Dodaj do ulubionych

Człowiek umysłowo chory według Marcusa Crassusa:

IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.03, 18:03
> on jest jak sadze ulomny umyslowo,na serio - wskazuje na to m.in fatalna
> pisownia

> jest to jasna wskazowka ze tomson po prostu jest mowiac otwarcie
> niepelnosprawny umyslowo...

> co do slusznosci mojej teorii radze zajrzec do jego wczesniejszych postow -
> jeszcze z czasow gdy ludzie nie zaczeli wytykac mu kardynalnych bledow w
> ortografii...

> byc moze wiec mamy do czynienia z dzieckiem specjalnej troski:))))))))))))


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6271817&a=6296049
Czyli według naszej Crassuli błędy ortograficzne do dosteczna przyczyna by
uznać kogoś za chorego psychicznie.
Pięknie mućka, pięknie, BSE postępuje co?
Obserwuj wątek
    • Gość: |v|rowa Re: Człowiek umysłowo chory według Marcusa Crassu IP: 134.174.196.* 02.06.03, 19:58
      Gość portalu: Tomson napisał(a):

      > Czyli według naszej Crassuli błędy ortograficzne do dosteczna przyczyna by
      > uznać kogoś za chorego psychicznie.
      > Pięknie mućka, pięknie, BSE postępuje co?

      No coz, z Marcusem czasem sie zgadzam, a czasem nie. Na pewno nie pochwalam
      jego nasilonego proamerykanizmu, choc zgadzam sie, ze alternatywa przeciwna dla
      tego "systemu" (czyli np. panarabizm lub europejski politycznie poprawny
      socjalizm) nie jest tym, co tygrysy lubia najbardziej. Ogolnie jednak nie
      podzielam slepo jego entuzjazmu...

      ... Nie moge sie jednak z nim nie zgodzic, ze Twoje teorie i wypowiedzi nie
      swiadcza zbyt dobrze o Twoim zdrowiu spoleczno-psychicznym.

      Probe wprowadzenia komunizmu lub zaawansowanego socjalizmu w roznych krajach na
      swiecie podjeto i podejmuje sie minimum kilkanustokrotnie. Niestety, poczynajac
      od rewolucji francuskiej, poprzez CCCP i kraje demokracji ludowej, a konczac na
      wspolczesnych Chinach i Korei Pln. - doswiadczenia takie jednoznacznie
      wskazuja, ze komunizm jest niestety nierealna mzonka, nie majaca prawa bytu w
      skali wiekszej niz kilkusetosobowa spolecznosc.

      O ile komunizm jako system rzadow sprawuje sie nienajgorzej np. w spolecznosci
      Amiszow (pewnie by sie obrazili na takie nazwanie ich systemu prawnego, ale to
      prawda), o tyle w skali kraju prowadzi do przeolbrzymich strat i obrocenia tego
      kraju w ruine.

      Niestety, aby czlowiek normalnie funkcjonowal, musi byc poddany dzialaniu dwoch
      bodzcow - kija i marchewki. Kapitalizm dostarcza obu, komunizm, podobnie jak
      kazdy inny totalitaryzm, tylko tego pierwszego. Z tej prostej przyczyny, kazdy
      kraj, ktory rozpoczynal zabawe z komunizmem, wczesnie czy pozniej mial z tym
      olbrzymie trudnosci - np.:
      - jego wyzsza klasa spoleczna tracila dosyc masowo glowy (doslownie), a pozniej
      do niej dolazali ludzie, ktorzy jej to czynili,
      - ludnosc zaczynala zrec trawe lub
      - rozjezdzano przypadkiem czolgami 3000 osob na placu niebianskiego spokoju.

      Wszystko dlatego, ze przy braku marchewki kij musi byc znacznie ciezszy, aby
      dzialal. Poszukiwanie zas marchewki (czytaj - po prostu bogacenie sie) jest w
      komunizmie niewykonalne legalna droga, bo przeciez jest zaprzeczeniem
      podstawowych wartosci tej idei. I ponownie - u Amiszow dziala, w skali kraju -
      dupa w szlamie.

      Pragmatyzm - to taki fajny system: cos jest sluszne, jesli sprawdza sie w
      praktyce, nawet jesli nie potrafisz znalezc teorii uzasadniajacej sluszosc tego
      czegos. I vice versa - "najsluszniejsze" teorie nie sprawdzajace sie w
      praktyce, nie sa po prostu sluszne.

      Moze jesli to zrozumiesz, spojrzysz na swiat nieco innymi oczyma i zrozumiesz
      czemu on tak wyglada.

      PS. Nie patrz przez pryzmat Polski - to tak, jakby chlop zwiedzal chlewy
      dworskie i komentowal, jak to panowie w swoich pokojach maja nasrane na
      podlodze. Ja w swoim zyciu widzialem kilkanascie krajow na trzech kontynentach -
      uwierz mi: Polska to wyjatek, nie regula i dzialanie lub niedzialanie
      jakiegokolwiek systemu rzadzenia w niej nie da sie przystawic do reszty swiata.

      Podsumowujac, zycze otrzezwienia ze snu.....
      • Gość: Tomson Choćbyś nawet całkowicie zgadzał się z Marcusem IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.03, 20:43
        to i tak jest między wami intelektualna przepaść, bo ty dyskutujesz i
        argumentujesz, a jego głównym argumentem jest chamstwo i obrażanie rozmówców.
        • Gość: |v|rowa Nie chwal dnia.... IP: 134.174.196.* 02.06.03, 21:10
          Gość portalu: Tomson napisał(a):

          > to i tak jest między wami intelektualna przepaść, bo ty dyskutujesz i
          > argumentujesz, a jego głównym argumentem jest chamstwo i obrażanie rozmówców.

          Hehe, tak myslisz?

          No i widzisz, znow dales sie zwiesc pozorami (tak jak z komunizmem) - zerknij
          prosze:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4364749&a=4364749
          • Gość: Tomson Z tego co pamiętam Galaxy to jednak oszołom. IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.03, 21:24
            A wyśmiewanie oszołomów za ich chamskie zagrywki i skończenie idiotyczne
            poglądu nie jest złe. Spójrz na wszystkie anty-crassulowe posty.
            Marcus na argumenty odpowiada chamstwem i prostactwem.
            • marcus_crassus uuuuu...tomson..:)))))malpka chce banana??? 02.06.03, 21:28
              to jak tomson,stalin to byl przywodca ZSRR czy nie????

              polpota stworzyly USA??????

              co tam nowego sie w twoich rewelacjach pojawilo???

              ile samolotow USA mial ZSRR podczas drugiej wojny???

              jak sie wspaniale zylo gornikom w PRL a jak teraz...:))))))

              no i koniecznie napisz cos o walce z diabelnym korporacjonizmem...ten fragemt
              lubie najbardziej:)))

              tylko zjedz koniecznie bananka,malpka bedzie fajniej podskakiwac:))))))

              tiu-tiu tiu malpeczko:)))
            • aryman Thomson, dzięki za zrozumienie 02.06.03, 21:58
              hehe
              Gość portalu: Tomson napisał(a):

              > A wyśmiewanie oszołomów za ich chamskie zagrywki i skończenie idiotyczne
              > poglądu nie jest złe.
              • marcus_crassus czasem ma wrazenie ze on te teksty celowo 02.06.03, 22:00
                wstawia dla ukazania jeszcze wiekszego absurdu sytuacji:)))))))

                :))))
      • Gość: Tomson Ja nie popieram bezkrytycznie komunizmu. IP: *.ds.pg.gda.pl 02.06.03, 21:18
        Może z moich postów wygląda to inaczej, ale gdy wszyscy widzą wady tego ustroju
        (którym w większości nie zaprzeczam) to ja dla równowagi podaję jego zalety.


        Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

        > tego "systemu" (czyli np. panarabizm lub europejski politycznie poprawny
        > socjalizm) nie jest tym, co tygrysy lubia najbardziej. Ogolnie jednak nie
        > podzielam slepo jego entuzjazmu...
        Panarabizm? Czy nie lepiej pozwolić Arabom jednoczyć się i nie wcinać się do
        ich spraw wewnętrznych. Zauważ że terroryzm islamski skierowany jest głównie
        przeciw Amerykanom którzy starają się im narzucić własną kulturę i wartości,
        oraz zagarnąć ich ropę. Amerykanie traktują Arabów jak bydło, któremu nie można
        całkowicie powierzyć ich ropy i za tą politykę zapłacili 11 września.
        Zresztą Amerykanie skupiają się na walce z Syrią i Palestyńczykami, których
        niechęć skierowana jest tylko do Izraela, z Irakiem gdzie tępiono islamizm i
        jak się okazało nie było żadnych baz terrorystów, czy przeciw Iranowi
        najbardziej demokratycznemu krajowi w regionie (demokracja islamska to też
        demokracja, dla nas jest to nie pojęte, ale jeśli oni tak sobie wybrali...).
        Arabia Saudyjska, która najbardziej wspiera ogólnoświatowy terroryzm, nawet nie
        jest krytykowana przez USA. Al-Kaidę i Mułłów mogła w zarodku zniszczyć Armia
        Czerwona w latach 80-ych, ale Amerykanie dostarczali im broń, szkolili ich i
        przez to są współodpowiedzialni za powstanie Al-Kaidy.
        Co do lewackiej Europy, to ona mając prawie o połowe mniejsze PKB na głowę
        mieszkańca ma procentowo 3 razy mniej nędzy niż Ameryka, więc z tym
        krytykowaniem lewaków też by uważał.

        > ... Nie moge sie jednak z nim nie zgodzic, ze Twoje teorie i wypowiedzi nie
        > swiadcza zbyt dobrze o Twoim zdrowiu spoleczno-psychicznym.
        Oj nie upodabniaj się do Crassuli...

        >Probe wprowadzenia komunizmu lub zaawansowanego socjalizmu w roznych krajach na
        > swiecie podjeto i podejmuje sie minimum kilkanustokrotnie.Niestety, poczynajac
        > od rewolucji francuskiej, poprzez CCCP i kraje demokracji ludowej,a konczac na
        Najbogatsze kraje zawdzięczają swoje bogactwo globalnej gospodarce oraz
        wykorzystywaniu, jako rynki zbytu i do małoopłacalnej produkcji, biedniejszych
        krajów. Ustrój komunistyczny zakładał zmniejszenie różnic w poziomie życia w
        różnych krajach, a to jest dla bogatych nie do zaakceptowania, więc bronią
        kapitalizmu za wszelką cenę.

        > wspolczesnych Chinach i Korei Pln. - doswiadczenia takie jednoznacznie
        > wskazuja, ze komunizm jest niestety nierealna mzonka, nie majaca prawa bytu w
        > skali wiekszej niz kilkusetosobowa spolecznosc.
        Nie ma prawa bytu bo jest zwalczany przez bogate kraje.

        > O ile komunizm jako system rzadow sprawuje sie nienajgorzej np. w spolecznosci
        > Amiszow (pewnie by sie obrazili na takie nazwanie ich systemu prawnego, ale to
        > prawda),o tyle w skali kraju prowadzi do przeolbrzymich strat i obrocenia tego
        > kraju w ruine.
        Europejskie kraje komunistyczne cały czas się rozwijały i miały produkcję
        przemysłową, w stosunku do reszty świata, 3 razy większą niż dzisiaj.

        > Niestety,aby czlowiek normalnie funkcjonowal, musi byc poddany dzialaniu dwoch
        > bodzcow - kija i marchewki. Kapitalizm dostarcza obu, komunizm, podobnie jak
        > kazdy inny totalitaryzm, tylko tego pierwszego. Z tej prostej przyczyny, kazdy
        > kraj, ktory rozpoczynal zabawe z komunizmem, wczesnie czy pozniej mial z tym
        > olbrzymie trudnosci - np.:
        > - jego wyzsza klasa spoleczna tracila dosyc masowo glowy (doslownie),a pozniej
        > do niej dolazali ludzie, ktorzy jej to czynili,
        > - ludnosc zaczynala zrec trawe lub
        > - rozjezdzano przypadkiem czolgami 3000 osob na placu niebianskiego spokoju.
        Czy wyeliminowanie głodu, nędzy czy bezrobocia, zapewnienie obywatelom dumy z
        osiągnięć sportowych to jest kij? Chociaż masz trochę racji największą wadą
        komuny był po części brak kija (płacenie nierobom zamiast zrobienie
        kontrolowanego 1-3% bezrobocia) i marchewki (nie docenianie najlepszych
        pracowników). Te wady jednak były do wyeliminowania.

        > Wszystko dlatego, ze przy braku marchewki kij musi byc znacznie ciezszy, aby
        > dzialal. Poszukiwanie zas marchewki (czytaj - po prostu bogacenie sie) jest w
        > komunizmie niewykonalne legalna droga, bo przeciez jest zaprzeczeniem
        > podstawowych wartosci tej idei. I ponownie - u Amiszow dziala, w skali kraju -
        > dupa w szlamie.
        A jaka dziś jest marchewka dla prawie 50% naszych obywateli żyjących poniżej
        progu egzystencji, czy naprawdę aż 20mln Polaków na to zasługuje. Marchewka
        jest dla 7% procent, którzy rzeczywiście żyją lepiej niż za komuny, ale czy
        mamy aż tak ciemne społeczeństwo że tylko tylu zasługuje na dobrobyt?

        > Pragmatyzm - to taki fajny system: cos jest sluszne, jesli sprawdza sie w
        > praktyce,nawet jesli nie potrafisz znalezc teorii uzasadniajacej sluszosc tego
        > czegos. I vice versa - "najsluszniejsze" teorie nie sprawdzajace sie w
        > praktyce, nie sa po prostu sluszne.
        > Moze jesli to zrozumiesz, spojrzysz na swiat nieco innymi oczyma i zrozumiesz
        > czemu on tak wyglada.
        Ja właśnie widzę cały świat, nie tylko Amerykę UE i Japonię (800mln ludności),
        ale resztę 6mld świata która żyje w nędzy by charować na niskie ceny zachodnich
        produktów i pochłaniać ich nadwyżki produkcyjne, unicestwiając przy tym własny
        przemysł. Kapitalizm się nie sprawdza bo jest to piramida i żeby 300mln Ameryka
        mogła pławić się w bogactwie, kilka razy tylu ludzi na świecie musi żyć w
        nędzy. Światem rządzą jednak wielkie koncerny i one karzą nam myśleć że tylko
        kapitalizm jest właściwym ustrojem.

        > PS. Nie patrz przez pryzmat Polski - to tak, jakby chlop zwiedzal chlewy
        > dworskie i komentowal, jak to panowie w swoich pokojach maja nasrane na
        > podlodze. Ja w swoim zyciu widzialem kilkanascie krajow na trzech kontynentach
        > uwierz mi: Polska to wyjatek, nie regula i dzialanie lub niedzialanie
        > jakiegokolwiek systemu rzadzenia w niej nie da sie przystawic do reszty swiata
        >
        > Podsumowujac, zycze otrzezwienia ze snu.....
        Cała Afryka, Ameryka Płd., więkzość Azji (z ponad 2mld Chińczyków i Hindusów na
        czele) to kraje gdzie jest jeszcze gorzej niż w Polsce. Po za tym Polska to
        kraj który najmniej stracił na transformacji (bogatsze od nas Czechy i Słowenia
        przed 1989 rokiem bardziej nas wyprzedzały), więc to jest kolejne świadectwo że
        transformacja w takim stylu była złym rozwiązaniem.
        • puls ahmedson popiera bezkrytycznie islamistow to chce 02.06.03, 22:03
          powiedziec .
        • Gość: |v|rowa Re: Ja nie popieram bezkrytycznie komunizmu. IP: 134.174.196.* 03.06.03, 02:33
          Gość portalu: Tomson napisał(a):

          > Może z moich postów wygląda to inaczej, ale gdy wszyscy widzą wady tego
          ustroju
          >
          > (którym w większości nie zaprzeczam) to ja dla równowagi podaję jego zalety.

          poprawka - teoretyczne zalety; z praktyczych znam tylko jedna - ogolny dostep
          do szkolnictwa, az do poziomu wyzszego; niestety skutek uboczny - brak szacunku
          dla ludzi wyksztalcownych - "bo przeciez kazdy moze isc na studia, nie?".
          Wszystko inne pieknie wyglada w teorii, a w praktyce prowadzi do pauperyzacji
          spoleczenstwa i kryminalizacji wladzy.


          > Panarabizm? Czy nie lepiej pozwolić Arabom jednoczyć się i nie wcinać się do
          > ich spraw wewnętrznych.

          Oddaje cieply mocz i parujace fekalia na to, co sie dzieje wewnatrz krajow
          arabskich. Problem pojawia sie na styku kultur - przejdz sie po dzielnicy
          arabskiej w Paryzu, Libanie albo Antwerpii. Moze zrozumiesz, co mam na mysli.


          > Co do lewackiej Europy, to ona mając prawie o połowe mniejsze PKB na głowę
          > mieszkańca ma procentowo 3 razy mniej nędzy niż Ameryka, więc z tym
          > krytykowaniem lewaków też by uważał.

          Nie ma systemu doskonalego. Koszty jakie ponosi Europa na pomoc "biednym"
          wlasnie zaczynaja przynosic efekty - stagnacja w Niemczech, problemy finansowe
          Francji. Dlaczego jesli system Europoejski jest taki wspanialy, kraje naprawde
          dobrze sobie radzace - Norwegia, Szwajcaria i nawet W. Brytania nie sa jego
          entuzjastami? Niechac pomocy ubogim? A moze po prostu dbanie o swoje interesy?

          >
          > > ... Nie moge sie jednak z nim nie zgodzic, ze Twoje teorie i wypowiedzi ni
          > e
          > > swiadcza zbyt dobrze o Twoim zdrowiu spoleczno-psychicznym.
          > Oj nie upodabniaj się do Crassuli...

          Nadal podtrzymuje swoja opinie - musisz miec nie wiecej niz 25 lat, bo tchniesz
          mlodziencza naiwnoscia w swoich opiniach.


          > Najbogatsze kraje zawdzięczają swoje bogactwo globalnej gospodarce oraz
          > wykorzystywaniu, jako rynki zbytu i do małoopłacalnej produkcji,
          biedniejszych krajów. Ustrój komunistyczny zakładał zmniejszenie różnic w
          poziomie życia w różnych krajach, a to jest dla bogatych nie do zaakceptowania,
          więc bronią kapitalizmu za wszelką cenę.

          Wiesz co to dobor naturalny? Wiesz dlaczego lew zjada antylope, a dlaczego
          antylopa zjada trawe, a trawie pozostaje zywienie sie produktami rozpadu
          scierwa lwa i antylopy, a nie odwrotnie - bo moga. A teraz jeszcze raz
          przeczytaj to co napisales. Bez takiego porzadku rzeczy nadal swiat bylby na
          poziomie chemii nieorganicznej.

          > Nie ma prawa bytu bo jest zwalczany przez bogate kraje.

          Nareszcie powiedziales prawde - "NIE MA PRAWA BYTU" - patrz tez moja poprzednia
          wypowiedz. To tak jakbys twierdzil, np. "szczur czarny jest najswietniejszym
          zwierzeciem w swojej klasie tylko.... wyparl go szczur wedrowny". Dobor
          naturalny, kochany, dobor naturalny. I jeszcze raz przypominam ci to slowo:
          PRAGMATYZM.


          > Czy wyeliminowanie głodu, nędzy czy bezrobocia, zapewnienie obywatelom dumy z
          > osiągnięć sportowych to jest kij?

          A jaka jest tego cena? Poza tym jaka eliminacja glodu? Spojrz na Koree Pln. Ile
          razy w stanie wojennym jadles szynke? Ile razy banany? A ile razy arbuza?

          > Chociaż masz trochę racji największą wadą
          > komuny był po części brak kija (płacenie nierobom zamiast zrobienie
          > kontrolowanego 1-3% bezrobocia)

          Co to znaczy "zrobienie bezrobocia"? Centalne sterowanie naborem kadry w skali
          40 milionowego kraju? A moze 400-milionowego? Dziekuje, 20 lat w tym zylem, juz
          wiecej nie chce.

          > i marchewki (nie docenianie najlepszych pracowników).

          A jak ty chcesz tych pracownikow doceniac? Uscisnieciem reki? Umieszczeniem w
          gazetce zakladowej? Medalem? A moze urlopem w Bulgarii? W kapitalizmie docenia
          sie ich PODWYZKA. Proste?


          > > Wszystko dlatego, ze przy braku marchewki kij musi byc znacznie ciezszy, a
          > by
          > > dzialal. Poszukiwanie zas marchewki (czytaj - po prostu bogacenie sie) jes
          > t w
          > > komunizmie niewykonalne legalna droga, bo przeciez jest zaprzeczeniem
          > > podstawowych wartosci tej idei. I ponownie - u Amiszow dziala, w skali kra
          > ju -
          > > dupa w szlamie.
          > A jaka dziś jest marchewka dla prawie 50% naszych obywateli żyjących poniżej
          > progu egzystencji, czy naprawdę aż 20mln Polaków na to zasługuje. Marchewka
          > jest dla 7% procent, którzy rzeczywiście żyją lepiej niż za komuny, ale czy
          > mamy aż tak ciemne społeczeństwo że tylko tylu zasługuje na dobrobyt?

          Mowilem ci: zapomnij o Polsce. Koniec komentarza. Choc... podziekuj za to 50
          latom komunizmu. Zerknij na kraje ktore przez te 50 lat tego nie mialy - chocby
          Szwecje - nasza bliska sasiadke, albo Szwajcarie, z ktorej biedacy przyjezdzali
          do RP na zarobek w okresie miedzywojennym (nie zartuje).

          >
          > > Pragmatyzm - to taki fajny system: cos jest sluszne, jesli sprawdza sie w
          > > praktyce,nawet jesli nie potrafisz znalezc teorii uzasadniajacej sluszosc
          > tego
          > > czegos. I vice versa - "najsluszniejsze" teorie nie sprawdzajace sie w
          > > praktyce, nie sa po prostu sluszne.
          > > Moze jesli to zrozumiesz, spojrzysz na swiat nieco innymi oczyma i zrozumi
          > esz
          > > czemu on tak wyglada.
          > Ja właśnie widzę cały świat, nie tylko Amerykę UE i Japonię (800mln
          ludności),
          > ale resztę 6mld świata która żyje w nędzy by charować na niskie ceny
          zachodnich
          >
          > produktów i pochłaniać ich nadwyżki produkcyjne, unicestwiając przy tym
          własny
          > przemysł. Kapitalizm się nie sprawdza bo jest to piramida i żeby 300mln
          Ameryka
          >
          > mogła pławić się w bogactwie, kilka razy tylu ludzi na świecie musi żyć w
          > nędzy. Światem rządzą jednak wielkie koncerny i one karzą nam myśleć że tylko
          > kapitalizm jest właściwym ustrojem.

          Ach jakie to piekne, jakbym czytal Marksa.... szkoda, ze w praktyce mozna sobie
          to w dupe wsadzic. Naprawde szkoda...
          • Gość: |v|rowa Tomson, twoj problem... IP: 12.6.221.* 04.06.03, 16:56
            ...tkwi w nierozumieniu pewnej rzeczy. Moge cie tylko uspokoic, ze bardzo wielu
            ludzi, lacznie z zawodowymi politykami, tego problemu tez nie pojmuje. Problem
            ten nazywa sie "kumulacja bledow".

            Wyjasniajac - NIE MA doskonalego systemu rzadzenia. Po prostu nie ma. Sa gorsze
            lub lepsze, ale bezblednego nie ma. Wiec jak sobie chwile pomyslisz, dojdziesz
            do oczywistego wniosku, ze jak jakis rodzaj wladzy sprawowany jest w danym
            panstwie zbyt dlugo, nastepuje KUMULACJA jego BLEDOW. Przyklady:
            - w feudalizmie - roznaca koncentracja wladzy w kregach magnaterii i
            pociagajace za tym ubozenie oraz spadek znaczenia mieszczanstwa i chlopstwa -
            skutek - powstania typu powstanie Chmielnickiego lub rewolucja francuska.
            - w socjalizmie/komunizmie - rosnaca pauperyzacji spoleczenstwa, brak szacunku
            dla ludzi wyksztalconych, skrajna biurokratyzacja i kryminalizacja ekip
            rzadzacych; skutek - Wegry 1956, Czechoslowacja 1968, Polska 1980, dzisiejsze
            strajki we Francji, Niemczech, Wloszech itp...
            - w kapitalizmie jest to zwiekszenie odstepu zamoznosci miedzy szczytami a
            nizinami spolecznymi - vide Ameryka, kapitalizm od ponad 100 lat - skutek
            narastanie napiec spolecznych
            - polaczenie kapitalizmu z feudalizmem - suma powyzszych - skutek - rewolucja
            pazdziernikowa

            Jak mozna temu zapobiec - ano:
            - w systemach zcentralizowanych np. socjalizmie - silna policja, szpiegowanie i
            karanie dzialanosci wywrotowej (brak tego daje taki obraz jak teraz Europie -
            czyli "poprawnosc polityczna" rujnujaca moralne i prawne podstawy bytu
            spoleczenstw);
            - feudalizm/kapitalizm - jak wyzej + tlumienie buntow chlopstwa lub robotnikow
            ogniem i mieczem;
            - kapitalizm ("demokratyczny") - zapchanie brzuchow i mozgow biedoty coca-cola,
            pizza, baseballem, credit cardem (przecietna rodzina w USA ma 8000$ dlugu TYLKO
            na kartach kredytowych), bungalowem i SUV - czyli zyciem na kredyt.

            Niestety, pomimo tych srodkow zaradczych, nie eliminuje to kumulacji bledow,
            zalecza tylko jej skutki.

            Ogolnie z systemem rzadzenia, sytuacja jest taka jak z plywaniem:
            przypuscmy, ze:
            - kapitalizm jest to plywanie calkowicie pod woda - szybkie, ale... kiedys musi
            zabraknac powietrza; mozna oddychac prze rurke, ale co zrobic jak ja fale
            zalewaja; mozna zabrac akwalung, ale napelnianie go kosztuje;
            - socjalizm - plywanie z glowa caly czas nad powierzchnia - zapewniony dostep
            do powietrza, ale plynie sie wolniej i szybciej sie meczy.

            Jak widac, kapitalizm wygra z socjalizmem bez problemu na krotkich
            dystansach... co tez sie stalo. Na srednich socjalizmu moze i dalby rade , ale
            poniewaz odpada wczesniej... to dupa.

            Jaka recepta? - proste - wynurzanie sie dla zaczerpniecia powietrza, czyli
            zmiana systemu rzadzenia co pewien czas - powiedzmy po 20 lat kapitalizmu,
            pozniej zwrot z lewo, po 10 latach znow kapitalizm itp. System taki sprawdzi
            sie i na krotkich dystansach, i na srednich i daleko sie nim zaplynie. Czy jest
            kraj stosujacy te metode? Wiele krajow demokratycznych ma tego namiastke - w
            USA demokraci i republikanie; podobnie dwie partie w W. Brytanii. Dzieki
            takiemu systemowi, ludzie zawsze czuja, ze moga cos zmienic w nastepnych
            wyborach, a wiec zawsze jest nadzieja, ze sie poprawi.

            [Teraz powrot do poczatku] TO jest przyczyna, dla ktorej padly te Twoje
            ukochanie kraje demagogii ludowej - tam nie bylo tej odskoczni i nadziei....
            • barnaba7 obawiam sie, ze w tym tekscie, 04.06.03, 17:02
              intelektualna poprzeczke ustawiles troche za wysoko.
              (jak na tego adresata).
              • Gość: |v|rowa Re: obawiam sie, ze w tym tekscie, IP: 12.6.221.* 04.06.03, 17:05
                barnaba7 napisał:

                > intelektualna poprzeczke ustawiles troche za wysoko.
                > (jak na tego adresata).

                Tez mialem takie obawy.

                Stad ta bajeczka o plywaniu :).
              • Gość: Tomson Zawysoko jak na ciebie, doktorku. IP: *.ds.pg.gda.pl 04.06.03, 18:47
            • Gość: Tomson Re: Tomson,twoj problem..globalny świat to dżungla IP: *.ds.pg.gda.pl 04.06.03, 18:46
              Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

              > ...tkwi w nierozumieniu pewnej rzeczy. Moge cie tylko uspokoic,ze bardzo wielu
              > ludzi, lacznie z zawodowymi politykami, tego problemu tez nie pojmuje. Problem
              > ten nazywa sie "kumulacja bledow".
              >
              > Wyjasniajac - NIE MA doskonalego systemu rzadzenia. Po prostu nie ma.Sa gorsze
              > lub lepsze, ale bezblednego nie ma. Wiec jak sobie chwile pomyslisz, dojdziesz
              > do oczywistego wniosku, ze jak jakis rodzaj wladzy sprawowany jest w danym
              > panstwie zbyt dlugo, nastepuje KUMULACJA jego BLEDOW. Przyklady:
              > - w feudalizmie - roznaca koncentracja wladzy w kregach magnaterii i
              > pociagajace za tym ubozenie oraz spadek znaczenia mieszczanstwa i chlopstwa -
              > skutek - powstania typu powstanie Chmielnickiego lub rewolucja francuska.
              > - w socjalizmie/komunizmie -rosnaca pauperyzacji spoleczenstwa, brak szacunku
              > dla ludzi wyksztalconych, skrajna biurokratyzacja i kryminalizacja ekip
              > rzadzacych; skutek - Wegry 1956, Czechoslowacja 1968, Polska 1980, dzisiejsze
              > strajki we Francji, Niemczech, Wloszech itp...
              > - w kapitalizmie jest to zwiekszenie odstepu zamoznosci miedzy szczytami a
              > nizinami spolecznymi - vide Ameryka, kapitalizm od ponad 100 lat - skutek
              > narastanie napiec spolecznych
              > - polaczenie kapitalizmu z feudalizmem - suma powyzszych - skutek - rewolucja
              > pazdziernikowa
              >
              > Jak mozna temu zapobiec - ano:
              > -w systemach zcentralizowanych np. socjalizmie - silna policja, szpiegowanie i
              > karanie dzialanosci wywrotowej (brak tego daje taki obraz jak teraz Europie -
              > czyli "poprawnosc polityczna" rujnujaca moralne i prawne podstawy bytu
              > spoleczenstw);
              > - feudalizm/kapitalizm - jak wyzej + tlumienie buntow chlopstwa lub robotnikow
              > ogniem i mieczem;
              > - kapitalizm ("demokratyczny") - zapchanie brzuchow i mozgow biedoty coca-cola
              > pizza, baseballem, credit carde (przecietna rodzina w USA ma 8000$ dlugu TYLKO
              > na kartach kredytowych), bungalowem i SUV - czyli zyciem na kredyt.
              Zapychanie brzuchów? W USA, kraju o PKB ponad 30tys na 1 mieszkańca jest 15%
              poniżej ludzi na granicy ubóstwa. W kraju jak Polska wprowadzenie takiej
              polityki wewnętrznej jak w USA to ponad 50% poniżej granicy ubóstwa.
              Niezapominaj też że na bogactwo USA pracuje bieda w krajach IIIświata, a ona
              trzymana jest tym, że jak ośmielą się sprzeciwić imperializmowi to czeka ich
              embargo i zagłodzenie.
              Jedno 300mln państwo trzyma swoich obywateli w ciemnocie poprzez pro-rządowe
              telewizje i niski poziom kształcenia na prawie wszystkich uczelniach. Wybory
              wygrywa tam tylko ten kto ma więcej kasy, czyli ten kogo naznaczą wielkie
              koncerny i rozleklamują go w swoich telewizjach. I Amerykanie beszczelnie
              nazywają to demokracją. Kraj te wyciska ostatnie soki z całego świata, za te
              pieniądze utrzymuje armię, która pilnóje by jakieś państwo nie odwarzyło się
              przeciwstawić niszczeniu swej rodzimej gospodarki i powstawaniu amerykańskich
              montowni. To się nazywa globalny kapitalizm, bo gdyby Ameryka zastosowała taki
              model tylko do swojego kraju, to dawno pogrążyła by się w anarchii lub
              zamieniła się w państwo policyjne.

              > Niestety, pomimo tych srodkow zaradczych, nie eliminuje to kumulacji bledow,
              > zalecza tylko jej skutki.
              > Ogolnie z systemem rzadzenia, sytuacja jest taka jak z plywaniem:
              > przypuscmy, ze:
              > - kapitalizm jest to plywanie calkowicie pod woda - szybkie,ale... kiedys musi
              > zabraknac powietrza; mozna oddychac prze rurke, ale co zrobic jak ja fale
              > zalewaja; mozna zabrac akwalung, ale napelnianie go kosztuje;
              > - socjalizm - plywanie z glowa caly czas nad powierzchnia - zapewniony dostep
              > do powietrza, ale plynie sie wolniej i szybciej sie meczy.
              > Jak widac, kapitalizm wygra z socjalizmem bez problemu na krotkich
              > dystansach... co tez sie stalo. Na srednich socjalizmu moze i dalby rade , ale
              > poniewaz odpada wczesniej... to dupa.
              Kapitalizm to władza silnych i bogatych kosztem biednych i słabych. Ponieważ
              silni mają największy wpływ na politykę światową, więc jest w ich interesie by
              ludzie w biedniejszych krajach zdychali i zacharowywali się na śmierć dla ich
              bogactwa.
              Co do twojego pływania to kapitalizm przypomina wyścig pływaków (analogia do
              państw), wyścig którego stawką jest byt a czasem nawet życie. W wyścigu tym
              silni pływacy (bogate kraje) radzą sobie nieźle, ale słabsi (biedne kraje już
              gorzej) i jeśli będą starały dorównać kroku tym lepszym to się zmęczą lub nawet
              utoną utoną (głód w Brazyli,anarchia Argentynie, 15% ludzi poniżej granicy
              wbóstwa w super bogatym USA), bo nie ma na tym akwenie ratownika (drapieżność
              kapitalizmu). Jeśli zostaną z tyłu przegrywają swój byt (zapóźnienie UE do USA,
              bieda na Kubie,upadek komunizmu gdzie wyeliminowano nędzem kosztem wolniejszego
              rozwoju gospodarczego). Dlatego musi pojawić się ratownik (bardziej ludzka
              polityk globalnej ekonomi), który nakarze lepsze rozłożenie sił (większe
              zrównanie zarobków) i będzie ratował tonących (pomoc krajom IIIświata, nie
              jakimiś jałmużnami, ale przedewszystkim nie niszczeniem ich rodzimego przemysłu)

              > Jaka recepta? - proste - wynurzanie sie dla zaczerpniecia powietrza, czyli
              > zmiana systemu rzadzenia co pewien czas - powiedzmy po 20 lat kapitalizmu,
              > pozniej zwrot z lewo, po 10 latach znow kapitalizm itp. System taki sprawdzi
              > sie i na krotkich dystansach, i na srednich i daleko sie nim zaplynie.Czy jest
              > kraj stosujacy te metode? Wiele krajow demokratycznych ma tego namiastke - w
              > USA demokraci i republikanie; podobnie dwie partie w W. Brytanii. Dzieki
              > takiemu systemowi, ludzie zawsze czuja, ze moga cos zmienic w nastepnych
              > wyborach, a wiec zawsze jest nadzieja, ze sie poprawi.
              Coś w tym jest, ale na taki luksus mogą pozwolić sobie kraje jak UE czy USA.
              Dla innych państw socjalizm w świecie drapieżnego kapitalizmu oznacza
              zapóźnienie w stosunku do świata, a kapitalizm jak w USA głód i ponad 50% ludzi
              poniżej granicy ubóstwa.

              > [Teraz powrot do poczatku] TO jest przyczyna, dla ktorej padly te Twoje
              > ukochanie kraje demagogii ludowej - tam nie bylo tej odskoczni i nadziei....
              Racja ludzie byli zbyt głupi by zrozumieć, że kapitalizm to szansa tylko dla
              kilku procent, a dla kilkudziesięciu bieda i ubóstwo. Ale tu zachaczyłeś też o
              największą wadę komunizmu. Płacono wtedy nierobom (potem oni jako pierwsi
              zapisywali się do Solidarności) zamiast stworzyć niskie, kontrolowane
              bezrobocie i zbyt słabo nagradzano najlepszych. To jednak było do
              wyeliminowania, gdyby nie nasz durny pęd ułudy bogactwa.
              • pro+se Ahmedson ty maly arabski hitlerku tu poczytaj 04.06.03, 18:50

                sobie faszysto

                Stara_milosc_nie_rdzewieje-te-same-cele!!!!!!!!!!!

                ****Faszyzm_idzie_z_Islamem_tak_jak_kiedys_!!!!!!!
                Autor: wojo!!!!@NOSPAM.gazeta.pl

                Osama bin Hitler (Zycie Warszawy)

                Na spotkaniu w Bawarii weterani SS nadali Osamie bin Ladenowi tytuł
                honorowego
                Prusaka. Według szwajcarskiego ideologa Ahmeda Hubera, po 11 września
                nadszedł
                czas na sojusz europejskiej skrajnej prawicy i islamistów. Obie strony
                łączy
                nienawiść do zachodniej demokracji, USA oraz Żydów. Pierwsze oznaki
                porozumienia między skrajną prawicą, a islamistami można było
                zaobserwować już
                10 lat temu. W 1991 r. niemieccy neonaziści usiłowali stworzyć Legion
                Condor,
                którego celem miała być walka po stronie irackiej podczas wojny w Zatoce.
                Legion nie zdołał sformować się przed zakończeniem walk, ale w kręgach
                fundamentalistów dostrzeżono inicjatywę. W sześć lat później ekstremiści
                z
                niemieckiej Narodowej Partii Demokratycznej (NPD) planowali
                zorganizowanie w
                Bejrucie konferencji "Ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej". Jej
                celem
                miało być ukazanie "prawdy o holocauście". Jak doniósł "Washington Post",
                obok
                skrajnej prawicy z Europy w spotkaniu mieli wziąć udział przedstawiciele
                libańskiego Hezbollahu i innych grup muzułmańskich. Do konferencji jednak
                nie
                doszło, gdyż władze libańskie zakazały jej przeprowadzenia. Nic jednak
                nie
                zbliżyło ekstremistów tak mocno, jak zamach na USA z 11 września ub.r.
                Atak
                zafascynował wielu działaczy europejskiej skrajnej prawicy i skinheadów.
                Otwarcie zaczęli wyrażać podziw dla bin Ladena, który "uderzył w USA i
                interesy
                żydowskie tak silnie, jak nikt dotychczas". Na demonstracjach niemieckich
                i
                szwajcarskich neonazistów pojawiły się znaczki z Osamą i chusty-arafatki.
                Falę
                popularności al-Qaidy w kręgach ekstremistów dostrzegł szwajcarski
                ekscentryk
                Ahmed Huber. Ten skrajnie prawicowy ideolog jakiś czas temu przeszedł na
                islam
                i zaczął propagować sojusz faszystowsko-islamski. Huber jest dyrektorem
                szwajcarskiej firmy Nada Management, która, według Amerykanów, zajmuje
                się
                m.in. finansowym doradztwem dla sieci bin Ladena. Po 11 września Huber
                ogłosił,
                że nadszedł czas na porozumienie między skrajną prawicą i islamistami.
                Obecnie
                stara się on pośredniczyć w nawiązywaniu kontaktów między różnymi
                ruchami.
                Niemieckie organizacje antynazistowskie zwracają uwagę, że po ataku na
                USA w
                ruchu neonazistów dochodzi do podziałów na tle współpracy z muzułmanami.
                Część
                starych liderów trzyma się twardo dotychczasowej strategii, wyrażonej w
                haśle "bić Araba". Inni, zwłaszcza młodzi, dostrzegli jednak nowe
                możliwości,
                jakie dałby sojusz z islamistami przeciw zachodniej demokracji. Horst
                Mahler z
                Narodowej Partii Demokratycznej ujawnił, że coraz częściej dochodzi do
                przyjaznych kontaktów z muzułmańskimi radykałami, w tym z
                Palestyńczykami.
                Czyli tak jak za Hitlera w czasie II Wojny Swiatowej (2 dywizje SS
                muzulmanskie i kontakty rozlegla pomoc arabska faszystom.






                • Gość: Tomson Znowu ty, prosty człowieku? IP: *.ds.pg.gda.pl 04.06.03, 19:00
                  Takimi tanimi argumentami chcesz "zatkać" Tomsona. Hahahaha
                  Pokaż przykład gdzie popierałem Ben Ladena, co najwyżej pisałem że Biały Dom i
                  Al-Kaida są siebie warte.
                  Co do analogii że naziści nie lubią USA. Tu tu sobie "strzeliłeś samobója".
                  Naziści najbardziej na świecie nie nawidzą lewaków i komunistów, więc idąć
                  twoim tropem wszyscy wrogowie lewaków i komunizmu to naziści, bardziej niż
                  wrogowie USA.

                  Hahahahaha! Nieźle, Crassus przynajmniej, gdy mu brak argumentów schodzi do
                  prostackiego obrażania. Robi z siebie chama, ale nie strzela sobie samobójów
                  tak nie wyważonymi opiniami.

                  A tak wogóle gdy oskarżasz mnie o faszyzm, to może jakiś konkretny przykład????
                  Hahahahaha!!!!! POLSKA PROAMERYKAŃSKA PRAWICO, ALE Z WAS PROSTAKI!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka