Gość: as
IP: *.pppool.de
05.04.03, 23:40
DEBIL AMERYKANSKI
Wyniki zaszokowaly
amerykanska opinie publiczna; okazalo sie, ze w USA zyje 27 mln analfabetow i
45 mln tzw. analfabetow funkcjonalnych. Prawie polowa ze 191 milionow
doroslych Amerykanow nie jest w stanie wykonac tak prostej czynnosci jak
wypelnienie przekazu bankowego. Tylko 4 proc. potrafi przy uzyciu
elektronicznego kalkulatora obliczyc koszt wykladziny, majac podana cene
metra kwadratowego i rozmiary pokoju.
Naukowcy przeprowadzajacy
badania zmuszeni byli zastosowac nowa definicje analfabetyzmu. W tradycyjnym
pojeciu analfabeta byl osobnik podpisujacy sie krzyzykiem. Testy Departamentu
Edukacji dowiodly, ze wiele osob umie czytac w technicznym tego slowa
znaczeniu, tzn. sa w stanie rozszyfrowac slowa, ale brak im umiejetnosci
koniecznych do korzystania z tej informacji (sa to owi analfabeci
funkcjonalni, ktorych liczbe szacuje sie na 45 mln). Co ciekawe, polowa osob,
ktore osiagnely najgorsze wyniki, to absolwenci High School. Niektorzy z
dyplomami tych uczelni nie umieli w ogole ani czytac, ani pisac.
Poziom nauczania w USA
jest o wiele nizszy niz w Europie Zachodniej, np. 40 proc. uczniow
europejskich szkol srednich jest w stanie rozwiazac zadania matematyczne,
ktorych 90 proc. amerykanskich uczniow na tym samym poziomie nie umie
rozwiazac.
W 1947 r. 45 proc.
uczniow w USA bylo w stanie odnalezc na mapie Europe, w 1988 r. bylo ich
zaledwie 25 proc. Podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., kiedy to 500
tys. zolnierzy amerykanskich znajdowalo sie na froncie, az 80 proc.
Amerykanow nie wiedzialo, gdzie lezy Irak, natomiast 92 proc. wiedzialo, ze
prezydent Bush nie lubi i nie bedzie jadl brokul.
Dzieje sie tak
pomimo, ze w latach 80. USA zainwestowaly w edukacje 420 mld dol. (czyli o 29
proc.) wiecej niz kiedykolwiek w historii. W wielkosci wydatkow na
ksztalcenie studenta Stany ustepuja na swiecie jedynie Szwajcarii. Okazuje
sie jednak, ze wysokie naklady finansowe nie gwarantuja rownie wysokiego
poziomu nauczania.
W USA nie ma matury,
jedynie SAT dla tych, ktorzy chca studiowac. SAT to skladajacy sie z dwoch
czesci - matematycznej i werbalnej - egzamin, okreslajacy kwalifikacje do
studiow wyzszych. Jest on dla uniwersytetow praktycznie tym samym, co Dow-
Jones-Index dla Wall Street. Dla tych, ktorzy nie chca studiowac, nie jest on
istotny. Dyplom High School otrzymuje sie niezaleznie od SAT-u. Wystarczy
zaliczyc dana liczbe kursow (credits).
Szkoly upodobnily
sie przez to do centrow handlowych, tzw. shopping malls, ktore przyciagaja
szerokie spektrum konsumentow o roznych gustach. Przegladajac katalog jednej
ze szkol (nota bene, liczacy 65 stron i zawierajacy 400 kursow) znajdziemy
tam takie przedmioty nauczania, jak: astrologia, cheerleading, higiena
dziecka, mass media, zywnosc, football amerykanski, prostytucja, sztuka
kulinarna, rysowanie komiksow, bron, gra na gitarze, nauka jazdy, ogien i my,
szycie plecakow, smierc, jak uzyskac skuteczne srodki antykoncepcyjne itd.
Jednoczesnie oferta uzalezniona jest od zapotrzebowania uczniow, np. jesli na
kurs z matematyki nie zapisze sie odpowiednia liczba chetnych, jest on
skreslony z rejestru.
W katalogu znalazlem
tez "jezyk angielski dla klasy 8". Oferowane byly 3 kursy o roznym stopniu
trudnosci: najwyzszy "dla tych, ktorzy chca i sa w stanie przeczytac 2 albo 3
ksiazki kwartalnie, i ktorzy napisza o swoich przezyciach czy tez o ksiazce
raz na tydzien"; sredni "dla uczniow, ktorzy czytaja i pisza tylko wtedy,
kiedy musza"; najnizszy "dla tych, ktorzy maja klopoty z czytaniem i
pisaniem. Wiekszosc czytania bedzie wykonywana podczas lekcji." Te ostatnie
zajecia zdominowane sa przez lekture "Piotrusia Pana" i "Czlowieka Pajaka".
W Stanach nie istnieje
cos takiego jak powtarzanie klasy, powtarza sie jedynie nie zaliczony kurs w
roku nastepnym.
Co piaty
publiczny college ma obowiazek przyjac kazdego absolwenta szkoly sredniej bez
wzgledu na jego wyniki w nauce, jezeli jest obywatelem danego stanu. Oznacza
to, ze obojetnie, czy uczen zakonczy kurs rysowania komiksow i gotowania
obiadow, czy fizyki i chemii - i tak zostanie przyjety na studia.
KLASOWKA CZYLI GWALT
Swoj wklad w
obnizanie poziomu wyksztalcenia Amerykanow wniosly tez podreczniki. Badania
dowiodly, ze uczniowie byli w stanie poradzic sobie z 80 proc. materialu
zawartego w podrecznikach, zanim w ogole je otworzyli. Bierze sie to stad, ze
drukowanie podrecznikow stalo sie lukratywnym biznesem. Ponad 20 stanow
kupuje hurtowo podreczniki dla szkol na swoim terenie. Sprzedanie miastu Los
Angeles swojego elementarza oznacza zarobienie kilku milionow dolarow.
Wydawcy nie moga wiec sobie pozwolic na ryzyko, ze ich podreczniki wywolaja
czyjes niezadowolenie czy protest. Cale sztaby ludzi pisza i kontroluja
teksty, aby, bron Boze, kogos nie obrazic i nie zgorszyc. Wszelkie kwestie
kontrowersyjne sa natychmiast wycinane, stad np. w podreczniku historii USA
brak jakichkolwiek informacji o Thomasie Jeffersonie.
Powolana przez
Reagana komisja zwrocila tez uwage na inflacje stopni dokonywana przez
nauczycieli. Okazalo sie, ze nauczyciele przestawali stawiac zle stopnie,
poniewaz w spoleczenstwie, ktore kocha cenzurki ponad wszystko, byloby to
rownoznaczne ze skazywaniem uczniow na niepowodzenie. Wprowadzaloby to
niezdrowy podzial na obiecujacych sukces i na nieudacznikow, ktorzy mieliby
pozniej klopoty na rynku pracy.
CHRYSTUS MOWIL PO ANGIELSKU
Innym powodem
kryzysu edukacji w USA, ktorego powolana przez Reagana komisja nie podaje,
jest niski poziom wyksztalcenia samych nauczycieli. W zawodzie tym wystepuje
selekcja negatywna; bardziej atrakcyjna jest profesja adwokata lub biznesmena.
Dosyc znana byla
sprawa pewnej nauczycielki klas piatych z Chicago, ktora w 1980 r. wniosla
oskarzenie do sadu, poniewaz szkola nie przedluzyla jej kontraktu. Podczas
rozprawy poddano ja sprawdzianowi znajomosci slow. Znaczenie
slowa "suffrage" - czyli prawo do glosowania - podala ona jako: "kiedy ludzie
z jakiegos powodu cierpia", mylac to slowo z "suffer", co oznacza
rzeczywiscie "cierpiec". Podobnie wypadla reszta testu. Pomimo to, sedzia
nakazal przedluzenie jej kontraktu. Zdecydowal sie na to, poniewaz na
swiadectwie zwolnienia doszukal sie bledu ortograficznego i zlej skladni, zas
na 82 stronach oficjalnego katalogu szkoly znalazl 77 bledow ortograficznych.
Nauczycielka, zapytana na ulicy przez
reportera TV, jakiego przedmiotu uczy, odpowiada: "I teaches English" - "ja
nauczac angielskiego".