezpieczyc spokoj na okolicznych ziemiach".

            ....i ...."zeby mogl spokojnie prowadzic wlasnie interesy" :o)

            Tak to ma wygladac... Nie prawo, wobec ktorego wszyscy sa rowni, stoi ponad
            wszystkimi ale "najsilniejszy chlop" i jego "interesy".
            Ten "chlop", dlatego, ze jest "najsilniejszy" (!) STANOWI prawo, nawet jesli to
            prawo jest sprzeczne z normami prawnymi, ktore leza u podloza cywilizycji
            zachodniej.

            To, co poisujesz nie jest niczym nowym. To absolutyzm, wzglednie dyktatura.
            Jedno i drugie przerabialismy i tym rozni sie to od zachodniego porzadku
            demokratycznego, ze nie prawo stalo ponad wszystkimi ale "chlop",
            ten "najsilniejszy" stal ponad prawem i dazyl tylko do tego, zeby "prowadzic
            wlasne interesy".

            Lapal "zbojcow" i "zlodzieji" ale jako, ze ON stal ponad PRAWEM a nie PRAWO
            ponad NIM mogl (powoli, nie od razu) rozszerzac liste kryteriow
            przy "wylapywaniu". W niektorych krajach takich "wrogow ludu" wylapano i...
            zlikwidowano po jakims czasie dziesiatki milionow. I nikt nie mogl nic zrobic,
            poniewaz nie prawo o tym decydowalo, tylko o prawie decydowal "chlop",
            ten "najsilniejszy".

            Powodzenia.
            • marcus_crassus oczywiscie ze to dobre i jedyne rozwiazanie 05.04.03, 09:51
              ten chlop w poczatkach panstwowosci (a raczej jeszcze przed nimi) nie mogl
              stac PONAD PRAWEM bo nie bylo zadnego prawa!!!!

              to wlasnie ten chlop,ktory stworzyl swoja "grupe ludzi" stworzyl pierwsze
              prawa na "swoich ziemiach" - wczesniej byla jedynie anarchia.STworzyl poniewaz
              byl na tyle silny i mial na tyle duze pola oraz cos tam jeszcze (mlyn,tartak
              etc) ze chcial spokojnie zyc a nie bac sie ze jakas banda z lasu wyskoczy i
              spali albo cos co nalezy do niego,albo nawet jego sasiadow - bo takie spalania
              po prostu zle wplywaly na jego interesy.to proste-jest spokoj interesy dobrze
              ida,jest niebezpiecznie interesy ida zle...

              chlop wzial sie wiec do dziela i zaczal dzialac.Potem stal sie lokalnym
              ksieciem czy kims tam jeszcze,no a potem ktorys z tych ksiazat stal sie krolem
              i mielismy panstwo:)))


              proste.


              tak samo dzis w sytuacji miedzynarodowej.nie ma zadnej swiatowej policji ktora
              moglaby egzekwowac prawo miedzynarodowe.Nie ma tez zadnego prawa ktore mogloby
              np pozwalac obalac systemy ktore morduja wlasnych ludzi.

              to wlasnie zaczyna sie tworzyc - serbia,irak etc

              a spokoj zaprowadza wlasnie ten chlop i jego "sojusznicy",a wiec koloiczni
              chlopi ktorzy chca zyc bezpiecznie i spokojnie i wiedza ze ten chlop to glupi
              nie jest,sprawiedliwy w sumie jest i bedzie z nim dobrze:)))

              NIE MA innej alternatywy,bez tego chlopa (USA) nadal w serbii mordowano by
              bezbronnych ludzi,bez tego chlopa nadal gazowano by kurdow.

              ten chlop to jedyna gwarancja pokoju i porzadku.alternatywa jest chaos.

              my tez zawdzieczamy cos temu chlopu(USA).to zimna wojna doprowadzila do
              zalamania sie potegi ZSRR ktore "okupowalo" de facto nasz kraj przez 50 lat.

              mamy wiec za co temu chlpu dziekowac

              i to jest przyszlosc

              i nikt tego nie zmieni juz:)))


              • hanni dobre i jedyne rozwiazanie - dla stalinowca 05.04.03, 17:51
                > ten chlop w poczatkach panstwowosci (a raczej jeszcze przed nimi) nie mogl
                > stac PONAD PRAWEM bo nie bylo zadnego prawa!!!!

                Tak bylo wlasnie przez ostatnie kilka tysiecy lat, z wiadomymi skutkami. Ludzie
                rozwalali sobie nieustannie czaszki.
                Pojawienie sie demokracji, ktorej podstawa jest ROWNOSC wszystkich obywateli
                wobec PRAWA umozliwila dopiero tak zwanemu Zachodowi (Europa Zachodnia i USA)
                pierwszy w dziejach okres niespotykanego pokoju i dobrobytu.

                PRAWA KTORE SA POTRZEBNE DO ROZWIAZYWANIA TAKICH KONFLIKTOW EGZYSTUJA!!!!!
                Ale ludzie tobie podobni postuluja dobrowolny powrot do epoki kamiennej, gdy
                lokalni kacykowie decydowali o smierci i zyciu swoich poddanych i slabszych
                WEDLE SWOICH INTERESOW.

                Jak uczy historia, panowanie zadnego kacyka nie bylo wieczne. Wczesniej czy
                pozniej znalazl sie inny kacyk, ktory rozbil mu czaszke i sam zaczyl
                STANOWIC "PRAWO". Wasalom pokonanych kacykow rozwalamno rowniez czaszki.

                PRAWA KTORE SA POTRZEBNE DO ROZWIAZYWANIA OBECNYCH KONFLIKTOW EGZYSTUJA!!!!!
                Ale USA pod panowaniem wiesniaka z Texasu zamiast wykorzystac swoj potencjal w
                celu WZMOCNIENIA a byc moze nawet w decydujacy sposob STWORZENIA skutecznie
                dzialajacej organizacji ponadnarodowej uleglo czarowi potegi....
                ....niczym swinie w "folwarku zwierzecym" Orwella. Znasz to?

                Jesli nie, to przeczataj. Zobaczysz, co czeka takich jak ty. Jesli nie ciebie
                to z pewnoscia twoje dzieci lub wnuki.




                • marcus_crassus co ty za durnoty pieprzysz 05.04.03, 18:03
                  jaka organizacja ponadnarodowa???czy ty wiesz o czym ty mowisz??

                  przeciez taka organizacje juz mamy.i jest nia ONZ.chyba jednak nie dotarlo do
                  ciebie do ze to organziacja reprezentujaca interesy poszczegolnych panstw a
                  nie jakas swiatowa sprawiedliwosc.

                  w RB obok USA zasiadaja takie potegi demokracji jak Chiny oraz wspaniale
                  demokratyczna Rosja ktora znana jest z wolnosci prasy oraz wolnosci w
                  czeczenii...

                  ty jednak osle boisz sie ze USA zrobi sie jakims systemem totalitarnym...


                  znasz takie przyslowie0-myslal kogut o niedzieli a w sobote leb ucieli???


                  nie wiem co sie stanie z USA za 50 lat,jak sie zrobia panstwem totalitarnym
                  wtedy bedzie sie je krytykowalo.

                  na razie nie sa.

                  na razie sa najlepszym mozliwym rozwiazaniem

                  poniewaz wiem ze i tak tego nie zrozumiesz zakoncze ta gadke przedstawiajac
                  fakty:

                  wasz(lewacki) glos nic nie znaczy,wasze demonstracje nic nie daly,wasze
                  protesty przeciwko USA,MFW i kapitalizmowi sa smieszne,nic nie osiagneliscie.

                  nasz swiat rozwija sie z kazdym dniem

                  realizowane sa WSZYSTKIE nasze cele

                  wy bedziecie zawsze przegrani

                  widzisz juz to???

                  nie licz na kolejna szanse,ze w koncu cos wam sie uda...

                  nie udawalo wam sie nigdy,nie udalo wam sie teraz i tak bedzie juz zawsze...

                  mozesz sobie pojsc spac i moze ci sie cos przysni,ale potem sie obudzisz i
                  znow bedzie to samo:)))

                  i to mnie lewaki cieszy:))))
                  • hanni Re: co ty za durnoty pieprzysz 05.04.03, 18:42
                    To pytanie jest do mnie? "Co za durnoty pieprzysz" swietnie nadawaloby sie do
                    tego, co sam piszesz.

                    > "taka organizacje juz mamy.i jest nia ONZ (...)organziacja reprezentujaca
                    > interesy poszczegolnych panstw a nie jakas swiatowa sprawiedliwosc"

                    Czy ty w ogole rozumiesz pojecie "demokracja"? Nie. Nie rozumiesz. I to jest
                    twoj najwiekszy problem.
                    W spoleczenstwie demokratycznym kazdy podmiot (indywiduum) ma inne, a
                    mianowicie swoje interesy. Nie inaczej jest na arenie miedzynarodowej, ktora
                    reprezentuje ONZ. Zadaniem demokracji jest sprowadzenie tych interesow do
                    wspolnego mianownika! NIE MA ROZWIAZAN SATYSFAKCJONUJACYCH WSZYSTKICH TAK SAMO.
                    ALE ROZWIAZANIA SATYSFAKCJONUJACE TYLKO JEDNEGO I TO NAJSILNIEJSZEGO SA
                    DYKTATURA.

                    Demokracja nie wszedzie i nie zawsze funkcjonuje - to fakt. Demokracja jest
                    bardzo trudna.
                    Sa kraje, ktore nie sa w stanie sobie z nia poradzic i tona w chaosie np. kraje
                    latynoamerykanskie. Ale sa i inne, np. w Europie, ktore zawdzieczaja jej
                    niespotykany dotad dobrobyt i wolnosc. Demokracja to tylko SZANSA.

                    ONZ jest wlasnie taka JEDYNA REALNA SZANSA - nie funkcjonujaca jeszcze
                    optymalnie - ale jedyna szansa na stworzenie funkcjonujacego porzadku na ziemi.

                    Wszystko co piszesz o slabosci ONZ nie jest bezpodstawne. ONZ jest jeszcze
                    slaba demokracja, demokracja nie zawsze zdolna do zdecydowanego dzialania ale
                    TYLKO ONZ moze w demokratyczny sposob reprezentowac wszyskie kraje swiata!

                    Tylko ONZ moze miec autorytet taki sam jaki ma PRAWO W DEMOKRATYCZNYM KRAJU.
                    Kazde inne rozwiazanie to prawo SILNEGO OSILKA Z SIEKIERA. Osilka boja sie inni
                    ale osilek nigdy nie bedzie mial autorytetu.

                    I tu wlasnie byla szansa, ktora przegapil lub wcale nie dosrzegl ten tak
                    uwienbiany przez ciebie wiesniak-alkoholik z Texasu!! Potencjal, ktory wpadl mu
                    w rece w skutek sfalszowanych wyborow.

                    Zal mi cie, bo jestes zaslepiona ofiara propagandy Busha. Podobnie jak swego
                    czasu ludzie zaslepieni idealami komunizmu, niedosrzegajacy prawdziwego
                    zagrozenia, ktore niesie ze soba ten system.

                    Mimo kantow i deformacji systemu amerykanskiego wierze w ten system. Wierze, ze
                    po erze wiesniaka Busha system ten sie zreanimuje. jesli nie to biada nam.
                    Tobie, mi i wszystkim innym.
                    • marcus_crassus Re: co ty za durnoty pieprzysz 05.04.03, 21:35
                      W spoleczenstwie demokratycznym kazdy podmiot (indywiduum) ma inne, a
                      mianowicie swoje interesy. Nie inaczej jest na arenie miedzynarodowej, ktora
                      reprezentuje ONZ. Zadaniem demokracji jest sprowadzenie tych interesow do
                      wspolnego mianownika...


                      pewnie ze tak,sprowadzono np do wspolnego mianownika interesy Rosji i
                      czeczenii:))))

                      i mamy teraz wspolny mianownik:))))

                      chinczyki chyba podobna rzecz zrobily na placy niebianskiego spokoju i w
                      tybecie:))))))

                      *******************************************************************************

                      toz ja sie z Toba zgadzam,jak najbardziej,wlasnie tak nalezalby wg tej reguly
                      sprowadzic do wspolnego mianownika problem pacyfistow w USA:))))))))))

                      jaki wariant wolisz???chinski czy czeczenski???

                      *******************************************************************************

                      durniu,demokracja polega na tym ze ludzie przestrzegaja pewnego minimum
                      praw,ogolnie zwanych np prawami czlowieka...

                      jak widze niewiele krajow z ONZ do tej demokracji sie nadaje...

                      a gdyby tak w Polsce zrobic tez wariant chinski???

                      ostatnio podobno pod zamkiem krolewskim bylo 2500 obdarusow,dzis w wariancie
                      chinskim mielibysmy 2500 obdartusow mniej


                      podoba Ci sie to???mi bardzo...:))))

                      i to jest Twoje ONZ:)))
          • rycho7 panstwo kontra demokracja plemienna 06.04.03, 10:36
            marcus_crassus napisał:

            > sily porzadkowe w poczatkach panstwowosci - a z porownywalnym zjawiskiem mamy
            > do czynienia obecnie w skali swiatowej powstawaly wlasnie w ten sposob -
            chlop
            > ktory byl najsilniejszy i ktory mial najwieksze interesy a takze swoich
            > stronnikow skrzykiwal ich zeby zabezpieczyc spokoj na okolicznych ziemiach
            > zeby mogl spokojnie prowadzic wlasnie interesy,wiec ta gromada zajmowala sie
            > wylapaniem zbojcow w lesie,zl;odziei,etc,etc...poniewaz w tym wypadku "chlop"
            > czyli USA i swiat zachodu wyznaje pewne wartosci w ktorych bicie tej zony
            jest
            > niedopuszczalne po prostu przychodzi i leje jej meza po psyku mowiac ze jak
            > sie to jeszcze raz powtorzy to dostanie jeszcze bardziej...

            To co napisales jest wierutnym klamstwem. Prawo powstawalo dwutorowo. W
            demokracji plemiennej spolecznosc tworzyla zwyczajowe zasady postepowania i
            egzekwowala je poprzez nacisk spoleczny (bardzo skuteczna bron bez uzycia sily)
            lub w ostatecznosci przez zbiorowy przymus fizyczny. Sile zbiorowej nie byl w
            stanie oprzec sie zaden najsilniejszy nawet wielski osilek. Osilek wygnany w
            zimie ze wsi mial klopoty z przezyciem.

            Drugim zrodlem prawa byly plemiona pasterskie napadajace na rolnikow i
            wymuszajace okup za "ochrone". Okup ten w mafii nazywany jest reketem a w
            panstwie podatkiem. Wspolczesne prawo jest spisana dintojra poborcy
            podatkowego. Ma ono niewiele wspolnego z prawem demokracji plemiennej. USA
            obecnie stara sie narzucic swiatu dintojre wiejskiego osilka. Dintojra USA
            bedzie skuteczna do czasu zjednoczenia sie ludzkosci przeciwko debilnemu
            miesniakowi. Wojna w Iraku stanowi powazne ostrzezenie dla spolecznosci
            miedzynarodowej. Ostrzezenie, ze nie mozna pozwalac na nadmierne zbrojenia
            najsilniejszego. USA dokonuje rozbojniczego zagarniecia irackiej ropy naftowej -
            dobra rzedkiego w bliskiej przyszlosci. USA lamie prawo miedzynarodowe.
            Panstwo 200 milionow obywateli probuje narzucic swa wole 6 miliardowej
            spolecznosci miedzynarodowej. Przy 30 krotnej przewadze demograficznej swiata i
            rownowaznych potencjalach broni ABC - masowego razenia, USA nie ma szans na
            uzyskanie dlugofalowej przewagi. Wspolczesnie mozliwe jest odciecie kontynentu
            amerykanskiego i wywolanie na nim serii epidemii wirusowych. Po zredukowaniu
            USA do 20-40 milionow narod ten nie bedzie mial juz woli do podporzedkowywania
            sobie calego swiata. Pomysl ze stanowieniem prawa przez wiejskiego osilka byl
            wysmiany juz w starozytnym przeslowiu. Nawet Herkules nie poradzi sobie z
            wieloma przeciwnikami. A marcus_crassus dostanie zakaz wykonywania zawodu
            prawnika.

            Pozdrawiam
            • marcus_crassus sek w tym ze na czele zawsze stal jakis lider:)))) 07.04.03, 08:58
              • rycho7 wojewoda byl wybierany tylko na czas wojny 07.04.03, 10:31
                Klamiesz wiec, ze ktos stal na czele. Na czele stala rada - wiec wszystkich
                mieszkancow opola (jednostki osadniczej). Wojewoda po zakonczeniu operacji
                wojennych przestawal byc przywodca. Funkcja wojewody nie byla dziedziczna.
                Klamiesz wiec, ze byl jakikolwiek przywodca. Jest to klamstwo o odwiecznosci
                mafii jaka jest panstwo.
                • marcus_crassus to ty klamiesz lewaku 07.04.03, 10:59


                  z jakis przyczyn jednak jego rola sie utrwalila:)) a zwiazek to mialo przede
                  wszystkim ze sprawnoscia zarzadzania durny anarchisto...:)))))

                  tak mamy i tym razem - poniewaz zadne cialo ogolne nie jest w stanie
                  efektywnie sprawowac funckji porzadkowej na calej planecie najpierw stworzone
                  ONZ - okazala sie lipa,potem zgodnie z tarciami wylonilo sie kilka panstw
                  ktore mogly asporowac do funkcji przywodczychm,jedno wygralo i tak oto mamy
                  nowego stalego wojewode - USA...


                  taka byla ewolucja kiedys i tak jest znow,pewne procesy czy to w skali mikro
                  czy makro sie powtarzaja:)))))))))


                  *******************************************************************************

                  wiec nie klam ze bylo inaczej,ja nie twierdze ze ten przywodca istnial
                  zawsze,przeciez to bylby absurd takie stwierdzenie,po prostu nadchodzil moment
                  kiedy cialo ogolne nie moglo juz sprawnie administrowac i nadchodzil czas na
                  sprawnego zarzadce:)))

                  witamy w XXI wieku:))))
                  • rycho7 to ty klamiesz (lewaku ???) 08.04.03, 14:13
                    marcus_crassus napisał:

                    > z jakis przyczyn jednak jego rola sie utrwalila:)) a zwiazek to mialo przede
                    > wszystkim ze sprawnoscia zarzadzania durny anarchisto...:)))))

                    Mieszko I musial wynajac bandytow Normanow aby zniewolic Polske slowianska.
                    Totez masz racje, ze utrwalanie jego roli moglo przybrac jedynie bandycka forme
                    zamachu stanu. Sprawnosc tego zarzadzania byla tak oszalamiajaca, ze dopiero za
                    Lokietka udalo sie wyprowadzic Polske z kryzysu panstwowego i ustrojowego.
                    Jedyna zaleta nowego ustroju byla mozliwosc przeznaczenia dostatecznej ilosci
                    srodkow na uzbrojenie ciezkozbrojnej konnicy. Mieszko I dzieki dyplomacji i
                    wykorzystaniu papieskiej koncepcji arcybiskupstw byl w stanie powstrzymac
                    chrystianizacyjny napor Germanow. To jego jedyna zasluga.

                    > tak mamy i tym razem - poniewaz zadne cialo ogolne nie jest w stanie
                    > efektywnie sprawowac funckji porzadkowej na calej planecie najpierw stworzone
                    > ONZ - okazala sie lipa,potem zgodnie z tarciami wylonilo sie kilka panstw
                    > ktore mogly asporowac do funkcji przywodczychm,jedno wygralo i tak oto mamy
                    > nowego stalego wojewode - USA...

                    Nie przecze, ze aktualnie jest to jedyny staly wojewoda. Tym gorzej dla swiata.

                    > taka byla ewolucja kiedys i tak jest znow,pewne procesy czy to w skali mikro
                    > czy makro sie powtarzaja:)))))))))

                    Jak dozyjesz do islamskiej powtorki powstania Wandei to bedzie Ci bardzo milo
                    jak Cie we wlasnej krwi utopia.

                    > po prostu nadchodzil moment
                    > kiedy cialo ogolne nie moglo juz sprawnie administrowac i nadchodzil czas na
                    > sprawnego zarzadce:)))
                    > witamy w XXI wieku:))))

                    Niestety prezentujesz teorie zarzadzania z XIX wieku. Mentalnie to jeszcze
                    dlugo nie zawitasz w XXI wieku. Kazdego swego oponenta nazywasz lewakiem. Czas
                    zle sie z toba obszedl. Zawiaz sobie kokardke na jednej z raczek aby
                    rozpoznawac kierunki. Sam sie zapewne krecisz w kolko i kierunki Ci wiruja w
                    oczkach. Rola podwladnych we wspolczesnym zarzadzaniu upodabnia je do
                    demokracji plemiennej. Jakosci nie da sie inaczej osiagnac. Pejcz i karby nie
                    sa juz w ogole przydatne.
                    • marcus_crassus znow stek durnot 09.04.03, 10:35
                      poza tym poniewaz nawet mi sie nie chce marnowac czasu naucz sie ze "procesy"
                      oznaczja pewne zjawiska dziejowe,natomiast "fakty" oznaczaja
                      wydarzenie,powstanie w Wandei bylo faktem a nie procesem,

                      widze ze lotny to ty nie jestes,ale takie sa juz lewaki:)))
    • Gość: Sasza Re: DLACZEGO WOJNA BUSHA JEST BEZPRAWIEM IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 18:33
      hanni napisał:

      > Wokol faktu rozpoczecia przez Busha wojny przeciw Irakowi panuja na tym forum
      > bardzo rozbiezne opinie.
      >
      > Wiele powiedziano juz na ten temat ale jedno porownanie, rzucone juz tutaj
      > wydaje mi sie bardzo trafne.
      >
      > Otoz Bush mialby byc tym kims, kto wreszcie zdecydowanie wkracza w obronie
      > kobiety tyranizowanej i bitej "sznurem" przez swego meza w ich wlasnym domu.
      > Dobre porownanie. Ktoz by tego nie pragnal? Przyzwalanie na cos takiego to
      > przeciez "sredniowiecze".
      >
      > Ale rozwinmy to dalej. Kto wlasciwie powinien w cywilizowanym kraju polozyc
      > kres maltretowaniu kobiety przez jej meza? Czy powinien to byc sasiad, ktory,
      > jako ze najsilniejszy w calej wsi decyduje dac temu tyranowi nauczke za
      > pomoca siekiery?
      >
      > Nie. Tym kims powinna byc policja. Bo to ona ma byc bezstronnicza i tylko ona
      > ma prawo stosowac srodki karne dopuszczone prawem i TAK SAMO OBOWIZUJACE
      > WSZYSTKICH.
      >
      > To czego dokonal rosly sasiad swoja siekiera mialo z pewnoscia dobre strony
      > ale bylo samosadem. A samosad jest i pozostanie BEZPRAWIEM, przestepstwem.
      >
      > I na tym polega chyba glowny problem. Od rozwiazywania konfliktow i karania w
      > cywilizowanych spolecznosciach nie sa sasiedzi z siekiera a wlasnie policja i
      > sady, bezstronnicze i respektowane przez wszystkich.
      >
      > Jesli najsilniejszy ciolek we wsi wezmie "sprawiedliwosc" w swoje
      > rece - nawet w dobrej wierze - to tylko kwestia czasu jest, kiedy deprawacji
      > ulegnie cala wies.
      >
      Ciołkiem to Ty jesteś.
      Tak samo, takie indywidua jak Ty, mówiły 10 lat temu, gdy była konieczna
      interwencja USA w Kosowie.
      Teraz na ten temat milczą.
      >
      >
      >
      >
    • Gość: Tomson Re: DLACZEGO WOJNA BUSHA JEST BEZPRAWIEM IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 20:35
      hanni napisał:

      > Wokol faktu rozpoczecia przez Busha wojny przeciw Irakowi panuja na tym forum
      > bardzo rozbiezne opinie.
      >
      > Wiele powiedziano juz na ten temat ale jedno porownanie, rzucone juz tutaj
      > wydaje mi sie bardzo trafne.
      >
      > Otoz Bush mialby byc tym kims, kto wreszcie zdecydowanie wkracza w obronie
      > kobiety tyranizowanej i bitej "sznurem" przez swego meza w ich wlasnym domu.

      Kto jest tą bitą kobietą?
      Kurdowie którzy za namową Amerykanów wszczeli wojnę domową przeciw władzom
      Bagdadzie? Postępowaniew Husajna wobec Irackich Kurdów było wcale nie bardziej
      okrótne niż postępowanie Turków wobec tamtejszych Kurdów.
      A może Szyici, którzy po obaleniu Szacha Iranu zostali zostali uznani przez
      Amerykę za największe zło?
      Pewnie chodzi o 3 mln. zagłodzonych przez amerykańskie embargo Irakijczyków.
      Ale wbrew temu co sieje propaganda nie są to ofiary irackiego reżimu ale jak
      już wspomniałem amerykańskiego embarga.
    • Gość: Tysprowda Re: DLACZEGO WOJNA BUSHA JEST BEZPRAWIEM IP: 213.189.72.* 05.04.03, 22:13
      Marcus_crappus, aka tow Krapin, pseudo ulubione Einsteinegger, inaczej zwany
      (przez siebie) pieszczotliwie Ein Swartzenstein ( moze tez Rambostein) ma taka
      recepte w 10 przykazaniach na porzadek we wiosce (skopiowana z podrecznika
      instruktazu politycznego bu$zewikow zreszta):

      1. policjantowi wioskowemu nie placic aby go oslabic;
      2. wzniecac rozroby po podpuszczeniu lysoglowych aby napierdalali kogo sie da i
      gdzie se da;
      3. slabego policjanta osmieszyc ze nie robi swej roboty i straszyc
      napierdalanych terroryzmem ze strony lysoglowych, po wieczne czasy;
      4. uruchomic scenariusz: "gdzie dwoch sie napierdala, tam trzeci im zapierdala"
      i wkroczyc do akcji jako menager napierdalanki i nie tylko kazac
      napierdalajacym oraz napierdalanemu zaplacic za ich rozgonienie, ale zabrac im
      co jeszcze im zostanie, bo sa slabi, a policjata nie ma juz przeciez;
      5. sprzedac system bezpieczenstwa w tej wiosce soltysowi z innej wioski,
      najlepiej takiej, gdzie jest duzo zboza w stodole i pola zyzne i piachy
      roponosne;
      6. jak sie ten soltys nie zgodzi, albo zaplacic bedzie chcial malo, to nedznie
      oplacic tych zbiedzonych lysoglowych do napierdalania we wiosce soltysa ze
      zbozem w stodole, obiecujac im troche plew;
      7. punktu 1. powyzej juz nie trzeba powtarzac, bo policmajster sie juz
      osmieszyl;
      8. powtorzyc punkt 2. powyzej;
      9. opuscic punkt 3. powyzej;
      10. punkt 4. powyzej i nastepne powtarzac skolko ugodno.

      Dziala bezblednie bo rzesze sa durne i wystraszone.
      • marcus_crassus Re: Dlubie twoje wyposiny,od rzeczy sa takie 06.04.03, 09:42
        rozkosznie glupie i pozbawione sensu:))))
        • rycho7 Lubie twoje wypociny,od rzeczy sa takie 06.04.03, 10:43
          Tytul oryginalny autor pisal po wypiciu nadmiernej ilosci alkoholu.

          marcus_crassus napisał:

          > rozkosznie glupie i pozbawione sensu:))))

          Powyzszy tekst jest krotki ze wzgledu na alkoholowe zamroczenie autora. W tym
          stanie marcus_crassus nie zauwazyl, ze opis dotyczy scenariusza stosowanego
          przez USA niezmiennie od dziesiatkow lat. Sa jedna tacy obserwatorzy sceny
          politycznej, ktorzy scenariusz ten juz poznali i nudzi ich jego naduzywanie.
          • marcus_crassus hahahaha:)))no dobra,rzeczywiscie wyszlo od rzeczy 06.04.03, 10:55
            ale rano nie pijam;)
          • Gość: marek Re: Lubie twoje wypociny,od rzeczy sa takie IP: 195.136.92.* 11.04.03, 12:42
            rycho
            Jeśli można prosić, prześlij swój adres w realu. Naślę na ciebie "chłopców z
            miasta", spuszczą ci wpier..., a ludzie wokoło będą krzyczeć, o jak najszybsze
            dobicie ciebie, ponieważ nudzić już ich będą twoje wrzaski ;-).
          • Gość: marek Re: Lubie twoje wypociny,od rzeczy sa takie IP: 195.136.92.* 11.04.03, 12:42
            rycho
            Jeśli można prosić, prześlij swój adres w realu. Naślę na ciebie "chłopców z
            miasta", spuszczą ci wpier..., a ludzie wokoło będą krzyczeć, o jak najszybsze
            dobicie ciebie, ponieważ nudzić już ich będą twoje wrzaski ;-).
    • Gość: J.K. Kazda wojna, oprocz obronnej, jest bezprawiem.... IP: 192.120.171.* 07.04.03, 10:44
      ale bywaja sytuacje, ze bandyte mozna zwalczyc tylko po bandycku...
      Gdyby nie to obecne US-bezprawie, to bezprawie a´la Saddam wkrotce
      rozpanoszyloby sie na calym Swiecie...

      Wybieram wiec zwyczajnie, mniejsze zlo....
    • hanni Re: DLACZEGO WOJNA BUSHA JEST BEZPRAWIEM 08.04.03, 10:24
      marcus_crassus napisał:

      > durniu,demokracja polega na tym ze ludzie przestrzegaja pewnego minimum
      > praw,ogolnie zwanych np prawami czlowieka...

      "Durniu" w takim razie USA i tak kochany przez ciebie Bush niczym nie roznia
      sie od Rosji i Chin "durniu", bo ewidentnie zlamali prawo miedzynarodowe, ktore
      nierozerwalnie jest zwiazane z prawami czlowieka "durniu".

      > jak widze niewiele krajow z ONZ do tej demokracji sie nadaje...

      Tak samo jak niewielu ludzi nadaje sie do demokracji. Ale mimo to pijaczek-
      nierob ma takie same prawa jak specjalista-kardiolog, zlodziejaszek ma takie
      same prawa jak wzorowy policjant. I wiesz co? To w wielu krajach swietnie
      funkcjonuje i to od lat!

      • marcus_crassus oczywiscie ze teraz to racja 08.04.03, 11:09
        tyle ze :

        jak pijaczek nierob wyciagnie lapska po kase specjalisty kardiologa to mu te
        lapska z checia wsadze w dyby:))))

        a jak zlodziejaszek bedzie probowal wlamac sie do mojego domu to chce zeby ten
        policjant byl obok i zrobil z nim porzadek,a jak sie zlodziejaszek bedzie
        rzucal to niech mu rozwali jego zlodziejowaty leb

        *******************************************************************************

        ps-a wojna nie jest bezprawna osle/oslico - jakbys znala warunki rozejmu z
        1991 to bys wiedziala ze w razie niewspolpracowania iraku w rozbrojeniu
        koalicja zostawila mozliwosc wojny...

        nawet rezolujca ONZ prawnie nie byla potrzebna:)))))
        • hanni Re: oczywiscie ze teraz to racja 10.04.03, 10:20
          marcus_crassus napisał:

          > tyle ze :
          >
          > jak pijaczek nierob wyciagnie lapska po kase specjalisty kardiologa to mu te
          > lapska z checia wsadze w dyby:))))
          >
          > a jak zlodziejaszek bedzie probowal wlamac sie do mojego domu to chce zeby
          > ten
          > policjant byl obok i zrobil z nim porzadek,a jak sie zlodziejaszek bedzie
          > rzucal to niech mu rozwali jego zlodziejowaty leb

          No i widzisz co mamy. W takim panstwie "prawa", jak sobie to wymarzyles to ty
          chcesz "zlodziejaszkom" zakladac dyby a policjant zlodziejaszkowi (ktory tym
          zlodziejaszkiem moze nie jest bo nikt go nie przylapal) moze "rozwalic leb".

          Ale to juz wszystko mielismy, w naszym kraju, u naszego wschodniego sasiada i
          jeszcze dalej na wschod. Tam wszedzie ci, ktorzy uwazali sie za dobrych
          policjantow "rozwalali" masowo "lby" tym, ktorych podejrzewali o
          bycie "zlodziejaszkami". Mogli to robic bo byli ponad prawem.

          I tego wlasnie pragniesz goraco :-) Niech sie stanie ale wtedy to tylko kwestia
          czasu, kiedy tobie zostanie "rozwalony leb". Najpierw jednak wszystko wokol
          ciebie ulegnie "rozwaleniu". Bo tak jest zawsze, jesli prawo nie stoi jednakowo
          ponad wszystkimi.

          *******************************************************************************
          >
          > ps-a wojna nie jest bezprawna osle/oslico - jakbys znala warunki rozejmu z
          > 1991 to bys wiedziala ze w razie niewspolpracowania iraku w rozbrojeniu
          > koalicja zostawila mozliwosc wojny...
          >
          > nawet rezolujca ONZ prawnie nie byla potrzebna:)))))


          Jakiego "rozejmu" "osle/oslico"? Co ty chrzanisz???? Do zawarcia "rozejmu"
          potrzebne sa dwie strony. Tyle powinienes wiedziec.
    • hanni ...wojna sprzeczna z prawem międzynarodowym ... 10.04.03, 18:11
      Do "osla/oslicy":

      Musisz douczyc dziennikarzy "Frankfurter Rundschau", ktorzy ta wojne uwazaja
      za "sprzeczna z prawem miedzynarodowym".

      www7.gazeta.pl/ostatnio/1,43586,1421158.html

      Taki polski "osiol/oslica" wie przeciez zawsze lepiej.

      • marcus_crassus musisz douczyc nawet francuskich expertow 11.04.03, 09:38
        od prawa miedzynarodowego ktorzy z bolem przyznali ze wojna jest
        zgodna...wiesz co to jest na powolanie sie na niewalsciwy autorytet???to tak
        jakbym w kwestii prawidlowosci redukcji zbrojen przytoczyl zdanie twoje albo
        twojej cioci...fajne,tyle ze po co:))))

        ahhahaahha
        • hanni a ty nazwiesz nam tych "francuskich expertow" 11.04.03, 13:18
          a ty nam wskazesz oczywiscie link do informacji o tych "francuskich expertach",
          ktorzy "z bolem" przyznali, ze wojna jest "zgodna"....

      • Gość: marek Re: ...wojna sprzeczna z prawem międzynarodowym . IP: 195.136.92.* 11.04.03, 12:30
        hanni
        przestań bronić sadama, przyrównując go od początku do jakiegoś tłuka, "który
        bija tylko żonę". Po pierwsze: bicie żony jest świństwem, ponieważ cała siła
        skrupia się na kimś słabszym. I po drugie: sadam stosował nie tylko bicie, ale
        i gaz na swoich współobywatelach (Kurdowie 1991r.), wysyłał ich na wojny (Iran -
        8 lat, Kuwejt), w których bez żadnego sensu ginęli tysiącami, deprawował
        swoich "wyznawców", itd. itd.. Teraz możesz sobie iść i powyrywać skrzydełka
        muchom ;-), a potem gadać o prawach człowieka i prawach w ogóle.
        • hanni Re: ...wojna sprzeczna z prawem międzynarodowym . 11.04.03, 13:25
          marek,
          przestan tak upajac sie rozlewem krwi, jako sposobem rozwiazania wszelkich
          problemow na swiecie.

          Po pierwsze ze swoimi reklamacjami zwroc sie do rownie kochajacego wojny
          marcussa, ktory wymyslil ten przyklad a nie do mnie.
          Ja tylko go rozwinalem wskazujac pozniejsze efekty uboczne znane juz dobrze z
          historii.

          Po drugie jesli chcesz, mozemy zmodyfikowac ten przyklad, jesli Cie to tak
          satysfakcjonuje i powiedziec, ze ten czlowiek, zabil dzien wczesniej swoja zone.
          Na drugi dzien drzwi w jego domu wywarzyl ow najsilniejszy we wsi "ciolek" i
          rozlupal mu glowe siekiera ale wlasciwie z calkiem innego powodu. On wlasciwie
          chcial mu tylko odebrac grozna bron, ktora ten facet grozil calej wsi ale jak
          sie okazalo tej broni tam nie znalazl.

          Domyslam sie, ze taki rodzaj wymiaru sprawiedliwosci znajduja twoja calkowita
          aprobate. I to jest wlasnie to, co chciales nam powiedziec o "prawach
          czlowieka" i tak "w ogole" po tym, jak powyrywales muchom skrzydelka.
    • Gość: doku Bo cała polityka i ONZ na bezprawiu stoi IP: *.mofnet.gov.pl 11.04.03, 11:37
      Obecność takiego zbrodniczego reżimu jak Chiny w Radzie Bezpieczeństwa z prawem
      veta jest kpiną z prawa w żywe oczy. Jedynie USA stoi na straży jakiejś
      namiastki prawa.
    • Gość: leo3 Re: DLACZEGO WOJNA BUSHA JEST BEZPRAWIEM IP: *.pro.gdansk.tdci.pl 11.04.03, 11:51
      i to jest najwałaściwszy argument___
      ten wioskowy ciołek wkrótce poczuje, ze ma do spelnienia "misje" i zacznie
      wymierzac "sprawiedliwosc" wg swego widzimiesie-a niebawem i za łapówki,,,,
      • Gość: marek Re: DLACZEGO WOJNA BUSHA JEST BEZPRAWIEM IP: 195.136.92.* 11.04.03, 12:35
        leo
        Czy tobie, też "pacyfizm" zamącił w główce? Opanuj się człowieku, bo niedługo
        będziesz bił pokłony bin laden'owi, kim dzong ilowi i całej reszcie hałastry,
        panoszącej się na świecie.
        • hanni Re: DLACZEGO WOJNA BUSHA JEST BEZPRAWIEM 11.04.03, 13:29
          Ty juz marku bijesz te "poklony", najsilniejszemu ciolkowi we wsi, bylemu
          alkoholikowi, polanalfabecie, nawiedzonego misja nawracania swiata na wlasciwa
          droge....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka