Dodaj do ulubionych

Niezadowolenie z projektu konstytucji europejskiej

IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 01.09.03, 23:19
Dlaczego rząd i media (zwłaszcza publiczne) nie udostępniają
obywatelom projektu konstytucji europejskiej i nie prowadzą
zasadniczej narodowej debaty nad tym fundamentalnie ważnym (dla
Polski) dokumentem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Rosso Jakich dokonano zmian i co one komu przynoszą???!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 06:52
      Oczekuję rzetelnej fachowej publicystyki, panowie Redachtorzy!
    • Gość: CDE Re: Niezadowolenie z projektu konstytucji europej IP: *.bs.katowice.pl 02.09.03, 08:21
      projekt kosntytucji UE w języku polskim jest dostępny choćby na
      stronie www.ukie.gov.pl. Wiele dokumetów Unii Europejskiej można
      bez trudu odnaleźć i przeczytać, problem polega tylko na tym, że
      trzeba wykazać tylko odrobinę aktywności.
      • Gość: Jagnieszka Nieporozumienie IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 02.09.03, 09:08
        Nie, nie, proszę "CDN". Nie chodzi o to, by obywatele sami
        grzebali w internecie, by coś znaleźć, lecz o to, by - tak jak
        to działo się przy tworzeniu obecnej polskiej konstytucji - w
        mediach odbyła się rzetelna merytoryczna debata nad tym
        dokumentem, co oznacza przede wszystkim łatwą i powszechną jego
        dostępność. Można sobie wyobrazić jego druk przez "Gazetę
        Wyborczą", "Super Express" i "Rzeczpospolitą" (największe
        polskie dzienniki), przez "Newsweeka", "Politykę" i "Wprost"
        (największe polskie tygodniki) - albo z inicjatywy własnej
        (konstytucyjna rola prasy), albo na zlecenie rządu. Można też
        wyobrazić sobie druk takiej broszurki na zlecenie dysponującego
        miliardami Komitetu Integracji Europejskiej i jej powszechną
        dostępność w kioskach "Ruchu" czy "Kolportera". Można nawet
        wyobrazić sobie dostarczenie projektu za darmo do skrzynek
        pocztowych jedenastu milionom gospodarstw domowych - tak jak
        prezydent Kwaśniewski zrobił to z projektem obecnej Konstytucji
        RP.
        Kluczem do sprawy są słowa "powszechna łatwa dostępność". Nie
        chodzi bowiem o poinformowanie elit, tylko całego społeczeństwa.
        Jaka jego część zechce z tych źródłowych informacji zrobić
        użytek, to już jest zupełnie inna sprawa.
        • Gość: michal Re: Nieporozumienie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.03, 15:49
          Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

          > Nie, nie, proszę "CDN". Nie chodzi o to, by obywatele sami
          > grzebali w internecie, by coś znaleźć, lecz o to, by - tak jak
          > to działo się przy tworzeniu obecnej polskiej konstytucji - w
          > mediach odbyła się rzetelna merytoryczna debata nad tym
          > dokumentem, co oznacza przede wszystkim łatwą i powszechną jego
          > dostępność. Można sobie wyobrazić jego druk przez "Gazetę
          > Wyborczą", "Super Express" i "Rzeczpospolitą" (największe
          > polskie dzienniki), przez "Newsweeka", "Politykę" i "Wprost"
          > (największe polskie tygodniki) - albo z inicjatywy własnej
          > (konstytucyjna rola prasy), albo na zlecenie rządu. Można też
          > wyobrazić sobie druk takiej broszurki na zlecenie dysponującego
          > miliardami Komitetu Integracji Europejskiej i jej powszechną
          > dostępność w kioskach "Ruchu" czy "Kolportera". Można nawet
          > wyobrazić sobie dostarczenie projektu za darmo do skrzynek
          > pocztowych jedenastu milionom gospodarstw domowych - tak jak
          > prezydent Kwaśniewski zrobił to z projektem obecnej Konstytucji
          > RP.
          > Kluczem do sprawy są słowa "powszechna łatwa dostępność". Nie
          > chodzi bowiem o poinformowanie elit, tylko całego społeczeństwa.
          > Jaka jego część zechce z tych źródłowych informacji zrobić
          > użytek, to już jest zupełnie inna sprawa.

          Nie ma w tej chwili sensu debata, bo i tak nie mamy wplywu na tresc
          konstytucji. Szkoda papieru na druk ponaddwustustronicowej broszury, ktora
          przeczyta 0,01% obywateli. Natomiast rzeczywiscie brakuje informacji co
          praktycznie wynika z tego projektu. Byly tylko dyskusje na temat preambuly,
          ktora ma trzeciorzedne znaczenie, no ale temat nosny bo dotyczyl Boga, a na
          tym, podobnie jak na aborcji, znaja sie wszyscy. Ze strony mediow prywatnych
          podejrzewam zwykle lenistwo. Latwiej im zajac sie banalnymi, ale pikantnymi
          tematami, niz w przystepny sposob tlumaczyc zawilosci projektu konstytucji, co
          wymaga kompetentnych specjalistow. Rzad nie jest zainteresowany informowaniem,
          bo to dla nich moze byc potencjalny klopot, gdy pojawia sie niewygodne pytania.
          Media publiczne dzialaja pod dyktando obecnego rzadu. "Debaty" w Polsce sa
          tylko wtedy, kiedy trzeba przekonac ludzi do jedynego slusznego glosowania, tak
          jak przy kwasniewskiej konstytucji i traktacie akcesyjnym.
          • Gość: Jagnieszka Re: Nieporozumienie IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 03.09.03, 21:50
            Najwyraźniej nieprecyzyjnie wyjaśniłam, o co mi chodzi. A chodzi mi o to, by
            obywatele nie mogli tłumaczyć swego milczenia brakiem źródłowych informacji.
            Argument o kosztach takiej ogólnopolskiej akcji informacyjnej jest po prostu
            niepoważny.
            • Gość: michal Re: Nieporozumienie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.09.03, 22:17
              Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

              > Najwyraźniej nieprecyzyjnie wyjaśniłam, o co mi chodzi. A chodzi mi o to, by
              > obywatele nie mogli tłumaczyć swego milczenia brakiem źródłowych informacji.
              > Argument o kosztach takiej ogólnopolskiej akcji informacyjnej jest po prostu
              > niepoważny.

              Argument o kosztach jest jak najbardziej powazny, dopoki mamy do czynienia
              tylko z projektem konstytucji, ktory zapewne ulegnie zmianie, a do tego nie
              mamy jako kraj realnego wplywu na jej ksztalt. Nie wiadomo tez do tej pory w
              jakim trybie nastapi akceptacja tego dokumentu. Moze to byc glosowanie w
              parlamencie albo referendum (tak chce PiS). Tak czy inaczej szersza debata nad
              konstytucja europejska nie ma sensu, dopoki nie bedzie znany jej ostateczny
              ksztalt.

              Osobiscie watpie, czy bedzie w sprawie tej konstytucji jakas sensowna publiczna
              dyskusja. Co najwyzej, jezeli zostanie przeforsowany wariant z referendum,
              ponownie bedziemy swiadkami nachalnej propagandy jak przy referendum akcesyjnym.
              • Gość: Jagnieszka Inny obywatel, inna demokracja. IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 04.09.03, 04:08
                Ja uważam, że obywatele powinni mieć szansę zabrania obywatelskiego głosu w
                debacie nad projektem właśnie, a dopiero potem w referendum. Pan uważa
                najwyraźniej, że debata, to sprawa polityków, a narodowi można ewentualnie
                zostawić referendalne "tak"-"nie". No to różnimy się zasadniczo co do
                rozumienia demokracji i sensu obywatelskich działań.

                Poza tym argument o kosztach jest jak najbardziej niepoważny, skoro to kwota
                rzędu złotówki na głowę polskiego podatnika - zarówno przy bezpłatnym rozdaniu
                do dwunastu milionów skrzynek pocztowych, jak i przy zleceniu druku jako
                specjalnego dodatku kilku najważniejszym dziennikom i tygodnikom.

                Przy okazji prostuję: projekt liczy nie dwieście, lecz sześdziesiąt stron
                formatu A-5, podobnie jak polska konstytucja (patrz:
                biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_03/bp-24.pdf)
    • Gość: stachu44 Re: Niezadowolenie z projektu konstytucji europej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 14:52
      Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

      > Dlaczego rzad i media itd.?
      - bo nie sa od tego.
      Rzad musi przekrecic to co jest do przekrecenia, a media maja
      dbac o kase. Kase moga zrobic tylko robiac wode z muzgu
      obywatelom. 99% tekstu i obrazu to reklama, ktorej tresc powinna
      byc z urzedu scigana. Jako nie odpowiadajaca prawdzie.
    • Gość: Tomson Re: Niezadowolenie z projektu konstytucji europej IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 21:56
      Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

      > Dlaczego rząd i media (zwłaszcza publiczne) nie udostępniają
      > obywatelom projektu konstytucji europejskiej i nie prowadzą
      > zasadniczej narodowej debaty nad tym fundamentalnie ważnym (dla
      > Polski) dokumentem?
      Bo to jest bez sensu, większość polskiego społeczeństwa wogóle nie zrozumie o
      co tam chodzi, a skupi się jedynie na odwołaniu do Boga.
      • nowytor Tak jak ty? 03.09.03, 22:16

        • Gość: babariba niektore nowotwory bywaja uleczalne IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 22:26
          niektore nowotwory mozgu tez
    • nowytor Dlaczego nie publicznej dyskusji? To proste.. 03.09.03, 23:10
      Bo mógłby ktoś zapytać tych wszystkich dziennikarzy
      dlaczego przed referendum nie wypowiadali się "w sprawie
      Konstytucji". I mogłoby się okazać, że albo nic nie
      wiedzieli (co jest jawną i kuriozalną niekompetencja),
      lub wiedzieli i ukrywali prawdę.
      Nowy

      Ps. nie wiem kto się teraz podszywa pod babaribę z
      sokółki, bo o ile mi wiadomo jego poprzednik z rozpaczy
      "zawisł zamiast liści..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka