Dodaj do ulubionych

Uri Avnery o mapach i granicach

27.03.07, 07:19
Znów się narażam. Bo to temat - jak się okazuje - tabu.


zope.gush-shalom.org/home/en/channels/avnery/1174777631

<<A map is a weapon.>>

<<[...] the aim must be that the child in Ramallah sees before his eyes, on the wall of his classroom, a map on which the State of Israel is marked. And that the child in Rishon-le-Zion sees before his eyes, on the wall of his classroom, a map on which the State of Palestine is marked. Not by compulsion, but by agreement.

That is, of course, impossible as long as Israel has no borders. How can one mark on the map a state which, from its first day, has refused, consciously and adamantly, to define its borders? Can we really demand that the Palestinian ministry of education publish a map on which all the territory of Palestine lies inside Israel?

And on the other hand, how can one mark on the map the name "Palestine", when there is no Palestinian state? After all, even most of those Israeli politicians who profess - at least pro forma - to support the "two-states solution" will go to great lengths to avoid saying where the border between the two state should run. Tzipi Livni, the Foreign Minister, is totally opposed to the announced intention of her colleague, Minister of Education Yuli Tamir, to mark the Green Line, lest it be seen as a border.

Peace means a border. A border fixed by agreement. Without a border, there can be no peace. And without peace, it is the height of chutzpa to demand something from the other side that we totally refuse to do ourselves.>>
Obserwuj wątek
    • cepekkolodziej Re: Uri Avnery o mapach i granicach 27.03.07, 07:23
      Tekst opublikowany (w nieco poszerzonej wersji) również w Counterpunch:

      www.counterpunch.org/avnery03262007.html
      [Uri Avnery is an Israeli writer and peace activist with Gush Shalom. He is one of the writers featured in The Other Israel: Voices of Dissent and Refusal. He is also a contributor to CounterPunch's hot new book The Politics of Anti-Semitism.]
      • dana33 te, cepowaty...... 27.03.07, 10:32
        zamiast znow sie zajmowac naszymi problemami, zajmij sie wlasnymi.... popatrz
        na ten watek, i napisz znow, ze nikt nikogo nie wyrzucal, ze kazdy mogl
        zostac... zajmij sie wlasnymi brudami, a moimi zajme sie ja..

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=59775481&v=2&s=0
        ale nie robie sobie zludzen..... na ten powyzszy watek ty nie wejdziesz, za
        wielkim tchorzem jestes na to..... ty umiesz tylko z bezpiecznej odleglosci
        bredzic o israelu i zydach.... ale podstawie ci to pod twoj antysemicki nos,
        niech ci prawda o tobie troche posmierdzi.....
        • cepekkolodziej Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 13:35
          > zajmij sie wlasnymi brudami, a moimi zajme sie ja..


          No -
          • dana33 Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 13:53
            tylko bez demagogii i manipulacji, cepowaty...... wogole nie odnioslam sie do
            braku granic israela, tylko ogolnie do brudow israelskich, jakich jest
            dostatecznie, tak samo jak w polsce i kazdym innym kraju.
            granice israel ma, nawet jak avnery ich jeszcze nie zauwazyl.

            wiec co z tym watkiem o marcu 68, ktory ci podalam? skok w bok.... jak zwykle.
            • cepekkolodziej Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 14:02
              dana33 napisała:

              > granice israel ma, nawet jak avnery ich jeszcze nie zauwazyl.

              To gdzie one dokladnie na wschodzie przebiegają?
              • dana33 Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 14:47
                od tego skakania w bok juz dawno zamieniles sie w kukle na sznurku...
                • cepekkolodziej Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 15:02
                  Nie no -
                  • dana33 Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 15:20
                    hahahaha........ ale ladnie pokazujesz tutaj znow twoje manipulanctwo.....
                    tylko od wschodu cie granice israelskie interesuja??? od polnocy i poludnia juz
                    nie?
                    napisalam ci cepowaty juz x razy, ze granice wschodnie beda ostatecznie ustalone
                    w czasie rozmow pokojowych z tzw. palestynczykami. tymczasem takich rozmow nie
                    ma, wiec granica wschodnia nasza to granica z jordania. tymczasem west bank w
                    naszych rekach i pod nasza kontrola. jak bedzie z kim gadac, to beda i
                    ostateczne granice wschodnie ustalone.
                    ale ty jestes kawal drania...... trudno uwierzyc, do jakiego dna spadles....
                    tylko wschodnia granica cie interesuje.... nu, ale czego mozna sie spodziewac po
                    takim typie jak ty....
                    • cepekkolodziej Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 15:36
                      Pewnie, że mnie interesują tylko te wschodnie. Z innymi nie ma problemu, to czemu miałyby mnie interesować?

                      Z godzinke temu stwierdziłaś, że macie ustalone, tylko Uri Avnery o tym nie wie?

                      A teraz nagle - dowiaduję sie, ze jednak nie - nieustalone.

                      To jak ostatecznie jest? Ma ten Avnery rację, czy nie?

                      -
                      Zionism is not, as some argue today, the culmination of Zionism.
                      • dana33 Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 16:01
                        znoe klamstwa i manipulacje cepowatego indywiduum..... "A teraz nagle -
                        dowiaduję sie, ze jednak nie - nieustalone."

                        ostateczne granice maja byc ustalone z tzw. palestynczykami, w czasie rozmow
                        pokojowych. tymczasem oni nas nie uznaja, rozmow nie ma wiec i granic nie ma.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=56745047&a=56779660
                        to ten ostatni wpis na ten temat, bylo w ostatnich latach jeszcze pare, ale nie
                        chce mi sie szukac..... nu, jak zwykle, klamstwo i klamstwo i manipulacje...
                        typowe dla cepowatych....
                        • cepekkolodziej Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 16:20
                          Ale jakie znów kłamstwo? Jak wy nie macie granicy wschodniej, to chyba jasne, że nie mają i oni?

                          A fakt jest faktem, napisałaś: "granice israel ma, nawet jak avnery ich jeszcze nie zauwazyl."

                          A teraz: "granic nie ma".

                          Więc -
                          • dana33 Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 20:31
                            hahahaha...... no i znow widzimy na obrazku pelzajcego miedzy slowkami
                            sliskiego padalca...... nagle nie wie jakie klamstwo, chociaz napisalam wyraznie
                            na jego "nagle sie dowiaduje", ze to nie tak nagle, bo juz pisalam o tym wiele
                            razy...... ale cepowate oslizgle nie rozumieja nagle, o jakim klamstwie mowa...
                            napisalam rownie wyraznie ze "ostateczne granice maja byc ustalone" i moje
                            dalsze slowa "rozmow nie ma wiec i granic nie ma" odnosilo sie do tych
                            ostatecznych granic, ale oczywiscie oslizgly cepowaty natychmiast wykorzystal
                            brak ponownego slowa "ostateczne" do swojej manipulacyjki....
                            oczywiscie, ze granice sa i to wyraznie zaznaczone.... czesc z nich jest stala
                            juz od lat, ta wschodnia bedzie ostatecznie kiedys tam ustalona, a tymczasem
                            graniczymy z jordania.

                            no i szalenie mi sie spodobal wykret oslizglego, dlaczego pisze tylko o naszej
                            wschodniej granicy:
                            "Pewnie, że mnie interesują tylko te wschodnie. Z innymi nie ma problemu, to
                            czemu miałyby mnie interesować?"
                            nie ma problemu???? nu, cos takiego..... nie ma problemu ani na granicy z
                            libanem i syria, ani na granicy z autonomia i egiptem...... cus pienknego....
                            jezdem wyraznie zachwycona... wiec w mysl logiki oblizglego cepowatego, nasza
                            wschodnia granica tez jest bez najmniejszych problemow..... z jordania mamy
                            lepsze stosunki niz z egiptem, bylam tam juz dwa razy...
                            tak ze nie ma zadnych problemow z granicami mojego mocarstwa i cepowaty
                            wreszcie moze spac spokojnie i odpieprzyc sie od israela....
                            also, w tyl zwrot i odmarsz do lustracji twoich rodakow..... no i twojej tez
                            napewno...
                            • cepekkolodziej Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 20:42
                              Zaraz zaraz, spokój, nie podniecaj sie tak ---

                              Napisałaś pod koniec tego dziwacznego elaboratu:

                              > wschodnia granica tez jest bez najmniejszych problemow.....

                              Jeśli tak, to co stoi na przeszkodzie, żebyś dała tu link do mapy własnego kraju, gdzie zanaczone są wszystkie granice? No chyba nic.

                              Więc zrób to, i sprawa zostanie załatwiona. Będę nareszcie wiedział, co to jest - ten twój Izrael. Bo jak dotąd - mam trudności z uchwyceniem jego kształtu.
                              • dana33 Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 21:01
                                wejdz w google'a, kliknij na images, wpisz map of israel.
                                bedziesz mial tam pare tysiecy map.
                                spadowa, facio, bos nie warty nawet spluniecia.
                                • cepekkolodziej Re: te, cepowaty...... 27.03.07, 21:14
                                  Ależ proszę - zrób to dla mnie, pokaż jedną z tych paru tysiecy map. Tak ci trudno?

                                  Odnoszę wrażenie, że wijesz sie jak jakis piskorz. Tylko nie wiem, dlaczego - jesli wszystko jest takie proste i jasne. I jesli Uri Avnery nie ma racji.
    • polani Re: Uri Avnery o mapach i granicach 27.03.07, 13:58
      To lewicki dupek
      • cepekkolodziej Re: Uri Avnery o mapach i granicach 27.03.07, 14:02
        Avnery jest z Lewitów?
    • j-k Nie narazasz, a tylko nudzisz. 2.Podzial west bank 27.03.07, 15:26
      cepekkolodziej napisał:
      Znów się narażam. Bo to temat - jak się okazuje - tabu.

      I tabu to on nie jest, skoro ciagle o nim pisze.

      tu masz podzial west bank, miedzy Izrael, a autonomie palestynska.
      tak on bedzie, mniej wiecej, wygladal, na podstawie Road Map 2000

      pol Izrael (niebieskie i biale) , pol autonomia pasetynska (czerwone)
      www.passia.org/palestine_facts/MAPS/newpdf/WBGSMarch2000.gif

    • 1ja Re: ?+ 27.03.07, 15:32
      Komu sie narazasz?
      Po co udajesz cierpietnika za prawe dzielo?
      Chyba,ze masz sklonnosci masochistyczne?
      Ale musze cie pocieszyc-nikomu nie jestes potrzebny.
      Sp........ gdzie raki zimuja.
      Zajmij sie lepiej lustracja.
      • dana33 Re: ?+ 27.03.07, 15:40
        alez on nic nie udaje..... on cierpi.... ma jak widac dosc nieudaczne zycie i
        wylewa swoj frust na israel i zydow... wszystko mu zle, nic mu nie pasuje,
        wszystko jedno czy to granice, wiatr, piasek, geografia, ciekawostki, wszystko
        zle, wszystko nie tak.... szlag go trafia dzien w dzien, ze israel istnieje, ze
        ma wladze nad west bank... przynajmniej gaza spadla mu z glowy, bo juz nas tam
        nie ma, ale i tak szlag go trafia, ze mozemy ich bombardowac, jesli za duzo sie
        rzucaja qassamami....
        nu, niech go dalej szlag trafia... my mamy piekna pogode, slonce, kwiatki w
        pelni pokazuja kolory, ludzie rozesmiani, za pare dni swieta i troche wolnych
        dni i perspektywa odwiedzenia przyjaciol.... zycie jest calkiem, calkiem w tym
        moim mocarstwie... nawet jak granic nie ma..... :)))

        natomiast u cepowatego w jego kraju wyglada nieszczegolnie.... z kazdym dniem
        gorzej... dochodza mnie rozne wiadomosci... tym on juz sie nie interesuje....
        tylko israel israel über alles... :))))
        • cepekkolodziej skok w bok 27.03.07, 15:44
          über alles... :))))

          E tam, akurat. Interesuje mnie przebieg granic. Nieodmiennie w zwiazku z tzw. prawem do istnienia.
          • j-k podzial WB:- pol Izrael, pol autonomia palestynska 27.03.07, 15:49
            ciagle ci ten podzial west bank podaje.
            i bede podawal.
            ale skoro pamiec cie zawodzi?
            no coz...

            to po raz kolejny postudiuj:
            www.passia.org/palestine_facts/MAPS/newpdf/WBGSMarch2000.gif
            • zbalansowany a ja zmienilem zdanie 28.03.07, 06:46
              uznaje izrael



              ale na ksiezycu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka