Dodaj do ulubionych

Potomkowie....

28.12.08, 11:41
...Europejczyków, bez wyjątku wszystkie nacje, stali sie
największymi mordercami ludzkości..... bezwzględnie dokonując rzezi
rdzennych mieszkańców Ameryki, pozbawiając ich domostw, rodzin,
kultury, obyczajów......

Dlatego przychodzi czas prawdy dla białego człowieka. Czy potrafił
się będzie opanować, czy potrafił sobie będzie przypomnieć kulturę,
obyczaje, wiarę i wartości swoich przodków ???? .....

Czy też pójdzie w otmęt cywilizacji śmierci, kultu pieniądza,
patologicznego egoizmu. W imię wolności jakkolwiek rozumianej
odrzuci prawo naturalne podtrzymania gatunku ludzkiego, przyzwoli na
zbijanie nienarodzonych, uśmiercanie ludzi
nieproduktywnych /starych, chorych/... takie filozofie na urządzanie
Świata już były /hitler, stalin.... /

Więc co tu mówić o zagrożeniach imigrantów !!! przecież Oni chcą
wrócić na swoje ziemie, na swoje posiadłości......
Obserwuj wątek
    • scorpioletta Re: Potomkowie.... 28.12.08, 11:43
      ... na kanwie poniższej wypowiedzi...

      wiadomosci.onet.pl/1171036,2678,1,hiszpanska_ameryka,kioskart.html
    • j-k W czym jest problem, chicquita? 29.12.08, 10:02
      Gdyz nie widze...
      Chcesz walczyc z naturalnymi trendami, czy je popierac?

      Ameryka stanie sie za jakis czas krajem dwujezycznym...
      A ze kocham hiszpanski - to nie widze problemu.

      Yo no veo problema, chiquita :)))
      • de_oakville Re: W czym jest problem, chicquita? 29.12.08, 16:33
        Moj pierwszy "kontakt" z Ameryka mial miejsce bardzo dawno temu w polskim kinie.
        Jako uczniak szkoly podstawowej (1 lub 2-ga klasa) dostalem sie "fuksem" na film
        "Rio Bravo". Moi rowiesnicy mowili, ze w tytule filmu jest "rio" (ryjo), bo beda
        sie bic czesto "po ryju". Wzbudzilo to moja ogromna ciekawosc. Potem bawilem sie
        w Indian lub w kowboi, a takie wyrazy pochodzenia hiszpanskiego jak "sombrero",
        "rancho", "pueblo" itp. brzmialy dla mnie bardziej z amerykanska (przynajmniej
        rodem z "Dzikiego Zachodu") niz wyrazy czysto angielskie (angielski w tamtych
        czasach kojarzyl mi sie bardziej ze "Swietym", ktorego gral w angielskim serialu
        Roger Moore niz z Ameryka). Tak wiec Meksykanie i meksykanskie pogranicze to dla
        USA nic nowego. Nawet pijak z "Rio Bravo" to byl "borachon", czy jakos podobnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka