Hesja - samoboj SPD

03.11.08, 22:20
Pani Ypsilanti miala szanse na przejecie wladzy przez SPD. Zieloni byli raczej
za. Cios w plecy przyszedl od kolezanek z wlasnej partii:

www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,588236,00.html
Moze kobiety nie lubia kobiet u wladzy?

PF

    • g-48 Re: Hesja - samoboj SPD 03.11.08, 22:23
      Mnie by bylo obojetnie kto by wygral byle by ten arogancki pysk
      Kocha stracilby by mi sie z monitora.
      • polski_francuz Re: Hesja - samoboj SPD 03.11.08, 22:27
        A to wlasnie on wygral. I boje sie, ze moze ta arogancja przyciagnela abtrünnige
        spdowki.

        PF
        • g-48 Re: Hesja - samoboj SPD 03.11.08, 22:34
          A to wlasnie on wygral. I boje sie, ze moze ta arogancja
          przyciagnela abtrünnig
          > e
          > spdowki.
          On tylko prowadzi Landtag a nie jest jego szefem do nastepnego razu?
          To samo zaczyna sie na Bayerach.
          • swojak19 Niekoniecznie samobój 03.11.08, 22:43
            Sojusze z postkomunistami nie są w zachodnich landach mile
            widziane.Paradoksalnie może to im wyjśc na dobre.Nie każdy prze do
            władzy za wszelką cenę.
    • eva15 Mylna diagnoza p_f 04.11.08, 15:49
      polski_francuz napisał:

      > Moze kobiety nie lubia kobiet u wladzy?

      Niestety, pudło. Stoją za tym mężczyźni. Metzgerowa(czyli żona
      rzeźnika, inna rzecz, że jest on adwokatem)jest synową G. Metzgera -
      w 2. pokoleniu Oberbürgermeistra (w międzyczasie a.D.) Darmstadtu.
      Mezgerowie to stara, zacna skądindąd (antyfaszystowska jak prawie
      cała SPD w czasie wojny i przed) zasiedziała rodzina prawników -
      polityków z prawego skrzydła SPD (Seeheimer Kreis), trzęsąca nieóle
      partią lokalnie, sfilcowana jakby nieco z bosami gospodarczymi(m.in.
      via duża kancelaria adwockacka) i nielubiąca alegicznie die Linke.
      Tja, każdy ma jakieś swoje zobowiązania. Niektórzy z SPD posądzili
      dzisiaj tych Abtrünnige o sprzedajność (spór idzie głównie o
      politykę energetyczną w Hesji).

      de.wikipedia.org/wiki/G%C3%BCnther_Metzger
      de.wikipedia.org/wiki/Ludwig_Metzger
      de.wikipedia.org/wiki/Dagmar_Metzger


      • polski_francuz Errare humanum est 04.11.08, 16:04
        Cos dosc slusznego wyczytalem w twoich wierszach: opor przeciwko Die Linke.
        Jesli juz diagnozowac te porazke, to moze wlasnie poprzez spd-opor przeciwko
        partii Lafontaine'a.

        Ale, moim zdanie, wladza to wladza. I wypuszczenie jej z reki pani Ypsilanti
        bylo glupie.

        I skoro juz wiesz wszystko o koligacjach w Hesji, to mi wytlumacz skad to
        nazwisko: Ypsilanti?

        I jeszcze jedna uwaga. Nasuwa sie podobienstwa do porazki "der rote Heidi" w
        Schleswig-Holstein. Tam jednym glosem chyba. I to meskim. Wiec moze diagnoza
        powinna brzmiec: mezczyzni nie lubia kobiet u wladzy, wa?

        PF
        • eva15 Errare humanum est- to nic, nie ma omnipotententów 04.11.08, 17:04
          Owszem to zażarta ambicjonalna walka prawego skrzydła SPD przeciw
          die Linke, ale także zażarta walka różnych bossów-lobbyistów o swoje
          korzyści gospodarcze.

          Ypsilanti nazwywa się tak naprawdę Koperek(Dill)z domu (pochodzi z
          głuchej prowincji w Hesji) a mieszka z niejakim Storkiem. Ypsilanti
          to nazwisko jej dawno temu rozwiedzionego greckiego eks-męża. Mam
          wrażeni, że nosi je z uporem po to, by pokazywać, że się
          solidaryzuje z Auslaendrami.

          Koch mówił obraźliwie i z lekka rasistowsko w czasie kampanii
          wyborczej: "czy chcecie by rządzili wami Ypsilanti i Al-Waziry"?

          >Wiec moze diagnoza powinna brzmiec: mezczyzni nie lubia kobiet u
          >wladzy, wa?

          Jako mężczyzna powinienieć to najlepiej wiedzieć. Ja mam wrażenie,
          że to stwierdzenie jest chyba bliższe prawdy.
          • polski_francuz Re: Errare humanum est- to nic, nie ma omnipotent 04.11.08, 19:08
            "Mam wrażenie, że nosi je z uporem po to, by pokazywać, że się
            solidaryzuje z Ausländerami."

            Grecy sa szanowani w Niemczech. Ale tym niemniej to sympatyczny gest.

            "Koch mówił obraźliwie i z lekka rasistowsko"

            Quel con!

            "Jako mężczyzna powinienieć to najlepiej wiedzieć."

            Spychasz mnie na sliski grunt psychologii. Powiedzmy, ze jako Polak akceptuje
            kobiety u wladzy latwiej niz czynia to Niemcy. Co, ponoc, ma zwiazek z tym ze
            Sarmaci walczyli swoje beznadziejne i przegrane wojny zostawiajac kobiety w
            domu. A tam mialy pelna wladze. Pani Suchocka byla dosc wczesnie premierem by
            poprzec to dowodem.

            Czy kobiety sa lepsze u wladzy? Mysle, ze sa dopiero w fazie zdobywania
            doswiadczenia. Podoba mi sie nasza minister pani Lagarde. Bo jest z Bretanii,
            lubi Polakow i, last but not least, bo ma jaja. Ale znaczace kobiety troche
            udaja mezczyzn, pani Tchatcher przykladem. Powiedzmy tez, ze sa pewnie troche
            bardziej konstruktywne. Nie znam dyktatora - kobiety.

            I ostatnia uwaga, ktora comes to my mind. Zaslyszana w nocnym radiu francuskim.
            Kadry kobiece sa bardzo bezwzgledne tutaj we Francji. Co jeden radiosluchacz
            wytlumaczyl po marksistowsku. Szefowie biora kobiety na middle managment
            positions bo zarabiaja mniej i sa bardziej im posluszne - wlasnie w
            bezwzglednosci wobec podwladnych.

            Tyle mi do glowy przychodzi.

            Pozdro

            PF
Inne wątki na temat:
Pełna wersja