Dodaj do ulubionych

One World, One Dream - One China!

IP: 140.127.43.* 08.08.08, 14:30
One World, One Dream - One China!
Obserwuj wątek
    • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.aster.pl 08.08.08, 16:21
      One China - if they wish, and one INDEPENDENT Tibet!
      • Gość: student sinologii Re: One World, One Dream - One China! IP: 140.127.43.* 08.08.08, 17:14
        "if they wish", powiadasz? 95% populacji Chin stanowia Chinczycy
        Han - nie ma wrsod nich zadnej powaznej sily negujacej idee Wielkich
        Chin. Dodajmy do tego przedstawicieli mniejszosci - zsinizowanych, i
        tych, ktorych nie interesuje polityka, a ktorzy chca tylko normalnie
        zyc, pracowac, robic interesy (co jest jak najbardziej mozliwe, gdy
        ktos nie wchodzi w droge Panstwu - przyklad: Rebiya Kaader, ktora
        zanim zostala dysydentka, byla najbogatsza w Xinijang). Tych, ktorzy
        daza do oderwania od Chin Xizangu czy Xinjiangu, jest garstka. Ile
        jest mieszkancow Tybetu? 10mln. A ile bralo udzial w ostatnich
        zamieszkach (szumnie i bezpodstawnie nazywanych powstaniem)?
        Kilkanaswcie tysiecy! Zbierzmy wszystkich mieszkancow, ktorzy nie
        chca Jednych Chin, to moze zbierze sie z 2-3% :P

        INDEPENDENT Tibet... Jestescie bardziej radykalni, niz Dalajlama.
        Ale wiekszosc z Was po prostu tylko powrarza ten wyswiechtany frazes
        nie majac pojecia o wielowiekowych historycznych zwiazkach Tybetu z
        panstwem chinskim, nie majac zielonego pojecia o sytuacji
        wewnetrznej i tym, jakie zmiany zaszly w Chinach w ciagu ostatnich
        20 lat. Ale mniejsza z tym, za dlugo by pisac. Nadmienie tylko, ze
        prowincje Wybrzeza (z Guandong na czele) bardzo sie burza, ze
        pieniadze, ktore oddaja do budzetu centralnego, w duzej czesci ida
        na inwestycje w Prowincjach Zachodnich - Xizang i Xinjiang.
        Zalozmy czysto teoretycznie, ze Tybet dostanie szeroka autonomie,
        jak zyczy sobie tego Dalajlama i mniej radykalni tybetanscy
        separatysci (o tych bardziej radykalnych - jak wyrazajacy otwarty
        podziw dla bandyty Arafata i zamachow samobojczych przewodniczacy
        Kongresu Mlodziezy Tybetanskiej - nawet nie wspomne).
        Chiny panstwem federalnym? Hiszpania tez miala taka byc. Tymczasem
        za 10-20 lat na Polwyspie Iberyjskim w miejscu Krolestwa bedzie z 4-
        6 panstw (Katalonia, Kraj Baskow, pewnie dojdzie Andaluzja,
        Kastylia, Walencja, odpady po Hiszpanii). I nie jest to jakis moj
        wymysl, a opinie samych Hiszpanow. Zapatero wygral po raz drugi
        wybory parlamentarne, a przyjaciel Rodziny - zgodnie ze swoja
        wczesniejsza deklaracja - przenosi fabryke do Turcji, nie tylko ze
        wzgledow ekonomicznych (ktore z reszta nie byly az tak istotne, bo w
        Hiszpanii tez da sie stosunkowo tanie produkowac, a etykietka "Made
        in Spain" jest warta sporo wiecej).
        "Co w tym zlego?" - zapytacie zapewne. Samostanowienie narodow itp.
        Tak, idea piekna, ale w Azji rozpad panstwa bedzie wygladal nie, jak
        w Hiszpanii - stosunkowo pokojowo (a tybetanscy radykalowie juz
        zapowiadaja siegniecie po metody islamskich terrorystow, gdy
        odejdzie jeszcze jakos trzymajacy ta dzicz w ryzach Dalajlama), a
        jak na Balkanach. Za odrywajacym sie Tybetem pojdzie Xinjiang -
        "kraj" z duzymi szansami na stanie sie nowym talibanem. I domino
        zacznie sie przewracac. Chiny pograza sie w brutalnej wojnie
        etnicznej. Nastepne beda Indie - konglomerat etniczny i religijny,
        przy ktorym Chiny sa niemalze monolitem. Jest tez Myanmar,
        Tajlandia, Laos, Wietnam, Malzeja, Indonezja, Papua-Nowa Gwinea.
        Niepodlegly Tybet uruchomi lawine lokalnych nacjonalizmow, otworzy
        bramy piekiel. Czy wyobrazacie sobie wojne o skali brutalnosci
        konfliktu balkanskiego, w ktorej zaangazowane sa 3mld ludzi i ktora
        wywraca chinski filar swiatowej gospodarki (dzieki ktoremu azjatycki
        kryzys walutowy swiatowa gospodarka przelknela stosunkowo latwo)? I
        te dziesiatki, jesli nie setki, milionow uchodzcow, ktorzy stratuja
        Rosje i zaleja Europe, katastrofalnie obnizajac nasz poziom zycia?
        Niepoglegly, badz nawet autonomiczny Tybet, bylby poczatkiem konca
        znanego nam swiata, a poczatkiem globalnego chaosu i cywilizacyjej
        hekatomby. Takiego swiata chcecie dla swoich dzieci,
        drodzy "idealisci"?
        A moze swiat, w ktroym Chiny beda krajem jednolitym etnicznie, gdzie
        mniejszosci to glownie folklor, bedzie jednak dla (prawie?)
        wszystkich lepszy? Polityka sinizacji to najwiekszy - zmierzajacy ku
        pelnemu sukcesowi - projekt z zakresu inzynierii spolecznej w
        historii, dzieki ktoremu zniknie problem "obrzezy" imperium od
        czasow pierwszych dynastii bedacy kluczowym problemem. Stabilne
        Chiny to wieksze bezpieczenstow - zarowno polityczne, jak i
        gospodarcze - dla calego swiata. Nawet jestli idea ta realizowana
        jest w sposob brutalny (a epoka Mao, na ktorej konczy sie wiedza
        zdecydowanej wiekszosci "obroncow" Tybetu, juz dawno minela;
        nawiasem mowiac, za Mao Chinczycy wycierpieli rownie wiele, co
        Tybetanczycy), to to jest po prostu mniejsze zlo. A ilu ludzi tak
        naprawde dotyczy problem "represji"? Kilkudziesieciu tysiecy? Na 10
        milionow mieszkancow prowincji Xizang!

        Ludzie, otworzcie oczy i uswiadomcie sobie, ze zycie to nie bajka
        ani nie amerykanski film akcji z czarno-bialymi charakterami...
        • billy.the.kid Re: One World, One Dream - One China! 08.08.08, 17:47
          stary-piszesz prawdy powszechnie znane-al;e do tych,no jak oni, "bojownikó" to i
          tak nie dotrze.
          • Gość: student sinologii Re: One World, One Dream - One China! IP: 140.127.43.* 08.08.08, 18:23
            Wiem, ze do 90% to i tak nie dotrze, bo sa zaslepieni naiwnym
            idealizmem lub nienawiscia do Chin (ostatnio moj kolega rozmawial o
            Chinach z bardzo im wrogim znajomym - ten przycistniety do muru w
            koncu przyznal, ze jego wrogosc wynika z tego, ze nie moge zniesc,
            ze nie tylko biala rasa jest w stanie odniesc taki sukces, jaki
            odniosly Chiny Ludowe). Ale licze tez, ze znajdzie sie tu kilka osob
            zdolnych do odstawienia na bok demagogii i podjecia bardziej
            intelektualnej dyskusji :)

            PS. Musimy sie jakos skontaktowac :) Mysle nad stworzeniem jakiej
            inicjatywy, byc moze w formie kola naukowego, przedstawiajacej ChRL
            w obiektywnym swietle (nie koniecznie wyklurowanym, ale z pewnoscia
            innym, niz robi to TVN, TVN24 i GW).
        • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 09.08.08, 20:28
          Zabawne, że najwyraźniej i sami Tybetańczycy nie wiedzą o tych "wielowiekowych
          historycznych zwiazkach Tybetu z
          > panstwem chinskim, nie majac zielonego pojecia o sytuacji
          > wewnetrznej i tym, jakie zmiany zaszly w Chinach w ciagu ostatnich
          > 20 lat." i głupole domagają się niepodległości, czy czasem bardziej
          pragmatycznie chociaż wiekszej autonomii. Ale na pewno silolodzy wiedza lepiej
          od nich, czego chcą.

          Cała twoją późniejszą twórczość mogę podsumować tak: wyobraź sobie, jakie mamy
          szczęscie, że po I WŚ politycy nie zaczęli się zastanawiać nad 'wielowiekowymi
          związkami Polski z Niemcami i Rosją, oraz głeobokimi przemianami w tych krajach"
          i nie doszli do wniosku, jak niebezpieczny moze być ich rozpad , bo bysmy pewno
          w tej chwili tę dyskusję prowadzili pisząc cyrulicą...
          • billy.the.kid Re: One World, One Dream - One China! 09.08.08, 20:43
            uciemiężony naród tybetański został wyzwolony ze szp[onów ciemnoty i
            wyzysku przez ponarańczowych bandytów.
            • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 10.08.08, 10:55
              Chętnie by, ci odpowiedział, ale nie wiem, o co ci chodzi w tym zdaniu złożonym
              z chyba wylosowanych słów.
          • Gość: student sinologii Re: One World, One Dream - One China! IP: 140.127.43.* 10.08.08, 10:09
            I to Twoj jedyny argument, tyle zdolales wymyslic w ciagu tych
            kilkudziesiecu godzin pomiedzy opublikowaniem mojego posta a Twoja
            odpowiedzia? To jest czysty populizm i demagogia, a Ty nie
            najwyrazniej nie doceniasz sily separatyzmow i etnicznych
            nacjonalizmow drzemiacych w Azji. Myslalem, ze jednak bede mogl tu
            oczekiwac jakiejs bardziej merytorycznej dyskusji.

            Zeby nie bylo, ze jestem goloslowny, chociazby to:
            The New Zealand Herald claimed that the recent anti-Chinese protests
            in Tibet have made the surrounding governments of South and
            Southeast Asia anxious over the region's stability. Although India
            houses Tibet's spiritual leader, the Dalai Lama, India's main
            concern is economic solidity and not human rights. China is a
            treasure trove for Asia's trade, tourism and investment, and thus
            the stability of China is vital to the region's economic health. Due
            to the probable US recession and credit crisis, Asia cannot afford
            to lose the consistency of China's growing market.
            (en.chinaelections.org/NewsInfo.asp?NewsID=17005)
            • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 10.08.08, 10:53
              > I to Twoj jedyny argument, tyle zdolales wymyslic w ciagu tych
              > kilkudziesiecu godzin pomiedzy opublikowaniem mojego posta a Twoja
              > odpowiedzia?

              Wydaje ci się, że ja nic nie robię, tylko tkwię przed kompem czekając na twoją
              odpowiedź a potem godzinami biję się z myślami kombinując , co odpowiedzieć?
              Taaaa...

              >To jest czysty populizm i demagogia, a Ty nie
              > najwyrazniej nie doceniasz sily separatyzmow i etnicznych
              > nacjonalizmow drzemiacych w Azji. Myslalem, ze jednak bede mogl tu
              > oczekiwac jakiejs bardziej merytorycznej dyskusji.

              W twoim przypadku akurat przydałoby się odczekanie kilkudziesiąciu godzin i
              przemyślenie treści odpowiedzi. Wskaż mi, gdzie lekceważę (czy przejmuję się)
              siłami separatyzmów w Azji czy gdziekolwiek indziej. Może w ogóle niegłupio
              bedzie, jak zadasz sobie pytanie, o czym piszę i jakie sa moje tezy, a potem
              zaczniesz dyskutować z nimi, a nie sam ze sobą.
              • Gość: Home & Office Re: One World, One Dream - One China! IP: *.bmly.cable.ntl.com 11.08.08, 13:02
                jak na razie 1:0 dla pana Acro.
                Billy niczym nie zaskakuje i juz troche nudzi oklepanymi tekstami z Chinskiej
                Ambasady. Mam wrazenie tez ze ma problemy ze zrozumieniem tekstu.
                Nadal jednak bede sledzic te dyskusje miedzy Billy i Acro i dziekuje za rozrywke
                • Gość: niewielemam Re: One World, One Dream - One China! IP: *.aster.pl 11.08.08, 18:49
                  A w moim rankingu 1:0 dla Billy'ego i studenta vs Acro ;-) A teraz koniec
                  spamów, czekamy na dalszą dyskusję.
                  • billy.the.kid Re: One World, One Dream - One China! 12.08.08, 09:58
                    widzisz-jedne teksty prosto z chińskiej ambasady-inne prosto z biura prasowego
                    dalajlamy.tak jako.ś smiesznie ten nasz świat,nassz biały, nasz jedyny rozwija
                    się w kierunku łąmaniai ograniczania PRAW CZłOWIEKA. mqało tego ten zasrany
                    świat potrafi wmówic tym bidnym ludkom że to wszystko/tzn to łamanie/ jest DLA
                    DOBRA TYCH LUDKóW. i patrztta no patrzta, te ludkowie w to wierzą.
                    • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 13.08.08, 21:10
                      A teraz się Billy zastanów, które źródło informacji jest wiarygodniejsze:

                      Fakty podawane przez - jak to piszesz - biuro prasowe Dalajlamy są potwierdzane
                      przez NGO's rożnego typu i różne doniesienia dziennikarskie.

                      Doniesienia podawane przez Chiny potwierdzają tylko oni sami. Do tego sami
                      oficjalnie nawet nie kryją się ze stosowaniem cenzury.

                      Ciekawy jestem, jaka będzie twoja konkluzja - wieloźródłowe informacje
                      potwierdzane w wieloraki sposób czy informacje niepotwierdzone i ocenzurowane.

                      Co do dyskusji - bardzo chętnie, choć trudno tu mówić o ciągu dalszym , bo
                      początek niespecjalnie zainstniał. By dyskutować, trzeba postawić tezę i coś na
                      jej poparcie, Billi przedstawia tylko emocje i życzeniowe myślenie jako dowód.

                      PS Billy - masz tam w kompie taki klawisz f7. Użyj go czasem, proszę, bo twoje
                      posty mało że i tak niebyt spójnie logicznie, semantycznie i gramatycznie, to do
                      tego są pełne literówek czyniących je totalnie nieczytelnymi.
                      • billy.the.kid Re: One World, One Dream - One China! 13.08.08, 22:02
                        dobra.OD TERAZ BEDę PISAł DUżYMI LITERAMI.

                        WZRUSZYłEś MNIE TYM-potwierdzone w wieloraki sposób. tak jakjoś smiesznie śa
                        one potwierdzone przez te same ośrodki tylko w różnej konfiguracji.
                        jurek zachwyca sie tym co powiedział karol.
                        karol stwierdza że musi to byc najprawdziwsza prawda- skoro zachwyca się tym
                        jurek. fajnie się to samo z siebie nakreca.

                        nie potrafisz tego zarozumiec- to cię przerasta.
                        • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 13.08.08, 22:45
                          billy.the.kid napisał:

                          > dobra.OD TERAZ BEDę PISAł DUżYMI LITERAMI.

                          No widzisz. nawet pisać dużymi literami nie potrafisz.

                          > WZRUSZYłEś MNIE TYM-potwierdzone w wieloraki sposób. tak jakjoś smiesznie śa
                          > one potwierdzone przez te same ośrodki tylko w różnej konfiguracji.
                          > jurek zachwyca sie tym co powiedział karol.
                          > karol stwierdza że musi to byc najprawdziwsza prawda- skoro zachwyca się tym
                          > jurek. fajnie się to samo z siebie nakreca.
                          >
                          > nie potrafisz tego zarozumiec- to cię przerasta.

                          No proszę. O oto Billy okazuje się mądrzejszy od całego świata (minus Chiny,
                          rzecz jasna).
                          Nie ma sensu dyskutować na faktami. Billy wie, że w Chinach nic złego się nie
                          dzieje, ludzie tam moga mówić co myślą i nic złego ich z tego powodu nie
                          spotyka, A Tybetańczycy szczerze radują się z chińskiej okupacji.

                          Co ciekawe, sami Chińczycy o tym bidule nie wiedzą, jeno nazywają to
                          "aresztowaniami osób zagrażających państwu". Biedny to kraj, na które czyhają
                          setki tysięcy własnych obywateli...

                          Last year, China arrested 811,102 people for various ill-defined crimes
                          involving threats to "the state," a top Chinese Communist official revealed this
                          week.

                          "[We were] resolute in smashing crimes which endanger state security and
                          those criminal activities carried out by separatists, religious extremists and
                          violent terrorists," Jia Chunwung said in his annual report to the National
                          People’s Congress.
                          • billy.the.kid Re: One World, One Dream - One China! 14.08.08, 23:11
                            TYLE NAPISAłEś-A WIDAC żE NIC NIE ZROZUMIAłEś. NAWET DUżYMI LITERAMI.
                            • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 14.08.08, 23:28
                              Bardzo merytoryczna odpowiedź. I prawie ci się udało opanować sztukę pisania
                              kapitalikami - tylko 6 pomyłek!
                              • billy.the.kid Re: One World, One Dream - One China! 15.08.08, 11:39
                                wow. W KOńCU POTRAFISZ ODCZYTAC. NO SPOREJ KLASY PEDAGOG ZE MNIE.
                                • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 16.08.08, 00:24
                                  Ćwiczyć, Billy, ćwiczyć! Piszesz trochę lepiej, ale to dopiero początek długiej
                                  drogi do średniej krajowej.
                                  A teraz zdradzę ci tajemnicę; duże polskie litery uzyskujemy naciskając
                                  dodatkowo równocześnie shift i alt.
                                  Przetrenuj to, potem ci wytłumaczę, jak się korzysta z opcji sprawdzania
                                  poprawności pisowni.
                                  A kiedyś, kto wie, może nawet będziesz w stanie z kimś sensownie podyskutować...
                                  • billy.the.kid Re: One World, One Dream - One China! 16.08.08, 08:37
                                    nO WIDZISZ ORLE- CORAZ WIęCEJ ROZUMIESZ.
                                    nie chwalący się MOJA TO ZASłUGA.
                                    • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 16.08.08, 12:37
                                      Dzięki.
                                      Niestety, nie mogę ci się zrewanżować podobnym komplementem - nastąpił u cienie
                                      regres w trudnej sztuce używania kapitalików. Może jednak za wcześnie
                                      rozpocząłeś edukację komputerową - i trzeba się cofnąć do zabaw klockami?
                      • Gość: student sinologii Re: One World, One Dream - One China! IP: 140.127.43.* 28.08.08, 19:14
                        I jakie to zrodla? Dharamsala, Radio Free Asia (finansowane przez
                        Stany Zjednoczone, zwiazki rozglosci z CIA sa od dawna znane), rozne
                        organizacje protybetanskie (najczesciej powrarzajace tylko to, co
                        oglosza dwie pierwsze).

                        Pomine juz bardzo watpliwa wiarygodnosc przelkich doniesien i
                        podawanych statystyk. To, co podaje Dharamsala, Radio Wolna Azja
                        itp. to dane nieweryfikowalne.
                        • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 29.08.08, 22:26
                          Gość portalu: student sinologii napisał(a):

                          > I jakie to zrodla? Dharamsala, Radio Free Asia (finansowane przez
                          > Stany Zjednoczone, zwiazki rozglosci z CIA sa od dawna znane), rozne
                          > organizacje protybetanskie (najczesciej powrarzajace tylko to, co
                          > oglosza dwie pierwsze).
                          >
                          > Pomine juz bardzo watpliwa wiarygodnosc przelkich doniesien i
                          > podawanych statystyk. To, co podaje Dharamsala, Radio Wolna Azja
                          > itp. to dane nieweryfikowalne.

                          Skoro jest nieweryfikalne, to skąd wiesz, że nieprawdziwe?
                          Mimo twoich wywodów osmielę się powtórzyć opinię, że wiadomości (nawet jeśli
                          nieprecyzyjne) zdobywanie przez różnych dziennikarzy zachodnich i organizacje
                          NGO są o wiele bardziej przekonujące, niż oficjalnie zaangazowane i cenzurowane
                          info władz chińskich. Jeśli jesteś w tym punkcie mądrzejszy od 3/4 świata - to
                          cóż, chybam niegodny z tobą rozmawiać...
                          • Gość: student sinologii Re: One World, One Dream - One China! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.08, 10:33
                            > Skoro jest nieweryfikalne, to skąd wiesz, że nieprawdziwe?

                            Bo watpliwe zrodla (i jego intencje), a takze brak metodologii
                            zbierania danych, nakazuja poddac w watpliwosc zetelnosc i
                            wiarygodnosc podawanych informacji. Poza tym nie kupuje czegos, co
                            jest podane w ciezkim sosie propagandy "jakie to Chiny sa be".

                            > Mimo twoich wywodów osmielę się powtórzyć opinię, że wiadomości
                            (nawet jeśli
                            > nieprecyzyjne) zdobywanie przez różnych dziennikarzy zachodnich i
                            organizacje
                            > NGO są o wiele bardziej przekonujące, niż oficjalnie zaangazowane
                            i cenzurowane
                            > info władz chińskich.

                            Nigdzie nie mowie, ze dane podawane przez oficjalne chinskie media
                            sa duzo bardziej wiarygodne... Ale owe "NGO" (ciekawe, kto je
                            finansuje...) sa rownie mocno zaangazowane politycznie i nie coraja
                            sie przed manipulacjami (ilez to widzialem zdjec z demonstracji w
                            Nepalu podpisanych "chinscy policjanci bija tybetanskich
                            manifestantow"). Prawdziwe wiarygodne dane z Xizangu i okolic nie
                            istnieja (sadzac po tym, jak niezalezne sa wladze lokalne, watpie by
                            nawet Prezydent Hu takimi dysponowal). Ale informacji o jakichs
                            masowych masakrach nie kupuje, i tyle - nie ma na nie dostatecznego
                            pokrycia w faktach, a przeciez w dobie Web 2.0 i telefonow z
                            aparatami o to nie trudno.

                            > Jeśli jesteś w tym punkcie mądrzejszy od 3/4 świata

                            W sumie to jakby policzyc (i odjac ludzi bez wyksztalcenia lub z
                            zupelnie innymi specjalizacjami, analfabetow, zajetych praca
                            Azjatow), to nawet i w tej pozostalej 1/4 nie znajdzie sie tak wiele
                            osob w miare zorientowanych w tematach zwiazanych z chinska
                            polityka :P

                            > cóż, chybam niegodny z tobą rozmawiać...

                            A mimo to z Toba rozmawiam! Widzisz, jaki ja dobry! :D
              • Gość: student sinologii Re: One World, One Dream - One China! IP: 140.127.43.* 28.08.08, 21:13
                Sadzac po ilosci anty-chinskich komentarzy na wszelkich forach i pod
                masa artykulow, wcale bym sie nie zdziwil, gdyby spora szesc
                protybetanskich aktywistow niewiele poza siedzeniem na necie robila.

                Widze, ze nie jestes w stanie obyc sie bez osobistych wycieczek (na
                dodatek nietrafionych)...

                Skoro tresc mojej odpowiedzi nie jest dla Ciebie jasna, to
                wytlumacze w bardziej przystepny sposob:
                Napisalem, jakie skutki wywola powstanie niepogleglego lub bardzo
                autonomicznego Tybetu. Ty skwitowales powazna argumentacje wylacznie
                dosc naiwnym odwolaniem do pseudo-analogicznej sytuacji w Europie. A
                to z kolei dowodzi, ze nie rozumiesz, czym sa separatyzmy
                nacjonalistyczne i etniczne w Azji.
                • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 29.08.08, 22:23
                  > Sadzac po ilosci anty-chinskich komentarzy na wszelkich forach i pod
                  > masa artykulow, wcale bym sie nie zdziwil, gdyby spora szesc
                  > protybetanskich aktywistow niewiele poza siedzeniem na necie robila.

                  Dobre i to. A co uważasz że powinni jeszcze robić? Szurmować ambasadę Chin? A
                  nie przyszło ci do głowy inne wytłumaczenie przewagi ilości protybetańskich
                  pastów - że po prostu ludzi o takich pogladach jest więcej?

                  > Widze, ze nie jestes w stanie obyc sie bez osobistych wycieczek (na
                  > dodatek nietrafionych)...

                  Przypomnę ci, że ty zacząłeś tę zabawę tekstem:

                  > I to Twoj jedyny argument, tyle zdolales wymyslic w ciagu tych
                  > kilkudziesiecu godzin pomiedzy opublikowaniem mojego posta a Twoja
                  > odpowiedzia?

                  > Skoro tresc mojej odpowiedzi nie jest dla Ciebie jasna, to
                  > wytlumacze w bardziej przystepny sposob:
                  > Napisalem, jakie skutki wywola powstanie niepogleglego lub bardzo
                  > autonomicznego Tybetu. Ty skwitowales powazna argumentacje wylacznie
                  > dosc naiwnym odwolaniem do pseudo-analogicznej sytuacji w Europie. A
                  > to z kolei dowodzi, ze nie rozumiesz, czym sa separatyzmy
                  > nacjonalistyczne i etniczne w Azji.

                  Nie wiem, czym sa separatyzmy w Azji, nie znam się tez na fizyce kwantowej.
                  Wiem, że sam bym nie chciał zostac poświęcony na ołtarzu polityki - jak
                  wielokrotnie to czyniono z Polską - i nie życzę tego Tybetańczykom. To logiczne
                  stosowanie reguły nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, prawda?
                  • billy.the.kid Re: One World, One Dream - One China! 31.08.08, 16:05
                    na tem forumie tylko ty zostałeś-jedyny walczący. masz rację - z iskry
                    rozgorzeje płomień.
                    • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.gprs.plus.pl 05.09.08, 20:02
                      I jak to się ma do meritum?
                  • Gość: student sinologii Re: One World, One Dream - One China! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 22:03
                    > Dobre i to. A co uważasz że powinni jeszcze robić? Szurmować
                    ambasadę Chin?

                    Mialem na mysli cos innego... Pracowac, uczyc sie itp. ;)

                    > A nie przyszło ci do głowy inne wytłumaczenie przewagi ilości
                    protybetańskich
                    > pastów - że po prostu ludzi o takich pogladach jest więcej?

                    Oczywiscie, ze jest wiecej. W koncu tego typu manipulacje, jak
                    nagonka na Chiny, skierowana jest wlasnie na masy. A ze dla
                    mediow "zla wiadomosc to dobra wiadomosc", to zamieszki w Tybecie -
                    tak, jak kazdy inny kryzys czy wojna - to dobra okazja, by zrobic
                    show i zwiekszyc ogladalnosc czy ilosc sprzedanych egzemplarzy
                    gazety (tu kieruje pozdrowienia do marketingowcow GW, ktorzy co
                    kilka dni wrzucali jakies protybetanskie gazety, zeby wspomoc
                    sprzedaz i kurs akcji Agory - ot, business is business).

                    > Nie wiem, czym sa separatyzmy w Azji, nie znam się tez na fizyce
                    kwantowej.

                    A ja wlasnie na tyle sie znam (na realiach politycznych Azji, nie
                    fizyce kwantowej ;) ), by zdawac sobie sprawe, jaka straszliwa
                    lawine uruchomilby niepoglegly Tybet. A, jak juz gdzies wspomnialem,
                    nie jest to moje widzi-mi-sie, a obawy przywodcow panstw z calej
                    Azji i Oceanii (stad np. bardzo wstrzemiezliwa reakcja wladz
                    Australii czy Nowej Zelandii, bo w pozarze Chin, Indii, Indonezji
                    czy wyspiarskich panstewek Zachodniego Pacyfiku i ich popazy).

                    > Wiem, że sam bym nie chciał zostac poświęcony na ołtarzu polityki -
                    jak
                    > wielokrotnie to czyniono z Polską - i nie życzę tego Tybetańczykom.

                    Realpolitik... Zyjemy w takim swiecie, w jakim zyjemy, i trzeba
                    umiec w nim funkcjonowac. W polityce nie ma miejsca na idealy. A w
                    interesie Polski nie jest wchodzenie w droge Chinom.

                    > To logiczne
                    > stosowanie reguły nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, prawda?

                    Powiedz to premierowi Tuskowi, przez ktorego zapalczywosc sasiad
                    stracil szanse na kontrakt z pewna chinska firma wart kilkaset
                    tysiecy. I moze teraz szanowny pan premier, obronca ucisnionych odda
                    mu te pieniadze z wlasnej kieszeni?
                    • Gość: Acro Re: One World, One Dream - One China! IP: *.aster.pl 28.09.08, 19:28
                      Gość portalu: student sinologii napisał(a):

                      > > Dobre i to. A co uważasz że powinni jeszcze robić? Szurmować
                      > ambasadę Chin?
                      >
                      > Mialem na mysli cos innego... Pracowac, uczyc sie itp. ;)


                      I bron boże nie dopominać się o swoje prawa... To byłaby wygodna sutuacja dla
                      każdej dyktartury, prawda?
                      >
                      > > A nie przyszło ci do głowy inne wytłumaczenie przewagi ilości
                      > protybetańskich
                      > > pastów - że po prostu ludzi o takich pogladach jest więcej?
                      >
                      > Oczywiscie, ze jest wiecej. W koncu tego typu manipulacje, jak
                      > nagonka na Chiny, skierowana jest wlasnie na masy. A ze dla
                      > mediow "zla wiadomosc to dobra wiadomosc", to zamieszki w Tybecie -
                      > tak, jak kazdy inny kryzys czy wojna - to dobra okazja, by zrobic
                      > show i zwiekszyc ogladalnosc czy ilosc sprzedanych egzemplarzy
                      > gazety (tu kieruje pozdrowienia do marketingowcow GW, ktorzy co
                      > kilka dni wrzucali jakies protybetanskie gazety, zeby wspomoc
                      > sprzedaz i kurs akcji Agory - ot, business is business).
                      >

                      Ach, ta niedobra Agora...


                      > > Nie wiem, czym sa separatyzmy w Azji, nie znam się tez na fizyce
                      > kwantowej.
                      >
                      > A ja wlasnie na tyle sie znam (na realiach politycznych Azji, nie
                      > fizyce kwantowej ;) ), by zdawac sobie sprawe, jaka straszliwa
                      > lawine uruchomilby niepoglegly Tybet. A, jak juz gdzies wspomnialem,
                      > nie jest to moje widzi-mi-sie, a obawy przywodcow panstw z calej
                      > Azji i Oceanii (stad np. bardzo wstrzemiezliwa reakcja wladz
                      > Australii czy Nowej Zelandii, bo w pozarze Chin, Indii, Indonezji
                      > czy wyspiarskich panstewek Zachodniego Pacyfiku i ich popazy).
                      >

                      Piękne, tylko nie na temat.

                      > > Wiem, że sam bym nie chciał zostac poświęcony na ołtarzu polityki -
                      > jak
                      > > wielokrotnie to czyniono z Polską - i nie życzę tego Tybetańczykom.
                      >
                      > Realpolitik... Zyjemy w takim swiecie, w jakim zyjemy, i trzeba
                      > umiec w nim funkcjonowac. W polityce nie ma miejsca na idealy. A w
                      > interesie Polski nie jest wchodzenie w droge Chinom.
                      >


                      Nie odpowiedziałś - chciałbyś dla swiętego spokoju zostac posiwecony w ramach
                      realpolityk? No najeżdza na nas Rosja - i trudno, mamy stac się jej częścią,
                      żeby czasem Nimcy nie staciły dostaw taniego gazu?

                      > > To logiczne
                      > > stosowanie reguły nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, prawda?
                      >
                      > Powiedz to premierowi Tuskowi, przez ktorego zapalczywosc sasiad
                      > stracil szanse na kontrakt z pewna chinska firma wart kilkaset
                      > tysiecy. I moze teraz szanowny pan premier, obronca ucisnionych odda
                      > mu te pieniadze z wlasnej kieszeni?

                      ty pewno bys od faszystów mydło kupował, bo realpolityk, kontrakty itd?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka