Dodaj do ulubionych

"not in the national interest"

25.01.07, 09:06
w kogo wiec interesie on sie wypowiada, w czyim interesie 'preydent' podjal
decyzje skoro nie jest to decyzja w interesie Stanow Zjednoczonych?

"The president has made his decision,... we need to get the job done."

news.yahoo.com/s/ap/20070125/ap_on_go_co/us_iraq
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: "not in the national interest" 25.01.07, 17:12
      Prezydent podejmuje decyzje a senator nie może mu zabronić.
      Rzecz jasna ów senator może zostać prezydentem i zabronić wtedy sam sobie.
      PS. Ów senator nie powiedział nam do dzisiaj co należy uczynić aby było w interesie.
      • jennifer5 "not in the national interest" 25.01.07, 18:43
        felusiak1 napisała:

        > Prezydent podejmuje decyzje a senator nie może mu zabronić.
        > Rzecz jasna ów senator może zostać prezydentem i zabronić wtedy sam sobie.
        > PS. Ów senator nie powiedział nam do dzisiaj co należy uczynić aby było w
        inter
        > esie.

        Odpowiedz na pytanie albo nie zabieraj glosu. Nie senator a Kongres jest
        przeciw. Nie senator zrobil to go...no tylko 'fuc' i jego ludzie. Jak widac
        musze ci przypomniec. Cala ta awantura oparta jest na KLAMSTWIE. Oszukali
        wszystkich, Kongres, Narod, Swiat... swiadomie i z premedytacja. Za takie cos
        wszyscy powinni juz dawno siedziec. Teraz taki jak ty, beton czerwonej ery,
        smie pisac ze "Ów senator nie powiedział nam do dzisiaj co należy uczynić aby
        było w interesie. Jak widac sa rowno zastraszeni przez ta mafie. Niech
        teraz 'fuc' to go...no zbiera. Najpierw trzeba zdjac ze stolka to komunistyczne
        zero a pozniej zastanawiac sie co zrobic, jak sam widac w innym przypadku
        bedzie tylko przeszkadzal.

        --


        www.loosechange911.com/
        ..............................
        G.W.B., Washington, D.C. , Sept.7, 2006 "...And the United States Congress was
        right to renew the terrorist act... the Patriot Act"
        • gosc88 Re: "not in the national interest" 25.01.07, 19:04
          jennifer, problem moze byc i w tym, ze prezydent moze uwazac inaczej tzn. ze
          jednak jest to w interesie Stanow. I co wtedy ?
          • jennifer5 Re: "not in the national interest" 25.01.07, 19:18
            gosc88 napisał:

            > jennifer, problem moze byc i w tym, ze prezydent moze uwazac inaczej tzn. ze
            > jednak jest to w interesie Stanow. I co wtedy ?


            Nic. 60-70% tego narodu jest przeciw, kongres jest przeciw, sytuacja jest
            przeciw, w takim przypadku prezydent powinien wziasc to pod uwage. Ten 'pajac
            jeszcze na pare dni przed jakakolwiek debata wyraznie powiedzial ze nie jest
            istotne co i kto powie czy zrobi... on juz podjal decyzje. Wydaje mi sie ze
            Stany Zjednoczone LEPIEJ wiedza co jest w ich interesie od tepego prezia.
            • gosc88 Ciekawe, czy istnieje jakis legalny sposob 25.01.07, 19:40
              by prezydenta odwiezc od jakiejs decyzji, szczegolnie wtedy gdy jest ona w
              olbrzymiej wiekszosci niepopularna ??
              On jest commander-in-chief i zdaje sie ma monopol na decyzje gdy kraj jest w
              stanie wojny - ot i cale nieszczescie (przynajmniej w obecnym przypadku).
              • jennifer5 Re: Ciekawe, czy istnieje jakis legalny sposob 25.01.07, 19:51
                gosc88 napisał:

                > by prezydenta odwiezc od jakiejs decyzji, szczegolnie wtedy gdy jest ona w
                > olbrzymiej wiekszosci niepopularna ??
                > On jest commander-in-chief i zdaje sie ma monopol na decyzje gdy kraj jest w
                > stanie wojny - ot i cale nieszczescie (przynajmniej w obecnym przypadku).

                No coz, jak sie nie da nic zrobic to sie nie da nic... powstaje tylko pytanie
                czy jak juz on przestanie byc tym commanderem to czy nadal bedzie czym
                commanderowc?

                During an exclusive interview with Wolf Blitzer on The Situation Room, an
                especially brash Vice President Cheney called criticism of his administration's
                handling of Iraq "hogwash" and questions about his daughter Mary's pregnancy
                (and Focus on the Family's criticism of it) "out of line."

                www.crooksandliars.com/2007/01/24/cheney-spars-with-blitzer-over-criticism-of-iraq-marys-pregnancy/
                • felusiak1 Umiłowana Magnito Bagdacka 25.01.07, 20:18
                  Kongres może tymi deklaracjami, wulgarnie mówiąc, podetrzeć sobie pupę.
                  Zacznijmy od tego, że deklaracja przeszła 12:9 w komiji senackiej. Za głosował
                  niezastapiony Czak Hagel. Nawet gdyby głosował przeciwko to i tak przeszłaby
                  11:10 ze względu na partyjny skład komisji. Kongres może byc przeciwko wraz z
                  fotelami i sufitem. Deklaracje nie są wiązące i wyrażaja jedynie nastrój.
                  Rzecz jasna ów Kongres może uchwalić ustawę, która bedzie wiążąca ale tego nie
                  czyni i uczynić nie zamierza, tak zadeklarowała pani szefowa Nancy.
                  • jennifer5 Re: Umiłowana Magnito Bagdacka 29.01.07, 01:56
                    felusiak1 napisała:

                    > Kongres może tymi deklaracjami, wulgarnie mówiąc, podetrzeć sobie pupę.

                    Kim ty jestes skoro z takim brakiemszacunku wyrazasz sie na temat tego co czyni
                    Kongres kraju ktorego chcialbys byc obywatelem?
      • w_ojciech złota myśl 25.01.07, 19:27
        felusiak1 napisała:
        > Rzecz jasna ów senator może zostać prezydentem i zabronić wtedy sam sobie.
        =================================================
        Głebokość tego stwierdzenia głęboka. Nie wiem jak sam sobie
        mam to wyobrazić.
        • jennifer5 Re: złota myśl 25.01.07, 19:55
          w_ojciech napisał:

          > felusiak1 napisała:
          > > Rzecz jasna ów senator może zostać prezydentem i zabronić wtedy sam sobie
          > .
          > =================================================
          > Głebokość tego stwierdzenia głęboka. Nie wiem jak sam sobie
          > mam to wyobrazić.

          wyobraz sobie ze powiedzial to ten sam osobnik ktory twierdzi ze Izrael jest
          dobroczynca ludzkosci.
        • felusiak1 Re: złota myśl 25.01.07, 20:10
          wojtulku najpiekniejszy, głebokość mego stwierdzenia zasadza sie tylko i
          wyłącznie w znajomości zawiłości amerykańskiej konstytucji. Nikt nie może
          prezydentowi zabronić wysłania dowolnej ilości wojska w dowolne miejsce na Ziemi.
          Prezydent może sobie sam zabronić ale jak widać nie chce. Zatem jedynym sposobem
          na zabronienie jest zdobycie prezydentury przez chcącego zabronić senatora.
          Z tym, że wtedy może przestać chcieć.....
          • jennifer5 Re: złota myśl 25.01.07, 20:13
            felusiak1 napisała:

            > wojtulku najpiekniejszy, głebokość mego stwierdzenia zasadza sie tylko i
            > wyłącznie w znajomości zawiłości amerykańskiej konstytucji. Nikt nie może
            > prezydentowi zabronić wysłania dowolnej ilości wojska w dowolne miejsce na
            Ziem
            > i.
            > Prezydent może sobie sam zabronić ale jak widać nie chce. Zatem jedynym
            sposobe
            > m
            > na zabronienie jest zdobycie prezydentury przez chcącego zabronić senatora.
            > Z tym, że wtedy może przestać chcieć.....

            twoja 'glebokosc' rozumienia jak widac nie rozumie ze 'chcienie' nie musi
            koniecznie byc najlepszym wyjsciem i interesem kraju
            • felusiak1 Re: złota myśl 25.01.07, 20:26
              jennifer5 napisała:
              > 'chcienie' nie musi koniecznie byc najlepszym wyjsciem i interesem kraju.

              Nie moge sie z toba zgodzić. W obu wypadkach mamy do czynienia z 'chceniem'.
              Zatem według ciebie 'chcenie' senatora i publiki jest w ineresie a 'chcenie'
              prezydenta nie jest. Z tym, że chcenie prezydenta jest cięższe niż chcenie
              senatora i przeważa.
              Przed laty, kiedy poprzedni prezydent bombardował Belgrad, chcenie senatorów
              było lżejsze a chcenie prezydenta cięższe. Tak już tu w USA mamy.
          • w_ojciech Re: złota myśl 25.01.07, 20:22
            Ciekawie to napisałeś. Zakładasz, że Konstytucja pozwala
            prezydentowi na podjęcie akcji wbrew interesom własnego
            społeczeństwa. Można i tak, ale to karykaturalne widzenie.

            Czujesz to?
            • felusiak1 Re: złota myśl 25.01.07, 20:32
              Bzdury piszesz wojtuś. Ani Kongres ani Prezydent nie moga sprawować władzy
              odreagowując na sondaże opinii publicznej. W takim przypadku do dzisiaj
              mielibyśmy tu niewolnictwo i segregację.
              • w_ojciech Re: złota myśl 25.01.07, 21:27
                To źle jeśli prezydent kieruje się sondazami. Czasami cel
                wymaga wykonania niepopularnych posunięć, ale nie
                można płynąć pod prąd opinii publicznej. W jakimś zakresie
                to co robi prezydent musi być czytelne i akceptowane przez
                społeczeństwo.
                Bezczelność ekipy Busha jest i zdumiewająca i dowodzi
                niesłychanengo dyletanctwa.

                Czy Bush umiałby na mapie pokazać gdzie jest Iran?
                • felusiak1 Re: złota myśl 25.01.07, 21:37
                  No widzisz. Wystarczy jedynie zapałke pod nogi ci rzucić abyś zmienił zdanie.
                  Jeszcze dwa wpisy wyżej twierdziłeś, że należy rządzić zgodnie z sondazami a tu
                  taka zmiana. Teraz okazuje sie, że to "źle jeśli prezydent kieruje się
                  sondazami. Czasami cel wymaga wykonania niepopularnych posunięć,"
                  Z czystej z ciekawości zapytam na czym polega owa "Bezczelność ekipy Busha"
                  i dlaczego jest "zdumiewająca" ?
                  • w_ojciech Re: złota myśl 25.01.07, 22:26
                    felusiak1 napisała:
                    > No widzisz. Wystarczy jedynie zapałke pod nogi ci rzucić abyś zmienił zdanie.
                    > Jeszcze dwa wpisy wyżej twierdziłeś, że należy rządzić zgodnie z sondazami a tu
                    > taka zmiana.
                    ================================================
                    Doprawdy? Chyba inaczej czytamy teksty.
                    ===============================================
                    Teraz okazuje sie, że to "źle jeśli prezydent kieruje się
                    > sondazami. Czasami cel wymaga wykonania niepopularnych posunięć,"
                    > Z czystej z ciekawości zapytam na czym polega owa "Bezczelność ekipy Busha"
                    > i dlaczego jest "zdumiewająca" ?
                    ===============================================
                    Zdumiewające jest notoryczne kłamanie i arogancja.

                    Widzę, że liczysz na to, że nie dopisuje nam pamięć.
                    • felusiak1 Re: złota myśl 26.01.07, 16:56
                      wojtulku, pisząc o interesach społeczeństwa miałeś na myśli sondaże albo
                      wypowiedzi kilku senatorów z opozycji. A może jest gdzies taka kryształowa kula,
                      która mówi co jest a co nie jest w interesie społeczeństwa?
                      No powiedz, skąd powziąłeś przypuszczenie, że prezydent dokonał akcji wbrew
                      interesom społeczeństwa?
                      • gosc88 Inna myśl ... 26.01.07, 17:21
                        Tu nie trzeba krysztalowej kuli. Przeciez sondaze wskazuja, ze 2/3
                        spoleczenstwa jest przeciwnych wojnie w Iraku (i ten ulamek podobno ciagle
                        rosnie). Czyz wiec wobec tego utrzymywanie tej wojny nie jest wbrew interesom
                        tych 2/3 spoleczenstwa ??
                        • felusiak1 Re: Inna myśl ... 26.01.07, 17:36
                          Pisałem wcześniej, ze kierując sie tak definiowana wolą spoleczeństwa nadal
                          mielibyśmy niewolnictwo i segregację.
                          Wynik sondażu nie jest wola społeczeństwa lecz odzwierciedleniem nastroju.
                          Społeczeństwo wyraziło swa wolę w zeszłym roku, w listopadzie w stosunku do
                          ciała ustawodawczego, a dwa lata wcześniej wybrało prezydenta. Jeśli zatem
                          Kongres uważa, że aby zadośćuczynić woli społeczeństwa które go wybrało należy
                          powstrzymac prezydenta to nic ale nic nie stoi na przeszkodzie. Fundusze na Irak
                          można obciąć już jutro. Można przynajmniej spróbować.
                          • gosc88 Re: Inna myśl ... 26.01.07, 18:14
                            felusiak1 napisała:

                            > Wynik sondażu nie jest wola społeczeństwa lecz odzwierciedleniem nastroju.

                            Hmmm, tu mozna debatowac do polnocy czy mamy tu do czynienia z wola, nastrojem
                            czy jeszcze z czyms innym. A moze nazwiemy to preferencja ? Wiec te 2/3 to
                            bylby wyraz preferencji spoleczenstwa.

                            Ciekawe czy pozostala 1/3 obejmuje tylko tych co popieraja te wojne czy tez i
                            tych ktorym sprawa jest obojetna ??

                            > Fundusze na Irak można obciąć już jutro. Można przynajmniej spróbować.

                            W/g mnie powinno sie. Nie wiesz poza tym, czy istnieje jakis rozsadny argument
                            za wyslaniem tych dodatkowych 21K GIs do Iraku ? (Bo jesli obecnych 130K
                            niezbyt sobie tam radzi to te dodatkowe 21K nie zrobi raczej wiekszej roznicy).
                            Wyglada na to, ze ryzyko przegranej przewaza ryzyko suksesu.
                            • jennifer5 Re: Inna myśl ... 27.01.07, 04:12
                              gosc88 napisał:

                              > Nie wiesz poza tym, czy istnieje jakis rozsadny argument
                              > za wyslaniem tych dodatkowych 21K GIs do Iraku ? (Bo jesli obecnych 130K
                              > niezbyt sobie tam radzi to te dodatkowe 21K nie zrobi raczej wiekszej
                              roznicy).

                              Wyslanie tych dodatkowych 21tys nie ma nic wspolnego z poradzeniem sobie w
                              Iraku. Zauwaz ze zaczynaja sie ostatnio mnozyc prowokacje z Iranem, flota juz
                              tam plynie a 'fuc' tupie nogami po stole ze i tak zrobi po swojemu. Czyz to nie
                              wskazuje na zupelnie inny cel?
                              • pulsadenura Re: Inna myśl ... 27.01.07, 04:53
                                Iran bedzie bombardowany dywanowo.21 tys.to armia ktora bedzie gotowa
                                przekroczyc granice w zaleznosci jak sie dywanowe najazdy powioda.W tej chwili
                                mobilizacja wojska do Iranu jako osobny kontyngent spotkalby sie z detronizacja
                                buszo-loma,wiec ziologistycy tak to sobie wybuszowali.
                            • felusiak1 Re: Inna myśl ... 27.01.07, 05:08
                              Dobrze sie z toba dyskutuje.
                              Ach sondaże, sondaze. Ostatni sondaz CBS wykazał, ze prezydent Bush dla 57% jest
                              monym liderem, dla 54% jest godny zaufania, dla 53% podziela ich własne
                              preferencje. Bądź madry i interpretuj.
                              W sondażu, który mówi, ze 64% jest przeciwnych wysłaniu dodatkowych sił do Iraku
                              na pytanie postawione nieco inaczej przeciwnych jest "tylko" 60%.
                              Tylko 19% albo 46% chce natychmiastowego wycofania, a w zależności od pytania
                              30% albo 46% jest za wycofaniem w ciągu roku. 30% nie chce sie wycofywac az do
                              końca(?). Na pytanie czy Kongres powinien zablokować fundusze na dodatkowe
                              wojsko "TAK" odpowiada albo 46% albo 60%. Który sondaz jest prawdziwy? Który ma
                              wiekszą moc?
                              Rzecz jasna sondazami można manipulowac i robi sie to nagminnie. Mozna przeciez
                              w próbce zawyżyć o kilka procent reprezentacje republikanów lub demokratów albo
                              tzw. independent i wyniki sa na karuzeli.
                              Senator Biden twierdzi, że wysłanie posiłków nie lezy w interesie narodowym, a
                              prezydent twierdzi, ze leży. Kto wiecej waży? Jak mówia w DC "who's got bigger
                              dick?". Dla mnie nie ma to w tej konkretnej dyskusji najmniejszego znaczenia,
                              gdyz nie spieram sie ze słusznościa decyzji. Byc może jest niesłuszna.
                              Moje wpisy dotycza tylko i wyłącznie zakresu kompetencji Prezydenta i Kongresu.
                              Prezydent ma dostep do super tajnych informacji, do których członkowie Kongresu
                              dostepu nie maja wogóle a wybrani członkowie kompetentnych komisji maja dostep
                              ograniczony. Społeczeństwo od tego typu informacji jest zupełnie odciete.
                              Zatem decyzje prezydenta jako Commander-in-Chief są oparte na wiedzy, analizach
                              itp, nie musza byc to decyzje słuszne ale z cała pewnościa sa to "informed
                              decisions". Moje odpowiedzi na pytania sondazu opieraja sie głównie na tym co
                              dochodzi do mnie z mediów i własnym, emocjonalnym do tego stosunku.
                              Zatem on podejmuje decyzje na podstawie tego co wie a ja tego co czuję.
                              Prezydent wyśle posiłki do Iraku a Kongres mu tego nie zabroni, nie zablokuje
                              funduszy i na dobra sprawe nie wiadomo czy owa przegłosowana 12:9 politycznie
                              umotywowana rezolucja przejdzie w Senacie. Niegdyś Clintonowi szykowano podobną
                              rezolucje ale wtedy Senat był bardziej odpowiedzialny i zostawił ja "na stole".
                              • gosc88 Re: Inna myśl ... 27.01.07, 05:34
                                felusiak1 napisała:

                                > Prezydent ma dostep do super tajnych informacji, do których członkowie
                                > Kongresu dostepu nie maja wogóle a wybrani członkowie kompetentnych komisji
                                > maja dostep ograniczony. Społeczeństwo od tego typu informacji jest zupełnie
                                > odciete.

                                Skoro tak jest to czy prezydent niemoglby byc bardziej otwarty wobec, jezeli
                                nie szerokiej publicznosci, to przynajmniej wobec czolowych figur w
                                Kongresiw/Senacie ?? Wtedy naturalnie zyskal by szersze poparcie, na czym
                                powinno mu zalezec. Jego obecne zachowanie niestety moze sugerowac, ze ma on
                                cos w rodzaju "ukrytej agendy" i realizuje jakis tajemny program znany bardzo
                                waskiej otaczajacej go grupie najblizszych doradcow.
                                • felusiak1 Re: Inna myśl ... 27.01.07, 05:57
                                  Nie zauważyłeś, że zaczeła sie kampania prezydencka 2008?
                                  Naczelnym zadaniem wszystkich demokratów a w szczególności tych, którzy
                                  zamierzaja ubiegac sie o nominację jest być zawsze i wszedzie przeciwko
                                  prezydentowi.
                                  Jeszcze dwa miesiace temu demokraci wzywali Busha aby wysłał posiłki.
                                  Teraz wyrazaja dezaprobatę i nawet zamierzaja uchwalic bezzębna rezolucję.
                                  Tak sie dzieje, ze zwyciezców (w tym wypadku demokratów) ogarnia euforia.
                                  Tak było w 1994 kiedy zwyciezcami byli republikanie. Za dwa miesiace emocje
                                  nieco opadną i zastapi je zimna kalkulacja. Busha kopac beda nadal. Na tym
                                  polega gra i zasady sa wszystkim znane.
                                  Jeśli obserwowałeś manewry związane z impeachementem Clintona to powinienes
                                  wiedzieć, że kopanie jest zabawa Washingtonu.
                                  Nie obetną funduszy na posiłki do Iraku gdyz wtedy ponosić bedą wine za
                                  niekorzystny rozwój wydarzeń a prezydent bedzie mógł ich oskarzyc o
                                  nieodpowiedzialność. A uchwalając bezzebna rezolucje zawsze w wypadku
                                  niepowodzenia moga powiedzieć "a ostrzegalismy" a gdyby sie powiodło
                                  bedą mówić, że byli za i dlatego finansowali przedsiewzięcie.
                                  • gosc88 Re: Inna myśl ... 27.01.07, 06:59
                                    Tak, oczywiscie pamietam o nadchodzacej kampanii 2008 i o tym, ze opozycyjna
                                    partia tradycyjnie obrzuca blotem prezydenta. Lecz w tej obecnej sytuacji jest
                                    cos ponad to: tym razem jest przeciez rosnaca grupa republikanow ktora tez
                                    krytykuje posuniecia Busza. Dlaczego do tego doszlo ?? Czemu przede wszystkim
                                    wlasnie tych Busz nie potrafil sobie zjednac ??
                                    • felusiak1 Re: Inna myśl ... 27.01.07, 07:33
                                      Przegrali wybory i winia za to Busha i sytuacje w Iraku, czemu nie można sie
                                      dziwić. Na dobrą sprawe jedynie jeden republikański senator idzie po stronie
                                      demokratów, Chuck Hagel. Ponadto republikanie atakuja Busha z upełnie innych
                                      pozycji i na dobra sprawę juz wkrótce wrócą na miejsce albo odwróca sie do niego
                                      plecami jak demokraci do Clintona w 1994 roku.
                                      Poczekałbym na głosowanie nad ta bezzebna rezolucją w Izbie a później w Senacie.
                                      Wtedy zobaczymy gdzie kto stoi. W senackiej Komisji, gdzie przegłosowano
                                      tę nieszczęsna rezolucję wszyscy republikanie prócz Hagela głosowali przeciwko.
                                      Najzabawniejsze jest to, że Hagel myśli, ze to zwiększa jego szanse na uzyskanie
                                      nominacji. Predzej na Hillary Clinton zagłosowałbym niz na niego.
                                      PS. Jeszcze niedawno media uwielbiały McCaina, głównie za krytykę prezydenta.
                                      Dzisiaj McCain jest za wysłaniem wojska, za strzelaniem i za bombardowaniem.
                                      Media nie lubia go juz tak jak kiedyś.
                                      PS. A zycie toczy sie dalej, emocje zaczną sie dopiero w październiku 2008.
                                      Co ma wisieć nie utonie a wygra ten(ta), który(a) zaprezentuje sie lepiej od
                                      przeciwnika. Przeżyłem Clintona to przezyje i tego Busha i Hillary Clinton.
                                      Z Białego Domu innaczej widać i nawet ideologiczni lewicowcy potrafia sie opamietac.
                                      • gosc88 Re: Inna myśl ... 27.01.07, 16:35
                                        Poza aspektem wyborczym krytycy Busha (demokraci i rebelianccy republikanie)
                                        moga jednak nie widziec sensownego celu wyslania tych dodatkowych 21K GIs do
                                        Iraku. No ale commander ma monopol i zrobi jak zechce bez uciekania sie nawet
                                        do rzeczowej argumentacji.
                                        • felusiak1 Re: Inna myśl ... 27.01.07, 18:10
                                          gosc88 napisał:
                                          > No ale commander ma monopol i zrobi jak zechce

                                          Dokładnie. Polecam zapoznanie sie z doktryną "waters edge", pomaga zrozumieć
                                          ograniczenia i kompetencje graczy.
                                        • jennifer5 Re: Inna myśl ... 29.01.07, 19:46
                                          gosc88 napisał:

                                          > Poza aspektem wyborczym krytycy Busha (demokraci i rebelianccy republikanie)
                                          > moga jednak nie widziec sensownego celu wyslania tych dodatkowych 21K GIs do
                                          > Iraku. No ale commander ma monopol i zrobi jak zechce bez uciekania sie nawet
                                          > do rzeczowej argumentacji.

                                          Ponizej masz ten "cel" dla ktorego wysyla sie dodatkowe sily.
                                          Teraz "prowokacje" ze strony Iranu beda sie mnozyc jak grzyby po deszczu.

                                          "WASHINGTON - Deeply distrustful of Iran, President Bush said Monday "we will
                                          respond firmly" if Tehran escalates its military actions in Iraq and threatens
                                          American forces or Iraqi citizens.

                                          news.yahoo.com/s/ap/20070129/ap_on_go_ca_st_pe/us_iran_4;_ylt=AnZuvyE.TFvhvamERARO2q5Sw60A;_ylu=X3oDMTBiMW04NW9mBHNlYwMlJVRPUCUl
                                      • jennifer5 Re: Inna myśl ... 27.01.07, 17:53
                                        felusiak1 napisała:

                                        > Przegrali wybory i winia za to Busha...
                                        > przezyje i tego Busha

                                        Wykazalaes sie tutaj prostota o jaka cie nieposadzalam. Moze zadaj sobie
                                        pytanie ilu nie przezylo "tego busha"? Jak znajdziesz odpowiedz to zdasz sobie
                                        sprawe ze swiat i jego problemy to nie zabawa w wybory tylko cos wiecej.
                                        Prostak w slomianym kapeluszu jest smieszny, prostak taki jak ty jest
                                        niebezpieczny.
                    • felusiak1 Re: złota myśl 26.01.07, 17:00
                      Doczekam sie wyjasnienia na czym polega "Bezczelność ekipy Busha"
                      i dlaczego jest "zdumiewająca" ?
                      Bardzo mnie to nurtuje i mam bolączkę z tego powodu.
                      Muszę dzisiaj wieczorem zameldować mocodawcom. Help. help. help...
                      • jennifer5 Re: złota myśl 27.01.07, 04:25
                        felusiak1 napisała:

                        > Doczekam sie wyjasnienia na czym polega "Bezczelność ekipy Busha"
                        > i dlaczego jest "zdumiewająca" ?
                        > Bardzo mnie to nurtuje i mam bolączkę z tego powodu.
                        > Muszę dzisiaj wieczorem zameldować mocodawcom. Help. help. help...

                        Jak by to ci wyjasnic takim prostym jezykiwm bo jak widac nie okazujesz zbyt
                        duzej dozy inteligencji. Klamstwo f... na ktorym oparta jest cala reszta i
                        dzieki ktoremy wymordowano juz tysiace ludzi. Teraz juz wiesz.
                        • felusiak1 Re: złota myśl 27.01.07, 05:13
                          Nie wtracaj się szantrapo. Pytałem wojtka a nie ciebie.
                          Twoje zdanie nie interesuje mnie wcale. Save your breath.
                          • jennifer5 Re: złota myśl 27.01.07, 18:00
                            felusiak1 napisała:

                            > Nie wtracaj się szantrapo. Pytałem wojtka a nie ciebie.
                            > Twoje zdanie nie interesuje mnie wcale. Save your breath.

                            Oooo, jak widac zabolalo, co? Zwijaj sie w konwulsjach f... jeszcze troche i
                            ludzie beda zrywac skore z takich jak ty.
                            • kapitalizm1 Re: złota myśl 28.01.07, 04:59
                              - ale gdyby Husajn nie atakowal US samolotow w "no fly zone" i nie probowal
                              zabic Prezydenta USA i gdyby nie wspieral terrorystow (wysylajac ich rodzinom
                              pieniadze) i gdyby rozliczyl sie z BMR (ktora uzywal przeciwko Kurdom) i gdyby
                              nie przyjmowal u siebie przywodcow Al kaidy i gdyby nie bylo to po 9/11....to
                              moze nie musialby zawisnac i wpedzic swego kraju do wojny z USA,

                              i gdyby Afganistan nie goscil i pomagal Al-kaidzie w napasci na USA...to moze
                              tez by nic nie bylo...moze...gdyby,

                              gdyby...gdyby.
                              • annamarta8 Re: złota myśl 29.01.07, 04:25
                                Gdyby, gdyby...
                                Nie pisz rzeczy, ktore juz dawno zostaly wyjasnione i uznane za klamstwa. Poza
                                tym , gdyby tam nie bylo ropy i gdyby nie wspieral terrorystow (wysylajac ich
                                rodzinom pieniadze)- czynnik decydujacy!
                                - to rzadzilby do dzisiejszego dnia jak wielu dyktatorow w innych panstwach.
                                • o_brother1 Re: złota myśl 29.01.07, 06:22
                                  saddam jadl Usowcom kiedys z raczki jak Noriega.Postanowili wiec w ktoryms
                                  momencie juz tak nie jesc i zaczeli nacjonalizowac us inwestycje.
                                  Rada dla innych rzadzic sie po swojemu bez zadneego protektoratu.
                                • kapitalizm1 Re: złota myśl 29.01.07, 18:03
                                  annamarta8 napisała:

                                  > Gdyby, gdyby...
                                  > Nie pisz rzeczy, ktore juz dawno zostaly wyjasnione i uznane za klamstwa. Poza
                                  > tym , gdyby tam nie bylo ropy i gdyby nie wspieral terrorystow (wysylajac ich
                                  > rodzinom pieniadze)- czynnik decydujacy!
                                  > - to rzadzilby do dzisiejszego dnia jak wielu dyktatorow w innych panstwach.
                                  >


                                  - ktore to przewinienia Husajna ja opisalem sa klamstwami?
                                • kapitalizm1 Re: złota myśl 29.01.07, 18:07

                                  annamarta8 napisała:

                                  gdyby tam nie bylo ropy


                                  - USA sa kapitalistycznym krajem!

                                  taniej jest kupic rope na wolnym rynku niz wydawac biliony $ i ginac za towar
                                  ktorego jest przesyt na kazdej gieldzi i jest b. tani,

                                  mysl ekonomicznie!
                                • kapitalizm1 Re: złota myśl 29.01.07, 18:07

                                  annamarta8 napisała:

                                  gdyby tam nie bylo ropy


                                  - USA sa kapitalistycznym krajem!

                                  taniej jest kupic rope na wolnym rynku niz wydawac biliony $ i ginac za towar
                                  ktorego jest przesyt na kazdej gieldzie i jest on b. tani,

                                  mysl ekonomicznie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka