you-know-who
03.11.07, 08:06
niezaleznie od tego czy tak jak forumowy jasio, cieszymy sie ze zrzucenia bomb
na dwa miasta japonskie, czy nie, jest osobna interesujaca z lat 90-tych:
kwestia wystawienia bombowca enola gay w air & space museum (smithsonian
institution) na specjalnej rocznicowej
wystawie. dyrektor muzeum martin harwit (znajomy mojego znajomego), w wyniku
bezskutecznych prob pogodzenia dwoch zazarcie walczacych o tresc wystawy
stron, zostal zmuszony do rezygnacji.
niezaleznie od jego wlasnych pogladow, ktore byly raczej wyposrodkowane,
wystawa i on sam dostaly sie po prostu pomiedzy mlot a kowadlo i mimo
kilkuletnich prob lagodzenia sporu, przegral.
strony mozna dla uproszczenia nazwac historykami i weteranami/militarystami,
choc na pewno nie oddaje to spektrum uczestnikow debaty bo weterani wciagneli
w walke takze np. kongres i prase, podajac im wybrane przez siebie fragmenty
proponowanych tekstow z wystawy.
chronologia walki jest tu digital.lib.lehigh.edu/trial/enola/
w dwoch zdaniach, stanowiska byly takie:
1. zniszczono czesci miast hiroshima i nagasaki, w wyniku czego zginelo wiele
dziesiatkow tysiecy mieszkancow, ale uratowano dzieki temu milion istnien, bo
tyle przynioslaby inwazja usa [planowana dopiero na LISTOPAD, przypis ykw].
2. zginelo w wyniku ataku atomowego 200000 ludzi (prawie wylacznie cywilow),
podczas gdy szacunkowe straty przy inwazji byly rzedu od 63000 do.. zera.
dlaczego zera? bo nie byloby w zadnym razie inwazji. w planowanym tekscie
wystawy sprawa tego ze cccp obiecalo amerykanom przystapic oficjalnie do
kampanii przeciw japonii w sierpniu 45 zostala pominieta, a byla bardzo
wazana, jak podaja dokumenty amerykanskie przytaczane przez historykow.
japonia byla bliska kapitulacji i klocila sie tylko o zapewnienie zachowania
cesarza juz w momencie zrzucenia bomb. przystapienie rosji do rozgrywki o azje
bylo bardzo nie na reke amerykanom, jesli chodzi zas o kapitulacje japonii
zakonczyloby wahania japonii w pol godziny (jesli w ogole wahaliby sie do
sierpnia).
historycy maja dokumenty. znaja fakty.
www.doug-long.com/letter.htm
(40-50 sygnatariuszy, glownie profesorzy historii z usa i spoza).
weterani i militarysci, plus (musze tu wspomniec choc nie ma to wielkiej wagi,
rozni forumowicze) chca sadzic, ze hiroshima byla celem wojskowym, i te
wszystkie inne bzdury ktore oczywiscie pompowano ludziom do glowy poprzez
cenzurowane media, nie pierwszy i co gorsze nie ostatni raz :-(
historycy prosza aby weterani/militarysci udowodnili swe tezy dokumentami. nie
dostaja odpowiedzi. jedynie zadaja usuniecia z tekstu wystawy cytatow z gen.
eisenhowera, gen. leahy'ego, ministra wojny stimsona i innych zrodel, ktore
zaprzeczaja ich tezie.
dochodzi wiec do rzeczy najgorszej ze wszystkich: efektywnego zakazu
oficjalnej dyskusji na ten wazny temat w usa. zadna instytucja po takiej
historii nie osmielila sie juz wystawic samolotu inaczej niz bez najmniejszego
historycznego komentarza. efektywnie powstaje taboo.
czego sie boja? prawdy?