Dodaj do ulubionych

Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zbro...

IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 18:00
Wystarczy 5 minut posluchac Rumsfelda i zadac sobie proste
pytanie: "Czy chcialbym aby ten czlowiek byl moim tesciem?"
Obserwuj wątek
    • Gość: panx Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: *.xlan.pl 08.04.03, 18:08
      Dlaczego panowie dziennikarze mają pretensje że idąc filmować
      wojnę ktoś może przypiec im dupę? Miał być reality szoł a są
      realne trupy. O, jak przykro.
      Gdybym był żołnierzem i został ostrzelany z jakiegoś budynku,
      wygarnąłby weń ze wszystkiego pod ręką.
      Jest wojna, a plakietki z napisem dziennikarz są z daleka i w
      kurzu mało czytelne.
      Z całym szacunkiem dla reporterskiego trudu - ale istnieje coś
      takiego jak ryzyko zawodowe. W tym wypadku duże.

      No i po co ten krzyk? A że oberwał akurat gość z aljazeery? To
      znaczy że Amerykanie nie lubią Arabów? Co za bzdura!
      • Gość: Alan Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: 140.247.126.* 08.04.03, 18:15
        Oni w USA lubia Arabow bo sa poprawni politycznie. Sprobowalby kto nie lubic! Tylko ten brzydki Bush Dzunior to chyba
        politycznie korekt nie jest.
        • Gość: !!! Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: 195.152.54.* 08.04.03, 18:23
          Exclusive: Western Journalists Beaten, Starved by Americans
          Essam Al-Ghalib, Arab News War Correspondent


          KUWAIT CITY, 3 April 2003 — Two Western journalists have arrived safely back in
          Kuwait City after being arrested, beaten up and deprived of food and water in
          Iraq — by members of the US Army’s military police.

          Arab News has learned that Luis Castro and Victor Silva, both reporters working
          for RTP Portuguese television, were held for four days, had their equipment,
          vehicle and video tapes confiscated, and were then escorted out of Iraq by the
          101st Airborne Division.

          Despite possessing the proper “Unilateral Journalist” accreditation issued by
          the Coalition Forces Central Command, both journalists were detained.

          Their ordeal at the hands of the Americans is in stark contrast to that
          received by Newsday journalists in Baghdad, who yesterday in Jordan described
          as “humane” their treatment at the hands of their Iraqi interrogators despite
          suffering various indignities. “I have covered 10 wars in the past six years —
          in Angola, Afghanistan, Zaire, and East Timor. I have been arrested three times
          in Africa, but have never been subjected to such treatment or been physically
          beaten before,” Castro said in an exclusive interview with Arab News.

          “The Americans call themselves liberators and freedom fighters, but look what
          they have done to us,” he added.

          Castro and Silva entered Iraq 10 days ago. They had been to Umm Qasr and Basra
          and were traveling to Najaf when they were stopped by the military police.

          According to Castro, their accredited identification was checked and they were
          given the all clear to proceed.

          “Suddenly, for no reason, the situation changed,” Castro told Arab News. “We
          were ordered down on the ground by the soldiers. They stepped on our hands and
          backs and handcuffed us.

          “We were put in our own car. The soldiers used our satellite phones to call
          their families at home. I begged them to allow me to use my own phone to call
          my family, but they refused. When I protested, they pushed me to the ground and
          kicked me in the ribs and legs.”

          “I believe the reason we were detained was because we are not embedded with the
          US forces,” he continued. “Embedded journalists are always escorted by military
          minders. What they write is controlled and, through them, the military feeds
          its own version of the facts to the world. When independent journalists such as
          us come around, we pose a threat because they cannot control what we write.”

          After being held for four days, they were transported to the 101st Airborne
          Division to be escorted out of Iraq.

          Castro told Arab News: “A lieutenant in charge of the military police told
          me, ‘My men are like dogs, they are trained only to attack, please try to
          understand’.”

          The journalists were then transported by truck to Camp Udairi to await a
          helicopter transfer out of Iraq. At Camp Udairi, they told their stories to
          members of the US Marines.

          One soldier, who Castro asked not be identified, wrote out a note, which was
          shown to Arab News. The note said: “I am so sorry that you had to endure such
          bad conditions, but remember that I care and pray you can forgive.”

          “The Americans in Iraq are totally crazy and are afraid of everything that
          moves. I would have expected this to happen to us at the hands of the Iraqis,
          but not at the hands of the Americans. This is typical of the American
          attitude, as related to us by British forces. The attitude is ‘shoot first and
          ask questions later’”, Castro added.

          Castro, a veteran journalist, has had all his tapes and equipment returned to
          him, but not his jeep.

          When asked by Arab News what he intends to do next, he replied: “Return to Iraq
          as soon as possible to tell the truth to the world about what is happening
          there.”
          • Gość: warmi Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: *.tribune.com 08.04.03, 20:15
            To jest ta sama arabska prasa ktora pisala ze to Zydzi
            zaatakowali New York 9/11.
            • Gość: U Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: *.214.76.16.Dial1.Boston1.Level3.net 08.04.03, 20:24
              Gość portalu: warmi napisał(a):

              > To jest ta sama arabska prasa ktora pisala ze to Zydzi
              > zaatakowali New York 9/11.

              A moze nie? Jesli nie,to przedstaw dowody,ze to nie oni.

              (Och,znow to samo.Oczywiscie,ze to nie Zydzi.To
              kudle,ktore udaja Zydow.)
              • Gość: Roxie Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: 63.81.72.* 08.04.03, 23:43
                Przedstaw dowody ze to nie Zydzi???? Z drzewa spadles na
                jaja??? A przedstaw dowody ze to nie twoja mamuska to wszystko
                uknula!
                • Gość: U Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: *.30.187.75.Dial.Boston1.Level3.net 09.04.03, 01:16
                  Gość portalu: Roxie napisał(a):

                  > Przedstaw dowody ze to nie Zydzi???? Z drzewa spadles na
                  > jaja??? A przedstaw dowody ze to nie twoja mamuska to
                  wszystko
                  > uknula!


                  Roxie,nie denerwuj sie.To,co napisalem jest tylko kopia
                  warunku postawionego przez pentagony Saddamowi,jesli chce
                  uniknac wojny.Pentagonobezogonowce zazadaly,zeby
                  przedstawil dowody,ze niema broni masowego razenia.
                • Gość: An. Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: *.magma-net.pl 09.04.03, 13:12
                  Gość portalu: Roxie napisał(a):

                  > Przedstaw dowody ze to nie Zydzi???? Z drzewa spadles na
                  > jaja??? A przedstaw dowody ze to nie twoja mamuska to
                  wszystko
                  > uknula!
                  Najlepiej niech udowodnią, że nie są wielbłądami, ani cyklistami.
      • Gość: grinch Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: 129.81.192.* 08.04.03, 23:50
        Gość portalu: panx napisał(a):

        > Dlaczego panowie dziennikarze mają pretensje że idąc filmować
        > wojnę ktoś może przypiec im dupę? Miał być reality szoł a są
        > realne trupy. O, jak przykro.
        > Gdybym był żołnierzem i został ostrzelany z jakiegoś budynku,
        > wygarnąłby weń ze wszystkiego pod ręką.
        > Jest wojna, a plakietki z napisem dziennikarz są z daleka i w
        > kurzu mało czytelne.
        > Z całym szacunkiem dla reporterskiego trudu - ale istnieje coś
        > takiego jak ryzyko zawodowe. W tym wypadku duże.
        >
        > No i po co ten krzyk? A że oberwał akurat gość z aljazeery? To
        > znaczy że Amerykanie nie lubią Arabów? Co za bzdura!
        ================================================================
        Problem tylko w tym, iz wyglada na to, ze z hotelu
        "PALESTINE" nikt do Amerykanow nie strzelal !
        Problem takze w tym, ze (co przyznaja sami Amerykanie)
        wojska amerykanskie wiedzialy dokladnie gdzie i pod
        jakim adresem miesci sie siedziba "al Jazeer'y".
        Z tego miejsca takze do Amerykanow nikt nie
        strzelal, ani nie usilowal strzelac !

        P.S. Cytuje dodatkowo za Jasonem Deans'em (The Guardian,
        Media.Guardian.co.uk, Tue. April 8, 2003):
        "The U.S. admitted it has made a 'grave mistake' bombing
        al-Jazeera and said it had opened fire on
        the PALESTINE Hotel after coming under attack
        from snipers.
        But that account has been dismissed as "Absurd" by
        journalists working out of the hotel.
        SKY NEWS correspondent David Chater, who saw
        the tank direct its barrel at teh hotel, said
        he was "staggered" it fired despite knowing
        it was the de facto press centre for all
        the western media in Baghdad..."
      • Gość: Krzysiek Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: *.teleinformatica.com.pl 09.04.03, 10:05
        Gość portalu: panx napisał(a):

        > Dlaczego panowie dziennikarze mają pretensje że idąc filmować
        > wojnę ktoś może przypiec im dupę? Miał być reality szoł a są
        > realne trupy. O, jak przykro.
        > Gdybym był żołnierzem i został ostrzelany z jakiegoś budynku,
        > wygarnąłby weń ze wszystkiego pod ręką.

        Skąd masz te rewelacje, że z jakiegokolwiek budynku z dziennikarzami ktoś strzelał do amerykańskich żołnierzy?

        > Jest wojna, a plakietki z napisem dziennikarz są z daleka i w
        > kurzu mało czytelne.

        Tak.. szczególnie te napisane po arabsku, prawda?

        > No i po co ten krzyk?

        O nic. Teraz pomyśl, że ktoś z zabitych np. zachodnich dziennikarzy jest Twoim bratem, ojcem itd... Ludzka rzecz "pogadać", nie?

        > A że oberwał akurat gość z aljazeery? To
        > znaczy że Amerykanie nie lubią Arabów? Co za bzdura!

        Nie.. USA i Izrael wprost kochają Arabów - i wzajemnie, co wiemy nie od dziś.
        Z racji tego kochania obie strony używają fajerwerków.. ot tak.. dla jaj. :-(
        Naprawdę tak myślisz jak piszesz, czy tylko udajesz naiwnego?
      • Gość: Sebar Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów IP: *.reverse.qsc.de 09.04.03, 11:42
        Dostali w czape bo opublikowali zdjecia zabitych Amerykanow.
        Na jednej z konferencji prasowych dostali jasne ostrzerzenie od
        jednego z amerykanskich generalow NIE ROBCIE TEGO WIECEJ!
        ... i nie zrobia... tego juz wiecej...
        wydaje mi sie ze to byl wyrok za to co zrobili, obojetnie co o
        tym mysle podziwiam Amerykanow za konsekwencje....i
        nieuchronnosc kary z ich strony


        Gość portalu: panx napisał(a):

        > Dlaczego panowie dziennikarze mają pretensje że idąc filmować
        > wojnę ktoś może przypiec im dupę? Miał być reality szoł a są
        > realne trupy. O, jak przykro.
        > Gdybym był żołnierzem i został ostrzelany z jakiegoś budynku,
        > wygarnąłby weń ze wszystkiego pod ręką.
        > Jest wojna, a plakietki z napisem dziennikarz są z daleka i w
        > kurzu mało czytelne.
        > Z całym szacunkiem dla reporterskiego trudu - ale istnieje coś
        > takiego jak ryzyko zawodowe. W tym wypadku duże.
        >
        > No i po co ten krzyk? A że oberwał akurat gość z aljazeery? To
        > znaczy że Amerykanie nie lubią Arabów? Co za bzdura!
        • oxy Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów 09.04.03, 13:19
          Publikowania zdjec zabitych zolnierzy USA zabronic nie moze
          nikomu... Teraz postaw sie w sytuacji tych dziennikarzy i
          pomysl sobie jeszcze raz, jak to fajnie, ze "kara" ze strony
          USA jest nieunikniona. Problem w tym, ze "nieunikniona kara"
          moze byc za wszystko, co nie podoba sie USA - nie jest
          konieczne, zebys lamal prawo miedzynarodowe. Jak widzisz oni
          prawem miedzynarodowym dupe sobie wytarli. Zeby byc "ukaranym"
          przez USA musisz myslec inaczej niz USA. Ciekawe, czy oskarza
          teraz Niemcow o (skrywany) nazizm i przyjda "wyzwalac" Europe z
          niemieckiego i francuskiego jarzma?
    • Gość: KTOS Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.swipnet.se 08.04.03, 18:37
      AMERYKANSCY MORDERCY ATAKUJA NIEWINNYCH
      LUDZI, BLAIR TO KLAMCA , WSZYSTKO JEST W BREW
      KONWENCJI ONZ , TO MORDERCY MIEDZYNARODOWI
      • Gość: !!! Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: 195.152.54.* 08.04.03, 18:46
        www.channel4.com/news/2003/04/week_2/08_journalists.html
      • Gość: habrys Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.detemobil.de 09.04.03, 08:12
        Gość portalu: KTOS napisał(a):

        > AMERYKANSCY MORDERCY ATAKUJA NIEWINNYCH
        > LUDZI, BLAIR TO KLAMCA , WSZYSTKO JEST W BREW
        > KONWENCJI ONZ , TO MORDERCY MIEDZYNARODOWI

        Nie bedzie Jankes plul nam w brew!
    • Gość: kwasek Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: 80.51.238.* 08.04.03, 19:06
      W Iraku jest kilkaset tysięcy zołnierzy amerykanskich i pewnie
      kilka tysięcy dziennikarzy.Większość ma optykę wiekszości opinii
      światowej - nie przepadają za Amerykanami i zapominają o
      obiektywiźmie, także o ryzyku swojego zawodu.Potrzebę dokopania
      Jankesom widać w doborze, tak sprzecznych, informacji z frontu,
      też w polskich mediach.Nikogo tu nie interesuje tłumaczenie : to
      był wypadek,a nasi ludzie mają prawo popełniać błędy i czuć
      nieufność wobec cywili. Wszyscy czekają na trupa i swoje larum.
      • Gość: !!! Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: 195.152.54.* 08.04.03, 19:11
        i tu musze sie zgodzic z moim przedmowca, brak obiektywizmu w srod dziennikarzy
        panie, panowie prosze brac przyklad z fox news
        • Gość: U Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.214.76.16.Dial1.Boston1.Level3.net 08.04.03, 20:29
          Gość portalu: !!! napisał(a):

          > i tu musze sie zgodzic z moim przedmowca, brak
          obiektywizmu w srod dziennikarzy
          > panie, panowie prosze brac przyklad z fox news


          Chcialbym Cie dobrze zrozumiec.Czy podajesz FOX'a jako
          przyklad obiektywizmu,czy jego braku?
      • Gość: Suriv Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.03, 23:35
        Gość portalu: kwasek napisał(a):

        > był wypadek,a nasi ludzie mają prawo popełniać błędy i czuć
        > nieufność wobec cywili. Wszyscy czekają na trupa i swoje larum.
        Hej Kwasek(maly kwasniewski?)Sprawdz sobie dane.
        Twierdzisz ze to mogl byc wypadek?Jezeli Jankesi zjedli kwasa to mozesz miec racje.Bo jesli nie to nie mogli byc ostrzelani przez snajpera z takiej odleglosci :No chyba ze wyciagneli ta tajna bron saddama.KARABIN Z dziesieciometrowa lufa!!!!!
    • Gość: AndrzejF Hiszpa& ntilde;ska TV podaje .... IP: *.dialup.uni2.es 08.04.03, 23:07
      Hiszpañska TV podaje, Ze nikt ze znajdujacych sie w hotelu nie
      sLyszaL strzaLOw .
      US generaL mOwi Ze snajper/zy strzelali /do czolgu/ z tarasu /na
      dachu/.
      Pocisk uderzyL w 15e piêtro /ktOre NIE jest ostatnim/.
      BBC: Ale (Amerykanie) byli dalej niZ 2 km a snajper nie moZe
      strzelaC dalej niZ 600m, nawet pocisk rakietowy/z granatnika/
      nie miaLby w zasiêgu tego (amer.) czoLgu, Zatem wyglada to na
      raczaj niewytLumaczalny incydent - tu gdzie wszyscy jestesmy
      "But they're more than two kilometres away, and a sniper can’t
      shoot more that 600 metres, and even a rocket propelled grenade
      wouldn't have the range to reach the American tank. So It does
      seem like a rather inexplicable incident right here where we're
      all staying"
      • Gość: Sikorski Re: Hiszpa& ntilde;ska TV podaje .... IP: *.bb.online.no 09.04.03, 00:27
        Gość portalu: AndrzejF napisał(a):

        > Hiszpañska TV podaje, Ze nikt ze znajdujacych sie w hotelu
        nie
        > sLyszaL strzaLOw .
        > US generaL mOwi Ze snajper/zy strzelali /do czolgu/ z
        tarasu /na
        > dachu/.
        > Pocisk uderzyL w 15e piêtro /ktOre NIE jest ostatnim/.
        > BBC: Ale (Amerykanie) byli dalej niZ 2 km a snajper nie moZe
        > strzelaC dalej niZ 600m, nawet pocisk rakietowy/z granatnika/
        > nie miaLby w zasiêgu tego (amer.) czoLgu, Zatem wyglada to na
        > raczaj niewytLumaczalny incydent - tu gdzie wszyscy jestesmy
        > "But they're more than two kilometres away, and a sniper
        can’t
        > shoot more that 600 metres, and even a rocket propelled
        grenade
        > wouldn't have the range to reach the American tank. So It does
        > seem like a rather inexplicable incident right here where
        we're
        > all staying"

        Jeden fakt jest tu sprowadzony w pierwszym nagarniu..
        Dostali wiadomosc ze sanjper wali z recpcji czyli z pateru
        gora 1 p atu taki wypadek w pracy..
        osobiscie uwazam ze to kup i to dla tego wzieli tylu
        dziennikarzy na czolgi i front.
        Jak telewizja francuzka dostanie nowym repetyjnym to sie zacznie
        "jebitwa"
        Dla mnie osobiscie to amatorszcyzna od 11 wrzesnia wlacznie.
        missmanagement and sclerosis and a lot of "dangerous guys"
        around the clock...
    • Gość: Sikorski Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.bb.online.no 08.04.03, 23:51
      Gość portalu: 56e242 napisał(a):

      > Wystarczy 5 minut posluchac Rumsfelda i zadac sobie proste
      > pytanie: "Czy chcialbym aby ten czlowiek byl moim tesciem?"

      Ty sobie lepiej zadaj pytanie
      Czy chcialbym azeby zostal ksiedzem w naszej parafii?
      • Gość: Anders Przeciez Yankesi uwalniaja ten kraj przynosza wolnosc IP: *.proxy.aol.com 08.04.03, 23:59
        Gość portalu: Sikorski napisał(a):

        > Gość portalu: 56e242 napisał(a):
        >
        > > Wystarczy 5 minut posluchac Rumsfelda i zadac sobie proste
        > > pytanie: "Czy chcialbym aby ten czlowiek byl moim tesciem?"
        >
        > Ty sobie lepiej zadaj pytanie
        > Czy chcialbym azeby zostal ksiedzem w naszej parafii?
        • Gość: Sikorski Re: Przeciez Yankesi uwalniaja ten kraj przynosza IP: *.bb.online.no 09.04.03, 00:15
          Gość portalu: Anders napisał(a):

          > Gość portalu: Sikorski napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: 56e242 napisał(a):
          > >
          > > > Wystarczy 5 minut posluchac Rumsfelda i zadac sobie proste
          > > > pytanie: "Czy chcialbym aby ten czlowiek byl moim tesciem?"
          > >
          > > Ty sobie lepiej zadaj pytanie
          > > Czy chcialbym azeby zostal ksiedzem w naszej parafii?

          Wytlumacze Tobie ze po rewolucji w IRANIE (baraniae)
          CIA moglo wyrznac Sadamistow za pomoca 10% tych pieneidzy co
          kosztuje ta invazja.

          USA maja ludzi czynu i wiary w czyn ale czy musza nas tak
          oglupiac niszczac cywilne kwartery jednej z najwazniejszych
          kultur swiata.

          My bez Zydow w Europie jak bez nogi teraz niszczymy arabow
          zrodlo naszego pisma i estetyki renesansu na kogo przyjdzie
          kolej u tych durniow od handlu bronia i cluster bombs.

          zaznaczam ze popieram anty sadamowskie antystalinowskie
          uderzenia ale nie prymitywna taktyke (od dzis ten wystrzal w
          media zmienia cale madia na tym miejscu i USA moza sie spakowac
          wlasnie dzis pregrali ten boj.. nie liczac proporcji zwlok...)

          palme wyprowadzil ich z Vietnamu a dzis 2003 krew jest
          czerowna! na wiekszosci zdjec i ekranow.

          "Pozdrawiawm.." od Papieza wszystkich nietoperzy a specjanie
          tego, ktorego mozemy poznac po usza..
          • Gość: Sikorski Re: Przeciez Yankesi uwalniaja ten kraj przynosza IP: *.bb.online.no 09.04.03, 00:40
            Gość portalu: Sikorski napisał(a):

            > Gość portalu: Anders napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Sikorski napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: 56e242 napisał(a):
            > > >
            > > > > Wystarczy 5 minut posluchac Rumsfelda i zadac sobie
            proste
            > > > > pytanie: "Czy chcialbym aby ten czlowiek byl moim
            tesciem?"
            > > >
            > > > Ty sobie lepiej zadaj pytanie
            > > > Czy chcialbym azeby zostal ksiedzem w naszej parafii?
            >
            > Wytlumacze Tobie ze po rewolucji w IRANIE (baraniae)
            > CIA moglo wyrznac Sadamistow za pomoca 10% tych pieneidzy co
            > kosztuje ta invazja.
            >
            > USA maja ludzi czynu i wiary w czyn ale czy musza nas tak
            > oglupiac niszczac cywilne kwartery jednej z najwazniejszych
            > kultur swiata.
            >
            > My bez Zydow w Europie jak bez nogi teraz niszczymy arabow
            > zrodlo naszego pisma i estetyki renesansu na kogo przyjdzie
            > kolej u tych durniow od handlu bronia i cluster bombs.
            >
            > zaznaczam ze popieram anty sadamowskie antystalinowskie
            > uderzenia ale nie prymitywna taktyke (od dzis ten wystrzal w
            > media zmienia cale madia na tym miejscu i USA moza sie spakowac
            > wlasnie dzis pregrali ten boj.. nie liczac proporcji zwlok...)
            >
            > palme wyprowadzil ich z Vietnamu a dzis 2003 krew jest
            > czerowna! na wiekszosci zdjec i ekranow.
            >
            > "Pozdrawiawm.." od Papieza wszystkich nietoperzy a specjanie
            > tego, ktorego mozemy poznac po usza..
            >
            Na zakonczenie pytanie czy nasz "dziennikarz" zabral glos o
            sytuacji po tym strzale.. a tak po refleksji... z ostaniej
            minuty to chodzi tu : o odwrocenie tym strzalem uwagi medii od
            tej tzw pieknej villi restauracji ktoras dostala z gory!
            ja ma rowniez piekne pytanie
            czy tylko tam byl ten bunkier? czy lezy on pod wieloma innymi
            popularnymi restauracjami jednoczesnie.
            czy ktos moze podac liczbe Sadamow i gosci tuz przed "robotem"
            a moze to juz nie jest takie wazne jak sama Gaza.

            itd itd dobranoc!
    • Gość: Krzys Zdjecia zamordowanych pieciu dziennikarzy IP: *.dial.tor1.sprint-canada.net 09.04.03, 00:30
      www.repubblica.it/gallerie/online/guerra_in_iraq/giornalisti/index.html
    • Gość: cap kość. Re: Dziennikarze !!! PISZCIE TO CO NALEŻY.... IP: 62.233.173.* 09.04.03, 00:35
      PISZCIE o sukcesach,pokazujcie zniszczone pałace Husaja BĘDZIE
      O.K! Jak pokazujecie nadpalone DZIECI,podajecie że student dla
      swojej rodziny czerpie wodę z KAŁUży TO TRZEBA DO WAS OD CZASU
      DO CZASU WYGARNĄĆ "PETRIOTEM" żebyście się OPAMIĘTALI.
    • Gość: maruda Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.gdynia.mm.pl 09.04.03, 00:39
      Czytając niektóre opinie można odnieść wrażenie, że:
      - dziennikarze ostrzelali się sami,
      - obiektywizm polega na tym, że zgadzamy się z tym, co nam się
      podoba (Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu ukraść krowę - źle),
      - kolejny "wyczyn" najlepszej armii świata wspieranej przez
      superelektronikę jest zwykłym przypadkiem.
      • Gość: panx Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.xlan.pl 09.04.03, 01:01
        > - kolejny "wyczyn" najlepszej armii świata wspieranej przez
        > superelektronikę jest zwykłym przypadkiem.

        Niemcy w czasie II wojny w Warszawie by się nie p... - spaliliby
        cały kwartał. A sprawność najlepszej armii świata sprawia, że
        oberwał jeno jeden gutek.

        Ludzie, to jest kurwa wojna, a nie bigbrader. Jedziesz na wojnę,
        ryzykujesz śmierć. To że jesteś pismakiem, nic nie zmienia.

        O co ten szum? Żołnierze zobaczyli kogoś kręcącego się ze
        sprzętem, skąd mieli wiedzieć że to kamera a nie RPG? No to
        pokazali kolegom z czołgu - TAM. Bum - problem znika, dla
        żołnierzy - ryzyko ostrzału z góry.
        • Gość: maruda Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.gdynia.mm.pl 09.04.03, 07:06
          Gość portalu: panx napisał(a):

          > > - kolejny "wyczyn" najlepszej armii świata wspieranej przez
          > > superelektronikę jest zwykłym przypadkiem.
          >
          > Niemcy w czasie II wojny w Warszawie by się nie p... - spaliliby
          > cały kwartał. A sprawność najlepszej armii świata sprawia, że
          > oberwał jeno jeden gutek.


          Ciekawe prównanie: Niemców z II wojny i Amerykanów. Powinieneś
          szerzej je rozpropagować.



          >
          > Ludzie, to jest kurwa wojna, a nie bigbrader. Jedziesz na wojnę,
          > ryzykujesz śmierć. To że jesteś pismakiem, nic nie zmienia.


          Można odnieść wrażenie, że to właśnie entuzjaści interwencji
          amerykańskiej traktują ją, jak bigbrothera.


          >
          > O co ten szum? Żołnierze zobaczyli kogoś kręcącego się ze
          > sprzętem, skąd mieli wiedzieć że to kamera a nie RPG? No to
          > pokazali kolegom z czołgu - TAM. Bum - problem znika, dla
          > żołnierzy - ryzyko ostrzału z góry.


          Już w czasie II wojny Amerykanie potrafili precyzyjnie ostrzelać
          kilkunastometrowe cele odległe o kilkanaście kilometrów.
          Miała to być wojna błyskawiczna i precyzyjna. Z odległości 2 km
          można zidentyfikować cel bezbłędnie. Jeżeli komuś się coś myli,
          to powinien siedzieć w domu, a nie uprawiać wojenkę.
        • Gość: suriv Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.03, 23:45
          Gość portalu: panx napisał(a):

          > > - kolejny "wyczyn" najlepszej armii świata wspieranej przez
          > > superelektronikę jest zwykłym przypadkiem.
          >
          > Niemcy w czasie II wojny w Warszawie by się nie p... - spaliliby
          > cały kwartał. A sprawność najlepszej armii świata sprawia, że
          > oberwał jeno jeden gutek.
          >
          > Ludzie, to jest kurwa wojna, a nie bigbrader. Jedziesz na wojnę,
          > ryzykujesz śmierć. To że jesteś pismakiem, nic nie zmienia.
          >
          > O co ten szum? Żołnierze zobaczyli kogoś kręcącego się ze
          > sprzętem, skąd mieli wiedzieć że to kamera a nie RPG? No to
          > pokazali kolegom z czołgu - TAM. Bum - problem znika, dla
          > żołnierzy - ryzyko ostrzału z góry.

          Mam nadzieje ze nastepnym gutkiem bedzie ktos z twojej rodziny!!!
    • Gość: d Pamieci Tarasa... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 09.04.03, 00:58
      .... nie ma co sie zzymac na jankeskie swinie. Po prostu spuscmy
      zaslone milczenia i nieopisanego zalu po utracie wspanialego
      czlowieka. Zadne przeklenstwa nie wynagrodza lez smutku.
      Rowniez pamieci innych poleglych w tej wojnie korespondentow.
      • Gość: panx Re: Pamieci Tarasa... IP: *.xlan.pl 09.04.03, 01:05
        Cześć pamięci harcerzyków z kamerami ekscytującymi się wojną z
        hotelowego balkonu.

        Przestroga dla innych - róbcie swoje, ale pamiętajcie o RYZYKU
        ZAWODOWYM! Nawet jak zaczniesz fotografować rozróby lokalnych
        piłkarskich kiboli, też możesz PRZYPADKOWO oberwać w pierdol.

        Taki zawód. Dostarczanie rozrywki telewidzom nie jest łatwe!
        • Gość: d Re: Pamieci Tarasa... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 09.04.03, 17:56
          Poznac laika po tym co pisze.
          Moze szanowny 'panx' lubi bawic sie najwyzej w lesie w
          podchody a innych, ktorzy nie siedza za biurkiem nazywa,
          porownujac do siebie, harcerzykami. Odpowiedz mi tylko na
          pytanie skad bys wiedzial o wiekszosci konfliktow i
          wydarzen na swiecie gdyby nie ci "z kamerami ekscytujacy
          sie wojna z hotelowego balkonu"? Zapewne lyknal bys
          wszystko co Rumsfeld by podal na talerzu.
          Mozna i tak, ale w takim razie lepiej zamilcz, bo przykro
          sie robi sluchajac takich bredni.

          Gość portalu: panx napisał(a):

          > Cześć pamięci harcerzyków z kamerami ekscytującymi się
          wojną z
          > hotelowego balkonu.
          >
          > Przestroga dla innych - róbcie swoje, ale pamiętajcie o
          RYZYKU
          > ZAWODOWYM! Nawet jak zaczniesz fotografować rozróby
          lokalnych
          > piłkarskich kiboli, też możesz PRZYPADKOWO oberwać w
          pierdol.
          >
          > Taki zawód. Dostarczanie rozrywki telewidzom nie jest
          łatwe!
    • Gość: vinka zbrodnia czy wypadek IP: *.nv.nv.cox.net 09.04.03, 02:04
      Ten hotel byl na liscie obiektow "chronionych" przed atakami,
      wiec albo komus zalezalo, zeby dolozyc mediom, albo chorobliwie
      niedospani chopcy na pigulkach gogo dostali halucynacji. tak czy
      siak, ludzka tragedia.

      msnbc.com/news/897237.asp
      • Gość: Sikorski Re: "wypadek Al Jazery" IP: *.bb.online.no 11.04.03, 02:03
        Gość portalu: vinka napisał(a):

        > Ten hotel byl na liscie obiektow "chronionych" przed atakami,
        > wiec albo komus zalezalo, zeby dolozyc mediom, albo chorobliwie
        > niedospani chopcy na pigulkach gogo dostali halucynacji. tak czy
        > siak, ludzka tragedia.
        >
        > <a
        href="http://msnbc.com/news/897237.asp"target="_blank">msnbc.com/news/897237
        > .asp</a>

        Strzal ten byl calkowicie celowy i szczescie ze nie zginal rodak fotograf...

        Przypakowali jak "dziennikarze" :
        aby nikt nie bral im za zle ze wala tylko do Jazey dali "rowno po nogach"
        To co sie dzieje w Gazie w tym samym czsie pozostaje za ta "petarda"...

        Praktycznie to mozna sobie wmowic ze to wypadek ale przesluchania tsm wskazuja
        na strzaly z recepcji tzn na dole
        A w dodtku nikt w tak jak dotoad spokojnym Bagdadzie nie robil zblizen do
        Hotelu Palestine i dziennikarze nigdy nie byli uznani za zywe tarcze.
        Niemniej istnieje taktyka strzlow zaczepnych do osob trzecich szczegolnie jak
        to chodzi o sprawe Palestyny (przepraszam przepraszam a gdzie to lezy to miasto
        czy wies czy po prostu ...idzie Grzes przez wies..)
    • Gość: MaciekS Rumsfeld IP: *.mad.east.verizon.net 09.04.03, 02:29
      Pan Rumsfeld do amerykanski Zyd - jeden z tych co prowadza lobby
      zydowskie w sferach rzadowych i niestety zagluszaja zarowno glosy
      arabskie jak i glosy ziomkow z Izraela. Oczywiscie nie zaglusza
      glosow rzadu Izraelskiego, ale ten sklada sie glownie z
      agresywnych ludzi czesto niestety o mrocznej przeszlosci, ktora
      tutaj uchodzi za bohaterstwo.

      Jesli sie to powie publicznie w Stanach Zjednoczonych tak jak ja
      to mowie to sie zostanie uznanym za antysemite i ewentualnie
      rasiste. Niestety takie uznanie jest bzdurne odkad przyjaznie sie
      tez z Zydami a ci co za takowego antysemite uznaja czlowieka
      wolnych pogladow (z racji demokracji) to bardzo czesto wlasnie
      sami Zydzi.


      Pozdrawiam ze Stanow Zjednoczonych,
      M.
      • Gość: suriv Re: Rumsfeld IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.03, 23:58
        Ja nie jestem zydem ale ty jestes antysemita.Maciek S ,To naprawde ma podobny swiatopoglad do Rudolfa Hessa czy moze Doktora Mengele?
        I twierdzi ze nie jest antysemita bo ma kumpli zydow!!!KRYPTOANTYSEMITA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        A pozdrawiasz tych swoich kumpli jak? Sieg Heil?

        Gość portalu: MaciekS napisał(a):

        > Pan Rumsfeld do amerykanski Zyd - jeden z tych co prowadza lobby
        > zydowskie w sferach rzadowych i niestety zagluszaja zarowno glosy
        > arabskie jak i glosy ziomkow z Izraela. Oczywiscie nie zaglusza
        > glosow rzadu Izraelskiego, ale ten sklada sie glownie z
        > agresywnych ludzi czesto niestety o mrocznej przeszlosci, ktora
        > tutaj uchodzi za bohaterstwo.
        >
        > Jesli sie to powie publicznie w Stanach Zjednoczonych tak jak ja
        > to mowie to sie zostanie uznanym za antysemite i ewentualnie
        > rasiste. Niestety takie uznanie jest bzdurne odkad przyjaznie sie
        > tez z Zydami a ci co za takowego antysemite uznaja czlowieka
        > wolnych pogladow (z racji demokracji) to bardzo czesto wlasnie
        > sami Zydzi.
        >
        >
        > Pozdrawiam ze Stanow Zjednoczonych,
        > M.
    • Gość: Malpa po prostu OBRONA KONIECZNA palancie !!!! IP: *.wre.adelphia.net 09.04.03, 02:47
      MWAHAHAHAHAHAHA
      • Gość: U Re: po prostu OBRONA KONIECZNA palancie !!!! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 09.04.03, 04:46
        I pomyslec, ze ci zbrodniarze chca jeszcze kogos
        sadzic z Iraku za zbrodnie wojenne.
        • Gość: zorro Re: po prostu OBRONA KONIECZNA palancie !!!! IP: 68.120.163.* 09.04.03, 07:08
          Dobrze dupkom pismakom. Wystrzelac ich co do jednego.
    • Gość: doradca Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.bc.hsia.telus.net 09.04.03, 07:35
      Irakijczycy uzyjcie wreszcie swojej broni chemicznej przeciwko
      tym skurwialym amerykanskim psom.Zagazujcie te wstretne kurwy
      niech ich zabieraja w tysiacami w trumnach do przekletej Ameryki
      • gucio60 Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb 09.04.03, 07:43
        nie sa swieci i im tez moze sie oberwac
        czyzby nie zdawali sobie sprawy, ze pojechali na wojne prawdziwa a nie
        komputerowa to jedno a drugie to, ze "zolnierze Sadama" ukrywaja sie wszedzie
        tam gdzie sa cywile, przedszkola, szkoly itd. a dowodca czolgu ma sekundy na
        decyzje albo oni albo ja
        trudny gescheft to dziennikarstwo, smierc musi byc wkalkulowana do pensji i
        nie ma co rozpaczac
        W Kongo zabito ponad 1000 mieszkancow wioski, czy ktos nad tym zaplakal ba,
        czy wogole o tym sie mowi ?
    • Gość: Gosc Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.bc.hsia.telus.net 09.04.03, 07:39
      Zbrodnia.
    • Gość: ZZ To przecież wojna! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 08:26
      Należy mieć szacunek dla odwagi dziennikarzy, którzy dobrowolnie
      wchodzą w strefę działań wojennych. Ale na ich własne ryzyko.
      Ubocznym efektem wojny partyzancko-fedaińskiej jest to, że
      regularne wojsko najpierw strzela a potem pyta o co chodzi. I to
      jest normalne. Zanim upewnisz się, że to, co z dala błyszczy, to
      jest obiektyw kamery a nie luneta celownika, może paść strzał.
      Pamiętajmy, że regularny żołnierz także ma prawo czuć się
      zagrożony i obronić się przez uprzedzenie ataku.
      • Gość: maruda Re: To przecież wojna! IP: *.gdynia.mm.pl 09.04.03, 09:09
        Gość portalu: ZZ napisał(a):

        > Należy mieć szacunek dla odwagi dziennikarzy, którzy dobrowolnie
        > wchodzą w strefę działań wojennych. Ale na ich własne ryzyko.
        > Ubocznym efektem wojny partyzancko-fedaińskiej jest to, że
        > regularne wojsko najpierw strzela a potem pyta o co chodzi. I to
        > jest normalne. Zanim upewnisz się, że to, co z dala błyszczy, to
        > jest obiektyw kamery a nie luneta celownika, może paść strzał.
        > Pamiętajmy, że regularny żołnierz także ma prawo czuć się
        > zagrożony i obronić się przez uprzedzenie ataku.


        "Amerykanie twierdzą, że czołg oddał w kierunku hotelu tylko
        jeden strzał i tylko dlatego, że na dachu hotelu dostrzeżono
        irackich snajperów i zwiadowców, którzy przez lornetki śledzili
        ruchy amerykańskich wojsk."

        Skoro, jak twierdzą, poprawnie zidentyfikowali z tej odległości
        irackich snajperów, to dlaczego strzelali do dziennikarzy?
        Powinni strzelać do snajperów.
        Jest różnica między jednoznaczną identyfikacją, a grzmotnięciem
        do błysku soczewki kamery. Pokrętna logika.
        • gucio60 Re: To przecież wojna! 09.04.03, 09:29
          do obroncow "nietykalnosci" dziennikarzy wojennych

          to tak jakby bokser wychodzacy na ryng skarzyl sie, ze dostal po ryju

          wojna to trudny interes dla wszystkich i przestancie robic z tego cyrk
          • Gość: olek A jednak m o z n a inaczej! Patrz Brytyjczycy... IP: *.u / 192.168.166.* 09.04.03, 15:47
            Brytyjczycy w Basra zachowywali sie w duzo bardziej cywilizowany sposob. Nawet
            na wojnie istnieja zasady... chyba ze jest to...wolna a m e r y k a n k a.
    • Gość: dedalus Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.03, 11:25
      Na wojnie w Iraku zginęło już wielu dziennkiarzy zachodnich.
      Jak ginęli z rąk irakijczyków to była to po prostu informacja.
      Tak samo kiedy giną cywile - żywe tarcze (użycie "żywych tarcz"
      jest sprzeczne z konwencjami genewskimi!) też nie widać
      zbytniego szumu.
      Natomiast kiedy żołnierze amerykańscy - najpewniej na skutek
      mieszaniny stresu i zmęczenia pomylili się i zginęło dwóch
      dziennikarzy to jest to nazywane zbrodnią i zajmuje 50%
      wiadomości w TV. Szkoda dobrych ludzi, ale to jest ryzyko
      zawodowe. W każdym konflikcie giną dziennikarze i jakoś nikt
      się nie przejmuje aż tak...
      W tym "świętym" oburzeniu przodują szczególnie media niechętne
      lub wrogie USA (cytowane Arab News i lewicowy Guardian).
      Amerykanie nie są święci, ale jak widać pozwalają dotrzeć
      dziennikarzom prawi wszędzie - owszem nie wszędzie, ale i tak
      stopień kontroli medialnej nad działaniami żołnierzy koalicji
      jest niespotykany. Ciekawe, że nikt nie uważa za niewłaściwe
      faktu, że Irakijczycy nie pozwala dziennikarzom swobodnie się
      poruszać, a wcześniej konfiskowali sprzęt jak był uzywany poza
      hotelem...
      Można nie lubić amerykanów, bo dają ku temu powody. Ale nie
      wolno oszukiwać, ani pozwolić by uprzedzenia przyćmiły
      myślenie. A mam wrażenie, że to się zdarza nader często...
      • Gość: mn Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.macrosoft.pl 09.04.03, 13:43
        oczywiście, że błąd - pomyłka a nie zbrodnia.
        a czy nie zdarzało się, że amerykanie strzelali do Amerykanów
        i/lub Brytyjczyków - Może nie lubią samych siebie i tak do
        siebie strzelają, a temat dziennikarstwa wojennego to w ogóle
        ciekawa sprawa, bo jak odróżnić dziennikarza od
        szpiega/wywiadowcy; to dokładnie ten sam przekaz, pozdrawiam
        • Gość: suriv Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.03, 00:10
          Do mn i dedalusa
          Nie strzela sie z broni pancernej do kogos tylko dla tego ze sie go nie lubi!No chyba ze ma sie poglady Buszowskie.
          A ty mn to poczytaj sobie troche z roznych zrodel a nie kieruj sie swoimi wrazeniami.
    • Gość: zanawieyski@poczta.onet.pl Święte krowy... IP: proxy:* / 192.168.100.* 09.04.03, 14:46
      Chłopak siedzący w czołgu wie, że odbłysk szkła optycznego może
      być ostatnim widokiem w życiu. Z wozu pancernego, po trafieniu
      przez pocisk z głowicą kumulacyjną nikt nie wyjdzie żywy. Nawet
      trudno zidentyfikować spalone szczątki. On walczy o życie i na
      decyzję ma często kilka sekund. Być może ten, który odpalił w
      balkon hotelu "Palestyna" widział kamerę i grupę ludzi. Nie miał
      jednak czasu się przyglądać. Walczył o swoje życie i życie
      kolegów. A "państwo dziennikarze" beztrosko wyleźli na balkon,
      celując swoim sprzętem w stronę dosyć odległego wozu bojowego. I
      zapłacili za własną, bezdenną głupotę.
      Nasi "bohaterowie z PR i TVN24" zatrzymani przez iracki patrol
      również wykazali się szczątkową zdolnością do myślenia. A raban
      był straszny. Nawet o "odbijaniu" trajkotano... Akurat
      ryzykowałbym życie żołnierzy dla dwóch bezmózgów, którym wojna
      pomyliła się z wycieczką krajoznawczą...
      • Gość: suriv Re: Święte krowy... IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.03, 00:28
        No tak od pana Zanawieyskiego dowiedzialem sie ze Amerykanie pojechali tam by walczyc o wlasne zycie!!!!!!!
        Nie maja sie czasu niczemu przygladac czy to cywile cz nie tylko napierdalaja z broni pancernej do wszystkiego co sie rusza!!!!BO CALY CZAS MAJA PRZED OCZAMI No tak od pana Zanawieyskiego dowiedzialem sie ze Amerykanie pojechali tam by walczyc o wlasne zycie!!!!!!!
        Nie maja sie czasu niczemu przygladac czy to cywile cz nie tylko napierdalaja z broni pancernej do wszystkiego co sie rusza!!!!BO CALY CZAS MAJA PRZED OCZAMI NIEROZPOZNAWALNE WLASNE ZWLOKI;PO TRAFIENIU POCISKIEM KUMULACYJNYM!!!!!!!!!!!!!!!
        A zabici po prostu zaplacili za swoja glupote ,Bo ich przecierz nikt nie zmuszal by tam pojechali walczyc o swoje zycie!!!!!!!!
        A zydzi z Auschwitz tez sa sobie sami winni bo byli Zydami??????


        Gość portalu: zanawieyski@poczta.onet.pl napisał(a):

        Gość portalu: zanawieyski@poczta.onet.pl napisał(a):

        > Chłopak siedzący w czołgu wie, że odbłysk szkła optycznego może
        > być ostatnim widokiem w życiu. Z wozu pancernego, po trafieniu
        > przez pocisk z głowicą kumulacyjną nikt nie wyjdzie żywy. Nawet
        > trudno zidentyfikować spalone szczątki. On walczy o życie i na
        > decyzję ma często kilka sekund. Być może ten, który odpalił w
        > balkon hotelu "Palestyna" widział kamerę i grupę ludzi. Nie miał
        > jednak czasu się przyglądać. Walczył o swoje życie i życie
        > kolegów. A "państwo dziennikarze" beztrosko wyleźli na balkon,
        > celując swoim sprzętem w stronę dosyć odległego wozu bojowego. I
        > zapłacili za własną, bezdenną głupotę.
        > Nasi "bohaterowie z PR i TVN24" zatrzymani przez iracki patrol
        > również wykazali się szczątkową zdolnością do myślenia. A raban
        > był straszny. Nawet o "odbijaniu" trajkotano... Akurat
        > ryzykowałbym życie żołnierzy dla dwóch bezmózgów, którym wojna
        > pomyliła się z wycieczką krajoznawczą...
    • Gość: MW Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: 198.208.84.* 09.04.03, 14:49
      Dzinnikarze to są naprawdę ( delikatnie mowiąc ) dziwni ,
      przecież są na wojnie , chcieli przeżyć męską przygodę ,
      chcieli nadawać wiadomosci "ze środka piekła " ( i inne takie
      durne okreslenia ) , no to jako ludzie , wyksztalceni ( w co
      coraz bardziej wątpię ) powinni spodziewać się , że na wojnie
      nie miota się pomidorami tylko znacznie bardziej
      niebezpiecznymi przedmiotami.A tak w ogóle to całe larum , i
      oskarżanie żolnierzy o zbrodnię jest żalosne i do dupy.
      • Gość: !!! RE:U?2!!! IP: 195.152.54.* 09.04.03, 20:14
        and what do you think???
    • b11111 Amerykanie - hipokryci. 10.04.03, 09:26
      Chcą zamienić jedną dyktaturę na drugą. Zaczyna się od
      prześladowania dziennikarzy
    • Gość: U Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: *.214.116.51.Dial1.Boston1.Level3.net 11.04.03, 04:01
      Hej tam w hotelu
      cos blyszczy z dala
      banda GI-ow
      z dziala odpala...

      No ,jesli ten hotel nazywal sie Palestine,a w tej czoldze
      siedzial jeden z prawdomownych "zurnalistow",jak
      hendelsman,franken,grossman,mendenhall,goldblatt,mosher,zeigenhalter,to
      przecie chlopu nie mozna sie dziwic,ze wpadl w
      nerwacje,co nie?
      • Gość: !!! Re: Dziennikarze ostrzelani przez Amerykanów - zb IP: 195.152.54.* 11.04.03, 05:31
        nie sugerujesz ze to fox news mial cos do czynienia
        hmm moze i masz racje dali nauczke tym ktorzy przekazuja nieprawdziwe
        informacje z pol walki
        teraz reszta bedzie wiedzieli co i jak przekrecac, ups zle mi sie wystukalo
        powinno byc zdawac relacje "jak to jest naprawde"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka