Dodaj do ulubionych

Polska w Europie dla inzyniera

25.03.07, 22:20
50 lat Unii Europejskiej. Polska juz od 3 lat w Unii...Fakty elementarne i
dla Europejczykow i Polakow. Ale przede wszystkim dla Polakow.

Jaka szansa dla Polski? Czy chodzi tylko o forse?

Najwieksza szansa to mozliwosc wyjazdy do Europy i powrotu: na studia, na
staz, na kontrakt...Mozliwosc stania sie czlonkiem wspolnoty europejskiej.
Uczenie sie innych i uczenia sie od innych: jezykow, kultury rozwiazywania
problemow, umiejetnosci zycia w spoleczenstwie,...

O forse tez chodzi. Trzeba polskie drogi poprawic. To nie moze byc, ze Otylia
prawie ze daja Laurze czadu a smochodu nie umiala prowadzic na waskich i
niebezpiecznych drogach.

Polacy pracuje o wiele lepiej niz prawie wszyscy w Europie(z wyjatkiem
Niemcow moze) a rezultaty na oko sa kiepskie. Dla mnie wynika to z zawisci,
ktora trzeba wykorzenic. Im szybciej tym lepiej.

W koncu elity. Francja i Anglia maja swoje szkoly elit. I cos mi sie widzi,
ze i w Polsce trzebaby zrobic Panstwowa Wyzsza Szkole Urzednikow Panstwowych.
W programie angielski, niemiecki, historia powszechna, konstytucja,..i
gwarancja zatrudnienia w administracji panstwowej. Pierwszy krok nowego
rektora: pojechac do Strasburga i dowiedziec sie jak ENA finkcjonuje. Bo te
nasze polskie elity dzisiaj sa denne i kazdy jeden moze sie zalapac na
wladze.

PF
Obserwuj wątek
    • absztyfikant Re: Polska w Europie dla inzyniera 25.03.07, 22:25
      Taka szkola istnieje od dawna:
      www.ksap.gov.pl/
      Obecna wladza woli jednak obsadzac stanowiska w panstwie knurami z PiS i
      koalicyjnych jaczejek.
    • 1ja Re: wyjatkowe zdolnosci+ 26.03.07, 02:43
      "Polacy pracuje o wiele lepiej niz prawie wszyscy w Europie(z wyjatkiem
      Niemcow moze) a rezultaty na oko sa kiepskie. Dla mnie wynika to z zawisci,
      ktora trzeba wykorzenic. Im szybciej tym lepiej."

      Kto to zmierzyl?
      I w jaki sposob?
    • tornson Re: Polska w Europie dla inzyniera 26.03.07, 12:59
      polski_francuz napisał:

      > Polacy pracuje o wiele lepiej niz prawie wszyscy w Europie(z wyjatkiem
      > Niemcow moze) a rezultaty na oko sa kiepskie.
      Winę za to ponosi chora wersja usłużnego bananowego kapitalizmu do jakiego
      zaprowadził nas geniusz "latyno-kapitalizmu" Balcerowicz. To co Polak wypracuje
      ląduje w kieszeniach tych którzy transferują zyski do swoich rodzimych krajów w
      Polsce kłamliwie wykazując straty. Jedyny sposób na zatrzymanie kradzionych
      przez globalne koncerny środków w Polsce, to podwyższenie minimalnych płac
      (więcej dostaną ludzie mieszkający Polsce i zwiększy się konsumcja w Polsce) i
      wprowadzenie podatku od obrotów dla firm które nie mają swich głównych zarządów
      w Polsce. No i rzecz jasna Państwo powinno w końcu wziąść się za gospodarkę, i
      niema "że niewolno", przykład Japonii i Korei Płd., a ostatnio Chin pokazuje
      dobitnie że niema innej drogi rozwoju jak interwencjonizm państwa, a UE
      przymknie na takie praktyki oko gdy przestaniemy wysługiwać się jankesom i
      skłócać UE z Rosją.
      • superspec Rosja powinna przemyśleć swoją postawę bo 26.03.07, 13:32
        Europeans have become more negative towards Russia in the past year with negative views growing in France (77%, up from 62%), Italy (56%, up from 45%), and Germany, (54%, up from 45%). I to raczej według mnie nie jest wina skłocania Europy z Rosją przez Polskę. Jestem Polakiem (i Europejczykiem) ale nie przypisywałbym Polsce a właściwie polskiemu rządowi aż takich umiejetności w Podburzaniu europejskiej opinii przeciw Rosjanom. Bo gdyby tak było to Europejczycy polubiliby USA a stosunek do tego kraju też nie jest pozytywny negative views are particularly widespread in Europe (especially Greece 78%, Germany 74%, and France 69%). Raczej to skłócenie z Rosją wynika z tego że zachodni politycy znają te sondaże i grożą paluszkiem Rosji czy USA oraz Izraelowi i Iranowi (te państwa też nie cieszą się sympatią w europejskich społeczeństwach) żeby uzyskiwać poparcie społeczne w wyborach. Mozna pokusić się nawet o to że Europejczycy zamienili się miejscam z Amerykanami i są obecnie z Marsa.:)
        tiny.pl/c6hx
        • polski_francuz Drogi historyku 26.03.07, 17:25
          pewnie, ze Rosja robi co chce. Ale juz jej taka historyczna natura. I nie ma
          sily, by te nature zmienic.

          Aby zrobic z agresywnych Niemcow milujacych pokoj pacyfistow, trzeba bylo 2
          wojen swiatowych i dziesiatki milionow ofiar.

          Cena zbyt wysoka.

          A wiec trzeba Rosjan pokojowy przymuszac.

          Tylko jak, to ja nie wiem...

          PF
          • manny_ramirez Inaczej mowiac 26.03.07, 18:23
            Rosji w d... potrzebuje powaznie dostac i wtedy dopiero bedzie mozna powaznie z
            nimi gadac:)
      • johnny-kalesony Re: Polska w Europie dla inzyniera 26.03.07, 14:27
        Jak zwykle - w zwoim repertuarze.
        A socjalistyczni, troskliwi o dobro "ludu pracującego" urzędnicy już za
        gospodarkę się wzięli. Jeden z b. wielu przykładów:

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4013772.html

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • tornson SLD to wbrew nazwie socjaliberałowie, 26.03.07, 15:47
          a to co pokazałeś to ta liberalna strona SLD a nie socjalne, to chyba
          besprzeczne i oczywiste.
          • johnny-kalesony Re: SLD to wbrew nazwie socjaliberałowie, 26.03.07, 16:17
            Widzisz - tylko jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby socjaliści skończyli
            inaczej. Po prostu natura ludzka jest niezmienna, niezależna od wyznawanej
            ideologii. Ikonowicz mówi dzisiaj o sprawiedliwości, złych kapitalistach i
            wyciąga z rupiecarni anachroniczną "walkę klas".
            Problem w tym, że kiedyś SLDowcy mówili dokładnie to samo - niemal słowo w słowo ...
            Czy sądzisz, że kiedy np. Ikonowicz dorwie się do władzy będzie inny? Oprze się
            pokusie korupcji, kiedy majątek państwa będzie na wyciągnięcie ręki?
            W socjalizmie jedynym zabezpieczeniem antykorupcyjnym jest SŁOWO, dane przez
            rządzących. Tylko słowo - "ja jestem uczciwy, naprawdę, uwierzcie mi".
            Ja jednak jestem pełen niewiary i wolę, żeby pieniądze Polaków były chronione
            przez coś więcej, niż słowo. Dlatego też trzeba oderwać polityków od pieniędzy i
            sprywatyzować majątek pańtwa - oddać go po prostu ludziom w tak dużej mierze,
            jak tylko się da.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
      • polski_francuz Re: Polska w Europie dla inzyniera 26.03.07, 17:29
        Ja sie z toba troche zgodze. A to dlatego, ze Polska potrzebuje obecnie rozwoju
        infrastruktury (powiedzialbym potrzebuje swojego Hitlera z wczesnych lat 30).
        By wybudowac drogi, oczyszczalnie sciekow, uregolowac rzeki, odnowic tory
        kolejowe.

        To sa wszystko dzialania dla form panstwowych.

        A potem.

        A potem trzeba bedzie wiecej liberalizmu.

        Nie zapomnij, ze dzinsy, coca-cole i komputer w prywatnych formach rowinieto.

        Pozdro

        PF
        • xmirex Re: Polska w Europie dla inzyniera 27.03.07, 07:36
          polski_francuz napisał:
          Polska potrzebuje obecnie rozwoju
          infrastruktury (powiedzialbym potrzebuje swojego Hitlera...
          ??? oooh to Bush juz jest za malo dla Polski? Dokladnie studiowales Mein
          Kampf...Hitler teraz najlepsza medycyna? :))) podpowiedz ... kogo Polska powinna
          gazowac i exterminowac w pierwszej kolejnosci? Ruskich? Niemcow? czy Zydow? :)))
    • 1ja Re: Prosze o odpowiedz inzynierska+ 26.03.07, 14:27
      Krotka i wezlowata.
      Bez wodolejstwa.

      "Polacy pracuje o wiele lepiej niz prawie wszyscy w Europie(z wyjatkiem
      Niemcow moze) a rezultaty na oko sa kiepskie. Dla mnie wynika to z zawisci,
      ktora trzeba wykorzenic. Im szybciej tym lepiej."

      Kto to zmierzyl?
      I w jaki sposob?
      Jest kategoria inzyniera w UE.
      Jest taka grupa oddzielna:"Inzynier polski"?
      Co za pierdoly?
      Prosze o dowody wyzszosci polskiego inzyniera nad innymi.
      I ktoremu inni zazdroszcza i przeszkadzaja?
      Czy sie tutaj nie objawi czyjs kompleks nizszosci?
    • polani Re: Polska w Europie dla inzyniera 27.03.07, 10:29
      a w polsce zostanie cholota rydzka lepperska gieterska
    • jorl Re: Polska w Europie dla inzyniera 27.03.07, 19:08
      Czy Ty PF mowisz powaznie ze polscy inzynierowie sa lepsi jak jakcys "zagraniczni"?
      Ja widzialem i doskonalych Niemcow przecietnych i slabych. Inzynierow.
      I uwazam ze sa nie gorsi od polskich. Z polskimi jest problem warunkow pracy bo
      studia to tylko poczatek. Potem liczy sie praktyka zawodowa. I tutaj jak sie
      duzo pracuje w swoim zawodzie (mowie o R&D bo tam jest miejsce dla intyniera) to
      i sie bedzie lepszym. Od takiego co mniej pracuje.
      W Polsce zlikwidowano prawie R&D a wiec SKAD maja byc teraz dobrzy polscy
      inzynierowie!
      No chyba ze mowimy o absolwentach politechnik. Ale tez nie sadze ze sa roznice
      na korzysc Polakow
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Re: Polska w Europie dla inzyniera 27.03.07, 19:22
        "Czy Ty PF mowisz powaznie ze polscy inzynierowie sa lepsi jak jacys "zagraniczni"?

        Nie mowilem o inzynierach w szczegolnosci. Ale jesli chcesz powiem co o nich mysle.

        Mysle o nich dobrze. Sa z pomyslunkiem, w odroznieniu od Niemcow (ktorzy jak
        czegos nie maja wtedy kiedy trzeba) potrafia improwizowac. Maja energie,
        fantazje, ciag na bramke.

        Niemcy zbyt wierza w system. Francuzi nie maja ciagu na bramke. Wlosi troche
        zbyt balaganiarscy (pracuja rownolegle a nalezy pracowac seryjnie)

        Polscy inzynierowie to jest to!

        PF
        • jorl Re: Polska w Europie dla inzyniera 27.03.07, 19:27
          polski_francuz napisał:

          > Mysle o nich dobrze. Sa z pomyslunkiem, w odroznieniu od Niemcow (ktorzy jak
          > czegos nie maja wtedy kiedy trzeba) potrafia improwizowac. Maja energie,
          > fantazje, ciag na bramke.
          >
          > Niemcy zbyt wierza w system. Francuzi nie maja ciagu na bramke. Wlosi troche
          > zbyt balaganiarscy (pracuja rownolegle a nalezy pracowac seryjnie)

          A ja od dawna mowie Polakom ze gadanie o Niemcach co nie potrafia imrowizowac to
          nieprawda. Nawet czasami za duzo!
          Gdzies Ty pracowal PF?
          Pozdrowienia
          • polski_francuz Re: Polska w Europie dla inzyniera 27.03.07, 19:31
            W Sztutgarcie 9 miesiecy (na Uniwerku) i w Berlinie 3,5 roku (private
            Mittelständler).

            Poza tym w Polsce, Wloszech, Australii i Francji.

            Wiem o czym mowie.

            PF
            • 1ja Re: Polska w Europie dla inzyniera+ 27.03.07, 21:05
              A ja jako inzynier z 43 letnim stazem i jako
              konstruktor,"testowacz,nauczyciel,szef konstrukcyjny i techniczny
              w gornictwie,stoczni,przemysle samochodowym,automatyzacji
              przedsiebiorstw,szpitalnych urzadzen itp.w Polsce i Szwecji,twierdze,ze nie
              masz pojecia.
            • jorl Re: Polska w Europie dla inzyniera 27.03.07, 21:52
              polski_francuz napisał:

              > W Sztutgarcie 9 miesiecy (na Uniwerku) i w Berlinie 3,5 roku (private
              > Mittelständler).
              >
              > Poza tym w Polsce, Wloszech, Australii i Francji.
              >
              > Wiem o czym mowie.

              Twoja praca to glownie na uniwerkach czyli w naszej kochanej komunie. Bo praca
              panstwowa. Ciekawe co to byla za firma w Berlinie? Naprawde typowe
              kapitalistyczne przedsiebiorstwo? Ze zleceniami tez z prywatnych
              przedsiebiorstw? Z wlascicielem?
              Bo masz specyficzny zawod PF. I ja jakos naprawde prywatnego nie widze dla
              Ciebie. Ale moze. A i tak nie dlugo tam byles.
              Ja po Polsce, gdzie tez pracowalem w fabryce jako konstruktor pracuje ponad 20
              lat w Niemczech.
              Wlasnie teraz mamy jedno zlecenie ktore musimy aby wykonc improwizowac. I to po
              wariacku. Nie wiem czy wyjdzie, ale klient chce maszyne swoja na targach
              niedlugo wystawic, wymyslil sobie nowe sterowanie i musimy na leb na szyje zrobic.
              Naprawde smieszne jest to powiedzenie o Niemcach z klapkami.
              Pozdrowienia
              • polski_francuz Mittestand 27.03.07, 22:02
                jak najbardziej prywatny.

                Rozwinelem dwa produkty i odszedlem bo musialbym zmienic w Verkauf a byle tak na
                enticklerischer fali, ze sie nie czulem tam. A poza tym, Niemcy by sie wstydzili
                ze Polak sprzedaje.

                Moje produkty byly produkowane przez +15 lat. Splacily moje zarobki.

                PF
                • 1ja Re: Mittestand+ 28.03.07, 10:25
                  Ta wypowiedz wlasnie potwierdza,ze nie masz pojecia o czym mowisz.

                  P.S
                  Twoje wyroby?
                  Dali ci rozwijac twe wyroby?
                  Twoje produkty?-Byles projektantem mody?


                  • polski_francuz Re: Mittestand+ 28.03.07, 10:38
                    Twojego zdania nie jestem ciekaw. Rozmawiaj sobie z kims innym.

                    PF
                    • 1ja Re:Jestes,jestes ciekaw+ 28.03.07, 11:39
                      Bo inaczej bys nie odpowiedzial.
                      Z postu iwego wynika,ze inzynierem,a szczegolnie na Zachodzie nigdy nie byles.
                      A konstruktorem tym bardziej.
                      Musisz sie zadowolic "profesorstwem" - takim zakompleksialym.

                      P.S
                      A swoja droga:
                      jak polskiego inzyniera plodza,do do spermy jakis dodatek chemiczny doloaczaja?
                      By roznil sie od normalnego inzyniera?
                      Teraz rozumiem,czemu wszystkie wynalazki Rosjanie wynalezli albo faceci/facetki
                      polskiego pochodzenia.

                      A szczytem wszystkiego musi byc inzynier litewski zpolskiej uczelni-czyli
                      francuz polski.
    • old.european Re: Polska w Europie dla inzyniera 28.03.07, 12:25
      polski_francuz napisał:

      > Polacy pracuje o wiele lepiej niz prawie wszyscy w Europie(z wyjatkiem
      > Niemcow moze) a rezultaty na oko sa kiepskie. Dla mnie wynika to z zawisci,
      > ktora trzeba wykorzenic. Im szybciej tym lepiej.

      Szanowny Francuzie,

      pierwsze, co trzebaby wykorzenic, to bledne a wygorowane miemania o sobie. Na
      przyklad to, ze Polacy o wiele lepiej pracuja niz prawie wszyscy.

      Nie przecze, ze Polak robi i robi, spoci sie nawet i zmeczy. Najbardziej zas
      meczy go zastanawianie, sie, jak robci ale uniknac zrobienia. Zrobienie bowiem
      laczy sie z odpowiedzialnoscia.

      Dla porownania:

      Niemiec - przyjrzy sie, stwierdzi, czego mu brak, dokupi (potem szefowi
      przedlozy rachunek i dostanie kase), zaplanuje i zrobi, a nawet posprzata po sobie.

      Polak - przyjrzy sie i zacznie rozmyslac, dlaczego sie nie da zrobic. Potem
      sporzadzi liste problemow (chocby w glowie) i podzieli sie swoimi przemysleniami
      z szefem/klientem: "....aaa, panie, ale to sie tak nie da...".
      Nastepnie zacznie szukac potwiedzenia swoich przemyslen, wykonujac szereg robot
      pobocznych, spoci sie przy tym i zmeczy. Gdy juz stwierdzi, ze moze by sie
      jednak dalo, zacznie od konca, aby wynikly problemy montazowe, czyli
      potwierdzenie jego przemyslen. Nastepnie szefowi zamelduje niemoznosc lub
      klientowi dodatkowe koszty. Po rozwiazaniu problemu poprzez opie..od szefa
      lub doplate klienta, zacznie wykonywac zadanie. Tu wyniknie sprawa ustalenia
      mozliwosci oszczedzenia sobie roboty. Na przyklad ktorych srubek narysowanych na
      schemacie nie trzeba wkrecic, aby sie trzymalo. Czym zastapic niewidoczne
      pozniej elementy, aby spelnialo ta sama funkcje a bylo prostsze w wykonaniu.
      CZym zastapic spesjalny klucz aby bylo zreczniej. Jaka czesc przepisanej ilosci
      kleju naezy uzyc, by sie tez trzymalo.
      Nastepnie przystepuje do wykonania, po czym stwiedza, ze sie kiwa. Tu nastepuje
      faza przemyslen, w jaki sposob wykazac, ze to nie jego wykonanie a montowany
      produkt czy uzywany surowiec jest wadliwy i dlatego sie kiwa. Bo zawsze trzymalo
      na polowe srubek a teraz nie albo polowa kleju tez wystarczala.
      Demontaz lub rozbiorka w celu stwierdzenia wady zajmuja nieco czasu, przy czym
      wskutek naruszenia elementu nalezy wykonac poprawki aby moc przystapic do
      ponownego montazu. Ogledziny produktu lub czesci przynosza stwierdzenie, ze
      czesc tak czy owak zamowiana zostala wadliwie, bo brak polowy srubek. Szef
      proszony jest o sprowadzenie nowej czesci, klient o wymiane za doplata, bo nikt
      nie bedzie darmo jezdzil. Poniewaz jest juz fajerabend, przemyslenia przenosza
      sie do piwiarni, gdzie w gronie zaprzyjaznionych fachowcow nastepuje fachowa
      konsultacja do poznych godzin wieczornych. W domu czeka na fachowca uznanie i
      szacunek rodziny, gdyz zaharowuje sie po lokcie i robi nadgodziny, aby bylo na
      chleb. Rankem fachowiec udaje sie do pracy z nadzieja, ze ponownie zamowiana
      czesc jeszcze nie nadeszla albo szef przydzieli o innej roboty i problemem
      zajmie sie ktos inny.
    • warmi2 Re: Polska w Europie dla inzyniera 28.03.07, 17:52
      "W koncu elity. Francja i Anglia maja swoje szkoly elit. I cos mi sie widzi,
      ze i w Polsce trzebaby zrobic Panstwowa Wyzsza Szkole Urzednikow Panstwowych. "

      Nie tedy droga - panstwowe elity jeszcze nigdy nie zbudowaly bogatego kraju.

      Urzednicy z definicji sa ciezarem na gospodarce.

    • jorl PF 28.03.07, 20:15
      polski_francuz napisał:

      > jak najbardziej prywatny.
      >
      > Rozwinelem dwa produkty i odszedlem bo musialbym zmienic w Verkauf a byle tak >na
      > enticklerischer fali, ze sie nie czulem tam. A poza tym, Niemcy by sie wstydzil
      > i
      > ze Polak sprzedaje.
      >
      > Moje produkty byly produkowane przez +15 lat. Splacily moje zarobki.
      >

      Zadziwiasz mnie PF. Jesli opracowales z sukcesem tam dwa produkty to przeciez
      takiego NIE przenosi sie do Dzialu Sprzedazy tylko kaze mu sie nastepne produkty
      opracowywac!
      U mnie (i gdzie indziej tez) kreatywnych trzyma sie e R&D a do sprzedarzy nie
      trzeba duzej wiedzy technicznej. Chociaz naturalnie innej.

      Co do Uni. Moja corka myslala sobie o pracy naukowej ale miala okazje podczas
      studiow (medycyny) lepiej sie "naukowcom" przyjrzec. I twierdzila ze sa tam
      mierni, leniwi i do tego slabo oplacani ludzie.
      Cos jak w Polsce za komuny.
      Corka szybko wybila sobie Uni z glowy. I slusznie.
      Pozdrowienia


      Pozdrowienia


      • polski_francuz Re: PF 28.03.07, 20:24
        Firma chciala poki co sie zatrzymac z nowymi produktami. Dla Mittelstand to bylo
        duze inwestycje i dlatego woleli sie troche powstrzymac z wydatkami.

        W mojej hi-tec dziedzinie inwestycje sa dosc duze.

        A ja bylem troche mlodszy i mniej cierpliwy:)

        PF
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka