Gość: CCCP
IP: *.acn.pl
09.08.03, 09:05
Dzisiejsza Rzeczpospolita:
Czy Polska stanie przed amerykańskim sądem?
Sprawa mienia żydowskiego otwarta
Amerykański Sąd Apelacyjny uchylił korzystne dla Polski orzeczenie w sprawie majątków żydowskich.
Sąd Apelacyjny USA uchylił decyzję sądu I instancji, który orzekł w zeszłym roku, że zbiorowy pozew Żydów przeciwko RP o zwrot utraconego w drugiej połowie lat 40. mienia nie może być rozstrzygany przed amerykańskim sądem.
Jak powiedział Witold Daniłowicz z kancelarii White & Case, która reprezentuje polski rząd w tym postępowaniu, trwają rozważania, czy zaskarżyć tę decyzję do Sądu Najwyższego USA, czy też bronić swoich racji jeszcze raz w I instancji. Według niego sąd musi ponownie dokonać ustaleń faktycznych, dotyczących polityki USA w zakresie immunitetu suwerennego państwa, chroniącego Polskę w okresie po zakończeniu II wojny światowej, a przed wejściem w życie w 1976 r. amerykańskiej ustawy o tych immunitetach.
Spór prawny o dopuszczalność pozywania innych państw przed amerykański sąd dotyczy właśnie kwestii immunitetu obcego państwa. W czerwcu zeszłego roku nowojorski sąd uznał, że rząd polski ani Ministerstwo Skarbu nie mogą być pozwane przed amerykański sąd, bo w tej sprawie, dotyczącej okresu bezpośrednio powojennego, chroni je "absolutny immunitet państwa obcego". Daniłowicz wyjaśnił, że teraz sąd musi ustalić, czy gdyby pozew był rozpatrywany np. w 1950 r., czyli przed wejściem w życie ustawy o immunitetach, rząd USA uznałby Polskę za suwerenne państwo. Wyraził przekonanie, że nie będzie kłopotu z wykazaniem tego przed sądem.
Z apelacji cieszą się adwokaci reprezentujący amerykańskich Żydów i zapowiadają dalszą akcję nacisków propagandowo- politycznych mających wesprzeć pozew przeciw rządowi RP. W poniedziałek odbędzie się w Nowym Jorku zebranie w sprawie pozwu z udziałem adwokatów, ich klientów i polityków. Mec. Ed Klein zapowiedział, że sprawa restytucji trafi też do Trybunału w Strasburgu.
-------------------------------------------------------------------------
Moja opinia, jesli to kogokolwiek interesuje.
Restytucja - tak. Ale tylko na podstawie indywidualnych pozwów. Z tego, co do mnie dochodzi (głównie prasa z ostatnich lat) wynika, że sądy polskie powinny szczególnie pieczołowicie analizować dokumenty przedstawiane przez spadkobierców. Jakiś procent z nich, zdaje się nie taki znów mały, nosi znamiona fałszerstwa, niektóre testamenty lub świadectwa przepisania praw spadkowych zostały sporządzone już po śmierci osób, które na nich złozyły podpisy. Z publikacji prasowych wynika, że pojawiły się grupy szwindlarzy i lewych prawników działające sprawnie w trójkącie Polska-USA-Izrael i wyspecjalizowane w "odzyskiwaniu" najbardziej atrakcyjnie połozonych nieruchomosci miejskich. Te nieruchomości są potem sprzedawane kilku kolejnym nowym włascicielom; nawet po wykryciu szwindlu, taką nieruchomość trudno odebrać nowemu włascicielowi, który nabył ją (co bywa prawdą) w dobrej wierze. Pozostaje ponadto kwestia rozstrzygniecia spłaty zadłużeń obciażających, jak się zdaje często, pożydowskie nieruchomości, długów hipotecznych zaciagnietych w instytucjach państwowych lub u osób prywatnych. Nie ma powodu, żeby oddając teraz niektóre nieruchomości spadkobiercom przedwojennych włascicieli Państwo Polskie samo spłacało za nich te długi.
Restytucja en bloc wyklucza sens sprawdzania czegokolwiek.
C.