Chiny cenzurują Internet

IP: 218.80.41.* 14.06.03, 04:25
mieszkam w sznghaju, jednym z najnowoczesniejszych miast swiata
i codziennie czytam tajwanskie, hongkongskie, amerykanskie,
brytyjskie, rosyjskie i oczywiscie polskie gazety. jedyne
ograniczenie do tej pory bylo po wpisaniu slowa na T w filtrze
GW. wszedzie indziej moge czytac co zechce, o prawach
czlowieka, korupcji wladzy itp, ale coraz mniej mnie interesuja
takie artykuly pod publike biedakow zza zelaznej kurtyny. tu
sie zyje supernowoczesnie i cudownie bezpiecznie, po co to
psuc, zeby bylo jak w polsce - biednie i niebezpiecznie?
    • szymeck Re: Chiny cenzurują Internet 14.06.03, 09:09
      Odwieczny dylemat. Złota klatka czy wolność wraz z bagażem
      odpowiedzialności.
      Dzięki za luksus a`la China. Wolę bidę u siebie i trud
      integracji z Unią. Baw sie dobrze pi.
      • Gość: W HK, TW lepiej ChRL to brud, nedza i wiezienie IP: *.ms.com 16.06.03, 14:04
        Chinczycy to przedsiebiorczy i pracowity narod. W Hong Kongu,
        Singapurze, na Tajwanie i calym swiecie zyja bogato, sa
        wyksztalceni, czysciutcy i mili w obyciu. Tylko jakos nie w
        ChRL. Nedza, smierdzi, brudno, chamstwo. Komunisci ostatnio
        odpuscili troche gospodarce bo mieli glod i noz na gardle, ale
        politycznie zamienili system na faszystowski. Chce cie poznac
        Chiny to nie dajcie sie oszukac potiomkinowskim wsiom w
        centrach duzych miast. Wejdzcie do osiedli robotniczych, gdzie
        ludzie zarabiaja 30 USD miesiecznie, albo na wies. Jedyne co im
        wolno to nienawidziec Tajwanu.
        • Gość: yang haohua Re: ChRL to brud, nedza i wiezienie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.03, 15:32
          Nie pieprz, co?
          • Gość: bylem, widzialem Re: ChRL to brud, nedza i wiezienie IP: *.ms.com 16.06.03, 16:19
            • Gość: Piotr Kraczkowski Kiedy cenzura w Wyborczej? IP: *.wiso.uni-erlangen.de 18.06.03, 18:38
              Ja zostalem ozenzurowany takze w forum
              niemieckiego tygodnika Die Zeit.
              Napisalem, ze nie uznaje prawa Izraela
              do istnienia na koszt Arabow, ktorzy
              mieszkali w Palestynie od stuleci i
              byli wiekszoscia zajeta przez zydowskich
              cudzoziemcow z europejskimi paszportami.
              Dié Zeit jest wydawane przez niemieckiego
              Zyda-Syjoniste pana Joffe. Ale takze
              w Der Spiegel zostalem ozenzurowany,
              z bzdurnych powodow.
              Die Zeit i Der Spiegel zenzuruja czytelnikow
              jak w Chinach Ludowych.

              Wyborcza tego nie robi. Pytanie dla czego?
              Wobec udzialu Wyborczej w propagandzie
              klamstw USA, GB i Izraela (Wyborcza nigdy nie
              napisze, ze Irakijczycy zawdzieczaja Husseinowi,
              ze sa najlepiej wyksztalconym i wyemancypowanym
              narodem arabskim, bo przeciez Hussein to Hitler
              a nawet gorzej).

              Czyzby odpowiedzia bylo, ze w Niemczech obywatele
              sa lepiej wyksztalceni od Polakow i dlatego w Polsce
              Wyborcza moze sobie chwilowo pozwolic na luksus nie
              zenzurowania bo i tak prawda nic Polakom nie da, bo
              sa na razie na to "za glupi" i nie maja na prawde
              czasu?
    • Gość: Bryś Dored.Skalskiego!!! IP: *.bj.uj.edu.pl 14.06.03, 10:54
      Niedawno pan redktor wychwalał wielkie koncerny jako promotorów
      demokracji wolności i dobrobytu. I co Pan na to co robią
      koncerny komputerowe i medialne w Chinach.
    • Gość: Bini Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.netvigator.com 14.06.03, 12:33
      Mnie tez juz nudzi czytanie wylacznie negatywnych artykulow na temat Chin,
      niezaleznie od tematu.
      Smutne to, bo pokazuje, ze prasa polska (a GW nie jest wyjatkiem) rowniez
      filtruje informacje, a wiec przecietny Polak, ktory nie zna obcych jezykow,
      chce czy nie, ksztaltuje sobie wypaczony obraz tego kraju.
      P. Lipko musi byc b. naiwny, skoro twierdzi, ze poza Chinami uzytkownicy
      internetu maja 100% anonimowosc.
      Wszystkie patetyczne podtytuly jego artykulu-belkotu sa aktualne na calym
      swiecie. I dobrze.
      P.S
      Li Changjun (z miasta Wuhan) nalezal do Falun Dafa, do Falun Gong nalezy Liu
      Changjun, ale to inna historia.
    • Gość: tybet.blog.pl usłysz, zobacz, działaj IP: *.crowley.pl 14.06.03, 13:28
      tybet.blog.pl
      ja znam nieco inną prawdę na temat chrl
      jestem pewien, ze sa zrodla zaufania, i one takze podnosza alarm!
      • Gość: działam Re: usłysz, zobacz, działaj IP: *.2a.pl 14.06.03, 23:16
        i jeszcze www.amnesty.org oraz www.amnesty.org.pl
    • Gość: funkyzyte Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.nyc.rr.com 14.06.03, 15:13
      O czym my tu mowimy?
      Komunistyczny regime nie toleruje odchylen od linii partii.
      Wolny przeplyw informacjii uderza w podstawy systemu.
      Niedawno zabroniono Rolling Stone'som zaspiewania 4 piosenek.
    • Gość: 12333 Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.loc.gov 14.06.03, 18:28
      zgadzam sie z przedmowca...pi...mialem mozliwosc mieszkania w
      tzw. komunistycznych chinach...do internetu mialem dostep non
      stop wiec nie wiem czemu znow t.l. pisze w takiej
      formie...pytania nasuwaja sie same: ile lat spedzili w Zhongguo
      ludzie piszacy o chinach, czy wiedza co to jest Zhongguo a co
      Tianxia...zastanawiajace.
      • Gość: mk naiwny 'lewak' z Library of Congress: piszesz z pracy? IP: *.twcny.rr.com 15.06.03, 19:06
        Wiesz '12333', co kogo obchodzi ze jestes chodzaca encyklopedia
        geograficzna nt. CHRL?! Widac dla ciebie wazniejsze sa suche
        fakty niz swiadomosc tego ze Chinska opozycja jest
        przesladowana, ludzie siedza w wiezieniach za dzialalnosc ktora
        w krajach demokratycznych jest dozwolona, wyroki kary smierci
        wykonywane sa na tych ktorzy walcza o niepodlegosc (Tybet,
        itp.)...Wiesz, bys sie wstydzil! Siedzisz sobie w Waszyngtonie
        podczas gdy inni sa w tym czasie w chinskich wiezieniach,
        przetrzymywani bez wyroku lub ostatnio straceni. Moge jeszcze
        zrozumiec ze jestes naiwnym lewakiem. Wypisywanie jednak
        wlasnych opinii politycznych uzywajac email pracodawcy czyli US
        Library of Congress uwazam za nieetyczne. Czy to jest wiec
        stanowisko US LOC czy twoje prywatne? Czy to jest stanowisko
        rzadu US (twoj adres jest z domeny GOV)? Wydaje mi sie ze co
        najmniej lamiesz 'LOC policy on computer use'; ale co sie
        dziwic? Wg mnie wiekszosc lewakow to nie tylko niemoralni
        naiwniacy ale tez ludzie pozbawieni skrupulow. ): A fe!
        nieladnie...
      • Gość: Bylem, widzialem Selektywna cenzura w ChRL IP: *.ms.com 16.06.03, 14:10
        To stara ChRL-owska metoda: selektywna cenzura. W hotelach,
        blokach dla cudzoziemcow mozna czytac na internecie prawie
        wszystko. Ale niech ci naiwni sprobuja polaczenia ze szkoly dla
        chinskich dzieci albo z ze zwyklego osiedla.
        • Gość: Z chrl Re: Selektywna cenzura w ChRL IP: 219.130.131.* 20.06.03, 16:31
          no ja tam mieszkam na zwyklym osiedlu, mam ADSL zarejestrowany na
          chinczyka i co? Wchodze sobie gdzie chce lacznie z tajwanem i
          amnesty international. Jak ktos nie byl w chinach to niech sie
          nie wypowiada. A ze sa wiezniowie polityczni to pewnie prawda,
          ale to nie zmienia faktu ze wiekszosci spolecznosci w miastach
          zyje sie tak dobrze jak chyba nigdy wczesniej w historii chin.
          Oni nie patrza na swoj los z perspektywy zachodu - bo go nie
          znaja poza waska elita - tylko z punktu widzenia swojej
          przeszlosci, nie tak odleglej, bo ludzie ktorzy maja dzis po 30
          lat pamietaja lata glodu. Moja dziewczyna chinka mi opowiadala.
    • Gość: Tomson Żeby tylko... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 18:59
      Chińskie władze wykonują najwięcej bezprawnych wyroków śmierci na świecie,
      prześladują opozycję, mordują i wynaradawiają Tybetańczyków. Ale największą
      zbrodnią dzisiejszego globalnego świata jest olewanie amerykańskich koncernów,
      dletego to Kuba i KRLD są izolowane, a nie Chiny.
    • Gość: boboo Re: Chiny cenzurują Internet IP: 213.77.79.* 14.06.03, 21:18
      wcale mnie tak cenzura nie dziwi w koncu to komunisci u nas
      pewnie tez tak wygladalo, a kto wie moze wszyscy jestesmy
      podgladani?! taki przyklad z komisja sledcza.... czy to was nie
      przerarza anonimowosc zginela wmiare postepu technologicznego...
      a tak wogole to pewnie zyjemy w MATRIXIE :)
      • Gość: ~~B.P.~~ Re: Chiny cenzurują Internet IP: debian:* / 192.168.0.* 14.06.03, 21:29
        Ty się tak nie ciesz- pod koniec lat 80, jeśli chciałeś coś
        prszesłać modemem, to musiałeś najpierw oryginał zanieść na
        pocztę (czyli do obecnej TP)!
    • Gość: ~~B.P.~~ Re: Chiny cenzurują Internet IP: debian:* / 192.168.0.* 14.06.03, 21:26
      'Tu' to znaczy- gdzie? W chińskiej szkole? Fabryce? Czy w
      strzeżonym 'osiedlu' wielkości miasta? Byłeś gdzieś może poza
      Szanghajem?
      • Gość: pi Re: Chiny cenzurują Internet IP: 218.80.44.* 15.06.03, 14:33
        Gość portalu: ~~B.P.~~ napisał(a):

        > 'Tu' to znaczy- gdzie? W chińskiej szkole? Fabryce? Czy w
        > strzeżonym 'osiedlu' wielkości miasta? Byłeś gdzieś może poza
        > Szanghajem?
        tu, to znaczy przynajmniej w delcie rzeki jangcy, i rzeki perlowej ale
        faktycznie nade wszystko w szanghaju (16mln mieszkncow)
        tak, bylem
        przy 600 tysiecznym ningbo warszawa to zapyziala prowincja a co dopiero mowic
        o szanghaju
        wspaniale rozwiniete sa okoliczne miasta: hangzhou, suzhou, wuxi, chaoqing o
        ktorych nikt oczywiscie nie slyszal w redakcji gw. bo po co, skoro mozna
        ladowac z kapelusza to, co ma sie w glowie - wlasne ograniczenia
        podobnie na polnocy wyglada np. dalian
        bylem w kantonie, na wyspie hainan, w jingdezhen, w jednej z najbiedniejszych
        prowicji chin - anhui samochodem, przez wioski i niczego strasznego nie
        widzielem, poza niemozliwym do wyobrazenia rozwojem i postepem dla w ogole
        ludzi zachodu, a co dopiero srodka i wschodu europy
        bylem w chinskich szkolach i fabrykach i wlasnie dlatego formuluje takie opinie
        bilet lotniczy z polski tutaj w obie strony kosztuje 550-600usd, sami mozecie
        zobaczyc. polacy sa porazeni nowoczesnoscia i bogactwem, ktore tu widza. znam
        corke jednego z najbogatszych ludzi w srodkowej europie (polke), ktora
        wczesniej wiele widziala, ale po przejechaniu sie jedna z tych autostrad na
        palach oplatajacych szanghaj (pod spodem sa wielopasmowe drogi lokalnego
        ruchu) i patrzac na to co po prawej i lewej przez dziesiatki kilometrow widac
        wyrzekla w koncu - z jakiej strasznej prowincji tu przyjechalam
        jest tu 1500 budynkow pow 20 pieter, wiekszosc z nich nowiutkich, stoja tu
        calymi setkami supernowoczesne drapacze chmur, kloejka magnetyczna (420km/h) 3
        linie metra i naraz buduje sie kolejnych 5 linii, obszary dziesiatek
        kilomertow kwadratowych to place budowy naprawde miasta przyszlosci
        sprzedano w tym miescie od poczatku roku do konca maja 220 000 nowych aut
        osobowych, mimo ze sa od 50% do 150% drozsze niz np w polsce
        czy to naprawde nic nie znaczy, ze przez ostatnich 20 lat udalo sie wyrwac
        przynajmniej kilkaset milionow ludzi z biedy, ze klasa srednia w chinach to
        100 000 000 osob?
        • Gość: Amber Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.06.03, 17:06
          No coz, trudno, zeby pisal co innego, skoro ma Ministerstwo
          Prawdy na karku... ;)
        • Gość: mk Stalina i ZSRR tez chwalono i to kiedy glodzil i zabi IP: *.twcny.rr.com 15.06.03, 19:24
          'pi', widac ze tylko forsa ci w glowie a to ze ludzie gina po
          wiezieniach i walcza o wolnosc np. w Tybecie to cie guzik
          obchodzi; mozna to zobaczyc po tym z kim sie obracasz {"corke
          jednego z najbogatszych ludzi w srodkowej europie (polke)"}; a
          co ty wiesz o antykomunistycznej opozycji w CHRL? zastanowilo
          cie ze oni=chrl zagarneli Tybet, Mongolie Wew. i Xinjiang? Ze
          ludzie siedza powiezieniach i gina? i ty takim oprawcom co maja
          jeszcze slady krwi po 4 czerwca 1989 r, (Tiananmen Square) reke
          podajesz? oczywiscie musisz tak gadac jak chcesz zrobic tam
          biznes=zarobic forse, to jasne! jak kon z klapkami na oczach!
          Stalina i ZSRR tez chwalono w tym czasie jak 'dobry wuje Jozio'
          glodzil Ukraincow, ludzie byli wiezieni w lagrach i stracani
          bez wyrokow. Co!? udajesz ze nie znasz
          zyciorysu 'wielkiego' 'Hu is who'? Tego gubernatora Tybetu
          1989/90 odpowiedzialnego za krawo stlumione powstanie? A co tam
          robi portret 'mao mao' na 'placu niebianskim'?! Ma przypominac
          ze ten 'maly mao' wyslal do 'nieba' miliony Chinczykow? A
          o 'wielkim marszu' to ty slyszales?! Co za hipokryzja!!! A tfu!
        • Gość: zastanowcie sie Fani potiomkinowskich wiosek IP: *.ms.com 16.06.03, 14:40
          Ty, Pi,

          Stuknij sie w glowe i porozmawiaj z tymi co tam zyja jakis pare
          let. Jedz na Tajwan i zobacz jak Chinczycy by zyli gdyby nie
          mieli tego systemu. Nie wspominam o HK czy Singapurze. Ci
          kapitalistyczni Chinczycy to prawdziwi spadkobiercy chinskiej
          kultury, religii i tradycji. W ChRL to sie dopiero ostatnio
          zaczelo odradzac po latach prania mozgu i sowietyzacji.


          Gość portalu: pi napisał(a):

          > Gość portalu: ~~B.P.~~ napisał(a):
          >
          > > 'Tu' to znaczy- gdzie? W chińskiej szkole? Fabryce? Czy w
          > > strzeżonym 'osiedlu' wielkości miasta? Byłeś gdzieś może
          poza
          > > Szanghajem?
          > tu, to znaczy przynajmniej w delcie rzeki jangcy, i rzeki
          perlowej ale
          > faktycznie nade wszystko w szanghaju (16mln mieszkncow)
          > tak, bylem
          > przy 600 tysiecznym ningbo warszawa to zapyziala prowincja a
          co dopiero mowic
          > o szanghaju
          > wspaniale rozwiniete sa okoliczne miasta: hangzhou, suzhou,
          wuxi, chaoqing o
          > ktorych nikt oczywiscie nie slyszal w redakcji gw. bo po co,
          skoro mozna
          > ladowac z kapelusza to, co ma sie w glowie - wlasne
          ograniczenia
          > podobnie na polnocy wyglada np. dalian


          A byles w Syczuanie, Hubei, Henanie, Shanxi, Ningxia? Zobcz 60
          milionow ludzi, ktore mieszka w jaskiniach. W shanxi ich od
          cholery. Zobacz 80 milionow tych, ktorzy zyja za ponizej 50 USD
          rocznie. Zobacz rodziny, ktore maja jedna pare gaci na trzech.


          > bylem w kantonie, na wyspie hainan, w jingdezhen, w jednej z
          najbiedniejszych
          > prowicji chin - anhui samochodem, przez wioski i niczego
          strasznego nie
          > widzielem, poza niemozliwym do wyobrazenia rozwojem i
          postepem dla w ogole

          A wiesz, ze komunisci zaglodzili 4 miliony chlopow w Anhui.
          Zapytaj sie kogos tam czy wolno o tym mowic.


          > ludzi zachodu, a co dopiero srodka i wschodu europy


          W Indonezji tez tak bylo. No i co z tego. Juz nie jest.



          > bylem w chinskich szkolach i fabrykach


          Ktore ci pozwolili zobaczyc. A wszedles do publicznej toalety?
          a widziales jak tam niesprzataja miesiacami. A na stolowce
          robotniczej byles? Uwierz mi, ja zwiedzilem Chiny dosc
          dokladnie i widzialem niewyobrazalna nedze, ktorej z tych
          wiosek potiomkinowskich nie zobaczysz.


          > i wlasnie dlatego formuluje takie opinie
          > bilet lotniczy z polski tutaj w obie strony kosztuje 550-
          600usd, sami mozecie
          > zobaczyc. polacy sa porazeni nowoczesnoscia i bogactwem,
          ktore tu widza. znam
          > corke jednego z najbogatszych ludzi w srodkowej europie
          (polke), ktora
          > wczesniej wiele widziala, ale po przejechaniu sie jedna z
          tych autostrad na
          > palach oplatajacych szanghaj (pod spodem sa wielopasmowe
          drogi lokalnego
          > ruchu) i patrzac na to co po prawej i lewej przez dziesiatki
          kilometrow widac
          > wyrzekla w koncu - z jakiej strasznej prowincji tu
          przyjechalam
          > jest tu 1500 budynkow pow 20 pieter, wiekszosc z nich
          nowiutkich, stoja tu
          > calymi setkami supernowoczesne drapacze chmur, kloejka
          magnetyczna (420km/h) 3
          > linie metra i naraz buduje sie kolejnych 5 linii,


          A miliard ludzi na rowerach do pracy gazuje, bo kolejka
          magnetyczna obsluguje jeden promil powierzchni ChRL.


          >obszary dziesiatek
          > kilomertow kwadratowych to place budowy naprawde miasta
          przyszlosci


          A polowa biurowcow stoi pusta, bo sie Hongkongscy kapitalisci z
          inwestycjami sie przeliczyli.

          > sprzedano w tym miescie od poczatku roku do konca maja 220
          000 nowych aut
          > osobowych, mimo ze sa od 50% do 150% drozsze niz np w polsce


          Propaganda dumnie oglosila,ze za dwadziescia lat 4% rodzin
          bedzie stac na samochod. Wejdz do metra, zobacz jak tlum sie
          rzuca do wagonu, lokciujac i tratujac staruszki. Zobacz jak na
          wiejskich stacjach policjant oklada tlum kijem.


          > czy to naprawde nic nie znaczy, ze przez ostatnich 20 lat
          udalo sie wyrwac
          > przynajmniej kilkaset milionow ludzi z biedy, ze klasa
          srednia w chinach to
          > 100 000 000 osob?

          A 1,200,000,000 to nedzarze.
          • Gość: pi Re: Fani potiomkinowskich wiosek IP: 218.80.53.* 16.06.03, 18:43
            Gość portalu: zastanowcie sie napisał(a):

            > Ty, Pi,
            >
            > Stuknij sie w glowe i porozmawiaj z tymi co tam zyja jakis pare
            > let.

            codziennie rozmawiam z kilkoma osobami z polski, znajacymi chinski, ktore sa
            tu od kilkunastu lat, rowniez podrozujac bardzo intensywnie po chinach,
            widzialem filmy z wiosek yunnanu, syczuanu itd. jasne, ze chiny nadmorskie,
            wchodnie i poludniowe nie obrazuja w zaden sposob biedy w zachodnich rejonach,
            jednak trudno tez podawac obraz wiochy na suwalszczyznie za reprezentatywny
            dla polski, choc i w polsce wiekszosc to mieszkancy wsi. tak wlasnie robi GW
            opisujac chiny, coz w tym dziwnego, ze mnie to oburza?

            Jedz na Tajwan i zobacz jak Chinczycy by zyli gdyby nie
            > mieli tego systemu. Nie wspominam o HK

            bylem w HK i to zastygle miasto nie zrobilo na mnie wiekszego wrazenia poza
            tym ze po stokroc wole swiatowy, majacy pelen wiatr w zagle szanghaj

            czy Singapurze. Ci
            > kapitalistyczni Chinczycy to prawdziwi spadkobiercy chinskiej
            > kultury, religii i tradycji. W ChRL to sie dopiero ostatnio
            > zaczelo odradzac po latach prania mozgu i sowietyzacji.
            >
            co za znakomita naiwnosc porownywanie chin z hk, singapurem czy tajwanem. a
            ile ludnosci maja razem? jedyne rzetelne porownanie wydaje sie byc z indiami -
            demokracja i tragiczna bieda, nieskonczenie wieksza niz w chinach.
            oczywiscie uwazam, ze kapitalizm jest jedyna wlasniwa forma gospodarki, ale
            dlaczego demokracja ma byc jedynym wlasniwym systemem politycznym? ta
            demokracja, ktora w polsce nie jest w stanie obronic obywateli przed samymi
            soba, z dresiarstwem i bezkarnoscia przestepcow? czy ktos policzyl ile osob
            zabil system komunistyczny w polsce a ile po jego upadku zginelo wiecej ludzi
            w zwyklych morderstwach rabunkowych i dla rozrywki? czy w polsce wiekszosc
            spoleczenstwa nie opowiada sie za kara smierci? i co - jest wprowadzona wola
            czy wbrew spoleczenstwu nie? czy w polsce nie chce sie silnej wladzy, mogacej
            zagwarantowac wprowazdenie refrom i zapewniajacej wzrost gospodarczy i prace?
            demokracja lepperow, rydzykow, skinow i zastraszonego spoleczenstwa.
            >
            > A byles w Syczuanie, Hubei, Henanie, Shanxi, Ningxia? Zobcz 60
            > milionow ludzi, ktore mieszka w jaskiniach. W shanxi ich od
            > cholery. Zobacz 80 milionow tych, ktorzy zyja za ponizej 50 USD
            > rocznie. Zobacz rodziny, ktore maja jedna pare gaci na trzech.
            A wiesz, ze komunisci zaglodzili 4 miliony chlopow w Anhui.
            > Zapytaj sie kogos tam czy wolno o tym mowic.

            wczoraj czy 20 lat temu? a jo jakich chinach my mowimy?

            porusza mnie to tak samo jak i ciebie. jednak mnie jeszcze dodatkowo calkowita
            jednostronnosc przedstawiania sytuacji w chinach. malo kto jest zdziwiony
            bieda w chinach, jednak wszyscy polacy z ktorymi rozmawialem (i chyba setki
            osob innych nacji), ktorzy zobaczyli jedno ze wspomnianych wczesniej przeze
            mnie miast, a jest ich niesamowicie wiecej, czuja sie oklamani wykrojomymi
            wiadomosciami twojego pokroju, ktore uzyskuja w polsce i na podstawie ktorych
            wyrabiaja sobie opinie na temat calych chin, do ktorych te wschodznie chiny
            naleza, i gdzie zyje wiekszosc chinczykow. czy te jednolite reakcje nie sa
            dowodem na tendencyjny obraz chin w tej demokratycznej polsce, gwarancie
            dopuszczania wielu do glosu? jakich wielu? kilku ledwie graczy na rynku prasy
            wedlug wlasnych interesow ksztaltujacych wyobrazenia o swiecie polakow,
            najczesciej mowiacych tylko po polsku i bez szans na konfrontacje. w
            uproszczeniu niemal wszyscy chinczycy oprocz tego, ze mowia wlasnym jezykiem
            mowia tez mandarynskim (putonghua), maja swoj kontynent, na ktorym moga sie
            swobodnie porozmumiec (choc spotkalem i takich, z ktorymi w putonghua za chiny
            nie moglem sie porozumiec)

            co do miast paradoksalny jest fakt, ze stolica - pekin jest jednym z
            najkoszmarniejszych miast jakie mozna sobie wyobrazic. jest przy tym
            blizniaczo podobna do warszawy. mieszkajacy tam polacy nazywaja zreszta glowne
            ulice pekinu warszawskimi odpowiednikami - marszalkowska, nowy swiat, aleje
            jerozolimskie itp. dopoki nie pojechalem do pekinu nie wiedzialem, ze warszawa
            jest tak koszmarnie brzydka. te dwa miasta strasznie przypominaja meski tylek -
            uzyteczne, ale obcy nie powinni go ogladac.
            >
            >
            >
            > W Indonezji tez tak bylo. No i co z tego. Juz nie jest.

            tak cie to cieszy? myslalem, ze rzecz w tym, zeby im sie wszystkim udalo wyjsc
            z nedzy, a nie tak po polsku cieszyc sie, ze ktos nie lepszy. czy jakby afryce
            udawalo sie wyjchodzic z nedzy a potem znowu by upadli najpierw bys oczernial
            mowiac - a tam wciaz gloduja, po co informowac, ze czesci sie udalo? a jak by
            jednak nie wyszlo cieszylbys sie - mialem racje, i co z tego, ze wychodzilo,
            juz nie wychodzi? mozna sie politowac, to tak latwo.
            >
            >
            >
            > > bylem w chinskich szkolach i fabrykach
            >
            >
            > Ktore ci pozwolili zobaczyc.

            a w polsce to do jakich fabryk wolno wchodzic bez zezwolenia?

            A wszedles do publicznej toalety?
            > a widziales jak tam niesprzataja miesiacami.

            oczywiscie ze widzialem, a widziales, zeby im to przeszkadzalo? albo zeby
            przeszkadzalo charkanie, wypluwanie kosci obok talerza lub na podloge? czemu
            tacy nie moga byc? cesarz charkal to i oni.


            A na stolowce
            > robotniczej byles? Uwierz mi, ja zwiedzilem Chiny dosc
            > dokladnie i widzialem niewyobrazalna nedze, ktorej z tych
            > wiosek potiomkinowskich nie zobaczysz.
            >
            jw.
            >
            >
            > A miliard ludzi na rowerach do pracy gazuje, bo kolejka
            > magnetyczna obsluguje jeden promil powierzchni ChRL.
            >

            jw.

            >
            > A polowa biurowcow stoi pusta, bo sie Hongkongscy kapitalisci z
            > inwestycjami sie przeliczyli.
            >
            polowa jest pelna, przy tej kosmicznej ilosci to wrecz niewiarygodne. a gdzie
            ty widziales 100% pelne? jak jest kilka na miasto, to i moze
            >
            >
            > Propaganda dumnie oglosila,ze za dwadziescia lat 4% rodzin
            > bedzie stac na samochod.

            a w indiach ile ma?

            Wejdz do metra, zobacz jak tlum sie
            > rzuca do wagonu, lokciujac i tratujac staruszki.

            codziennie jezdze metrem, nowe kolejki Siemens (z ekranami
            cieklokrystalicznymi przy kazdych drzwiach wagonika, w ktorych naokraglo leca
            reklamy) i tegoroczne francuskie. jak sie wychodzi z bokow drzwi, zamiast
            srodkniem, to jasne ze stratuja, ale to jak jechac samochodem pod prad i
            narzekac, ze jada na ciebie i nie patrza. wychodzi sie srodkiem a wchodzi
            bokami, napisy na ziemi rowniez o tym informuja przy kazdym wejsciu do
            wagonika. tu sa inne zasady ruchu, pare razy widzialem bialasow wrzeszczacych
            w nieboglosy bo chinczycy, zeby tylko wsadzic tylek na laweczke parli naprzod,
            ale srodek wejscia zawsze byl wolny, o ile ktos z wychodzacych tam stal. co to
            za nawyki uczyc wlasnych zasad gospodarzy, ktorzy maja swoje i je
            przestrzegaja?

            > > czy to naprawde nic nie znaczy, ze przez ostatnich 20 lat
            > udalo sie wyrwac
            > > przynajmniej kilkaset milionow ludzi z biedy, ze klasa
            > srednia w chinach to
            > > 100 000 000 osob?
            >
            > A 1,200,000,000 to nedzarze.

            nieprawda.
            czy jesli w polsce klasa srednia to x% to czy to znaczy ze reszta to albo
            bogacze albo nedzarze? przeciez w chinach kilkaset to nedzarze a wiekszosc to
            sredni, szarzy ludzie jak wszedzie, ktorzy dzieki niemozliwie niskim kosztom
            zycia zyja tu calkiem dobrze!
            i jeszcze jedno - kiedy chinczykom zylo sie lepiej niz teraz?
            • Gość: Pi to ChRL-wiec Re: Fani potiomkinowskich wiosek IP: *.ms.com 17.06.03, 06:58
              Gość portalu: pi napisał(a):

              ) Gość portalu: zastanowcie sie napisał(a):
              )
              ) ) Ty, Pi,
              ) )
              ) ) Stuknij sie w glowe i porozmawiaj z tymi co tam zyja jakis
              pare
              ) ) let.
              )
              ) codziennie rozmawiam z kilkoma osobami z polski, znajacymi
              chinski, ktore sa
              ) tu od kilkunastu lat, rowniez podrozujac bardzo intensywnie
              po chinach,
              ) widzialem filmy z wiosek yunnanu, syczuanu itd.

              Filmy widziales? swietnie...


              )jasne, ze chiny nadmorskie,
              ) wchodnie i poludniowe nie obrazuja w zaden sposob biedy w
              zachodnich rejonach,
              ) jednak trudno tez podawac obraz wiochy na suwalszczyznie za
              reprezentatywny
              ) dla polski, choc i w polsce wiekszosc to mieszkancy wsi.

              Bzdura, wiekszosc Polakow mieszka w miastach. Gdzie sie tak
              dobrze po polsku nauczyles?

              ) tak wlasnie robi GW
              ) opisujac chiny, coz w tym dziwnego, ze mnie to oburza?


              Ile procent ludnosci Polski mieszka na Suwalszczyznie a ile w
              biednych rejonach Chin? Miej troche poczucia miary.

              )
              ) Jedz na Tajwan i zobacz jak Chinczycy by zyli gdyby nie
              ) ) mieli tego systemu. Nie wspominam o HK
              )
              ) bylem w HK i to zastygle miasto nie zrobilo na mnie wiekszego
              wrazenia poza


              Wiesz zero o Hong Kongu. To bylo male portowe miasteczko do
              1949 gdy twoja kochana KPCh zniszczyla stary Szanghaj.
              Praworzadnosc i kapitalizm stworzyly w HK cuda, choc oni
              musieli importowac zywnosc i wode. Do tej pory chinczycy z
              kontynentu uciekaja do HK. Dopiero po przejeciu przez komuchow
              Hong Kong zwolnil wzrost. Najpierw oslabili praworzadnosc,
              wolnosc slowa i zwykla sprawiedliwosc, potem doprowadzili do
              deficytu budzetowego, a teraz chca podwyzszac podatki. Zapytaj
              kogokolwiek i powiedza Ci, ze pod Brytyjczykami bylo im lepiej.



              ) tym ze po stokroc wole swiatowy, majacy pelen wiatr w zagle
              szanghaj

              Nie kpij. Porownaj sobie z Szanghajem co chcesz: GDP na glowe,
              wolnosci, praworzadnosc, swiatopwosc, poziom zycia robotnika,
              ogolna czystosc, estetyke, kulture, tradycje chinskie,
              cokolwiek.

              A wiesz co to znaczy "to shanghai someone" po angielsku? Gdy
              chinczycy z emigracji przyjezdzaja na mainland pytaja: co
              komunisci zrobili z tym narodem? dlaczego tyle chamstwa,
              cwaniactwa i nieuczciwosci? Zobacz ilu tych szanghajskich
              bogaczy idzie teraz siedziec a to tylko wierzcholek gory
              lodowej. Zobacz jak uczciwe jest robienie interesow w HK!

              )
              ) czy Singapurze. Ci
              ) ) kapitalistyczni Chinczycy to prawdziwi spadkobiercy
              chinskiej
              ) ) kultury, religii i tradycji. W ChRL to sie dopiero ostatnio
              ) ) zaczelo odradzac po latach prania mozgu i sowietyzacji.
              ) )
              ) co za znakomita naiwnosc porownywanie chin z hk, singapurem
              czy tajwanem. a
              ) ile ludnosci maja razem? jedyne rzetelne porownanie wydaje
              sie byc z indiami -
              ) demokracja i tragiczna bieda, nieskonczenie wieksza niz w
              chinach.


              Indie maja wieksza przyszlosc niz Chiny. Ich rozwoj nie skonczy
              sie na krotkotrwalym boom-ie.

              ) oczywiscie uwazam, ze kapitalizm jest jedyna wlasniwa forma
              gospodarki, ale


              A w ChRL nadal jest go malo bo kapitalizm to nie tylko otwarcie
              rynku ale rowniez szanowanie prywatnej wlasnosci, rzady prawa,
              wolnosci i prawa czlowieka. Jak mowila Ayn Rand: prawa
              czlowieka leza u podstaw kapitalizmu.

              ) dlaczego demokracja ma byc jedynym wlasciwym systemem
              politycznym? ta


              Nie musi. Natomiast brak wolnosci i rzadow prawa zabije kazdy
              boom.

              ) demokracja, ktora w polsce nie jest w stanie obronic
              obywateli przed samymi
              ) soba, z dresiarstwem i bezkarnoscia przestepcow?


              To co jest w Polsce to jest kontynuacja PRL, a nie zadna
              demokracji. Malo ludzi chodzi na wybory, bo taki system zostal
              zaplanowany przez Kiszczaka i jego kolegow.


              )czy ktos policzyl ile osob
              ) zabil system komunistyczny w polsce a ile po jego upadku
              zginelo wiecej ludzi
              ) w zwyklych morderstwach rabunkowych i dla rozrywki?

              Nonsens.

              )czy w polsce wiekszosc
              ) spoleczenstwa nie opowiada sie za kara smierci? i co - jest
              wprowadzona wola
              ) czy wbrew spoleczenstwu nie? czy w polsce nie chce sie silnej
              wladzy, mogacej
              ) zagwarantowac wprowazdenie refrom i zapewniajacej wzrost
              gospodarczy i prace?
              ) demokracja lepperow, rydzykow, skinow i zastraszonego
              spoleczenstwa.


              Wole ich wszystkich niz wmuszanie mi nienawisci i klamstw przez
              Twoich kochanych partyjniakow.

              ) )
              ) ) A byles w Syczuanie, Hubei, Henanie, Shanxi, Ningxia? Zobcz
              60
              ) ) milionow ludzi, ktore mieszka w jaskiniach. W shanxi ich od
              ) ) cholery. Zobacz 80 milionow tych, ktorzy zyja za ponizej 50
              USD
              ) ) rocznie. Zobacz rodziny, ktore maja jedna pare gaci na
              trzech.
              ) A wiesz, ze komunisci zaglodzili 4 miliony chlopow w Anhui.
              ) ) Zapytaj sie kogos tam czy wolno o tym mowic.
              )
              ) wczoraj czy 20 lat temu? a jo jakich chinach my mowimy?
              )
              ) porusza mnie to tak samo jak i ciebie. jednak mnie jeszcze
              dodatkowo calkowita
              ) jednostronnosc przedstawiania sytuacji w chinach. malo kto
              jest zdziwiony
              ) bieda w chinach, jednak wszyscy polacy z ktorymi rozmawialem
              (i chyba setki
              ) osob innych nacji), ktorzy zobaczyli jedno ze wspomnianych
              wczesniej przeze
              ) mnie miast, a jest ich niesamowicie wiecej, czuja sie
              oklamani wykrojomymi
              ) wiadomosciami twojego pokroju, ktore uzyskuja w polsce i na
              podstawie ktorych
              ) wyrabiaja sobie opinie na temat calych chin, do ktorych te
              wschodznie chiny
              ) naleza, i gdzie zyje wiekszosc chinczykow. czy te jednolite
              reakcje nie sa
              ) dowodem na tendencyjny obraz chin w tej demokratycznej
              polsce, gwarancie
              ) dopuszczania wielu do glosu?

              Swoje info uzyskalem wylacznie w ChRL. Nie jestem
              fanem "Wyborczej" ale w tym przypadku podaja informacje, ktore
              nie podadza zastraszone lub przekupione przez Pekin media.
              Vice: ostatnie czystki w SCMP, mlody Murdoch przylaczajacy sie
              do nagonki na Falungong, cenzura w CNN.

              )jakich wielu? kilku ledwie graczy na rynku prasy
              ) wedlug wlasnych interesow ksztaltujacych wyobrazenia o
              swiecie polakow,
              ) najczesciej mowiacych tylko po polsku i bez szans na
              konfrontacje. w
              ) uproszczeniu niemal wszyscy chinczycy oprocz tego, ze mowia
              wlasnym jezykiem
              ) mowia tez mandarynskim (putonghua), maja swoj kontynent, na
              ktorym moga sie
              ) swobodnie porozmumiec (choc spotkalem i takich, z ktorymi w
              putonghua za chiny
              ) nie moglem sie porozumiec)


              Popraw wymowe to bedziesz mogl.

              ) co do miast paradoksalny jest fakt, ze stolica - pekin jest
              jednym z
              ) najkoszmarniejszych miast jakie mozna sobie wyobrazic.


              Bo wyburzyli cala starowke by wprowadzic "nowoczesnosc". To
              zreszta trwa nadal. Ostatnio wyburzono siheyuan
              autora "Hongloumeng".



              )jest przy tym
              ) blizniaczo podobna do warszawy. mieszkajacy tam polacy
              nazywaja zreszta glowne
              ) ulice pekinu warszawskimi odpowiednikami - marszalkowska,
              nowy swiat, aleje
              ) jerozolimskie itp.


              Tylko Ci nowo przyjezdni i analfabeci z ambasady.

              )dopoki nie pojechalem do pekinu nie wiedzialem, ze warszawa
              ) jest tak koszmarnie brzydka. te dwa miasta strasznie
              przypominaja meski tylek -
              ) uzyteczne, ale obcy nie powinni go ogladac.
              ) )
              ) )
              ) )
              ) ) W Indonezji tez tak bylo. No i co z tego. Juz nie jest.
              )
              ) tak cie to cieszy?


              To ty mi to imputujesz. Mnie to martwi. Kocham Azje i chce by
              rozkwitala bo to i dla mnie dobrze. Ale w odroznieniu od ciebie
              mysle dlugofalowo i potrafie odroznic fasade od istoty. I
              widze, ze ChRL idzie ta sama droga. Pamietasz cud gospodarczy w
              Japonii? Od 12 lat nie ruszyli z miesca. A robili to znacznie
              sensowniej niz ci z ChRL. W Malezji wybudowali najwiekszy
              wysokosciowiec na swiecie. No i co z tego?


              ) myslalem, ze rzecz w tym, zeby im sie wszystkim udalo wyjsc
              ) z nedzy, a nie tak po polsku cieszyc sie, ze ktos nie lepszy.
              czy jakby afryce
              ) udawalo sie wyjchodzic z nedzy a potem znowu by upadli
              najpierw bys oczernial
              ) mowiac - a tam wciaz gloduja, po co informowac, z
              • Gość: pi Re: Fani potiomkinowskich wiosek IP: 218.80.43.* 20.06.03, 18:06
                a to ciekawe ze masz taki cudowny dar widzenia narodowosci na odleglosc, a
                nawet wrozenia co czeka indie w przyszlosci, stwierdzania mojej poprawnosci
                wymowy putonghua (i to przy wczesniejszym stwierdzeniu ze jestem chinczykiem),
                doprawdy ciekawe...
                a co czeka swiat w 2050? a moze sam bys sie przedstawil?

                jestem takim samym obywatelem polski jak i ty a po 5 latach sinologii nie mam
                problemow z wymowa (przynajmniej z wymowa).

                kiedy pisalem, ze mozna przedstawiac wylacznie suwalszczyzne i przedstawiac to
                jako "polska" to chodzilo mi o metode. niejaki kalicki z GW przyjechal tu
                kiedys z zadaniem (jak sam to okreslil) opisania najwiekszej biedy, jaka tylko
                moze byc w chinach. nie pisal praktycznie na zaden inny temat. typowa metoda
                wyborczej, a po tym jak piszesz, odnioslem wrazenie, ze i twoja. temat
                chwycil, artykuliki w GW lecialy cyklicznie, nawet ukazalo sie to cudo pozniej
                w formie ksiazkowej, a wrecz zdobylo jakas nagrode nazwana polskim pulitzerem.
                w polsce bardzo lubia sie litowac, ale jak ktos staje na nogi, to fajnie jest
                popluc chociaz, jak kopnac nie mozna. latwiej tez, niz samemu cos zrobic.

                co do HK problem pewnie w tym, ze przyjechalem do niego z szanghaju a nie z
                warszawy i naprawde nie zrobil na mnie wiekszego wrazenia, wrecz wydal sie
                przereklamowany. moze i dlatego tak warte zwrocenia uwagi wydaja mi sie
                nowoczesne chiny, ze sa tak nieznane w polsce.
                delta jangcy jest naprawde cudowna i niesamowicie nowoczesna, a porownywanie
                szanghaju z HK to nie moj wymysl tylko praktyka wielu gazet w chinach (w tym
                rowniez w hk) anglii, ameryce. pytanie nie brzmi czy szanghaj przeskoczy hk
                tylko kiedy. moze ty znasz na to odpowiedz, skoro masz taki dar?
                szanghaj poraza nieskonczonym rozmachem i czuje to kazdy, kto to zobaczy, a
                jeszcze lepiej jak chile postoi w miejscu zeby dojrzec jak szybko pedzi, co za
                zal wrocic wtedy prosto do polski, to jak zderzenie ze sciana. bylem tam
                niedawno, to straszne. czuli to wszyscy moi koledzy po powrocie ze stazu w
                chinach niezaleznie od tego, gdzie tu studiowali. rozwija sie na potege kazde
                wieksze miasto tutaj, szkoda, ze sie o tym w polsce nie pisze, nie mowiac o
                tym, zeby sie robilo

                piszesz, jakie uczciwe jest robienie interesow w raju podatkowym HK. spytaj
                polskich celnikow (lub tych z EU) to ci powiedza, co sadza na ten temat.
                lepiej sie z nimi komunikuje, bo lepiej znaja twoje potrzeby i wiedza, jak sie
                zachowac, ale ich marze za posrednictwo kulturowe sa tak wybujale...

                czy prawa czlowieka leza u podstaw kapitalizmu? na pewno nie w chinach,
                przynajmniej nie w opinii zagranicznych inwestorow w szanghaju (kolezanka
                przeprowadzala z nimi wywiady w ramach pracy doktorskiej), gdzie byly wraz z
                demokracja klasyfikowane jako zagrozenia, a wrecz sygnaly do zwijania maneli z
                chin. wanze sa - silna wladza, armia, stabilna waluta, infrastruktura (w ktora
                tak laduje tu rzad forse - w ciagu paru lat np. wybudwano 25,000 km autostrad,
                te we wschodnich chinach, gdzie mieszkam, sa wysmienitej jakosci, na zachodzie
                nie bylem)

                co do cholernego pekinu to do olimpiady ma tam zostac zainwestowane 60-100
                miliardow dol a za tyle to moze wreszcie zostawia te pare zabytkow, a reszte
                zburza i postawia na nowo. zeby tak jeszcze ktos zburzyl warszawe (poza
                starowka) i cos rozsadnego z ta reszta zrobil...

                a ze japonia sie nie rowija (i HK) to chcialbym zeby i chiny i poska sie
                zatrzymaly w takim miejscu i to jeszcze za mojego zycia
                a poza tym no coz, nie mozna powstrzymac opadania kwiatow, jak mowia chinczycy
            • Gość: katka o wolności poglądów IP: *.kollegie.dk / 172.16.2.* 17.06.03, 09:51
              )kilku ledwie graczy na rynku prasy
              )wedlug wlasnych interesow ksztaltujacych wyobrazenia o swiecie
              polakow,
              )najczesciej mowiacych tylko po polsku i bez szans na
              konfrontacje.
              to ciekawe, że Pi tak pisze - wydaje mi się, że w Chinach nie
              ma nawet tych kilku graczy - jest jeden, za to duży i czerwony,
              i niestety coraz więcej może.
              mam nadzieję że coraz więcej ludzi, także w środku Chin, będzie
              dbało nie tylko o swój własny interes, wożony kolejką Siemensa,
              ale też o tych, którzy do gazet krajów demokratycznych mają
              zablokowany dostęp.
          • Gość: Jarek Re: Fani potiomkinowskich wiosek IP: 219.130.131.* 20.06.03, 16:34
            ja spedzilelem rok w Taipei a teraz od ponad pol roku mieszkam w
            mialym miasteczku w Chrl - nie widze wiekszej roznicy ani w
            zachowaniu ludzi ani w standardzie zycia. Tylko bialych mniej -
            bo poza mna to widzialem trzech.
        • Gość: grr punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia IP: 141.2.200.* 17.06.03, 00:17
          twoje spojrzenie na chiny jest bardzo ale to bardzo
          subiektywne a na dodatek strasznie spolaryzowane, po
          prostu druga strona osi na ktorej znajduja sie ci co mowia
          "chiny to brud, smrod i ubostwo".
          nie bylem w chinach ale twoj opis brzmi dla mnie jak typowa
          propagandowa spiewka. a co wiecej za nic w swiecie nie
          chcialbym tam zamieszkac! w betonowym piekle
          16milonowego miasta???

          > tu, to znaczy przynajmniej w delcie rzeki jangcy, i rzeki
          perlowej ale
          > faktycznie nade wszystko w szanghaju (16mln
          mieszkncow)
          > tak, bylem
          > przy 600 tysiecznym ningbo warszawa to zapyziala
          prowincja a co dopiero mowic
          > o szanghaju

          ok, a co to znaczy prowincja? czym to sie mierzy? czy nie jest
          to przypadkiem cos bardzo subiektywnego? dla mnie na
          przyklad prowincja to wroclaw a monachium juz nie :) ale
          naprawde wolalbym mieszkac we wrocku a od czasu do
          czasu wyskoczyc na wikend i zakupy do monachium
          (samolotem oczywiscie).

          > wspaniale rozwiniete sa okoliczne miasta: hangzhou,
          suzhou, wuxi, chaoqing o
          > ktorych nikt oczywiscie nie slyszal w redakcji gw. bo po co,
          skoro mozna
          > ladowac z kapelusza to, co ma sie w glowie - wlasne
          ograniczenia
          > podobnie na polnocy wyglada np. dalian
          > bylem w kantonie, na wyspie hainan, w jingdezhen, w
          jednej z najbiedniejszych
          > prowicji chin - anhui samochodem, przez wioski i niczego
          strasznego nie
          > widzielem, poza niemozliwym do wyobrazenia rozwojem i
          postepem dla w ogole

          a ja widzialem (w niemieckiej tv) jak dzieci na chinskiej
          prowincji bawia sie ze swiniami w ich lajnie i blocie - to byl
          niby powod dla ktorego wirus sars MOGL przeskoczyc ze
          swini na czlowieka... fajny obrazek. jaki z tego wniosek?
          powinienes jeszcze raz pojechac na chinska prowincje lub
          ogladac niemiecka tv :)))

          > ludzi zachodu, a co dopiero srodka i wschodu europy
          > bylem w chinskich szkolach i fabrykach i wlasnie dlatego
          formuluje takie opinie
          > bilet lotniczy z polski tutaj w obie strony kosztuje
          550-600usd, sami mozecie
          > zobaczyc. polacy sa porazeni nowoczesnoscia i
          bogactwem, ktore tu widza. znam
          > corke jednego z najbogatszych ludzi w srodkowej europie
          (polke), ktora
          > wczesniej wiele widziala, ale po przejechaniu sie jedna z
          tych autostrad na
          > palach oplatajacych szanghaj (pod spodem sa
          wielopasmowe drogi lokalnego
          > ruchu) i patrzac na to co po prawej i lewej przez dziesiatki
          kilometrow widac
          > wyrzekla w koncu - z jakiej strasznej prowincji tu
          przyjechalam

          o boze, aha, czyli prowincja to autostrada 4 pasmowa (takie
          gdzieniegdzie sa w niemczech) a juz 20 pasmowa to nie
          jest prowincja?
          dla mnie ten twoj opis cywilizacji to koszmar! owszem,
          moglbym to zobaczyc ale mieszkac w takim piekle??? thnx!
          wole dolny slask lub hesje!

          > jest tu 1500 budynkow pow 20 pieter, wiekszosc z nich
          nowiutkich, stoja tu
          > calymi setkami supernowoczesne drapacze chmur,

          no naprawde wspolczuje tym ludziom co tam musza
          mieszkac albo pracowac!!! z calego serca im wspolczuje!!!
          tych szybkobieznych wind, "pieknych widokow" z 60 pietra
          itp...

          kloejka magnetyczna (420km/h) 3
          > linie metra i naraz buduje sie kolejnych 5 linii, obszary
          dziesiatek
          > kilomertow kwadratowych to place budowy naprawde
          miasta przyszlosci

          tak samo kiedys sie wydawalo ludziom jak projektowali i
          budowali miasto meksyk, tylko popuscic troche chinski
          zamordyzm i 50% tych dzielnic zamieni sie w slumsy lub
          siedliska i wylegarnie przestepczosci. to samo sie stanie
          jesli z jakichkolwiek przyczyn siadzie im gospodarka (np.
          rewolucja na prowincji zapieprzajacej na to bogactwo)

          > sprzedano w tym miescie od poczatku roku do konca maja
          220 000 nowych aut
          > osobowych, mimo ze sa od 50% do 150% drozsze niz np
          w polsce

          no to tylko wpsolczuc jak za pare lat (a mzoe juz sie tworza?)
          na tych 20 pasmowych autostradach pojawia sie koreczki :)
          kolejny efekt uboczny "cywilizacji" nad ktora sie tak tu
          zachwycasz :)

          > czy to naprawde nic nie znaczy, ze przez ostatnich 20 lat
          udalo sie wyrwac
          > przynajmniej kilkaset milionow ludzi z biedy, ze klasa
          srednia w chinach to
          > 100 000 000 osob?

          a kto na nich tyra??? w najniebezpieczniejszych kopalniach
          na swiecie? w manufakturach gdzie ludzie zapieprzaja za
          miske ryzu? to cale bogactwo nie legnie sie tam, ot tak z
          niczego, wszystko ma swoje zrodlo i powod :)

          pozdrawiam z zasciankowych niemiec!

          gresiek@poczta.no.spam.pl
    • Gość: mac Re:Chiński tajniaku IP: 62.233.183.* 14.06.03, 22:09
      Gość portalu: pi napisał(a):

      > mieszkam w sznghaju, jednym z najnowoczesniejszych miast
      swiata
      > i codziennie czytam tajwanskie, hongkongskie, amerykanskie,
      > brytyjskie, rosyjskie i oczywiscie polskie gazety. jedyne
      > ograniczenie do tej pory bylo po wpisaniu slowa na T w
      filtrze
      > GW. wszedzie indziej moge czytac co zechce, o prawach
      > czlowieka, korupcji wladzy itp, ale coraz mniej mnie
      interesuja
      > takie artykuly pod publike biedakow zza zelaznej kurtyny. tu
      > sie zyje supernowoczesnie i cudownie bezpiecznie, po co to
      > psuc, zeby bylo jak w polsce - biednie i niebezpiecznie?

      Panie pi kim pan może być, jedynie chińskim tajniakiem z
      ambasady lub jakiegoś oficjalnego przedstawicielstwa bo jak by
      pana wypuścili z kraju, za niedługo będą wieszać takich jak ty,
      już zapomniałeś o strzałach w potylicę na chińskich stadionach?
      to jest ta twoja supernowoczesność, niedobrze się robi na myśl
      o takich jak pan.
    • Gość: j Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.06.03, 00:55
      mam pytanie do tych wszystkich, którzy byli w Chinach i nie
      widzieli tam nic niepokojącego
      czy przebywali tylko w większych miastach, czy mieli okazję
      swobodnie podróżować (np po prowincji)?
      i drugie: co oni wam zrobili?
      • Gość: mk co CHRL zrobilo 'pi'? 'pranie mozgu a la Manchurian ca IP: *.twcny.rr.com 15.06.03, 19:33
        byl taki film 'Manchurian Candidate' ktory przedstawia pranie
        mozgu; ale niektorym z PL, sadzac po ostatnim glosowaniu w
        sejmie, to wiele nie trzeba; 60 lat komunizmu robi swoje; nie
        mowiac juz o tym ze 'pi' byc moze byl wczesniej porwany przez
        sluzby z Korei Pln.; czytalam ze zrobili to paru Japonczykom;
        maja tez paru Amerykanow z czasu wojny koreanskeij; moze i co
        niektorym Polakom tez to sie przytrafilo, tak via CHRL; my
        nadal tak malo o wielu rzeczach wiemy...przeciez kontakty PL-
        CHRL byly niegdys bardzo 'cieple' i ambasada chinska w W-wie
        rodawala wiele czerwonych ksiazeczek 'mao mao'; a moze 'pi' to
        jeszcze nie wykryty czlonek 'gangu czterech'? moze bylo ich
        jednak 5? kto to wie w takim 'otwartym' panstwie jak chrl?
      • Gość: yang haohua Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 22:02
        Po Chinach w tej chwili mozesz jezdzic gdzie chcesz i jak
        chcesz, jedynym utrudnieniem moze byc forsa. Chiny to nie raj,
        ale i nie komunistyczne pieklo, jakie z nich robi Gazeta. Tybet.
        Mongolia i Xinjiang - fakt, to sa problemy, i polityczne i
        moralne. Nic Chin nie usprawiedliwia, ale bez przesady z tym
        rajskim Tybetem sprzed okupacji i bez przesady z wyjatkowoscia
        Chin pod tym wzgledem. Czy to sie komu podoba, czy nie, taki
        jest swiat, a opowiadanie o biednych, ubogich, stlamszonych
        Chinczykach jest po prostu nieprawda. Inwigilacja Internetu
        faktycznie istnieje, ale nieprawda jest niemozliwosci dostepu do
        informacji.
        • Gość: j Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 23.06.03, 00:26
          ...no i gdyby spytać o zdanie ludzi mieszkających w Tybecie
          pewnie nie mieliby nic przeciwko Chińczykom (może dlatego, ze
          98% nimi jest)
          jasne, że dużo z tego, co piszą może być przesadą, ale np. jeśli
          nie 100, a jedynie jeden człowiek był np. torturowany za
          korzystanie z "nieprawomyślnych" stronm to ja dziękuję...
      • Gość: bylem Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.ms.com 16.06.03, 14:47
        Duze rejony Chin sa nadal zamkniete dla obcokrajowcow. Niektore
        (np. Tybet) sa zamykane na rozne rocznice itd. Nawet w duzych,
        otwartych miastach ciezko jest wejsc np. na teren kampusow
        studenckich czy wielu osiedli. Odwiedziny chinczykow w
        akademikach dla studentow zagranicznych sa kontrolowane.
        cenzura internetu w miejscach dla obcokrajowcow jest faktycznie
        mniejsza niz w miejscach dla chinczykow.
    • Gość: Bini Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.netvigator.com 15.06.03, 13:23
      Od ponad czterech lat mieszkamy w Chinach, w Guangdong, w malym 500 tys.
      miescie i “nic niepokojacego nie zauwazylam”. Czynszowy, 6-pietrowy dom stoi
      przy glownej ulicy, a wlascicielka ma jeszcze dwa inne.
      Podrozowalam bez zadnego problemu od Hainan po Beijing. Wielu naszych znajomych
      pochodzi ze wsi, wiec bylismy zapraszani z okazji slubow, urodzin czy
      Chinskiego Nowego Roku do ich stron rodzinnych - tez bez problemow, zadna
      policja nas nie legitymowala ani nie przesluchiwala.
      Co wiecej, w “moim” miescie pierwszego policjanta zobaczylam po pol roku
      mieszkania (drogowki w panterkach nie licze), wprawdzie na ulicach widzialam
      wielu umundurowanych, ale okazywalo sie, ze to ochroniarze sklepow, bankow,
      hoteli, urzedow, ktorych to stroje bardzo przypominaja wojskowe czy policyjne,
      wiec jak sie jest przejazdem, to mozna miec wrazenie, ze co krok to policjant.
      Ludzie sa bardzo otwarci i przyjacielscy, kazdy kto zna choc troche angielski
      probuje nawiazac kontakt i pogadac (rowniez o polityce), zaprasza do domu lub
      na nastepne spotkanie. Czesto jest to uciazliwe, bo odmowa wprost jest obraza
      dla proponujacego, trzeba sie wiec dyplomatycznie wymigiwac. A znaczy to
      rowniez, ze przecietnemu Chinczykowi nie groza zadne represje ani sankcje za
      kontakt z obcokrajowcami.
      -------------------
      Zanim do takich strzalow w potylice dojdzie, to w prasie publikowane sa
      nazwiska skazancow i dokladna lista ich przestepstw oraz paragrafow na
      podstawie ktorych zostali skazani – 99,9% to seryjni mordercy, zabojcy,
      gwalciciele, zamachowcy, przemytnicy narkotykow. Kara smierci jest rowniez za
      defraudacje spolecznych pieniedzy. Czy to jest bezprawie?
      --------------------
      Tybet to wielka sprawa poza granicami Chin - w Chinach marginalna, nawet dla
      samych Tybetanczykow, ktorych ponad 50% mieszka w innych prowincjach i ma sie
      dobrze – studiuja, pracuja i … nie chca wracac do zacofanego Tybetu. Prasa w
      Hong Kongu poswieca duzo uwagi temu regionowi, ale oprocz doniesien o
      aresztowaniach mnichow, zakonnic i aktywistow (w liczbie 250 – dane ze strony
      Tibetan Centre for Human Rights and Democracy) publikuje dlugie artykuly na
      temat zycia tubylcow (w liczbie 2,5 mln) i perspektyw rozwoju autonomii.
      Szkoda, ze o tym nikt w Polsce przeczytac nie moze.
      P.S.
      Tybetanczycy maja najwiekszy przyrost naturalny ze wszystkich narodowosci
      zyjacych w Chinach, jako jedyni moga miec wiecej niz jedno dziecko.
      --------------------
      Chinczycy z natury sa pracowici i zdyscyplinowanie, wiec kontynuowanie reform,
      ktore zaczeli 10 lat temu, bedzie sie dalej toczylo. Sukcesy jakie osiagaja
      wydaja sie jednak "stac koscia w gardle", szczegolnie Polakom.
      --------------------
      j,
      co rozumiesz przez "co oni wam zrobili"?
      • Gość: mk 'bini' tez po praniu mozgu! NIE wpuszczac do PL!!!!!!! IP: *.twcny.rr.com 15.06.03, 19:52
        'bini', wiesz w PRLu tez bylo wielu pospolitych przestepcow bo
        tak skazywano opozycje antykomunistyczna. Tybet nie jest mala
        sprawa - Polska w czasie zaborow, czy los wiezniow obozow
        koncentracyjnych w czasie II wojny swiatowej tez
        byl 'marginalna' sprawa; to wszystko zalezy od tego jak sie
        manipuluje ludzmi via media, wlaczajac w to internet.
        Wiel chinskich sukcesow bierze sie z oferowania tanich
        produktow poprzez niskie placy sily roboczej ze wsi ktora tam
        nie ma nawet ubezpieczenia emerytalnego; chinskie ceny sa w
        rzeczywistosci dumpingowe a wiele kontraktow opartych na
        lapowkarstwie; wiekszosc firm w chrl-u jest nadal panstwowych
        (partyjni bossowie pod przykrywka 'prywatnej wlasnosci');
        poczytaj tez pare artykulow ekonomicznych np. o tym ze 30%
        dlugow zaciagnietych w chinskich bankach (tez panstwowych) jest
        niewyplacalnych i jaki to stanowi % w budzecie Chin. Ten kraj
        jedzie na deficycie budzetowym! Tak jak prl za gierka! na
        koniec, a o Taiwanie to slyszalas? i co? nie jest to postawa
        imperialistyczna chrl-u?! Po kie licho im Taiwan ktory nie chce
        byc komunistyczny? Nie twierdze ze Chinczycy sa zli; znam tez
        tych dobrych, jest wspaniala kultura, wklad do cywilizacji; ale
        jest tez autorytaryzm/komunizm, a wielu ma tak wyprane mozgi
        jak i ty; ale co sie dziwic po tylu latach komunizmu? zmiany
        tam sie jakies odbywaja ale i partia sie tez dostosowuje jak un
        nas za gierka, ciagle jednak trzymajac wladze! przekonasz mnie
        jak tam w koncu powstanie system demokratyczny ktory nie bedzie
        wiezil ludzi za przekonania, nie bedzie cenzurowac i skazywac w
        fikcyjnych wyrokach! I spoke.
      • Gość: mk 'zacofany Tybet' -Hitler tez uwazal PL, zydow, cyganow IP: *.twcny.rr.com 15.06.03, 21:31
        'bini' - to czy ktos jest zacofany czy nie, to ty lepiej sie
        nie glow i jak papuga za chinskimi komunistami i ich
        manipulowanymi mediami nie powtarzaj! tu byl juz taki jeden co
        chcial decydowac czy Polacy, zydzi, Ukraincy, Cyganie, inni
        obywatele Europy Centralnej i Wschodniej sa bardziej zacofani
        niz wysoka kultura pruska; wiesz chyba co sie z nim stalo? ):
        To ze na zewnatrz nie widac przepychu, nie znaczy ze brak jest
        w Tybecie kultury - na pewno zycie duchowe i wartosci
        Tybetanczykow w nieskonczonosc przewyzszaja cokolwiek do czego
        ty sie kiedykolwiek zblizylas czy doswiadczylas; gdyby nie
        opresywna polityka eksterminacji w 'chrl-u', ten region tak jak
        inne kraje w Azji rozwinal by sie szybko. Przykladem sa chocby
        Tybetanskie spolecznosci w Indiach! Lub Tybetanczycy w US i
        gdzie indziej na Zachodzie, w Azji, itd.
        50% Tybetanczykow nie chce wracac do Tybetu? Albo sa to
        potomkowie Chinczykow=Hanow ktorych dzieci opuscily Tybet, albo
        nawet niektorzy Tybetanczycy ktorym 'chrl' zrobilo wode z
        mozgu! (zdarza sie w kazdym narodzie jak widac po twoim
        przypadku ):. A moze oni wyjechali zeby rozszerzac wplywy
        Tybetanczykow w reszcie Chin? Co ty wiesz jaki jest tego
        zamysl?!!! Nastepne, mala liczba aktywistow jest oczywista:
        ludzie sie boja represji. A poza tym po kie licho podawac ilu
        jest ich naprawde?! Im mniejsza oficjalna liczba, tym wieksza
        szansa ze 'chrl' ich ignoruje raczej niz zaostrzy represje. A
        ilu ich jest naprawde to ty nie wiesz! Tak jak komunisci w PL
        nie wiedzili ze tyle ludzi naraz zapisalo sie do "Solidarnosci".
        Co do przyrostu naturalnego, to czy to sa konkretnie rdzenni
        Tybetanczycy z krwi i kosci, czy tez naplywowi
        Hanowie=Chinczycy w Tybecie ktorzy sa zwolnieni z polityki
        posiadania 1 dziecka? Jak ktos chce miec wiecej niz 1 dziecko -
        to najprostsza rzecz jest wiec pojechac do Tybetu -
        oto 'wpaniala' ;p komunistyczna polityka wynaradawiania
        Tybetu!!! Chiny przeciez wysylaja Hanow masowo do zasiedlania
        Tybetu! Na koniec - zacznij w koncu myslec samodzielnie! I
        przestan czytac te chinska papke! A ze Hongkong ma jeszcze w
        miare 'wolna' prase to zasluga politycznego systemu
        zostawionego i wykreowanego przez Chinczykow za czasow HK
        bedacego terytorium brytyjskim. Z tego co jednak czytam w
        prasie azjatyckiej, nawet i to zaczyna sie to powoli konczyc w
        HK ('ustawa o sedycji/dzialanosci antypanstwowej'). Nie tylko
        ty czytasz prase regionalna! Radze ci jednak zmienic zrodlo
        informacji - Xinhua zdecydowanie NIE JEST wiarygodnym zrodlem.
        N.B. nawet za czasow gierkowskich w PRL mozna bylo zanlezc
        ludzi zadowolonych z sytemu totalitarnego a wiec twoje
        przyklady szczesliwych Chinczykow, niczego nie dowodza. Ja znam
        innych! I spoke.
        ---
        komentowany cytat:
        "Tybet to wielka sprawa poza granicami Chin - w Chinach
        marginalna, nawet dla samych Tybetanczykow, ktorych ponad 50%
        mieszka w innych prowincjach i ma sie dobrze – studiuja,
        pracuja i … nie chca wracac do zacofanego Tybetu. Prasa w
        Hong Kongu poswieca duzo uwagi temu regionowi, ale oprocz
        doniesien o aresztowaniach mnichow, zakonnic i aktywistow (w
        liczbie 250 – dane ze strony Tibetan Centre for Human Rights
        and Democracy) publikuje dlugie artykuly na temat zycia
        tubylcow (w liczbie 2,5 mln) i perspektyw rozwoju autonomii.
        Szkoda, ze o tym nikt w Polsce przeczytac nie moze.
        P.S.
        Tybetanczycy maja najwiekszy przyrost naturalny ze wszystkich
        narodowosci zyjacych w Chinach, jako jedyni moga miec wiecej
        niz jedno dziecko."
        =====
      • Gość: chinol A moja Chinke aresztowala policja... IP: *.ms.com 16.06.03, 14:59
        A znaczy to
        > rowniez, ze przecietnemu Chinczykowi nie groza zadne represje
        ani sankcje za
        > kontakt z obcokrajowcami.


        A moja dziewczyne aresztowala policja, byla przesluchiwala
        przez cala noc, straszona i na koniec obfotografowana znalazla
        sie w "dangan" (kartotece) dla przestepcow. No i dostala zakaz
        widywania obcokrajowcow...


        > -------------------
        > Zanim do takich strzalow w potylice dojdzie, to w prasie
        publikowane sa
        > nazwiska skazancow i dokladna lista ich przestepstw oraz
        paragrafow na
        > podstawie ktorych zostali skazani – 99,9% to seryjni
        mordercy, zabojcy,
        > gwalciciele, zamachowcy, przemytnicy narkotykow.


        Dzialacze opozycyjni tez dostaja kryminalne paragrafy.


        >Kara smierci jest rowniez za
        > defraudacje spolecznych pieniedzy. Czy to jest bezprawie?


        Tam gdzie mieszkalem trzech kolesiow dostalo KS za kradziez
        samochodu. Moze i OK, ale gdyby byli partyjni to by mogli
        ukrasc i sto milionow. Pamietasz 1-go sekretarza w Pekinie?
        Chyba nawet 15 lat nie dostal...


        > --------------------
        > Tybet to wielka sprawa poza granicami Chin - w Chinach
        marginalna, nawet dla
        > samych Tybetanczykow, ktorych ponad 50% mieszka w innych
        prowincjach i ma sie
        > dobrze – studiuja, pracuja i … nie chca wracac do zacofanego
        Tybetu
        > .


        Komunisci duzo zrobili by Tybet byl biedny. Najpierw zaglodzili
        1/5 ludnosci.



        >Prasa w
        > Hong Kongu poswieca duzo uwagi temu regionowi, ale oprocz
        >doniesien o



        Ostatnio mniej, bo sie boi (i tez chce zarobic).




        > aresztowaniach mnichow, zakonnic i aktywistow (w liczbie 250 –
        dane ze st
        > rony
        > Tibetan Centre for Human Rights and Democracy) publikuje
        dlugie artykuly na
        > temat zycia tubylcow (w liczbie 2,5 mln) i perspektyw rozwoju
        autonomii.
        > Szkoda, ze o tym nikt w Polsce przeczytac nie moze.
        > P.S.
        > Tybetanczycy maja najwiekszy przyrost naturalny ze wszystkich
        narodowosci
        > zyjacych w Chinach, jako jedyni moga miec wiecej niz jedno
        dziecko.


        Nonsens. Na wsi wiele rodzin moze miec. Jak masz szmal tez
        mozesz miec. Ale tylko jak masz szmal.

        > --------------------
        > Chinczycy z natury sa pracowici i zdyscyplinowanie, wiec
        kontynuowanie reform,
        > ktore zaczeli 10 lat temu, bedzie sie dalej toczylo. Sukcesy
        jakie osiagaja
        > wydaja sie jednak "stac koscia w gardle", szczegolnie Polakom.


        Sukces reform to sukces kapitalizmu. A komunisci zrobili duzo
        by byly to reformy nieuczciwe i tylko "na tymczasem".


        > --------------------
        > j,
        > co rozumiesz przez "co oni wam zrobili"?
        • Gość: Bini Re: A moja Chinke aresztowala policja... IP: *.netvigator.com 17.06.03, 07:11
          Gość portalu: chinol napisał(a):


          > > P.S.
          > > Tybetanczycy maja najwiekszy przyrost naturalny ze wszystkich
          > narodowosci
          > > zyjacych w Chinach, jako jedyni moga miec wiecej niz jedno
          > dziecko.
          >
          >
          > Nonsens. Na wsi wiele rodzin moze miec. Jak masz szmal tez
          > mozesz miec. Ale tylko jak masz szmal.

          Nieporozumienie - ja pisalam o narodowosciach, a nie profesjach. Oprocz
          rolnikow rowniez pracownicy kopaln oraz tzw. "niebezpiecznych zawodow"
          (cokolwiek to znaczy) moga miec wiecej niz jedno.
          Bez szmalu tez mozna miec, tyle tylko, ze nie zostana zarejestrowane - bez
          swiadectwa urodzenia nie moga chodzic do szkoly, miec zameldowania, opieki
          lekarskiej, ubiegac sie o prace - po prostu nie ma ich w ewidencji ludnosci.
      • Gość: Ryba Re: Chiny cenzurują Internet IP: 212.76.37.* 17.06.03, 01:56
        Gość portalu: Bini napisał(a):
        > Od ponad czterech lat mieszkamy w Chinach, w Guangdong, w
        >malym 500 tys. miescie i “nic niepokojacego nie zauwazylam”.
        >Czynszowy, 6-pietrowy dom stoi
        > przy glownej ulicy, a wlascicielka ma jeszcze dwa inne.

        Hej debilu, czytałem niedawno gazetę w archiwum w Gdańsku z lat
        40-tych. Normalne artykuły, reklamy biur turystycznych - ktoś
        tak głupi jak ty mieszkający w Gdańsku podczas wojny nawet by
        nie pomyślał, że w tym samym kraju jest Stutthof, Treblinka,
        Auschwitz itp. A dlaczego? - bo jest tępakiem, który nie potrafi
        myśleć samodzielnie i można mu wcisnąć każdą ciemnotę.
        Co do domów: ja mam 2 mieszkania (1 we Francji) i jeden dom. Ale
        co to ma być za argument?
        Jak ktoś w Chinach ma 3 domy to na pewno ukradł. Rzygać mi się
        chce gdy czytam słowa takich polaków jak ty.... i wstyd za tę
        twoją głupotę (najgorsze, że świadomą)
        ***

        >Czesto jest to uciazliwe, bo odmowa wprost jest obraza
        > dla proponujacego, trzeba sie wiec dyplomatycznie wymigiwac. A
        >znaczy to rowniez, ze przecietnemu Chinczykowi nie groza zadne
        >represje ani sankcje za kontakt z obcokrajowcami.

        Ja też kupowałem dragi w Polsce i nic mi się nie stało, choć to
        nielegalne.
        ****
        > -------------------
        > Zanim do takich strzalow w potylice dojdzie, to w prasie
        publikowane sa
        > nazwiska skazancow i dokladna lista ich przestepstw oraz
        paragrafow na
        > podstawie ktorych zostali skazani – 99,9% to seryjni
        mordercy, zabojcy,
        i> gwalciciele, zamachowcy, przemytnicy narkotykow. Kara smierci
        jest rowniez za
        > defraudacje spolecznych pieniedzy. Czy to jest bezprawie?

        W zeszłum roku zamordowano 3 chińczyków strzałem w głowę po
        wyroku sądowym za... kradzież warzyw na polu. Byli biedni i
        głodni, zostali złapani, wyrok zapadł tego samego dnia.... Tak
        samo zamordowano tybetańskich mnichów niedawno... legalnie i
        zgodnie z prawem...
        Całuj dalej im dupę - wiem, że nie możesz napisać nic innego, bo
        by cię dawno wykopali na zbity pysk z Chin i klepałbyś biedę w
        konkurencyjnej Polsce, a tam zawsze możesz być biały massa....

        *****
        > --------------------
        > Chinczycy z natury sa pracowici i zdyscyplinowanie, wiec
        kontynuowanie reform, ktore zaczeli 10 lat temu, bedzie sie
        dalej toczylo. Sukcesy jakie osiagaja wydaja sie jednak "stac
        koscia w gardle", szczegolnie Polakom.

        Polacy zawsze pozostaną w centrum cywilizowanej Europy, a Chiny
        zawsze pozostaną w dziekiej Azji - nic nie zmienisz. Czego tu
        zazdrościć. Tamy trzech przełomów, wyschniętej zółtej rzeki,
        pustyni wdzierającej się do Pekinu, SARS, HIV, chmury
        zanieczyszczeń nad Chinami, zwierzęcych warunków pracy? Co z
        tego, że parę procent ma dobrze, kiedy reszta żyje jak
        zwierzęta. No ale skoro masz to wdupie, to się ciesz, ale sądzę,
        że w Polsce po prsotu nie dałbyś rady na rynku pracy.
        Tu można robić grubą kasę, ale trzeba mić bardziej rozwiniety
        roum niż ty...
    • Gość: |v|rowa Tylko CHINY cenzurują Internet???? IP: *.block1.tc1.rnktel.net 15.06.03, 14:36
      more.abcnews.go.com/sections/scitech/DailyNews/fbiwebtaps010504.html
      www.wired.com/news/politics/0,1283,46747,00.html
      No i na koniec, zobaczcie to na wlasne oczy :))))))))))))
      users.chartertn.net/tonytemplin/FBI_eyes/
      • Gość: |v|rowa Re: Tylko CHINY cenzurują Internet???? IP: 134.174.196.* 16.06.03, 16:34
        Moze zmodyfikuje pytanie: Dlaczego GW NIE pisze o tym, ze USA TEZ cenzuruje
        internet (linki w poprzednim poscie) i kaze ludzi za to, co z internetem robia.

        Jezeli prawo chinskie zakazuje pewnych rzeczy, to CO W TYM DZIWNEGO, ze ludzie
        lamiacy to prawo sa karani. Mozna sie spierac, czy to prawo jest sluszne czy
        nie, ale SKAD ZDZIWIENIE, ze to prawo jest egzekwowane.

        Moze GW mysli, ze w Chinach jest jak w Polsce - same przepisy jak przepisy, ale
        problem lezy w tym, ze wiekszosc spoleczenstwa ma je w dupie.

        No wiec w Chinach (i w USA, jak widac, tez) tak nie jest - dura lex sed lex - i
        Bogu dzieki.

        Uprzejmie prosze GW - jesli wsiadacie na Chiny w taki sposob, dodajcie laskawie
        dla rownowagi tez cos o programie Carnivore w gloryfikowanym przez was USA.

        PS. Prawde mowiac, jestem ZA cenzura internetu, np. za karaniem dzieciecej
        pornografii, satanistow (mam na mysli tych "czynnych"), faszystow
        (tez "czynnych") i terrorystow, lub tez po prostu spamerow itp. itd. - stad
        moje zdziwienie natarczywym artykulem GW.
        • Gość: |v|rowa Re: Tylko CHINY cenzurują Internet???? IP: 134.174.196.* 16.06.03, 16:36
          Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

          > Moze zmodyfikuje pytanie: Dlaczego GW NIE pisze o tym, ze USA TEZ cenzuruje
          > internet (linki w poprzednim poscie) i kaze

          "karze", nie "kaze", sorka
    • Gość: KKKaczory PISs A MOZE POJEDZIESZ NA CHINSKA WIOSKE? IP: *.echostar.pl 15.06.03, 19:34
      • Gość: Stauffenberg Lewakom do sztambucha IP: *.acn.pl 15.06.03, 21:40
        1.Nie słuchaj
        2.Jak już słuchasz - nie powtarzaj
        3.Jak wysłuchałeś i powtarzasz - nie pisz
        4.Jak wysłuchałeś, powtarzasz i i piszesz - nie podpisuj
        5. Jeśli już podpisałeś - to się nie dziw
        Ten dowcip,z którego smiały się wszystkie demoludy w latach 70/80 wymyślono w
        Chinach. I tam nie był to dowcip. Było to autentyczne ostrzeżenie z czasów
        rewolucji kulturalnej,w czasie której cały skład dzisiejszego Biura
        Politycznego KC KPCh zaczynał działalność polityczną
    • Gość: Qbek Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.Astral.Lodz.PL 15.06.03, 21:40
      Poczekaj, jak zostaniesz przyłapany na tym, że "źle pomyślałeś",
      po czym dostaniesz wyrok 3 lat (przy czym jako biały masz szanse
      przeżyć w więzieniu góra 3-4 tygodnie..) to dopiero poczujesz
      się "superbezpiecznie".. :(
      • Gość: yang haohua Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 22:07
        A skad Ty to wszystko wiesz? Byles kiedy w Chinach?
        • Gość: nie wcisniecie ciemnoty bylismy, nedze widzielismy IP: *.ms.com 16.06.03, 15:01
    • Gość: Amen Re: Chiny cenzurują Internet IP: 202.93.253.* 16.06.03, 04:15
      Chiny są niesamowite. Oczywiście miasta jak Szanghaj, Kanton,
      Dalian itd na wschodnim wybrzeżu i południu powalają
      nowoczesnością i są w stanie spowodować wytrzeszcz oczu każdego
      rodaka - zapewniam.
      Wystarczy jednak pojechać poza 3 obwodnicę w Pekinie (jest ich
      już chyba z 6 - rozchodzą się promieniście od placu Tiananmen)
      aby zobaczyć skrajną nendzę ludzi. Nendzę, której nie ma w
      Polsce.
      100 mln ludzi w Chinach żyje na poziomie już prawdopodobnie
      lepszym niż Polacy, ale 1,1 miliarda tkwi w nendzy jak za
      naszego króla Ćwieczka.
      Inną sprawą jest, że kontrola nad taaaakim krajem wymaga
      bardziej zaawansowanych "narzędzi" - włącznie z surowym prawem i
      bezpieką. Kiedy tylko skończy się tutaj surowa kontrola nad
      bezpieczeństwem rozumiana jako nierespektowanie praw człowieka
      jedyną decyzją będzie dla mnie spakowanie najpotrzebniejszych
      rzeczy i ewakuacja na lotnisko (też powalające - jeśli porównać
      z europejskimi...).
    • Gość: bg Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.moe.edu.tw 16.06.03, 07:37
      mk, czy ja tez mam wyprany mozg? Bylem w Chinach i to radykalnie
      zmienilo moje stosunek do tego kraju. Wlasciwie nic mi nie
      zrobili, bylem tam tylko turystycznie, mialem okazje byc w
      roznych miejscach i widziec zarowno te rozwinie Chiny jak i te
      zacofane. Istnieje duza roznica w postrzeganiu tego kraju przez
      osoby ktore byly tam i osoby, ktore nie byly. Wszystko rozbija
      sie o skale. Chiny sa nie tylko krajem, to kontynent, cos
      nieporownywalnego z zadnym innym krajem - moze poza Indiami. Tam
      mieszka dwa razy wiecej ludzi niz w calym naszym swiecie
      (Zachod). Poza tym ludzie spoza Chin sa tak samo podatni na
      manipulacje informacja jak i ludzie w Chinach - niby skad
      czerpiesz informacje o Chinach? Z mediow, a czy masz pewnosc ze
      te media nie sa "zaangazowane" w ktoras ze stron? Poza tym sam
      wybor co opublikowac a czego nie jest juz manipulacja. Bo czy
      informacja ze w Shanghaiu buduje sie 5 linii metra - linii, a
      nie stacji (to dla mnie, Warszawiaka, jest bardzo smutne) -
      zostalaby opublikowana gdziekolwiek w prasie polskiej? Nie, a
      wyobraz sobie ze znacznie bardziej dotyczy ona zycia
      przecietnego Chinczyka-Shanghaiczyka niz to co pisze sie w
      prasie negatywnego o Chinach. Znowu powraca to samo - skala i
      zasieg. Faktycznie w Chinach wladze robia okrutne rzeczy, ale
      skala i zasieg tego jest znacznie mniejsza niz kiedys i znacznie
      mniejsza niz nam sie wydaje, szczegolnie jesli porowna sie to do
      wielkosci tego kraju - no ale to mozna zaobserwowac dopiero na
      miejscu, dopiero w Chinach. To jest cos co Ty nazywasz "praniem
      mozgu". Tylko ja sie zastanawiam czy Ty sam nie masz wypranego
      mozgu, wypranego tym co czytasz o Chinach bez odniesienia tego
      do rzeczywistosci. Bo co wlasciwie mozna wywnioskowac o zyciu
      przecietnego Chinczyka na podstawie mediow? Niewiele. A wyobraz
      sobie ze zycie przecietnego Chinczyka uleglo ogromnej poprawie w
      ciagu ostatnich 20 lat - i to jest fakt, to nie sa jakies
      propagandowe bzdury. Uleglo poprawie zarowno w Shanghaiu jak i
      na prowincji, i to zdecydowanej wiekszosci a nie tylko waskiej
      elicie. Mam wrazenie ze ta "cicha" wiekszosc guzik Ciebie
      obchodzi, a obchodza Cie jedynie "glosne" (bo naglasniane przez
      media) sprawy tortur, przesladowan, mordow.
      PS. Pisze to z Taiwanu, wiec nie ma obawy o to ze mam jakies
      ministerstwo na karku. Jest to wszystko wylacznie moja opinia.
    • Gość: Bini Re: Chiny cenzurują Internet - mk IP: *.netvigator.com 16.06.03, 08:51
      Nie kwestionuje ciemnych stron chinskiego systemu, jedynie irytuje mnie
      jednostronnosc artykulow publikowanych w GW.
      Na temat dywagacji dotyczacych mojej osoby moge sie tylko usmiechnac (19 lat
      temu ucieklam z Polski, osiem lat w BRD, potem Szwecja a od czterech rownolegle
      w Hongkongu i Chinach), pobyt tutaj zweryfikowal moje standardowe wyobrazenia o
      tym kraju, ktore kiedys byly podobne do Twoich i, zapewniam Cie, nie ma to nic
      wspolnego z praniem mozgu.
      Podejrzewam, ze nigdy w Chinach nie byles, wiec nie masz pojecia o zmianach
      jakie tu zachodza, nie tylko w sferze ekonomicznej, ale rowniez spolecznej.
      Trudno miec obiektywne spojrzenie na jakis temat, jesli wylacznie zyje sie
      przeszloscia nie dopuszczajac mysli, ze moze byc inaczej.
      Nic nie jest wieczne, rzady i systemy padaja i to tylko kwestia czasu, aby
      rowniez dla Chinczykow zaswiecilo slonce, inne niz Mao:)
      Dziekuje ci za dobre rady, podtrzymuje co do tej pory napisalam.
      --------------------
      Nie chce mi sie ciagnac Twojego tekstu, wiec w skrocie:
      - Han-Chinese sa w Tybecie od 13-tu wiekow,
      - nie wystarczy przyjechac do Tybetu, aby stac sie Tybetanczykiem,
      - mnisi, zakonnice, aktywisci – ta grupa to urodzeni meczennicy, poczytaj sobie
      ich zyciorysy, a im wiecej takich tym lepiej dla sprawy, wieksze poparcie za
      granica,
      - chinska bezpieka jest niezwykle efektywna i nic sie przed nia nie ukryje,
      - 56 grup etnicznych (53 posiada wlasny jezyk mowiony i pisany) + mniejszosci
      narodowe, ktore stanowia 8,41% ogolnej populacji kultywuja swoje tradycje,
      ktore sa tak samo bogate i glebokie jak Tybetanczykow,
      - po kie licho Tajwanczycy sa najwieksza grupa inwestujaca w Chinach? Co druga
      fabryka do nich nalezy,
      - system polityczny w HK zostal wykreowany przez Anglikow i chwala im za to.
      Article 23 of the Basic Law moze stac sie zagrozeniem dla egzystencji HK, ale
      nie musi, www.info.gov.hk/info/blleaflet_e.htm
      - okres gierkowski to akurat niezbyt trafny przyklad totalitaryzmu w Polsce.
      --------------------
      Na koniec - dlaczego Indie, ta najwieksza demokracja swiata, nie przyczyni sie
      do powstania wolnego panstwa Tybet, jako ze czesc Tybetu lezy w jej granicach?
      Dlaczego mieszkajacy tam Tybetanczycy do tego nie daza?
      • Gość: kk Re: Chiny cenzurują Internet - mk IP: *.ms.com 16.06.03, 15:06
        Gość portalu: Bini napisał(a):

        > Nie kwestionuje ciemnych stron chinskiego systemu, jedynie
        irytuje mnie
        > jednostronnosc artykulow publikowanych w GW.
        > Na temat dywagacji dotyczacych mojej osoby moge sie tylko
        usmiechnac (19 lat
        > temu ucieklam z Polski, osiem lat w BRD, potem Szwecja a od
        czterech rownolegle
        >
        > w Hongkongu i Chinach), pobyt tutaj zweryfikowal moje
        standardowe wyobrazenia o
        >
        > tym kraju, ktore kiedys byly podobne do Twoich i, zapewniam
        Cie, nie ma to nic
        > wspolnego z praniem mozgu.


        Tylko z kasa. No bo jak tu kontestowac gdy placa?


        > Podejrzewam, ze nigdy w Chinach nie byles, wiec nie masz
        pojecia o zmianach
        > jakie tu zachodza, nie tylko w sferze ekonomicznej, ale
        rowniez spolecznej.
        > Trudno miec obiektywne spojrzenie na jakis temat, jesli
        wylacznie zyje sie
        > przeszloscia nie dopuszczajac mysli, ze moze byc inaczej.
        > Nic nie jest wieczne, rzady i systemy padaja i to tylko
        kwestia czasu, aby
        > rowniez dla Chinczykow zaswiecilo slonce, inne niz Mao:)
        > Dziekuje ci za dobre rady, podtrzymuje co do tej pory
        napisalam.
        > --------------------
        > Nie chce mi sie ciagnac Twojego tekstu, wiec w skrocie:
        > - Han-Chinese sa w Tybecie od 13-tu wiekow,

        Bzdura.


        > - nie wystarczy przyjechac do Tybetu, aby stac sie
        Tybetanczykiem,
        > - mnisi, zakonnice, aktywisci – ta grupa to urodzeni
        meczennicy, poczytaj
        > sobie
        > ich zyciorysy, a im wiecej takich tym lepiej dla sprawy,
        wieksze poparcie za
        > granica,
        > - chinska bezpieka jest niezwykle efektywna i nic sie przed
        nia nie ukryje,
        > - 56 grup etnicznych (53 posiada wlasny jezyk mowiony i
        pisany) + mniejszosci
        > narodowe, ktore stanowia 8,41% ogolnej populacji kultywuja
        swoje tradycje,
        > ktore sa tak samo bogate i glebokie jak Tybetanczykow,
        > - po kie licho Tajwanczycy sa najwieksza grupa inwestujaca w
        Chinach? Co druga
        > fabryka do nich nalezy,
        > - system polityczny w HK zostal wykreowany przez Anglikow i
        chwala im za to.
        > Article 23 of the Basic Law moze stac sie zagrozeniem dla
        egzystencji HK, ale
        > nie musi, www.info.gov.hk/info/blleaflet_e.htm
        > - okres gierkowski to akurat niezbyt trafny przyklad
        totalitaryzmu w Polsce.
        > --------------------
        > Na koniec - dlaczego Indie, ta najwieksza demokracja swiata,
        nie przyczyni sie
        > do powstania wolnego panstwa Tybet, jako ze czesc Tybetu lezy
        w jej granicach?


        Przyczynila sie. Sikkim i Bhutan sa niepodleglymi panstwami.

        > Dlaczego mieszkajacy tam Tybetanczycy do tego nie daza?

        Bo sa juz niepodlegli. A przede wszystkim maja prawo do wlasnej
        historii.
        • Gość: Bini Re: Chiny cenzurują Internet - kk IP: *.netvigator.com 17.06.03, 08:02
          Gość portalu: kk napisał(a):

          > Tylko z kasa. No bo jak tu kontestowac gdy placa?

          Ciekawostka:)

          > > - Han-Chinese sa w Tybecie od 13-tu wiekow,
          > Bzdura.

          www.skidmore.edu/studentorgs/sft/history2.html

          > Przyczynila sie. Sikkim i Bhutan sa niepodleglymi panstwami.

          Cos Ci sie pomylilo - Sikkim jest jednym z dwudziestu kilku stanow Indii - jak
          Goa czy Maharashtra.

          > Bo sa juz niepodlegli. A przede wszystkim maja prawo do wlasnej
          > historii.

          Tez ciekawe, jak mozna miec niepodleglosc kiedy panstwa brak?
      • Gość: yang haohua Re: Chiny cenzurują Internet - mk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.03, 15:27
        Gość portalu: Bini napisał(a):

        > - Han-Chinese sa w Tybecie od 13-tu wiekow,
        Ejze, ejze, moze by bez przesady? Chinczycy w Tybecie od 13 wiekow? Od 1300
        lat? Od 300 to jeszcze uwierze, faktycznie byly chinskie garnizony w Tybecie.

        > - mnisi, zakonnice, aktywisci - ta grupa to urodzeni meczennicy, poczytaj
        > sobie ich zyciorysy, a im wiecej takich tym lepiej dla sprawy, wieksze
        poparcie za granica,

        Tez moze by bez przesady? Chinska okupacja w Tybecie TO JEST okupacja i do
        bardzo niedawna wyjatkowo okrutna okupacja. Nie popadajmy w przesade w zadna
        strone, co?

        • Gość: Bini Re: Chiny cenzurują Internet - mk IP: *.netvigator.com 16.06.03, 18:58
          Gość portalu: yang haohua napisał(a):

          > Gość portalu: Bini napisał(a):
          >
          > > - Han-Chinese sa w Tybecie od 13-tu wiekow,
          > Ejze, ejze, moze by bez przesady? Chinczycy w Tybecie od 13 wiekow? Od 1300
          > lat? Od 300 to jeszcze uwierze, faktycznie byly chinskie garnizony w Tybecie.

          Chocby strona Campaign for free Tibet:
          www.skidmore.edu/studentorgs/sft/history2.html

          > > - mnisi, zakonnice, aktywisci - ta grupa to urodzeni meczennicy, poczytaj
          > > sobie ich zyciorysy, a im wiecej takich tym lepiej dla sprawy, wieksze
          > poparcie za granica,
          >
          > Tez moze by bez przesady? Chinska okupacja w Tybecie TO JEST okupacja i do
          > bardzo niedawna wyjatkowo okrutna okupacja. Nie popadajmy w przesade w zadna
          > strone, co?

          Zgadzam sie w zupelnosci, troche glupio to moje, wyrwane z kontekstu
          stwierdzenie wyszlo, bo tak naprawde to jestem przeciwna jakiejkolwiek
          przemocy.
    • Gość: jstar Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.iem.pw.edu.pl 16.06.03, 09:53
      "Internet" to nazwa wlasna i jako taka powinna byc chyba
      pisana wielka litera. Dlaczego w tym samym artykule pisze sie
      ja raz tak (w tytule), a zaraz potem inaczej ?
      Brak pieniedzy na redakcje ?
      *j
      • Gość: Ryba Re: Chiny cenzurują Internet IP: 212.76.37.* 17.06.03, 01:35
        Gość portalu: jstar napisał(a):

        > "Internet" to nazwa wlasna i jako taka powinna byc chyba
        > pisana wielka litera. Dlaczego w tym samym artykule pisze sie
        > ja raz tak (w tytule), a zaraz potem inaczej ?
        > Brak pieniedzy na redakcje ?
        > *j

        Znaczy się, że z dużej litery piszemy też: interfejs, interwał,
        internat, interesant, interpelacja, interes, interpretacja,
        interpunkcja, interwencja itp. itd. etc.....
        Ludzie - zabierzcie tego debila, który mówi, że internet to
        nazwa własna.
        Trzeba znać się nie tylko na teorii języka, ale i na praktyce
        języka, ale to przecież nie takie trudne. A jak za trudne, to
        won i nie pisać na forum.


        A tak baj de łej: czy są tu na forum jacyś chińczycy z ambasady
        warszawskiej?
        Pozdrowienia...
        • Gość: Bini Re: Chiny cenzurują Internet - Ryba IP: *.netvigator.com 17.06.03, 04:35
          "Hej debilu",
          to ze jakis polski pracodawca umozliwil ci podroze po swiecie – SLUZBOWE – to
          jeszcze nie znaczy, ze na wszystkim znasz sie najlepiej i wolno ci obrazac
          ludzi.
          Sposob w jaki komentujesz odmienne od twoich poglady swiadczy jedynie o niskim
          poziomie kultury osobistej, a nie o ... blyskotliwej wiedzy.
          • Gość: Ryba Re: Chiny cenzurują Internet - Ryba IP: 212.76.37.* 22.06.03, 20:51
            Gość portalu: Bini napisał(a):

            > "Hej debilu",
            > to ze jakis polski pracodawca umozliwil ci podroze po swiecie –
            SLUZBOWE
            > – to
            > jeszcze nie znaczy, ze na wszystkim znasz sie najlepiej i
            wolno ci obrazac
            > ludzi.
            > Sposob w jaki komentujesz odmienne od twoich poglady swiadczy
            jedynie o niskim
            > poziomie kultury osobistej, a nie o ... blyskotliwej wiedzy.


            ohh po prostu czasem zapominam o tym, że nie każdy ma, tak jak
            ja, IQ powyżej 140 i chwyta skróty myślowe w lot, tak więc
            przepraszam cię za to, że nie kumasz.
            Sorry też za ekspresję, może to wpływ Azji, bo w rodzinie się
            trafiła osoba z Chin, chińczycy walą proto z mostu (no, może nie
            do ciebie, obcokrajowca), stąd ciekawi mnie wszystko co dotyczy
            Chin i wiem, że piszesz dużo głupot o tychże Chinach.
            Podróżuję prywatnie (służbowo podróżowąłem tylko raz), w Chinach
            byłem o znajomych, zobaczyłem rodzinę, trochę pozwiedzałem, i
            częściowo zgadzam się z tobą, że są tam superbezpieczne i
            supernowoczesne wysepki na morzu biedy, nedzy i zezwierzęcenia
            (czytałeś relacje o kanibaliźmie w więzieniach?? albo zabijaniu
            więźniów w celu zyskania organów do przeszczepów - potem
            sprzedaje je się za grube pieniądze - to cały przemysł) . Dobrze
            obserwujesz, gdybyś tylko jeszcze wyciągał wnioski, jednak w tym
            celu trzeba myśleć, a nie mówić co się widzi, bo to żadna
            sztuka.
            Anyway, z zasady jestem spokojny, więc życzę, abyś zył
            bezpiecznie.
            • Gość: Bini Re: Chiny cenzurują Internet - Ryba IP: *.netvigator.com 23.06.03, 12:56
              Gość portalu: Ryba napisał(a):
              >
              > ohh po prostu czasem zapominam o tym, że nie każdy ma, tak jak
              > ja, IQ powyżej 140 i chwyta skróty myślowe w lot, tak więc
              > przepraszam cię za to, że nie kumasz.

              W jakiej skali? Fahrenheita?
              Czytasz moje posty od kilku dni i jeszcze nie skumales, ze nie jestem facetem:)
              • Gość: Ryba Re: Chiny cenzurują Internet - Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 03.07.03, 04:50
                Gość portalu: Bini napisał(a):

                > Gość portalu: Ryba napisał(a):
                > >
                > > ohh po prostu czasem zapominam o tym, że nie każdy ma, tak
                jak
                > > ja, IQ powyżej 140 i chwyta skróty myślowe w lot, tak więc
                > > przepraszam cię za to, że nie kumasz.
                >
                > W jakiej skali? Fahrenheita?
                > Czytasz moje posty od kilku dni i jeszcze nie skumales, ze nie
                jestem facetem:)

                Szczerze mówiąc, to twoje posty są dość nudne, przeczytałem ze
                dwa, a w żadnym nie było zamików osobowych w formie żeńskiej,
                trudno więc być jasnowidzem. Dawno przechodziłeś operację??
                Co do iq, to wg testów europejskich.
            • Gość: KP Re: Chiny cenzurują Internet - Ryba IP: *.127.30.61.isp.tfn.net.tw 24.06.03, 08:30
              Noooo, szkoda, ze troche sie spoznilam z komentarzem.
              Znawca Chin i w czesci Chinczyk - jednym slowem RYBA znow nas
              oswiecil. "Chinczycy wala prosto z mostu" - nie wiem, co oni
              wala prosto, z mostu wedlug Ryby, ale na pewno nie mowia
              bezposrednio o co im chodzi - ani do siebie, ani do
              obcokrajowcow. Zawsze unikaja mowienia prawdy bezposrednio -
              jest to bowiem zwiazane z pojeciem "dania komus twarzy".
              Wiecej zimnej krwi RYBIE zycze
              • Gość: Ryba Re: Chiny cenzurują Internet - Ryba IP: *.dialup.medianet.pl 03.07.03, 04:56
                Gość portalu: KP napisał(a):

                > Noooo, szkoda, ze troche sie spoznilam z komentarzem.
                > Znawca Chin i w czesci Chinczyk - jednym slowem RYBA znow nas
                > oswiecil. "Chinczycy wala prosto z mostu" - nie wiem, co oni
                > wala prosto, z mostu wedlug Ryby, ale na pewno nie mowia
                > bezposrednio o co im chodzi - ani do siebie, ani do
                > obcokrajowcow. Zawsze unikaja mowienia prawdy bezposrednio -
                > jest to bowiem zwiazane z pojeciem "dania komus twarzy".
                > Wiecej zimnej krwi RYBIE zycze

                Ja też nie walę prosto z mostu komuś kogo nie znam, co w tym
                dziwnego?

                Zapewne przeczytałaś sporo książek o Chińczykach, stąd te
                skądinąd częściowo prawdziwe wyobrażenia, ale warto się z jakimś
                chińczykiem zapoznać, to znaczy nie tak w czasie wakacji na 2
                tygodnie czy miesiąc, z jakimś szanghajskim żigolo, ale tak
                poważniej nieco i na dłużej np. na 10 lat albo 20. Po 10 latach
                bedą mówić prosto z mostu, choć to już zależy od ciebie...

        • Gość: Michal Szadkowski Re: Chiny cenzurują Internet IP: 210.208.138.* 17.06.03, 14:13
          Widze ze znawca Azji znowu pprzyszedl aby nas oswiecic.
          Czytam zawsze z wielka uwaga opinie pana Ryby
          Pozdrawiam do milego poczytania
          • Gość: Ryba Re: Chiny cenzurują Internet IP: 212.76.37.* 22.06.03, 21:07
            Gość portalu: Michal Szadkowski napisał(a):

            > Widze ze znawca Azji znowu pprzyszedl aby nas oswiecic.
            > Czytam zawsze z wielka uwaga opinie pana Ryby
            > Pozdrawiam do milego poczytania

            Chyba za dużo piszę - idę nabrać dystansu, a w lipcu pojechać
            daleko i wpierdalać camembert popijając dobrym winkiem na
            południowej plaży i zapomnieć, że gdzieś tam istnieje forum
            gazety, gdzie rozpisowują się lowersi chin, którzy będą kochać
            nawet gdy chiny zamordują już ostatniego tybetanczyka i zgodnie
            ze swoją linią programową ruszą w końcu odzyskać Syberię aż po
            Ural, bo to przecież zgodne z oficjalną linią, dawne tereny
            Chin i w końcu trzeba je będzie jakoś przyłączyć do Wielkiej
            Macierzy. Tak przynajmniej uczą się dzieciątka.
            Warto jednak zrozumieć, że nie każdy kto lubi Chiny i życzy im
            jak najlepiej, musi od razu walić słodziutkie głupoty, jak to
            jest tam fajnie i w ogóle OK. Są tam rzeczy OK i nie OK.
            Realizm jest bardziej OK.
            A Chiny lubię i proszę się mnie nie czepiać. Np. Rosję też
            lubię, ale wkurza mnie Rosja w Czeczenii. Lubie Polskę, ale
            wkurza mnie np. m. in. Giertrych, Lepper i inni. Lubię Niemcy,
            Grecję, Francję, Hiszpanię, Malezję, Tajlandię, Singapur,
            Szwajcarię, Czechy, Słowację etc etc. ale też niektóre rzeczy
            mnie tam wkurzają. I tak dalej, a najlepiej to nie pisać, bo co
            z tego wyniknie? Nic. Tylko, że forum byłoby puste, a skoro już
            jest, to chyba lepiej coś pisać hehe.. No to piszę. A teraz se
            powiszę, bo kupiłem drążek.

            A oczami wyobraźni widzę chińskich polityków w Lhassie,
            klękających przed Dalajlamą i mówiących: przebaczamy i prosimy o
            przebaczenie. Jak byłoby pięknie i jak urosłyby Chiny w oczach
            świata.

            • Gość: Michal Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.moe.edu.tw 23.06.03, 09:09
            • Gość: Michal Szadkowski Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.moe.edu.tw 23.06.03, 09:11
              No teraz znaczniej milej poczytac Twa opinie. milego wypoczynku w mej ulubionej
              Francji zycze. Choc Chiracka i tej calej francuskiej laickosci nie lubie.
              Uwazaj na piekne francuski
              • Gość: Ryba Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.dialup.medianet.pl 03.07.03, 05:23
                Gość portalu: Michal Szadkowski napisał(a):

                > No teraz znaczniej milej poczytac Twa opinie. milego
                >wypoczynku w mej ulubionej
                > Francji zycze. Choc Chiracka i tej calej francuskiej
                >laickosci nie lubie.
                > Uwazaj na piekne francuski


                Też nie lubię za bardzo tej całej francuskiej laickości i
                Szaraka też nie za bardzo ;-) no ale ideału nie ma.
                Ale klimat czasem jest, całkiem inny od W-wy na szczęście. No
                nic, spadam, bo za godzinę jest EC do Berlina a potem dalej, a
                na końcu czeka Arles.
                Banalne, ale kurcze... cieszę się i świat wydaje się jakiś
                spokojniejszy z tą perspektywą. Do tego mamy piękny poranek i
                oby tak przez cały lipiec.

                Przyjaciołom z Pekinu zalecam spokojne i bezpieczne studiowanie
                teorii Jiang Zemina zgodnie z ostatnim zaleceniem najwyższych
                władz :-))

                Ale by trochę zamieszać to chętnie bym się dowiedział więcej o
                tym przedziębiorcy budowlanym, który oszukał setki Chińczyków
                biorąc od nich kasę na mieszkania (czy domy??) a potem wystawił
                ich do wiatru...
                Zdaje się, że to jest kolejny topic, który władze chińskie
                cenzurują, bo podobno miał ów przedsiębiorca chody u władz??

                Ojej, a w sierpniu przez tydzień będzie u mnie chinka, która
                wali prosto z mostu... Jednak są tacy chińczycy na świecie, no
                ale przy ponad miliardzie osobnikow musi trafić się taki który
                umie walić prostu z mostu, kiedy go/ją o coś zapytać. Może to
                statystyka???

                Mam pytanie do ludzisk w Chinach: jak wygląda kwestia urlopów u
                was? Bo moja chinka ma zawsze na początku roku wyznaczone dwa
                urlopy, zaksięgowane, zabukowane, bo firma ma taki plan, że
                ustala raz na rok i potem prawie nie da się zmienić...

                Ok... że suji ą włajaż a Arles... Niespotykanie spokojny
                człowiek ze mnie, a francuzki takie niespokojne..kurcze.. już
                chyba myślami nie ma mnie na tym forum... I`ll be back (niestety
                hehehe :-( Arnold terminating od dziś na
                ekranach........................... T1000
                O rezerwuar..... Bis bald... Nu, nada idti..or?



    • bimi Re: Chiny cenzurują Internet 22.06.03, 21:11
      Gość portalu: pi napisał(a):

      > mieszkam w sznghaju, jednym z najnowoczesniejszych miast swiata
      > i codziennie czytam tajwanskie, hongkongskie, amerykanskie,
      > brytyjskie, rosyjskie i oczywiscie polskie gazety. jedyne
      > ograniczenie do tej pory bylo po wpisaniu slowa na T w filtrze
      > GW. wszedzie indziej moge czytac co zechce, o prawach
      > czlowieka, korupcji wladzy itp, ale coraz mniej mnie interesuja
      > takie artykuly pod publike biedakow zza zelaznej kurtyny. tu
      > sie zyje supernowoczesnie i cudownie bezpiecznie, po co to
      > psuc, zeby bylo jak w polsce - biednie i niebezpiecznie?

      No własnie.
      Poza tym, skoro to taka sensacja, to dlaczego Wyborcza nie pisnęła słowem, gdy
      Amerykanie blokowali stronę www.aljazeera.net/ w czasie wojny?
      Pewnie dalatego, że blokowali nieoficjalnie... :)
    • Gość: rolka Re: Chiny cenzurują Internet IP: 202.101.37.* 02.07.03, 05:04
      Gość portalu: pi napisał(a):

      > mieszkam w sznghaju, jednym z najnowoczesniejszych miast
      swiata
      > i codziennie czytam tajwanskie, hongkongskie, amerykanskie,
      > brytyjskie, rosyjskie i oczywiscie polskie gazety.
      to duzo czytania jak na jeden dzien....poczekaj az po ciebie
      przyjda....a propos nowoczesnosci - tez tu mieszkam i nadziwic
      sie nie moge, ze majac karte do bankomatu oddzialu
      szanghajskiego nie jestem w stanie wyciagnac pieniedzy w tym
      samym banku w innym miesci - nie sa polaczone siecia, podobne
      przyklady mozna mnozyc...

      jedyne
      > ograniczenie do tej pory bylo po wpisaniu slowa na T w filtrze
      > GW. wszedzie indziej moge czytac co zechce, o prawach
      > czlowieka, korupcji wladzy itp, ale coraz mniej mnie
      interesuja
      > takie artykuly pod publike biedakow zza zelaznej kurtyny. tu
      > sie zyje supernowoczesnie i cudownie bezpiecznie, po co to
      > psuc, zeby bylo jak w polsce - biednie i niebezpiecznie?
      • Gość: Ryba Re: Chiny cenzurują Internet IP: *.dialup.medianet.pl 03.07.03, 05:03
        Gość portalu: rolka napisał(a):

        > Gość portalu: pi napisał(a):
        >
        > > mieszkam w sznghaju, jednym z najnowoczesniejszych miast
        > swiata
        > > i codziennie czytam tajwanskie, hongkongskie, amerykanskie,
        > > brytyjskie, rosyjskie i oczywiscie polskie gazety.
        > to duzo czytania jak na jeden dzien....poczekaj az po ciebie
        > przyjda....a propos nowoczesnosci - tez tu mieszkam i nadziwic
        > sie nie moge, ze majac karte do bankomatu oddzialu
        > szanghajskiego nie jestem w stanie wyciagnac pieniedzy w tym
        > samym banku w innym miesci - nie sa polaczone siecia, podobne
        > przyklady mozna mnozyc...
        >
        > jedyne
        > > ograniczenie do tej pory bylo po wpisaniu slowa na T w
        filtrze
        > > GW. wszedzie indziej moge czytac co zechce, o prawach
        > > czlowieka, korupcji wladzy itp, ale coraz mniej mnie
        > interesuja
        > > takie artykuly pod publike biedakow zza zelaznej kurtyny. tu
        > > sie zyje supernowoczesnie i cudownie bezpiecznie, po co to
        > > psuc, zeby bylo jak w polsce - biednie i niebezpiecznie?


        Oj, pamiętam te czasy, kiedyś dawno temu musiałem założyć sobie
        na pewien czas konto w banku PKO BP w Krakowie, a potem nie
        mogłem wybrać pieniędzy w banku w innym mieście po tym jak
        bankomat w Warszawie zeżarł kartę, bo w banku nie mogli
        sprawdzić ile mam pieniędzy. Takie to były czasy. Ale za to
        jakże ciekawe ;-)
Pełna wersja